Dodaj do ulubionych

Nieustapienie pierwszenstwa.

09.11.10, 13:03
Ostatnimi czasy coraz wiecej informacji o tym wykroczeniu. Informacji tragicznych.

LINK Z GAZETY Z 9.11

LINK Z INTERII Z 8.11

Wspolna cecha - cos malego radosnie wjezdza pod cos duzego z drogi podporzadkowanej.

Waaadza z uporem maniaka twierdzi, ze ograniczenia predkosci i fotoradary zwieksza w takich sytuacjach bezpieczenstwo. A ja watpie...

No bo jezeli ktos wyjezdza z podporzadkowanej prosto pod 40 ton stali, to znaczy, ze "zaspal" albo nawet nie spojrzal. A jak zaspal czy nie spojrzal, to raczej, co mozna przeczytac w zalaczonych linkach, to nie pomoze mu to, ze TIR jechal przepisowe 70 km/h...

Pisalem juz to kiedys, ale mam coraz glebsze przekonanie, ze bezpieczenstwu na takich skrzyzowaniach bardziej przysluzylyby sie progi zwalniajace przed wjazdem na glowna. Obudza "spiochow", a tym, ktorym (jak hannnnnnnniemu) wystarcza jakoby trwajacy ulamki sekund rzut oka przez ramie, prog zwialniajacy da troche wiecej czasu.

Nie wiem co sie stalo, ale informacji o tragicznym w skutkach nieustapieniu coraz wiecej. Czy jest tych zdarzen wiecej? A moze media wreszcie zaczynaja zauwazac problem bedacy na pierwszym miejscu listy zabojcow drogowych?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 13:18
      O o to wlasnie chodzi hannnni. Aby predkosc na glownej umozliwiala bezpieczny wjazd bez patrzenia. Bo wiadomo, ze predkosc zabija. Nie glupota.
      • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 14:14
        edek40 napisał:

        > O o to wlasnie chodzi hannnni. Aby predkosc na glownej umozliwiala bezpieczny w
        > jazd bez patrzenia.

        No to teraz jeszcze prosilbym o wskazanie miejsca, gdzie to niby twierdze.
        Jesli nie bedziesz w stanie to wyjdzie na to, ze albo jestes klamca albo swirem cierpiacym na halucynacje.
        • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 14:50
          > No to teraz jeszcze prosilbym o wskazanie miejsca, gdzie to niby twierdze.
          > Jesli nie bedziesz w stanie to wyjdzie na to, ze albo jestes klamca albo swirem
          > cierpiacym na halucynacje.

          Nie goraczkuj sie tak, tylko napnij miesnie w glowie i napisz konkretnie jaki wplyw na zaistnienie kolizji miala predkosc na glowne w linkach zalaczonych przez emesa. Bedziesz mial odpowiedz na pytanie.
          • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:13
            Czyli co mam wybrac zwracajac sie do ciebie, klamce czy swira?
            • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:14
              > Czyli co mam wybrac zwracajac sie do ciebie, klamce czy swira?

              Mam to w nosie :) Nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie, z ktorego wyniknie twoje podejscie do wyjazdu z podporzadkowanej.
              • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:18
                edek40 napisał:

                > Mam to w nosie :) Nie potrafisz odpowiedziec na proste pytanie, z ktorego wynik
                > nie twoje podejscie do wyjazdu z podporzadkowanej.

                Nie widze powodu, zeby jakiemus swirowi wzglednie klamcy odpowiadac na pytania sluzace jedynie odwroceniu uwagi od jego klamstw.
                • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:23
                  > Nie widze powodu, zeby jakiemus swirowi wzglednie klamcy odpowiadac na pytania
                  > sluzace jedynie odwroceniu uwagi od jego klamstw.

                  I pisze to swir, ktory opowiada rewelacje, ktorych zrodlo lokalizuje mniej wiecej w miejscu "znajdz se sam" :)
                  • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:35
                    edek40 napisał:

                    > I pisze to swir, ktory opowiada rewelacje, ktorych zrodlo lokalizuje mniej wiec
                    > ej w miejscu "znajdz se sam" :)

                    Gdybys byl w stanie dostrzec roznice miedzy lukami w edukacji i zwyklych klamstwach i pomowieniach innych to rzeczywiscie byloby cos nowego, swirze/klamco.
                    • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:49
                      > wach i pomowieniach innych to rzeczywiscie byloby cos nowego, swirze/klamco.

                      Cos dzis humorek nie dopisuje :)
                      • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 18:35
                        Dopisuje jak najbardziej swirze/klamco.
    • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 14:17
      emes-nju napisał:

      > No bo jezeli ktos wyjezdza z podporzadkowanej prosto pod 40 ton stali, to znacz
      > y, ze "zaspal" albo nawet nie spojrzal. A jak zaspal czy nie spojrzal, to racz
      > ej, co mozna przeczytac w zalaczonych linkach, to nie pomoze mu to, ze TIR jech
      > al przepisowe 70 km/h...

      I "prosto pod" to oczywiscie znow "wsjo rawno" czy 10 metrow, 20 metrow, 50 metrow czy moze 100 metrow albo 150 metrow.
      • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 14:50
        hannni napisał:

        > I "prosto pod" to oczywiscie znow "wsjo rawno" czy 10 metrow, 20 metrow, 50
        > metrow czy moze 100 metrow albo 150 metrow.

        Jak rzadko masz racje. Calkowiecie wsio rawno - niezaleznie od odleglosci spora czesc ludzi zginela lub odniosla bardzo ciezkie obrazenia.

        A moze jednak jest roznica...? Taki co wyjedzie 20 m przed TIRem ginie bardziej niz taki, co wyjedzie 150 m przed TIRem? :-/
        • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:12
          emes-nju napisał:

          > Jak rzadko masz racje. Calkowiecie wsio rawno - niezaleznie od odleglosci spora
          > czesc ludzi zginela lub odniosla bardzo ciezkie obrazenia.

          Z ta roznica, ze ci, ktorzy wyjechali 5 metrow przed nadjezdzajacy samochod zgineli z wlasnej winy a ci, ktorzy wyjechali powiedzmy 50 metrow przed nadjezdzajacy samochod w obszarze zabudowanym zgineli rowniez z powodu miszczuf robiacych z drog europy wschodniej tzw. chlew.
          • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:23
            hannni napisał:

            > Z ta roznica, ze ci, ktorzy wyjechali 5 metrow przed nadjezdzajacy samochod zgi
            > neli z wlasnej winy a ci, ktorzy wyjechali powiedzmy 50 metrow przed nadjezdzaj
            > acy samochod w obszarze zabudowanym zgineli rowniez z powodu miszczuf robiacych
            > z drog europy wschodniej tzw. chlew.

            Hm... Naprawde uwazasz, ze zaladowany towarem TIR wyhamuje z przepisowych 50 km/h na dystansie 50 m? Dosc odkrywcze. Ja w kazdym razie nie sprawdzalbym tego na wlasnej skorze...

            Tak samo nie sprawdzalbym na wlasnej skorze czy ten, co robi z naszych drog chlew, zdarzy zahamaowac czy nie. Ja jednak oceniam czy moge wjechac na podstawie obserwacji ruchu pojazdu jadacego glowna (to moze byc np. pojazd uprzywilejowany i gnac na zlamanie karku, czego spogladajac, jak to juz nam kiedys wyjasniles, na droge w ulamku sekundy, mogles nie dostrzec :-P ), a nie tylko na podstawie jego odleglosci ode mnie. Z kilku powodow. Pierwszy napisalem powyzej (w ulamku sekundy nic nie zobacze), drugi jest taki, ze nie wiem jakie jest ograniczenie na glownej (to, ze ja jade w terenie zabudowanym o niczym nie swiadczy). A trzeci i najwazniejszy jest taki, ze mi i moim bliskim w niczym nie pomoze swiadomosc, ze zginalem pod kolami kogos, kto robi z Polski chlew. Bo to ja zgine (na zlosc?), a nie ten, ktory robi z Polski chlew :-P
            • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:33
              emes-nju napisał:

              > hannni napisał:

              > Hm... Naprawde uwazasz, ze zaladowany towarem TIR wyhamuje z przepisowych 50 km
              > /h na dystansie 50 m? Dosc odkrywcze. Ja w kazdym razie nie sprawdzalbym tego n
              > a wlasnej skorze...

              Kiedy ty czlowieku przestaniesz sie blaznic?
              To, co ja "uwazam" nie ma tu nic do rzeczy. Ludzie, ktorzy maja o tym pojecie zmierzyli to i opisali juz dawno przede mna. Przecietna obladowana ciezarowka nawet na mokrej nawierzchni jest w stanie zatrzymac sie na odcinku grubo ponizej 50 metrow.

              > Tak samo nie sprawdzalbym na wlasnej skorze czy ten, co robi z naszych drog chl
              > ew, zdarzy zahamaowac czy nie. Ja jednak oceniam czy moge wjechac na podstawie
              > obserwacji ruchu pojazdu jadacego glowna

              Bo ty jestes absolutny miszcz.
              Problem w tym, ze oprocz ciebie drogami na codzien jezdza miliony innych ludzi, ktorzy maja to do siebie, ze popelniaja ustwicznie mniejsze i wieksze bledy.

              Jak myslisz, gdzie na dluzsza skale bedzie wiecej ofiar, tam, gdzie wiekszosc kierowcow trzyma sie ograniczen czy tam, gdzie duzo wiecej kierowcow te ograniczenia olewa?

              Sorry, zapomnij lepiej to pytanie.
              • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:41
                hannni napisał:

                > Jak myslisz, gdzie na dluzsza skale bedzie wiecej ofiar, tam, gdzie wiekszosc
                > kierowcow trzyma sie ograniczen czy tam, gdzie duzo wiecej kierowcow te ograniczenia
                > olewa?

                Tam, gdzie statystyczna szansa na smiertelny wypadek jest najmniejsza. Co ciekawe jest tak w krajach, w ktorych jezdzi sie najszybciej, za to po odpowiednio bezkolizyjnych drogach :-P
                • hannni Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 18:39
                  emes-nju napisał:

                  > Tam, gdzie statystyczna szansa na smiertelny wypadek jest najmniejsza.

                  No widzisz, czyli tam, gdzie wiecej kierowcow przestrzega przepisow - prosta zaleznosc.


                  > Co cieka we jest tak w krajach, w ktorych jezdzi sie najszybciej, za to po odpowiednio
                  > bezkolizyjnych drogach :-P

                  Pudlo: wlasnie "najszybciej" - w stosunku do dozwolonej predkosci jezdzi sie w krajach Europy wschodniej, akurat tam, gdzie zabija sie najwiecej ludzi.


                  • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 10.11.10, 12:14
                    hannni napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > Tam, gdzie statystyczna szansa na smiertelny wypadek jest najmniejsza.
                    >
                    > No widzisz, czyli tam, gdzie wiecej kierowcow przestrzega przepisow - prosta
                    > zaleznosc.

                    Prosty rozumek, to wszedzie widzi proste zaleznosci, a lekcji o rachunku prawdopobienstwa jeszcze nie mial albo byl chory :-P

                    > > Co cieka we jest tak w krajach, w ktorych jezdzi sie najszybciej, za to
                    > > po odpowiednio bezkolizyjnych drogach :-P
                    >
                    > Pudlo: wlasnie "najszybciej" - w stosunku do dozwolonej predkosci jezdzi
                    > sie w krajach Europy wschodniej, akurat tam, gdzie zabija sie najwiecej ludzi

                    A jakie ma znaczenie jakie predkosci sa dozwolone? Znaczenie ma tylko to, ze w krajach, w ktorych jezdzi sie ze smiertelnymi jakoby predkosciami, zabija sie najmniej ludzi. Czyli, czego powyzej nie zrozumiales, w krajach, w ktorych drogi sa w duzym stoponiu bezkolizyjne, a wiec PRAWDOPODOBIENSTOWO powaznego wypadku jest najmniejsze niezaleznie od rozwijanej predkosci.
    • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:03
      Jeśli o mnie chodzi, to niech tam będą se i progi. Co prawda będzie to chyba ewenement na skalę europejską (widziałem progi, ale na skrzyżowaniach równorzędnych) i obawiam się, że mogą w związku z tym powstawać nieładne dowcipy o Polakach, którym nie wystarcza odwrócony trójkąt i znak stop, tylko progów jeszcze trzeba, ale jak ma to uratować parę ludzkich żyć, to czemu nie.
      Może by i przed przejazdami kolejowymi takie progi poustawiać?
      Jura
      • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:08
        > Jeśli o mnie chodzi, to niech tam będą se i progi.

        Ale nalezy przy tym obiektywnie zauwazyc, ze wieksze wplywy sa z ograniczenia predkosci na glownej i postawienia fotordaru :))))
        • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:45
          edek40 napisał:

          > Ale nalezy przy tym obiektywnie zauwazyc, ze wieksze wplywy sa z ograniczenia p
          > redkosci na glownej i postawienia fotordaru :))))

          A czy jedno wyklucza drugie? Zakladasz, że jak będą progi na podporządkowanej, to ci na głównej nie będą przekraczać prędkości i nie dadzą zarobić fotoradarowi?
          Jura
          • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:51
            > A czy jedno wyklucza drugie?

            Naturalnie. Skoro gmina wydala kase na fotoradar i znak to nie wytlumaczy sie wyborcom z dalszego poprawiania bezpiecznestwa. Szczegolnie, ze w TV mowia, ze to predkosc zabija. Fakt, postawienie fotoradaru na glownej nie wyklucza postawienia drugiego na podporzadkowanej. Jak dbac o bezpiecznenstwo, to dbac!!!
            • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:58
              edek40 napisał:

              > > A czy jedno wyklucza drugie?
              >
              > Naturalnie.

              No to podyskutowaliśmy. Zapomniałem, że u Ciebie wszystko, nawet mleczność krów, ma związek z fotoradarami.
              Jura
              • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:01
                > No to podyskutowaliśmy. Zapomniałem, że u Ciebie wszystko, nawet mleczność krów
                > , ma związek z fotoradarami.

                Blad!!! :))) Ciebie o takie rzeczy bym nie podejrzewal. Pomyliles malutkiego edka40 z tzw "czynnikami" majacymi pod swoja piecza wszystko, co z bezpiecznestwem ruchu drogowego w Polsce ma cos wspolnego.
                • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:15
                  edek40 napisał:

                  > Blad!!! :))) Ciebie o takie rzeczy bym nie podejrzewal. Pomyliles malutkiego ed
                  > ka40 z tzw "czynnikami" majacymi pod swoja piecza wszystko, co z bezpiecznestwe
                  > m ruchu drogowego w Polsce ma cos wspolnego.

                  Nic nie pomyliłem. Rozmawiam chyba z Edkiem, a nie z jakimś czynnikiem, i to Edek nawiązuje do fotoradaru chociaż wątek jest o progach. No chyba, że Edek to ten "czynnik" we własnej osobie.
                  Jura
                  • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:24
                    > Nic nie pomyliłem. Rozmawiam chyba z Edkiem, a nie z jakimś czynnikiem, i to Ed
                    > ek nawiązuje do fotoradaru chociaż wątek jest o progach. No chyba, że Edek to t
                    > en "czynnik" we własnej osobie.

                    Edek wyczul ducha czasu.
      • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:39
        jureek napisał:

        > Jeśli o mnie chodzi, to niech tam będą se i progi. Co prawda będzie to chyba
        > ewenement na skalę europejską (...) i obawiam się, że mogą w związku z tym powstawać
        > nieładne dowcipy o Polakach

        No to co?

        Juz teraz mamy tak kuriozalna liczbe ofiar (z ktorych znaczna czesc ginie w zderzeniach bocznych!), ze tylko niestosownosc chroni nas przed nieladnymi dowcipami (a moze i nie chroni). Mamy tez ewenement chyba na swiatowa skale, mianowicie mikroronda na miedzynarodowych tranzytowkach, ktore to wykwity mysli inzynierskiej jakos nie zmniejszaja liczby ofiar, wydatnie zmniejszajac za to przepustowosc drog.

        Mozemy z mikrorondami tworzyc nowa swiecka tradycje w swiecie, to dlaczego nie progami na wyjezdzie z podporzadkowanej? Te przynajmniej bylyby skuteczne, bo w zbawienny sposob "wstrzasalyby" spiochami...
        • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:50
          emes-nju napisał:

          > No to co?

          No to chyba się jednak z kierowcami tak nie poprawiło, jak niedawno pisałeś.
          Ale pal sześć image, życie ważniejsze. Jak ma to pomóc, to niech będą progi. Choć przychylałbym się raczej do hipotezy Bimoty (nie zaspanie, lecz "szybkie myslenie"), a wtedy progi niewiele pomogą.
          Jura
          • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:53
            > No to chyba się jednak z kierowcami tak nie poprawiło

            Poprawilo, poprawilo. Emes mial jednak na mysli glownie tych, ktorzy nie wlaczaja sie do ruchu z podporzadkowanej, a tych, ktorzy jakoby morduja jadac za szybko po glownej.
            • nazimno Jazda po glownej to przestepstwo. 09.11.10, 16:08
              Niezaleznie od predkosci.
              Socjalizm natomiast staje w obronie tych slabszych z podporzadkowanej.
              I to oni wlasnie powinni miec pierwszenstwo.

              PS
              Wszystko ad absurdum.
              • jureek Re: ty też? 09.11.10, 16:20
                nazimno napisał:

                > Wszystko ad absurdum.

                W którym miejscu namawia się do odwrócenia pierwszeństwa? W którym miejscu obwina się jadących główną o spowodowanie wypadków z wjeżdżającymi z podporządkowanej? Wczoraj Edek przytaczał notatke prasową o zderzeniu Clio z ciężarówką. Czy jest w tej notatce choćby najmniejsza sugestia, że winę ponosi ciężarówka jadąca główną?
                Jura
                • edek40 Re: ty też? 09.11.10, 16:23
                  > W którym miejscu namawia się do odwrócenia pierwszeństwa?

                  Raczej chodzi o europejska (i nie tylko) tendencje do robienia poreczy na podejsciu na MtEverest. Na wszelki wypadek, aby ktos glupi nie nabil sobie guza.
                  • jureek Re: ty też? 09.11.10, 16:27
                    edek40 napisał:

                    > Raczej chodzi o europejska (i nie tylko) tendencje do robienia poreczy na podej
                    > sciu na MtEverest. Na wszelki wypadek, aby ktos glupi nie nabil sobie guza.

                    Progi Emesa porównujesz do poręczy?
                    Jura
                    • edek40 Re: ty też? 09.11.10, 16:35
                      > Progi Emesa porównujesz do poręczy?

                      Raczej idee, wg ktorej panstwo z troska pochyla sie na biedulkami tego swiata, zapominajac, ze takie postepowanie generuje zawodowe d..py zyciowe. W kazdej dziedzinie, nie tylko na drogach.
                      • jureek Re: ty też? 09.11.10, 16:39
                        edek40 napisał:

                        > Raczej idee, wg ktorej panstwo z troska pochyla sie na biedulkami tego swiata,
                        > zapominajac, ze takie postepowanie generuje zawodowe d..py zyciowe. W kazdej dz
                        > iedzinie, nie tylko na drogach.

                        Ależ to właśnie Emes pochyla się nad takimi niepełnosprawnymi i jakieś progi chce dla nich budować, Ty z kolei chcesz, żeby państwo takim biedulkom tłumaczyło, że dobrze jest zapinac pasy itd.
                        Jura
                        • edek40 Re: ty też? 09.11.10, 16:45
                          > Ależ to właśnie Emes pochyla się nad takimi niepełnosprawnymi i jakieś progi ch
                          > ce dla nich budować,

                          Bo jezdzi alfa, a nie TIRem, czy choc chevym edka. Moze wiec sam zginac i to, o zgrozo, jadac przepisowo. Wystarczy, ze prosciutko pod niego wytoczy sie nieruchomosc o nazwie ursus.

                          > ce dla nich budować, Ty z kolei chcesz, żeby państwo takim biedulkom tłumaczyło
                          > , że dobrze jest zapinac pasy itd.

                          Jesli o mnie chodzi, to tak dokladnie chce zeby albo tlumaczyli, albo nie obciazali mnie kosztami leczenia i pogrzebow takich bezmozgow.
                        • edek40 Zycie pisze piekne scenariusze :)))) 09.11.10, 16:50
                          Otoz w Wielkiej Brytanii dostrzegli wreszcie, ze pochylanie sie nad losem biedulkow, ktorzy nie moga znalezc sobie pracy generuje nowych, zawodowych bezrobotnych. Ale sie bedzie dzialo. Chca uzaleznic wyplate zasilku od przymusowych prac zlecanych przez miasto.

                          LINK

                          Oj, co zaczeloby dziac sie w Polsce, gdyby kategorycznie zakazano wjazdu z podporzadkowanej pod tych zlych mordercow na glownej :)))
                          • jureek Re: Zycie pisze piekne scenariusze :)))) 09.11.10, 17:19
                            edek40 napisał:

                            > Oj, co zaczeloby dziac sie w Polsce, gdyby kategorycznie zakazano wjazdu z podp
                            > orzadkowanej pod tych zlych mordercow na glownej :)))

                            A nie ma takiego zakazu? Który artykuł PoRD pozwala na wymuszenie pierwszenstwa?
                            Cały czas mam wrażenie, że dyskutujesz z rzeczami, które sobie uroiłeś.
                            Jura
                            • edek40 Re: Zycie pisze piekne scenariusze :)))) 09.11.10, 17:36
                              > A nie ma takiego zakazu? Który artykuł PoRD pozwala na wymuszenie pierwszenstwa
                              > ?

                              A czy prawo zezwala na masowe okradanie tych, ktorzy placa podatki?
                              • jureek Re: Zycie pisze piekne scenariusze :)))) 09.11.10, 17:59
                                edek40 napisał:

                                > A czy prawo zezwala na masowe okradanie tych, ktorzy placa podatki?

                                Prawo nie zezwala ani na okradanie tych, którzy płaca podatki, ani tych, którzy podatków nie płacą.
                                A czy z tego wynika, że nie jest zabronione wymuszanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach?
                                Jura
                        • emes-nju Re: ty też? 09.11.10, 17:10
                          jureek napisał:

                          > Ależ to właśnie Emes pochyla się nad takimi niepełnosprawnymi i jakieś progi chce
                          > dla nich budować

                          Byc moze jest tak, jak piszesz. Z tym, ze moje "pochylanie sie" ma nad standardowo europejskim te przewage, ze chce dbac o dobro bidulkow rekami samych bidulkow, bez obowiazkowego (ograniczenie predkosci, fotoradar) wlaczania w te dbalosc tych, ktorzy bidulkami nie sa, bo jada glowna...

                          Wiem, ze to pod prad europejskich trendow, ale forum do tego m. in. sluzy, zeby wypowiadac swoje zdanie nawet jezeli nie jest ono zgodne z trendami ;-)
            • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:17
              edek40 napisał:

              > Poprawilo, poprawilo. Emes mial jednak na mysli glownie tych, ktorzy nie wlacza
              > ja sie do ruchu z podporzadkowanej, a tych, ktorzy jakoby morduja jadac za szyb
              > ko po glownej.

              A to są rozłączne kategorie kierowców?
              Jura

              P.S. Gratuluję zdolności telepatycznych.
              • edek40 Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:22
                > A to są rozłączne kategorie kierowców?
                > Jura
                >
                > P.S. Gratuluję zdolności telepatycznych.

                Sa rozlaczne. Ponad wszelka watpliwosc. Taki bowiem wlaczajacy sie na glowna sobie tylko znanym sposobem, ktory ja klasyfikuje jako skrajnie niebezpieczny, dalej, juz po glownej, jedzie dokladnie tak, jakby spodziewal sie samego siebie na najblizszym skrzyzowaniu.
          • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:34
            jureek napisał:

            > No to chyba się jednak z kierowcami tak nie poprawiło, jak niedawno pisałeś.

            Poprawilo sie. Jezdzmy wolniej i spokojniej niz jeszcze pare lat temu. I kulturalniej.

            > Jak ma to pomóc, to niech będą progi. Choć przychylałbym się raczej do hipotezy Bimoty
            > (nie zaspanie, lecz "szybkie myslenie"), a wtedy progi niewiele pomogą.

            Pomoga. Wiecej niz spiochom, ktorych nagly wstrzas moze wprowadzic w stupor ;-P

            Szczerze powiedziawszy jak wpadlem na pomysl progow, to mialem na mysli "szybko myslacych". Takich, ktorzy radosnie, bez zauwazalnej zmiany predkosci wytaczaja sie (najczesciej po-wo-lut-ku) wprost pod jadacych glowna. Bo jak rzucili okiem przez ramie, to nic nie zauwazyli... Prog spowolni ich do tego stopnia, ze nie dosc, ze beda mieli wiecej czasu na obejrzenie drogi, to jeszcze dluzej beda widoczni w obrebie skrzyzowania, co da szanse jadacym glowna.
            • jureek Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:43
              Przekonałeś mnie. Niech będą progi.
              Jura
              • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 16:45
                jureek napisał:

                > Przekonałeś mnie.

                Nic, a nic Ci nie wierze ;-)
    • bimota Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 09.11.10, 15:30
      To chyba bardziej efekt "szybkiego myslenia" niz zaspania. Watpie by progi cos pomogly. Dajcie juz spokoj z tymi progami... LEpiej drzewka przy drodze posadzic coby sie "ekologicznie" jechalo... :P
    • esempe Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 10.11.10, 09:09
      Witajcie, na forum widzę stara wiara. Tylko czemu obrzucacie się inwektywami? Sprawę trzeba rozwiązać, a nie pognębić adwersarza.
      Ja uważam, że progi są bardzo bardzo be. I widzę z radością, że tu i ówdzie już znikają. Czemu? Zapytajcie kierowcę karetki, który pędzi z zawałowcem do szpitala i też musi się włączyć. Zapytajcie strażaka, policjanta. Sami na to wpadli, że progi są be, jak trzeba jechać do płonącego samochodu albo ścigać bandytę, który właśnie postrzelił kolegę. A ja jako zwykły obywatel chcę mieć gdzie uciec, żeby taką karetkę przepuścić. Tylko nie mogę, bo wysepka albo chodnik z krawężnikami do pół osi!
      Sprawa jest głębsza. Mało kto wciska się pod TIRa z nieuwagi. To raczej z desperacji, jak się stoi 20 min na podporządkowanej i nikt nie wpuści, to w końcu wydaje się, że 20 m przerwy może wystarczy. Nie zawsze, jak widać...Uważam, że trzeba przemyśleć regulację ruchu w nowych uwarunkowaniach, szczególnie w miastach, gdzie średnia prędkość spada poniżej 10 km/h a stare przepisy o podporządkowaniach tylko te korki potęgują. Obowiązek jazdy "na zakładkę", "zamek błyskawiczny" czy jak to nazwać, trochę by pomogło. Najważniejsza jest nie prędkość tylko płynność (progi tę płynność zaburzają). A w ogóle trzeba uciekać w rozwiązania bezkolizyjne. Wydajemy miliardy euro z Unii, nie zawsze chyba optymalnie.
      Szerokości!
      • emes-nju Re: Nieustapienie pierwszenstwa. 10.11.10, 11:00
        Odnosze wrazenie, ze warto zebym doprecyzowal o co mi chodzi. Nie chce progow na kazdym skrzyzowaniu! Widzialbym je tylko na malo ruchliwych mocno podrzednych drogach wlaczajacych sie w szlaki tranzytowe. Nie wiem dlaczego, a wlasnie z takich drozynek najczesciej wyjezdzaja kierowcy robiacy "Zuka standard"*.

        esempe napisał:

        > Zapytajcie kierowcę karetki, który pędzi z zawałowcem do szpitala i też musi się włączyć.

        Zaden kierowca karetki nie wlaczy sie "na pale". Prog, jezeli bedzie zgodny z norma (!!!), nikomu nie zaszkodzi.

        Karetki, to byc moze jest problem. Warto jednak zastanowic sie czy drobne niedogodnosci jednej karetki raz na jakis czas nie sa warte rzadszego wzywania karawanow na skrzyzowania, na ktorych doszlo do wypadkow...

        > Sprawa jest głębsza. Mało kto wciska się pod TIRa z nieuwagi. To raczej z desperacji, jak
        > się stoi 20 min na podporządkowanej i nikt nie wpuści

        A wiesz, ze ostatnimi czasy coraz czesciej zdarzaja mi sie przypadki swobodnego wytoczenia sie (po-wo-lut-ku) prosto pode mnie, mimo ze za mna nic nie jedzie? Nie wiem dlaczego ludzie tak robia, ale tak robia. Jedyne co przychodzi mi do glowy to to, ze nie patrza albo zadowalaja sie rzutem oka przez ramie i ich rzucany wzrok nie pada akurat na mnie ;-)

        Co do desperatow, to troche racji w tym byc moze i jest, ale absolutnie nie uwierze, ze desperacja moze doprowadzic do kroku samobojczego. A jak inaczej mozna nazwac desparaki wyjazd pod 40 ton stali...?

        Jezeli kierowcy z zalinkowanych tekstow nalezeli do desperatow, ktorzy postanowili sie zabic, to dlaczego wiezli pasazerow?!

        --
        *"Zuk standard" - dostojny wyjazd na glowna z prawej strony, prosto pod jadacy samochod, dostojne kontynuowanie jazdy (30-40 km/h) na glownej, a potem poprzedzony gwaltownym hamowaniem skret w lewo (prawo) bez kierunkowskazu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka