Dodaj do ulubionych

Pojazdy szynowe

12.11.09, 13:42
>TU< jest tekst o tym, jak to maszynista nic nie moze zrobic, gdy ktos mu wlezie pod kola. Na przyklad w celach samobojczych. I tak mi sie skojarzylo, ze coraz wiecej naszych szos zaczyna przypominac torowisko - slupki, wysepki, bariery. Na coraz dluzszych odcinkach samochody maja pole manewru zblizone do tego znanego z kolei. Przemyslalem sprawe glebowo, w oparciu o wielkie madrosci tego forum. Wiem, ze zasada glowna naszych drog jest wcisniecie ruchu pomiedzy szykany i aby dodatkowo zabezpieczyc wszystko i wszystkich, nalezy oraniczac predkosc. Moje pytanie brzmi wiec: a co z koleja? Dlaczego im sie nie ogranicza predkosci?
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Pojazdy szynowe 12.11.09, 13:59
      Ależ ogranicza się.
      "Najciekawsze" co widziałem, to przejazdy kolejowe, na których pociąg musi się
      zatrzymać przed ich przekroczeniem. A przed wieloma przejazdami jest
      ograniczenie szybkości, np. ze względu na niedostateczną widoczność.

      Poza tym, przed każdym przejazdem, w pewnej odległości, stoi znak informujący
      maszynistę o zbliżaniu się do przejazdu. Mijając go, maszynista jest zobowiązany
      do uruchomienia syreny (sygnał zwany Rp1).
      • edek40 Re: Pojazdy szynowe 12.11.09, 14:01
        > Ależ ogranicza się.

        Znaczy, ze za malo :)
        • apodemus Re: Pojazdy szynowe 12.11.09, 14:06
          Za mało?

          O pewnej linii (jednej z wielu) myślałem, że jest zwyczajnie zlikwidowana. A tu
          okazało się, że ona wcale zlikwidowana nie jest, tylko ustalono dla niej
          prędkość szlakową 0 km/h. Mniejszych wartości ograniczeń nie stwierdzono :)
    • nazimno A po co ograniczac? 12.11.09, 14:02
      Przewody trakcyjne znikaja w nocy i predkosc automatycznie spada
      do zera. Nawiazuja sie konatkty towarzyskie. Rodza sie dzieci
      poczete... w kuszetkach, rozwijaja sie gry towarzyskie, konsumpcja
      napojow wzrasta, Warsowi rosna obroty w restauracyjnych.

      W sumie pozytywnie.
    • habudzik Re: Pojazdy szynowe 12.11.09, 23:45
      Bo pociąg jedzie po torach jak samochód autostrada . Nie ma mowy o tym żeby mu
      kto drogę zagrodził . Chyba że to w Polsce gdzie zapory opuszczone nie oznaczaja
      STÓJ!!!!
      • apodemus Re: Pojazdy szynowe 13.11.09, 08:01
        habudzik napisał:

        > Bo pociąg jedzie po torach jak samochód autostrada

        Niezupełnie. W ruchu kolejowym, o wolny szlak dbają dyżurni ruchu, a maszynista
        jedzie z prędkością rozkładową niemal niezależnie od warunków (swoją drogą, 120
        km/h we mgle albo w śnieżycy to musi być przeżycie...) a na autostradzie
        kierowca dostosowuje się do ruchu i warunków, w zasadzie bez cudzej pomocy.
    • pocieszne Re: Pojazdy szynowe 13.11.09, 00:45
      edek40 napisał:

      > Moje pytanie brzmi wiec: a co z koleja? Dlaczego im sie nie ogranicza predkosc
      > i?

      no i dlaczego szlabany nie sa w poprzek torow ?
      • emes-nju Re: Pojazdy szynowe 16.11.09, 14:58
        pocieszne napisał:

        > no i dlaczego szlabany nie sa w poprzek torow ?

        Zgdnie z, obowiazujaca w "stosunkach samochod-pieszy, doktryna nakazujaca
        "ustepowanie slabszym", powinny byc. Jakby nie patrzec samochod jest slabszy... ;-P
        • rekrut1 Re: Pojazdy szynowe 16.11.09, 17:05
          Przytoczę pouczającą rozmowę: Dlaczego nie zatrzymał się pan przed
          znakiem stop? Bo przed znakiem nie widać czy coś nadjeżdża(chodziło
          o pociąg), zatrzymałem się 50m wcześniej, tam widać.Przepisy mówią
          co innego.Owszem ale gdybym zrobił zgodnie z przepisami a coś by
          jechało nie miał by Pan z kim gadać!? Tak ale prawo jest prawo
          i "czeba" je przestrzegać.
          Niedziela 15.11.2009 godz 13,20. (nie piszę gdzie bo nie oto chodzi).
          Pozdr.
          Pazdzioch
        • tomek854 Re: Pojazdy szynowe 16.11.09, 18:08
          > Zgdnie z, obowiazujaca w "stosunkach samochod-pieszy, doktryna nakazujaca
          > "ustepowanie slabszym", powinny byc. Jakby nie patrzec samochod jest slabszy...
          > ;-P

          Ale pociąg nie jest uczestnikiem ruchu DROGOWEGO. Dlatego na czas przejazdu
          pociągu obszar przejazdu wyłącza się spod drogowej jurysdykcji zakazując
          WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU DROGOWEGO wjazd/wejście na ten obszar do odwołania ;-)
          • edek40 Re: Pojazdy szynowe 16.11.09, 18:55
            > Ale pociąg nie jest uczestnikiem ruchu DROGOWEGO.

            Dlatego nalezy wreszcie z pieszego zrobic pieszego, a nie uczastnika ruchu.
            Wtedy wszystko bedzie jasne. Gdy beda jechaly samochody, pieszy nie bedzie mogl
            wchodzic ;)
            • tomek854 Re: Pojazdy szynowe 17.11.09, 18:38
              Pieszy, w odróżnieniu od pociągu, porusza się po drogach.
              • edek40 Re: Pojazdy szynowe 17.11.09, 19:08
                > Pieszy, w odróżnieniu od pociągu, porusza się po drogach.

                A powinien po chodniku :) Taj, jak pociag po szynach, a samochod po ulicy/szosie ;)
                • starypryka Re: Pojazdy szynowe 18.11.09, 02:40
                  edek40 napisał:

                  > > Pieszy, w odróżnieniu od pociągu, porusza się po drogach.
                  >
                  > A powinien po chodniku :) Taj, jak pociag po szynach, a samochod po ulicy/szosi
                  > e ;)
                  To dlaczego samochody jeżdżą po chodnikach?
                  • emes-nju Re: Pojazdy szynowe 18.11.09, 12:09
                    starypryka napisał:

                    > To dlaczego samochody jeżdżą po chodnikach?

                    Bo to calkowicie bezpieczne! Znaczy nie grozi mandatem, bo fotoradary pilnuja jezdni, a i czujne oko policji na chodniki nie patrzy, bo celuje z "suszarki".

                    A wracajac do pytania, mozna odpowiedziec pytaniem: dlaczego piesi chodza po jezdniach?

                    Zwroc uwage, ze piszac o chodzeniu po jezdniach, nie mam jednak na mysli przejsc dla pieszych, czy w ogole przechodzenie przez jezdnie. Mam na mysli to, ze jezdnie poza miastami sluza ludziom jako chodniki, mimo ze przepisy dopuszczajac chodzenie po jezdni, nakazuja jednak ustepowac samochodom. A ustepuje jakis niewielki odsetek. Oczywiscie idacy tylem do nadjezdzajacych aut nie ustepuja! Przeciez nawet nie widza tego, czemu maja ustepowac! Piszac o niewielkim odsetku, pisze o ludziach (nielicznych), ktorzy idac po wlasciwej stronie jezdni, widzac samochod ustepuja mu. (Pare tygodni temu w lusterku obserwowalem jak pieszy, ktorego udalo mi sie lagodnym lukiem ominac, spokojnie, idac po prawidlowej stronie jezdni, ale jakis metr od pobocza, wymuszal pierwszenstwo na TIRze...)

                    Oczywiscie to tylko moje domysly, ale mam wrazenie, ze jakas czesc nocnych wypadkow "zjechania z niewyjasnionych przyczn na przeciwny pas ruchu", to paniczne proby ominiecia w ostatniej chwili dostrzezonego pieszego samobojcy, ktory mimo ze stal sie zabojca, spokojnie opuszcza miejsce zdarzenia...
                • tomek854 Re: Pojazdy szynowe 18.11.09, 02:55
                  Chodnik jest czescia drogi. Polecam lekture kodeksu drogowego :-)
                  • rekrut1 Re: Pojazdy szynowe 18.11.09, 09:39
                    Skaranie Boskie z tymi pieszymi.
                  • edek40 Re: Pojazdy szynowe 18.11.09, 12:49
                    > Chodnik jest czescia drogi. Polecam lekture kodeksu drogowego :-)

                    Oj, nie badz taki zasadniczy :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka