Gość: Widok 9
IP: 195.117.228.*
20.06.01, 15:22
Kolega właśnie sprzedał mi pomysł na finanse potrzebne do budowy metra. Oto on
(ten pomysł): Jak jeździmy na urlopy to wszędzie karzą nam płacić klimatyczne.
Jest to dosyć (ha, ha) niski podatek za coś czego nie ma (czy ktoś widział
czyste powietrze?). Gdyby w Warszawie pobierać niższe opłaty za specyficzne
nasze powietrze? Warszwskie powietrze widać przynajmniej. Kto by płacił? Jak
wszędzie- czyli przyjezdni. Np. za każdy dzień 1 zł via Pracodawca do
Warszaskiej skarbonki. Co osiągniemy? 1. "METRO 2" w cztery lata, 2. Dalej
będzie można twierdzić, że cała Polska buduje Warszawę, 3. Płacący podatek nie
będą narzekać na komunikację bo widzą i "czują w kieszeni" koszty jej
utrzymania. Już widzę oczami wyobraźni 4 linie metra, autostrada do Wrocławia
i Poznania, superszybki pociąg Łódź- Warszawa Centralna. No a przede
wszystkim 'joby" lecące na głowę piszącego te słowa. ;) Ale cóż - pomysły
niepopularne są krytykowane .
PS.
Proszę bez "mięcha"