edek40
12.11.09, 13:42
>TU< jest tekst o tym, jak to maszynista nic nie moze zrobic, gdy ktos mu wlezie pod kola. Na przyklad w celach samobojczych. I tak mi sie skojarzylo, ze coraz wiecej naszych szos zaczyna przypominac torowisko - slupki, wysepki, bariery. Na coraz dluzszych odcinkach samochody maja pole manewru zblizone do tego znanego z kolei. Przemyslalem sprawe glebowo, w oparciu o wielkie madrosci tego forum. Wiem, ze zasada glowna naszych drog jest wcisniecie ruchu pomiedzy szykany i aby dodatkowo zabezpieczyc wszystko i wszystkich, nalezy oraniczac predkosc. Moje pytanie brzmi wiec: a co z koleja? Dlaczego im sie nie ogranicza predkosci?