roody102 08.08.03, 05:11 Szkoda by było, gdyby zniknął. Przecież to nie jest arteria główna, można go tam zostawić. Znaczy położyć. Na pewnych rzeczach nie warto oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: klops Re: Kawęczyńska do remontu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 10:57 a moze zostawic male fragmenty pelniace role "lezacych policjantow", zeby ktos kto przechodzi mial moznosc wyobrazenia sobie jak to wygladalo a mieszkancy beda mieli asfalt i nie beda mieli huku bmw z "karkami" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: Kawęczyńska do remontu 08.08.03, 12:52 Bywam w tym rejonie dość często. Sporo się tam zmieniło. Praktycznie dawno już zmieniono nawierzchnie wszystkich bocznych uliczek, które miały "kocie łby" wraz z pseudorynsztokami po bokach. Teraz jeździ się tamtędy znacznie lepiej. Oczywiśce, że bruk jest "klimatyczny" i trochę go szkoda. Dobrze więc by się stało by wzorem Ząbkowskiej zostawić choć niewielki kawałek np. przed przejściem dla pieszych. Raz by "przypominał", dwa w sposób naturalny zmuszał kierowców do zwolnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolorado banda prymitywów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.03, 21:13 Pani Zofia Raszyńska i jej sąsiedzi niech zmykają na drzewo! Ja kocham to miasto, ale jeśli już nic się nie ostatnie z jego historyczności, emigruję. Odpowiedz Link Zgłoś
chaladia Ja wyemigrowałem właśnie z powodu tej... 08.08.03, 21:46 ... historyczności. Mieszkałem na Kawęczyńskiej 40 lat. Mój dziadek był głównym księgowym Warszawskich Tramwajów przed wojną i z tego powodu otrzymaliśmy służbowe mieszkanie na Kawęczyńskiej 16. Przed wojną Szmulowizna bardzo szybko się rozwijała. Po wojnie wszystko stanęło w miejscu, co gorsza powstały liczne blokowiska zasiedlane żulią znacznie gorszą od zamieszkujących Szmulki "cwaniaków". Przez chwilę wydawało się, że po 1989 roku sytuacja ulegnie poprawie: fabrykę mebli przekształcono w wyższą uczelnię, na Ząbkowskiej zbudowano sporo budynków nawiązujących lepiej lub gorzej do przedwojennej architektury, powstały jakieś biurowce i parę plomb mieszkalnych, wyasfaltowano sporo uliczek... I nagle "padła" budowa osiedla w Ogródku Jordanowskim na Otwockiej (ogródka mi nie żal, bo już wcześniej był tylko ostoją pijaczków), zablokowano wiele innych inwestycji - komu to przeszkadzało? Panowie i Panie Ochroniarze Klimatu Warszawy - to miasto, to nie skansen, w tym mieście zyją ludzie i jeśli mają w nim żyć, to muszą mieć do tego warunki! Osobom protestjącym przeciw wymianie bruku proponuję pomieszkanie na parterze przy ulicy brukowanej "kocimi łbami", najlepiej w drewniaku ogrzewanym węglowymi piecami z paliwem noszonym z komórki na zapleczu. Odpowiedz Link Zgłoś