Gość: mzb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 23:31 Boże, ale bzdury. Tzn. sam artykuł całkiem fajnie napisany - i tu gratki dla autorów. Ale całe te 'kursy podrywu' to żenada... Jaka kobieta się na to nabierze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Speed Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.gprs.plus.pl 09.02.08, 01:22 Niezła ściema Adept-bezrobotny informatyk próbujący utrzymywać sie z uwodzenia Solid- żeden pracownik marketingu - jak zawsze kłamie. Całe forum śmieje się z jego ilości poderwanych dziewczyn Adventurer - student weterynarii jedyny który ma pojęcie o uwodzeniu ale są tacy co sie nabierają. Ja bylem jednym z nich i nic mnie nie nauczyli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łowca lamerów Troszeczkę coś w tym jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 09:56 Czytałem pana Batko - tego od manipulacji. Od tego czasu widzę czarne na białym, jak próbuje nam się wciskać różne produkty marketingowe, np. kurs uwodzenia. Mnie już pan Batko nie wciśnie kursu uwodzenia, bo właśnie dzięki niemu nauczyłem się, że to ściema :-) Zresztą, być może ktoś nauczy się podrywania, ale na pewno nie kochania. A kto jest kochany, ten nie musi podrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
zupa_wolowa Ciekawe, czy facet po takim kursie przekonałby 11.02.08, 15:46 kobietę do czegoś takiego: Seks dla sportu Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ciekawe, czy facet po takim kursie przekonałb 11.02.08, 18:41 Widzę, że dziennikarze dotarli do tematu. Znałam to z internatu już od kilku lat. Znalazłam fora "kursów uwodzenia" przypadkiem w googlach. Zabawne, że w czasach, gdy były jeszcze mało popularne, ich adepci kreowali się na istną sektę. Panowie z grupy pana Batki nazywali się wzajem "braćmi" i przerzucali "zawodowym" slangiem. Niby żeby żadna kobieta która wejdzie na forum nie rozgryzła ich metod, hłe hłe. Potem biznes się rozkręcił, wydano w księgarniach jakieś podręczniki podrywu i na kursy zaczęło przychodzić coraz więcej smarkaczy z liceum. A na forach to nawet gimnazjum. Nie śledzę już tego zjawiska, ale przez pewien czas przeglądanie tych forów stanowiło wesołą rozrywkę dla mnie i moich kolegów z pracy. Oto nasz ulubiony cytat: "po 10 min rozmowy kiedy ustawiłem laskę tyłem do mnie na masaż jakoś na parę sekund przystałem co wykorzystał to jakiś pieprzony makaron" :-)))))))))))) ( Źródło: www.warsawlair.pl/wlf/viewtopic.php?t=55 ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kark Re: Ciekawe, czy facet po takim kursie przekonałb IP: *.net136.okay.pl 11.02.08, 19:46 nie wierze w opowiastke nr 1 na tym forum (dalszych juz nie czytalem). nie ma takiego faceta, ktory nie zareagowalby na drugiego chuopa laszacego sie do jego kobiety. jak dla mnie bujda, bo tam powinno byc totalne zgnojenie werbalne albo fatality, jesli abstyfikant nie zrozumial przekazu slownego. oni sobie chyba sami te teksciki pisza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIu Re: Troszeczkę coś w tym jest... IP: *.chello.pl 11.02.08, 18:36 hehe, widac ze artykul pisala obrazona kobieta, na to ze tak latwo jest je podejsc:) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Troszeczkę coś w tym jest... 11.02.08, 18:59 Jak już pisałam powyżej, przez pewien czas śledziłam z zainteresowaniem te kuriozalne zjawiska w internecie, więc orientuję się jak to działa. Różne sztuczki autoprezentacji pokazywane na tych kursach na pewno działają. Nawet śmiem twierdzić, że niektóre z tych sztuczek działają na samych delikwentów - uczą ich większej odwagi i dystansu do siebie. I to jest pozytywne. Natomiast jedną wielką ściemą jest nauczanie uniwersalnych tekstów "działających na kobiety" itp pierduł. Ściemą są też tradycyjne pokazy trenera w hallu hotelu ("Zaraz wam pokażę, jak to się robi! Widzicie tę tam laskę? W minutę wezmę od niej numer telefonu!"). Tylko naiwny nie pomyśli, że laska nie jest podstawiona. Prawdopodobnie też część treningów w klubach (gdzie trener pokazuje "cel") jest na podstawionych kobietach. Przede wszystkim jednak ściemą jest nauczanie podrywu w klubach. To żadna sztuka podrywać chętne nagrzane panny, które dokładnie po to przychodzą do lokalu, aby zostać poderwane. Jeszcze jedna ciekawostka: Ponieważ, jak słusznie mówi psycholog, związki uzyskiwane tymi metodami są wybitnie krótkotrwałe - to kursantom wciska się ideologię gloryfikującą przelotne związki. Prowadzący kursy niby uczą manipulacji, ale również wywierają manipulację na kursantach. Kursant rozczarowałby się, gdyby się okazało, że po kursie nie potrafi zdobyć partnerki na całe życie. A zatem trzeba kursantowi jasno powiedzieć, że kursy podrywu są tylko dla tych, co lubią szybkie przygody (prawda), oraz wmówić, że właśnie taki styl życia jest miarą prawdziwej męskości (a to już manipulacja). Kursantom mówi się: Monogamiści to w gruncie rzeczy looserzy. Po naszym szkoleniu zobaczysz, że właśnie szybkie przygody to jest to, o co chodzi w twoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fa Re: Troszeczkę coś w tym jest... IP: 80.48.221.* 06.08.09, 00:01 He he jestem ciekaw jak chłopaczek dajmy na to informatyk, ma znalesc sobie panne na całe zycie skoro nawet nie wychodzi z domu bo sie boi ludzi i kobiet. A po takim kursie przynajmniej nie bedzie sie bał zagadac do pierwszej lepszej kobitki spotkanej na ulicy.Po takim kursie bedzie miał wieksze szanse znalezc sobie zonke i szczecie, niektórym przychodzi to z łatwoscią bo wyssali to z mlekiem matki a inni muszą bulic grube pienądze, ale coż lepiej zabulic i coś robić niz siedzieć przed kompem i pierdzieć w krzesło i czekać az jakaś laska sama zapuka do dzwi. NLP to nie są wyuczone teksty którymi sie sypie jak automam z pobliskiego baru złotówkami. Jak nie wiecie co to jest to po co sie udzielacie..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CEZARY AAAaaaa jaaaa IP: *.uilenstede.casema.nl 11.02.08, 19:23 A ja, to moją Mariolkę zapoznałem w bibliotece ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Recoil Re: Wciskanie kitu, czyli "kurs uwodzenia" IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 13:57 Tak, to jest ściema - wiem o tym najlepiej, ponieważ prowadziłem z nimi kiedyś te szkolenia. Solid "pracownikiem marketingu?" LOL. To bezrobotny były handlowiec/akwizytor. Jeżeli chodzi o kłamanie co do liczby zdobytych kobiet - tak, Solid notorycznie kłamał (kłamie nadal?) w tej kwestii. Recoil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xea Re: Wciskanie kitu, czyli "kurs uwodzenia" IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.02.08, 23:48 solid to pedał, zapisałem sie na kurs, a ten kretyn sam sie do mnie dobierał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kovatcho Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.autocom.pl 12.02.08, 01:31 Brawo, swietny artykul. Z zaciekawieniem przeczytalem go w calosci co nie czesto sie zdarza. Ja jednak mysle ze cos w tym jest. Ogolnie sa to sposoby jak zwrocic na siebie uwage dziewczyny i ja zatrzymac. Niemniej jednak wydaje mi sie, ze podobne "techniki" mozna stosowac bedac soba, nie chodzac na zaden kurs. Na czym przeciez polega flirt i uwodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobromir Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.derby.waw.pl 09.02.08, 09:10 > Jaka kobieta się na to nabierze? Tępa i pusta - typ "solarium". Jeśli ktoś ma takie ambicje - to nabijajcie kasę cwaniakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lancet Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.chello.pl 09.02.08, 12:29 Nie wiem kto za to płaci ,kogo interesuje taki denny temat? Przeczytałem ten artykuł i jestem zażenowany. Sztuka uwodzenia?Sztuka ??? Haha sztuka mięsa -nic więcej. Drodzy autorzy weżcie się za porządną pracę, szkoda czasu i atłasu na recenzje z kursów uwodzenia. 3/4 z tych akademii to kolesie z wielką traumą którzy odstawieni od piersi mamusi poszukują możliwości dowartościowania swojego ego. Co do kobiet ,sprawa jest prostsza.Młode dziewczyny zawsze są podatne na lekką manipulację, do flirtu nie trzeba kursów,żeby sprzedawać siebie trzeba mieć jakąś wartość w sobie. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukuryk Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.chello.pl 09.02.08, 13:09 Myślę, że te kursy są bardzo skuteczne na takie Panie, jak ta video.i123.pl/filmy/555/Blondynka_Oksana Jeśli ktoś szuka czegoś więcej niż szybkiego lodzika, to kursik odradzam jako nieskuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.jmdi.pl 11.02.08, 15:40 filmik świetny... uśmiałem się.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.chello.pl 11.02.08, 18:38 taka sztuka najlepiej działa na studentki różowej uczelni sgh. mniej wiecej 9/10 jestes w ten sposob w stanie zlapac. Baby nie maja zadnych wyrzutow sumienia jak bawia sie fAcetami - dlaczemo ja mam miec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle Kocham Was Panowie ! IP: *.171.85.211.crowley.pl 12.02.08, 13:37 Artykuł mnie zdołował, że tylu jest zdesperowanych facetów, co to nic nie mają kobiecie do zaoferowania poza "buractwem", ale większość komentarzy wskazuje na to że jednak trzymacie fason. Zyczę powodzenia mierzonego "jakością" a nie "ilością". Pamiętajcie o jednym, przy naprawdę fajnej dziewczynie trzeba się jednak trochę wysilić, bo większość tych "sztuczek" dobrze zna i przyprawiają ją o mdłości. A że desperatek nie brakuje to też prawda, tylko czy o takie Wam chodzi? Zyczę również ambitnych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.171.85.211.crowley.pl 12.02.08, 14:27 Wypatrzcie sobie kobiete, która się Wam bardzo podoba i adorujcie ją na każdym kroku. Nie ma nic bardziej pociągającego niż ten błysk w oku. Zachowujcie oczywiście odpowiedni dystans, żeby był ten element niepeności, ale ostrożnie żeby nie wyjść na podrywacza i stracić jej zaufanie. W odpowiednim momencie trzeba dystans skrócić, bo nie ma nic bardziej frustrujacego niz wieczny adorator, któremu brak koniec konców odwagi i ... przygotować sie na to ze skrócenie dystansu uda się za trzecim razem (czyli nie zrażac się rzekomym niepowodzeniem, bo dziewczyna może chcieć sprawdzić Waszą determinację). Jest to oczywiście metoda dla wytrwałych oraz pewnych siebie, raczej niepolecana dla facetów z wątłym ego ( a takich nie lubimy). Jezeli facet wystawia sie nam na zranienie to znaczy, ze jest silny i potrafimy docenic to poświęcenie. To tak jak u zwierząt, samiec Alfa ma najwieksze poroże czy ogon, mimo ze z punktu bilogii to tylko niepotrzebny wydatek energii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Troll Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: 212.160.172.* 12.02.08, 14:56 Jesli jestes atrakcyjna - adoratorow masz na peczki - wtedy kolejny adorator nie nie interesuje. Zaintryguje Cie taki, ktory bedzie Cie olewal. Ergo, nie jestes atrakcyjna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.171.85.211.crowley.pl 12.02.08, 16:23 Mylisz sie jestem bardzo atrakcyjna. Adoratorów mam na pęczki (a raczej miałam , bo teraz jestem mężatką). Tytko jak tu z takiego tłumu wyłowić tego jedynego, jak wiekszość chce tylko wyrwać, zeby sie kolegom pochwalić. Ergo, trzeba odpedzać jak się da, aż zostanie ten najbardziej wytrwały. Mój mąż miał inną strategię. Śmieje się, ze "obsikał" teren. I rzeczywiście chodził za mną wszedzie i postawił poprzeczkę tak wysoko, ze inni spasowali, no bo musieliby się bardziej zdeklarować, no a to grozi przecież porażką... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Troll Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: 212.160.172.* 12.02.08, 17:24 Zobaczymy jak dlugo Ci to wystarczy ;) Znaczy bycie na "obsikanym" terenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puknijsie Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.autocom.pl 12.02.08, 15:19 A co jesli on ja kocha nad zycie, a nie ma tego blysku w oku albo ona go nie widzi bo patrzy akurat na tylek innego. Ha ha. "Blysk w oku", to dobre chyba do teledysku z Enrique. A co do tego ma poroze, czy ogon to juz tylko Bog jeden wie. To przeciez sprawniejszy ten jelen co zrani a nie ten co sie da zranic. A jesli chodzi ci o najwiekszy ogon, no to od kolejnych prob on nie urosnie wierz mi. Wiesz, ze dzwoni, ale nie wiesz w ktorym kosciele. Choc skadinad czerpanie przyjemnosci z ranienia musi byc duze skoro trzeba mu to zrobic przynajmniej trzy razy. Ciekawe w jakiej ksiazce to przeczytalas. Adoruj sie sama :D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.171.85.211.crowley.pl 12.02.08, 16:48 Wierz mi. Jestem kobietą , więc wiem co mówię. Bo ale jak wolisz słuchać kolegów zaprawionych w dyskotekowych podrywach wędzonych piękności, to Twoja sprawa. Błysk w oku ma każdy facet, któremu się kobieta podoba, no chyba że patrzy w podłogę, zeby to ukryć. Co do olewania (nawiazujac do poprzedniego postu), to w życiu nie zainteresowałabym się facetem, który mnie olewa, no chyba że udaje, a to da się wyczuć. Jak ktoś kiedyś kąśliwie powiedział, mężczyźnie najbardziej się w Tobie podoba, wrażenie jakie na Tobie zrobił. Ja myśle, że dotyczy to również kobiet. Analogii do poroża kompletnie nie zrozumiałeś. Chodzi mi o to, że tylko silny facet ma odwagę narazić sie na kpiny otoczenia, startując do kobiety, która może go olać, dlatego większość woli oglądać swoje buty. Dystans do siebie to podstawa sukcesu. Trzeba dać sobie szansę i kupić ten los, może wtedy kobieta oderwie ten wzrok od tylka innego. Nie napisałam nić o czerpaniu przyjemności z ranienia, choć pewnie są tacy ludzie. Po prostu atrakcyjna kobieta była tyle raze celem róznych domorosłych donżuanów, ze musi sprawdzic z kim ma do czynienia. No i poza tym trzeba pare razy powiedzieć "nie" myślac "tak", bo to na Was działa, no i dac sie złapać, mając nadzieję że nie tylko o gonienie króliczka Wam chodziło. To jest nasz moment ryzyka ... Pare razy zdażyło mi sie , ze facet od razu spasował i dlatego to piszę w trosce o Was robaczki. Wygląda na to , ze jesteś typem szybko pasującym, nie warto od razu uciekać z podkulonym ogonem liżąć rany (nie tak znowu wielkie - to w końcu tylko Ego). Piszę to z autopsji. Mój mąż ma najmniejsze Ego jakie w życiu widziałam i tym mi właśnie zaimponował. Ale nie od początku mi się podobał i myśle że to stanowi o sukcesie naszego związku. Ale nigdy Go nie raniłam bez powodu, na początku rzeczywiście nie byłam zainteresowana, ale był wytrwały (nie mylić z namolnością, bo zawsze sie szanował). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puknij sie Ciekawostka IP: *.autocom.pl 12.02.08, 18:12 Najpierw piszesz (za was wszystkie, wlaczajac siebie rozumiem, bo co za sens pisac za inne), ze nie lubicie facetow z watlym ego a potem ze two maz ma najmiejsze Ego jakie w zyciu widzialas. No ciekawostka. Ale to nic nowego ze kobieta co innego mowi a co innego mysli. Gdzie wiec szukac konsekwencji. Zamiast napisac wprost, ze facet jest dla Ciebie atrakcyjny fizycznie. To zaden wstyd. Pozdro dla niego. Zycze wam szczescia. A co do twoich strategii i gierek, to chcialbym Ci zwrocic uwage ze zycie to nie Brydz czy tym podobne. !. I tu nie ma jakichs tam, trzech tur, odrzucam, sprawdzam, ryzykuje. Pytanie skad, takie podejscie. Moze od kolezanek skoro mnie to tak ochoczo zarzucasz. Widzisz ja slucham tylko siebie i zdrowego rozsadku. Z tym porozem nadal nie rozumiem do konca, to jakas taka odlegla metafora. Tlumaczysz ze ten jelen(niech bedzie byk, samiec) to silny facet, co ma odwage narazic sie na kpiny otoczenia. Ja pytam, jakiego otoczenia. Jesli on jest zainteresowany nia, ona nim, to na jakie otoczenie maja niby zwracac uwage. I co to w ogole otoczenie obchodzi. Moze warto je zmienic, ale do samego "podrywu" ono nic nie wnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIRMAC Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 18:25 Elle, dzięki za tego posta, bo już zacząłem wierzyć że ci durnie mają rację i coś jest ze mną (a przy okazji i z Wami) nie tak. Mam nadzieję że większość kobiet (również tych atrakcyjnych jak się okazuje) myśli w podobny sposób. Do tej pory jakoś ucierał mi się stereotyp: atrakcyjna kobieta = zarozumiała krowa, który daleko mnie od takich odrzucał, wyzbywając mnie przy tym dla Was szacunku wogóle jako kobiet. Jeśli umysł i emocje kobiety działają rzeczywiście tak jak piszesz (bez cynizmu i wyrachowania), no to widzi mi się że świat mi tu nabrał znowu kolorków! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mads Re: Mogę Wam zdradzic sekret sukcesu IP: *.chello.pl 13.02.08, 21:34 Droga Elle Ciekawe rzeczy piszesz. Tylko na przyklad ja (majac generalnie malo sukcesow zkobietami) nie potrafie wyczuc granicy miedzy wytrwaloscia a nachalnoscia i albo pasuje szybko albo jestem namolny:) I czasami jestem chyba za malo wytrwaly bo nie chce uchodzic za namolnego. Zreszta z mojego doswiadczenia wynika ze kobieta ktora caly czas adorujesz i okazujesz zainteresowanie moze czuc sie osaczona . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo321 Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.warszawa.dialog.net.pl 17.04.08, 22:12 Łał, lancet, ty to chyba jestes po psychologii, albo co najmniej jakas ksiazke o psychologii czytales! Szaconek, ale ich rozgryzles! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adas M Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.aster.pl 09.02.08, 19:26 Gó.. opanowało świat!!! Pozdrawiam frajerów którzy są po, w trakcie a w szczególności tych, którzy pomyśleli żeby się zapisać na taki kurs. Nie wątpie, że tacy się znaleźli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antynaiwniak naiwniacy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:34 niestety, świat pełen jest naiwniaków, którzy wierzą w to, że warto iść po najmniejszej linii oporu. na takich głównie skierowane są takie kursy, ogłoszenia o "dobrze płatnej pracy przez internet", albo oferty sprzedaży różnych środków na problemy w łóżku albo przedłużenie męskości (w sensie narządu i możliwości ;)), oczywiście "oryginalnych, bez recepty i w pełnej dyskrecjii"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niemcota Re: naiwniacy!!! IP: 87.118.118.* 12.02.08, 13:50 Tak tak internet największą zakałą ludzkości :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antynaiwniak Re: naiwniacy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 15:23 nie internet, tylko ludzie, którzy go wykorzystują w nieuczciwy sposób. sam internet może być bardzo pożyteczny, np. przy normalnej telepracy, czy kupowaniu leków (zwłaszcza tych "wstydliwych") w aptekach internetowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jakietamkonto Re: naiwniacy!!! 12.02.08, 15:48 Gość portalu: antynaiwniak napisał(a): > nie internet, tylko ludzie, którzy go wykorzystują w nieuczciwy sposób. sam int > ernet może być bardzo pożyteczny, np. przy normalnej telepracy, czy kupowaniu l > eków (zwłaszcza tych "wstydliwych") w aptekach internetowych. Oooo dobre, dobre, a możesz mi kupić czopki doodbytnicze na hemoroidy? Albo płyn do irygacji pochwy włącznie z irygatorem? Co jeszcze, może jakiś antybiotyk na rzęsistka pochwowego, gdyż cierpię z powodu upławów. Jakoś się wstydzę iść do apteki żeby mi wymienili takie coś takie do sikania, nie wiem jak się to nazywa, żeby to było różowe, co? A i jeszcze bezpieczny obcinacz do włosów z nosa i ucha! Jak potrzebujesz pompkę do penisa chętnie służę pomocnym ramieniem. :-))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomisio Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.chello.pl 10.02.08, 12:14 Chłopaki wzorują się na książce Gra pana Neila Straussa, który w takich samych kursach uczestniczył w USA.. stosował takie same techniki, itp. Książka jest bardzo dobra w kwestii poznawczej, a w porównaniu do kursu kosztuje jedynie 37,00 PLN. :-) i to wystarczy plus trening w klubach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puknijsie Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.autocom.pl 10.02.08, 15:58 To zwykle naciaganie ludzi. Kobiety tak jak wszystkie samice dokonuja wyborow niezaleznie od meskich "umiejetnosci podrywu". Co to niby ma oznaczac. A nawet jesli istnieje "uniwersalny bajer", nie jest do nauczenia. Najwazniesze to tzw "meskie cechy" w budowie ciala. To tez trudno zdefiniowac, ale jednak szerokosc ramion, obwod klatki piersiowej, wzrost, wielkosc stop ( sam sie zawsze smialem slyszac rozmowy kobiet ). Fizjonomia to oddzielny zbior kryteriow, i tu tkwi wlasciwie najwazniejsze kryterium oceny. Kobiety zwracaja ogromna uwage na wyglad (same spedzaja nad swoim mnostwo czasu). W niewielki sposob wybory maja wyplyw kultura, wybory innych ludzi, czyli krotko mowiac to co jest aktualnie lansowane. Ale decydujaca role maja geny. To nie kobieta wprost zupelnie swiadomie stawia kryteria, ale i cala masa podswiadomych kryteriow warunkowanych przez geny. Tam gdzie tych spelnionych jednoczesnie kryteriow bedzie najwiecej, ze az zapali sie czerwona lampka "SEKS" tam sa i pozytywne reakcje kobiety. Ot i wszystko. To samo jest u mezczyzn, z tym ze kobiety sa bardziej wprawione w takiej ocenie , konsekwentne. Poza tym kobieta czesciej kojarzy pewne cechy wygladu z cechami charakteru (zbiera sobie zbiera) i na tej podstawie ocenia ludzi. Pozycja w hierachii spolecznej to drugie kryterium. To i cala filozofia. Na zakonczenie, jak zostalby waszym zdaniem odebrany ten sam "bajer" podany np. przez A. Zmijewskiego a przez np. J. Bonczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adamson Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.icpnet.pl 07.01.09, 12:51 Czyli rozumiem, że kobiety sa tak samo puste jak te buraki z tych kursów!?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neandertall Dziś miec dziewke to jak słuchac disko polo . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 19:27 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafalluz Bo najlepszy podryw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 23:14 Bo dobry podryw to taki, w którym takie rzeczy robisz naturalnie. Takie mechaniczne stosowanie "otwieraczy", "fałszywych ograniczników czasu" (wszystko z Mystery Method) jest dobre dla tych, którzy nie mają pojęcia, jak w ogóle zacząć (czyli np. ja wcześniej). Potem jednak wchodzi to w krew, staje się częścią osobowości i całe gadanie o tym, że to udawanie kogoś, kim się nie jest, traci oparcie w rzeczywistości. I wtedy dopiero zaczyna się zabawa :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: Bo najlepszy podryw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 23:52 Znam osobiście wiele oóśb z tej "społeczności uwodzicieli" i już nie wyrabiam. Wszyscy to lalusie, którzy udają kogoś kim nie są. Siadają w wielkim rozkroku, głosem udają kozaków, zachowuja sięjak chamy i myślą że są "Alfa". Tak naprawdę są zwyklymi burakami, które przykrywaja się sztuczną maską, która nie daj Boże spadnie i wszyscy zobaczą ich malutkie, prawdziwe ego. Sztuczni, przesiąknięci teoriami, forumowymi dyskusjami, nafazerowani glupimi tekstami, schematami są corz bardziej żałośni. Wielu z nich to filozofowie którzy bredzą o jakichś drogach i torach, o umyśle, o sensie życia, o człowieku, świecie, i tak dalej. Żal mi ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozbawiony Re: Bo najlepszy podryw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 00:02 Nie ma czegoś takiego "Przyjdź na nasze szkolenia, a nauczysz się jak rozpalać kobiety..." itd. Mężczyzna musi sam uczyć się na własnych dośiadczeniach, a nie na jakichś pseudoszkoleniach. NIkt jesczd po trzech dniach nie nauczył się być mistrzem uwodzenia. Tylko sam moze do tego dojść, bez żadnych pomocy. Dla tych trenerów jest to forma łatwego i szybkiego zarobku. Bo tak jest najłatwiej - stworzyć własną stronę, własną grupę, naobiecywać gruszki na wierzbie i zrobić z tego szoklenie za kasę. Potem jak ktoś wraca z takiego szkolenia taki sam jaki był wcześniej (czyli niepewny, bez doświadczenia) to będąc w szoku i rozczarowaniu stara sie na siłę dostrzec pozytywne rzeczy ze szkolenia "byli fajni ludzie, był ten podrywacz z zagranicy, nauczyłem się wielu nowych tekstów" tak tak, a swojej osobowości nie zmienił i wciąż nie ma doświadczenia, wciąż nie potrafi podchodzić do kobiet i podrywać. Wiele tych teorii kłamie. Przekonałęm się o tym na własnych doświadczeniach. Mógłbym tych mitów wypisać całą listę. Teorie są po prostu po to, żeby je sprzedawać. Warszawa przeprasza za takich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
thorn2k1 Re: Bo najlepszy podryw... 11.02.08, 17:41 No kolego uprościłeś strasznie. Trzeba jeszcze dać w łapę dziennikarzynie żeby opisał to w jakiejś gazetce:) W życiu bym nie wpadł na to, że są takie kursy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sphinx Re: Bo najlepszy podryw... IP: *.chello.pl 11.02.08, 18:41 a ty pewnie jestes jakas sfrustrowana laską, ktora facet rzucil bo nie mogl z takim pustakiem wytrzymac, a sex mu sie znudzil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: 83.2.24.* 11.02.08, 16:08 kursy kursami wystarcza pewne ksiazki (za darmo)i doswiadczenie ...kazdy robi w swoim zyciu cos co lubi jedni pija cpaja inni podrywaja jedni potrafia to robic od urodzenia inni potrafia sie tego nauczyc ... co do technik to bardziej dzialaja na te tzw.madrzejsze dziewczyny te puste dalej wola drinka i kluczyki od samochodu:)w kazdym badz razie mi wszystkie te ksiazki na pewno cos daly a ze scignalem z netu to nie placze ze sie nie oplacilo pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cwaniak Jedna wielka kiszka... może mistrzem w tym fachu IP: 217.116.98.* 11.02.08, 16:11 nie jestem, ale wiem jak to działa. Możesz sobie dzięki tym "technikom" wyrwać jedynie laskę jednonocną - jeśli o to Ci chodzi to ok., ale nawet niezbyt wyszukanym klubie nie jest to trudne bez kursów - wystarczy znaleźć laskę, która szuka kogoś jednonocowego akurat i po sprawie... Ale weź bądź mądry i znajdź uniwersalny sposób na laskę, której nie interesuje wyrko pierwszego dnia??? No nie da się przez np. 2 tygodnie klepać formułek z podręcznika "Zaawansowane techniki handlu obwoźnego" przecież... Zgadzam się, że na jednonocowe "bycie sobą" nie działa - święta prawda, ale gdy się z kimś spotykasz dłużej to po takim piątym spotkaniu nawet małpa się zorientuje coś ty za cwaniak. Za swoją obecną to musiałem prawie 1,5 miesiąca biegać i raczej gdybym nie był sobą to by nic z tego nie wyszło, bo po 3-cim spotkaniu by mi się formułki z kursu skończyły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Psycholożka Icek, ty kup los!.. ;) IP: *.aster.pl 11.02.08, 16:24 Moc kursów uwodzenia polega na zmanipulowaniu kursanta - i to własciwie wystarczy do obustronnego sukcesu. Jak to działa? Zacznijmy od tego, kto przychodzi na taki kurs. Otóż przychodzi kolo, który ma problemy w kontaktach z płcią przeciwną, a więc zapewne: 1. łatwe do zranienia ego 2. nieśmiałość 3. brak inwencji i pomysłowości 4. brak wyrobienia vel spontaniczności 5. brak motywacji, która kazałaby mu się przełamać i zacząć podrywać. Kolo idzie na kurs, płaci kupe kasy, poswięca czas, pilnie notuje, odbywa ćwiczenia... Co mu to daje? 1. Skoro wybuli wiele kasy, ma motywację, żeby pod okiem trenera zacząć wreszcie podchodzić do dziewczyn. Skutek: Wśród iluś nietrafień zawsze znajdzie się jakieś trafienie - kwestia dawania sobie szansy i statystyki! W ten sposób, przez powtarzanie zachowania, rodzi sie też coraz większa swoboda, maleje nieśmiałość - zwykły behawioryzm i desensytyzacja, żadne tam NLP. 2. Instruktor niczym w dawnych czasach doswiadczony wuj czy starszy kuzyn podrzuca chłopakowo parę zagrywek - i już biedak, który nie miał żadnego pomyłśu, ma parę opcji. Kłopot z głowy. 2. Odrzucenia i odmowy, których kolo się tak bał, nie bolą, bo coś, co kiedyś chłopak traktował jak raniące olanie, dzięki sprytnej manipulacji kursu zamienia w "niezastosowanie techniki X", "zbyt powolne nawiązywanie relacji Y". I co? Kolo nie czuje się be, bo to nie była olewka, tylko Y zawiódł! Nie myśli "jestem do niczego" tylko "Muszę poćwiczyć X w sytuacji B"! Ego ocalone! ;) Dzięki takiej "oszczędzającej" ego sytuacji chłopak po prostu ma odwagę ćwiczyć pewne zachowania, nie czuje się zraniony, a że płacił, czuje potrzebę realizacji programu kursu czyli ćwiczenia podrywu. Wielki mi NLP! Stary towar sprzedawany za grubą kasę w super opakowaniu. A całą mądrość tych kursów ujmuje krótka opowieść o Icku, który żalił się Bogu, że nie wygrywa na loterii. Bóg si wkurzył i przemówił wreszcie: Icek, ty kup los! I kurs NLP doprowadza różnych opieszałych i przelękłych Icków na loterię po losy - tyle w tym magicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drift Re: Icek, ty kup los!.. ;) IP: *.gprs.plus.pl 11.02.08, 19:11 Całkowita racja. Faktycznie w dużym stopniu jest to nauka olewki, automotywacja no i podniesienie samooceny. Jednak sztuczki o których sie tutaj pisze też działają. Z tego co tu widzę to głównie jest to taka gra z cukierkiem. Masz cukierka pokazujesz i zaraz zabierasz. Większość osób sie na to nabiera... Nie tylko kobiet. ;) Kolesie proponują zagajenie, zainteresowanie w pierwszej fazie znajomości zwykle jest naturalne. Potem tak jak w technikach negocjacji pokazują że to przecież ta druga strona jest bardziej zainteresowana bo my mamy ciekawsze zajęcia... Cóż raczej ameryki to nie odkryli. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: style ;p Re: Icek, ty kup los!.. ;) IP: *.aster.pl 12.02.08, 00:57 ch.u.j nie samoocena. Ona jest czyms trwalszym niz dobry nastroj po olaniu poczucia odrzucenia, a tego panowie ucza. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Icek, ty kup los!.. ;) 11.02.08, 19:13 Bardzo dobra analiza. Dodam jeszcze to, co napisałam kawałek wyżej: Manipulacja polega również na wmówieniu klientowi, że lubi właśnie szybkie przygody (gdy związek trwa zbyt długo, zachęcany jest wręcz do zerwania). A wszystko po to, aby nie poczuł, że metoda działa tylko na bardzo krótkotrwałe związki (przygody raczej). Aby klient nie czuł się rozczarowany towarem, trzeba mu wmówić, że takiego właśnie towaru potrzebował. Dlatego kursantom wciska się, że monogamiści to looserzy, a ideałem mężczyzny jest poligamiczny "samiec alfa". Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Alez bzdury 11.02.08, 16:31 ================================== Az czytac "hadko". Sprobojmy odwrocic role. Kto i gdzie powiedzial, ze to mezczyzni maja uwodzic kobiety? To wlasnie kobiety maja wrodzone zdolnosci do uwodzenia, pozniej, w miare dojrzewania i doswiadczenia, doskonala te techniki. Wlasnie po to, zeby "usidlic" partnera. Przeciez zaden normalny facet nie robi upiekszajacego makijazu, nie spedza godzin w salonach fryzjersko-spa, nie ubiera seksownych strojow, nie obwiesza sie blyskotkami, by na siebie zwrocic uwage. Mezczyzna ma byc schludny, czysciutki i pachnacy. Nic wiecej. Potem juz tylko spokojnie czekac i wybierac. Odpowiedz Link Zgłoś
ewosia Re: Alez bzdury 11.02.08, 16:40 u mnie w hucie jest taki koleś - absolwent takiego kursu. Domaga się, żeby wyrażać emocje kolorami, każe znienacka wymyślac przedmioty i ich kolory albo zarzuca (prawdopodobnie dla sportu) sidła przy ekspresie do kawy. Aż chcę mu powiedzieć, że nie ma co się szarpać na kursy po 3 tysiące, tylko czas przestać udawać, że nie ma brzucha i przestać podciągać sobie spodnie pod mostek (chowa w ten sposób brzuch) bo po pierwsze wygląda jak idiota, jak emeryt z pudełkiem landrynek, ze zduszonym na maksa acz doskonale wyeksponowanym workiem mosznowym, a po drugie ma te spodnie na maksa w tyłek wbite, przez co wygląda jeszcze dramatyczniej. W sumie powiem mu, że za 3 koła zdradzę mu sekret uwodzenia kobiet - nie noś spodni pod mostkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tojatojatoja Re: Alez bzdury 12.02.08, 09:49 ewosia napisała: > W sumie powiem mu, że za 3 koła zdradzę mu sekret > uwodzenia kobiet - nie noś spodni pod mostkiem... :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bożo wporzo Nie wiem jak się uwodzi dziewczęta, ale wiem jak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 16:59 się wyrywa lachony. Jeśli to to samo, to mogę podrzucić wam parę grepsów:)) www.youtube.com/watch?v=Z3N0EdD5m4E&feature=PlayList&p=51C48DF917C11954&index=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc LA Re: Nie wiem jak się uwodzi dziewczęta, ale wiem IP: 67.130.145.* 11.02.08, 17:28 Tomisio ma racje< odwoluje sie do 'The Game'Strausa, znana W USA ale dlaczego to jest biznes w Polsce, W Stanach koledzy ciebie wciagaja w te gre i ucza w klubach, Moze byc tzw opener do dziewczyny:Tell me about yourself besides what you do, your look, and that you are smart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: 89.204.133.* 11.02.08, 17:17 Tak się skałada, że znam tych ternerów ze szkoły Grzegorza, czyli Adepta, Solida itd. Powiem jedno, rozśmieszyło mnie, że takie osoby sa trenerami i uczą uwodzenia innych. Sami byli , albo nadal jeszcze są zakompleksionymi chłopaczkami. Te kursy, to chyba szkoła dla nich. Zapytajcie czy oni mają dziewczyny? Teraz zgrywają się na cwaniaczków, warszawiaków. Adept miał zawsze problem z dziewczynami, no chyba, że znajdzuje jakąś głupiutką na jedną noc. Zmienił image, strój i myśli, że super z niego gość. Ludzie nie nabierajcie się na te ich brednie, szkoda pieniędzy. Zadbajcie o sibie, nauczcie się dobrych manier i jak traktować kobiety, to wtedy ta pseudo kursy na nic wam... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELpublika.pl Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.toya.net.pl 11.02.08, 17:29 Ciekawa rada dla wszystkich mężów: elpublika.pl/Tematy-do-dyskusji/Mezu-pogadaj-z-kochankiem-zony/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WARSZAWIANKA Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: 89.204.133.* 11.02.08, 17:33 Adept to nie trener a dureń i cwaniak! Łysa pała, siadająca w dużym rozkraku, liczy na szybki zysk, bo z tą jego pracą informatyka, bardzo kiepsko!! Dziewczyny i chłopaki, szkoda na takich pieniędzy! Adept bierz się lepiej do porządnej pracy, a nie ró ludziom wody z mózgu! Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Jak na wesolo, to na wesolo 11.02.08, 17:35 ============================= Niesmiertelnej Pamieci, Przyjaciel mojej Rodziny mial niezawodny, wyspiewany nawet sposob na "podryw". Prosze nie poprawiac, pisownia oryginalna "skwer warszawskich"; chodzi o Pana Staska Grzesiuka: "Z szaconkiem panie Felus do mnie trza, niech frajer fason zna, gdy okolycznosc ma. Ja latkow i petakow mam juz dosc, niech wiec sie odwali gosc. KOBIETE trzeba bajerowac salonowo, klaniac sie fachowo, dmuchac koncertowo. Szkoda gadac kiedy wiesniakowi cugu brak, bo nie zrozumie wszak, gdy mowie jemu "tak". To tak, ku rozweselenia frustratow i zastraszonych kobieca pieknoscia. Mosci Panowie, jestesmy Naszym Pieknym Paniom nie mniej potrzebni, niz One Nam. Moja maksyma (sprawdzona "w podchodach" i "w boju"): BADZ ELEGANCKI I DAJ SIE LUBIC. Ot, i caly sekret rozleglych kontaktow towarzyskich na KAZDYM poziomie zaangazowania. Bez zadnych idiotycznych "kursow". Pozdro4all. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elle Re: Jak na wesolo, to na wesolo IP: *.171.85.211.crowley.pl 12.02.08, 16:57 Najlepszy post na tym forum. Sama bym lepiej tego nie ujęła. Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Re: Jak na wesolo, to na wesolo 14.02.08, 12:45 darkraj napisał: > Prosze nie poprawiac, (...) > > KOBIETE trzeba bajerowac salonowo, > klaniac sie fachowo, > dmuchac koncertowo. A jednak poprawię: "Kobietę trzeba bajerować salonowo kłaniać się fachowo gadać naukowo..." Jak się dokopię do płyty Grzesiuka to sprawdzę całą resztę, bo cały ten tekst wygląda mi na trochę przerobiony ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ronnie_ik Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny 11.02.08, 17:43 żżżżżżżżEEEENNNUUUUUAAAAA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz 70% sukcesu to uroda fizyczna... IP: *.85-237-167.tkchopin.pl 11.02.08, 18:09 Dopiero potem inteligencja , wrażliwość , status społeczny,pieniądze itd. Brutalne ale prawdziwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puknijsie Re: 70% sukcesu to uroda fizyczna... IP: *.autocom.pl 12.02.08, 05:55 Nie ludzilbym sie, ze inteligencja i wrazliwosc maja jakies wieksze znaczenie. Powodzenie, nie jest wprost proporcjonalne do ich wielkosci. Mam na mysli to, ze wieksza inteligencja wrazliwosc moze stanowic proporcjonalnie wieksza wade co zalete. Te wlasciwosci proponowalbym zatem pominac. Uroda blizsza idealu kobiety/mezczyzny i wiekszy status spoleczny to tymczasem tylko zalety. Zgodzilbym sie, ze Uroda + Status spoleczny = 100% Dla uproszczenia przyjmijmy ze status spoleczny to takze majatek. Uroda z koleji to bardzo szerokie pojecie obejmujace wyglad + ubior + ruch + glos + itp itd. Uroda 70 % to moze usredniajac. To pewnie w jakims stopniu tez zalezne od wieku i od statusu kobiety. Sa rozne sytuacje w zyciu, a kobieta musi swoje geny dalej przekazac. W kazdym razie na dluzsza mete zwycieza ten, kto w srodowisku zycia kobiety splelnia warunek max(uroda + status spoleczny). Pewnie usredniajac i upraszczajac wygladaloby to mniej wiecej faktycznie max(2*uroda + status spoleczny). Ale jesli np. kobieta ma odpowienio wysoki status i mozliwosc podzielenia sie nim, to co wtedy pozostaje?. Podobnie jest w przypadku mezczyzn, tylko ze wybor u kobiet jest bardziej istotny bo to one maja urodzic i wychowac dziecko. Musza wiec bardzo starannie ocenic kryteria. Nawet jesli celem zwiazku nie ma byc dziecko to instynktownie odbywa sie to w ten sam sposob. Najwazniesze to zdawac sobie sprawe z tej brutalnej kalkulacji ale nie dac sie przez to sparalizowac. Wolnosc to najwieksza wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coolman Ja tam jestem półgejem he he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 18:07 Pół- dlatego ze nie przepadam za kobietami ale męskie ciała nie podniecają mnie w najmniejszym stopniu. Preferuję ladyboys albo inaczej kathoeys i dlatego dwa miesiące w roku spędzam w Tajlandii. Ladyboys wyglądają jak kobiety i dlatego są podniecające ale są chętne do seksu z facetami i doskonale wiedzą czego ci potrzebują, jak robić loda itp i nie mają zahamować takich jak baby i uwodzenie takiej panienki to w zasadzie kiwnięcie palcem. Dodam jeszcze, że nigdy żadna prawdziwa kobieta nie robiła mi tak dobrze laski jak moje "dziewczynki" z Bangkoku. Coś w tym jest a do tego często są bardzo ładne, że prawdziwe kobiety mogą pozazdrościć urody. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Ja tam jestem półgejem he he 11.02.08, 18:23 ====================================== Masz racje tylko czesciowo. Nie jestes polgejem, tylko zwyklymcw..em ze sklonnosciami do pedofilii, ale to twoja sprawa. Rownie dobrze mozesz probowac walic sie we wlasne "kakaowe oczko", ale ci nie siega.... Urwalem watek, aby ci uswiadomic, ze pomyliles Forum. Przepros i zegnaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coolman No wypraszam sobie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 20:26 Z nieletnimi to ja się nie zadaję i od pedofilów to mi tu nie ubliżaj pajacu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: Ja tam jestem półmózgiem he he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 16:36 stary (stara?) co nas to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
hubert5552 Zerzniete z Zachodu 11.02.08, 18:13 Kolesie stosuja dokladnie te same chwyty i sztuczki. Nawet teksty to dokladne tlumaczenie z ich angielskich odpowiednikow. Po prostu zywcem zerzniete z Neilla Strausa, Mystery, Rossa Jeffreisa itd. Szkoda, ze nie wnosza nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sexyloda Kobiety nie lubią lysych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 18:15 Łysemu żaden kurs nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Kobiety nie lubią lysych! 11.02.08, 18:53 Gość portalu: sexyloda napisał(a): > Łysemu żaden kurs nie pomoże. ====================================== Nic bardziej blednego! Jestem "kudlaty", ale wychowalem sie, uczylem i pracuje w srodowisku wybitnie zenskim. Samo to, ze lysy facet "jest inny" juz wzbudza zainteresowanie kobiet. O mozliwosci dotyku gladkiej, meskiej skory bez koniecznosci "intymnej sytuacji" dziala na wiele kobiet bardzo pobudzajaco. Ale jak zawsze, podstawowy warunek DLA WSZYSTKICH (kudlatych i lysych): HIGIENA. Nie dezodoranty, wody kolonskie czy nawet perfumy. Zabki szorujemu pasta (a nie tylko plukanka), kiedy sie tylko da. Cali szorujemy sie mydlem i woda tez, kiedy sie tylko mamy dostep do wanny i (lub) prysznica. No i koszule/ bielizna zmieniane przy kazdej okazji zmiany dziennych/nocnych zajec. To wszysto jest GWARANCJA 80%-90% sukcesu Panow (Pan czasami tez) we wzajemnych stosunkach damsko-meskich (tudziez odwrotnie). Lysy ma ZAWSZE lepsze wziecie od kudlatego. Tak bylo, tak jest i tak bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Kobiety nie lubią lysych! Kobieta chyba wie lepiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 00:02 Nie lubimy łasych, nie lubimy tez przesadnie kudłatych. Ale szanowny pan oczywiście WIE LEPIEJ! Jak każdy samiec ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hy Re: Kobiety nie lubią lysych! Kobieta chyba wie l IP: *.autocom.pl 12.02.08, 06:21 A Ty wiesz lepiej niz reszta kobiet. Lubimy, nie lubimy. Z Partii Kobiet jestes ? A mozg masz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna Re: Kobiety nie lubią lysych! Kobieta chyba wie l IP: *.master.pl 12.02.08, 12:00 cokolwiek by nie wiedziala, wie więcej od ciebie - bo jest kobietą. ty mózg zapewne masz... ale w tej chwili w gaciach :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hy Re: Kobiety nie lubią lysych! Kobieta chyba wie l IP: *.autocom.pl 12.02.08, 13:12 Wy lubicie wojne plci, to was podnieca co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inny Gość Re: Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.gprs.plus.pl 11.02.08, 18:19 Jestem trenerem NLP i powiem Ci tylko, że byś się mocno zdziwił albo może nawet przeraził ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja je tez jestem trenerem NLP, psychiatra, psycholog IP: *.cdmpekao.com.pl 11.02.08, 18:45 ale napisze tak swojsko: pewne techniki NLP sa niezle, dzialaja ale te opowiesci "trenerow"... fakytcznie mozna sie przerazic ze istnieja takie ciolki ktore placa za bzdury 3-4tys. choc faktycznie z przekretow ten i tak jest wzglednie tani. (inna sprawa ze czasami prowadzac kursy NLP sam czulem jest jak taki oszust ktory wciska cos innym dla kasy, robiac do tego bardzo powazna mine (chodzi o kursy komercyjne dla managerow firm)) i znam takie opowiesci "lwow dyskotekowych" :)) przewaznie takie idiotyczne teksty dzialaja na zdeterminowane i zrozpaczone trzydziesto-iks-latki, do ktorych nie trzeba kursu - one i tak rozpaczliwie czekaja az ktos je zagadanie lub na "dziewczyny przy drzwiach" ktorym nie potrzeba gadki - wystarczy postawic ze 2 piwa lub w wersji "exclusive" drinka i tak pojdzie do lozka ;)) wiec po co jeszcze do tego "kurs" choc moze to byc jak w psychoanalizie - cena nie jest dla mnie (terapeuty) ale dla klienta - zeby poczul ze robi cos waznego, zeby sie tez postaral - bo przeciez placi za to kase i to ciezka kase za kazda godzine... jak masz 30-35 lat to pamietasz jeszcze czasy gdy w sredniej szkole chodzilo sie na ranki , za raczke itp teraz juz w gimnazjum ciezko znalezc dzieci ktore nie sa "po". 35latkowi wydaje sie ze ciezko tak poderwac dziewczyne - a taka 20- 22 latka na dyskotece to juz zupelnie inne pokolenie. pokolenie dla ktorego pojscie do lozka po udanej potancowce to norma i oczywistosc a nie "podryw". chcialbym zobaczyc takiego "trenera" ktory "podrywa" na takie glupie zajawki dojrzala dziewczyne, ktora ma troche wiecej niz 85iq, cos osiagnela i nie szuka na dyskotece partnera na 1 noc. juz widze tych wyzelowanych z lancuszkami "guru" :))) jeszcze smieszniej ze kiedys w takiej grupie dziewczyna probowala tego co wyniosla z "kursu" na mnie. po pol godziny zjechalem ja i pokazalem nawet jej paluszkiem kto byl jej trenerem w tym towarzystwie (tam trenerami byl tandem - koles w swiecacej koszuli i zarostem na klacie + paniusia po SWPS akurat). smutne. smutne no z drugiej strony - skoro jest rynek i mozna na tym zarobic ... zarabia adept, solid zarabia dziennikarzyna ktory to opisuje czyli nie ma co rozpaczac ;))) dobry pomysl, biznes sie kreci ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubert Olender Kurs podrywu, czyli jak uwodzić dziewczyny IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.08, 18:27 Hm jak czytam wasze komentarze, to widzę ograniczone myśli przy niektórych osobach.. Filozofia - działa, nie działa | prawda, fałsz.. Niesamowite.. Powiem tak, całość uwodzenia tzw. NLS - Neurolingwistic Seduction opiera się na pewnej rodzaju "manipulacji" oraz zabawie. Jak zostało opisane w artykule, stosowane są tam techniki NLP czyli Neurolingwistyki. Połączone zostały tam techniki perswazji mowy ciała oraz specjalistycznej prezentacji. Główną rolę odgrywa tam wiara w siebie oraz nastawienie. Dzięki dobrze zastosowanej technice poderwiesz dziewczyne, to prawda. Pytanie jednak brzmi, na ile będzie Ci się chciało "grać aktora uwodzenia". Główne założenie NLS, to przedewszystkim albo będziesz facet NLS albo jesteś tylko aktorem. Ludzie po kursach i wyuczonych technikach stosują na różne sposoby technki uwodzenia.. wielu też zaczyna się znowu bawić dziewczynami tłumacząc sobie: "Ale ja przecież daje jej moment spełnienia zabawy rozkoszy - wystarczy". Dlaczego kobieta, która usłyszałaby taki tekst, mogłaby być mniej podatna na tego rodzaju techniki? Zapewne śmieszyłoby ją to. Jednak to faktycznie działa, a kobiety zamiast bronić się przed tym mogłyby sobie pozwolić na chwilę "zabawy". Całość zależy od intencji gościa i kierunku wykorzystania tego typu trików. Wracając jeszcze do mentalnego nastawienia: "naciągacze". Jak wiadomo najcenniejsze co może istnieć na świecie i da się to kupić jest "informacja". Nie ma co się dziwić iż osoby z czymś nowym się cenią. Wszystko działa, ale pamiętaj, to Ty masz potencjał tam są tylko wskazówki jak go odnaleźć. NLS tłumaczy pewne zjawiska zachodzące między ludźmi, tak samo jak NLP. Łączy różne wzorce interpersonalne, pozwala dowiedzieć się przy tym co zrobić, aby rozwinąć swoje skrzydła i polecieć. Problem dzisiejszych czasów to ograniczanie siebie i lęk przed samym sobą. Główne założenie NLP: "Baw się i rozwijaj". Na te tematy mógłbym jeszcze długo spekulować, bo jestem bardzo poinformowany tym kierunkiem wiedzy (praktyka 100 razy lepsza). Jeszcze krótka notka dla zainteresowanych Neurolingwistyką: www.nlppolska.pl - najlepsze polskie forum na temat NLP. Pozdrawiam Hubert Olender Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan wot samoocena... IP: *.aster.pl 12.02.08, 01:05 Na te tematy mógłbym jeszcze długo spekulować, bo jestem bardzo poinformowany tym kierunkiem wiedzy (praktyka 100 razy lepsza). Hubert Olender Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaxiLover Kursy podrywu - buhahaha. Ja mam inne metody IP: *.chello.pl 11.02.08, 18:39 Wypad do klubu, kilka drinow dla targetu, potem taksowka i do domu. 100zl to maksymalny koszt. A ja jestem dobry w lozku i one to doceniaja wiec potem wystarczy tylko telefon. Na jakis czas jest zabawa. Tak sie zdobywa Polki! A nie jakies kursy i inne pierdoly... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Kursy podrywu - buhahaha. Ja mam inne metody 11.02.08, 19:06 Gość portalu: MaxiLover napisał(a): > Wypad do klubu, kilka drinow dla targetu, potem taksowka i do domu. 100zl to ma > ksymalny koszt. > A ja jestem dobry w lozku i one to doceniaja wiec potem wystarczy tylko telefon > . Na jakis czas jest zabawa. > Tak sie zdobywa Polki! > A nie jakies kursy i inne pierdoly... =================================== Artykul dotyczy normalnych ukladow towarzyskich, a nie prostytucji, obojetnie w jakim wykonaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOL Re: Kursy podrywu - buhahaha. Ja mam inne metody IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.08, 19:33 Dobry pick up artist nie kupuje drinków targetowi. Target sam mu stawia :) Odpowiedz Link Zgłoś