Dodaj do ulubionych

Próg-pułapka

19.10.10, 11:20
www.youtube.com/watch?v=QmphGJraUV8
Naprawdę nikt nie chce mi wytłumaczyć w niedawnym wątku, czemu drogi 3-pasowe w układzie 2+1 są (rzekomo) lepsze od zwyczajnych dróg z twardym poboczem?
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Próg-pułapka 19.10.10, 11:30
      A co ma wspolnego ten film pokazujacy calkiem normalny w Polsce prog do niszczenia samochodow z pytaniem ponizej linku?
      • 0rwell Re: Próg-pułapka 19.10.10, 11:38
        To nie pytanie tylko okazjonalna prośba o wypowiedź w wątku "Dziennikarze polscy. Nowa akcja."
    • edek40 Re: Próg-pułapka 19.10.10, 11:40
      Takie rzeczy sie nie zdarzaja. To najnormalniejsza, ochydna prowokacja, fotomontaz i klamstwo sluzace wylacznie temu, aby rozwijac zawsze i wszedzie maksymalne predkosci.
    • wichura Re: Próg-pułapka 19.10.10, 11:48
      Sprawa jest jasna, co nie znaczy, że będzie prosta :))
      a) JASNA - jest norma określająca zasady budowy progów i kryteria, jakie powinny spełniać. Ten "radosny twór" wydaje się ich nie spełniać. Nie spełnia = za uszkodzenia spowodowane przez próg odpowiada zarządca drogi,
      b) NIE PROSTA - bo stoi znak "uwaga próg" i limit do 20 km/h. Odpowiedź zarządy będzie "na pewno jechałeś powyżej 20 km/h". Sąd, przypozwanie ubezpieczyciela w zakresie OC, biegli... Paręnaście miesięcy...
      Co do przewagi 2+1 nad 1+1 z "pełnowartościowymi" poboczami - jest dokładnie odwrotnie. Na 2+1, gdy pojawia się drugi pas, za wyprzedzania zabiera się pierwszy jadący za zawalidrogą (czyli najmniej dynamiczny, bo nie mógł wyprzedzić wcześniej) i manewr ten z trudem zakończy przed ponownym zwężeniem. Inni na tym pasie nie skorzystają. A gdy jest po jednym pasie + szeroki margines, to my, Polacy, już nauczyliśmy się wykorzystywać tę przestrzeń - powolny "da margines", ten z przeciwka również i jakoś się jedzie.
      • jureek Re: Próg-pułapka 19.10.10, 14:47
        wichura napisał:

        > Co do przewagi 2+1 nad 1+1 z "pełnowartościowymi" poboczami - jest dokładnie od
        > wrotnie. Na 2+1, gdy pojawia się drugi pas, za wyprzedzania zabiera się pierwsz
        > y jadący za zawalidrogą (czyli najmniej dynamiczny, bo nie mógł wyprzedzić wcze
        > śniej) i manewr ten z trudem zakończy przed ponownym zwężeniem. Inni na tym pas
        > ie nie skorzystają. A gdy jest po jednym pasie + szeroki margines, to my, Polac
        > y, już nauczyliśmy się wykorzystywać tę przestrzeń - powolny "da margines", ten
        > z przeciwka również i jakoś się jedzie.

        I tu masz część odpowiedzi, dlaczego ja jednak wolę naprzemienne 2+1.
        Rozumiem Twoje obawy, że nawet na takich drogach kierowcy będą przekraczali linię oddzielającą przeciwne kierunki ruchu, ale moje własne obserwacje tych obaw nie potwierdzają. Bardzo często przejeżdżam taką drogą na DK 46 między zjazdem z A4 a Dąbrową Niemodlińską i ani razu nie widziałem tam takiej sytuacji, żeby ktoś przekroczył tę linię. Natomiast na drogach z poboczami sytuacje takie, że tylko ostre hamowanie ratowało przed czołówką, zdarzały mi się już wiele razy.
        Oczywiście tam, gdzie jest duży ruch "powolnych" (rowerów, furmanek, traktorów) potrzebne są pobocza, ale w lesie, czy w polu, bezpieczniejsze jest 2+1.
        Jura

      • jureek Re: Próg-pułapka 19.10.10, 14:55
        wichura napisał:

        > Co do przewagi 2+1 nad 1+1 z "pełnowartościowymi" poboczami - jest dokładnie od
        > wrotnie. Na 2+1, gdy pojawia się drugi pas, za wyprzedzania zabiera się pierwsz
        > y jadący za zawalidrogą (czyli najmniej dynamiczny, bo nie mógł wyprzedzić wcze
        > śniej) i manewr ten z trudem zakończy przed ponownym zwężeniem.

        To wcale nie musi być najmniej dynamiczny, lecz po prostu inaczej ma ustawioną poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka przy wyprzedzaniu.
        Jura
        • jorn Re: Próg-pułapka 19.10.10, 16:19
          Oj, Jurku, Jurku. Już miałem pod twoim poprzednim wpisem napisać, że znów się z Tobą zgadzam (no, chyba, że wyciągnąłem błędne wnioski z Twojej wypowiedzi), gdy napisałeś to:

          To wcale nie musi być najmniej dynamiczny, lecz po prostu inaczej ma ustawioną poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka przy wyprzedzaniu.

