Dodaj do ulubionych

Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej

20.04.09, 11:34
www.zw.com.pl/artykul/355108_Kolejny_wypadek_przez__wysepke_widmo__na_Plochocinskiej.html

Wąski odcinek Płochocińskiej jest po prostu niebezpieczny.

Fragmentami nieoświetlony, brak jest linii ciągłej na wzniesieniu
mostka, jest przejście dla pieszych tuż przed czołem autobusu
stojącego na przystanku. Wypadku smiertelnego na tym przejściu nie
było jeszcze pewnie tylko dlatego że większość przechodzących tam to
świadomi zagrożenia pracownicy zajezdni autobusowej....

A policja lubi zdobywać mandaty na trójpasmowym odcinku ulicy (w
strone centrum), na którym jest po prostu za niski limit prędkości.
Widząc bezsens takiego polowania na mandaty, dużo osób przyspiesza
po zwężeniu do jednego pasa... Tam policja nie ma gdzie zatrzymać
samochodu...

Refleksję (i naciśniecie hamulca) mógłby wzbudzic tylko wyższy limit
na szerokim odcinku i ograniczenie prędkości podczas wjazdu na wąski
odcinek.
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 11:38
      piotrekeke napisał:

      > Wąski odcinek Płochocińskiej jest po prostu niebezpieczny.
      >
      > Fragmentami nieoświetlony, brak jest linii ciągłej na wzniesieniu
      > mostka, jest przejście dla pieszych tuż przed czołem autobusu
      > stojącego na przystanku. Wypadku smiertelnego na tym przejściu nie
      > było jeszcze pewnie tylko dlatego że większość przechodzących tam
      to
      > świadomi zagrożenia pracownicy zajezdni autobusowej....

      > Refleksję (i naciśniecie hamulca) mógłby wzbudzic tylko wyższy
      limit na szerokim odcinku i ograniczenie prędkości podczas wjazdu na
      wąski odcinek.
      --
      Nie rozumiem. Jadąc z przepisową prędkością nikt nie ulegnie
      wypadkowi - tak? Tak.
      Zatem w czym problem?
      • yavorius Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 11:47
        sibeliuss napisał:
        > Nie rozumiem. Jadąc z przepisową prędkością nikt nie ulegnie
        > wypadkowi - tak? Tak.

        Na pewno?
      • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 13:36
        Jadąc z przepisową prędkościa można np. ulec wypadkowi spowodowanemu
        przez kogos zupełnie innego.
        • sibeliuss Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 14:30
          Nie zmienia to faktu, że fotoradar pokazałby fakt - większość
          kierowców tak spieszy się do domu, że jedzie ponad 100 km/h.
          • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:56
            Jestem przekonany na 100%, że większość kierowców (rozumiana
            matematycznie jako więcej niz 50%) nie jedzie "do domu" ponad
            100km/h. Ani w Warszawie jako całości ani na omawianym odcinku
            Płochocińskiej.
    • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 20.04.09, 11:48
      > Wąski odcinek Płochocińskiej jest po prostu niebezpieczny.

      Kierowcy prują tam ponad 100 km/h i utyskują, że jest
      niebezpiecznie. Jadąc zgodnie z przepisami nie ma żadnego ryzyka
      wypadku.
      Zgadzam się - powinien tam być na stałe fotoradar.

      > A policja lubi zdobywać mandaty na trójpasmowym odcinku ulicy (w
      > strone centrum), na którym jest po prostu za niski limit prędkości.

      Żadna z ulic w mieście nie ma statusu autostrady i obowiązuje
      ograniczenie prędkości.

      > Refleksję (i naciśniecie hamulca) mógłby wzbudzic tylko wyższy
      > limit na szerokim odcinku i ograniczenie prędkości podczas wjazdu
      > na wąski odcinek.

      Taaa... Dobry dowcip.
    • f.l.y Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 12:52
      piotrekeke napisał:
      Fragmentami nieoświetlony, brak jest linii ciągłej na wzniesieniu
      mostka, jest przejście dla pieszych tuż przed czołem autobusu
      stojącego na przystanku. Wypadku smiertelnego na tym przejściu nie
      było jeszcze pewnie tylko dlatego że większość przechodzących tam
      to
      świadomi zagrożenia pracownicy zajezdni autobusowej....
      ====
      przejście tuż przed czołem autobusu...

      na każdym kursie prawa jazdy uczą, że zza autobusu zawsze może
      wyjść przechodzień...
      tylko kierowca niemota o tym nie pamięta i nie zwalnia..

      • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 13:19
        > Nie rozumiem. Jadąc z przepisową prędkością nikt nie ulegnie
        > wypadkowi - tak? Tak.
        > Zatem w czym problem?
        Problem w ułamku promila szaleństwa lub zmęczenia drzemiącego w
        niektórych.
        Ciekaw jestem czy autor komentarza widział obusrtronne zwężenie
        Płochocińskiej z 3 pasów (w jedna strone) do jednego pasa.

        > Kierowcy prują tam ponad 100 km/h i utyskują, że jest
        > niebezpiecznie. Jadąc zgodnie z przepisami nie ma żadnego ryzyka
        > wypadku.
        > Zgadzam się - powinien tam być na stałe fotoradar.
        Zamiast patrzeć na skutki oznakowania mozna tak je 'skonfigurować'
        zeby typowo powodowało oreślony odbiór u kierowców. Np od dawna
        wiadomo że kierowcy rzadziej przestrzegaja limitów prędkosci, dla
        których nie widzą uzasadnienia. Co lepiej: stawiaź fotoradar czy
        ukształtowac odpowiednio limity?

        > Żadna z ulic w mieście nie ma statusu autostrady i obowiązuje
        > ograniczenie prędkości.
        Obowiązuje ograniczenie prędkości wynikające ze znaków.
        Znak "Początek obszaru zabudowanego" wyznacza strefę 50km/h w
        godzinach (w przybliżeniu) dziennych. Na obszarze zabudowanycm mozna
        (również znakiem ) limit prędkosci podnieść: maksymalnie do 80km/h.
        Praktyka wykazuje ze na niektórych trasach przelotowych limity
        podniosiono nawet do 80 km/h ale po ZBYT DŁUGIM - kilkulatnim
        okresie zastanawiania się. Mysle ze przede wszytkim stąd bierze sie
        społeczna akceptacja nieprzestrzegania limitów prędkości.

        > na każdym kursie prawa jazdy uczą, że zza autobusu zawsze może
        > wyjść przechodzień...
        > tylko kierowca niemota o tym nie pamięta i nie zwalnia..
        Statystyka wypadków wykazuje że nie na każdym albo że pamięc nie
        wszystkich uczniów jest długa.
        Oznakowanie ma utrudniac powstanie kolizji lub wypadku, ot co.
        • Gość: qubol Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.chello.pl 20.04.09, 14:01
          > Zamiast patrzeć na skutki oznakowania mozna tak je 'skonfigurować'
          > zeby typowo powodowało oreślony odbiór u kierowców. Np od dawna
          > wiadomo że kierowcy rzadziej przestrzegaja limitów prędkosci, dla
          > których nie widzą uzasadnienia.
          Znieśmy 50 km/h,wprowadźmy 80.Ci,co jechali do tej pory,w tym miejscu,stówą,będą
          grzali 140-bo nie mają zaufania do znaków.
          > Praktyka wykazuje ze na niektórych trasach przelotowych limity
          > podniosiono nawet do 80 km/h ale po ZBYT DŁUGIM - kilkulatnim
          > okresie zastanawiania się. Mysle ze przede wszytkim stąd bierze sie
          > społeczna akceptacja nieprzestrzegania limitów prędkości.

          Sugerujesz zniesienie ograniczenia prędkości w mieście do 50 km/h,bo...tak?Bo Ci
          się nie chce hamulca używać?Bo sobie wybierasz,których znaków będziesz
          przestrzegał,a których nie,bo nie widzisz dla nich uzasadnienia?
          Po takich tekstach,mózg staje i ręce opadają.
          PRZYMUSOWE BADANIA PSYCHIATRYCZNE wszystkich kierowców-oto,co jest najbardziej
          potrzebne.
          • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 14:12
            Proponuję jeszcze raz przeczytac zacytowany fragment.

            Przdałaby sie równiez znajomość topografii rozszerzenia
            jednopasmowej Płochocińskiej do 2 pasów, 800m dalej do trzech i 600m
            dalej zwężenia do jednego pasa.

            Limit tam powinien byc według mnie podniesiony. Niekoniecznie do
            80km/h. Może byc do 70km/h lub 60-tki. Odpowiednio wcześniej przed
            zwężeniem, oczywiście, obniżony ponizej 50km/h. Wtedy kontrole na
            szerokim odcinku, i niemoznosć ich przeprowadzania na wąskim
            odcinku, miałyby jakiś sens.

            PS. większość tego co napisałeś(as) możnaby uznać za pomównienie ale
            traktuję to jako przypadkowe niezrozumienie i nadinterpretację
            zobaczonego tekstu.
            • sibeliuss Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 14:29
              Skoro rozum nie działa to może czas wrócić do publicznych pręgieży?
              • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 15:11
                Rozum działa tylko ile osób, tyle ocen poprawności rozumu działania.
                To tylko fourm.
    • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 20:49
      Akurat Płochocińska/Jana Kazimierza jest jedną z najgorzej
      oznakowanych dróg w Warszawie. Najbardziej niebezpieczne miejsca
      mają dopuszczalny limit prędkości 90km/h. W miejscach gdzie są trzy
      pasy ruchu a po bokach jest las, można jechać 50km/h. Przejście na
      którym był wypadek jest fatalnie oznakowane - w nocy nie widać pasów
      namalowanych na jezdni, a znak przejścia zasłania stojący na
      przystanku autobus.
      Dla szanownych dyskutantów, którzy wierzą w mądrość naszych
      znakotwórców zamieszczam parę zdjęć.
      Zdjęcia oznakowania
      Płochocińskiej / Jana Kazimierza


      • slavecky4 Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.04.09, 23:50
        Men!
        Szacun za profesjonalne fotki + podejście do tematu.
        Ja stary lis na "żerowisku" strazy miejskiej i hien z "milicji" zabuliłem 350zł
        + 7pkt. Zdjeli mnie na nowy laserek - ot zapomniałem się a przeciez jeżdze
        tamtędy "do miasta" b. często.
        Miałem 93km/h na odcinku 3 pasmowym gdzie w około jest las, + resztki po
        nieczynnej cementowni... Gdzie w teorii wszyscy powinni jechać (sic!) 50km/h wg
        aktualnych oznakowań...
        "Spytałem milicjanta" czemu nie stana przy giełdzie, gdzie jest dużo badziej
        niebezpieczne przekroczenie 50h/godzine. Czmu czają się za łukiem?
        Pytanie retoryczne - przecież za łukiem trudniej zauwazyć, przecież za przebitkę
        o 43km można przywalić większy mandat niż za 70km/h na 50-tce...
        Akurat wysepka ta jest faktycznie masakryczna - kto temu przeczy albo jest
        niedzielnym kierowcą i mija ją w słoneczne popołudnia albo jeżdzi tam na rowerze.
        Zrobiono ją parę lat temu - pamiętam jak jadąc nocą w czasie deszczu -
        autentycznie ok.50-60km/h omal nie władowałem się centralnie na nią - nie
        wiedziałem, że już ją postawiono. Później kilkukrotnie w podobnych warunkach
        wolałem jechac tam 40km/h niż dozwolone 50km/h... Tam powinno być oświetlenie -
        jakieś pulsujące światło! Na wysepce lub nad nią!
        S,
        • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 21.04.09, 10:54
          > Zrobiono ją parę lat temu - pamiętam jak jadąc nocą w czasie
          > deszczu - autentycznie ok.50-60km/h omal nie władowałem się
          > centralnie na nią - nie wiedziałem, że już ją postawiono.

          Znak ze strzałką jest widoczny dobrze i jak się ma 50-60 km na
          budziku spokojnie można zwolnić. A jak się leci na zbity pysk 80-90
          to się zabija przechodzących właśnie przez to przejście.
        • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:41
          Tam po prostu policji wygodnie jest zdobywać mandaty. Nie mysli sie
          o odczuciach kierujacych i o sensie oznakowania w ogóle tylko o tym
          zeby miec jak najwięcej 'pewnych' miejsc do wlepiania mandatów.

          Takie myslenie tylko zmniejsza chęc do stosowania sie do oznakowania
          ulic.

          GDDKiA w ramach przygotowania do 'systemu fotoradarów' mającego
          ruszyć w 20100, w tym roku prowadzi przegląd oznakowania
          zarządzanych przez siebie dróg krajowych. A inni zarządzcy? Pewnie
          będą chcieli jak najwięcej zyskac na zbyt srogich limitach i
          wynikajacych z tego wyższych mandatach.

          PS. wyjaśnienie: jeżdżę tamtedy czasami ale ani nie mmiałem tam
          niebezpiecznej sytyacji ani nie dostałem mandatu. Nie chodzi mi o
          legalizowanie szaleństwa tylko o więcej sensu w otaczającym nas
          świecie.
      • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 21.04.09, 10:57
        > Przejście na którym był wypadek jest fatalnie oznakowane - w nocy
        > nie widać pasów namalowanych na jezdni, a znak przejścia zasłania
        > stojący na przystanku autobus.

        Rzadko kiedy widać pasy z daleka (chyba że się zjeżdża ze
        wzniesienia). Co do 'zasłaniania' znaku to nawet zdjęcia pokazują,
        że jest on widoczny i nie jest wcale na wspólnej linii ze słupkiem
        przystankowym. Przy prędkości 50-60 km/h spokojnie można bezpiecznie
        przejechać przez to przejście. Z innej beki - jak jest przystanek,
        to zawsze obok będzie przejście i mogą łazić ludzie, więc warto
        odpuścić wdeptywanie prawego pedała. Wiem, wyobraźnia u niektórych
        to rzecz nieistniejąca.
        • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:32
          > Z innej beki - jak jest przystanek,
          > to zawsze obok będzie przejście i mogą łazić ludzie, więc warto
          > odpuścić wdeptywanie prawego pedała. Wiem, wyobraźnia u niektórych
          > to rzecz nieistniejąca.

          Jak jest przystanek to zarządzca drogi tak go zwykle rozmieszcza
          żeby stojący autobus nie zasłaniał znacznie wchodzących na przejście.
          Inaczej może liczyć na wypadki w tym miejscu. Nigdy nie wiadomo kto
          sie nagle pospieszy: stateczny zwykle przechodzień, energiczne
          dziecko.. A to z reguły jest więcej niż tylko otarcie naskórka...

          Myślę że w takim przypadku po prostu zatoczka przystanku (po, mam
          nadzieję, przebudowie Płochocińskiej) powinna byc co najmniej 50-100
          m przed przejściem.

          PS. klienci kupców, którzy maja pojawić sie na jesieni, są raczej
          mniej rozważnymi pieszymi niż pracownicy zajezdni autobusowej. Na
          miejscu zarządzcy drogi zrobiłbym przed jesienią coś z tym fantem.
          • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 21.04.09, 15:04
            > Inaczej może liczyć na wypadki w tym miejscu. Nigdy nie wiadomo
            > kto sie nagle pospieszy: stateczny zwykle przechodzień, energiczne
            > dziecko.. A to z reguły jest więcej niż tylko otarcie naskórka...

            Moment - to, że ktoś wylezie zza stojącego autobusu kierowca
            powinien przewidzieć - to podstawowa rzecz, o której mówia na
            kursach prawa jazdy.

            > Myślę że w takim przypadku po prostu zatoczka przystanku (po, mam
            > nadzieję, przebudowie Płochocińskiej) powinna byc co najmniej 50-
            > 100 m przed przejściem.

            A może 200 metrów? To już wogóle ludzie będą lazić po ulicy, bo nikt
            nie będzie szedł do przejścia.
            • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 16:28
              Gość portalu: Marek Krępski napisał(a):

              > Moment - to, że ktoś wylezie zza stojącego autobusu kierowca
              > powinien przewidzieć - to podstawowa rzecz, o której mówia na
              > kursach prawa jazdy.
              >
              Zobacz na to zdjęcie
              ZDJĘCIE
              Zgodnie z kodeksem drogowym nie wolno zatrzymywać się 10m przed przejściem dla
              pieszych oraz w sposób zasłaniający znaki drogowe. Ten przystanek jest
              zlokalizowany w taki sposób, że zmusza kierowcę autobusu do złamania przepisów.
              Żaden rozsądny kierowca, nie przypuszcza, że przystanek/przejście mogą być
              nieprawidłowo zlokalizowane. Kobieta pchająca przed sobą wózek, nie ma
              możliwości bezpiecznego przejścia przez to przejście, nawet jeśli kierowcy będą
              jechali 20km/h.

              A co do tego, że ktoś może wyjść zza autobusu, to jest to dla wszystkich
              oczywiste np. może wyjść dziecko - dlatego na gimbusach jest dopuszczone
              umieszczenie znaku "STOP" uruchamianego przez kierowcę.
              • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 22.04.09, 10:41
                > Zgodnie z kodeksem drogowym nie wolno zatrzymywać się 10m przed
                > przejściem dla pieszych oraz w sposób zasłaniający znaki drogowe.

                Kodeks wyraźnie definiuje te warunki.

                > Ten przystanek jest zlokalizowany w taki sposób, że zmusza
                > kierowcę autobusu do złamania przepisów.

                Nie, nie zmusza kierowcy autobusu do łamania zadnych przepisów.
                Większośc przystanków jest tak lokalizowana, że obok jest od razu
                przjejście dla pieszych.

                > Żaden rozsądny kierowca, nie przypuszcza, że przystanek/przejście
                > mogą być nieprawidłowo zlokalizowane.

                Nie popadajmy w paranoję. Każdy kierowca powinien wiedzieć, że jak
                jest przystanek, to będzie obok przejście dla pieszych, więc ma
                śmierdzący obowiązek zdjąć nogę z pedału gazu jeśli w okolicy
                znajduje się autobus.
                • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 22.04.09, 14:35
                  > Nie popadajmy w paranoję. Każdy kierowca powinien wiedzieć, że jak
                  > jest przystanek, to będzie obok przejście dla pieszych, więc ma
                  > śmierdzący obowiązek zdjąć nogę z pedału gazu jeśli w okolicy
                  > znajduje się autobus.

                  A jeżeli jest ciemna noc, mżawka deszcz lub zalegający śnieg,
                  oświetlenia ulicznego nie ma, żaden samochód nie jedzie z przeciwka
                  (i tym nie podoświetla niewyraźnych pasów), autobus zasłania znak
                  pionowy "przejście dla pieszych", pieszy daje pierwszy krok na
                  przejście i akurat nerwowo się spieszy a kierujący - za chwilę
                  sprawca wypasku - ma dzisiaj "zły dzień"?
                  • Gość: Marek Krępski Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.elka.pw.edu.pl 22.04.09, 14:49
                    > autobus zasłania znak pionowy "przejście dla pieszych", pieszy
                    > daje pierwszy krok na przejście i akurat nerwowo się spieszy a
                    > kierujący - za chwilę sprawca wypasku - ma dzisiaj "zły dzień"?

                    To jest sprawcą wypadku i jest jemu winien. Wracam do punktu
                    wyjścia - autobus stojacy na przystanku to sygnał, że obok jest
                    przjście dla pieszych i w każdej chwili może ktoś zza autobusu na to
                    przejście wyjść.
                    • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 22.04.09, 15:27
                      > To jest sprawcą wypadku i jest jemu winien. Wracam do punktu
                      > wyjścia - autobus stojacy na przystanku to sygnał, że obok jest
                      > przjście dla pieszych i w każdej chwili może ktoś zza autobusu na
                      to
                      > przejście wyjść.

                      Miło jest porozmawiać, siedząc w fotelu, z osobą mającą rozeznanie w
                      temacie i będącą w stanie wysokiej sprawności umysłowej. Jeden na x
                      kierujących może natomiast nie zauważyć trudnych uwarunkowań ktore
                      przysłania autobus, warunki atmosferyczne mogą być trudne (a w
                      deszczu piesi działają mniej rozsądnie), itp...
                      Dlatego oznakowanie powinno wykazać się "stałą inteligencją"
                      zoptymalizowana do każdych warunków. Żeby doświadczenia jednych
                      drogowców i sędziów sądów przydawały się innym drogowcom, wydawane
                      są odpowiednie rozporządzenia normujące sposób oznakowania.
                      • Gość: Rychu Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej IP: *.spray.net.pl 22.04.09, 22:54
                        > Miło jest porozmawiać, siedząc w fotelu, z osobą mającą rozeznanie
                        > w temacie i będącą w stanie wysokiej sprawności umysłowej

                        Brak argumentow i od razu dyskusja o sprawnosci umyslowej? Ciekawe.
                        Sam jezdze samochodem po naszym kochanym miescie i wiem, ze Marek ma
                        racje - za kolkiem sie mysli i uzywa daru wyobrazni, a nie
                        zapierdziela, a potem zabija innych.
                        • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 23.04.09, 12:31
                          Każda osoba w swoim zyciu, nawet w ciagu tygodnia lub dnia ma różna
                          sprawnośc umysłową. Jak rozumiem podczas ciekawej dyskusji tu
                          sprawność jest wysoka. Przypuszczam że gdyby ktoś z nas miałby na
                          przykład rwący ból zęba, spieszyłby sie żeby zrobic coś co musi
                          zrobić żeby nie wylecieć z pracy, zwiększająca się ratę kredytu i
                          związek chwiejący sie bo patrner zyciowy ma pretensje o za późne
                          przyjeżdżanie do domu, nie prowadziłby juz tak ciekawej dyskusji.
                          Podobnie jest z prowadzeniem samochodu. Jeden na x0000 kierujących
                          może byc w danym momencie miej sprawny psychoruchowo. Tylko ze na
                          drodze dochodzą równiez warunki atmosferyczne. No i to oznakowanie,
                          które mogłoby byc lepsze.

                          > a nie zapierdziela, a potem zabija innych.
                          Rózne sa przyczyny wypadków śmiertelnych - może to byc na przykład
                          nagłe wtargnięcie na jezdnię. W Warszawie w roku 2008 prędkość była
                          dopiero na trzecim miejscu przyczyn wypadków. Pierwsze miejsce
                          dzierży "nieprzestrzeganie zasady pierwszeństwa przejazdu" a
                          drugie "nieprawidłowe przejeŜdŜanie przejść dla pieszych" (cżęśc z
                          czego może byc wynikiem oznakowania niedostosowanego do styacji,
                          większość pewnie niekontrolowanym zupełnie w Warszawie wyprzedzaniem
                          na przejściach).
                          GDDKiA chce do końca roku (przed wprowadzeniem systemu fotoradarów)
                          zweryfikować na zarządzanych drogach ozbnakowanie: usunać
                          niepotrzebne obszary zabudowane i ograniczenia prędkości. To dowodzi
                          że nie wszedzie limity prędkości mają sens. Tyle że drogi krajowe to
                          mały ułamek wszystkich dróg. Inni zarządzcy jakoś nie palą się do
                          weryfikacji (pewnie chcą czerpać zyski ze zbyt niskich limitów
                          prędkości).
                • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 22.04.09, 15:55
                  Gość portalu: Marek Krępski napisał(a):

                  > Nie, nie zmusza kierowcy autobusu do łamania zadnych przepisów.
                  > Większośc przystanków jest tak lokalizowana, że obok jest od razu
                  > przjejście dla pieszych.
                  Większość przystanków jest tak lokalizowana, że przejście jest przed przystankiem, co umożliwia kierowcy zobaczenie pieszych jeszcze na chodniku. Nie znam ŻADNEGO innego przystanku w Warszawie, gdzie przejście dla pieszych jest WEWNĄTRZ zatoki przystankowej i na dodatek przed czołem autobusu. ZDJĘCIE
                  • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 20.05.09, 14:36
                    > Nie znam ŻADNEGO innego przystanku w Warszawie,
                    > gdzie przejście dla pieszych jest WEWNĄTRZ
                    > zatoki przystankowej i na dodatek przed czołem autobusu.

                    A widoczna na zdjęciu żółta linia na chodniku, pokazująca linię
                    odsunięcia od dojeżdzającego autobusu, tylko potwierdza że
                    intencją 'projektantów przystanku' jest żeby czoło stojącego
                    autobusu było na styk z zebrą przejścia dla pieszych.

                    ZGROZA!

                    (i w razie wypadku murowana odpowiedzialność projektanta, wykonawcy
                    lub zarządcy)
        • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:50
          Gość portalu: Marek Krępski napisał(a):

          > Co do 'zasłaniania' znaku to nawet zdjęcia pokazują,
          > że jest on widoczny i nie jest wcale na wspólnej linii ze słupkiem
          > przystankowym.
          Jak stoi tam autobus, to tego znaku nie widać. Niestety to przejście jest
          zrobione w sposób bezmyślny, a chyba można powiedzieć że ta bezmyślność graniczy
          z nieumyślnym zabójstwem. Wystarczyło zaprojektować je 30 metrów wcześniej (w
          stronę Modlińskiej). Wówczas znalazłoby się pomiędzy przystankami autobusowymi -
          w obu kierunkach przejście byłoby PRZED przystankiem. Pieszy wchodzący na
          przejście byłby widoczny dla kierowców już na chodniku, a nie tak jak teraz
          wyskakuje zza stojącego autobusu pod koła samochodu.
          • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 12:06
            Mnie najbardziej dziwi ze kierowcy zawodowi (autobusów komunikacji
            miejskiej z zajezdni do której "prowadzi" wspomniane przejście) juz
            dawno temu nie wymogli uporządkowania oznakowania przejścia w tym
            miejscu.

            My tu gadamy i może nasze wypociny trafiaja w próznię. Gdzie powinno
            trafić zgłoszenie zagrożeń bezpieczeństwa a gdzie bezsensów
            oznakowania Płochocińskiej?
            • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 12:16

              > My tu gadamy i może nasze wypociny trafiaja w próznię. Gdzie powinno
              > trafić zgłoszenie zagrożeń bezpieczeństwa a gdzie bezsensów
              > oznakowania Płochocińskiej?
              Zgodnie z
              tym
              artykułem

              zgłoszenia można składać na stronie
              http://www.drogawolna.pl/

              Niestety na zdjęciach nie umieściłem jeszcze jednego złego oznakowania. Przy
              Grabinie jest wysepka. Jadąc w stronę Warszawy, mijamy stację Shell'a i zaczyna
              się linia przerywana. Możemy wyprzedzać - niestety jeśli przed nami jechało coś
              dużego, to kierowca nie widział wysepki przy Grabinie. Żeby zakończyć
              wyprzedzanie i zmieścić się przed wysepką, wykonuje gwałtowny manewr. Parę
              miesięcy temu, samochód który nie zmieścił się przed wysepką, uderzył w wiatę
              przystankową i zmiażdżył dziewczynie nogi (przynajmniej tak pisali w ŻW).
              • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 12:41
                Ta organizacja jest z Łodzi. Oni pewnie maja własne problemy a to
                nie jest droga krajowa.

                Czy warszawskie instytucje są otwarte na przyjmowanie tego typu
                zgłoszeń (jeżeli tak to jakie są namiary?), czy ukryły się pod
                wystarczająco gruba skorupką braku piotrzeby kontaktu z
                uzytkownikami dróg?
                • mlopaci Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 14:04
                  piotrekeke napisał:

                  > Ta organizacja jest z Łodzi. Oni pewnie maja własne problemy a to
                  > nie jest droga krajowa.
                  Mają zajmować się całym krajem.
                  >
                  > Czy warszawskie instytucje są otwarte na przyjmowanie tego typu
                  > zgłoszeń (jeżeli tak to jakie są namiary?),
                  Drogi gminne zarządzane są przez odpowiednie gminy
                  np.
                  Nieporęt


                  Drogi Wojewódzkie przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich - ul. Jana
                  Kazimierza podlega pod Wołomin. W Wołominie przyjmują uwagi od ludzi i nawet
                  daje się załatwić poprawienie oznakowania.
                  Lista adresów

                  Drogami w Warszawie czyli Płochocińską do Shell'a zarządza
                  ZDM
      • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:33
        tak, SZACUNEK za przybliżenie innym tematu. Jestem pod wrażeniem.
        • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 21.04.09, 11:45
          a rozmieszczenie znaku końca terenu zabudowanego (z jadnego ze zdjęć)
          to też niezły kwiatek.
    • mlopaci Płochocińska najniebezpieczniejszą ulicą Warszawy 21.04.09, 14:33
      Zgodnie z ostatnio opublikowanym raportem ZDM
      RAPORT
      Płochocińska jest najbardziej niebezpieczną ulicą w Warszawie. W 2008r na dwóch
      krótkich odcinakach Płochocińskiej zdarzyło się 7 wypadków, w których ucierpiało
      9 osób, a zginęła 1 osoba. Wypadków z udziałem pieszych nie było.
      Autorce raportu można pogratulować pomysłu podzielenia Płochocińskiej na dwa
      sąsiadujące odcinki i przedstawienia ich w tabeli 4.2 rozdzielnie - dzięki temu
      sytuacja na Płochocińskiej statystycznie wygląda lepiej niż jest w
      rzeczywistości. Zamiast miejsca pierwszego Płochocińska zajmuje miejsca 3 i 5 -
      na pierwszym miejscu jest Popiełuszki z 5 wypadkami i 5 rannymi. Raport nie
      obejmuje pozostałych odcinków drogi 633 czyli reszty Płochocińskiej i Jana
      Kazimierza.
      • piotrekeke Re: Płochocińska najniebezpieczniejszą ulicą Wars 18.05.09, 12:59
        No i mamy następny wypadek:
        www.zw.com.pl/artykul/363528_Trzy_osoby_trafily_do_szpitala_po_zderzeniu_na_Plochocinskiej.html

        Właśnie na tym jednopasmowym odcinku Policja powinna łapać
        przekraczających prędkość, a nie na odcinku dwujezdniowym jak robi
        to teraz. Obeny sposób działania zmniejsza szacunek dla limitów
        prędkości.
        • mlopaci Czwarty :-( 28.05.09, 20:43
          Tym razem ranny kierowca. Uderzył w latarnię, tam gdzie zwykle stoją z suszarką. Ciekawe, czy tym razem też tam stali i gość wpadł w poślizg hamując w panice przed radarem ?

          Mercedes ściął latarnię na Płochocińskiej
          • piotrekeke Re: Czwarty :-( 08.06.09, 11:27
            Niech stoją, tylko niech pojechanie 51km/h na drodze 2x2 lub 2+3, z
            daleka od zabudowań, nie będzie podstawa do otrzymania mandatu!
    • piotrekeke Jest 'kasa'. Kiedy będzie przebudowa? 20.05.09, 14:21
      Uff, w wieloletnim planie inwestycyjnym 28 kwietnia pojawiły się
      pieniądze na:
      "Przebudowa ul. Płochocińskiej na odc. ul. Modlińska - Młyny - prace
      przygotowawcze"
      ('kasa' do wydania w 2009r.)
      www.zmid.waw.pl/uploads/media/WPI_z_dnia_28.04.2009_r..pdf
      • mlopaci To jest jakaś dziwna sprawa 28.05.09, 21:10
        piotrekeke napisał:

        > Uff, w wieloletnim planie inwestycyjnym 28 kwietnia pojawiły się
        > pieniądze na:
        > "Przebudowa ul. Płochocińskiej na odc. ul. Modlińska - Młyny - prace
        > przygotowawcze"
        > ('kasa' do wydania w 2009r.)
        Zastanawiający jest tytuł tego zadania inwestycyjnego. Dlaczego planowane prace są na odcinku Modlińska-Młyny. Odcinek Modlińska-Giełda rozumiem - tam jest fatalna droga. Czemu ma służyć modernizacja dwupasmówki na odcinku Giełda-Młyny? Czy przypadkiem nie chodzi tutaj o zbudowanie dodatkowego bezpośredniego wyjazdy z bazaru na Płochocińską i ronda, którego chcą "kupcy" na wyjeździe z bazaru, a które dałoby ich klientom pierwszeństwo przed jadącymi od strony Nieporętu ??

        Plany kupców
        • piotrekeke Re: To jest jakaś dziwna sprawa 08.06.09, 11:35
          > które dałoby ich klientom pierwszeństwo przed jadącymi od strony
          Nieporętu ?

          Wyjazdy z takich miejc są popołudniami a dojazdy o 3 rano.

          Swoją drogą, rondo uspokaja ruch. Może byc mniej wypadków. I
          suszarki/lasery nie potrzebne.
          • mlopaci Re: To jest jakaś dziwna sprawa 09.06.09, 22:18
            piotrekeke napisał:

            > Wyjazdy z takich miejc są popołudniami a dojazdy o 3 rano.
            >
            Niestety ale wyjazdy z bazaru będą w godz. 6.00-9.00. To jest bazar hurtowy, na
            którym zaopatrują się właściciele sklepów z mniejszych miejscowości i po
            zakupach muszą zdążyć do siebie przed otworzeniem swojego sklepiku, gdzieś pod
            Lublinem czy Płockiem.
    • piotrekeke Re: Cyrk (tragiczny) na Płochocińskiej 08.07.09, 13:27
      Zdobyłem zdjęcie autobusu stojącego na przystanku naprzeciwko
      zajezdni na Płochocińskiej:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1881075,5,1,35942.html
      Przwda że autobus gustownie zasłania znak "przejscie dla pieszych"?
      Tym razem kierowca wykazał sie na tyle przytomnościa ze nie dojechał
      do samych "pasów"

      Po zmierzchu, kiedy pasy sa słabo widoczne w tym nieoświetlonym
      terenie, o nieszczęście nietrudno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka