Dodaj do ulubionych

Trzynaście firm chce budować węzeł Marsa

31.03.08, 16:07
Trzynaście firm chce budować węzeł Marsa

Dziś minął termin składania wniosków o dopuszczenie do udziału w postępowaniu na wyłonienie wykonawcy węzła Marsa. Trzynaście firm polskich i zagranicznych chce budować ostatni odcinek Trasy Siekierkowskiej. Po sprawdzeniu wniosków do wybranych firm zostaną wysłane zaproszenia do składania ofert.
Firmy, które złożyły wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu:

1. Konsorcjum firm: lider - MOTA-ENGIL POLSKA SA, Kraków, partner - MOTA-ENGIL ENGENHARIA E CONSTRUCAO SA, Portugalia

2. Konsorcjum firm: lider - Warbud SA, Warszawa, partner - Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych POL- AQUA SA, Piaseczno, partner - EUROVIA POLSKA SA, Wrocław, partner - EUROVIA Verkehrsbau UNION GmbH, Niemcy

3. BUDIMEX DROMEX SA, Warszawa

4. Konsorcjum firm: lider - Mostostal Warszawa SA, partner - ACCIONA INFRAESTRUCTURAS SA, Hiszpania

5. J&P - AVAX SA, Grecja

6. DTP TERRASSEMENT SA, Francja

7. Konsorcjum firm: lider - TEERAG - ASDAG Polska Sp. z o.o., Warszawa; parnter - TEERAG- ASDAG, Wiedeń; partner - INTOP Tarnobrzeg

8. Przedsiębiorstwo Usług Technicznych - INTERCOR Sp. z o.o., Zawiercie

9. STRABAG Sp. z o.o., Warszawa

10. Bilfinger Berger Polska SA, Warszawa

11. SKANSKA SA, Warszawa

12. Konsorcjum firm: lider - SANDO BUDOWNICTWO POLSKA Sp. z o.o., partner - ONSTRUCCIONES SANCHEZ DOMINGUEZ - SANDO SA, Hiszpania

13. Konsorcjum firm: lider - Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów Sp. z o.o., Mińsk Mazowiecki; partner - Warszawskie Przedsiębiorstwo Mostowe Mosty SA.
Obserwuj wątek
    • tomkrt Trasą w autokomis 31.03.08, 16:11
      Trasą w autokomis
      Konrad Majszyk 30-03-2008, ostatnia aktualizacja 31-03-2008 08:42
      zw.com.pl/artykul/235467.html
      Dzisiaj otwarcie ofert na dokończenie Trasy Siekierkowskiej. Właściciele autokomisu blokującego budowę zapowiadają kontratak.

      Latem Zarząd Dróg Miejskich chce zacząć w końcu budowę ostatniego etapu Trasy. Chodzi o wiadukty łączące Trasę Siekierkowską z ul. Marsa oraz z gigantycznym rondem na skrzyżowaniu Marsa, Płowieckiej i Ostrobramskiej. Węzeł na granicach trzech dzielnic: Pragi-Południe, Wawra i Rembertowa ma powstać w dwa lata.

      Teraz z Trasy Siekierkowskiej – którą przejeżdża ponad 50 tys. aut na dobę – nie można się dostać bezkolizyjnie do Rembertowa, Marek i Wesołej. Kierowcy gubią się w plątaninie estakad, a przy wjeździe tworzą się ogromne korki.

      – Co mi po takiej inwestycji. W czasie budowy dwa lata tkwiłam w korkach, teraz pół godziny tracę na skrzyżowaniu przy Marsa, bo go nie dokończono – denerwuje się Monika Stańczyk z Rembertowa.

      Estakady otwarto w 2006 r. dalsze roboty wstrzymano. Dlaczego? Od ponad pięciu lat budowę blokują właściciele autokomisu przy Płowieckiej, w miejscu, w którym zaplanowano rondo. Nie zgadzają się na sprzedaż terenu po cenach, jakie oferuje miasto.

      Według naszych informacji, w trakcie negocjacji Biuro Nieruchomości rzuciło już na stół 2 mln zł. Bez skutku. Właściciele twierdzą, że urzędnicy skandalicznie zaniżają wycenę działki.

      Opór właścicieli komisu zmusił już ZDM do podzielenia inwestycji Trasy Siekierkowskiej na dwa etapy. By nie wstrzymywać budowy, drogowcy przenieśli też część urządzeń podziemnych w inne miejsce. Więcej projektu zmieniać nie mogą.

      – Na terenie tej działki muszą się znaleźć np. urządzenia odwodnieniowe – mówi rzeczniczka ZDM Urszula Nelken. Dziś drogowcy otworzą oferty w przetargu na ostatni etap. Jakie są szanse, że ich plany znów nie utkną w autokomisie?

      Według Nelken, teraz do przejęcia gruntu miasto może posłużyć się specustawą. Warunek – ZDM musi dostać od wojewody Jacka Kozłowskiego decyzję lokalizacyjną. Wtedy drogowcy uzyskają tytuł do terenu. To zaś oznacza, że mogą zająć go siłą, wypłaciwszy ustalone przez miasto odszkodowanie. Właściciel może sądzić się o wyższe, ale już nie wstrzyma budowy. Problem w tym, że w urzędzie wojewódzkim decyzjami lokalizacyjnymi dla setek dróg zajmuje się jedna osoba. To nie zapowiada szybkiej ścieżki dla specustawy.

      Nie rezygnuje też Katarzyna Kaczmarczyk z autokomisu Bogdan Car i zapowiada prawniczą batalię. – Chcę, żeby urzędnicy umożliwili mi odtworzenie biznesu w innym miejscu, nie mniej atrakcyjnym – wyjaśnia. Zamierza oprotestować decyzję przed jej uprawomocnieniem, wykorzystując fakt, że poprzednie postępowanie wywłaszczeni owe zostało uchylone, a nie unieważnione.

      Jak to jednak możliwe, że miasto wydało pozwolenie na budowę komisu w miejscu planowanej trasy? Właściciele uzyskali je w 1990 roku w ówczesnym Urzędzie Gminy Praga-Południe. Urzędnik, który je wydał, nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności.
      • tomkrt Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad 31.03.08, 16:13
        Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad
        Konrad Majszyk 30-03-2008, ostatnia aktualizacja 30-03-2008 21:23
        zw.com.pl/artykul/235453.html
        zw.com.pl/galeria/1,235453.html
        Na sporze o teren pod Trasę Siekierkowską zarabiają prawnicy, a tracą tkwiący w korkach warszawiacy.

        Z powodu braku porozumienia między władzami miasta i właścicielami komisu Bogdan Car budowa ostatniego fragmentu Trasy Siekierkowskiej opóźnia się już kilka lat. Właściciele autokomisu twierdzą, że wyceny Biura Nieruchomości nie nadążają za wzrostem cen na rynku nieruchomości. Nazywają je jałmużną, a nie uczciwą ofertą.

        Miasto ma w zanadrzu argument: w interesie podatników jest, żebyśmy nie przepłacali. Ratusz twierdzi, że właścicielom komisu zaproponował osiem lokalizacji zastępczych, ale wszystkie odrzucili. Wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak skarżył się, że musiał wstrzymywać sprzedaż tamtych gruntów w miejskich przetargach.

        Co na to Kaczmarczykowie?

        – Urzędnik pokazuje mi np. działkę i mówi: „Proszę bardzo, jest warta 9 mln zł. Różnicę musi pani dopłacić“! A to oznacza, że mam nie wiadomo skąd wziąć kilka milionów złotych i to na sam grunt – mówi Katarzyna Kaczmarczyk. – Kiedyś denerwowałam się, stojąc w korku na Powstańców Śląskich. Teraz już rozumiem właścicieli domu, z powodu którego droga się zwęża.

        Zwraca uwagę na niejasne kulisy dysponowania miejskimi gruntami. Twierdzi, że już kilka lat temu wnioskowała o działkę zamienną przy Grochowskiej 75/77. Miała usłyszeć, że to „nie dla nich”. Ostatecznie została przekazana w użytkowanie wieczyste komu innemu, a ten sprzedał ją z zyskiem.

        Szef Biura Nieruchomości Marcin Bajko nie chciał rozmawiać z naszym dziennikarzem. Przekazał nam, że w sprawie komisu „nic się nie zmieniło”.Wynajęci przez właścicieli komisu prawnicy wyłapują w gąszczu przepisów błędy popełnione przez urzędników w trakcie przygotowań do inwestycji. Koszty społeczne opóźniania tej budowy to kilka mln zł rocznie – tyle kosztuje nas paliwo tracone w korkach.
        Źródło : Życie Warszawy
        • tomkrt Re: Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad 31.03.08, 16:20
          >Koszty społeczne opóźniania tej budowy to kilka mln zł rocznie – >tyle kosztuje nas paliwo tracone w korkach.

          Koszty społeczne są znacznie większe. to nie tylko koszta paliwa.
          Spalone paliwo na stanie w korku to większe emisje zanieczysczeń CO2, CO, NOx, pyły związane ze ścieraniem się okładzin, nawierzchni i opon. To kilakset tysięcy korkogodzin które mogły być roboczogodzinami lub godzinami relaksu, samorozwoju, godzinami spędzanymi z rodziną lub godzinami uprawiania sportu.
          A przedewszystkim opóźnienie tej budowy to już kilkaset milionów strat wywołanych wzrostem kosztów materiałów i robocizny w branży budowlanej.
          • drogoweabsurdy Re: Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad 31.03.08, 21:10
            Więc chyba lepiej jest dopłacić ludziom kilka mln więcej niż korkować całe miasto.
            Mimo, że denerwują mnie wstrzymywane inwestycje przez np. jakieś tam drzewo z
            rzadkim gatunkiem robala albo kawałek działki na której stoi kiosk toto lotka,
            to jednak nie dziwię się właścicielom komisu i w pełni podzielam ich roszczenia.
            Korzystają ze swojego prawa, jakie dał im ustawodawca. Wina za dotychczasową
            stagnację tej inwestycji leży po stronie inwestora oraz państwa, które stwarza
            tak absurdalne warunki inwestycji drogowych.
            Czy ktoś jeszcze pamięta kiedy zaczęto budować Trasę Siekierkowską i ile liczy
            ona km?
            I czy próbując się przedostać w Marsa, albo np. w kierunku Mińska Maz. nie
            myślicie czasem, że całość została kompletnie spartaczona, skoro po tylu latach
            budowy kosmicznych estakad nadal są tam korki?
            • qba03 Re: Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad 31.03.08, 21:55
              drogoweabsurdy napisał:

              > Więc chyba lepiej jest dopłacić ludziom kilka mln więcej niż korkować całe miasto

              > nie dziwię się właścicielom komisu i w pełni podzielam ich roszczenia>
              Nie życzę sobie aby z moich pieniędzy dopłacać jakimś upartym cwaniakom. Państwo
              jest także po to żeby stać na straży publicznych, czyli także moich, pieniędzy.
              Oczywiście zgadzam się że chore są przepisy umożliwiające ciągłe wstrzymywanie
              inwestycji. Uważam jednak że właśnie trzeba ograniczać ich liczbę a nie popierać
              tych co na nich żerują.
              Jeżeli nie mogę się dogadać to jest coś takiego w państwie prawa jak Sąd, który
              może ustalić kwotę odszkodowania. Nie powinno to jednak wstrzymać inwestycji, bo
              kwestia wysokości odszkodowania to rzecz wtórna.
              • lapetu1 Re: Ratusz kontra komis: ostra walka bez zasad 31.03.08, 23:27
                Ja się z takim postawieniem sprawy zupełnie nie zgadzam.
                Zawsze jak słyszę taką argumentację to mi sie przypomina scena ze Szreka gdy
                lord Farkład mówi do ryzerzy że wielu z nich zginie w drodze do księżniczki ale
                on jest gotowy do poniesienia tej ofiary :-) A tak poważnie to sytuacja wygląda
                tak. Jest Pan/Pani którzy prowadzą komis. Sądy to kolejne ogniwo administracji
                które działa jak wszystko w naszej ojczyźnie opieszale. Powiedzmy że drogowcy
                wchodzą na komis a Pan\Pani własciciel komisu po dziesięciu latach kończy
                batalię o odszkodowanie. (własnie ostatnio jakiś koleś po 15 latach walki
                odzyskał działkę przy placu defilad). Trudno się dziwić że Państwo z komisu się
                jeżą i chce wydębić ile może i od razu. A co do stania na straży pieniędzy
                podatników to matematyka jest tu bezlitosna. Wystarczy spojrzeć na pierwotne
                kosztorysy tej trasy, aktualne kosztorysy, kwotę roszczenia Państwa Właściciel,
                porównać te wartości i wiadomo czy danie za tą działkę nawet dwudziestu miljonów
                jest rozsądne czy nie. Nie mówię już o kosztach stania w korkach które są moim
                zdaniem porównywalnie jeżeli nie większe.

                TAK-dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w aglomeracji warszawskiej
                SISKOM - Stowarzyszenie Integracji StołecznejKomunikacji
                • hiperrealizm Komis to tak naprawdę jest tylko dodatkiem 11.04.08, 18:35
                  prawdziwe pieniądze robione są tam na reklamach.
                  Zwróćcie uwage ile na tej dzialeczce stoi tablic reklamowych, do
                  kogo naleza i co jest tam reklamowane. Biorac pod uwagę ilość ludzi
                  stojących tam codziennie w korkach trodno sobie nawet wyobrazić ile
                  własciclele kasy miesięcznie dostają od firm reklamowych.
                  Żadna działak z autokomisem w wawie nie da im takich profitow!
                  ===========
                  A miasto powinno wynająć dobrych prawników do poprowadzenia tej
                  sprawy skoro miejscy urzędnicy nie potrafią tego załatwić bez
                  błędów.
                  • hiperrealizm stojący w korkach są doskonałym 11.04.08, 18:38
                    materiałem dla reklamodawców.
                    Dlatego im później zostanie zbudowany ten węzeł tym lepiej dla firm
                    reklamowych i właścicieli komisu.
                    ======================================
                    Interes prywatny kontra interes publiczny?
                    Czy właścicielom komisu należy się rekompensata za utratę
                    potencjalnych zysków?
    • drogoweabsurdy Re: Trzynaście firm chce budować węzeł Marsa 31.03.08, 19:56
      13 firm? coś mi mówi, że będzie z tego niezły węzeł...I ze 12 odwołań...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka