Dodaj do ulubionych

Pekin - Warszawa wspólna sprawa

IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.12.08, 06:42
Nawet sam Dalajlama domaga sie jedynie autonomii Tybetu, a nie
niepodleglosci. Tybet to nie Watykan - tam trzeba pracowac zeby
przezyc. Jak tylko jest praca, a tej 'buddyjscy czarodzieje' nie
wyczaruja. A pieniadze na cokolwiek przychodza tylko z Pekinu.
Obserwuj wątek
    • Gość: POSZKODOWANY rondo oddane rugowanym chinczyki IP: *.centertel.pl 09.12.08, 07:47
      bo taka byla konsekwencja. Polityce widzieli juz odlegle hen hen
      sprawy a tu w pOLSCE NIE WIDZA KRZYWDY RUGOWANYCH OBYWATELI NIE
      LEPIEJ POTRAKTOWANYCH NIZ TYBETANCZYCY PRZEZ CHINCZYKOW
    • sekwana2005 wspólna sprawa 09.12.08, 08:27
      Ciekawe, jaka byłaby reakcja naszych władz, gdyby w Jerozolimie lub
      Tel Avivie chciano rondo nazwać "imienia żydowskich gett w Polsce".
      Albo reakcja amerykańskiego prezydenta-elakta na zaproszenie
      sołtyski Warszawy na uroczystość zmiany nazwy Placu Defilad na "W
      USA Murzynów biją"
      W ramach kompromisu proponuję, by jednolicie zmieniać/nadawać nazwy
      ulicom, rondom i placom - "imienia braci Kaczyńskich". No bo czemu
      tylko Jan Paweł II i Tybet?
      • Gość: grzechoo Re: wspólna sprawa IP: 212.244.185.* 09.12.08, 08:48
        może zrobić trakt zbrodni chińskich, wiecie niepodległy tybet, wolni ujgurzy,
        ofiar kar śmierci... i tak całe niepodległości od ronda, aż po włochy... a nie
        tylko ten tybet i tybet

        może wtedy chinczycy w jakimś szanghaju zrobiliby plac wolnego miasta gdańska
        albo free silesia road??
    • pckloss Pekin - Warszawa wspólna sprawa 09.12.08, 09:45
      Panie Sewerynie Blumsztajn. Lepiej by było gdyby Pan jednak od czasu do czasu
      wsadził swoją gorącą głowę pod zimny prysznic. Jest takie powiedzenie " Nie czyń
      bliźniemu co tobie nie miłe" i nie ważne czy to Tybetańczyk czy Chińczyk.
      Wszyscy mamy wewnętrzne problemy i chyba zgodzi się Pan że byłoby lepiej gdyby
      sąsiedzi nie wpier... się w nie swoje sprawy i nie próbowali ich rozwiązywać tak
      jak np. Sowieci rozwiązali problem "uciskanych" przez Polaków mniejszości
      17.09.1939r. My mamy Śląsk ze swoimi ambicjami i co Pan na to. Jest Pan
      zwolennikiem jego autonomii? Mam wrażenie (i chyba to Pan potwierdza) że tę
      sprawę tak łatwo popierać to bo Chiny to daleki kraj i nasze dotychczasowe
      interesy tam są marginalne. Może wystąpi Pan z inicjatywą przemianowania
      któregoś z dużych rond na rondo Wolnej Palestyny? Wtedy uwierzę w Pana odwagę i
      zaangażowanie w sprawy walki o prawa narodów do samostanowienia. Pozdrawiam.
      • trzechpanowwlodce Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa 09.12.08, 10:07
        Szkoda. Już nawet na gesty nas nie stać.
      • nessie-jp Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa 09.12.08, 14:41
        pckloss napisała:

        > Panie Sewerynie Blumsztajn.

        Przepraszam, ty masz kompleks, czy pani Iwona Spała (autorka artykułu) to alter
        ego Seweryna B.?
        • pckloss Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa 10.12.08, 12:54
          nessie-jp napisała:

          > pckloss napisała:
          >
          > > Panie Sewerynie Blumsztajn.
          >
          > Przepraszam, ty masz kompleks, czy pani Iwona Spała (autorka artykułu) to alter
          > ego Seweryna B.?
          >

          Zapoznaj się z komentarzem Pana Blumsztajna, please!
    • Gość: Misia Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: 195.85.249.* 09.12.08, 09:58
      a ja tego nie rozumiem!!! powinniśmy tak znazawć to rondo i nie
      przejmowac sie chinami, to jest jakieś chore żeby inny kraj mówił
      nam jak mamy nazwać a jak nie romdo ulice czy cokolwiek!!!! Ja
      jestem za!!!
      • Gość: Koro Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: 217.153.123.* 09.12.08, 10:28
        smutne że kraj który zawsze walczył o wolność przestraszył się nagle notki w MSZ
        i to notki od oficera politycznego.Dobrze że ruskich się tak nie baliśmy parę
        lat temu bo jeszcze by u nas stacjonowali- w "wolnej Polsce"... wstyd.
        pierwszy raz wstydzę się za Warszawę
        • Gość: Zenon Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: *.aster.pl 09.12.08, 11:24
          Pozostaje odwieczne pytanie czy lepszy ten, kto trzyma sie sztywno zasad, czy
          ten, kto szuka kompromisu miedzy zasadami a interesem, zbiorowym, badz wlasnym.
          Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie, choc osobiscie uwazam, ze zawsze lepiej
          byc zywym i bez zasad niz umrzec dla nich. Ale to kwestia gustu, mimo, ze w tym
          wypadku sercem jestem z Tybetem, nie z Chinami
          Natomiast polityk, ktory podejmuje dezycje, powinien zdawac sobie przynajmniej
          czesciowo sprawe z jej konsekwencji. Inaczej jest dupa nie polityk i zdaje sie,
          ze wlasnie dupy a nie politykow mamy w radzie miasta. Bo polityk zanim cos
          palnie powinien wczesniej przemyslec, tym bardziej, ze reakcja komunistycznych
          trepow z Chin nie byla trudna do przewidzenia.

          eczytelnia.pl/oblezenie
        • zdzisiek66 Brawo dla pani Malinowskiej Grupińskiej 09.12.08, 11:26
          "Na to pytanie powinien mi odpowiedzieć ktoś mądry."

          Jeśli gw nie przekręciła wypowiedzi, co się jej często zdarza, to
          mamy polski i żeński odpowiednik Forresta Gumpa. Pan Bóg nie
          obdarzył Pani Przewodniczącej nadmiarem IQ, a ona zamiast to
          ukrywać, odważnie się przyznaje. Uwaga, kto mądry zgłasza się na
          pomoc dla Pani Przewodniczącej O Niezbyt Wielkim Rozumku? Najlepiej,
          żeby znał się na polityce zagranicznej trochę lepiej od Pani
          Przewodniczącej, np. potrafił znaleźć Tybet na mapie.

          Koro, nie wiem czemu się dziwisz. Nie od dziś wiadomo, że nasz
          niepodległy kraj rządzony jest przez odważne elity wychowane na
          walce z komunizmem. W rezultacie premier jest za, a nawet przeciw
          chińskim oficjałom, a uchwały samorządu torpeduje urzędnik ambasady
          Chińskiej Republiki Ludowej (ale ambasady Federacji Rosyjskiej już
          się nie słuchamy, co za postęp). Politykę emigracyjną prowadzą nam
          wietnamscy ubecy. Może juz przynajmniej nie sprzedajemy birmańskim
          komuchom helikopterów do polewania opozycji napalmem?
          Ludzie, a wystosujemy petycję do ambasady ChRL? Skoro już
          podporządkowali sobie warszawski samorząd, to niech trochę pomogą w
          rządzeniu miastem? Przyda się chociaż jedna obwodnica taka jak w
          Pekinie i chociaż ważniejsze ulice z nawierzchnią tak równą jak
          wszystkie pekińskie jezdnie.

          • Gość: a Re: Brawo dla pani Malinowskiej Grupińskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 11:52

            Zdzisiu,
            Twoje IQ też pozostawia wiele do życzenia....
            • zdzisiek66 Re: Brawo dla pani Malinowskiej Grupińskiej 09.12.08, 13:14
              No popatrz, i w dodatku w przeciwieństwie do Pani Przewodniczącej
              nie mam odwagi się do tego przyznać. Co więcej, wykazuję znacznie
              mniej zaradności życiowej, bo nie jestem Bardzo Ważnym Radnym. Za to
              ty jesteś z pewnością członkiem Mensy, może zostaniesz asystentem
              Pani Przewodniczącej?
    • Gość: Art Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: 193.46.186.* 09.12.08, 11:18
      Ja tez bym wolał rondo Wolnej Palestyny, ale na to, to juz nie
      starczy nikomu odwagi, a szkoda
    • Gość: autor Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 11:50
      No to jak zwykle. Pomachaliśmy szabelkami , brakowało tylko " hańba" i "won
      kmiocie" czy też "spieprzaj dziadu" - na jedno. Nawet Chińczyki robią z nami co
      chcą. Ot krzykliwy naród i na tym krzyku pozostajemy.
    • Gość: vncr Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: 217.153.78.* 09.12.08, 12:29
      Jedno podniesienie głosu przez komunistyczny reżim i radni wolnego miasta i
      kraju się przestraszyli. Nawet MSW odopwiedzialo, że jesteście wolni i
      dzialłacie w imieniu wolnych ludzi wiec jako wolny warszawaik domagam się
      nazwania tego ronda - rondem Wolnego Tybetu.
      I ciekawego kogo posłuchacie! Swojego wyborcy czy Chińskiego reżimu.

      Zrozumcie, że żadne konsekwencje ni
      • Gość: Zenon Re: Pekin - Warszawa wspólna sprawa IP: *.aster.pl 09.12.08, 13:54
        Zgadzam sie, ze to lekki obciach, wycofywac sie teraz z projektu, o ktorym tak
        odwaznie krzyczano. A krzyczano, bo nie pomyslano wczesniej. Obawiam sie, ze
        polskim zwyczajem, przekaza sprawe do wydzialu rzeczy przeczekujacych i po
        kosciach sie rozchodzacych. A Chinole beda mialy dodatkowy argument, zeby
        straszyc caly swiat "konsekwencjami", tylko co te biedne Chinczyki zrobia, gdy
        juz wyrzuca wszystkich inwestorow, ktorzy nadal wmawiaja sobie, ze nie taki
        diabel straszny... a jednak diabel.


        www.eczytelnia.pl/oblezenie/
        wersja dla urządzeń mobilnych:
        www.eczytelnia.mobi/oblezenie/
    • Gość: Funky Jednodniowi bohaterzy ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 14:38
      Zenada. Dobrze, ze nie wzieli sie za zmiane ustroju, bo do dzis
      zylibysmy w feudalizmie. PAJACE.
    • nessie-jp Pekin - Warszawa wspólna sprawa 09.12.08, 14:41
      I tym sposobem warszawscy bez-radni wpakowali się w idiotyczną sytuację bez
      dobrego wyjścia. Uparli się nazwać skrzyżowanie, nie zapytali, czy Tybet w ogóle
      chce być wolny i życzy sobie polskiej walki o wolność waszą i naszą, nie
      zapytali, czy warszawiacy w ogóle są zainteresowani posiadaniem skrzyżowania o
      nazwie Tybetu (o którym nie wiadomo, czy chce być wolny). No i doprowadzili do
      tego, że Chiny pomachały szabelką i do tego, że teraz jak by tego ronda nie
      nazwać, to będzie źle.

      A przypomnę, że gdy tylko się ta afera zaczęła
    • Gość: Znawca Zapytajcie Dalaj Lamę czy mu to potrzebne, a może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 18:42
      jemu i jego walce zaszkodzi;-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka