Dodaj do ulubionych

Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania

    • Gość: studentka3roku Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 15:59
      Cała prawda o praktykach!! tylko mycie, karmienie,scielanie, latanie
      do laboratorium. Nam sie tylko oczy swieca jak pielegniarka sama
      przygotowuje kroplówke, idzie podłaczac,czy założyć wenflon,pobrać
      krew...ale nie pomyśli aby nas wziąsc!! Przypomni jej sie jak trzeba
      bedzie zmienić pampers! Pojde do pracy a starsze pielegniarki beda
      się smiać ze nic nie umiem a jestem po studiach, po Warszawskim
      Uniwersytecie Medycznym..phiii
      • Gość: polozna Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.04.13, 12:44
        Należy ruszyc cztery litery i iść za piel/położną i patrzeć jak to robi jak pracuje i prosić o możliwośc wykonania czynności a nie czekać aż WASZMOŚCI STUDENTÓW ZAPROSI się do PRACY, której macie się uczyć!!!!!!!!
    • Gość: Aleksandra Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.aster.pl 09.04.09, 17:16
      Prawdopodobnie zostanę zaraz zlinczowana ale trudno... Jestem na 3 roku pielęgniarstwa na WUM-ie i prawda wygląda tak że jeśli komuś zależy to się czegoś nauczy a zupełnie inną sprawą jest że zdecydowana większość studentek tego kierunku robi wszystko żeby się przypadkiem nie narobić i nie wychylać. A często wystarczy zapytać i wtedy pokażą jak coś zrobić, zaprowadzą na zabieg żeby mieć pojęcie co, dlaczego i po co. Ale trzeba chcieć a z tym niestety jest najgorzej. I jeszcze jeden szczegół... Powinni zaostrzyć warunki przyjęcia na ten kierunek bo jeśli przyjmują każdego kto się zgłosi, bez względu na to co zdawał na maturze i z jakim efektem to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać. Mówiąc szczerze nie pozwoliła bym nawet się dotknąć "pielęgniarce- studentce" która zdawała historię albo wiedzę o tańcu a studiuje pielęgniarstwo bo nigdzie indziej się nie dostała- a bardzo dużo jest takich u nas... Na szczęście jest kilka takich które pozwalają mieć nadzieję, że kiedyś będzie lepiej ale to jeszcze długa droga.
      • Gość: Karolina Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 17:55
        Jestem podobnego zdania co Koleżanka powyżej... Jak się chce to
        wszystkiego można się na uczyć... Z reguły najbardziej narzekają Ci
        co chcą zaliczyć studia bez najmniejszego wysiłku... Najlepiej nie
        chodzić na zajęcia i przyjść po odebranie dyplomu...;-/
      • Gość: studentka wum 2rok Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 18:11
        to fajnie ze jestes zadowolona ale niestety wiekszosc praktyk wyglada tak jak
        jest to opisane w artykule. myslisz ze my sie nie pytamy i nie prosimy zeby nas
        angazowano do zabiegow??? obrazasz nas teraz dziewczyno z 3 roku. jestes pewnie
        z tych ktorym podoba sie wszystko i wszedzie. kaza ci umyc kaloryfer to zrobisz
        to z usmiechem na twarzy i jeszcze podziekujesz za to. zakladam sie ze wenflonu
        nie zalozylabys jak by ci teraz kazano to zrobic.
        • Gość: Aleksandra Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.wolomin.net 10.04.09, 15:08
          W roli ścisłości to venflony zakładam od pierwszego roku i
          zrobiłabym to bez najmniejszego problemu, i zresztą nie tylko to. I
          nie należe do osób które sprzątają z uśmiechem na twarzy ale wiem że
          często pielęgniarki też muszą sprzątać i dbać o miejsce pracy więc
          mi tu nie pier... na mój temat skoro nic nie wiesz. Zwłaszcza że jak
          patrze na was to normalnie żal d... ściska 10 poprawek komisów i sie
          wiadomo czego jeszcze, nie ma się co dziwić że potem nic o niczym
          nie wiecie.
      • Gość: magdalena Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.gprs.plus.pl 12.04.09, 10:22
        zgadzam sie z Toba w 100 procentach.mysle ze głownie mozna by sie
        zastanowic nad lepsza organizacja(wiecej wiadomosci) i przede
        wszystkim mi osobiscie np bardzo doskwiera brak sztni dla
        studemtow.tak jest np nabanacha tylko ze wszyscy ludzie musza sie
        patrzec na moj tyłek jak sie przebieram a oni czekaja nna przeciwko
        na CT...
    • Gość: student wum 2rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.chello.pl 09.04.09, 19:06
      zgadzam się z tym artykułem, jesteśmy równo "olewani" przez personel, jeżeli jak
      jakiś sep będę krążyć nad głową pielęgniary to mi w końcu pozwoli coś zrobić.
      Oczywiście najchętniej każą wykonywać toalety o 7 rano. Chodzimy niewyspani i
      wściekli że tylko po to wstajemy o 5 rano co dzień cały rok aby myć komuś coś i
      karmić go. To czysta paranoja, dzień studenta jest taki - pobudka 5 rano,
      oddział od 7 gdzie zaznaczam - nie widzieliśmy zdania raportu nigdy bo trzeba
      łóżka słać. potem toalety tzw. kupa wszędzie i taszczenie ciężkich pacjentów,
      tak czas mija do 14, zaś od 15 mamy wykłady do 20, na które zaznaczam znów -
      wykładowcy notorycznie się spóźniają lub odwołują wykłady nie uprzedzając
      wcześniej. podsumowanie? - cały dzień zajęty, nie możemy pracować popołudniami i
      nikt nam nie płaci za mycie tyłków całymi dniami!!!!!!!!!!!!!!!! A pielęgniarki
      opowiadają nam na oddziale jak to naczelna nie przedłuża umowy nowym, młodym
      pielęgniarkom bo nie nadają się do wykonywania zawodu, nie potrafią tylu rzeczy.
      Chore, przykre i głupie! kiedy miała się nauczyć? gdzie? kto ją miał nauczyć?
      Kto mnie przyjmie do pracy? Przychodnia do rejestracji???????????? Zmieńcie to,
      bo dostaniemy dyplom i krzywdę komuś kiedyś zrobimy z tymi umiejętnościami, a to
      już niedługo, bo za rok........
    • Gość: ja88 Kochani studenci, chwileczkę... IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.09, 19:23
      ...nie zapominajcie o tym, że studiujemy pielęgniarstwo - w krajach
      "cywilizowanych" pielęgniarka/-arz jest właśnie od PIELĘGNOWANIA, nie zabaw przy
      żyle czy lekach.
      • Gość: gosia Re: Kochani studenci, chwileczkę... IP: *.broker.com.pl 09.04.09, 19:34
        owszem pielegnować ciało ważna sprawa, a duchowa strona życia?, kto zadba o nią,
        czy ktoś ma czas porozmawiać z pacjentem, nie, nie pytam dlaczego, każdy z nas
        sobie sam odpowie, czy moja praca jest na poziomie?.... do mycie nie potrzeba
        studiów teraz toalety robić mogą sanitariuszki oraz wchodzący zawów opiekuna
        medycznego, asystentki, jak kto woli jeśli taki jest w szpitalu, a inne prace
        przy chorym musi wykonać pielegniarka odpowiednio wyszkolona, pewna swoich
        działań i majaca wiedzę, umiejaca podjąc decyzje sama bez lekarza, nauczmy tego
        młode pielegniarki, czy to takie trudne?- nie tylko troszke chęci, słów otuchy,
        czy chciałybyśmy, żeby ktoś tak traktował nasze własne dzieci w pracy, nie,
        zrobiłybyśmy wszystko, żeby je ochronic przed krzywda, popatrzmy może w ten sposób,
      • Gość: studentka WUM 2-gi Re: Kochani studenci, chwileczkę... IP: *.net 09.04.09, 21:49
        Cytuje "...nie zapominajcie o tym, że studiujemy pielęgniarstwo - w krajach
        "cywilizowanych" pielęgniarka/-arz jest właśnie od PIELĘGNOWANIA, nie zabaw przy
        żyle czy lekach. "


        Koleżanko ...
        Uważasz przygotowywanie i podawanie leków czy "prace przy żyle " za zabawe ???
        Czy myjąc tyłki przez 3 lata umiejętność zakuwania samoistnie wejdzie Ci w krew
        ??? Pielęgnowanie -OCZYWISCIE jak najbardziej ,ale w tym jesteśmy juz mistrzami.
        Moze teraz czas na umiejętności bardziej złożone ?
        "w krajach
        "cywilizowanych" pielęgniarka/-arz jest właśnie od PIELĘGNOWANIA," - cudownie że
        w krajach cywilizowanych pielęgniarka od tego jest , a w naszym kraju (jak
        kolwiek wychodzi na to ,że niecywilizowanym) pielęgniarka jest OD WSZYSTKIEGO i
        na myciu tyłków nie może zakończyć swojej edukacji ! Otwórz oczy kobieto !
        • Gość: ja88 Re: Kochani studenci, chwileczkę... IP: *.cable.smsnet.pl 09.04.09, 21:56
          Nie, nie uważam iniekcji i leków za zabawę, była to metafora - fakt, może nie do
          końca dobrze użyta, więc za nią przepraszam.

          Po drugie - nie uważaj, że Polska to kraj mniejcywilizowany; chodzi mi o to, że
          w takiej UK pielęgniarka nie wykonuje iniekcji itd.; rozmawia za to z pomocą
          społeczną i zastanawia się, jak pomóc pacjentowi po wyjściu ze szpitala; u nas
          niestety edukacja i pomoc poszpitalna leży odłogiem.

          Po trzecie - idąc na te studia mieliśmy pojęcie, że będzie też praca przy
          pampersach - i nie uważam, aby zmiana owego we mnie godziła czy poniżała.
          Czasami widząc uśmiech pacjenta z powodu zmiany pampersa (bo leży w łóżku "jak
          człowiek") daje to większą satysfakcję niż podpięcie kroplówki.

          Naturalnie, zgadzam się z tobą całkowicie, że ze względu na to, iż u nas
          pielęgniarka jest "od wszystkiego" (niestety - nikt nie zdaje sobie chyba
          sprawy, żę ta sama pielęgniarka, w tych samych ciuchach idzie od zmiany pampersa
          do założenia kaniuli), musimy umiec wykonywać również te złożone czynności.
          • Gość: Anna III rok Re: Kochani studenci, chwileczkę... IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 22:06
            Szanowna Pani!

            nikt tu nie przeczy, że pielęgnacja ciała pacjenta jest gorszą
            funkcją i niepotrzebna. Ale czy student pielęgniarstwa powinien
            robić tylko to. Bo kiedy jest potrzeba w tym pomoc, to jesteśmy
            wyrywane od wszytskiego, ale kiedy pielęgniarka idzie zacewnikować,
            pobrać krew to nigdy nie mówi. I zawsze jest komentarz, że kiedy
            jestesmy potrzebni (patrz: mycie, zmiana pampersa) to nigdy nas nie
            ma. Ale kiedy jest nakucie lędźwiowe to cichosza...

            Nie przesadzajmy proszę.
      • Gość: kkkk Re: Kochani studenci, chwileczkę... IP: 212.87.25.* 09.04.09, 21:56
        Ale pielęgniarka ma również inne funkcje zawodowe niż opiekuńcza(w
        której skład wchodzi pielęgnowanie) takie jak wychowawcza,
        terapeutyczna(podawanie leków, iniekcje), promowania zdrowia,
        profilaktyczna i rehabilitacyjna. I trzeba je również spełniać.
        Pielęgnacja jest bardzo ważna ale powinna być prowadzona na równi z
        innymi działaniami.
    • Gość: Karolina Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 19:46
      Teraz Ty obrażasz koleżanke Aleksandrę.Tak się składa,że ja też
      jestem na 3 cim roku,a ogólnie 4 rok na pielęgniarstwie i nigdy mi
      nie kazali myć kaloryferu,czyścić basenu,albo polerować
      podłogi.Każda z osób,które zamieściły opinie do artykułu ma
      racje,powtórzę KAŻDA.Bo zdarzają się miejsca,gdzie mało czego można
      się nauczyć,widocznie na takie trafialiście.Często się też zdarza,że
      pielęgniarki z oddziału po prostu nie wiedzą co leży w kompetencjach
      studentów,bo np nie jest to szpital akademicki,tylko szpital w innym
      mieśćie gdzie dana osoba odrabia praktyki wakacyjne,albo szpital
      dopiero co podpisał umowę z WUM-em.Wszędzie jest źle i
      niedobrze,nikt nigdy nie będzie zadowolony,ja osobiście lubię te
      studia i miałam możliwość przynajmniej jednorazowego zrobienia
      wszystkich czynności pielęgniarskich.Co do zajęć praktycznych to
      różnie bywa,raz się trafi na lepszego koordynatora raz na
      gorszego.Moim zdaniem uczelnia powinna zwrócić na to większą uwagę i
      powinna stosować ostrzejsze kryteria ocen wiedzy i umiejętności
      zarówno ze strony nauczycieli akademickich jak i samych
      studentów.Ale też prawda jest taka,że na ten specyficzny kierunek
      idą osoby,które nie powinny wogole się na nich znajdować.Nikogo nie
      krytykuję,ani nie mam zamiaru potem czytać jak to komuś się nie
      podoba moje zdanie w tej sprawie.Każdy ma prawo wygłosić swoje,ale
      niech nie najeżdża na innych.W tej sprawie są dwie strony medalu i
      jeszcze raz podkreślę,że w mojej opinii i pewnie nie tylko w mojej
      każdy ma racje w tym sporze.
    • Gość: lila Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.legnica.vectranet.pl 09.04.09, 20:03
      Jestem pielęgniarką pracującą w szpitalu 21 lat. Zrobiłam licencjat z
      pielęgniarstwa i specjalizację. Cieszę się że są młode osoby, które chcą uczyć
      się tego ciężkiego zawodu, i nie obawiam się konkurencji, ale nie rozumiem
      dlaczego to pielęgniarki na dyżurze miałyby szkolić i uczyć praktykantów
      czynności pielęgniarskich i kiedy miałyby to robić. Na moim oddziale
      pielęgniarka ma tyle pracy , że gdyby nawet chciała kogoś uczyć to nigdy nie
      wyrobiłaby się z robotą. Za praktykantów jest odpowiedzialny opiekun i to on
      powinien się tym zająć. Przecież praktykanci nie mają prawa wykonywania zawodu i
      za każdą czynność wykonaną przez nich ktoś odpowiada. Więc pytam się gdzie są
      opiekunowie praktyk i co oni robią. to oni powinni stać obok praktykanta i
      nadzorować zakładania wenflonu lub innych czynności. a tak poza tym drogie
      przyszłe pielęgniarki nie wyobrażajcie sobie,że w pracy będziecie tylko zakładać
      wenflony i robić zastrzyki bo w Polsce pielęgniarka robi niestety wszystko od
      sprzątania szafki pacjenta poprzez zmianę pampersa, transport do gabinetów
      diagnostycznych itp. aż po przetaczanie krwi, a najlepiej gdyby w nocy zastąpiła
      lekarza i nie wołała go wtedy gdy jest potrzebny. mimo to życzę wytrwałości
      przyszły pielęgniarkom bo są bardzo potrzebne.
    • Gość: studentka Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 20:21
      na każdych praktykach powinien być opiekun grupy aby była jakas
      organizacja abyśmy mogli cos zrobić i czegoś się dowiedziec! To co
      się dzieje na praktykach...tragedia aby przychodzic na 7.30-8 aby
      myć pacjentów, karmić i zmieniać pampersy i na tym sie kończy.
      Pielegniarki nie wykazuja chęci aby nas uczyć, bo niby dlaczego,
      ktoś im za to płaci?! Dziekan WNoZ nie jest przychylny studentom,
      znam to z doświadczenia. Myślę, że dlatego jest słaba organizacja.
      Lekarz zajmujący się pielegniarstwem...ma to gdzieś!!
    • Gość: aaaa Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 212.87.25.* 09.04.09, 20:41
      tak to prawda to smutne ale niestety u nas tak jest;((((.......!!!!!!!!!! a
      najlepsze jest to ze mimo tego ze wszyscy o tym wiedza nikt nic z tym nie robi
    • Gość: studentka mgr wum Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 195.74.79.* 09.04.09, 20:43
      Pod względem praktyki niestety uczelnia kuleje.
      Prawda jest taka ze na praktykach zawsze byłyśmy tylko od mycia i zmieniania
      pampersów. Niejednokrotnie na cały dzień dostawałyśmy po 1 parze rękawiczek
      każda (w tych rękawiczkach robiłyśmy wszystko).
      Pielęgniarki chowały przed nami rękawiczki tłumacząc się ze mają tylko jedną
      paczkę na dzień i to na cały oddział.
      Książeczka praktyk to jedna wielka bujda, są tam zabiegi których nie widzialam w
      życiu , a napewno ich nie wykonywałam.Mimo iż jestem juz na studiach magisterskich.
      Szafki, łóżka , podłogi myłam niejednokrotnie , wszystkie tak musiałyśmy gdyż
      pani oddziałowa inaczej nie zaliczyła by praktyk.
      W szpitalu większość czasu nie robiłyśmy zupełnie nic, nikt sie nami nie
      zajmował, nikt nie zwracał uwagi. Szczerze mówiąc to mogłyśmy robić co nam się
      tylko podoba bo tak naprawde nikt nie wie ile studentów jest akurat na oddziale
      , nikt nad tym nie panuje. Każdy kto miał fartuszek mogł na takie praktyki wejść
      i chodzby wynosic leki.Po studiach licencjackich idąc do pracy nie umie się nic.
      Fakt teoria jest na wysokim poziomie , ale co do praktyki to mam poważne
      zastrzeżenia.
      • Gość: wum Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 195.74.79.* 09.04.09, 23:09
        To prawda. Nauczanie praktyki kuleje!!!!!!
        Ja kończąc ta uczelnie nigdy nie cewnikowalam, nie zakladalam wenflonu,!!!!
    • Gość: przyszly lekarz Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 212.87.25.* 09.04.09, 20:44
      u nas na lekarskim wcale nie jest lepiej....mimo tego ze to WUM jednak tak
      naprawde niczego nas nie ucza na praktykach plnimy role sekretarki i wypełniamy
      dokumenty do pacjenta nie pozwalaja nam podchodzic bo nie wiemy bo musimy
      najpierw pozac anatomie etc niestety ale to chyba jedna z gorszych uczelni
      medycznych, jesli nie najgorsza....
    • Gość: mgr wum Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 195.74.79.* 09.04.09, 20:53
      Ta ankieta i tak nic nie pomoże !!!!!!!
      Zaganianej Pani Doboszyńskiej pewnie troszke zajmie zanim pomyśli ją zrealizować!!!!
    • Gość: studentka WUM3 rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.centertel.pl 09.04.09, 21:08
      Artykuł oddaje 100% prawde o tym jak sie nas traktuje na
      praktykach!!! Jesteśmy "zerami" nie tylko dla większości
      pielęgniarek pracujących na oddziałach ale też dla całego
      dziekanatu!!!! Rok temu uczelnia otrzymała "dyplom/status" UCZELNI
      PRZYJAZNEJ STUDENTOWI!!!!
      Bzdura!!!!!!!!!!
      Żeby załatwić swoje sprawy w dziekanacie często trzeba zwalniać się
      z praktyk albo wogóle odrobić sobie dzień paranoja żeby sekretariat
      dla studentów którzy mają praktyki od god 7/8 do 13/14 był otwarty
      tylko i wyłącznie od 8 do 13. Niedawno miałam praktyki w Międzylesiu
      i było nawet super były pielęgniarki z którymi wszystko robiłyśmy i
      toalety, rozkładanie leków, robienie zleceń i inieekcje i wogole z
      nami rozmawialy a nie jak w większości szpitali totalna olewka!!!!
      Byłyśmy traktowane po partnersku!!!!
      Mam nadzieje że w końcu ktoś z wyższych władz uczelni weźnie sie za
      to "bagno"!!! Bo pewna część studentów która idzie z powołania na te
      studia chce być traktowana poważnie i z należytym szacunkiem a nie
      jak ŚMIECIE!!!!
      lUDZIE czy naprawdę aż taką przyjemność oraz podbudowanie siebie
      daje WAM zmieszanie studenta pielęgniarstwa z błotem??!!!!!!!
      Wybranie tego kierunku uważam za swoje życiowe powołanie mimo iż
      przez okres studiów spotkało mnie tyle przykrości i poniżenia i nie
      tylko mnie ale tez moje koleżanki!!! Tyle nerwów i stresu ale
      wytrwale i z uporem dąże do przodu bo wierze w swoje przekonania i
      wiem że kiedyś będzie lepiej!!!!!
      Ale żeby tak było wszyscy muszą się zmienić!!!



      JA osobiście spotkałam się na Lindleya z czymś takim że mając tam
      praktyki i postępując wegług zasad (wpojonych nam na ćwiczeniach i
      wykładach z podstaw pielęniarstwa z przemiłą Pania Mirellą)
      zostałysmy wręcz opierdzielone że za dużo rękawiczek poszło i że to
      niemożliwe więc pewnie każda z nas musiała sobie do domu brać!! ja
      pierdziele to że pielęgniarki robią zabiegi i iniekcje bez
      rekawiczek nie znaczy że ja też musze!!!! i na wielu oddziałach
      mówiono nam że bez rękawiczek "rękawiczki są zbędne"!!!!!!!!!!!
      A jeśli chodzi o ginekologię to ja osobiście uslyszalam cos co mnie
      zniecheciło że" polożna owszem musi być super pielęgniarką ale już
      pielęgniarka nie może być położną' i na pytanie czy możemy
      uczestniczyć przy porodzie zamknięto nam drzwi przed nosem!! więc ja
      się pytam jak kur*** my sie mamy czegoś nauczyć jak traktuje się nas
      jak "kogoś gorszego" jak "śmiecie"!!!!!!
      książki ksiązkami ale mając egzaminy z różnych oddziałów to
      chcielibyśmy sie czegoś nauczyć w praktyce albo chociaż mieć okazję
      popatrzenia!!!!
      Bo w słaniu łóżek , robieniu porannych toalet, zmianie pampersów czy
      też pakietów albo wkładek jesteśmy profesjonalistami!!!!
      A nie oto przecież chodzi prawda???????????!!!!!
    • Gość: 2 rok szatnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 21:29
      powinni jeszcze napisac, ze przebieramy sie w szatniach [np na Banacha] gdzie
      widzi nas polowa wchodzacych do buzynku pacjentow...i nie tylko...A jeszcze
      rozumiem, z calym szacunkiem, jak lekarski na do zalorzenia zwykle tylko gore,
      ale my [piel] musimy swiecic majtasami i stanikiem...
      • Gość: studentka 2-gi rok Re: szatnie IP: *.net 09.04.09, 21:41
        To prawda, sama na Banacha kryłam się między wieszakami żeby mnie przechodzący
        pacjenci na pół nagą nie widzieli...
        Już nie wspomnę o tym, że na Działdowskiej odpoczywaliśmy i jedliśmy śniadanie
        między butami, kurtkami, gdzie było duszno i tak śmierdziało ze zlewu, że
        wytrzymać się nie dało. W kuchni zjeść nie mogłyśmy, w pokoju gdzie odbywają się
        szkolenia też nie, ale w brudnej piwnicy owszem tak. Paranoja. A nawiasem mówiąc
        -zarazki bardzo lubią rozwijać się między butami i osadzać się na fartuchach
        studentów niesione poźniej na oddział mają wolną drogę działania. Gratuluję
        pomysłowości ;/
        • Gość: nurse? Re: szatnie IP: 212.87.25.* 09.04.09, 22:06
          To i tak dobrze trafiłyście bo co niektórzy to na korytarzu tyłkami
          świecili przy ciągle chodzących panach od prac remontowych i nigdzie
          nie dało się jakoś schować...
      • Gość: lek_bdg Re: szatnie IP: *.chello.pl 16.04.09, 00:20
        2 rok napisał(a):

        > powinni jeszcze napisac, ze przebieramy sie w szatniach [np na
        Banacha] gdzie
        > widzi nas polowa wchodzacych do buzynku pacjentow...i nie
        tylko...A jeszcze
        > rozumiem, z calym szacunkiem, jak lekarski na do zalorzenia zwykle
        tylko gore,
        > ale my [piel] musimy swiecic majtasami i stanikiem...

        Szatnie dla studentów to bolączka chyba większości uczelni. W
        szpitalu Uniw. CM UMK w Bdg zrobili nam w tym roku szatnię
        studencką. Ale jaką! Po prostu śmiech na sali! Pomijając lokalizację
        w niezbyt przyjemnie pachnącej piwnicy oraz wieczne kolejki - na
        kilkuset studentów mających w tym samym czasie ćwiczenia w szpitalu
        przypada: góra 30 szafek, kilka foteli w kącie; parawanów zero,
        także podczas przebierania się panuje pełna naturalistyczna
        koedukacja;-) Pomimo że jestem na leku doskwiera mi to, bo nie jest
        tak, że zawsze przebieramy tylko górę - podczas zajęć na oddziałach
        zabiegowych obowiązuje nas "pełne umundurowanie". Nawet nie ma gdzie
        położyć sobie rzeczy - strach ubrać na uczelnię wełniany płaszcz, bo
        może trzeba nim będzie wycierać podłogi, jak się nie uda dopchać do
        tych kilku foteli...
    • Gość: Anna III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 21:35
      Tekst porusza moją codzienność. W niewielu miejscach spotkałam się z
      godziwym traktowaniem studenta pielęgniarstwa. Nie raz na pytania
      nie uzyskiwałam odpowiedzi tylko komentarz o naszej niewiedzy.

      Wierzę, że uczelnia pragnęła abyśmy się czegoś nauczyli na
      praktykach, ale nie widzę w tym planie logiki. proszę np. wyjasnić
      dlaczego w ciągu 3 lat byłam, zgodnie z planem, 5 dni na OIT-ie?

      Dodatkowo usłyszałam, a podkreślam fakt, że w tym roku bronię
      dyplomu, że z powodu braku ubezpieczenia od zakuć nie mogę pobierać
      krwi, zakładać venflonów i wszelakich wkuć. ubezpieczenie od uczelni
      obejmuje jedynie nieśczęsliwe wypadki, bez zakuć. W takim co ma
      robić student na praktykach? Czy być od sprzątania i mycia, czy mamy
      sie uczyć pełnej pracy pielęgniareskiej? Rozuemiem, że mycie jest
      elementem pielęgnacji, ale czy trzeba się tego uczyć 3 lata? Proszę
      bez żartów miła uczelnio!

      Muszę to dodać, że dużo tu leży po strnie pielęgniarek. Będąc na
      oddziałach położniczych nie spotkałam się, aby podobnie były
      traktowane studentki położnictwa. Położne starały sie je nauczyc jak
      najwięcej. A ze strony pielęgniarek nie spotkam sie za czesto z taką
      postawą. Przykre to, bo my będziemy niebawem współpracowac z nimi, a
      w przyszłości zajmiemy ich miejsce.

      Mam nadzieję, że nie będziemy tak zgnuśniałe jak te szanowne Panie.

      Mój apel więc do uczelni Warszawskeigo Uniwerytetu Medycznego, aby
      zadbała o swoich studentów oraz do pielęgniarek, aby praując w
      szpitalach, gdzie studenci sa oczywistością, zwracały uwagę na
      otwartość i życzliwą pomoc.

      Pomóżcie mam, a nie zniechęcajcie!!!
    • Gość: Katie :)) Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.elomza.pl 09.04.09, 21:35
      Najszczersza prawda!!!! Mycie tyłków i kręcenie wacików - to jest właśnie
      nasze zajęcie!!!
    • Gość: Anna III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 21:57
      Dodam jeszcze, że na pwenych praktykach na 3 roku usłyszałam taką
      wypowiedź pielęgniarki z Intensywnej terapii: "Gdybyście
      przychodziły na 7.00 to byście miały w czym nam pomóc, a teraz to
      nie ma nic do roboty".
      wypowiedź mówiąca sama przez siebie.

      Pozwolę sobie skomentować. Czy aby obsłucha pomp, tych wszytskich
      apartaów, osysanie, cewnikowanie, podawanie leków to jest dla Pań
      pielęgniarek nic? To miło....
    • Gość: Anna III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.subscribers.sferia.net 09.04.09, 22:18
      Widzę tu wiele wypowiedzi.

      Prawda lezy posrodku. Wiele zależy od nas. Bo niestety znam i takie
      przypadki kiedy studnet siedzi sobie i czeka na zaproszenie do
      wszytskiego.sam sobie szkodzi. Ale prawda i taka, że zniechęcają
      Panię które robią minę nr. 6 kiedy nie wiesz czegoś i odpowiadają
      tak że nie odpowiada...

      Prada taka, że to sudia wyższe. i śmieszy mnie to, że ja po nich
      musze pójść na specjalizację albo kurs za nie małe pieniądze (rzadko
      szpitale to finansują) aby wiedzieć jak działa respirator, albo jak
      wykonywać czynności "wyżze". Zatem po co studia. Może czas wrócić do
      studium albo liceum. Bo troszkę to smieszne.

      Jak wiem, studenci lekarskiego też mają podobnie. nie można sie do
      niczego dotkąć, a wszytskiego ucz sie na specjalizacji.

      Rozumiem i popieram obie strony. Musimy wymagac od siebie samych
      jakiejś gotowości do nauki i zmysłu dociekliwości, ale zalezy też
      wiele nie od nas. Może opiekun do każdych praktyk byłby dobrym
      rozwiązaniem. tylko piekun który chce uczyć, a nie tak jak sie
      spotkałam, który krył się po kontach i wysyłał sms-y.
    • Gość: III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 94.254.215.* 09.04.09, 23:15
      według mnie i tak najgorsze są komentarze pielęgniarek gdyż panie w
      czasie wolnym na kawę (czyli cały dyżur) uświadamiają nam głupotę
      wyboru studiów, krytykując przy tym wszystko co robimy, zwłaszcza
      gdy robią to osoby które nie wiem jakim cudem uzyskały prawo
      wykonywania zawodu oto przykład z niedawno zaistniałej sutuacji w
      której to byłysmy świadkami ukrywania sie pielegniarki i
      pielęgniarza za konsolą przed pacjentem, który dostał ataku
      drgawek!!! gdybyśmy nie podeszły do łóżka służąc pomocą i nie
      zawołały przechodzącą panią doktor nikt by nie zareagował dodam
      jeszcze że ci "bawiący się w chowanego" nie reagowali nawet na
      wołanie lekarza o podaniu leku horror nazwę KLINIKI i szpitala
      zachowam dla siebie gdyż pani oddziałowa została przeze mnie
      poinformowana o całym zajściu. Czego mamy się uczyć???
    • Gość: III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 94.254.215.* 09.04.09, 23:33
      zapomniałam o jeszcze jednej ważnej rzeczy jestem na III roku i do
      dziś nie wiem gdzie stacjonuje uczelniany lekarz pytałam się o to
      wiele razy w dziekanacie i zawsze byłam zbyta nie rozumiem tego
      podobno taki prestiż, uczelnia przyjazna studentom ŚMIESZNE!!!
    • Gość: 8848 Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 09:46
      To może warto porzucić molocha, w którym tak wygląda kształcenie, gdzie 300
      osób tłoczy się na roku i wybrać mniejsze uczelnie (choćby PWSZ, np. w
      Ciechanowie, gdzie kształcenie pielęgniarek odbywa się od lat), gdzie, z racji
      ich lokalnego charakteru, i zaangażowania środowiska, jakość kształcenia jest
      zdecydowanie wyższa, a student (bo jest ich mało, i każdy naprawdę jest na
      wagę złota, bo od nich zależy być albo nie być uczelni) jest w centrum
      zainteresowania...
    • Gość: studentka pielęg A ja dziękuję szpitalowi w Międzylesiu IP: 212.87.25.* 10.04.09, 10:02
      Chciałabym dodać swoją opinię na temat praktyk na oddziale chirurgii
      ogólnej w Międzylesiu. Muszę przyznać, że zostaliśmy tam przyjęcia
      jak nigdzie wcześniej. Mimo, że nie mieliśmy tam opiekuna
      wyznaczonego przez uczelnię to cały personel bardzo się angażował w
      pomoc nam i nauczenie wszystkiego- podkreśle WSZYSTKIEGO. Od 7 30
      godz wykonywaliśmy wszystkie zabiegi, oczywiście rano były
      wykonywane również toalety przez część osób. Cały czas byliśmy
      angażowani do pracy, wykonywaliśmy wszystkie zlecenia i zabiegi
      jakie były możliwe, opatrunki, Panie pielęgniarki kontrolowały nas,
      chętnie odpowiadały na nasze pytania i wątpliwości. Przez okres 3
      tygodni nauczyłam się tam więcej niż przez dwa lata studiów.
      Dziękuję jeszcze raz i mam nadzieję, że takich właśnie placówek w
      których będą odbywały się praktyki będzie więcej:)
    • Gość: STUDENTKA WUM Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: *.gprs.plus.pl 10.04.09, 15:19
      Witam serdecznie
      Chciałabym bardzo podziękować ludziom dzięki którym powstał ten artykuł.
      To wszystko to szczera prawda!!!
      Zwracam się do wszystkich z prośba o opisywanie sytuacji który Was uraziły,
      zbulwersowały, zasmuciły, przeszkadzały w czasie trwania praktyk. Bardzo bym
      prosiła o podanie dokładnego miejsca tych zajęć, proszę posługiwać się
      nazwiskami. . . Zapewniam całkowita anonimowość wypowiedzi.
      Przygotowuję pismo które przez z-ce dyrektor Departamentu Pielęgniarek i
      Położnych trafi 20.04 na biurko Ministra Zdrowia.
      Chciałabym dodać, że to właśnie przez ręce ministra idą ogromne pieniądze na
      Naszą edukację. . .
      Swoje opinie można kierować jako komentarz do Tego artykułu lub na adres
      pielegniarstwo.2008@gmail.com
      Wasza koleżanka ze studiów.
      Pozdrawiam


      • Gość: RudaRosomak Re: Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 78.154.85.* 10.04.09, 15:44
        Chcesz nazwisk i oddziałów? Za dużo by ich było.
        Łatwiej jest pochwalić kogoś, kto prawidłowo się nami zajął.

        Oczywiście, prawda leży po środku.
        Grom ludzi poszło na te studia, bo nie dostali się na inne kierunki. I tymczasowo są na pielęgniarstwie. Może pójdą na mgr, może nie. A jak pójdą to będą znowu bąki zbijać.
        Ale jest też sporo osób, które poszły bo mają powołanie.
        Wiadomo, każdemu zdarzy się gorszy dzień. Kiedy na sam widok pampersa wszystko z żołądka ląduje w kiblu. Ale są dni, kiedy zaciska się mocno ręce i zmienia się 30 pampersów.
        Niestety, nie po to uczę się 3 rok, żeby być tylko i wyłącznie od pieluch i pościeli. Pomimo starań i próśb do założenia wenflonu przez 2 lata zostałam dopuszczona 5 razy. Cewnikowanie - ani razu. Krew tylko podczas praktyk na transplantologii.
        Pracujące pielęgniarki są miłe, ale cholernie cwane.
        Nie raz była sytuacja, że dopóki jest oddziałowa to są serdecznymi koleżankami, a gdy tylko przełożona wyjdzie to dopiero się zaczyna. Ganianie po szpitalu albo i po mieście. Ubliżanie i oszczerstwa.
        Chcecie przykładów?
        Szpital na Karowej:
        oddz. ginekologii - z koleżanką zostałyśmy wysłane po bukiet kwiatów dla profesora do miasta. A na koniec usłyszałyśmy, że za długo nas nie było. Żadnego dziękuje.
        oddz. położniczy - dopóki była oddziałowa było super, ale jak wyszła to posypały się obelgi. Pomimo całodniowej ciężkiej pracy na oddziale.
        Banacha:
        kardiochirurgia - 6 godzinne posiedzenia w sali konferencyjnej.
        endokrynologia - na samo mam gęsią skórkę. Dramat, dramat, dramat !!! Waciki, pampersy, krew do zaniesienia, karmienie. Od 7 do 14 non stop. Przychodziłyśmy wcześniej to salowe krzyczały, że za późno i nie zdążymy toalet zrobić.
        ZOL na Mehoffera:
        w życiu nie widziałam takiego syfu. Jedna gąbka na 64 pacjentki. Pampersy zmieniane na holu. Gdzie tu zachowanie intymności pacjenta?

        Wszystko to jest winą naszą i osób zajmujących się nami.
        Dlaczego jak poszłyśmy na geriatrie to pielęgniarki chwaliły, że jesteśmy 1 grupą, która pomaga przy toaletach? Bo wcześniejsze tego nie robiły! Więc nie wiem, o co niektórzy mają pretensje skoro chowają się po kątach byle by pielęgniarka nie kazała nic zrobić.
        Prowadzącym też można dużo zarzucić. Dlaczego musiałam odrabiać każda godzinę nieobecności po zabiegu operacyjnym, po którym miałam zwolnienie lekarskie? Nikogo nie obchodzi to, że sami też jesteśmy ludźmi, którzy chorują i mają swoje problemy życiowe. Często i gęsto łapiemy wirusy na oddziałach, na których praktykujemy. Ale nie wolno odmówić nam uczestniczenia w praktykach na odcinku, na którym jest reżim sanitarny.
        To nasza wina, bo boimy się powiedzieć prawdę. A jak kiedyś zaryzykowałam i powiedziałam, co myślę to miałam poprawkę :D
        Więc lepiej się nie wychylać. Dźwigać we dwie pacjenta, który waży około 90 kg, a można nam po 25 kg.

        Dziękuję za pacjentów, którzy potrafią wyrazić wdzięczność. Bo gdyby nie podziękowania od nich, to już dawno bym zrezygnowała.

        Wytrwałości życzę moim kolegom i koleżankom z 3 roku piel. na WUM-ie.

    • Gość: STUDENTKA WUM APEL IP: *.gprs.plus.pl 10.04.09, 15:20
      Witam serdecznie
      Chciałabym bardzo podziękować ludziom dzięki którym powstał ten artykuł.
      To wszystko to szczera prawda!!!
      Zwracam się do wszystkich z prośba o opisywanie sytuacji który Was uraziły,
      zbulwersowały, zasmuciły, przeszkadzały w czasie trwania praktyk. Bardzo bym
      prosiła o podanie dokładnego miejsca tych zajęć, proszę posługiwać się
      nazwiskami. . . Zapewniam całkowita anonimowość wypowiedzi.
      Przygotowuję pismo które przez z-ce dyrektor Departamentu Pielęgniarek i
      Położnych trafi 20.04 na biurko Ministra Zdrowia.
      Chciałabym dodać, że to właśnie przez ręce ministra idą ogromne pieniądze na
      Naszą edukację. . .
      Swoje opinie można kierować jako komentarz do Tego artykułu lub na adres
      pielegniarstwo.2008@gmail.com
      Wasza koleżanka ze studiów.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ewa Re: APEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 18:35
        A może by tak zacząć od drogi służbowej na uczelni. Według mnie szukasz
        rozgłosu, a poprawy jakości nauczania.
    • Gość: Ania, III rok Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania IP: 217.153.225.* 10.04.09, 17:55
      Dobrze że w końcu ktoś na znaczącym stanowisku dowiedział się jak w
      praktyce wygląda kształcenie przyszłych pielęgniarek. Przykre jest
      jednak to, że nie przyniesie nam to uznania ze strony społeczeństwa.
      Znam pielęgniarki które wstydzą się przyznawać że są pielęgniarkami,
      i ja dość często odczuwam, że ten kto wie że studiuję pielęgniarstwo
      zaniża moją rzeczywistą inteligencję.
    • Gość: student 2go roku do APELu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 17:56
      nie zapomnij o chamstwie i mobbingu! pamiętacie to zajście z dr
      Muchą u prof. Pączka, jak objechał instruktorkę, że za wolno robi i
      spóźnai sie z kroplówką - wszyscsy stalismy jak wryci, a obok
      pacjenci drugi doktor i oddziałowa, a mgr tłumaczyłą sie jak
      skarcona dziewczynka, że ze studentami to wolniej sie robi, a ten
      żeby brać jednego pacjenta! wykręcił sie na pięcie wydając głośne
      AMEN! naszej zabiegowej ręce się trzesły, magister też była
      roztrzęsiona, chyba to miała zgłosić przewodnicząca samorządu
      dziekanowi, bo sama była świadkiem tego zajścia, ale jaki efekt? nie
      wiem... a ten młody doktorek - blondyn - co to nas powitał "jak tam
      nie dostało sie na lekarski i na pielegnairstwie wylądowaliście?!",
      to kawał ch...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka