Dodaj do ulubionych

Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech?

27.09.10, 19:31
Niby winna smierci tych 13 (dotychczas) osob jest kobieta ktora jechala mercedesem i uderzyla w autobus wjazdzajac na autostrade. Ale jak widze jak jezdzi sie w Polsce to zaczynam miec troche watpliwosci. Po pierwsze czy kierowca autobusu jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?) obserwowal wjazdy na autostrade i zachowywal przy nich ostroznosc, np. zmniejszal predkosc kiedy widzial, ze przed nim na autostrade wjezdzaja jakies samochody? Po drugie, czy pasazerowie autobusu mieli zapiete pasy?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8431771,Niemiecka_policja__Zidentyfikowano_6_z_13_ofiar_katastrofy.html
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 19:43
      imponeross napisał:
      > jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?)

      Czemu tak malo. Dodaj, bo masz z czego.
      • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 19:55
        crannmer napisał:

        > imponeross napisał:
        > > jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?)
        >
        > Czemu tak malo. Dodaj, bo masz z czego.

        Mozesz rozwinac mysl?
        • crannmer Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 20:14
          Nie wiem, czemu sie tak hamujesz. 150 km/h? To przeciez jest nic. Ja bym tam nie zaczynal dyskusji ponizej 200.
          • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 23:20
            crannmer napisał:

            > Nie wiem, czemu sie tak hamujesz. 150 km/h? To przeciez jest nic. Ja bym tam ni
            > e zaczynal dyskusji ponizej 200.

            Dziekuje za rozwiniecie mysli. Okazalo sie jednak niestety, ze to zwykly spam...
        • tomek854 Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 01:13
          Ja rozwinę, bo cranmer woli się napawać:

          Autobusy w Europe mają zamontowane ograniczniki prędkości na 100 km/h.
          • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 23:21
            tomek854 napisał:

            > Ja rozwinę, bo cranmer woli się napawać:
            >
            > Autobusy w Europe mają zamontowane ograniczniki prędkości na 100 km/h.

            Ok, dzieki.
    • tiges_wiz Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 20:29
      a co maja pasy do uderzenia bocznego? od kiedy to sa skuteczne przy takim uderzeniu w filar bokiem?
      • wolfgang87 Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 20:48
        To raz, a dwa, to pasów się nie zapina u nas w autobusach. Czy to dobrze, czy to źle, sprawa mało dyskusyjna, ale się nie zapina i już.

        Długodystansowy to jeszcze pół biedy. Tu można wymusić zapinanie bez większych wyrzeczeń.

        Najgorzej, gdy pijana wataha jedzie na integrację firmową. Tu się myśli raczej, jak zapiąć...koleżankę ;) Smutne by się te autobusy zrobiły.
        • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 22:27
          wolfgang87 napisał:

          > To raz, a dwa, to pasów się nie zapina u nas w autobusach. Czy to dobrze, czy t
          > o źle, sprawa mało dyskusyjna, ale się nie zapina i już.
          >
          > Długodystansowy to jeszcze pół biedy. Tu można wymusić zapinanie bez większych
          > wyrzeczeń.
          >
          > Najgorzej, gdy pijana wataha jedzie na integrację firmową. Tu się myśli raczej,
          > jak zapiąć...koleżankę ;) Smutne by się te autobusy zrobiły.

          No wlasnie. I dlatego jest tyle ofiar smiertelnych. Gdyby wszyscy mieli zapiete pasy to pewnie co najmniej polowa z tych zabitych by przezyla.
          • kozak-na-koniu Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 08:43
            imponeross napisał:

            > No wlasnie. I dlatego jest tyle ofiar smiertelnych. Gdyby wszyscy mieli zapiete
            > pasy to pewnie co najmniej polowa z tych zabitych by przezyla.

            Czy uważasz także, że gdyby wszyscy pasażerowie rejsowych samolotów mieli spadochrony, toby było mniej ofiar katastrof lotniczych? A co z pasażerami pociągów osobowych?
            • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 23:23
              kozak-na-koniu napisał:

              > imponeross napisał:
              >
              > > No wlasnie. I dlatego jest tyle ofiar smiertelnych. Gdyby wszyscy mieli z
              > apiete
              > > pasy to pewnie co najmniej polowa z tych zabitych by przezyla.
              >
              > Czy uważasz także, że gdyby wszyscy pasażerowie rejsowych samolotów mieli spado
              > chrony, toby było mniej ofiar katastrof lotniczych?

              Rozwazano jak najbardziej takie rozwiazania, ale jest to zbyt skomplikowane technicznie.

              > A co z pasażerami pociągów
              > osobowych?

              Jak to co?
          • tiges_wiz Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 11:33
            a dlaczego tak sadzisz?
            oni nie zgineli dlatego uderzyli w cos z przodu, a prawdopodnioe uderzyl ich filar z boku lub uderzyli glowa w boczna szybe. co by tu pomogly pasy?
            • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 23:24
              tiges_wiz napisał:

              > a dlaczego tak sadzisz?
              > oni nie zgineli dlatego uderzyli w cos z przodu, a prawdopodnioe uderzyl ich fi
              > lar z boku lub uderzyli glowa w boczna szybe. co by tu pomogly pasy?

              Podobno co najmniej 4 osoby zginely, bo wylecialy przez szybe jak z katapulty. Ponadto reszta z poturbowanych bylaby w lepszym stanie.
              • hannni Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 29.09.10, 10:38
                imponeross napisał:

                > Podobno co najmniej 4 osoby zginely, bo wylecialy przez szybe jak z katapulty.

                Ale- jak widac - bywaja tacy, ktorzy po tym, jak zobaczyli pokazowy boczny crash od strony kierowcy (gdzie pasy kierowcy rzeczywiscie niewiele pomogly) wychodza z zalozenia, ze przy kazdym bocznym uderzeniu pasy w ogole nic nie daja.

                Tymczasym tym, ktorzy siedza po drugiej strony pasy daja i to bardzo wiele: zapobiegaja wyrzuceniu ich z kabiny i uderzeniu o przeszkode lub przypadkowe elementy kabiny. Bez pasow leca przeciez zupelnie bezwladnie w kierunku uderzenia i przeszkody - w przypadku autobusu rowniez w kierunku filaru w ktory uderzyl autobus.

                > Ponadto reszta z poturbowanych bylaby w lepszym stanie.

                Bez watpienia. W zaistnialej sytuacji rzucilo przeciez nimi w kierunku uderzenia. Wielu zamiast na pasach zatrzymalo sie uderzajac o szyby, obudowe autobusu, filar wiaduktu albo o jezdnie poza autobusem bo zostali z niego wyrzuceni.
                • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 05.10.10, 22:32
                  hannni napisał:

                  ...
                  > Tymczasym tym, ktorzy siedza po drugiej strony pasy daja i to bardzo wiele: zap
                  > obiegaja wyrzuceniu ich z kabiny i uderzeniu o przeszkode lub przypadkowe eleme
                  > nty kabiny. Bez pasow leca przeciez zupelnie bezwladnie w kierunku uderzenia i
                  > przeszkody - w przypadku autobusu rowniez w kierunku filaru w ktory uderzyl au
                  > tobus.
                  ...

                  Oczywiscie.
      • imponeross to pojazdy moga jezdzic w bok? 27.09.10, 22:29
        tiges_wiz napisał:

        > a co maja pasy do uderzenia bocznego? od kiedy to sa skuteczne przy takim uder
        > zeniu w filar bokiem?

        To autobus ma mozliosc jechania w bok? Osobliwe, chcialbym to zobaczyc ;) W bok to moze byc skok, ale tez raczej nie autobusu.
        • hannni Re: to pojazdy moga jezdzic w bok? 28.09.10, 08:57
          imponeross napisał:

          > To autobus ma mozliosc jechania w bok? Osobliwe, chcialbym to zobaczyc ;) W bok
          > to moze byc skok, ale tez raczej nie autobusu.

          Jemu chodzi o cos innego: Po co mieli sie zapinac, skoro wiedzieli, ze autobus uderzy bokiem?

          Pomijajac ta kwestie, pare osob ponoc wypadlo z autobusu w skutek uderzenia. Tutaj pewnie pasy tez bylyby zbyteczne.
          • imponeross Re: to pojazdy moga jezdzic w bok? 28.09.10, 23:26
            hannni napisał:

            > imponeross napisał:
            >
            > > To autobus ma mozliosc jechania w bok? Osobliwe, chcialbym to zobaczyc ;)
            > W bok
            > > to moze byc skok, ale tez raczej nie autobusu.
            >
            > Jemu chodzi o cos innego: Po co mieli sie zapinac, skoro wiedzieli, ze autobus
            > uderzy bokiem?
            >
            > Pomijajac ta kwestie, pare osob ponoc wypadlo z autobusu w skutek uderzenia. Tu
            > taj pewnie pasy tez bylyby zbyteczne.

            Tak, dokladnie ;)
            • tiges_wiz Re: to pojazdy moga jezdzic w bok? 29.09.10, 01:22
              a jestes pewniem ze zgineli uderzajac w ziemie a nie w szybe?
        • tiges_wiz Re: to pojazdy moga jezdzic w bok? 28.09.10, 11:49
          a co w tym trudnego?

          www.youtube.com/watch?v=XHampf1bbmE
          tu masz lekcje pogladowa jakl to moglo wygladac. ci bokiem wpadli do rowu (tez pasy tu nic nie pomogly, bo sa skuteczne tylko przy zderzeniach czolowych)

          tu lekcja pogladowa jak autobus bokiem potraca pieszego
          www.youtube.com/watch?v=YLRPP6YsArc&feature=related
          sa rzeczy ktore sie forumowym filozofom nie snily.
          • imponeross Re: to pojazdy moga jezdzic w bok? 28.09.10, 23:28
            tiges_wiz napisał:

            > a co w tym trudnego?
            >
            > www.youtube.com/watch?v=XHampf1bbmE
            > tu masz lekcje pogladowa jakl to moglo wygladac. ci bokiem wpadli do rowu (tez
            > pasy tu nic nie pomogly, bo sa skuteczne tylko przy zderzeniach czolowych)

            Podobno kilka osob zginelo wskutek wylecenia przez szybe. Ponadto reszta nie bylaby tak poturbowana.
      • hrabia-monter-christo Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 07:16
        tiges_wiz napisał:

        > a co maja pasy do uderzenia bocznego? od kiedy to sa skuteczne przy takim uder
        > zeniu w filar bokiem?

        to na pewno nie bylo uderzenie stricte boczne, czyli pod katem ok. 90 st
        kierunek wypadkowej sil dzialajacych na pasazerow byl pewnie blizszy polowie tego kata, jak nie mniejszy
        a tu juz psy mogly pomoc, chocby ich biodrowa czesc
        • kozak-na-koniu Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 08:46
          To było uderzenie przednio boczne i to potężne. Na zdjęciach widać, że zmasakrowanego Mercedesa wygięło w tak zwanego "banana".
          • hrabia-monter-christo Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 04:19
            kozak-na-koniu napisał:

            > To było uderzenie przednio boczne i to potężne. Na zdjęciach widać, że zmasakro
            > wanego Mercedesa wygięło w tak zwanego "banana".

            a ty o czym :-(
            myslisz, ze to od zderzenia z mercem wszyscy zgineli ???
        • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 12:29
          hrabia-monter-christo napisała:

          > to na pewno nie bylo uderzenie stricte boczne, czyli pod katem ok. 90 st
          > kierunek wypadkowej sil dzialajacych na pasazerow byl pewnie blizszy polowie te
          > go kata, jak nie mniejszy
          > a tu juz psy mogly pomoc, chocby ich biodrowa czesc

          Czy sa pasy na glowy? Pisze o tych czesciach ciala pasazerow, ktore po uderzeniu w filar dosc gwaltownie szarpnelo w kierunku pekajacych wlasnie szyb...
          • w_r_e_d_n_y Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 04:23
            emes-nju napisał:

            > hrabia-monter-christo napisała:
            >
            > > to na pewno nie bylo uderzenie stricte boczne, czyli pod katem ok. 90 st
            > > kierunek wypadkowej sil dzialajacych na pasazerow byl pewnie blizszy polo
            > wie te
            > > go kata, jak nie mniejszy
            > > a tu juz psy mogly pomoc, chocby ich biodrowa czesc
            >
            > Czy sa pasy na glowy? Pisze o tych czesciach ciala pasazerow, ktore po uderzeni
            > u w filar dosc gwaltownie szarpnelo w kierunku pekajacych wlasnie szyb...

            jak ja lubie takich co to albo 0% albo 100% i ni ch..a nic poza tym
            • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 09:59
              w_r_e_d_n_y napisał:

              >jak ja lubie takich co to albo 0% albo 100% i ni ch..a nic poza tym

              Potrafisz mi jakos wyjasnic sens tego wpisu?
              • nazimno Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 30.09.10, 10:18
                • w_r_e_d_n_y Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 01.10.10, 03:24
                  > Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu.

                  obaj jestescie strasznie bystrzy hehehe
                  jeden ( ten zero-jedynkowy) nie rozumie co sie do niego pisze a drugi uwaza, ze o 4 rano wszyscy (jak on sam) musza byc przymuleni i stad pisza glupoty

                  a tu zonk misiu, bo dla mnie 4 rano to mniej wiecej tak , jak dla ciebie 6-7 wieczorem
                  slaby z ciebie 'sledczy' a mogles sprawdzic czasy innych moich postow uuuhahahaha
                  • nazimno No, w_r_e_d_n_y, 01.10.10, 09:37
                    ja nie mialem zamiaru Cie s_l_e_d_z_i_c.
                    Nie jestem misiem jak Ty. Takie skojarzenie juz jest ciekawe.
                    Po cholere mam sobie zadawac az tyle niepotrzebnej roboty, po cholere...
                    Sam sie wygadales.

                    Na szczescie Twoje restki inteligencji zadzialaly i moja intencje pokapowales.
                    Juz to w pewnym stopniu swiadczy na twoja korzysc.
                    Co, oczywiscie nie znaczy, ze o 6,7 wieczorem jestes wolny od wypisywania glupot.
                    Mogles tez byc nawalony, co zdarza sie np. artystom.
                    Take it easy.
                    • w_r_e_d_n_y Re: No, w_r_e_d_n_y, 02.10.10, 02:04
                      nazimno napisał:

                      > Po cholere mam sobie zadawac az tyle niepotrzebnej roboty, po cholere...

                      aby nie wyjsc na durnia
                      a tak to jest, gdy sie mierzy innych wlasna miarka
                      ale jezeli tak......lubisz, to twoja sprawa

                      > Na szczescie Twoje restki inteligencji zadzialaly i moja intencje pokapowales.

                      ta twoja 'intencje' nawet imbecyl by pokapowal, nic trudnego

                      > Mogles tez byc nawalony, co zdarza sie np. artystom.

                      skoro moglem, to nie musialem ?
                      chciales znowu cos powiedziec, ale ci nie wyszlo ?
                      • nazimno Re:w_r_e_d_n_y 04.10.10, 10:10
                        Uplasowales sie sam w grupie wspolnych cech osobowych, cytat:
                        "ta twoja 'intencje' nawet imbecyl by pokapowal".

                        Zgadzam sie z tym rozstrzygnieciem i przyczyna zrozumienia moich intencji.
                        Znowu zrobiles to z wlasnej woli.
                        Jak to milo z Twojej strony.


                        PS
                        " chciales znowu cos powiedziec, ale ci nie wyszlo ?"




                        • w_r_e_d_n_y Re:w_r_e_d_n_y 05.10.10, 03:45
                          nazimno napisał:

                          > Uplasowales sie sam w grupie wspolnych cech osobowych, cytat:
                          > "ta twoja 'intencje' nawet imbecyl by pokapowal".

                          ty widac z natury durny chyba jestes, jezeli nie rozumiesz slowa "nawet' w kontekscie tego tekstu uuuhahahaha
                          a nastepstwem tego jest ten wywod(!) ponizej - jakie zrozumienie takie wnioski
                          znaczy o kant d... mozesz sobie je rozbic

                          > Zgadzam sie z tym rozstrzygnieciem i przyczyna zrozumienia moich intencji.

                          ps
                          nawet z sensem odgryzc sie nie ptrafisz





                          > Zgadzam sie z tym rozstrzygnieciem i przyczyna zrozumienia moich intencji.
                          > Znowu zrobiles to z wlasnej woli.
                          > Jak to milo z Twojej strony.
                          • nazimno Przegrales i teraz tylko skamlanie...ci zostalo. 05.10.10, 09:48
                            • w_r_e_d_n_y Re: Przegrales i teraz tylko skamlanie...ci zosta 06.10.10, 07:45
                              nuuuu
                              a gdybym ja tez tak napisal - ze ty przegrales - to jaki bylby wynik ?
                              aha, to ty byles jednak pierwszy
                              myslec to ty moze i myslisz, tyle ze ch.....o
                              uuuhahahaha

                              -----
                              CRANNMER i podobni nie sa w smietniku bo ich bredzenie sprawia mi niewyslowiona radosc
                  • emes-nju Re: Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 01.10.10, 10:54
                    w_r_e_d_n_y napisał:

                    > jeden ( ten zero-jedynkowy) nie rozumie co sie do niego pisze

                    No, nie rozumiem...

                    Badz fajnym kolega i wyjasnij mi, slabujacemu na rozumie, w ktorym momencie w czasie czytania mojej wypowiedzi doszedles do wniosku, ze jestem 0-1. Plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz
                    • w_r_e_d_n_y Re: Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 02.10.10, 02:08
                      mes-nju napisał:

                      > w_r_e_d_n_y napisał:
                      >
                      > > jeden ( ten zero-jedynkowy) nie rozumie co sie do niego pisze
                      >
                      > No, nie rozumiem...
                      >
                      > Badz fajnym kolega i wyjasnij mi, slabujacemu na rozumie, w ktorym momencie w c
                      > zasie czytania mojej wypowiedzi doszedles do wniosku, ze jestem 0-1. Plizzzzzzz
                      > zzzzzzzzzzzzzzz

                      ja, w odroznieniu np. od 'nazimno' nie wyrabiam sobie zdania o kims po jednym jego poscie
                      znam prawie cala twoja "tworczosc" na tym forum
                      • emes-nju Re: Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 04.10.10, 13:14
                        w_r_e_d_n_y napisał:

                        > znam prawie cala twoja "tworczosc" na tym forum

                        Wzruszenie mietosi mi tchawice!
                        • w_r_e_d_n_y Re: Popatrz, emesie-nju na godzine wpisu. 05.10.10, 02:42
                          emes-nju napisał:

                          > Wzruszenie mietosi mi tchawice!

                          a mnie tam ch... jedno z jakiego powodu masz niedotleniony mozg
    • rapid130 Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 21:48
      Nieeee, noooooooo oczywiście! Przecież to normalne, że polski kierowca zawsze jest sprawcą wypadku! :P
      • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 27.09.10, 22:30
        rapid130 napisał:

        > Nieeee, noooooooo oczywiście! Przecież to normalne, że polski kierowca zawsze j
        > est sprawcą wypadku! :P

        Moze nie tyle zawsze i nie tyle sprawca, ile wspolodpowiedzialny. A w ogole kierowca przezyl?
      • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 14:26
        rapid130 napisał:

        > Nieeee, noooooooo oczywiście! Przecież to normalne, że polski kierowca zawsze
        > jest sprawcą wypadku! :P

        No pewnie!

        Niemka (cos mi sie obilo o uszy, ze policjantka) nie moze byc winna wypadku w wyniku nieostroznej jazdy! Jazdy z niedostosowana predkoscia do tego!
    • miecio1313 Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 12:48
      >... obserwowal wjazdy na autostrade..
      Zbyt mało danych by odpowiedzieć, chodzi ci pewnie o ewentualne wcześniejsze zjechanie na środkowy pas. Z doniesień wynika że była mgła ale nic na temat natężenia ruchu, czy miał możliwość czy nie miał. Wypadek był o dziesiątej więc można domniemywać że ruch był tylko jaki
      >(z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?)
      Autobusy raczej tyle nie jeżdżą, przynajmiej z pasażerami, pozatym na tej obwodnicy są jakieś ograniczenia- to skrzyżowanie autostrad a w tych miejscach niemcy stosują ograniczenia szybkości.
      > czy pasazerowie autobusu mieli zapiete pasy?
      Pasy przy takim zderzeniu chyba niewiele by pomogły, ludzie latali na boki a nie do przodu. W pasach nasz możliwość przesunięć w bok, myslę że większość zabił filara gdy rzuceni w bok głowa wychyliła się przez wybitą szybę- chyba dlatego mają problemy z identyfikacją ludzi, zmasakrowana jest twarz. Samo przemieszczanie się po autobusie po uderzeniu i wytrąceniu z toru jazdy nie spowodowałoby tylu ofiar śmiertelnych, siedzenia są obite a wnętrze też wyłożone jakimiś materiałami. Te 29 osób to chyba właśnie skutek latania i obijania, gdyby były pasy to napewno przynajmiej część tych osób nie odniosłaby obrażeń
      • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 23:18
        miecio1313 napisał:

        > >... obserwowal wjazdy na autostrade..
        > Zbyt mało danych by odpowiedzieć, chodzi ci pewnie o ewentualne wcześniejsze z
        > jechanie na środkowy pas.

        Tak, dokladnie o to mi chodzi.

        ...
        > Pasy przy takim zderzeniu chyba niewiele by pomogły, ludzie latali na boki a ni
        > e do przodu. W pasach nasz możliwość przesunięć w bok, myslę że większość zabił
        > filara gdy rzuceni w bok głowa wychyliła się przez wybitą szybę- chyba dlatego
        > mają problemy z identyfikacją ludzi, zmasakrowana jest twarz. Samo przemieszcz
        > anie się po autobusie po uderzeniu i wytrąceniu z toru jazdy nie spowodowałoby
        > tylu ofiar śmiertelnych, siedzenia są obite a wnętrze też wyłożone jakimiś mate
        > riałami. Te 29 osób to chyba właśnie skutek latania i obijania, gdyby były pasy
        > to napewno przynajmiej część tych osób nie odniosłaby obrażeń

        Podobno co najmniej 4 osoby zginely wylatujac przez szyby. Pasy by je uratowaly.
    • qqbek Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 15:34
      imponeross napisał:

      > Niby winna smierci tych 13 (dotychczas) osob jest kobieta ktora jechala mercede
      > sem i uderzyla w autobus wjazdzajac na autostrade.

      Jakie "niby"? Winnym kolizji jest włączający się do ruchu... zawsze!

      > Ale jak widze jak jezdzi sie
      > w Polsce to zaczynam miec troche watpliwosci.

      A lekarz co na to?

      > Po pierwsze czy kierowca autobus
      > u jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?) obserwowal wj
      > azdy na autostrade i zachowywal przy nich ostroznosc, np. zmniejszal predkosc k
      > iedy widzial, ze przed nim na autostrade wjezdzaja jakies samochody?

      A po damski ch... miał to robić?
      Dlaczego miałby frunąć 150, skoro wszystkie autobusy w Europie mają elektroniczne ograniczenia do 100km/h?
      Dlaczego miałby zmniejszać prędkość, widząc zjeżdżającego i włączającego się do ruchu Mercedesa, skoro ten miał jeszcze spory pas do włączenia się do ruchu (z którego nie skorzystał). Ja po postoju na autostradzie zazwyczaj włączam się do ruchu używając przynajmniej 2/3 długości tego pasa. Po pierwsze jestem w ten sposób w stanie rozwinąć rozsądną, autostradową prędkość. Po drugie jestem dzięki temu dostatecznie widoczny dla kierowców ciężarówek i autobusów korzystających z prawego, skrajnego pasa autostrady.

      > Po drugie,
      > czy pasazerowie autobusu mieli zapiete pasy?

      A co to ma do rzeczy w wypadku skoszenia ich głów przez filar? Czyżby zapięci w pasach nie odrzucili łepków w lewą stronę po uderzeniu osobówki w ich samochód (i zapewne kontrze kierowcy, próbującego ocalić autokar przed czołowym uderzeniem w filar)?
      • imponeross Zachowanie ostroznosci na wjazdach autostrad 28.09.10, 23:14
        qqbek napisał:

        > imponeross napisał:
        >
        > > Niby winna smierci tych 13 (dotychczas) osob jest kobieta ktora jechala m
        > ercede
        > > sem i uderzyla w autobus wjazdzajac na autostrade.
        >
        > Jakie "niby"? Winnym kolizji jest włączający się do ruchu... zawsze!

        To slabe pocieszenie dla rodzin tych, ktorzy zgineli, i dla tych, ktorzy przezyja ale zostana inwalidami. Ja tam wole bacznie obserwowac wjazdy na autostrade jak jade, a jezdze autostrada codziennie. Wole pochodzic jeszcze troche po tym swiecie niz testowac kto bedzie winny. Jak jade prawym pasem autostrady i widze wjazd na nia to duzo wczesniej zjezdzam na lewy pas, zeby umozliwic tym z wjazdu plynne wlaczenie sie i zeby mi wlasnie nikt z nich glupio, czy nawet przez nieuwage czy przez poslizg, nie wjechal pod kola czy w bok. Jest dla mnie oczywiste, ze kierowca autobusu nie zachowal nalezytej ostroznosci. Jestem tez niemal pewien, ze gdyby autobusem kierowal Niemiec wypadku by nie prawdopodobnie nie bylo.

        > > Ale jak widze jak jezdzi sie
        > > w Polsce to zaczynam miec troche watpliwosci.
        >
        > A lekarz co na to?
        >
        > > Po pierwsze czy kierowca autobus
        > > u jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?) obserwo
        > wal wj
        > > azdy na autostrade i zachowywal przy nich ostroznosc, np. zmniejszal pred
        > kosc k
        > > iedy widzial, ze przed nim na autostrade wjezdzaja jakies samochody?
        >
        > A po damski ch... miał to robić?

        Po to wlasnie, zeby nie zginelo niepotrzebnie 13 osob i zeby kolejnym 10 nie trzeba bylo wyplacac rent przez cale zycie. Zachowanie ostroznosci na drodze jest obowiazkiem kazdego kierowcy. Autostrad w Polsce jest malo wiec Polacy niestety nie potrafia po nich dobrze jezdzic i nie zdaja sobie sprawy, w ktorych miejscach sa zagrozenia.

        > Dlaczego miałby frunąć 150, skoro wszystkie autobusy w Europie mają elektronicz
        > ne ograniczenia do 100km/h?
        > Dlaczego miałby zmniejszać prędkość, widząc zjeżdżającego i włączającego się do
        > ruchu Mercedesa, skoro ten miał jeszcze spory pas do włączenia się do ruchu (z
        > którego nie skorzystał). Ja po postoju na autostradzie zazwyczaj włączam się d
        > o ruchu używając przynajmniej 2/3 długości tego pasa. Po pierwsze jestem w ten
        > sposób w stanie rozwinąć rozsądną, autostradową prędkość. Po drugie jestem dzię
        > ki temu dostatecznie widoczny dla kierowców ciężarówek i autobusów korzystający
        > ch z prawego, skrajnego pasa autostrady.

        A co robisz jak jadac prawym pasem zblizasz sie do wjazdu na autostrade? W ogole nie patrzysz na ten boczny pas ufajac jak ciele, ze wszyscy tam beda grzecznie i prawidlowo jechac, i pedzisz ile pedal wcisnie?

        > > Po drugie,
        > > czy pasazerowie autobusu mieli zapiete pasy?
        >
        > A co to ma do rzeczy w wypadku skoszenia ich głów przez filar? Czyżby zapięci w
        > pasach nie odrzucili łepków w lewą stronę po uderzeniu osobówki w ich samochód
        > (i zapewne kontrze kierowcy, próbującego ocalić autokar przed czołowym uderzen
        > iem w filar)?

        Podobno conajmniej 4 osoby zginely wylatujac jak z wyrzutni przez szyby.
        • tbernard Re: Zachowanie ostroznosci na wjazdach autostrad 29.09.10, 09:24
          > ste, ze kierowca autobusu nie zachowal nalezytej ostroznosci. Jestem tez niemal
          > pewien, ze gdyby autobusem kierowal Niemiec wypadku by nie prawdopodobnie nie
          > bylo.

          Jestem bardziej niż ty (celowa mała litera) pewien, że gdyby wjeżdżającym na autostradę był Polak a nie niemiecka policjantka, to by wypadku prawdopodobnie nie było.

          Daruj sobie ten faszyzm, bo zalatujesz jakimś folksdojczem.
      • tbernard Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 29.09.10, 09:29
        > Jakie "niby"? Winnym kolizji jest włączający się do ruchu... zawsze!

        A kto w tym wypadku był włączającym się do ruchu?
        • qqbek Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 29.09.10, 14:09
          tbernard napisał:

          > A kto w tym wypadku był włączającym się do ruchu?

          Fakt, niefartowne sformułowanie. Powinno być "wyjeżdżająca z podporządkowanej" (to dlatego przed wjazdami na autostradę zawsze jest "A-7").

          A co do Volksdeutcha... nie przejmuj się... każdy psi na polskiego kierowcę, ale mało jest kierowców z zachodu, którzy potrafią jeździć w Polsce ;)

          (Swego czasu dałem swojemu znajomemu z Anglii poprowadzić na trasie Lublin-Warszawa, szeroka i w miarę komfortowa nawierzchnia, świetne warunki, ledwie 160km... wysiadał spocony jak norka:)
          • nazimno Co do tej "norki": 29.09.10, 14:36
            Cytat:
            (Swego czasu dałem swojemu znajomemu z Anglii poprowadzić na trasie Lublin-Warszawa, szeroka i w miarę komfortowa nawierzchnia, świetne warunki, ledwie 160km... wysiadał spocony jak norka:)

            Jak mozna to rozumiec?
            To znaczy "my som geniusze" a "tamte som gupie" ?
            • qqbek Re: Co do tej "norki": 29.09.10, 15:05
              nazimno napisał:

              > Jak mozna to rozumiec?
              > To znaczy "my som geniusze" a "tamte som gupie" ?

              Raczej: "my som przystosowane do drogowego survivalu" a "tamte nie muszom być doń przystosowane" :)
              • nazimno "À la guerre comme à la guerre" 29.09.10, 15:20
                Przystosowac sie - znaczy przezyc?


                Turystyka motoryzacyjna bedzie nas powoli omijac. Ludzie nie po to wybieraja sie na urlop, aby umrzec na atak serca.

                • qqbek Re: "À la guerre comme à la guerre" 29.09.10, 15:48
                  nazimno napisał:

                  > Przystosowac sie - znaczy przezyc?

                  Przecież dojechaliśmy do tej Warszawy... tyle, że ja miałem ubaw, a Steve już niespecjalnie :)

                  > Turystyka motoryzacyjna bedzie nas powoli omijac. Ludzie nie po to wybieraja si
                  > e na urlop, aby umrzec na atak serca.

