Dodaj do ulubionych

Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miasta.

03.06.10, 22:02
Coś nowego, nie powiem, bardzo podoba mi sie pomysł austriaków.

„Tempo 30 to nowe prawo wprowadzone w Grazu. Faza testowa trwała 2 lata. Na głównych arteriach miasta można jeździć z prędkością do 50 km/h natomiast na mniejszych ulicach do 30 km/h.” - mówi Susanne Höller, odpowiedzialna za Media Relations Graz Tourismus und Stadtmarketing.
(...)
To pierwsze miasto w Europie, które wprowadziło tempo 30 km/h. Aż 80% ulic miasta objętych jest tą strefą (w sumie to ok. 802 km dróg w centrum miasta na ktorych obowiazuje "tempo 30")

Co najważniejsze, mieszkańcy w pełni zaakceptowali tempo 30, czego dowiedli w badaniu wykonanym na zlecenie władz miejskich: „Po dwuletnim okresie testowym w mieście przeprowadzony został sondaż, w którym mieszkańcy Grazu opowiedzieli się za wprowadzeniem strefy 30, jako obowiązującego prawa” - mówi Susanne Höller.
(...)
Już teraz można dostrzec pierwsze pozytywne skutki wprowadzenia tempo 30 w centrum miasta. Oprócz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, dzięki tym prostym, lecz przemyślanym rozwiązaniom udało się poprawić infrastrukturę rowerową w mieście - w samym Graz jest teraz aż 106 km ścieżek rowerowych i liczba ta ciągle rośnie.

Filmik i caly artykuł:
moto.wp.pl/kat,1025763,title,Z-gracja-w-Grazu,wid,12328169,wiadomosc.html?ticaid=1a485&_ticrsn=5dd
Dla niektorych na pewno szokujaca informacja ;)
Obserwuj wątek
    • jureek Re: łoj! ale będzie jatka w tym wątku :) 03.06.10, 22:06
      • rrc84 Re: niestety ale prawdopodobnie masz rację... 03.06.10, 22:16
        W koncu znow ktos komus zabrania, odmawia... czegos w imie czegos... narzucajac do tego jeszcze bardziej drakonskie ograniczenia... i to w imie czego... jakiegos tam bezpieczenstwa, redukcji halasu czy nawet spalin... W koncu miasto jest dla samochodow nie dla jakichs tam ludzi w rozumieniu pieszych szwendajacych sie gdzie popadnie. Heh.
        Az dziw bierze ze mieszkancy Graz zaglosowali inaczej i prawo to stalo sie obowiazujacym... Niesamowite jak to swiadomosc dot. BRD potrafi sie zmieniac wraz z szer i dl. geograficzna.
      • emes-nju Dlaczego jatka? 04.06.10, 11:02
        Mam wrazenie, ze zrobienie stref 30 i wydzielonych drog o wyzszym limicie jest tak logiczne, ze az nieosiagalne w Polsce.

        Pomietam, ze jak w Warszawie, zanim zaistanialo takie ograniczenie w KD, wprowadzono strefe 50 km/h, to poszli "pa wsjech" - od waskiej uliczki z wymieszanym ruchem, po trzypasmowa BEZKOLIZYJNA przelotowke (E30), ktora miala pecha zalapac sie na GEOGRAFICZNIE (w odroznieniu od LOGICZNIE) wydzielona strefe.

        Z tego powodu troche boje sie tych stref 30 w Polsce - moze to oznaczac, ze jak kiedys w Polsce powstana autostrady, to te w okolicach miast moga sie pozalapywac ;-P
    • tiges_wiz Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 03.06.10, 22:40
      co w tyn nowego?
      wroclaw ma pelno stref 30 w dzielnicach i to jesy ok.
      • nazimno Wroclaw sie i tak zakorkowal. 04.06.10, 12:08
        Bylismy tam pare tygodni temu. Deadlock.
    • jorn Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 03.06.10, 23:02
      Przecież całe centrum Grazu jest strefą 30 od co najmniej 25 lat...

      Mnie się ten pomysł nie podoba. Strefy 30 są OK, ale nie wszędzie, tylko tam, gdzie ulice są wąskie, a ruch pieszy intensywny. W miejscach, gdzie pieszych nie ma tak dużo powinno pozostać 50, a na wylotówkach więcej w zależności od lokalnych warunków.

      Pozdrawiam
      • rrc84 Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 03.06.10, 23:21
        Znalazlem takie info:

        cyt.

        Do 1994 roku wyznaczono w Stuttgarcie 239 takich stref, pokrywając nimi niemal wszystkie obszary mieszkaniowe lub o przeważającej funkcji mieszkaniowej. Z istniejących w tym mieście około 1400 km ulic, aż 65% ich długości zostało włączonych do strefy 30 km/h.

        W 1992 roku rozpoczęto dwuletnie badania wprowadzonego w Grazu (Austria) TEMPA 30. Władze miasta podzieliły sieć uliczną na dwie kategorie. Na głównych ulicach dopuszczono maksymalną prędkość 50 km/h a na pozostałych ulicach wprowadzono 30 km/h. Oznacza to w przypadku Grazu, że 23% sieci ulicznej stanowią ulice z TEMPEM 50 przejmujących 75% ruchu a pozostałe 77% ulic zostało włączonych do strefy 30 km/h.

        W wyniku badań stwierdzono wiele pozytywnych efektów uzasadniających pozostawienie TEMPA 30 na zawsze. Zdecydowanie poprawiło się bezpieczeństwo ruchu dzięki niewielkiemu zróżnicowaniu prędkości przy poprawie warunków ruchu wszystkich użytkowników ulic. Liczba wypadków w skali całego miasta zmniejszyła się o 18% a w strefach TEMPO 30 jeszcze więcej. Zdecydowanie obniżył się poziom hałasu, gdyż przy 30 km/h hałas nie jest tak dokuczliwy jak w przypadku większych prędkości. W strefach TEMPO 30 nastąpił zdecydowany spadek skażenia powietrza tlenkami azotu.

        Analizy belgijskie pokazują, że 45% wszystkich pieszych potrąconych przez samochody jadące z prędkością 50 km/h umiera. Tymczasem tylko 5% pieszych umiera potrąconych przez samochody jadące z prędkością 30 km/h.

        Po wprowadzeniu ograniczenia prędkości z 50 km/h do 30 km/h liczba wypadków spada o około 20%. Liczba poważnych wypadków spada jeszcze bardziej.

        Więcej:
        www.zm.org.pl/?a=ursus-tempo30
        www.gruene-duisburg.de/vcd/images/T30Raumbed.jpg
        • misiu-1 Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 04.06.10, 08:08
          > Po wprowadzeniu ograniczenia prędkości z 50 km/h do 30 km/h liczba
          > wypadków spada o około 20%. Liczba poważnych wypadków spada
          > jeszcze bardziej.

          Skoro warto dla zmniejszenia liczby wypadków zaledwie o 20% zmniejszyć prędkość
          do 30km/h to dla pozostałych 80% wypadków warto w ogóle zakazać ruchu i dopieroż
          będzie bezpieczeństwo. Tylko z czego socjalistyczne urzędasy będą żyć, jak
          odpłyną pieniądze z akcyzy?

          "Ludzie, którzy dla bezpieczeństwa rezygnują z wolności, nie zasługują ani na
          wolność, ani na bezpieczeństwo." (B.Franklin)
          • sokolasty Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 04.06.10, 08:14
            "Skoro warto dla zmniejszenia liczby wypadków zaledwie o 20%"

            Zaledwie?
            • emes-nju Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 04.06.10, 12:47
              sokolasty napisał:

              > "Skoro warto dla zmniejszenia liczby wypadków zaledwie o 20%"
              >
              > Zaledwie?

              W pewnym sensie...

              Dystans, jaki dzieli nas od sredniej europejskiej to nie procenty, a wielokrotnosci. Spadek o 20%, acz wart uwagi, nie zbliza nas zasadniczo do odpowiednich standardow.

              Zapewne dlatego, ze wbrew zapewnieniom, samymi ograniczeniami predkosci tych standardow sie nie osiagnie...
    • rysiekk111 Nie rozpatrywać w oderwaniu od kwestii płynności ! 03.06.10, 23:21
      Jeżeli następi samo spowolnienie przy obecnej organizacji to efekt
      zakorkowania niemal murowany.
      jeżeli wraz z całkowitym upłynnieniem odpowiednią
      sygnalizacją, to można zbliżyc się do stanu idealnego
      • edek40 Re: Nie rozpatrywać w oderwaniu od kwestii płynno 04.06.10, 10:52
        W Polsce wszystko robi sie w oderwaniu od... Kopiuje sie rozwiazania w 100%
        wyrywkowo - w metodzie co populistyczne i tanie - kopiujemy; co drogie i
        faktycznie rozwiazujeca problemy - milczymy. Ba, czasem nawet tanich rozwiazan
        nie kopiujemy. W tym mechanizmie autobusy podmiejskie z moich rejonow komunikuja
        mieszkancow ze srodkiem niczego, choc metro jest 3 km dalej, a na drodze ktora
        laczy srodek niczego z metrem maja wymalowac buspas.
    • edek40 Phiii. Warszawa to jedna wielka strefa 5-10 km/h 04.06.10, 08:35
      I jakos nikt na razie sie nie probuje osmieszac, podnaszac limit do
      nieosiagalnych 30 km/h :)
    • kozak-na-koniu Spóźniłeś się 04.06.10, 08:51
      Od tego "prowokacyjnego" tematu oraz identycznego podejścia do niego karierę na
      tym forum rozpoczął mądrala hanni - a może jesteś jego drugim wcieleniem?:DDD
      • edek40 Re: Spóźniłeś się 04.06.10, 09:20
        > Od tego "prowokacyjnego" tematu oraz identycznego podejścia do niego karierę na
        > tym forum rozpoczął mądrala hanni - a może jesteś jego drugim wcieleniem?:DDD

        Hanni pisal, jak widac, o eksperymencie. Teraz wprowadzaja model uzytkowy. Hanni
        zapomnial tylko, ze na drogach przelotowych limit ma byc wiekszy. Ale kto by sie
        tam przejmowal drobiazgami. Wiadomo bowiem, ze jesli w Warszawie ktos wpadnie na
        taki pomysl, predkosc ograniczy w strefie np. calej gminy centrum. To zupelnie
        jak z tym pomyslem o oplatach za wjazd do centrum Warszawy w miescie, w ktorym
        nie ma zadnej obwodnicy - ani wewnetrznej, ani zewnetrznej, dzieki czemu z
        Bielan na Ursynow najtaniej bedzie przez Poznan...
        • staszek585 Re: Spóźniłeś się 04.06.10, 10:02
          Jeżeli takie strefy są wprowadzane logicznie to problemu nie ma. Albo dokładniej, wprowadzenie stref wpływa korzystnie na bezpieczeństwo, a nie powoduje zbyt dużych utrudnień.
          Logicznie tzn.:
          1.Są wcześniej określone drogi przelotowe bądź obwodnice. Na których i dopuszczalna i rzeczywista prędkość jest wyższa.
          2.strefy są rzeczywiście strefami. Czyli jasno, przejrzyście wydzielone. Czytelnie oznaczone, a drogi tak zbudowane, aby kierowca bez problemu wiedział, że jest w strefie.
          Przeciwieństwem jest to co widać u nas:
          1."Strefa zamieszkania", wydzielona jedynie znakami, bez większej logiki. Teoretycznie :
          -prędkość do 20 km/h,
          -parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach,
          -pieszy może chodzić po całej drodze,
          -przy wyjeździe włącza się do ruchu.
          Praktyka:
          -prędkość ograniczają jedynie progi. Zbudowane zresztą nonsensownie, bo zmuszają do zwolnienia do 3-5 km/h. Efekt odwrotny do zamierzonego, bo kierowca co prawda zwalnia, ale tylko po to, aby zaraz przyśpieszyć.
          -parkingi nie są wyznaczone, lub jest ich mało. Wobec tego kierowcy radzą sobie jak potrafią. Ostatecznie można dołożyć jeszcze znak "Droga wewnętrzna" i już jest ok. Bo Policja nie może nic tu robić! Eldorado ?
          -drogi są w formie ulic, wybudowano chodniki. Przejścia zlikwidowano. Zamiast lepiej jest gorzej.
          -Nie wszyscy kierowcy wiedzą, że znak "Koniec strefy zamieszkania" jest znakiem regulującym pierwszeństwo! No to stawia się dodatkowo znak "Ustąp pierwszeństwa". No i mamy problem dla teoretyków: skoro na jednym słupku są dwa znaki, jeden określa, że włączam się do ruchu, a drugi, że mam jedynie obowiązek ustąpienia pierwszeństwa to w końcu w jakiej jestem sytuacji ?
          PS:
          Reasumując: nasze rozwiązanie jest niejasne, skomplikowane i bardzo drogi. Bo wymaga mnóstwa znaków, które w dodatku raczej utrudniają niż ułatwiają. Strefa ograniczonej prędkości wydaje się przy tym bardzo przejrzysta. Oczywiście pod warunkiem, że jest logicznie zaprojektowana i wprowadzona.
        • rysiekk111 uzależnić nie od"przelotowości" a bezkolizyjności 04.06.10, 10:09
          dopóki przelotówki muszą obsługiwać również ruch lokalny, a będzie
          tak jeszcze baardzo długo, powiny być przystosowane do warunków tego
          ruchu
          ( analogicznie: wjeżdząjąc rowerem lub autem na deptak dla
          pieszych należy wszak radykalnie zwalniać )

          Oznacza to że podwyższone limity powinny być owszem dopuszczane,
          ale wyłącznie na długich odcinkach bezkolizyjnych i ograniczane w
          odległościach ok 200-300 m od każdego skrzyżwania. No i oczywiście z
          uwzglednieniem ochrony otoczenia przed hałasem by nie zmuszać do
          stawiania szpecących ekranów.
          Poza tym przypominam , choć to pewnie znów syzyfowa praca, byście
          wybiegali myślą w przyszłość i brali pod uwagę bezpieczenstwo
          przyszłych aut miejskich potrzebne do ich odchudzania i skracania.
          O drogach naprawdę potrzebnych m.in. obwodnicach chyba
          wspominałem, czyż nie ?
    • 1realista Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 05.06.10, 14:00
      u nas się nie da bo wielu kierowców mentalnie nie przystaje do nowoczesnych i dobrych rozwiązań komunikacyjnych. Każde ograniczenie jest od razu nazywane komunizmem lub lewactwem i neguje się takie rozwiązania że nie po to walczyli my o wolnosć i kapitalizm żeby jacyś urzednicy narzucali ograniczenia. Praktyka jednak pokazuje że nawet słuszne w wielu miejscach ograniczenia kodeksowe też nie są przestrzegane bo mentalni analfabeci społeczni za kierownicą uważają że skoro na niemieckich autostradach nie ma ograniczeń to każde ograniczenie jest złe a wszelkie formy ograniczenia czy wyrzucenia aut z miasta są niedopuszczalne bo w ameryce nie ma takich ograniczeń i nie będą jacyś komuniści narzucać wolnemu człowiekowi ograniczeń. Jazda czy to autem czy motocyklem nie jest koniecznym i użytecznym przemieszczeniem się lecz formą lansu lub formą manifestacji: "zobaczcie jaki jestem wspaniały bo mam super auto i jak mogę olewać wszelkie zasady ruchu. przepisy są dla frajerów którzy nie powinni wsiadać do aut lub na motory ponieważ nie potrafią jechać szyciej niż niewolnicze przepisy które próbują prześladujący urzędasy narzucić wolnemu człowiekowi.A droga jest tylko dla najlepszych - cipy z drogi należy usunąć." Łamanie czy to zasad poruszania się czy też reguł i miejsc parkowania to sygnał prześladowania. Problem polega jednak na tym że tacy osobnicy często nie wiedzą co to uczciwość, obowiązek, kultura osobista czy uprzejmość. A ćwoka z ćwoka się ciężko wyrywa.Potępianie zachowań odbiegających od normy to wpierd.. się w cudze życie a samo informowanie służb o łamaniu zasad jest najgorszym rodzajem donosicielstwa.
      • babaqba Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 05.06.10, 14:53
        1realista napisał: (...)azda czy to autem czy motocyklem nie jest
        koniecznym
        > i użytecznym przemieszczeniem się lecz formą lansu lub formą
        manifestacji: "zo
        > baczcie jaki jestem wspaniały bo mam super auto (...)

        Wybacz, ale powtarzasz głupoty zakompleksionych prostaczków. Samochód
        (auto to rusycyzm, jesteś z azjatyckiej części kraju?) może sobie
        sprawić teraz każdy, w dobie upadku cywilizacyjnego Polski
        objawiającego się np. likwidacją kolei, niektórzy muszą. I muszą
        gdzieś dojechać i nie jest to wycieczka "dla lansu" (co za
        słownictwo), tylko życiowa konieczność, na drodze której staje kibel
        sołtysa, betonowe przeszkody i inne "udogodnienia". Władza daje nam
        jasno do zrozumienia: chłop ma siedzieć do śmierci na rodzinnej wsi.
        Dajemy odpór miazmatom z zachodu, jakimś tam interesom, jakiemuś
        zarabianiu. Dobry Polak, to biedny i ciemny Polak. Państwo o nas zadba
        i wprowadzi takie rozwiązania, że albo zdechniemy z głodu albo
        przeprosimy się z PRLem - jedynym sensownym okresem w dziejach naszego
        kraju od 400-tu lat.
        • rysiekk111 koniecznością przemieszczanie - nie zap...lanie 05.06.10, 21:26
          problem polega na tym że sposób używania i wybór pojazdu u
          większosci populacji wykracza , ze wszystkimi tego skutkami ,poza
          to co jest potrzebne do przemieszczania co od wielu lat próbuję tu
          opisać, a p. "1realista" uczynił to w dosadny sposób
          ..być może lepiej trafiający do większości
      • emes-nju Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 06.06.10, 12:37
        1realista napisał:

        > Każde ograniczenie jest od razu nazywane komunizmem lub lewactwem i
        > neguje się takie rozwiązania że nie po to walczyli my o
        > wolnosć i kapitalizm żeby jacyś urzednicy narzucali ograniczenia.

        Ale potrafisz te tezy poprzec jakimis cytatami...?

        A poza tym i na serio. Problem nie tkwi w ograniczeniach jako takich, a w tym,
        ze jest tego zdecydowanie za duzo i sa zdecydowanie na wyrost. Bo ograniczenia
        ustanawiane dla ciezarowki na mokrym asfalcie sa na wyrost w zdecydowanej
        wiekszosci przypadkow.

        > Praktyka jednak pokazuje że nawet słuszne w wielu miejscach
        > ograniczenia kodeksowe też nie są przestrzegane

        Bo po pierwsze nawet te "sluszne" i tak sa na wyrost - powyzej napisalem
        dlaczego. A po drugie skad przecietny czlowiek ma wiedziec ktora z tysiecy
        blaszek watpliwie ozdabiajacych pobocza naszych duktow ma sens?

        > Jazda czy to autem czy motocyklem nie jest koniecznym
        > i użytecznym przemieszczeniem się lecz formą lansu lub formą
        > manifestacji: "zobaczcie jaki jestem wspaniały bo mam super auto

        Napawde tak robisz? Bo ja jezdze jak mam po co :-P Moze dlatego, ze nie mam
        super auta, bo nikomu nie musze nic udowadniac zadluzajac sie po uszy na Golfa
        1.6? :-P

        > Problem polega jednak na tym że tacy osobnicy często nie wiedzą co
        > to uczciwość, obowiązek, kultura osobista czy uprzejmość.

        A skad maja wiedziec?

        Kultura osobista i uprzejmosc obowiazuja tylko w kontaktach nieformalnych,
        raczej z osobami bliskimi. Natomiast kazdy kontakt z "glowa ryby" (czy to
        osobisty - np. w urzedzie - czy przez szybke TV) uczy nas, ze tylko lokcie,
        chamswo i patrzenie na wszystko z gory, z pogarda, domniemujac jak najgorsze
        zamiary sa podstawa stosunkow miedzyludzkich. Ot, taki spadek po bolszewizmie :-P

        Klimat Twojej wypowiedzi doskonale miesci sie w tym schemacie...
        • jureek Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 06.06.10, 13:45
          emes-nju napisał:

          > Bo po pierwsze nawet te "sluszne" i tak sa na wyrost - powyzej napisalem
          > dlaczego. A po drugie skad przecietny czlowiek ma wiedziec ktora z tysiecy
          > blaszek watpliwie ozdabiajacych pobocza naszych duktow ma sens?

          No więc skoro nie wie, to dlaczego nie przestrzega na wszelki wypadek wszystkich?
          Jura
          • emes-nju Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 06.06.10, 17:30
            Bo przestrzegajac wszystkich, bez trudu osiagnie sie predkosc dylizansu :-P
            • jureek Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 06.06.10, 19:35
              emes-nju napisał:

              > Bo przestrzegajac wszystkich, bez trudu osiagnie sie predkosc dylizansu :-P

              Tak Ci się tylko wydaje, że nie przestrzegając pojedziesz dużo szybciej.
              Jura
              • emes-nju Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 06.06.10, 22:01
                Generalnie przestrzegam ograniczen i osiagam srednie rzedu 50 km/h. (Od 50 km/h
                do predkosci dylizansu jest zdecydowanie blizej niz do predkosci srednich
                osiagalnych na Zachodzie).

                Srednia taka osiagam, bo olewam ciagnace sie kilometrami "roboty drogowe" z
                obowiazkowa 30-tka lub 40-tka. Jak jade przez teren zabudowany bialymi tablicami
                i sraczem soltysa, to jade 60-70 km/h - raczej nie z powodu "zapotrzebowania" na
                bezpieczenstwo mieszkancow, bo ich nie ma, a w trosce o portfel, bo w takich
                miejscach policja nad wyraz chetnie wyrabia plan mandatowania. Raczej nie
                przestrzegam tez 60-tek czy 70-tek w szczerym polu postawionych BO TAK! Czasem
                zdarza mi sie ignorowac wielokilometrowe podwojne ciagle na prostych laczacych
                kolejne zakrety - jezeli jedzie jakas ewidentna zawalidroga (mniej niz 50-60%
                limitu predkosci), to wyprzedzam; rowery i sprzet rolniczy tez :-P

                Robie tak raczej na znanych mi drogach, ale zdarza sie tez, ze i na drogach mi
                nieznanych jak jakas szykana jest ewidentna, a droga doskonale widoczna. I bede
                tak robil, bo "ostroznosc" naszych DEZorganizatorow drog jest czesto az
                powalajaca na kolana. Bezholowie w oznakowaniu tez.
    • w_czym_moge_pomoc Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 15.06.10, 11:30
      no nie wiem
    • majas.wa Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 12.07.10, 22:37
      U nas jakie by nie było ograniczenie zawsze obowiązuje "społecznie
      właściwa" jedna prędkość zależnie od wielkości drogi ;) :
      -wąska uliczka jednokierunkowa- większość pędzi 50-60,
      -dwukierunkowa - 60-80,
      - z dwoma pasami w jednym kierunku- 100-110,
      - z trzema pasami - co niektórzy ganiają nawet po 150
      Oczywiście powyższe niezależnie od pogody (no może jak śnieg jest to
      100 zamiast 150) i jak nie ma KORKÓW.

      A ja właśnie kupiłem rower i jaka ulga... Się jedzie, żadnych
      korków, trąbienia, zatrzymywania, stania, ruszania, stania,
      ruszania...
      Auto poszło w odstawkę w tak piękne lato, tym bardziej że paliwo
      drogie i baba gdera za uszami że nie ma na to czy tamto a na paliwo
      jest... Polecam (rower nie babę ;)
      • emes-nju Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 13.07.10, 10:57
        Sadzac z precyzji podanych danych, jezdzisz tak jak wszyscy?
      • kozak-na-koniu Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 13.07.10, 11:20
        majas.wa napisał:

        > U nas jakie by nie było ograniczenie zawsze obowiązuje "społecznie
        > właściwa" jedna prędkość zależnie od wielkości drogi ;) :
        > -wąska uliczka jednokierunkowa- większość pędzi 50-60,
        > -dwukierunkowa - 60-80,
        > - z dwoma pasami w jednym kierunku- 100-110,
        > - z trzema pasami - co niektórzy ganiają nawet po 150
        > Oczywiście powyższe niezależnie od pogody (no może jak śnieg jest to
        > 100 zamiast 150) i jak nie ma KORKÓW.

        "U Was" - to znaczy gdzie? Chyba w Szwecji... Bo u nas w Polsce, takie prędkości
        to są dobre dla emerytów w cieńkocieńko. Ja na ten przykład, na wąskiej uliczce
        jednokierunkowej nigdy nie schodzę poniżej 100, a z trzema pasami poniżej
        300km/godz. Oczywiście, z upodobaniem trąbię na wszystkich rowerzystów i
        pieszych. Jak wszyscy.:P
        • edek40 Re: Projekt "Tempo 30" - prędkość w centrum miast 13.07.10, 11:25
          > "U Was" - to znaczy gdzie? Chyba w Szwecji... Bo u nas w Polsce, takie prędkości
          > to są dobre dla emerytów w cieńkocieńko. Ja na ten przykład, na wąskiej uliczce
          > jednokierunkowej nigdy nie schodzę poniżej 100, a z trzema pasami poniżej
          > 300km/godz. Oczywiście, z upodobaniem trąbię na wszystkich rowerzystów i
          > pieszych. Jak wszyscy.:P

          Ja nie trabie. Mam mocny, stalowy zderzak. Niech sie nie paletaja.

          Acha, na czteropasmowych przekraczam grubo 300 km/h. Jak wszyscy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka