Gość: 48crash
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.01, 11:15
Sunęłam sobie wczoraj chodnikiem wzdłuż Trasy Łazienkowskiej od Rozdroża do
Marszałkowskiej. Usłyszałam dzwonek rowerowy. Ooo, pomyslałam, wreszcie jakiś
kulturalny sygnalizuje, i posłusznie zdryfowałam na prawą stronę, by mógł sobie
mnie wyprzedzić. I w tym momencie najechał na mnie rower. Było ich bowiem dwóch
i postanowili sobie - dowcipne chłoptasie - wyprzedzić mnie z obu stron. Nie
chce mi się juz nawet tego komentować. Emigruję!!!!Gdziekolwiek!!!!