                  Dziwne, ale refleksje mojego gościa na ten temat były zadziwiająco podobne :)
                  • hannni Re: "À la guerre comme à la guerre" 29.09.10, 16:05
                    qqbek napisał:

                    > Dziwne, ale refleksje mojego gościa na ten temat były zadziwiająco podobne :)

                    ...i zapewne nie odbiegajace specjalnie od podobnych refleksji na temat Rumunii albo Anatolii, gdzie kierowcy "dostosowuja" sie (do siebie) podobnie i sa podobnie dumni ze swojej wyzszosci nad zachodnimi Europejczykami.
    • inguszetia_2006 Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 16:14
      imponeross napisał:

      > Niby winna smierci tych 13 (dotychczas) osob jest kobieta ktora jechala mercede
      > sem i uderzyla w autobus wjazdzajac na autostrade. Ale jak widze jak jezdzi sie
      > w Polsce to zaczynam miec troche watpliwosci. Po pierwsze czy kierowca autobus
      > u jadac swoim prawym pasem (z predkoscia 150 km/godz. czy mniej?) obserwowal wj
      > azdy na autostrade i zachowywal przy nich ostroznosc, np. zmniejszal predkosc k
      > iedy widzial, ze przed nim na autostrade wjezdzaja jakies samochody? Po drugie,
      > czy pasazerowie autobusu mieli zapiete pasy?
      >
      Witam,
      Jak czytam takie głodne kawałki, to chce mi się , pardon, rzygać. Jakiś babol zaatakował z podporządkowanej polski autokar, ludzie poginęli straszną śmiercią, a taki Imponeroos ma czelność jeszcze pluć na pasażerów, bo pasów nie zapięli... Bleeee... Chłopie, nie musisz być solidarny,ale nie bądź durny jak but. Uczucia wyższe? Słyszałeś, co to takiego?
      Bez odbioru
      Inguszetia
      • nazimno Masz racje, Inguszetia. 28.09.10, 16:21
      • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 28.09.10, 22:59
        inguszetia_2006 napisała:

        ...> Witam,
        > Jak czytam takie głodne kawałki, to chce mi się , pardon, rzygać. Jakiś babol z
        > aatakował z podporządkowanej polski autokar, ludzie poginęli straszną śmiercią,
        > a taki Imponeroos ma czelność jeszcze pluć na pasażerów, bo pasów nie zapięli.
        > .. Bleeee... Chłopie, nie musisz być solidarny,ale nie bądź durny jak but. Uczu
        > cia wyższe? Słyszałeś, co to takiego?
        > Bez odbioru
        > Inguszetia

        Niech nie zapinaja dalej, bedzie sie wiec ciagle slyszec o smierci ludzi w polskich autobusach. Niemieckich autobusow jezdzi po Europie wiecej niz polskich, ale Niemcy jakos bardziej dbaja o bezpieczenstwo i nie gina w takich wypadkach jak muchy.
        • nazimno Mylisz sie. 29.09.10, 09:21
          Wyszukiwarka do reki i:

          >>>> Busunglück Reise 200x <<<<<

          gdzie x:[0,1,2,...,9]

          Przestaniesz konfabulowac, cytat:
          ------------------------------------------
          "i nie gina w takich wypadkach jak muchy"
        • nazimno Tylko jeden przyklad: 29.09.10, 09:24

          www.sueddeutsche.de/panorama/busunglueck-bei-wien-deutscher-reisebus-verunglueckt-sechs-tote-1.77332
    • ziutek_login Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 29.09.10, 00:25
      W tv gadali, ze ten autobus nie byl wyposazony w pasy. Kierowca dopiero zaczal swoja zmiane (ponizej godziny kursu), wiec odpada zmeczenie.

      PS. Fajnie by ciezarowki i autobusy lataly po autostradach gdyby mialy zwalniac przy pasach dojazdowych, zmieniac pas na srodkowy i inne wygibasy, ktore uchronilyby go przed jednym mercem (tylko w przypadku posiadania jasnowidza na pokladzie, ktory by nas przed nim ostrzegl), a powodowaly inne zagrozenia.
      • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 29.09.10, 11:05
        ziutek_login napisał:

        > PS. Fajnie by ciezarowki i autobusy lataly po autostradach gdyby mialy zwalniac
        > przy pasach dojazdowych, zmieniac pas na srodkowy i inne wygibasy, ktore
        > uchronilyby go przed jednym mercem (tylko w przypadku posiadania jasnowidza na
        > pokladzie, ktory by nas przed nim ostrzegl), a powodowaly inne zagrozenia.

        Fajnie i DOKLADNIE zgodnie z "logika" DEZorganizacji naszych miedzynarodowych duktow lokalnych, gdzie potezny ruch tranzytowy zwalania sie i coraz czesciej kanalizuje w jakies waskie rynny czy mikroronda z powodu PRAWDOPODOBIENSTWA pojawienia sie jednej potencjalnej przeszkody na godzine :-P
        • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 18:31
          emes-nju napisał:

          > ziutek_login napisał:
          >
          > > PS. Fajnie by ciezarowki i autobusy lataly po autostradach gdyby mialy zw
          > alniac
          > > przy pasach dojazdowych, zmieniac pas na srodkowy i inne wygibasy, ktore
          > > uchronilyby go przed jednym mercem (tylko w przypadku posiadania jasnowid
          > za na
          > > pokladzie, ktory by nas przed nim ostrzegl), a powodowaly inne zagrozenia
          > .
          >
          > Fajnie i DOKLADNIE zgodnie z "logika" DEZorganizacji naszych miedzynarodowych d
          > uktow lokalnych, gdzie potezny ruch tranzytowy zwalania sie i coraz czesciej ka
          > nalizuje w jakies waskie rynny czy mikroronda z powodu PRAWDOPODOBIENSTWA pojaw
          > ienia sie jednej potencjalnej przeszkody na godzine :-P

          Zwalnia sie na prawym pasie autostrady nie przy kazdym wjezdzie tylko wtedy, kiedy widac wczesniej, ze na tym wjezdzie jada samochody, ktore przeciez za chwie beda chcialy wlaczyc sie do ruchu. Wjazdy na autostrade nie sa ponadto czesto. Zwykle, podstawowe zasady bezpiecznego jezdzenia.
          • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 18:52
            Dziekuje laskawco za odpowiedz nie na temat :-P
            • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 19:46
              emes-nju napisał:

              > Dziekuje laskawco za odpowiedz nie na temat :-P

              Tam bylo jakies pytanie? Mozliwe jest zadanie pytanie bez ani jednego znaku zapytania?:
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,116947981,117012411,Re_Kto_jest_winny_smierci_w_wypadku_w_Niemczech_.html
              • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 30.09.10, 19:50
                Jezeli potrafisz mi udowodnic, ze na autostradach sa przy wjazdach ograniczenia predkosci, a KD krajow "autostradowych" usankcjonowuja prawnie to, co napisales o zwalnianiu i zmianie pasa, bede mogl uznac, ze odpowiedasz z sensem na MOJA wypowiedz.
                • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 01.10.10, 19:14
                  emes-nju napisał:

                  > Jezeli potrafisz mi udowodnic, ze na autostradach sa przy wjazdach ograniczenia
                  > predkosci, a KD krajow "autostradowych" usankcjonowuja prawnie to, co napisale
                  > s o zwalnianiu i zmianie pasa, bede mogl uznac, ze odpowiedasz z sensem na MOJA
                  > wypowiedz.

                  O, czyli jednak nie bylo pytania, byla tylko twoja wypowiedz...
                  Na drodze obowiazuje zachowanie ostroznosci bez wzgledu na znaki drogowe. Jak ci sie wlacza na autostrade przed toba ciezarowka to tez to olewasz tylko cala para tniesz prawym pasem obok ciezarowki? Ciesze sie, ze nie musze jezdzic z toba :)
                  • emes-nju Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 04.10.10, 13:18
                    imponeross napisał:

                    > Jak ci sie wlacza na autostrade przed toba ciezarowka to tez to olewasz tylko cala
                    > para tniesz prawym pasem obok ciezarowki?

                    Jezeli moge bezpiecznie zmienic pas, to zmienizam. Jezeli nie moge, to - UWAGA! - nie zmieniam pasa i "tne prawym pasem obok ciezarowki".

                    Lamie przepisy? Naprawde? Powinienem gwaltownie zahamowac ryzykujac karambol, zeby nie "ciac prawym pasem obok ciezarowki? :-P

                    Podaj mi jakis przepis nakazujacy ustepowanie samochodom jadacym pasem rozbiegowym.
    • nelsonek Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 02.10.10, 17:23
      Ja tylko gwoli uscislenia.
      Kilkukrotnie w tym watku pojawiala sie teza, ze wszystkie autobusy w Europie wyposazone sa w ogranicznik predkosci do 100km/h. To nie do konca prawda. Wszystkie autobusy maja byc wyposazone w ogranicznik predkosci do 80 km/h. Do setki moga sie rozpedzac jedynie te, ktore spelniaja dodatkowe wymagania technicne. W polskim prawodastwie okreslone sa one w rozporzadzeniu ministra transportu i gospodarki morskiej z dnia 1.02.1993 w sprawie warunkow technicznych i badan pojazdow.

      Najprawdopodobniej polski autokar spelnial owe dodatkowe wymagania. Warto jednak dodac, ze po niemieckich autostradach autokary moga jezdzic szybciej niz 80km/h (a wiec i ogranicznik do setki) tylko wtedy gdy maja niemieckie dodatkowe badania - tak zwany TUV.
      • imponeross Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 02.10.10, 20:21
        nelsonek napisał:

        > Ja tylko gwoli uscislenia.
        > Kilkukrotnie w tym watku pojawiala sie teza, ze wszystkie autobusy w Europie wy
        > posazone sa w ogranicznik predkosci do 100km/h. To nie do konca prawda. Wszystk
        > ie autobusy maja byc wyposazone w ogranicznik predkosci do 80 km/h. Do setki mo
        > ga sie rozpedzac jedynie te, ktore spelniaja dodatkowe wymagania technicne. W p
        > olskim prawodastwie okreslone sa one w rozporzadzeniu ministra transportu i gos
        > podarki morskiej z dnia 1.02.1993 w sprawie warunkow technicznych i badan pojaz
        > dow.
        >
        > Najprawdopodobniej polski autokar spelnial owe dodatkowe wymagania. Warto jedna
        > k dodac, ze po niemieckich autostradach autokary moga jezdzic szybciej niz 80km
        > /h (a wiec i ogranicznik do setki) tylko wtedy gdy maja niemieckie dodatkowe ba
        > dania - tak zwany TUV.
        >

        A wiadomo w ogole a jaka predkoscia jechal ten autobus?
        • nelsonek Re: Kto jest winny smierci w wypadku w Niemczech? 03.10.10, 12:05
          > A wiadomo w ogole a jaka predkoscia jechal ten autobus?

          Ja nie wiem, ale jesli tacho nie bylo uszkodzone to z tarczy tachografu (albo z karty kierowcy o ile zamontowano tam cyfrowy tachograf) predkosc mozna odczytac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka