Dodaj do ulubionych

Kobieta potrąciła na pasach dziecko

IP: *.ip.netia.com.pl 08.07.09, 14:09
to nie pierwszy wypadek w tym miejscu
ludzie jeżdżą jak szaleni, od świateł do świateł jest jakieś 500m więc
trzeba pocisnąć nie?
jest znak, że przejście ale co tam - można gnać, ja jestem panem drogi,
a pieszy na przejściu? co tam...
Obserwuj wątek
    • Gość: wdr Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.09, 14:46
      w pierwszej kolejności należy dostosować polskie przepisy do konwencji
      wiedeńskiej. kierowca ma obowiązek się zatrzymać przed przejściem, jeśli widzi
      czekające lub zbliżające się do przejścia osoby
      • Gość: bolo Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.chello.pl 08.07.09, 14:47
        > w pierwszej kolejności należy dostosować polskie przepisy do konwencji
        > wiedeńskiej. kierowca ma obowiązek się zatrzymać przed przejściem, jeśli widzi
        > czekające lub zbliżające się do przejścia osoby
        Podaj paragraf KW jeśli tak twierdzisz.
        • panprezesmis Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko 08.07.09, 15:08
          Proszę bardzo:

          "Przepisy polskiego prawa drogowego na temat ruchu pieszych po przejściach dla
          pieszych nie odpowiadają w pełni zapisom art. 21 Konwencji, który stwierdza:

          jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami
          świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni
          zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby
          nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub
          wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia
          pieszych.

          Polskie prawo nakazuje kierowcom "szczególną ostrożność" (art. 26) i ustępowanie
          pieszym, którzy już znajdują się na pasach dla pieszych, zabraniając
          jednocześnie pieszym wkraczać na pasy "bezpośrednio przed pojazdem" (art. 14.1)."
          • Gość: bolo Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.chello.pl 08.07.09, 15:11
            No i gdzie tu jest o czekających lub zbliżających się do przejścia osobach?

            > zabraniając
            > jednocześnie pieszym wkraczać na pasy "bezpośrednio przed pojazdem" (art. 14.1)
            KW pozwala nakładać dodatkowe obostrzenia.
            • Gość: Gość Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.acn.waw.pl 08.07.09, 16:45
              > No i gdzie tu jest o czekających lub zbliżających się do przejścia
              > osobach?

              Skoro nie ma to trzeba zrobić i już. Niestety połowa kierowców to barany i dla
              nich przepisy muszą być precyzyjne i surowe. Inaczej będzie dochodziło do takich
              sytuacji.
        • Gość: bl Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: 195.117.255.* 08.07.09, 15:14
          21.2b
    • Gość: Aga Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: 77.222.248.* 08.07.09, 14:56
      Za dużo jest tam przejść bez świateł, przez taka ruchliwą ulicę
      powinny być wyłącznie przejścia ze światłami. Sama jeżdżę tamtędy
      często i wiem jakie to może być niebezpieczne, zresztą to nie
      pierwsze potrącenie na Kondratowicza.
      • andrzej28aaa Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko 08.07.09, 15:15
        Dzieci w miastach powinny obowiązkowo chodzić w kaskach i kamizelkach odblaskowych!
        • krwe Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko 08.07.09, 15:37
          Samochodowa dzicz bez refleksji zabija dalej,a policja montuje
          radary,gdzieś na autostradach.Super.
          • Gość: ds Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: 213.77.11.* 08.07.09, 16:40
            Poruszam się po mieście pieszo, rowerem, motocyklem, samochodem, komunikacją miejską. Nie mam żadnych problemów w żadnej z tych sytuacji, ale w każdej UWAŻAM. Nigdy bezkrytycznie nie ufam pierwszeństwu, szczególnie w sytuacji, gdy konsekwencje jego nieprzestrzegania przez współużytkownika drogi to mnie będą bolały najbardziej. Więc gdy idę pieszo, uważam najbardziej - nawet na zielonym świetle. I jakoś "samochodowa dzicz" nie zrobiła mi jeszcze krzywdy. Choć oczywiście wypadki będą się zdarzały i nie ma na to rady. Nieuważny kierowca, jadąc nawet 50 km/h po mieście, może zabić pieszego. Tym bardziej warto uważać, będąc pieszym...
            • Gość: Wawiak Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 20:40
              Nie ma to jak się powymądrzać?! Co nie? "Nie samochodowa dziczo"?
              Wkurza mnie jak piszą ludzie oskarżając kierowców.... Sam miałem
              przykrą przygodę i potrąciłem dziecko na pasach, na szczęście nic
              się nie stało, ale.... nerwy zostają, choć mojej winy nie było
              wiele, przepuściłem grupę , a za chwilę dziecko wbiegło zza krzaków
              do autobusu.... A jeżdząc tysiące km po Wawie widzę każdego dnia jak
              to piesza "dzicz" ma za nic jadący samochód bo to ON ma obowiązejk
              się zatrzymać! No tak jasne ja 2tony zatrzymuję na metrze, On 75km
              musi z rozpędu zaatakować ulicę, bo mu ciężko wychamować! Ludzie
              TROCHĘ ROZSĄDKU I UPRZEJMOŚCI, A UNIKNIEMY WIELU NIEPORZĄDANYCH
              SYTUACJI NA MIEŚCIE! Pozdrawiam kierowców jak i pieszych
              • Gość: Kolec Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:02
                Mówie Ci myślenie nie boli.
            • pavle Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko 09.07.09, 15:03
              > I jakoś "samochodowa dzicz" nie zrobiła mi jeszcze krzywdy.

              A ile tak chodzisz? 20 lat? 30? Jak będziesz tak szczęśliwie
              funkcjonować przez 20 000 000 lat (przemnożyłem lata przez mocno
              pesymistyczne oszacowanie liczby mieszkańców Warszawy), to będzie
              to coś znaczyło. Póki co - nie znaczy to absolutnie NIC.

              Takie myślenie jak Twoje to chyba bezpośrednie skutki stałego
              zaniżania poziomu matematyki w szkołach.
          • Gość: Tomek To prawda. IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:10
            Chyba wiekszosc kierowcow nie rozumie czym jest przejscie dla
            pieszych i traktuje je jak miejsce gdzie pieszy po prostu wogole ma
            prawo przekroczyc ulice oczywiscie ustepujac samochodowi. A
            tymczasem to kierujacy ma obowiazek zwracac uwage czy pieszy zbliza
            sie do przejscia i umozliwic pieszemu przejscie niemal bez
            zatrzymywania sie pieszego. Ustepowac i czekac pieszy musi poza
            przejsciem ale i tam pieszy ma prawo oczekiwac, ze kierujacy nie
            przekracza dozwolonej predkosci. A radarow w miastach przydaloby sie
            wiecej. Jeden w Wawie, na Sobieskiego, wart okolo 10 000 zwrocil sie
            po kilku godzinach pierwszego dnia. Czysty zysk.
    • Gość: Tomo Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.merinet.pl 08.07.09, 20:53
      Nie bronię tej kobiety, o której jest artykuł.
      Ale...
      Z niewiadomych przyczyn w naszym kraju wielu osobom wbito do łbów,
      że pieszy zawsze ma pierwszeństwo. Zapomniano natomiast położyć
      nacisku na naukę praw fizyki i objaśnienie jak działają one w
      praktyce. Samochód poruszający się nawet z minimalną prędkością nie
      jest w stanie stanąć w miejscu. Pieszy nie powinien tępo egzekwować
      swoich rzekomych praw, bo to jemu stanie się największa krzywda w
      konfrontacji z samochodem.
      A teraz przykład. Mojej Mamy niestety. Całe życie łaziła po
      przejściach jak święta krowa mówiąc "mam pierwszeństwo". Ta mocno
      naciągana teoria według niej uprawniała ją do włażenia na pasy kiedy
      chciała i jak chciała. Do czasu aż zimą wlazła pod samochód, który
      jechał wolno i hamował aby ją przepuścić (co sama przyznała), ale
      przed samym przejściem złapał odrobinę lodu i "przewiozło" go
      jeszcze dwa metry. Prędkość na szczęście była minimalna, ale na tych
      dwóch metrach znajdowała się moja Mama. I dostała tak, że się nogami
      nakryła. Na szczęście skończyo się na potłuczeniach, ale od tamtej
      pory patrzy dwa razy w każdą stronę i czeka na moment kiedy jest
      pewna, że samochód się zatrzyma zanim wlezie na pasy. Co jej po tym,
      że wina była kierującego?
      Ludzie myślcie. Kierowca też jest człowiekiem i może się zagapić,
      zasłabnąć, samochód może ulec awarii. Zanim wleziecie na jezdnie
      zastosujcie tą samą zasadę ograniczonego zaufania, której stosowania
      domagacie się od zmotoryzowanych.
      • Gość: Stangret Re: Kobieta potrąciła na pasach dziecko IP: *.aster.pl 08.07.09, 21:34
        Dokładnie tak jak napisał autor powyżej. Dodam jeszcze, że takie
        bezwzględne egzekwowanie pierwszeństwa przez pieszych powoduje
        gwałtowne hamowanie pojazdu ( jadąc nawet przepisowe 50 to będzie
        mocne hamowanie!), co spowoduje, że nawet jeśli ja wyhamuje, to
        jadący za mną pojazd (i następny) może już nie zdążyć wyhamować i
        wpakuje mi sie w kufer, czasem nawet przesuwając moje auto na pasy.
        Często takie teorie, że pieszy może sobie włazić na pasy jak chce bo
        ma pierwszeństwo, lansują ludzie, którzy całe życie są pieszymi
        pasażerami KM i nigdy nie prowadzili samochodu, a więc nie mają
        bladego pojęcia o przyczepności i siłach działających na samochód
        podczas ostrego hamowania.
        • Gość: Tomek Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:03
          50 km/h to Ty mozesz sobie jechac poza okolicami przejsc.
          Dojezdzajac do przejscia powinienies zachowac szczegolna ostroznosc
          i zwolnic - np. do 30 km/h. Mozesz jechac troche wiecej np 40 km/h
          tylko jak masz absolutna pewnosc, ze w okolicy przejscia nie ma
          pieszych. Wiec nie pisz prosze, ze musialbys hamowac nagle z 50
          km/h. Pozatym dostosowanie predkosci do warunkow: zima, lod,
          przejscie - nalezy do kierowcy. Nie mozna podchodzic tak, ze 50 km/h
          to juz jest jakies gigantyczne ograniczenie. Nie mozna tez tylko
          dlatego, ze obawiasz sie ze ktos uderzy Cie z tylu przestac puszczac
          pieszych - przeciez mozna zaczac zwalniac do np 30 km/h duzo
          wczesniej przed przejsciem. Tak sie jezdzi po miescie a nie albo
          50tka albo stoisz.
          • Gość: Kolec Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:07
            Widzisz a wystarczy tylko pomyśleć i nie będziesz musiał szukać
            pomysłów jak tu oszukać prawa fizyki. Jak zobaczysz osoby znajdujące
            się w obrębie pasów wystarczy jak zwolnisz - a nie bezmyślnie
            będziesz gnał z klapkami na oczach.
          • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:08
            Można z tym dyskutować lub nie (o podstawach prawnych zwłaszcza). Ale nie
            zmienia to faktu, że pieszy ma wyraźny zakaz wchodzenia bezpośrednio przed
            jadący pojazd. Łamiąc ten zakaz pieszy staje się sprawcą ewentualnego wypadku.
            • Gość: Tomek Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 22:12
              Tak - tylko wielu kierowcow za nagle wejscie uwaza jak juz jakies
              300 metrow przed pojazdem pieszy raczyl wejsc na przejscie i
              kierowca zirytowany musi zaczac zwalniac. Ja przez wkroczenie
              rozumialbym raczej sytuacje, gdy pojazd juz jest przednimi kolami na
              pasach - wtedy rzeczywiscie to wymuszenie. Ale gdy pojazd jest przed
              przejsciem np 50 czy 100 m - w zadnym razie. Kierujacy powinien miec
              taka predkosc by zdazyc sie zatrzymac.
            • andrzej28aaa Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h 08.07.09, 23:12
              Jakie obowiązki ma pieszy?

              Konwencja wiedeńska mówi:

              "jeżeli ruch pojazdów na tym przejściu nie jest kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego ruchem, kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych."

              W tej chwili trwają prace nad dostosowaniem polskich przepisów do wymowy prawnej Konwencji. Ponadto, Konwencja ma pierwszeństwo przed polskim Kodeksem i w każdej chwili poszkodowany pieszy może się na nią powołać (kierujący nie zmniejszył odpowiednio prędkości).
              • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 23:21
                A mówiłem, że przepisy należy czytać w całości...
                Artykuł 20
                Postanowienia dotyczące pieszych
                [..]
                7. Jednakże Umawiające się Strony lub ich organy terenowe mogą ustanowić
                surowsze postanowienia dla pieszych przechodzących przez jezdnię.
                Kodeks drogowy mówi jasno: nie wolno chodzić bezpośrednio przed pojazd. I w
                świetle powyższego jest to zgodne z Konwencją Wiedeńską.
                • andrzej28aaa Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h 08.07.09, 23:29
                  Fakt.

                  Ale:

                  prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/108884,polskie_przepisy_o_ruchu_drogowym_niezgodne_z_konwencja_wiedenska.html
                  RPO zwrócił również uwagę, iż wobec istniejącego w polskim prawie zakazu wchodzenia na jezdnię bezpośrednio pod jadący pojazd, obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na pasach jest niejednoznaczny. Zdaniem rzecznika może to sugerować, iż obowiązek dbałości o bezpieczeństwo pieszego na pasach spoczywa wyłącznie na pieszym.
                  • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 08.07.09, 23:34
                    Ojjj, dla mnie to trochę szukanie dziury w całym przez RPO. Co tu niejasnego?
                    Sama KW o tym mówi.

                    Artykuł 20
                    6. a) Piesi zamierzający przekroczyć jezdnię mogą wejść na nią tylko przy
                    zachowaniu szczególnej ostrożności
                    ; powinni oni korzystać z przejścia dla
                    pieszych, jeżeli znajduje się ono w pobliżu.
                    b) W celu przekroczenia jezdni na przejściu dla pieszych oznaczonym jako takie
                    lub wyznaczonym znakami na jezdni:
                    i)jeżeli przejście jest wyposażone w sygnały świetlne dla pieszych, piesi są
                    obowiązani podporządkować się wskazaniom podawanym przez te sygnały;
                    ii)jeżeli przejście nie jest wyposażone w takie sygnały, a ruch pojazdów jest
                    kierowany sygnałami świetlnymi ruchu lub przez funkcjonariusza kierującego
                    ruchem, piesi nie powinni wkraczać na jezdnię dopóty, dopóki sygnał świetlny
                    ruchu lub podawany przez funkcjonariusza kierującego ruchem nie wskazuje, że
                    pojazdy mają prawo przejazdu;
                    iii)na innych przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię
                    bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów
                    .
                    c) W celu przekroczenia jezdni w innym miejscu niż na przejściu dla pieszych,
                    oznaczonym jako takie lub wyznaczonym znakami na jezdni, piesi nie powinni
                    wchodzić na jezdnię bez uprzedniego upewnienia się, że mogą to uczynić nie
                    zakłócając ruchu pojazdów.
                    Piesi są obowiązani przechodzić przez jezdnię prostopadle do jej osi.
                    d) Piesi, którzy już rozpoczęli przechodzenie przez jezdnię, nie powinni go
                    przedłużać, zwalniać kroku lub zatrzymywać się na jezdni, jeżeli to nie jest
                    konieczne.
                    • Gość: Bartek Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.tsi.tychy.pl 09.07.09, 00:30
                      Czyli pieszy ma być ostrożny, ale nadal ma pierwszeństwo na i
                      wkraczając na pasy.
                      • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 09.07.09, 00:39
                        No ma pierwszeństwo, ale równocześnie ma zakaz wchodzenia bezpośrednio
                        przed pojazd. Jedno z drugim nie jest sprzeczne, bo dotyczy różnych osób, a taki
                        zapis zapewne wynika z konieczności uwzględnienia praw fizyki, bo kierujący
                        zwyczajnie nie ma możliwości ustąpienia pierwszeństwa komuś, kto mu wchodzi na
                        przejście, kiedy on ma do niego kilka metrów i odpowiadać za to po prostu nie może.
                        • tom.krakus Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h 09.07.09, 08:34
                          > równocześnie ma zakaz wchodzenia bezpośrednio
                          > przed pojazd
                          Bezpośrednio:
                          sjp.pwn.pl/lista.php?co=bezpo%B6rednio
                          2. «o stosunkach przestrzennych: bardzo blisko»
                          3. «w chwili następującej po czymś lub poprzedzającej coś, krótko przed kimś lub po kimś»


                          Czy 50 metrów to bardzo blisko?
                          A 30?
                          Jeżeli stosujesz się do ograniczenia, dostosowałeś prędkość do warunków jazdy, zachowałeś szczególną ostrożność to IMHO nie.
                          Ale dla Ciebie to nadal będzie wchodzenie bezpośrednio przed jadący pojazd co?
                          • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 09.07.09, 09:45
                            "Bezpośrednie" to takie, które nie daje szansy na wyhamowanie.
                            Nawet jeśli kierowca jedzie 120 (choć nie wolno i należy się mandat), to
                            pieszego to z niczego nie zwalnia. Widzi, że samochód zap...la i fizycznie
                            zatrzyma się - nie wolno wejść.
                            • tom.krakus Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h 09.07.09, 11:14
                              Boluś nie kłam.
                              Ilu pieszych rzuca się pod koła celowo/nie patrząc gdzie lezą?

                              Dlaczego co drugi człowiek na przejściu gdy zatrzymuję się by go przepuścić albo dziękuje albo się niezmiernie dziwi (na to samo wychodzi) albo wchodzi na jezdnie dopiero jak mu machnę ręką?

                              Po prostu większość kierowców nie dość że nie przepuszcza pieszych, to po prostu nie nawet zwalnia przed pasami do przepisowej prędkości.
                              • Gość: bolo Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.chello.pl 09.07.09, 14:44
                                Mącisz. Nie ma obowiązku "puszczenia" pieszych, którzy stoją i czekają.
              • Gość: liber Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: *.sgcib.com 09.07.09, 11:18
                "W tej chwili trwają prace nad dostosowaniem polskich przepisów do
                wymowy prawnej Konwencji."

                Może by tak najpierw polskie drogi, obwodnice, autostrady,
                oznakowanie i organizację ruchu dostosowac do standartów
                wiedeńskich, co?
          • Gość: mitex Re: Przed przejsciem zwalniam do 30 km/h IP: 195.242.183.* 10.07.09, 11:50
            Kolega, jechałem zimą na rondzie nie więcej niż 25 km/h, a jakiś
            durny młokos wylazł mi na przejście dla pieszych 3 mtery przed.
            Wtedy jechałem już pewnie z 15 nie więcej. nacisnałem hamulec, ale
            pod spodem był lód więc sunąłem po jezdni, a ten bałwan uznał, że
            przeciez on ma pierwszeństwo. Na szczęście przyspieszył w ostatniej
            chwili kroku i tylko dlatego go nie potrąciłem !
            I dlatego apeluję- jestem z tych co jeżdżą ostrożnie, ale ludzie
            myślcie, przed wyjściem na jezdnię. Szczególnie zimą !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka