Dodaj do ulubionych

Zostałam przejechana przez rowerzystę

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 11:15
Sunęłam sobie wczoraj chodnikiem wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od Rozdroża do
Marszałkowskiej. Usłyszałam dzwonek rowerowy. Ooo, pomyslałam, wreszcie jakiś
kulturalny sygnalizuje, i posłusznie zdryfowałam na prawą stronę, by mógł sobie
mnie wyprzedzić. I w tym momencie najechał na mnie rower. Było ich bowiem dwóch
i postanowili sobie - dowcipne chłoptasie - wyprzedzić mnie z obu stron. Nie
chce mi się juz nawet tego komentować. Emigruję!!!!Gdziekolwiek!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: KAM Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę IP: 195.205.37.* 02.08.01, 11:32
      Ja uwielbiam, jak jadąc samochodem po ciemku, czasem w deszczu, po naszych
      cieniutkich szosach widzę rowerzystów jeżdżących bez świateł. Widzę go mniej
      więcej w tym samym momencie jak go mijam. Szczególnie, jeśli mnie oślepiają
      reflektory z przeciwka. Wtedy dziękuję Panu Bogu, że ocalił jeszcze jednego
      mądrego rowerzystę od zetknięcia się z moją maską. W końcu bieda w kraju a
      światełko i dynamo kosztują. Lepiej więc ryzykować życiem i wyjeżdżać bez
      świateł. Dodam jeszcze, że prędkość jazdy nie ma znaczenia - i tak go nie widać
      zanim człowiek go nie minie. Czasem się zastanawiam, czy to był rowerzysta, czy
      jeleń. Zresztą, ... co za różnica :)

      Innym razem jeden z rowerzystów wjechał mojej kobiecie niemal w d..., ponieważ
      szliśmy drogą dla rowerów. Miejsce miał i mógł nas ominąć, ale widocznie mial
      ochotę na odrobine złośliwości. Ściąłem się z nim lekko, ale zeszliśmy z drogi
      dla rowerów na wąski i zatłoczony chodnik. Za chwilę, idąc po chodniku (drogo
      rowerowej już tam nie było) widzę tego samego rowerzystę zapieprzającego jak
      szalony. Na moją uwagę, że tu jest chodnik odburknął coś tylko i pojechał.

      No cóż, rowerzysta też człowiek i zdarzają sie najróżniejsi.

      Pozdrawiam rowerzystów a tym mniej rozgarniętym życzę dużo szczęścia.
      Pozostałym wystarczy rozum :)
      • Gość: darkg Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę IP: 194.181.188.* 02.08.01, 11:42
        Tez zuwazylem ze z rowerzystami to jest tak smiesznie, ze prawie do wszystkich
        maja pretensje ze nikt na nich nie zwaza, a czasami zachowuja sie jak swiete
        krowy. Na Ursynowie jest wyjatkowo duzo sciezek rowerowych (jak na Wa-we)
        wzdluz glownych ulic. Ale oczywiscie czesc rowerzystow uwaza ze oni moga
        jezdzic wszedzie i poruszaja sie po ulicy.
      • Gość: f lubi jak do niej tak mowisz? IP: 212.160.114.* 05.01.02, 19:58

        > Innym razem jeden z rowerzystów wjechał mojej kobiecie niemal w d...

        Ile za nia dales ('mojej')?
    • Gość: alek Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę IP: 212.141.155.* 02.08.01, 15:20
      Uwazaj z emigracja. Pare lat temu w Berlinie, jakas wielka Niemra na rowerze
      omal mnie nie zabila na chodniku.
      • Gość: Piotr_M Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę IP: 10.105.13.* 02.08.01, 16:02
        Pewnie ta Niemra juz dawno temu wyemigrowala ... do Polski. :-)
    • .roberto65 Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę 30.12.01, 04:15
      Gość portalu: 48crash napisał(a):

      > Sunęłam sobie wczoraj chodnikiem wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od Rozdroża do
      > Marszałkowskiej. Usłyszałam dzwonek rowerowy. Ooo, pomyslałam, wreszcie jakiś
      > kulturalny sygnalizuje, i posłusznie zdryfowałam na prawą stronę, by mógł sobie
      >
      > mnie wyprzedzić. I w tym momencie najechał na mnie rower. Było ich bowiem dwóch
      >
      > i postanowili sobie - dowcipne chłoptasie - wyprzedzić mnie z obu stron. Nie
      > chce mi się juz nawet tego komentować. Emigruję!!!!Gdziekolwiek!!!!

    • mario2 Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę 30.12.01, 12:04
      dobrze, ze nie przelecial Cie lotnik... :o)))
      • Gość: szaser Wracajcie na wieś! IP: 193.59.130.* 02.01.02, 07:24
        W miastach jest komunikacja miejska, a rower, motor, motorower i blachosmród
        nadają się wyłącznie na wiochę, a więc góralu wracaj do hal.
    • Gość: crack66 Trzeba się troszeczkę orientować... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 18:25
      ...w rzeczywistości, a nie łazić jak ślepa ćma...
    • Gość: gug Nie ma 'rowerzystow' czy tez 'kierowcow' IP: 212.160.114.* 05.01.02, 19:55
      ...sa tylko ludzie. Mozna ich dzielic na glupich i madrych, hamskich i nie...
      ale nie na 'rowerzystow' lub 'kierowcow'.
      Sam jezdze samochodem i rowerem - kiedy jestem na rowerze pamietam o innych a
      kiedy sadzam tylek na siedzeniu samochodu nie zapominam o tym ze droga moga sie
      poruszac tez rowery i piesi.
      Wiecej poszanowanie dla siebie ludzie.
    • jorgus Re: Zostałam przejechana przez rowerzystę 05.01.02, 23:01
      Mój Boże, takie rzeczy się zdarzają. Mogła pani zostać potrącona przez kogoś,
      kto śpieszy się do tramwaju, mogł pani wózek dziecinny najechać na odcisk,
      mogła się pani potknąć na nierównosci chodnika. Życie jest niebezpieczne
      zawsze. Ale nie można się z tego powodu obrażać na życie i wysuwać dziecinne
      żądania. W niektórych azjatyckich krajach rowery jeżdża wszędzie i nie
      obowiązują żadne przepisy w tym zakresie, prócz reguł dobrego wychowania i to
      wystarcza. Na chamów nie ma rady. Nie pomogą żadne przepisy i ograniczenia. I
      trzeba się z tym pogodzić, albo nie wychodzić z domu. Pozdrawiam.
      • crack66 Jorgus tu nie chodzi o czyjeś chamstwo... 06.01.02, 17:54
        ...tylko o to, że niektórzy chodzą ulicami jak za przeproszeniem ślepe komendy.
        Ja kiedyś omijałem taką babę łukiem 3 metrów wcześniej dzwoniąc i... wyobraź
        sobie, że tak się baba postarała żeby mi się jednak wchrzanić pod koła.
        Potłukłem się wtedy także ja, choć ta błędna ćma bardziej.
        • d.z. Re: Jorgus tu nie chodzi o czyjeś chamstwo... 06.01.02, 18:51
          Jeżeli jeszcze w naszym mieście zupełnie często można spotkać ludzi, którzy nie
          wiedzą, iż:
          1. Nie chodzi się po trawnikach,
          2. Przechodzi się na zielonym świetle (a jeśli brak sygnalzicji, to wtedy, gdy
          nic nie jedzie),
          3. Tramwaj napewno nie zatrzyma się "w miejscu",
          4. Chodniki są dla pieszych, jezdnie dla pojazdów, a ścieżki rowerowe dla
          rowerów,
          to niestety nadal będziemy mieć z takimi "wypadkami" do czynienia...
          • tesa Re: Jorgus tu nie chodzi o czyjeś chamstwo... 07.01.02, 16:24
            A np. na Kabatach jest taki odcinek ścieżki rowerowej, który zajął po prostu
            dotychczasowy chodnik. Pieszym pozostawiono tylko wąski pasek chodnika
            bezpośrednio przy jezdni. A wiadomoże wygodniej jest gdy chodnik jest po
            wewnętrznej stronie, bliżej domów. Obecny układ powinien zostać tam (na ul
            Wąwozowej i Relaksowej) zmieniony. Dowodzi tego np. fakt, że odśnieżana jest
            teraz właśnie 'ścieżka rowerowa', bo z niej właśnie korzystają piesi.
            Kto decyduje o położeniu ścieżek?! Chyba nie piesi.... :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka