jerjar
23.02.09, 09:29
Trochę szkoda tych zegarów drwiących z podróżnych, ile to spóźnili się na
pociąg. Miałoby warszawskie metro szansę na nagrodę Ig Nobla lub przynajmniej
jakiegoś Guinessa. Szkoda też, że tamten pomysł nie ma konkretnego autora,
lecz jak zwykle: banalna banda tępych urzędników.