Gość: no i dobrze
IP: *.nycmny.east.verizon.net
09.12.08, 06:42
Nawet sam Dalajlama domaga sie jedynie autonomii Tybetu, a nie
niepodleglosci. Tybet to nie Watykan - tam trzeba pracowac zeby
przezyc. Jak tylko jest praca, a tej 'buddyjscy czarodzieje' nie
wyczaruja. A pieniadze na cokolwiek przychodza tylko z Pekinu.