Gość: kleszczyca IP: *.centertel.pl 08.08.08, 22:26 Bolerioza? A nie boReLioza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
beaviz Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 08.08.08, 23:23 A to se przeczytajcie to beavis.blox.pl/2006/09/on-i- kleszcz.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arcykapłan kupcei sobie coś takiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 12:11 animalia.pl/produkt,12781,Tick_Twister_Kleszczo%C5%82apki_do_usuwania_kleszczy.html ja korzystam, bo często kleszcze łapie, bo mieszkam w głupimi miejscu ;) sprawdza się łatwo i czysto :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik Re: kupcei sobie coś takiego IP: 78.150.141.* 09.08.08, 12:46 kleszczaz i czesc skory dookola kleszcza posmarowac (dosc grubo) parafina lub jakimkolwiek olejem. bez dostepu powietrza kleszcz puszcza sie sam. Sparwdzone na nas i naszym psie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eeech... Kolejny! A kleszcz w międzyczasie żyga Ci do krwi IP: *.171.9.10.crowley.pl 09.08.08, 12:51 Zrozumiałeś artykuł? Zero zaklejania i moczenia odwłoka, bo kleszcze nim oddychają. Jeśli zamoczysz odwłok to kleszcz owszem łatwiej wyjdzie, ale najpierw zwymiotuje Ci do skóry, a w wymiotach masz gigantyczne ilości zarazków, nie tylko boreliozy. Tylko pęseta i obroty w lewo. Wychodzą jak małe wkręciki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kolejny! A kleszcz w międzyczasie żyga Ci do IP: *.chello.pl 09.08.08, 13:49 Ja już nic nie rozumiem - jedni twierdzą, że najlepiej posmarować kleszcza tłuszczem, inni - że trzeba go "wykręcić" (o tym, zdaje się, czytałem nawet kiedyś na GW), jeszcze inni - że wyciągnąć zdecydowanym ruchem, jeszcze inni - że pod żadnym pozorem nie robić tego samemu, tylko iść do lekarza. Każdy ma swoje argumenty, a ja nie jestem w stanie ocenić, które są prawdziwe, a które wyssane z palca... Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez Najbardziej szkodliwy to jest ten artykuł 09.08.08, 18:14 bo niestety wprowadza w błąd. Skoro pan dziennikarz twierdzi że należy TYLKO obserwować miejsce ukłucia i że TYLKO TAM może sie pojawić rumień, to znaczy że szkoda to czytać bo to bzdura, rumień może sie pojawić w róznych miejscach, ukłucie masz na ramieniu a rumien mozesz miec na d... Tak jak d....ą jest pan dziennikarz który bawi sie w niebezpieczną zabawe DEZINFORMOWANIA społeczeństwa. Ja rozumiem że nie mozna wiedziec wszystkiego ale wtedy a) zadzwonic do kompetentnego lekarza b) ew. zapytać dr Googla Leczenie to tez nie taka kaszka z mleczkiem, ale juz szkoda komentowac. Nie kopie sie leżącego tym niemniej Gazeto - popraw ten artykuł bo jeszcze ktoś przeczyta i sie zasugeruje. ps. Własnie tak wygląda i wyglądac bedzie ZAWSZE tzw bezpłatna służba zdrowia, gdyby była platna koles by połozyl 50zł i w kazdym miejscu by mu wyjeli. A tak nie ma czasu, nie ten rejon, komplikacje sracje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kokeeno Re: Najbardziej szkodliwy to jest ten artykuł IP: 80.54.202.* 09.08.08, 21:28 Ja bydlaka wyciągnąłem sam (zaraz po zauważeniu). Na drugi dzień pojawiło się czerwone i bolesne zaczerwienienie (jakieś 15 cm średnicy). Zgłosiłem się do lekarza. Obejrzał miejsce zdarzenia i wydał wyrok, iż żyć będę. Jako, że lekarzom ufam, ale nie bezgranicznie poszedłem na badania (nie od razu, bo trzeba czas jakiś odczekać w związku z okienkiem serologicznym). Wynik negatywny, ale dla pewności pójdę jeszcze raz (po dwóch latach). Borelioza to wredna choroba, która się ujawnia po latach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Najbardziej szkodliwy to jest ten artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 22:15 taki sam przypadek był w szpitalu w Tarnobrzegu.Ojciec z dzieckiem zwrócił się do dyżurnego lekarza z prośba o wyciągnięcie kleszcza,bodajże z pępka syna.Ale lekarzyna Kłeczek, były poseł LPR i obrońca życia poczętego odmówił pomocy,gdyż stwierdził,że kleszcze to nic groźnego,na to się nie umiera i nie zapada mna żadną chorobę.Uważam,że ten człowiek był mniej niebezpieczny gdy był tym pośliną niż teraz gdy wrócił do pracy w szpitalu nie mając żadnej specjalizacji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pavle do weteryniarza trzeba bylo sie zaudac. 11.08.08, 00:29 weteryniarz za 30 pln chetnie pomoze. a opieka zdrowotna tak bedzie wygladala, poki bedzie w polskich glowach socjalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Kiedy w końcu sprywatyzują służbę zdrowia? IP: *.acn.waw.pl 09.08.08, 00:08 Ta publiczna nie nadaje się do niczego! Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Kiedy w końcu sprywatyzują służbę zdrowia? 09.08.08, 11:09 Gość portalu: T napisał(a): > Ta publiczna nie nadaje się do niczego! Kiedy umrze ostatni pacjent! - niestety tutaj już tylko czarny humor pozostaje w tym temacie, żadne z rzadów nie mają dobrego rozwiązania, pocieszać się można że nie tylko w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
vaterunser Re: Kiedy w końcu sprywatyzują służbę zdrowia? 09.08.08, 12:10 Pewnie, ze sie do niczego nie nadaje. "Należy złapać kleszcza jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem pociągnąć przeciwnie do kierunku wkłucia - tłumaczy dr Krzysztof Makowiecki." Ha, ha. ciekawe, w jakim kierunku on sie wklul?... Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Srodki chemiczne? 09.08.08, 18:45 vaterunser napisała: > > "Należy złapać kleszcza jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem pociągnąć > przeciwnie do kierunku wkłucia - tłumaczy dr Krzysztof Makowiecki." > > Ha, ha. ciekawe, w jakim kierunku on sie wklul?... Głową do przodu. Pociągasz - z wyczuciem - do siebie za to co wystaje. Sposób dra Makowieckiego - najlepszy. Stosuję "od zawsze", raczej na zwierzakach (psy, koty) a mój rekord to 37 kleszczy zdjętych kiedyś z psa po jednym dłuższym spacerze w lesie. Obecnie są dobre środki chemiczne, chroniące zwierzęta przed pchłami i kleszczami (kilka kropli - zależnie od wielkości zwierzaka - na skórę karku), choć tylko przez kilka tygodni i trzeba odnawiać. Ktoś słyszał o czymś takim dla ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Srodki chemiczne? 09.08.08, 19:34 Ja stosuję BROS w aerozolu, chroni przed komarami i kleszczami. Jedne i drugie uwielbiają mnie, a ja uwielbiam włóczyć się po lasach, zwłaszcza mieszanych. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Srodki chemiczne? 09.08.08, 20:20 horpyna4 napisała: > Ja stosuję BROS w aerozolu, chroni przed komarami i kleszczami. > Jedne i drugie uwielbiają mnie, a ja uwielbiam włóczyć się po > lasach, zwłaszcza mieszanych. Dzięki za info! Ja wprawdzie kocham siedzieć w domu, ale mąż z synem (i psem) notorycznie się gdzieś włóczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Prawda IP: *.cpe.netcabo.pt 09.08.08, 13:28 W prywatnej przyjęli by go z pocałowaniem ręki bo tam się naprawdę pracuje i za usługami medycznymi idą pieniądze... Takze dla lekarzy, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Prawda IP: 193.189.116.* 09.08.08, 23:27 w prywatnej służbie dobrze to tylko kasę liczą; jak zresztą nazwa wskazuje; świetna prywatna służba zdrowia oczywiście jest możliwa ale nie dla biednych szarych żuczków, którymi jesteśmy Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: Prawda 15.08.08, 12:51 Gość portalu: as napisał(a): > w prywatnej służbie dobrze to tylko kasę liczą; jak zresztą nazwa wskazuje; > świetna prywatna służba zdrowia oczywiście jest możliwa ale nie dla biednych > szarych żuczków, którymi jesteśmy jak sie nie ma kupca na usluge to obniza sie cene... proste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: godofmercy Mamy bomby atomowe ,latamy w kosmos ,a taki mały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 10:13 kleszcz potrafi zniszczyć człowieka i wprawia w paraliż takie skomplikowane instytucje hehehehe . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krupetto Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.chello.pl 09.08.08, 10:32 Mnie na studiach uczyli ze kleszcz ma prawoskrętny aparat którym się wwierca w skórę, dlatego przy wyjmowaniu należy wykonać obrót przeciwny do kierunku wskazówek zegara, aby go wykręcić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.168.broadband5.iol.cz 09.08.08, 11:12 Jeśli chcecie usunąć kleszcza z ciała jest jeden sposób a nie žadne kręcenie bo možna kleszcza urwać. Ten sposób jest następujący: weźmiesz kawałek waty namoczysz ją do wody, potem namydlisz na mydle a tak namydloną watą pocierasz kleszcza, który po paru ruchach zostaje na wacie. Wypróbowany zposób a kto nie wierzy niech wypróbóje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeech Tak, a kleszcz w międzyczasie wymiotuje IP: *.171.9.10.crowley.pl 09.08.08, 12:47 Zrozumiałeś artykuł? Zero zaklejania i moczenia odwłoka, bo kleszcze nim oddychają. Jeśli zamoczysz odwłok to kleszcz owszem łatwiej wyjdzie, ale najpierw zwymiotuje Ci do skóry, a w wymiotach masz gigantyczne ilości zarazków, nie tylko boreliozy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bokukaze Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.icpnet.pl 09.08.08, 21:37 "-uje" się nie kreskuje, bo kto kreskuje "-uje", ten dostaje wp^&*@#l. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlodzikp Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: 195.150.233.* 09.08.08, 11:34 mnie tez tak uczyli:) tak samo nalezy robic z glową ludzką, jak boli to przekręcić o jakies 480 stopnie przeciwnie do wskazówek zegara i bóle przejdą:) Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 10:40 Tak wiele jest ostrzeżeń w mediach na temat kleszczy.Są akcje informacyjne.A jak przyjdzie co do czego ,to potrzebujący pomocy staje się ledwie trybikiem w maszynerii zwanej "ochrona zdrowia".Tylko,gdzie tu zdrowie,a gdzie ochrona ? Odpowiedz Link Zgłoś
stypendysta Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 11:01 To przypomina stary 'medyczny' kawał. O 15:00 do przychodni chirurgicznej przychodzi pacjent z widelcem w ... plecach i prosi o pomoc. Recepcjonstka stwierdza, ze pan doktor juz umył ręce, bo pracuje do 15. Na usilne błagania delikwenta prosi do recepcji rzeczonego chirurga. Ukontentowany pacjent rzecze tak: panie doktorze, niech Pan mi pomoże. On na to: Ale ja już jestem po pracy. Panie doktorze, niech mi Pan pomoże, bym z przychodni wyszedł opatrzony. Po chwili zastanowienia chirurg mówi: dobrze, coś da sie zrobiś - niech się Pan odwróci. Wyciąga widelec z pleców pacjenta i wbija go w oko, mówiąc: idź Pan do okulisty - pzryjmuje do 17. Opisana sytuacja wypisz-wymaluj pasuje do tego starego kawału. Czyżby w służbie zdrowia nic się nie zmieniło? - naiwny jestem, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacperek Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 18:45 W służbie zdrowia trzeba zmienić mentalność pracowników. Dopóki pacjent to wróg i "przeszkadzajka" to tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C79 spychologia i bezduszność IP: *.chello.pl 09.08.08, 11:08 "Takie odsyłanie to zwykła spychologia i bezduszność" - mówi pani dla prasy. Może doczekamy czasów, gdy powie "to zwykłe przestępstwo, zawiadomiłam już prokuraturę". Przecież my płacimy za opiekę medyczną! Mamy prawo otrzymać pomoc bez proszenia o litość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: spychologia i bezduszność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 12:57 > Może doczekamy czasów, gdy powie "to zwykłe przestępstwo" Spokojnie, pomału. Co tu wg Ciebie wyczerpuje znamiona czynu zabronionego? Z którego paragrafu którego kodeksu? > Przecież my płacimy za opiekę medyczną! Nie, nie płacicie. Płacicie ubezpieczenie zdrowotne. Za opiekę medyczną płaci NFZ z waszych składek. > Mamy prawo otrzymać pomoc bez proszenia o litość. niewątpliwie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C79 Re: spychologia i bezduszność IP: *.chello.pl 09.08.08, 16:38 Nie no, dobrze wiem, że w ramach obowiązującego prawa to nie jest żadne przestępstwo. Nic się nie stało, jak zwykle. Ale moja wypowiedź dotyczyła marzeń na przyszłość. Chciałbym po prostu, by potraktowanie człowieka oczekującego pomocy w taki sposób, jak to opisano w tekście (jeśli to prawda) było ścigane jak przestępstwo. I jasne jest, że trochę przesadzam, jak każdy, kto w potrzebie doświadczył bezduszności służby zdrowia, zasłaniającej się przepisami. Nie mniej jednak tego typu zachowania są uwłaczające ludzkiej godności. Jeśli np. wychwalanie faszyzmu, czy negowanie holokaustu jest przestępstwem, to dlaczego poniżanie ludzi nie jest? Dlaczego zjawiska symboliczne, niezwiązane *bezpośrednio* z życiem i zdrowiem mają większe znaczenie? PS. Uwagi o niepłaceniu za opiekę nie rozumiem. Przecież wychodzi na to samo: z mojej pensji zabierane są pieniądze i oddawane komuś innemu do dysponowania. Wbrew mojej woli. Teoretycznie, gdy będę potrzebował pomocy to z tych składek zostanie to opłacone. Ale w praktyce, gdy nagle okazało się, że muszę skorzystać ze specjalisty to mówią mi, żebym przyszedł za rok (sic!), bo w tym już nie ma miejsc (kontrakt z NFZ itd/itp). Oczywiście, chętnie mnie przyjmą w prywatnej klinice. Nawet mi wizytówkę od razu dali. Tylko że za rok kłopoty które mam teraz będą jeszcze poważniejsze, bo choroba postępuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: spychologia i bezduszność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 18:33 > bezduszności służby zdrowia, zasłaniającej się przepisami co ma do tego bezduszność, na litość? Poza tym, o "zasłanianiu się" wygodnie się pisze, gdy się samemu nie ma odpowiedzialności. Ja powiem tak: ochrona zdrowia PRZESTRZEGA przepisów. Trochę inaczej brzmi niż "zasłania się", prawda? Przepisów nie stanowią lekarze, wiem, że wiesz, ale czasami przypominanie oczywistych oczywistości jest potrzebne. > Przecież wychodzi na to samo zależy co rozumiesz przez "wychodzi". Z Twojego punktu widzenia (kogoś kto oczekuje usług), nie obchodzą Cię zasady funkcjonowania systemu. A one są takie, że to zasadnicza różnica. Ty płacisz dystrybutorowi kasy. On obraca miliardami! Nietrudno sobie chyba wyobrazić ile po drodze może się "zgubić" tak czy inaczej.... Całkowicie legalnie oczywiście. Dam Ci prosty przykład. Standardowa składka zdrowotna dla prowadzącego działalność to teraz jakieś 210 zł. Oddaje to dobrze przeciętną wielkość, bo składka ta jest liczona od sensownie oszacowanej podstawy. Etatowcy co zarabiają pensję minimalną, płacą oczywiście mniej, ci z pensją kilka czy kilkanaście tysięcy - więcej, ale tak czy owak te 210 zł miesięcznie to jest jakieś przybliżenie. Wiesz ile ma z tego Twój POZ na Twoje leczenie- też miesięcznie? 6 złotych. Dlaczego? BO NIE PŁACISZ NA LECZENIE. PŁACISZ UBEZPIECZENIE, które trafia do MEGAINSTYTUCJI. Ona dystrybuuje "obierki" po tej kasie. > specjalisty to mówią mi, żebym przyszedł za rok (sic!), bo w tym > już nie ma miejsc Rozumiem że to jest kłopot, ale dlaczego postrzegasz to jako kuriozum względem takich a nie innych warunków istnienia systemu???? To jest kolejna oczywista oczywistość w zadanych warunkach, komentarz "sic!" nie jest tu potrzebny. Na niektóre operacje czeka się kilka lat. To również jest zupełnie normalne w odniesieniu do wyjściowych warunków i zasad systemu. Z pewnością nie jest to dobre dla pacjenta. Ale to dwie rózne rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: C79 Re: spychologia i bezduszność IP: *.chello.pl 09.08.08, 19:44 > Ja powiem tak: ochrona zdrowia PRZESTRZEGA > przepisów. Trochę inaczej brzmi niż "zasłania się", prawda? Inaczej, ładniej, bardziej profesjonalnie pewnie, ale to się ma nijak do doświadczeń codziennych, zwykłych. Nawet w dyskutowanym artykule zostało powiedziane, że podobno był jakiś "zakaz usuwania kleszczy", o którym później pan rzecznik powiedział "że go wcale nie było". I tak to wygląda na co dzień. Decyzja czy przyjąć pacjenta z kleszczem czy nie, zależy od widzimisię jednej osoby, która - niechcąc powiedzieć wprost "Nie przyjmę Pana, bo kleszcz to zbyt banalna sprawa dla naszego zmęczonego chirurga" - mówi: takie mamy przepisy. I to nazywam zasłanianiem się. Bo wystarczy, by kierownik placówki był moim kolegą ze studiów, to przepisy nagle przestaną obowiązywać, albo "zrobi się wyjątek". Rozumiem Twoją systemową argumentację, ale ja nie mówię o skomplikowanych zależnościach finansowo-decyzyjnych, ale o zwykłych, przyziemnych sprawach. Potrzebuję w miarę pilnej pomocy, a okazuje się, że jej nie dostanę. A jednocześnie wszyscy są gotowi mi pomóc za dodatkową opłatą w prywatnych placówkach. Zresztą, chodzi mi przede wszystkim o "element współczucia i zrozumienia", którego czasami lekarzom brak. Byłem niedawno naocznym świadkiem wypadku. Trochę spanikowany błyskawicznie zadzwoniłem na 112 i wezwałem pogotowie. Liczy się ponoć każda sekunda. Czekając, okazało się, że nic takiego strasznego się nie stało i ofiara jedynie się mocno potłukła (ale za to w głowę!). Gdy przyjechało pogotowie, to myślałem, że mnie zamordują, bo ośmieliłem się wezwać pomoc, choć poszkodowany żyje, a w około nie ma krwi i flaków. Pewnie przesadzam, ale tak to odebrałem, i tak też odebrali to inni świadkowie zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
liliac Re: spychologia i bezduszność 10.08.08, 12:37 Tylko nie wydaje mi się, by kleszcz był sprawą dla izby przyjęć szpitala. Ot co. Izba jest od spraw poważnych i nagłych, a nie od kleszcza, bólu głowy, przeziębienia i bólów krzyża co to od tygodnia już trwają, ale nie chciało się stać w kolejce u rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: spychologia i bezduszność 15.08.08, 13:01 Gość portalu: obs napisał(a): > Rozumiem że to jest kłopot, ale dlaczego postrzegasz to jako > kuriozum względem takich a nie innych warunków istnienia systemu???? > To jest kolejna oczywista oczywistość w zadanych warunkach, > komentarz "sic!" nie jest tu potrzebny. Na niektóre operacje czeka > się kilka lat. To również jest zupełnie normalne w odniesieniu do > wyjściowych warunków i zasad systemu. Z pewnością nie jest to dobre > dla pacjenta. Ale to dwie rózne rzeczy! Nie moge sie doczekac az sam staniesz w rocznej kolejce do onkologa... czy moze pracownicy ZUS/NFZ (nie wiem do ktorej grupy nalezysz nie stoja w kolejkach bo sa rowniejsi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: spychologia i bezduszność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 10:20 > Nie moge sie doczekac az sam staniesz w rocznej kolejce do > onkologa... 1. nie zestawiaj kleszcza z przypadkami onkologicznymi 2. do onkologów nie czeka się rok. 3. nie snuj niejasnych porównań i opowiastek, odpowiedz na pytanie. > czy moze pracownicy ZUS/NFZ (nie wiem do ktorej grupy > nalezysz nie stoja w kolejkach bo sa rowniejsi? nie należę do żadnej z tych grup, więc nie wiem czy oni stoją w kolejkach. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Głowa do góry! 09.08.08, 18:56 Gość portalu: C79 napisał(a): > > Tylko że za rok kłopoty które mam teraz będą jeszcze poważniejsze, bo choroba > postępuje. Niewykluczone, że za rok to choroba już tak "postąpi", że Ty sobie spokojnie zdążysz "zejść", bez zawracania głowy służbie zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da Re: spychologia i bezduszność IP: *.sdl.vectranet.pl 10.08.08, 11:14 płaci z naszych składek - czyli wynika , że płacimy my wszyscy.To logiczne chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
aurora-83 Re: spychologia i bezduszność 15.08.08, 12:57 Gość portalu: obs napisał(a): > > Może doczekamy czasów, gdy powie "to zwykłe przestępstwo" > > Spokojnie, pomału. Co tu wg Ciebie wyczerpuje znamiona czynu > zabronionego? Z którego paragrafu którego kodeksu? > > > Przecież my płacimy za opiekę medyczną! > > Nie, nie płacicie. Płacicie ubezpieczenie zdrowotne. Za opiekę > medyczną płaci NFZ z waszych składek. > > > Mamy prawo otrzymać pomoc bez proszenia o litość. > > niewątpliwie tak. Panie adwokacie leni czynem etycznie zabronionym jest nieudzielenie pomocy... A skad sie biora pieniadze na skladki? NFZ znajduje je na koncu teczy w garnuszku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da Re: spychologia i bezduszność IP: *.sdl.vectranet.pl 10.08.08, 11:12 tak jest, to zwykłe przestępstwo i powinno być ukarane. Odpowiedz Link Zgłoś
pboecker Dlatego miedzy innymi nie mieszkam w Polsce! 09.08.08, 11:09 Gotuje sie w czlowieku gdy cos takiego czyta! Moja zona trzy lata temu miala kleszcza,w szpitalu powiatowym natychmiast jej go usunieto,ale to w Niemczech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Dlatego miedzy innymi nie mieszkam w Polsce! IP: 80.73.178.* 09.08.08, 11:13 na poludniu Szwecji, w Bleklinge jest dpelno kleszczy. rejon z tego slynie. Dlatego kazdy jest przygotowany do usuwania kleszczy dzieciom, doroslym. tylko jak po usunieciu kleszczy pojawi sie zaczerwienienie wielkosci 10 koron to trzeba udac sie do lekarza. faktycznie najlepsza jest pinseta kosmetyczna, bo czesto pinseta do wyrywania kleszczy nie da sie kleszcza zlapac i wyrwac. Odpowiedz Link Zgłoś
olcha11 Re: Dlatego miedzy innymi nie mieszkam w Polsce! 09.08.08, 11:15 Nie przesadzajcie. Dwa razy wyjmowano mi kleszcze w zwykłej przychodni i bez proszenia: raz w Warszawie, raz w Komańczy. Po prostu akurat trafił nieszczęsny pacjent na wyjątkowo nieprofesjonalne i bezczelne osoby. Powinien zaskarżyć i żadać dyscyplinarnych konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mlodzikp jakie koszty? IP: 195.150.233.* 09.08.08, 11:47 90 euro czy więcej? bo ja tez akurat sie w Niemczech leczyłem... Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Dlatego miedzy innymi nie mieszkam w Polsce! 09.08.08, 14:35 pboecker napisał: > Gotuje sie w czlowieku gdy cos takiego czyta! > Moja zona trzy lata temu miala kleszcza,w szpitalu powiatowym natychmiast jej > go usunieto,ale to w Niemczech... Chyba nie wszędzie jest tak źle, bo w zeszłym roku kleszcza usunięto mi na Pogotowiu Ratunkowym. I jeszcze udzielono mi instrukcji, co robić dalej i nawet wypisano kartę informacyjną! Karetki nie wzywałem, udałem się tam piechotą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyzio Re: Dlatego miedzy innymi nie mieszkam w Polsce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 18:35 no jeszcze by brakowalo zebys karetke wzywał do kleszcza.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Egghead Chyba nie przeczytałeś dokładnie IP: 156.17.207.* 09.08.08, 15:54 "Głupi kleszcz, a emeryt trzy godziny szukał lekarza" - skoro to taki głupi kleszcz to po co zawracać głowę specjalistom, których jest coraz mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.aster.pl 09.08.08, 11:33 Taką babkę w szpitalu co odsyła powinno się wypieprzyć z pracy dla przykładu i nagłośnić ten fakt, każda następna pielęgniarka zastanowi się 3 razy zanim następnym razem odeśle człowieka potrzebującego pomocy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny hehehe IP: 195.150.233.* 09.08.08, 11:49 marzyciel:P podaj numer telefonu to zadzwonie do CIebie, zebys mi znalazl zastepstwo za ta pielegniarke:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 11:41 do najblizszej lecznicy weterynaryjnej sie trzeba udac.... i to nie jest zart... psy czesciej lapia kleszcze niz ludzie wiec lekarze weterynarii maja wiecej doswiadczenia - i na 100% tak nie marudza jak ci w szpitalach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sten Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.enterpol.pl 09.08.08, 11:54 Najlepiej tym osobom które nie udzieliły pomocy dać podwyżkę.Upominać się o swoje to umieją.Takie osoby nie powinny pracować w służbie zdrowia.Pani minister od zdrowia czas na reakcję !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 12:41 tak, tak. Wypieprzyć, zwolnić, to tylko potraficie napisać. Może i przesada robić problem z kleszczem, ale to jest skutek przeobrażeń medycyny i postaw społecznych. Przeobrażenia medycyny- mam na myśli narastającą specjalizację, postawy- mam na myśli niewyobrażalną roszczeniowość. W związku z tym pracownicy ochrony zdrowia od dawna nie kierują się "dobrem pacjenta", kierują się takimi przesłankami, które pozwolą im wybronić się w razie czego (w razie roszczeń). A jak ranka po kleszczu się będzie źle goić i pacjent zaskarży? Kłopot. A jak odeślę - może będą marudzić, może nawet NFZ marudzić, ale powiem: dobrze, ale ja pacjenta nie dotykałem, pomocy mu z kolei nie odmówiłem, bo odesłałem do osoby kompetentnej (np. chirurga). Jak mówię, przykład z kleszczem jest tu nieco groteskowy, ale tak to działa, wiem dobrze. Czasy wiejskiego doktora leczącego wszystko od narodzin do śmierci minęły. Każdy się boi. Pacjenci skarżą o wszystko, weźcie to pod uwagę! Ja sam uczestniczę w tej paranoi: jako internista na państwowym dyżurze opieki całodobowej mam prawo przyjmować doraźnie dzieci. Ale pracując jako internista w prywatnym centrum medycznym nie przyjmę dziecka choćby z katarem; o ile nie ma pediatry, rodzice z dzieckiem odchodzą z niczym. Dlaczego? Ano dlatego że pacjenci prywatnych centrów medycznych skarżą 5-10 x częściej niż pacjenci przychodni państwowych. Więc mają to co chcą: brak lekarza, choć mogliby mieć lekarza co prawda nie pediatrę, ale mogącego przynajmniej wstępnie ocenić co się dzieje. To samo z chorobami oczu. Wiele razy pacjenci prywatni chcieli "kropelki" na oczy- i może by je nawet dostali, ale nie w centrum medycznym. Ale trzymamy standardy: nie ma okulisty, jedź człowieku na drugi koniec miasta, trudno. Nie byłoby skarg, nie byłoby takiego podejścia. Styl ten widoczny jest coraz częściej w systemie publicznym. Wina leży po OBU STRONACH i proszę uwzględnić ten fakt w krytyce uprawianej tutaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poradnik Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: 78.150.141.* 09.08.08, 12:49 zgadzam sie z poprzednikiem, to juz jest paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 12:53 ale z czym się zgadzasz? Z tym że skutek jest nieco...pokręcony, czy z tym, że doprowadziła do tego psychologicznie zrozumiała reakcja pracowników systemu na narastającą roszczeniowość? Żeby było jasne. Nie jestem przeciwnikiem oceny pracy lekarza jako takiej. Ona powinna byc. Chodzi o to, by nie zamienić pracy lekarza w szukanie okazji do pozbycia się problemu w imię minimalizowania odpowiedzialności jak się tylko da. A to ma miejsce, w coraz większym stopniu. Na pewno nie jest to wina tylko lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.008.c74.petrotel.pl 09.08.08, 13:19 Niestety taka jest prawda. Pacjent będzie prosił na kolanach ale jak tylko coś pójdzie nie tak zaraz prokuratura i odszkodowania. W tym przypadku nikt - ani przychodnia , ani lekarrz ani pieęgniarka żadnej korzyści - często nawet słowa dziękuje by nie dostali ale jak by ranka się zaczerwieniła to ho, ho - konowały, mordercy, 100 tys odszkodowania za straty moralne i zdrootne, badanie kompetencji i uprawnień, kontrola sanepidu a w gazeice pan w łóżku na fotografi jako przykład zrujnowanego zycie przez białą mafię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dx Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.sdl.vectranet.pl 10.08.08, 11:43 to może pozamykać szpitale, zabronić budowniczym budowania domów,drogowcom dróg, nauczycielom uczyć dzieci itp... - bo a nuż coś się stanie? to przecież paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:04 to nie paranoja, a brak kwalifikacji! Co to za pielęgniarka, lekarz co boi się usunąć kleszcza. Ale za to prywatnie to: aaaa, prosimy. szybko i sprawnie. Ech... koleś nie pomyślał o kopercie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:30 > to nie paranoja, a brak kwalifikacji nie to zdrowa reakcja na chore układy. > Co to za pielęgniarka, lekarz co boi się > usunąć kleszcza. to pielęgniarka lub lekarz którzy wyciągają wnioski z doświadczeń wywołanych kontaktem z pacjentem. Oczywiście nie mówimy tu o lekarzu chirurgu. Każdy inny lekarz, poza jeszcze specjalistą medycyny rodzinnej, usuwając kleszcza, postępuje dla dobra pacjenta i na logikę w porządku, ale postępuje on tak naprawdę nieodpowiedzialnie i ryzykuje. W tym przypadku niewiele- ale ryzykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowiak Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.chello.pl 09.08.08, 18:02 cillian1 napisał: > to nie paranoja, a brak kwalifikacji! Co to za pielęgniarka, lekarz co boi się usunąć kleszcza. Pielegniarka wykonuje wylacznie polecenia lekarza nie ma prawa sama usuwac kleszcza Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 23:18 Przeczytałam to co napisałeś drogi internisto i pomyślałam ,ze strach się bać.Gdzieś zresztą przeczytałam,ze "kiedyś tam spadła poważnie umieralność ,ponieważ (?!!)... lekarze strajkowali. Czekam na wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: da Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.sdl.vectranet.pl 10.08.08, 11:40 jeśli są skargi na lekarzy - to czyja to wina? Pacjentów ,czy może braku profesjonalności lekarzy? Mój ojciec był ciężko chory na serce.Miał kilka zawałów.Parę miesięcy przed śmiercią często wracał do szpitala z bólem w klatce piersiowej.Badano stan serca ,stwierdzano, że stablilny i odsyłano do domu.Podczas któregoś powrotu do szpitala lekarz bo zbadaniu serca zasugerował, że to histeria.W następstwie szczęśliwego splotu przypadków tata wylądował w szpitlu w W-wie i dopiero tam okazało się , że od dłuższego już czasu ma obustronne zapalenie płuc z wysiękiem ropnym.Stąd bóle w klatce piersiowej. A tego panowie lekarze z naszego rodzinnego miasta nie widzieli.Proszę mi powiedzieć -gdzie profesjonalizm rzeczonych lekarzy? Jak można było tak traktować ciężko chorego pacjenta? I dlaczego wydaje mi się , że po wszczepieniu bajpasów płuca nie podjęły pracy właśnie dlatego , że było zaniechane wcześniej ich leczenie? Bo serce podjęło pracę.Ale niestety w związku z niewydolnością oddechową tata zmarł.Jak nie oskarżać lekarzy w takich przypadkach? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 10.08.08, 14:57 Mam niekoniecznie pozytywne doświadczenia z tzw. lekarzami pierwszego kontaktu.Pani doktor w warszawskiej przychodni praktycznie lekceważyła wszelkie sygnały jakie sygnalizowała jej moja Mama podczas wizyt.I bardzo się zdziwiła,że Mama jest po operacji mastektomii.Robiła wrażenie,że zupełnie nie kojarzy nazwiska pacjenta z kartą.Jedynie potrafiła przepisywać recepty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ExPO Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:04 Pani Kopacz powinna to przeczytać i wyciągnąć wnioski. Ale nie zrobi tego, bo to bardzo leniwy rząd. N I C SIĘ NIE ZMIENI. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:10 wiesz, Kopacz to sobie może pogadać i zmieniać ustawy. A tu problem w kadrze 'lekarzy' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:36 ależ skąd! Problem w doświadczeniach z pacjentami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dodek Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.189.72.18.e-plan.pl 09.08.08, 13:13 Bo pani Kopacz jedzie do Czech jak się pociąg wykolei (ciekawe po co? akcja ratunkowa przebiegła bardzo sprawnie; czyżby chciała osobiście gipsować poszkodowanym kończyny??) Ale jak jest burdel na własnym podwórku, to już ją to gó..no obchodzi. Pewnie gdyby jakiś autobus się rozbił i chociaż kilka ofiar śmiertelnych było, to by się pani Kopacz zainteresowała. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:20 pojechała, bo chciała! Tak jak większość politykierów jeździ na takie nieprzyjemne akcje. Mało to sensowne, ale stosowane przez wszystkich. Wymyśl inny, "ładniejszy" powód do czepiania. Ja tylko się cieszę, że jeszcze żaden politykier z PO nie wpadł na pomysł rzucania kasy z budżetu na rzecz poszkodowanych. Od tego są ubezpieczyciele!! Odpowiedz Link Zgłoś
madaks Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:06 Matko! Ile ja sie nawyciągałam kleszczy z moich psów.Napitych i nienapitych i to gołymi rękami.A tu lekarzyna boi sie wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:09 no widzisz! Ty umiesz, on się boi, że spierdzieli robotę i tyle. Zresztą w sądzie z nimi ciężko wygrać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:34 no właśnie, odpowiedziałeś tu świetnie na wszystkie wątpliwości. Możesz sobie usuwać kleszcze, dokładnie jak napisałeś: ze SWOICH psów (a także wszystkich innych stworzeń, w tym ludzi), SWOIMI rękami. A lekarz? Do bawienia się ze zranieniami jest chirurg, a do tak drobnych rzeczy spokojnie również lekarz rodzinny. Ale już nie internista. Lekarzyna? OK, wolę być lekarzyną w domu, niż zajebistym lekarzem w więzieniu po przegranej sprawie o błąd w sztuce. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:42 za samo oskarżenie nie idziesz siedzieć, winę jeszcze trzeba udowodnić! Jak tak się boją, to dlaczego pracują w tym zawodzie. Kierowcy też się boją, i jakoś wożą ludzi autobusami!!! Trochę osobistej odwagi i wiary w swoje umiejętność (jeśli takowe posiada). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:44 więc ja też leczę ludzi. Ale pozwól, niech każdy się zajmie tym na czym się zna. Piszesz o kierowcach autobusu. A przecież nie każesz im obsługiwać kombajnu górniczego! No to nie każ interniście zajmować się przypadkami chirurgicznymi! Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 14:12 ciekawe jak często kierowca autobusu spotyka się z kombajnem górniczym, a jak często lekarz ze zwykłą raną, kleszczem itp. Nie wymagam od internisty operacji na otwartym sercu/mózgu. A najnormalniejszej interwencji. Ludzie w karetkach "R" tzw. ratownicy mają więcej odwagi od lekarzy, a nie skończyli medycyny! Chyba nie powiesz mi, że wyjęcie kleszcza i przemycie rany to dla Ciebie problem. Nawet młode matki ze swoimi dziećmi mają więcej odwagi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 18:39 > ciekawe jak często kierowca autobusu spotyka się z kombajnem > górniczym, a jak często lekarz ze zwykłą raną, kleszczem co ma piernik do wiatraka? Podałem głupi przykład w odpowiedzi na inny głupi przykład ;-). > Ludzie w karetkach "R" tzw. ratownicy mają więcej odwagi od > lekarzy, a nie skończyli medycyny! w życiu żaden ratownik z karetki nie usunie Ci kleszcza! > Chyba nie powiesz mi, że wyjęcie kleszcza i przemycie rany to dla > Ciebie problem technicznie nie. Formalnie tak. > Nawet młode matki ze swoimi dziećmi mają więcej odwagi!!! Powtórzę, bo widzę, że jak grochem o ścianę. ZE SWOIMI. SWOIMI. SWOIMI SWOIMI SWOIMI SWOIMI. Swojej córce wyjąłbym kleszcza. Dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.eranet.pl 10.08.08, 00:53 No, ale musiałbyś ten w błąd w sztuce popełnić? Zresztą nie wiem jak koszmarny musiałby ten błąd być, żebyś wylądował w więzieniu. Jeśli zrobiłeś wszystko lege artis i nawet miały miejsce powikłania (medycyna to w końcu nie matematyka) to niech pacjent skarży. Musiałby Ci udowodnić, że dany stan jest wynikiem Twojego błędnego działania lub zaniechania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GTpress/USA Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.cable.mindspring.com 09.08.08, 13:09 w tym miejscu raz jeszcze chce podziekowac Panu Chirurgowi z Izby Przyjec Szpitala w Wolominie, ktory w czerwcu br. potraktowal "mojego" kleszcza wyjatkowo profejsonalnie, sprawnie i szybko..... Thank You !!! wierze, ze z czasem Inne Placowki nabiora wiecej profesjonalizmu.......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 14:51 Chirurg może. Internista niekoniecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.sdl.vectranet.pl 10.08.08, 11:48 coś taki uparty Panie Internisto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwe Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.08, 13:11 jakby taki szpital czy klinika byla prywatna firma, to pacjent moglby zadac odszkodowania, a przy publicznym molochu nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:37 za co odszkodowania?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kato28 Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.chello.pl 09.08.08, 13:15 W zeszłym roku tez coś podobnego przyczepiło sie do mnie. W telewizji, w radiu w prasie jeżeli podnoszony jest ten temat przeważnie jest mowa o tym by udać się do placówki służby zdrowia bo tam fachowo usuną zwierzątko. No i pojechałem... Przychodnia - won! Pogotowie - won! W końcu skierowano mnie na oddział ratunkowy szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Tam owszem - lekarz mi to wyjął ale z wyjątkowo niemiłym komentarzem, że mogłem sam, ze to zawracanie du... itd itp. Na cholere zatem te wszystkie ostrzeżenia??? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 13:23 to odwrotność przekazu :D Jak mówią, żeby zgłaszać się do pogotowia, tzn. że masz sam to zrobić :D i nie zawracać d...y! Jasne? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.08, 13:42 > Na cholere zatem te wszystkie ostrzeżenia??? człowieku, pomyśl co piszesz. Masz pretensje do pracowników ochrony zdrowia, że mówią co innego niż MÓWIONO W MEDIACH????? W mediach mówią że kleszcza trzeba usunąć i mają rację. W placówkach ochrony zdrowia mówią że możesz to zrobić sam i też mają rację. Spróbuj dokonać syntezy tych dwóch opinii. Fachowe usuwanie zwierzątka - dobre sobie. W przychodni mam pensetę i igłę - i generalnie to wystarcza. Trzeba tylko chcieć i nie ufać przesadnie temu co wypisują w mediach. Tzn. można oczekiwać pomocy w placówkach ochrony zdrowia. Ale jak już jedziemy po bandzie, to jedźmy do końca. Profesjonalnie? No to do profesjonalisty. Nie do "jakiegoś lekarza", tylko do chirurga. Bo internista czy pediatra, to w tym przypadku co do samego technicznego aspektu wyjęcia kleszcza ktoś tak samo kompetentny jak mechanik samochodowy, ze wskazaniem na mechanika, bo ogólnie manualnie sprawniejszy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktostam Tak dziala "bezplatna" sluzba zdrowia IP: *.korbank.pl 09.08.08, 13:38 Nic sie nie zmieni, dopoki nie zostanie wprowadzone wspolplacenie za leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Tak dziala "bezplatna" sluzba zdrowia 09.08.08, 16:19 Gość portalu: ktostam napisał(a): > Nic sie nie zmieni, dopoki nie zostanie wprowadzone wspolplacenie za leczenie. Tak jakbym już nie płacił za leczenie... Płacę składkę (sporą, nawiasem mówiąc), NFZ ją redystrybuuje (nie ma wyboru, to przymus), na co nie mam wpływu. Przecież już zapłaciłem, dlaczego mam to robić ponownie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktostam Re: Tak dziala "bezplatna" sluzba zdrowia IP: *.korbank.pl 09.08.08, 16:53 Dlatego ze skladka jest niewystarczajaca (wydajemy jeden z najmniejszych czesci PKB na leczenie w europie). Nawet w socjalnej Szwecji wspolplaci sie za leczenie. Wspolplacenie wymusi rowniez zwiekszenie jakosci uslug i zmniejszy ilosc hipohondrykow, ktorzy musza co tydzien chodzic do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Co znaczy niewystarczająca ? 2520 złotych rocznie 09.08.08, 20:52 Niewystarczająca ? Chyba jakiś żart !!! Odpowiedz Link Zgłoś
incipit lekarz - to niestety przestało brzmieć dumnie 09.08.08, 13:47 Jak pacjent nie zaproponował wziątka to niech się martwi sam. Powód przy naszym popieprzonym prawie znajdzie się zawsze. Tak więc nie jest to służba zdrowia, ale pazerne mendy zaglądające tylko i wyłącznie do własnej kieszeni. A tych kilku przyzwoitych judymów powinno się ze wstydu za całą masę lekarską skręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
grdz Kleszcz w powiece oka... 09.08.08, 14:41 ...dokładnie - w takie miejsce kiedyś mi się wkręcił kleszcz podczas nocnego spaceru przez mazurski las. Dokładnie na kancie powieki gdzie rosną rzęsy. Rano wydawało mi się że mi się jęczmień na oku robi - rzut okiem w lustro a tu niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Peregrynacje z kleszczem na ramieniu 09.08.08, 15:07 Polska Sluzba Zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.icpnet.pl 09.08.08, 15:08 To co powiem to nie żart.Ja z kleszczem poszłabym do.... weterynarza!!!Mają niesamowitą wprawę.Zwierzęta najczęściej łapią to paskudztwo,a co za tym idzie lekarze weterynarii usuwają je,można by rzec "masowo".Doskonale wiedzą jak to zrobić.Jest tylko jeden problem.Trzeba zapłacić za usługę.Ale zdrowie jest chyba najważniejsze?!A my jesteśmy w końcu tylko ssakami,tyle,że naczelnymi [choć czasami wydaje mi się,że nawet bezkręgowce są mądrzejsze od niektórych przedstawiecieli naszego gatunku] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.chello.pl 09.08.08, 18:06 Gość portalu: ela napisał(a): > To co powiem to nie żart.Ja z kleszczem poszłabym do.... > weterynarza!!! a zauważyłas ze weterynarze przyjmuja odplatnie? pan poszedl do przychodni i szpitala, bo nie chcial placic rownie dobrze mogl sobie znalezc pierwsza lepsza placowke prywatnej sluzby zdrowia i bez problemu by mu wyjeli ale jak przychodnia dostaje 6 zlotych na miesiac za leczenie tego pana to wiadomo, ze nikt sie tam nie bedzie wyslilal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Re: Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.eranet.pl 10.08.08, 01:14 Taaa, ja jestem prostym lekarzem weterynarii. Usunięcie kleszcza jest banalne (na szczęście w weterynarii nie potrzeba do tego chirurga, których i tak jest jak na lekarstwo). Trochę gorzej gdy przy owym kleszczu już się majstrowało, i cześć wyrwano a część nadal tkwi sobie radośnie. Ale ja mogę usunąć rzeczone bydlę Twojemu zwierzakowi, co do człowieka mogę tylko doradzić udanie się do lekarza (ludzkiego). Bo jeśli sama to zrobię-nawet jeśli nie będzie żadnych powikłań to mogę mieć kłopoty. Baaaardzo duże kłopoty. Więc psom, kotom, sobie, mężowi, dzieciom voila. Ale innym sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazyl Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 15:08 Ja cie nie mogę! No tylko przejechać się na personelu ze szpitali i przychodni które odmówiły pomocy pacjentowi z kleszczem. To jest szczyt wszystkiego! Niech mi jeszcze raz ktoś ze strajkującego białego personelu powie, że robią to dla dobra pacjenta to chyba zwymiotuję. Pacjent się nie liczy, jest numerem statystycznym i dopustem Bożym. Tak było jest i będzie póki NFZ jest po to żeby lekarze i pielęgniarki miały zatrudnienie. Czas nawyższy na zmianę ról, to za nasze pieniądze pracują lub nie, zatrudnieni w służbie zdrowia, ktoś to im powienien uświadomić i to raz na zawsze!To niestety nie jest jedyna sytuacja, kiedy bezradny pacjent czeka dniami i miesiącami na pomoc lekarską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klonp Peregrynacje z kleszczem na ramieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.08, 15:23 a pan Robert nie mógł lać po ryjach. / zdrową ręką/ Odpowiedz Link Zgłoś