          Przecież w takim miejscu ryzyko jest znikome (zakładam, że dyskutujemy o jadących w tym kierunku, który ma 2 pasy).

          Około pół roku temu zjeździłem samochodami praktycznie całą Nową Zelandię. W tym kraju zdecydowana większość dróg ma standard 1+1, na głównych trasach od czasu do czasu trafiają się odcinki 2+1 (drogi dwujezdniowe i 2+2 stanowią znikomą mniejszość, bo ze względu na małą gęstość zaludnienia, a co za tym idzie niewielkie natężenie ruchu, na ogół nie są potrzebne). Oczywiście zdarzało się, że na takim odcinku 2+1 zamiast kilku samochodów, wyprzedził jeden, bo się do tego niemrawo zabierał. Ale to zdarzało się raczej rzadko, mimo że wiele z tych odcinków 2+1 nie przekraczało długością 800-1000 metrów). Większy problem polegał na czymś innym: jadę równo z limitem wynoszącym 100 km/h i dojeżdżam do gościa jadącego 85-90. Ponieważ nie ma warunków do bezpiecznego wyprzedzania, a przed chwilą minąłem znak mówiący, że do odcinka 2+1 mam 2 km, zwalniam i jadę za nim. Dojeżdżamy do początku pasa do wyprzedzania (passing lane) i gość przestaje się bać i przyspiesza do 100. Mam wtedy wybór: albo przy wyprzedzaniu go przekroczyć dozwoloną prędkość, albo zrezygnować z wyprzedzania i się za nim bujać do miejsca, gdzie nasze drogi się rozchodzą. W Europie (w tym w Polsce) też często spotykam kierowców, którzy w miejscach, gdzie się da wyprzedzać, jadą równo z limitem, a gdy ktoś jedzie z przeciwka, albo zbliżamy się do łagodnego zakręty, szczytu wzniesienia itp., zwalniają.

          Pozdrawiam
          • jureek Re: Próg-pułapka 19.10.10, 16:29
            jorn napisał:

            > Oj, Jurku, Jurku. Już miałem pod twoim poprzednim wpisem napisać, że znów się z
            > Tobą zgadzam (no, chyba, że wyciągnąłem błędne wnioski z Twojej wypowiedzi), g
            > dy napisałeś to:
            >
            > To wcale nie musi być najmniej dynamiczny, lecz po prostu inaczej ma ustawio
            > ną poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka przy wyprzedzaniu.

            >
            > Przecież w takim miejscu ryzyko jest znikome (zakładam, że dyskutujemy o jadący
            > ch w tym kierunku, który ma 2 pasy).

            Otóż nie. To założenie jest fałszywe. Przeczytaj jeszcze raz wypowiedź Wichury. On pisze, że jak się dojedzie do miejsca, gdzie jest 2+1, to pierwszy za zawalidrogą jest ten najmniej dynamiczny i on wtedy dopiero zabiera się za wyprzedzanie, bo ci dynamiczni powyprzedzali już wcześniej, gdy nie było jeszcze 2+1.
            Fakt, że zdarzają się takie sytuacje, że nie zdążę skorzystać z odcinka 2+1, bo jadący przede mną ślamazarnie wyprzedza. Ale to, że ktoś nie wyprzedzał wcześniej (zanim dojechaliśmy do 2+1), wcale nie musi oznaczać, że jest mało dynamiczny.
            Jura
        • wichura Re: Próg-pułapka 19.10.10, 16:59
          "inaczej ma ustawioną poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka przy wyprzedzaniu"
          Też prawda. Tylko przy wyprzedzaniu na odcinku "2+1" tez można się różnie zachować: jest to manewr bezpieczny, więc czemu nie zrobić go ciut bardziej dynamicznie, umożliwiając "zabranie się" paru innym autom? Ale ci "do bólu poprawni" nie myślą o innych...
          Najbardziej wkurzają mnie te króciutkie odcinki 2+1 na DK7, pomiędzy Radomiem a Kielcami. A już szczytem debilizmu jest taki odcinek zakończony atrapą fotoradaru - jak niby ma wyglądać na nim wyprzedzanie, skoro trzeba jechać 50 km/h?
          • jureek Re: Próg-pułapka 19.10.10, 17:37
            wichura napisał:

            > "inaczej ma ustawioną poprzeczkę dopuszczalnego ryzyka przy wyprzedzaniu"
            > ]
            > Też prawda. Tylko przy wyprzedzaniu na odcinku "2+1" tez można się różnie zacho
            > wać: jest to manewr bezpieczny, więc czemu nie zrobić go ciut bardziej dynamicz
            > nie, umożliwiając "zabranie się" paru innym autom? Ale ci "do bólu poprawni" ni
            > e myślą o innych...

            A czy ja mówię, że należy wyprzedzać ślamazarnie? Od tego jest redukcja, pedał gazu, żeby zrobić to szybko. A jeśli chodzi o niemyślenie o innych, to wcale nie jest to jakaś szczególna cecha tylko tych do bólu poprawnych.
            Jura
    • ab_extra Eee, co to za pułapka ;) 19.10.10, 12:04
      Ci przynajmniej "uczciwie" postawili ograniczenie do 20/h

      Na prawdziwą pułapkę, to niemal nadziałem się ongi w Hiszpanii, gdzie podobne ustrojstwo zainstalowano na ograniczeniu do 60/h :)

      Więc co wy tam wiecie o pułapkach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka