Dodaj do ulubionych

Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych?

IP: *.centertel.pl 23.08.09, 21:44
Na przykład za pomocą czyjegoś samochodu.

Jechałem samochodem po rondzie Babka. Z Jana Pawła na Żoliborzu dalej w JP2 w
kierunku centrum. Zgodnie ze znakami zająłem lewy pas przed rondem i cały czas
się go trzymałem. Prędkość specjalnie nieduża - w końcu są tam ostre zakręty.
Miałem zielone, wjechałem na rondo na najbardziej wewnętrzny pas, przejechałem
połowę ronda, dalej miałem też zielone do zjazdu w JP2. W chwili zjeżdżania w
JP2 zobaczyłem, że jezdnię JP2 przecina rowerzysta - oczywiście na czerwonym.
Od razu ostro po hamulcach - ale to jest łuk! Hamowanie na łuku = automatyczne
zagrożenie poślizgiem. Czułem, że auto jest na pograniczu przyczepności i mogę
wylecieć z łuku - czyli wprost na pas między jezdniami JP2. A tam - 3 pieszych
oczekujących na zielone światło i jakieś słupy. Skoszenie pieszych bokiem auta
i przygniecenie do słupa lub rolowanie po nich = śmierć na miejscu. Jakoś się
wybroniłem, rowerzysta zdążył zjechać, ja mogłem dać gazu, piesi machali coś
do rowerzysty. Tym razem się udało.

A ilu kretynów dalej będzie jeździć na czerwonym, bo "przecież jeszcze zdążę,
a blachosmród najwyżej przyhamuje"?
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 24.08.09, 21:13
      głupich nie sieją

      codziennie przejeżdżam po Wawie kilkadziesiąt km na rowerze. i nie
      ma dnia abym nie widziała co najmniej jednego rowerzysty, który tnie
      na czerwonym.

      codziennie widzę i takich debili i bezmyślnych kierowców i śpiących
      pieszych itd itp. % beztroski i głupoty jest taki sam w każdej
      grupie korzystających z wszelkich ciągów pieszo-jezdnych.
    • Gość: piort Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 16:34
      Tylko trzech? Codzienne komunikaty o śmiertelnych ofiarach gdy
      kierowca "z niewiaomych przyczyn zjechał na przeciwny pas i zderzył
      się czołowo....." są wynikiem omijania rowerzysty zauważonego w
      ostatniej chwili. Rowery dla jadącego samochodu są jak nieruchoma
      przeszkoda, jak słup na jezdni. Kto wymyślił takie durne przepisy że
      rowerzyści nie podlegają żadnym regulacjom w kwestii sprawności
      technicznej, oświetlenia i ubezpieczenia a prawa mają jak samochody.
        • piotrekeke Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 09.09.09, 14:26
          Poza tym, pełnoletni rowerzysta rózni sie od pełnoletniego kierowcy
          pojazdu sielnikowego tym, że rowerzysta > 18 nie musi sie
          legitymować żadnymi uprawnieniami, nie musi wcześniej zdawać żadnych
          egzaminów, ba nawet wysłuchiwac jednego zdania instruktora,
          zaliczać "placów manewrowych" itp. A to w blasku pzepisów ruchu
          drogowego.

          Z całym szacunkiem ale z powyższego powodu przeciętny rowerzysta nie
          dorównuje przeciętnemu kierowcy poziomem znajmomosci morza rozsądku,
          które zawarte jest w Prawie Drogowym.
          • Gość: gosc Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.128.70.162.static.crowley.pl 08.10.09, 12:11
            przeciętny rowerzysta, jak ja, zostawia samochód na kołkach i rusza
            rowerem. Dla zdrowia, dla oszczędności. Czy dlatego, że jestem
            pełnoletni - jak wielu przeciętnych rowerzystów - nie znam PRD?
            Owszem, znam, śmiem twierdzić, że nawet lepiej niż przeciętny
            kierowca. A morze rozsadku wycieka nie tylko z PRD, ale z wielu
            naszych "óstaf" z łaski bożej. Jest wielu poniżej przeciętnych
            kierowców, których drażni, że sam stoi w korku, a przeciętny
            rowerzysta mieści się między samochodami. Taki jest go gotów
            przywitać otwarciem drzwi
          • g_oo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 27.04.10, 11:48
            różni się: jadąc kiedyś po pasie tylko dla autobusów, zatrzymał mnie pieszy
            patrol. Pierwsze pytanie to czy wiem dlaczego mnie zatrzymali, potwierdziłem że
            oczywiście nie jestem autobusem. Drugie pytanie czy mam prawo jazdy, nie mam. Po
            krótkiej i miłej rozmowie puścili mnie bez mandatu. Sednem rozmowy było
            stwierdzenie policjanta że jakbym miał prawo jazdy to bym dostał mandat.
            Ponieważ prawo jazdy obliguje do znajomości przepisów. Policjant potwierdził
            również że mają taką niepisaną zasadę co do wlepiania mandatów rowerzystom bez
            prawa jazdy. Karzą tylko w przypadkach których jazda stwarza sytuacyjne
            zagrożenie wypadku, np. perfidny przejazd na czerwonym przed samochodami,
            wymuszenie pierwszeństwa itp. Dlaczego? ano dlatego że rowerzysta może odwołać
            się do sądu a sąd uzna jego rację, ponieważ jest luka prawna. Rowerzysta ma
            pełne prawo jeździć po drodze, ale nie musi znać przepisów, przez co ich
            złamanie nie stwarzające zagrożenia nie jest sankcjonowane. Nie wiem czy wszyscy
            policjanci stosują tę zasadę, ale tamci akurat mnie tak uświadomili. Aha i
            przejazd na czerwonym bez zagrożenia też karzą mandatem bo znajomość tej zasady
            dotyczy wszystkich, przede wszystkim pieszych.
      • Gość: bolo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.centertel.pl 11.09.09, 13:46
        > Gdybym ja miał wymieniać, ile razy już znalazłem się w opałach z powodu głupoty
        > kierowcy
        Nie chodzi o to, w której grupie jest więcej głupków, ale o obalenie tezy o
        "nieszkodliwości" i "przyjazności" roweru, mitu, że rowerem nie da się nikomu
        zrobić poważnej krzywdy. Owszem da się zrobić krzywdę, jeśli kierujący jest
        dostatecznie głupi i nieprzewidujący.
        • Gość: turysta Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: 194.156.48.* 12.09.09, 12:08
          Gość portalu: bolo napisał(a):

          > Nie chodzi o to, w której grupie jest więcej głupków, ale o obalenie tezy o
          > "nieszkodliwości" i "przyjazności" roweru, mitu, że rowerem nie da się nikomu
          > zrobić poważnej krzywdy.

          Bo się fizycznie _nie da_. Jak rowerzysta wymusi na kierowcy pierwszeństwo, to ucierpi rowerzysta. Jak kierowca wymusi na rowerzyście pierwszeństwo, to ucierpi rowerzysta. Zobacz sobie, ile wypadków z udziałem rowerzystów (czyli tych, w których w pośrednio lub bezpośrednio brały udział rowery), jest ofiar wśród osób postronnych osób. Niewiele. Bo to najczęściej rowerzysta obrywa ze swojej lub nie ze swojej winy. Chcesz się spierać z faktami?

          > Owszem da się zrobić krzywdę, jeśli kierujący jest
          > dostatecznie głupi i nieprzewidujący.

          Nie mówię, że rowerzysta nie może zrobić komuś krzywdy, bo może. Mnie wkurzają debile zasuwający po chodnikach bez brania poprawki na pieszych. Jednocześnie mnie śmieszą, bo hojrakują w takich miejscach, a boją się dotknąć kołami jezdni, bo.. ktoś im kuku może zrobić.
          • Gość: bolo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.centertel.pl 12.09.09, 12:59
            > Bo się fizycznie _nie da_. Jak rowerzysta wymusi na kierowcy pierwszeństwo, to
            > ucierpi rowerzysta. Jak kierowca wymusi na rowerzyście pierwszeństwo, to
            ucierpi rowerzysta
            Ten mit właśnie chcę obalić. Samochód wytrącony z toru jazdy przez głupiego
            rowerzystę z łatwością może zabić pieszego.

            > Zobacz sobie, ile wypadków z udziałem rowerzystów (czyli tych, w
            > których w pośrednio lub bezpośrednio brały udział rowery), jest ofiar wśród osó
            > b postronnych osób.
            To nie znaczy, że nie są niemożliwe. Do takiego mogło dojść tamtego dnia na
            rondzie Babka. Pytanie też, czy zawsze wszystko wiadomo. Zwłaszcza, jeśli w nocy
            ktoś z "nieznanych" przyczyn zjeżdża z drogi i wali w drzewo i ginie. Jaki
            rowerzysta pójdzie na policję i przyzna się, że jechał bez świateł i po pijaku i
            przez niego ktoś wypadł z drogi i zginął? Raczej spie...li z miejsca wypadku i
            nikomu się nie przyzna, a i szukać go nikt nie będzie...
            • Gość: evans Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 12:00
              > Ten mit właśnie chcę obalić. Samochód wytrącony z toru jazdy przez głupiego
              > rowerzystę z łatwością może zabić pieszego.

              jak chce się obalać mity to trzeba podawać twarde dane. Podstaw metodologii uczą
              zazwyczaj na pierwszym roku studiów. Podaj konkretne dane statystyczne to
              podyskutujemy. Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie jednostkowego
              przypadku, (który jak piszesz zresztą się nie zdarzył) to kardynalny błąd
              metodologiczny.

              A to że ma ktoś bujną wyobraźnie, to juz inna sprawa.

              ja sobie zwasze wyobrażam np jak rowerzysta może zniszczyc całą ludzkosć? O tak:

              Ciężarówka wioząca benzynę nagle zauważa rowerzystę, robiąc unik wpada w
              poślizg i akurat tak nieszczęśliwie, że wjeżdża w ambasadę amerykańską i ją
              wysadza. Ponieważ była na ruskich numerach, amerykanie uważają że to był atak
              terrorystyczny przygotowany przez Rosjan. Atakują Rosję, Rosja odpowiada atakiem
              jądrowym, amerykanie też odpowiadają, Cała planeta ginie w wojnie atomowej. I
              to wszystko przez jednego rowerzystę.
              O tak mój przyjacielu jak widzę rowerzystę to od razu zimny pot spływa mi po
              plecach.
              • Gość: bolo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: 217.116.102.* 21.09.09, 14:52
                > Podaj konkretne dane statystyczne to
                > podyskutujemy. Wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie jednostkowego
                > przypadku, (który jak piszesz zresztą się nie zdarzył) to kardynalny błąd
                > metodologiczny.
                A mało to wypadków typu "wjechał w przystanek, bo inne auto mu zajechało drogę"?
                Zamiast auta zajeżdżającego drogę może być debil na rowerze, a że zdarza się to
                rzadziej, zapewne wynika z tego, że jednak samochodów jest w mieście więcej niż
                rowerów.
                Ale to nie znaczy, że rowerem z tego tytułu można bezkarnie i bezpiecznie
                jeździć na czerwonym!!!
                • Gość: evans Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.09, 10:49
                  > Zamiast auta zajeżdżającego drogę może być debil na rowerze, a że zdarza się to
                  > rzadziej, zapewne wynika z tego, że jednak samochodów jest w mieście więcej niż
                  > rowerów.

                  to jak skomentujesz te wyniki badań które mówią dokładnie cos odwrotnego:

                  Studies in many countries have shown consistently that the number of motorists
                  colliding with walkers or cyclists doesn't increase proportionally with the
                  number of people walking or riding. For example, a community that doubles its
                  cycling numbers can expect a one-third drop in the per-cyclist frequency of a
                  crash with a motor vehicle.

                  całość tutaj:www.unsw.edu.au/news/pad/articles/2008/sep/Bicycle_safety.html

                  albo doniesienia "Gazety" mówiące o udokumentowanych skutkach ubocznych samochodów:

                  Główną przyczyną pogarszania się jakości życia w miastach są właśnie samochody.
                  Z raportów Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że liczba ofiar śmiertelnych
                  spalin samochodowych wyraźnie przekracza liczbę ofiar wypadków. Badania
                  uniwersytetu w Bazylei pokazują, że spaliny samochodowe są co roku przyczyną
                  śmierci 20 tys. osób we Francji, Szwajcarii i Austrii. Zgon najczęściej
                  powodowały choroby płucne i choroby serca. Dla porównania w tych trzech
                  państwach w ciągu roku w wyniku wypadków drogowych ginie prawie 7000 osób.

                  W Polsce co roku w wypadkach samochodowych ginie około 8 tysięcy osób, a około
                  20 tysięcy zostaje ciężko rannych. Bardzo istotny jest również hałas powodujący
                  zaburzenia zdrowotne, na który narażone jest ponad 30% ludności w krajach Unii
                  Europejskiej. Upowszechnienie motoryzacji przyczynia się również m.in. do
                  otyłości, alergii, raka oraz stresu. Oczywiście w tym miejscu nie można również
                  pominąć ekologii. W ciągu godziny średnie drzewo liściaste wytwarza ok. 1200
                  litrów tlenu, człowiek zużywa ok. 30 litrów, a samochód 6000 litrów zamienia w
                  spaliny.

                  całość:
                  supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91628,7062400,Samochod_czy_rower____Oto_jest_pytanie.html
                  Zamiast prowadzić jałowe dyskusje, że ja widziałem rowerzystę na czerwonym, a
                  ktoś inny widział samochód na czerwonym i stawianie między tym znaku równości
                  nie ma absolutnie sensu, lepiej powoływać się na twarde dane.

                  Poza tym z dwojga złego wole debila rowerzystę jadącego 30 km/h i o masie 80 kg
                  niz debila samochodziarza jadącego 100 km/h z masą > 1t

                  tak więc miej świadomość, że za każdym razem kiedy wsiadasz do samochodu
                  skracasz czyjeś życie (swoje, swoim bliski, innym), bez względu na to czy
                  spowodujesz wypadek czy nie.
        • tubulo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 28.09.09, 13:33
          > Nie chodzi o to, w której grupie jest więcej głupków, ale o obalenie tezy o
          > "nieszkodliwości" i "przyjazności" roweru, mitu, że rowerem nie da się nikomu
          > zrobić poważnej krzywdy. Owszem da się zrobić krzywdę, jeśli kierujący jest
          > dostatecznie głupi i nieprzewidujący.

          Jeśli chcesz obalać mity to musisz się powołać na fakty, podaj mi przykład z
          wiarygodnego źródła wypadku w którym z winy rowerzysty rzeczywiście ktoś zginął
          (oczywiście poza samym rowerzystą) to wtedy możemy pogadać o obalaniu mitów. Bo
          w przykładzie, który podałeś nikt nie zginął, ani nawet nie doszło do wypadku,
          tylko do karygodnego złamania przepisu.
    • Gość: dres Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.customer.m-online.net 21.09.09, 12:23
      nie neguje winy rowerzysty zastanawia mnie tylko ten fragment:

      "Prędkość specjalnie nieduża - w końcu są tam ostre zakręty.
      Od razu ostro po hamulcach - ale to jest łuk! Hamowanie na łuku =
      automatyczne zagrożenie poślizgiem. Czułem, że auto jest na
      pograniczu przyczepności i mogę
      wylecieć z łuku - .. Skoszenie pieszych bokiem auta
      i przygniecenie do słupa lub rolowanie po nich = śmierć na miejscu.
      Jakoś się wybroniłem"

      To ile to BOLO jechal po rondzie ze bal sie utraty przyczepnosci...a
      moze i "rolowania" po pieszych.. czyzby audi 80, 80-tka ...na
      amortyzatorach z lat 80tych...
      • Gość: bolo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: 217.116.102.* 21.09.09, 14:48
        > To ile to BOLO jechal po rondzie ze bal sie utraty przyczepnosci...a
        > moze i "rolowania" po pieszych.. czyzby audi 80, 80-tka ...na
        > amortyzatorach z lat 80tych...
        Jak ja uwielbiam takich teoretyków...
        A przejedź się tam kiedyś. Z ronda zjeżdża się z prędkością 40-50km/h z nogą na
        gazie, bo to poprawia sterowność auta. Jeśli zamiast gazu naciśniesz hamulec,
        dość łatwo możesz ustawić się skosem czy bokiem do kierunku jazdy (zwłaszcza jak
        jest trochę mokro) i bokiem przysunąć w krawężnik, a to do rolowania albo
        przygniecenia pieszych do czegoś w zupełności wystarczy.
        • krwe Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 23.09.09, 20:29
          Z ronda zjeżdża się z prędkością 40-50km/h z nogą na
          > gazie, bo to poprawia sterowność auta. Jeśli zamiast gazu naciśniesz hamulec,
          > dość łatwo możesz ustawić się skosem czy bokiem do kierunku jazdy (zwłaszcza ja
          > k
          > jest trochę mokro) i bokiem przysunąć w krawężnik, a to do rolowania albo
          > przygniecenia pieszych do czegoś w zupełności wystarczy.

          25 lat jeżdże furą i powiem tyle-po tym co tu napisałeś stwierdzam,ze nie
          powinieneś jeżdzic nigdy samochodem a pisać scenariusze telenowel dla babć.One
          może by jeszcze w twoje wersje uwierzyły.idż na kurs jazdy i pojeżdzij po
          jakichś dużych miastach.buahahaha
            • krwe Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 24.09.09, 00:40
              noszę głowę,a ta widzi rzeczy takie jakie są,a nie wymyśla: co by było gdyba
              np.pańska matka tędy przechodziła.
              twoje rozumowanie swiadczy o ciężkim przypadku, byc może pourazowym lub jakiejś
              traumy z dziecinstwa wyniesionej,że tak się czepiasz innych ludzi.nikt w tym
              mieście nie jeżdzi samochodem 50/h w tym ty też.więc sobie jedziesz po
              rowerzystach co złamią jakis przepis,żeby odreagować.rower przy furze to
              pikuś.furami się dziesiątkuje ludzkość.po za tym smród,hałas,całe miasto
              pozastawiane blaszankami.tylko patrzeć jak to wszystko stanie w jednym wielkim
              korku.zestawianie tych dwóch pojazdów jest absurdalne.

              • Gość: bolo Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: *.centertel.pl 24.09.09, 08:55
                > twoje rozumowanie swiadczy o ciężkim przypadku, byc może pourazowym lub jakiejś
                > traumy z dziecinstwa wyniesionej,że tak się czepiasz innych ludzi
                Podaj szczegółowo, co ci nie pasuje w tym wyliczeniu zamiast marudzić.

                > nikt w tym
                > mieście nie jeżdzi samochodem 50/h w tym ty też
                Po prostej nie. Po rondzie 50 lub mniej.

                > więc sobie jedziesz po
                > rowerzystach co złamią jakis przepis,żeby odreagować.
                Ponawiam pytanie: czy w związku z tym uważasz, że można rowerem jeździć
                bezpiecznie na czerwonym?
                Skąd nagle tyle obrońców tego debila? Nic dziwnego, że potem inni patrzą na
                każdego rowerzystę, jak na cwaniaka, co bez przerwy na chama łamie przepisy.
    • Gość: PIO Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? IP: 82.146.247.* 01.10.09, 00:32
      Wina rowerzysty jest(przejazd na czerwonym). To fakt. Fragment wypowiedzi
      dotyczący "możliwości rolowania i poślizgu" to wg mnie jest wyolbrzymione by
      skuteczniej przekonywało do punktu widzenie owego kierowcy. Teraz odrobina ode mnie:

      Rolowanie samochodem?? Przy spokojnej jeździe sprawnym samochodem, to jest
      bardzo mało prawdopodobne. Poślizg to już jest tylko "mało prawdopodobne" przy
      ww założeniach. Nie udało mi się jeszcze nigdy doprowadzić samochodu do sytuacji
      "mogącej grozić" takimi następstwami, ale co ja tam wiem jestem młody. Może
      umiejętności wpadania w poślizg i rolowanie nabywa się z wiekiem za kółkiem.

      Należy również zwrócić uwagę na system sterujący światłami na
      skrzyżowaniach/rondach. O czym mówię? Otóż o tym, że piesi/roweżyści często
      muszą włączyć przycisk gdy jest ich tura na przejście/przejechanie, zamiast
      automatycznego zielonego gdy jest ich tura. To jest niewygodne i niejednoznaczne.

      Piesi w Polsce rzadko rozróżniają kolory i znaki, przez co chodzą po ścieżkach
      rowerowych, a to jest niebezpieczne i zakazane.

      Jako kierowca/rowerzysta lub rowerzysta/kierowca jak kto woli uważam że:
      -kierowcy się poprawiają z zachowania względem rowerzystów, ale jeszcze wiele
      pracy tu ich czeka.
      -rowerzyści, ci prawdziwi wiedzą jak jeździć gdzie jeździć gorzej z tymi "do
      sklepu po piwo lub starszymi ludźmi" ci to jest koszmar na ścieżce/ulicy.

      Recepty
      Uważam, że dobrze by było gdyby kierowcy pojeździli rowerami więcej wtedy taki
      kierowca/rowerzysta jest mądrzejszy i ostrożniejszy.
      Piesi? Więcej rozglądania się.
      Rowerzyści? Rozwagi i myślenia za kierowców.
      • bearowaty Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 13.10.09, 13:43
        jeżdżę tamtędy bardzo często i w różnych warunkach pogodowych, różnymi
        samochodami. Rowerem też. I w życiu nie wpadłem tam w poślizg, bo przy 20 - 30
        km/h jest to niemożliwe, a szybsza jazda na babce to zwyczajny kretynizm, z
        powodu magicznie namalowanych pasów i kierychów którzy nie widz jak te pasy
        prowadzą i jadą jak po każdym normalnym rondzie ( a babka normalna nie jest).
        Owszem, rowers nie powinien na czerwonym się pchać. Ale jeżeli omało nie wpadłeś
        tam w poślizg ,to jedź z prędkościa, jaką dopuszczają przepisy na tamtym
        odcinku, ewentualnie sprawdź stan techiczny pojazdu i ogumienia.
    • yggdrasill Re: Jak rowerzysta może zabić 3 pieszych? 29.04.10, 20:46
      Nie chcę bronić cyklistów łamiących przepisy, ale kwestia
      przejeżdżania na czerwonym nie jest jedynie wynikiem wrodzonego
      debilizmu tych, którzy się na to decydują. Sama codziennie pokonuję
      trasę Bródno- SGGW i z powrotem i powiem tak: po drodze mam kilka
      beznadziejnych skrzyżowań, na których na zielone trzeba czekać ho ho
      i jeszcze trochę, natomiast światła dla samochodów ustawione są tak,
      że po zmianie światła dla pieszych i rowerów na czerwone samochody
      jeszcze dłuuugo stoją, bo cholera wie dlaczego też mają czerwone.
      Szczerze mówiąc, zdarza mi się wjechać na jezdnię, kiedy właśnie
      skończyło migać zielone. Nigdy nie zdarzyło mi się w ten sposób
      stworzyć zagrożenia dla kogokolwiek. Co nie zmienia faktu, że nigdy
      nie wpieprzam się na pasy na głębokim czerwonym. Ogólnie mózg i
      refleks pod ręką, a oczy w d...- przydają się każdemu jeżdżącemu po
      Warszawie ;]
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka