Dodaj do ulubionych

Atrapom mówimy nie!

04.01.11, 10:02
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,8898621,Bez_radarowej_rewolucji__Znikna_atrapy__a_nie_maszty.html
Faktycznie. Co to jest "atrapa" ? :)

Ja wiem. To jest kiełbasa wyborcza, którą być może ktoś zjadł przed wyborami.
A jeśli nawet nie zjadł przed wyborami, to na pewno chętnie powąchał jej przyjemny aromat.
Pachniała ładnie, a tymczasem to ta sama kaszanka co wczoraj i przedwczoraj na obiad.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 04.01.11, 10:48
      > Faktycznie. Co to jest "atrapa" ? :)

      Jak dla mnie pusta obudowa urzadzenia gotowa do zamontowania w niej bebechow. Dzieki temu kazdy bedzie mogl sobie postawic dowolna skrzyneczke, aby tylko miala srobki, ktore umozliwia zamontowanie elektroniki i dziure z szybka na obiektyw.
      • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 04.01.11, 11:02
        A czy taka skrzyneczka nie powinna mieć atestów?
        Szybka musi być pewnie z odpowiedniego materiału, blacha odpowiedniej grubości, masz odpowiedniej wysokości. Jakieś mocowania na radary pewnie też standaryzowane?
        Mniemam, że te skrzyneczki nie są takie banalne. I pewnie takich niebanalnych skrzyneczek to jest znakomita większość i są już od lat oznakowane znakiem "uwaga, radar".

        Czyli mozna mniemać, że atrapy znikną, tylko ile tych atrap? Pewnie tyci tyci. Też dobra wieść - ale nie ta skala wobec oczekiwań.

        My jak zwykle zadowoleni, że rząd nam coś dał, nawet się nie zastanowiliśmy, co rząd miał na mysli :) A miał najwidoczniej zupełnie co innego niż my. Jak zawsze...
        • jureek dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 11:23
          Nie rozumiem, w czym mogą przeszkadzać takie maszty. Przecież spełniają one rolę prewencyjną, a nie karzącą. Tyle razy czytałem, że władza powinna bardziej skupić się na prewencji, a nie tylko na nabijaniu kasy. Przecież puste maszty kasy nie nabijają.
          Jura
          • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 11:28
            Ogólnie dobra wiadomość, że to będzie uporządkowane i nie będzie jakichś podejrzanych cykadełek.

            Marzy mi się jednolity system "ostrzegania" przed radarami w całym kraju. Tak, zeby bylo kulturalnie, przewidywalnie i dzieki temu spokojnie. Nie mam ochoty wypatrywać raz żółtych, raz niebieskich, a gdzie indziej pewnie i zielonych znaków.
            • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 11:34
              wolfgang87 napisał:

              > Marzy mi się jednolity system "ostrzegania" przed radarami w całym kraju. Tak,
              > zeby bylo kulturalnie, przewidywalnie i dzieki temu spokojnie. Nie mam ochoty w
              > ypatrywać raz żółtych, raz niebieskich, a gdzie indziej pewnie i zielonych znak
              > ów.

              Przecież taki jednolity system od dawna istnieje. To są okrągłe znaki z czerwoną obwódką i liczbą w środku, albo białe tablice oznaczające teren zabudowany.
              Jura
              • klemens1 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:04
                > Przecież taki jednolity system od dawna istnieje. To są okrągłe znaki z czerwon
                > ą obwódką i liczbą w środku, albo białe tablice oznaczające teren zabudowany.

                Czasami jednak taki system kłamie - jadę 40 przez łąkę, a tu złośliwie ani jednego fotoradaru. Drugi raz już się nie dam nabierać.
                • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:10
                  Dokładnie o tym mówię! Ten system z czerwoną obwódką jest zupełnie niejednolity ponieważ, czasem jest słuszny, czasem robi nas w bambuko, a czasem nie ma, a powinien być.
                  Niestety - za często robi w bambuko.

                  Uczestnicy tego forum prawdopodobnie rzadko jeżdżą pędem przez środek wsi, ale prawie na pewno jadą 90-100 w zabudowanym polu. Bez żadnych wyrzutów sumienia - pomimo różnych takich tam czerwonych obwódek.
                  • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:32
                    wolfgang87 napisał:

                    > Dokładnie o tym mówię! Ten system z czerwoną obwódką jest zupełnie niejednolity
                    > ponieważ, czasem jest słuszny, czasem robi nas w bambuko, a czasem nie ma, a p
                    > owinien być.
                    > Niestety - za często robi w bambuko.

                    Ależ ja wcale nie twierdzę, że system ten jest idealny. Wręcz przeciwnie. Posłowie jednak zamiast zająć się naprawą tego istniejącego systemu (chociażby precyzyjnym ustaleniem odpowiedzialności za postawienie takiej czterdziestki w szczerym polu) zaczęli wymyslać jakieś niezależne od niego równoległe systemy ostrzegania przed fotoradarami.
                    Tymczasem pierwotnym problemem są właśnie te czterdziestki w szczerym polu, "zapominanie" zdjęcia znaków po remoncie, bezsensownie malowane ciągłe i przerywane, a nie to, że jakaś skrzynka stoi pusta, albo jak dodatkowo oznakować fotoradar.
                    Tymczasem posłowie takimi nieprzemyślanymi działaniami doprowadzą do tego, że jeszcze mniej będzie się zwracać uwagę na kodeksowe znaki drogowe, a zwalniać się będzie jedynie na widok tabliczek ostrzegających przed fotoradarami.
                    To jest zabieranie się do rzeczy od d...y strony.
                    Jura
                    • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:07
                      Już mam ochote napisać, ze zamiast szukać oszczednosci, robic reformy, to tuskowszczycy wprowadzaja VAT23, ale nie napisze, bo sie we mnie gotuje na sama mysl :)

                      To jest analogiczna sytuacja.
                      Reforma KRUS (tudziez jakies inne) oraz usystematyzowanie bardaku znakologicznego na drogach - obydwie te sprawy są trudne, wymagają uzgodnień z wieloma ludźmi, wymagają zmuszenia wielu ludzi do pracy i myslenia.

                      VAT23 o raz +10 na autostradach i ekspresówkach - krótko: plasterek na syfa. Nawet nie plaster.

                      > Tymczasem posłowie takimi nieprzemyślanymi działaniami doprowadzą do tego, że j
                      > eszcze mniej będzie się zwracać uwagę na kodeksowe znaki drogowe, a zwalniać si
                      > ę będzie jedynie na widok tabliczek ostrzegających przed fotoradarami.
                      Z tym trochę się nie zgodzę. Nieco się cywilizuje. Nie ma już aż tak wielu jezdzacych 150kmh na krajówka jak dawniej. Na ekspresówce też bardzo rzadko ktoś śmiga 150. W miasteczkach tez ludzie zwalniaja. Byc moze do 70, ale zwalniaja.

                      Nikt nigdy nie bedzie dobrowolnie na trasie krajowej zwalnial do 50 na terenie zabudowanym co ma 200, 300 albo 400 metrów. Nikt nie bedzie zwalnial do 70 z powodu jakiegos skrzyzowania. Etc etc. Tego od spoleczenstwa nie mozemy oczekiwac, bo to irracjonalne.
                      Ale wiele rzeczy sie jednak cywilizuje. Rok po roku. I to pomimo otaczajacego nas kretynstwa drogowcow.
                    • klemens1 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 05.01.11, 13:27
                      > Ależ ja wcale nie twierdzę, że system ten jest idealny.

                      Dlatego twoja odpowiedź o istniejącym systemie w postaci tablic "obszar zabudowany" i znaków ograniczenia prędkości też jest daleka od ideału.
                      • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 05.01.11, 14:15
                        klemens1 napisał:

                        > Dlatego twoja odpowiedź o istniejącym systemie w postaci tablic "obszar zabudow
                        > any" i znaków ograniczenia prędkości też jest daleka od ideału.

                        W stwierdzeniu, że system istnieje jest prawdziwe niezaleznie od tego, jak idealny jest ten istniejący system.
                        Jura
                        • klemens1 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 05.01.11, 16:42
                          > W stwierdzeniu, że system istnieje jest prawdziwe niezaleznie od tego, jak idea
                          > lny jest ten istniejący system.

                          Co z tego że system istnieje, ale w większości przypadków nie działa? To tak jakbyś zlecał przelewy, a tylko co dziesiąty trafiałby tam gdzie trzeba. Ale system istnieje - niewątpliwie.
                          • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 05.01.11, 17:06
                            klemens1 napisał:

                            > Co z tego że system istnieje, ale w większości przypadków nie działa?

                            To jest Twoja opinia, ja mam inne zdanie. Uważam, że system nie jest idealny, ale w większości przypadków działa.
                            Mogę to stwierdzić na podstawie własnych doświadczeń. Już nie pamietam, kiedy ostatnio zostałem złapany na fotoradar. Coraz rzadziej zdarza się też, że spotykam ograniczenia zapomniane po remoncie, lub inne jaskrawo odbiegające od praktyki znakowania znanej mi z innych krajów.
                            Nie jest więc idealnie, ale nie mogę też powiedzieć, że system jako taki nie działa.

                            > To tak ja
                            > kbyś zlecał przelewy, a tylko co dziesiąty trafiałby tam gdzie trzeba. Ale syst
                            > em istnieje - niewątpliwie.

                            Problem w tym, że posłowie ani nie zabrali się za poprawianie tego istniejacego systemu, ani go nie uniewaznili. Oni zajęli się budową równoległego systemu fotoradarów i ostrzegania przed fotoradarami, co powoduje jeszcze większy bałagan.
                            Jura
                            • klemens1 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 07.01.11, 13:46
                              > To jest Twoja opinia, ja mam inne zdanie. Uważam, że system nie jest idealny, a
                              > le w większości przypadków działa.
                              > Mogę to stwierdzić na podstawie własnych doświadczeń. Już nie pamietam, kiedy o
                              > statnio zostałem złapany na fotoradar.

                              Działanie systemu nie ma polegać na tym żeby się nie dać złapać, tylko na tym żeby było wiadomo gdzie jest fotoradar.
                              Jest to dosyć istotna informacja w kraju gdzie ograniczenia ustawiane są po uważaniu wójta, urzędasa który danego odcinka na oczy nie widział albo ekipy remontowej (w skrajnych przypadkach w czasie remontu dozwolona prędkość jest wyższa).
                              Gdyby nie to - dla mnie fotoradary mogłyby być nawet co 5 metrów lub mieć postać kamer wielkości szpilki; bez żadnych ostrzeżeń oczywiście co do ich lokalizacji.
          • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:22
            > Nie rozumiem, w czym mogą przeszkadzać takie maszty. Przecież spełniają one rol
            > ę prewencyjną, a nie karzącą.

            I to jest sluszne. Nalezy bowiem prewencyjnie ustawiac te maszty na dlugich prostych i zaraz za bialymi tablicami. Dzieki temu kazdy Polak juz wie, ze pedzic mozna na zakretach i w centrach wsi, miasteczek i miast...
            • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:34
              edek40 napisał:

              > I to jest sluszne. Nalezy bowiem prewencyjnie ustawiac te maszty na dlugich pro
              > stych i zaraz za bialymi tablicami. Dzieki temu kazdy Polak juz wie, ze pedzic
              > mozna na zakretach i w centrach wsi, miasteczek i miast...

              A w centrach wsi, na zakrętach nie ma żadnych ograniczeń?
              No tak, posłowie doprowadzili już do tego, że ograniczenia jeszcze bardziej straciły na znaczeniu, liczą się tylko maszty i fotoradary.
              Jura
              • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:41
                > A w centrach wsi, na zakrętach nie ma żadnych ograniczeń?

                Alez sa. Ale wobec tego, ze kierowcy tylko troszke przekraczaja (powiedzmy do 70 km/h) tu predkosci nikomu nie chce sie scigac. Ekonomicznie nie uzasadnione...
                • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 12:51
                  edek40 napisał:

                  > Alez sa. Ale wobec tego, ze kierowcy tylko troszke przekraczaja (powiedzmy do 7
                  > 0 km/h) tu predkosci nikomu nie chce sie scigac. Ekonomicznie nie uzasadnione..

                  Skoro wszystko do ekonomii sprowadzasz, to wytłumacz proszę, jakie jest uzasadnienie ekonomiczne pustych masztów i atrap.
                  Jura
                  • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:01
                    > Skoro wszystko do ekonomii sprowadzasz, to wytłumacz proszę, jakie jest uzasadn
                    > ienie ekonomiczne pustych masztów i atrap.

                    Bardzo proste. Mozna w nie wsadzic fotoradar.

                    Napisz mi jakie dzialanie prewencyjne ma fotoradar na dluuuuuuuuugiej prostej z biala tablica informujaca o tym, ze te krzaki to juz sa zabudowane oraz (byc moze) w dalszej perspektywie obszar istotnie bedzie zabudowany?
                    • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:07
                      edek40 napisał:

                      > Napisz mi jakie dzialanie prewencyjne ma fotoradar na dluuuuuuuuugiej prostej z
                      > biala tablica informujaca o tym, ze te krzaki to juz sa zabudowane oraz (byc m
                      > oze) w dalszej perspektywie obszar istotnie bedzie zabudowany?

                      Naprawdę nie przeszkadza Ci ta biała tabliczka umieszczona bez sensu, przeszkadza Ci dopiero fotoradar?
                      Jura
                      • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:11
                        Oczywiście!

                        Jeśli wiemy, że system jest uczciwy - tzn radary są oznakowane, to można olać te białe tabliczki.

                        To jest niestety zabawa z władzą. Idiotyczna, ale co poradzisz. Ludzie nie chcą wykonywać swojej pracy porządnie to i mamy taki bałagan znakowy.
                        • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:31
                          wolfgang87 napisał:

                          > To jest niestety zabawa z władzą. Idiotyczna, ale co poradzisz. Ludzie nie chcą
                          > wykonywać swojej pracy porządnie to i mamy taki bałagan znakowy.

                          Gdyby to była tylko zabawa z władzą, nie byłoby problemu. Niestety w tej zabawie z władzą rykoszetem obrywają ludzie w żaden sposób z władzą nie związani.
                          Stosowanie logiki, że liczy się tylko fotoradar, a samą białą tablicę bez wsparcia fotoradaru można spokojnie olać, uderza bowiem wcale nie we władzę (przypuszczam, że władza w myśl zasady, że rząd zawsze się wyżywi, ma to serdecznie gdzieś), lecz w tych, którzy mieszkają za prawidłowo postawionymi białymi tablicami. To takie trochę "na złość mamie odmrożę sobie uszy".
                          Jura
                          • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:40
                            > Stosowanie logiki, że liczy się tylko fotoradar, a samą białą tablicę bez wspar
                            > cia fotoradaru można spokojnie olać

                            Wystarczy logicznie stawiac te biale tablice. Wtedy logiczne bedzie rowniez ograniczanie predkosci. Skoro jednak z reguly stawiane sa byle jak, to trzeba je "wzmacniac" fotoradarem. To taka tresura drogowa, aby wladza miala dobre samopoczucie, ze postawila na swoim. Swietnym przykladem jest moja wjazdowka do Warszawy, gdzie wladza batem wymogla snucie sie na pustawej szosie 2+2 z predkoscia 50-60 km/h, bo czesto susza. I to jest jedyny logiczny powod, dla ktorego trzeba jechac tu z taka predkoscia. Nie ma zadnych innych powodow.
                            • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:56
                              A ja zacytuję siebie:

                              "Ten system z czerwoną obwódką jest zupełnie niejednolity ponieważ, czasem jest słuszny, czasem robi nas w bambuko, a czasem nie ma, a powinien być.
                              Niestety - za często robi w bambuko."

                              To nie chodzi o to, ze znaki czasem bzdury oznaczają. Chodzi o to, ze znaki bardzo często oznaczają bzdury. I zwalczenie tego może się odbyć albo powolną pracą u podstaw albo szybszą odgórną decyzją.

                              Praca u podstaw w naszym kraju to koszmar.
                              1 Chcesz coś zgłosić.
                              2 Nie wiesz gdzie.
                              3 Wiesz gdzie, ale odsyłają nas gdzie indziej. Go to (2)
                              4 Jeśli wyjdziesz z tej pętli, to odpiszą ci, że znak stoi zgodnie z prawem (w 99% przypadków rzeczywiście stoi zgodnie z prawem)
                              5 Gorzko szlochasz siedząc w przydrożnym rowie.
                              • edek40 Rzeczywistosc jest o wiele bardziej ponura 04.01.11, 16:18
                                > Praca u podstaw w naszym kraju to koszmar.
                                > 1 Chcesz coś zgłosić.
                                > 2 Nie wiesz gdzie.
                                > 3 Wiesz gdzie, ale odsyłają nas gdzie indziej. Go to (2)
                                > 4 Jeśli wyjdziesz z tej pętli, to odpiszą ci, że znak stoi zgodnie z prawem (w
                                > 99% przypadków rzeczywiście stoi zgodnie z prawem)
                                > 5 Gorzko szlochasz siedząc w przydrożnym rowie.

                                1. bez zmian
                                2. bez zmian
                                3. bez zmian
                                4. zmiana: jesli wyjdziesz z tej petli jest wielkie prawdopodobienstwo, ze otrzymasz odpowiedz na inne pytanie niz zadales - jesli wiec zadasz pytanie dlaczego tablica informujaca o zanikaniu pasa jest niewidoczna za gorka, dostaniesz odpowiedz ze z uwagi na remont postawiono tablice informujaca o tym, ze zanika pas (go to 3?, a moze go to 5?)
                                5. bez zmian
                            • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:11
                              edek40 napisał:

                              > Wystarczy logicznie stawiac te biale tablice. Wtedy logiczne bedzie rowniez ogr
                              > aniczanie predkosci. Skoro jednak z reguly stawiane sa byle jak, to trzeba je "
                              > wzmacniac" fotoradarem.

                              Uważasz, że olewając wszystkie białe tablice (te logiczne i nielogiczne) wymusisz na władzy logiczne stawianie tych tablic? Przecież władza ma to głęboko gdzieś.

                              > To taka tresura drogowa, aby wladza miala dobre samopoc
                              > zucie, ze postawila na swoim.

                              O! To jednak nie tylko finanse są jedynym motywem waaaadzy? Dobre samopoczucie też się liczy, a może nawet bardziej od finansów. No bo gdyby finanse były na pierwszym miejscu, niecelowe byłoby tresowanie kierowców do przestrzegania ograniczeń. Wytresowany kierowca nie zapewni bowiem dochodów fotoradarom, do napełniania kasy lepszy jest kierowca niewytresowany.

                              > Swietnym przykladem jest moja wjazdowka do Warsza
                              > wy, gdzie wladza batem wymogla snucie sie na pustawej szosie 2+2 z predkoscia 5
                              > 0-60 km/h, bo czesto susza. I to jest jedyny logiczny powod, dla ktorego trzeba
                              > jechac tu z taka predkoscia. Nie ma zadnych innych powodow.

                              50-60 na wjazdówce to jest snucie się? Moi koledzy z pracy byliby very, very happy, gdyby aż z taką prędkością mogli snuć się na wjazdówce do Frankfurtu.
                              Jura
                              • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:21
                                > Uważasz, że olewając wszystkie białe tablice (te logiczne i nielogiczne) wymusi
                                > sz na władzy logiczne stawianie tych tablic? Przecież władza ma to głęboko gdzi
                                > eś.

                                To nie jest tak, że olewamy dokładnie cały obszar pomiędzy tablicami. Olewamy obszar, gdzie nie ma domów, są pola, nie ma w ogóle ludzi, itp. Jakoś tak się w Polsce utarło, że oznakowany teren zabudowany wystaje poza faktyczny teren zabudowany.

                                > 50-60 na wjazdówce to jest snucie się? Moi koledzy z pracy byliby very, very ha
                                > ppy, gdyby aż z taką prędkością mogli snuć się na wjazdówce do Frankfurtu.
                                Ci na wylotówce w Jankach albo Markach też by mieli orgazm z radości. Tam to chyba tylko w nocy jest luz.
                                Natomiast na innych wylotówkach przez większą część dnia jedzie się dość przyjemnie. Więc po co robić ograniczenia i jeszcze po chamsku je egzekwować?
                                • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:25
                                  wolfgang87 napisał:

                                  > Więc po co robić ograniczenia i jeszcze po chamsku je egzekwować?

                                  Nie pomyśl proszę, że się czepiam, ale ja naprawdę jestem ciekawy, jak można te ograniczenia egzekwować nie po chamsku.
                                  Jura
                                  • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:27
                                    Faktycznie ;) Akwen wodny z tego wyszedł.

                                    Egzekwowanie takich ograniczeń jest zawsze chamskie :)
                                    • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:33
                                      wolfgang87 napisał:

                                      > Egzekwowanie takich ograniczeń jest zawsze chamskie :)

                                      No to się zawiodłem, juz się cieszyłem na jakąś cudowną receptę :)
                                      A wracając do 50-60 na wlotówkach. Dla mnie to nie jest żadne snucie się, to standard na tego typu drogach. W ten sposób zapobiega się jeździe "szarpanej" i tworzeniu się korków.
                                      Jura
                                      • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 14:40
                                        Gdybym wiedział, ze w tym kraju istnieje coś takiego jak zielona fala. Np w podwarszawskich Markach, to bym spokojnie wlókł się 50-60.
                                        Dlatego np omijam ulicę Puławską w stolicy, bo to jakaś porażka, a zamiast tego wybieram Niepodległości, bo tam jest zielona fala. Ustawiona na jakieś 70-8kmh. Ale jest. Teren oczywiście z obowiązujacym ograniczeniem do 50.

                                        W kiedys Krakowie widzialem na alejach Trzech Wieszczów tablice pokazujace ile jechac, zeby miec zieloną falę. Dlaczego tego do licha sie nie stosuje masowo ??? Przeciez elektronika jest tania jak barszcz.
                                        I to nie taka jak wysmiewane tablice na stolecznej Wisłostradzie pokazujace tylko 30, 50 i korek. Zazwyczaj kompletnie od czapy.
                                    • rysiekk111 wazne by chciało sie egzekfować 04.01.11, 23:42
                                      rzecz jest nie w tym czy egzekfowanie "chamskie" czy nie ale czy słuszne..czyli powrót do kwasti słuszności ograniczeń prędkości

                                      najgorsze w tych zmianach jest jednak to że w sytuacji likwidacji "atrapowego straszaka" , motywując powodem który można usunąć, czyli niesłuszność niektórych ograniczeń , odbiera sie(straży miejskiej ) możliwość i motywację ekonomiczną do kontrolowania również tych słusznych, a to praktyce będzie oznaczło uzależnienie skutecznej ochrony życia obywateli od tego czy jakis policmajster uzna by w danym miejscu fotoradar już stawiać czy "jeszcze nie trzeba".
                                      • wolfgang87 Re: wazne by chciało sie egzekfować 05.01.11, 10:33
                                        > rzecz jest nie w tym czy egzekfowanie "chamskie" czy nie ale czy słuszne..czyl
                                        > i powrót do kwasti słuszności ograniczeń prędkości

                                        True true.

                                        > najgorsze w tych zmianach jest jednak to że w sytuacji likwidacji "atrapowego s
                                        > traszaka" , motywując powodem który można usunąć, czyli niesłuszność niektórych
                                        > ograniczeń , odbiera sie(straży miejskiej ) możliwość i motywację ekonomiczną
                                        > do kontrolowania również tych słusznych,

                                        Niestety, bardzo kiepski argument. Straży miejskiej należy zabrać te dziwne uprawnienia, z których nie umieją korzystać. Najlepiej by było, gdyby jednak zajmowali sie ganianiem babć - bo tak naprawdę tylko to umieją.

                                        Jaka by ta nasza policja nie byla, to niech ruchem drogowym sie ona zajmuje.
                                        • jureek Re: wazne by chciało sie egzekfować 05.01.11, 10:40
                                          wolfgang87 napisał:

                                          > Niestety, bardzo kiepski argument. Straży miejskiej należy zabrać te dziwne upr
                                          > awnienia, z których nie umieją korzystać. Najlepiej by było, gdyby jednak zajmo
                                          > wali sie ganianiem babć - bo tak naprawdę tylko to umieją.

                                          A cóż to za wielkej filozofii trzeba, żeby skontrolować, czy przestrzegane jest ustalone ograniczenie prędkości? Do tego wystarczy normalne wykształcenie zawodowe i dzień, góra dwa dni instruktażu, jak obsługiwać takie urządzenie.
                                          To jest tak proste, że spokojnie mogły by to robić nawet zakłady pracy dla inwalidów.
                                          Dużo więcej kwalifikacji wymaga natomiast praca znakologa, czyli decydowanie, gdzie jest potrzebne ograniczenie i jakie. Ale kwalifikacją tych osób i ich odpowiedzialnością za błędne oznakowanie sejm się nie zajął.

                                          > Jaka by ta nasza policja nie byla, to niech ruchem drogowym sie ona zajmuje.

                                          Otóż to, niech się zajmuje ruchem drogowym, a nie czynnościami, które potrafi zrobić każdy douczony pracownik.
                                          Jura
                                          • wolfgang87 Re: wazne by chciało sie egzekfować 05.01.11, 10:57
                                            Widzisz, nie mowimy tu o obsludze fotoradaru, tylko o zarzadzanie firma o nazwie Straż Miejska.
                                            Firma ta na pewno nie sluzy poprawie bezpieczenstwa, bo ustawia sie z radarami w zyskownych i bezpiecznych miejscach. Gdy dostala prawo do interweniowania na drogach wewnetrznych, to od razu skwapliwie skorzystala i obdzielila mandatami wszystkich niezawadzajacych na betonowych parkingach, ale nie stojacych na wydzielonych miejscach.

                                            Powiesz, ze moze dura lex sed lex? Taaaaaa.... Niestety, o ile w policji zdarzaja sie glupoty, o tyle w strazy miejskiej glupota jest na porzadku dziennym.

                                            I naprawde nie chodzi tu o obsluge radaru. Chodzi o zarzadzanie.
                                          • edek40 Re: wazne by chciało sie egzekfować 05.01.11, 11:06
                                            > Dużo więcej kwalifikacji wymaga natomiast praca znakologa, czyli decydowanie, g
                                            > dzie jest potrzebne ograniczenie i jakie.

                                            Ale tacy istnieja!!! Gdy dwa lata temu wyremontowali gruntownie szose kolo mojego domu wyparowaly czterdziestki. Troszke przegieli z dlugoscia linii ciaglej, ale to troszke to okolo 500 m z 3-4 km wiec nie ma o co kruszyc kopii. Na "kretawym" odcinku w lesie postawiono 70 km/h, a na naprwade ostrym zakrecie 50 km/h i odwolali to nie 500 m za tym zakretem, ale zaraz za wyjsciem z niego. I wiesz co:

                                            1. generalnie wszyscy przestrzegaja ograniczen (z wyjatkiem tych 500 m kontrowersyjnej ciaglej, ale i to nie masowo)

                                            2. to byl jedyny przejaw dzialalnosci tego mistrza, jaki widzialem w znanych mi okolicach - umarl, przesuneli go do ministerstwa, zdegradowali?
                      • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:22
                        > Naprawdę nie przeszkadza Ci ta biała tabliczka umieszczona bez sensu, przeszkad
                        > za Ci dopiero fotoradar?

                        Przeszkadza mi jedno i drugie. Fotoradar nawet bardziej, bo wiem, ze za chwile moze byc miejsce duzo bardziej niebezpieczne, ale ekonomicznie nieuzasadnione. W Polsce juz tak jest. Idziemy na ilosc, a nie jakosc. Czymze bowiem jest smiertelnie niebezpieczny wjazd na czerwonym, gdy jest to zjawisko nie az tak czeste w porownaniu z lowami za biala tablica, za ktora wprawdzie z reguly przekroczenie nie ciagnie za soba wiekszego niebezpieczenstwa, ale jest masowe, wiec dochodowe. A w centrum wsi/miasteczka - 1 na 100 bedzie mial "rentowna" predkosc. To po co stawiac fotordar?
                        • jureek Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:38
                          edek40 napisał:

                          > A w centrum wsi/miasteczka - 1 na 100 bedzie mial "rentowna" predkosc. T
                          > o po co stawiac fotordar?

                          Jak najbardziej słusznie i logicznie. Jeżeli w jakimś miejscu wszyscy jadą grzecznie, to nie ma potrzeby, żeby ich jeszcze dodatkowo dyscyplinować.
                          Tak samo, jak nie ma sensu ograniczenie prędkości na drodze, którą i tak fizycznie nie da się jechać prędzej. Ograniczenie ma sens tam, gdzie dałoby się jechać szybciej, ale ze względu na innych szybciej jechać się nie powinno.
                          Jura
                          • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:44
                            > Jak najbardziej słusznie i logicznie. Jeżeli w jakimś miejscu wszyscy jadą grze
                            > cznie, to nie ma potrzeby, żeby ich jeszcze dodatkowo dyscyplinować.

                            Niech wiec ten 1/100 robi bigos. To sluszne i ekonomicznie uzasadnione. Kolo szkoly opaci sie postawic fotoradr dopiero wtedy, gdy zginie 20 dziecko...

                            > Ograniczenie ma sens tam, gdzie dałoby się jecha
                            > ć szybciej, ale ze względu na innych szybciej jechać się nie powinno.

                            Nawet nie wiesz jak bardzo prawdziwe zdanie wypowiedziales. Kluczowe jest to: "ze wzgledu na innych". Opisane jest to szerzej w watku o fundamentalizmie drogowym. Zdefiniowani sa tam "ci inni".
                            • wolfgang87 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 13:59
                              > Niech wiec ten 1/100 robi bigos. To sluszne i ekonomicznie uzasadnione. Kolo sz
                              > koly opaci sie postawic fotoradr dopiero wtedy, gdy zginie 20 dziecko...

                              W tym kraju ekonomicznie uzasadnione są doraźne korzyści. Po nas choćby rzeżączka.

                              Ale dlatego też mamy drogi rynnowe i inne szykany. Zeby ludzi mniej sie zabijalo. Moze to nas wnerwiac, ale ten zamordyzm wyspekowy mamy wlasnie z powodu oszczedzania ludzkiego zycia.

                              > Nawet nie wiesz jak bardzo prawdziwe zdanie wypowiedziales. Kluczowe jest to: "
                              > ze wzgledu na innych".
                              Tak, ładnie napisane. Właśnie chodzi o INNYCH. Nie o INNE. O ludzi, a nie pojazdy, furmanki, pajacyki, lalki. O ludzi tu się rozchodzi.
                              • edek40 Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 04.01.11, 15:02
                                > W tym kraju ekonomicznie uzasadnione są doraźne korzyści. Po nas choćby rzeżącz
                                > ka.
                                >
                                > Ale dlatego też mamy drogi rynnowe i inne szykany. Zeby ludzi mniej sie zabijal
                                > o. Moze to nas wnerwiac, ale ten zamordyzm wyspekowy mamy wlasnie z powodu oszc
                                > zedzania ludzkiego zycia.

                                Mam bardzo silne wrazenie, ze to jest zamiatanie syfu pod dywan. Jakas gmina, wespol z liderem drogownictwa, GDAKa, wymysla sobie 3 kilometry wysepki po 5 kilometrach linii ciaglej. I dobrze. Nikt nie polegl. A jak ktos odreaguje w sasiedniej gminie to trudno. A jesli i nastepna zrobi sobie wyspe, to ruch przeniesie sie tam, gdzie gminy na wysepke nie stac, a GDAKa ma d..pie "trzycyfrowke"....

                                > Tak, ładnie napisane. Właśnie chodzi o INNYCH. Nie o INNE. O ludzi, a nie pojaz
                                > dy, furmanki, pajacyki, lalki. O ludzi tu się rozchodzi.

                                Na Wislostradzie wszyscy ludzie siedza w samochodach i jada grubo powyzej 50 km/h. Znaczy sie chodzi jednak o tych, ktorzy to kuriozum postawili czy moze o policje, aby latwo mogla tylko w ciagu jednej dniowki plan mandatowania na miesiac wyrobic?
          • emes-nju Re: dobra wiadomość z pozostawiniem tych masztów 05.01.11, 11:01
            jureek napisał:

            > Nie rozumiem, w czym mogą przeszkadzać takie maszty.

            Byc moze w tym, ze od 1 stycznia sa niezgodne z przepisami? Oczywiscie dopoki waaadza nie zacznie sobie leciec w (tiiiit) z obywatelami, wynajdujac jakies falandyzmy uzasadniajace pozostawienie masztow.
    • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 10:19
      Teraz Warszawa się wypowiedziała:

      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8906751,Atrapy_fotoradarow_zostaja__bo_nie_sa____atrapami_.html
      Ktoś bardzo słusznie napisal w komentarzach, ze w takim razie zuzyta gasnica nie jest zuzyta. Jak sie napelni to bedzie dobra - wiec... jest dobra.
      • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 10:34
        wolfgang87 napisał:

        > Teraz Warszawa się wypowiedziała:
        >
        > warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8906751,Atrapy_fotoradarow_zostaja__bo_nie_sa____atrapami_.html
        > Ktoś bardzo słusznie napisal w komentarzach, ze w takim razie zuzyta gasnica ni
        > e jest zuzyta. Jak sie napelni to bedzie dobra - wiec... jest dobra.

        Zużyta gaśnica nie jest na pewną atrapą gaśnicy. Atrapy to przedmioty, których celem jest udawanie innych przedmiotów, a które nie spełniają ani teraz, ani w przeszłości, ani w przyszłości funkcji spełnianej przez przedmioty, które udają.
        Skrzynka na fotoradar, jest skrzynką na fotoradar. Ona tę funkcję spełnia i nie udaje tylko, że jest skrzynką na fotoradar.
        Atrapą byłaby skrzynka, która tylko wyglądałaby jak skrzynka na fotoradar, ale nie dałoby się w niej fotoradaru zainstalować.
        Jura
        • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 10:48
          Tak, tylko że chodzi o uczciwość. Zużyta gaśnica nie jest atrapą. To jest dobra gasnica, bo przecież mogę ją napełnić i już będzie OK. Czy się to różni od pustej skrzynki? Radar to radar. Albo jest w srodku, albo calosc to nie radar. Radar = skrzynka + radar.

          Wszyscy zrozumieli, że chodziło w nowej ustawie o to, że skrzynki:
          - albo będą pełne
          - albo ich nie będzie.

          Nie było żadnej nagonki prasowej, żadnych uwag, komentarzy. Sprawa była jasna jak słońce.

          A teraz nagle się okazuje, że większość źle zrozumiała. Dziwne, prawda?

          Nie, nie czuję się kretynem z tego powodu, że zle zrozumialem. Zrozumialem intencje na pewno dobrze. Kretynem sie czuje z tego powodu, ze sadzilem, iz sytuacja sie znormalizuje. Mandatow z radarów nie zbieram, ale to nie powod, zeby lubic ciucibabki. Chce jasnych zasad.

          • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 11:04
            wolfgang87 napisał:

            > Wszyscy zrozumieli, że chodziło w nowej ustawie o to, że skrzynki:
            > - albo będą pełne
            > - albo ich nie będzie.

            Tak? Tak było w ustawie, czy tak pisali dziennikarze?

            > Nie było żadnej nagonki prasowej, żadnych uwag, komentarzy. Sprawa była jasna j
            > ak słońce.

            Bo nikt nie zpoznał się z ustawą, ani jej projektem, tylko z tym, co pisali dziennikarze.
            Czemu nikt nie ma pretensji do nich, że przekręcili informację?

            > A teraz nagle się okazuje, że większość źle zrozumiała. Dziwne, prawda?

            Większość nie zapoznała się w ogóle z oryginałem i tyle.

            > Nie, nie czuję się kretynem z tego powodu, że zle zrozumialem. Zrozumialem inte
            > ncje na pewno dobrze. Kretynem sie czuje z tego powodu, ze sadzilem, iz sytuacj
            > a sie znormalizuje. Mandatow z radarów nie zbieram, ale to nie powod, zeby lubi
            > c ciucibabki. Chce jasnych zasad.

            Ja mam jasną zasadę. Kieruję się ograniczeniami, a nie interesują mnie fotoradary i icjh oznakowanie. Te zasady się nie zmieniły. Czy może dziennikarze obiecywali jeszcze, że wraz z nową ustawą ograniczenia nie pilnowane fotoradarem tracą moc obowiązujacą?
            Jura
            • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 11:32
              > Tak? Tak było w ustawie, czy tak pisali dziennikarze?

              Podnieśliby larum ;) Na pewno :) Przynajmniej ci z Interii :) Ale co fakt, to fakt. Trzeba bedzie pogrzebac.

              > Większość nie zapoznała się w ogóle z oryginałem i tyle.

              Ale przyznasz, ze skoro NIKT nie podnosil larum, to znaczy, ze ustawa zostala przez naród zle zrozumiana. Przez wszystkich??? Przez wiekszosc? No nic - rzeczywiscie, trzeba bedzie poczytac.

              > Ja mam jasną zasadę. Kieruję się ograniczeniami, a nie interesują mnie fotorada
              > ry i icjh oznakowanie. Te zasady się nie zmieniły. Czy może dziennikarze obiecy
              > wali jeszcze, że wraz z nową ustawą ograniczenia nie pilnowane fotoradarem trac
              > ą moc obowiązujacą?

              A ja mam niejasne zasady i nie zawsze kieruję się ograniczeniami. I chce, zeby radary staly w odpowiednich miejscach i strzegly mojego i innych bezpieczenstwa w miejscach, ktore tego wymagaja. Jesli nie bedzie mozna stawiac fake'ow, to wtedy bede wiedzial, ze jesli juz ktos postawil radar, to naprawde jest to niebezpieczne miejsce i bede je traktowal podobnie jak czarny punkt, czyli zwieksze ostroznosc.
        • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 10:57
          > Skrzynka na fotoradar, jest skrzynką na fotoradar. Ona tę funkcję spełnia i nie
          > udaje tylko, że jest skrzynką na fotoradar.

          Skrzynka na fotoradar udaje fotoradar. Podobnie jak zuzyta gasnica, nadajaca sie wszak do napelnienia, udaje gasnice. Jesli wiec nasza waaaadza tak sie bawi z nami, niech wiec wymysli dwa znaki: kontrola predkosci oraz udawana kontrola predkosci. Bo skoro mialo byc jasno i bez zmylek.

          Z reszta, zeby nie bylo, w d....pie mam to ile bedzie aktywnych. Jak dla mnie moga wszystkie skrzynki zapelnic. Ale po pierwsze niech stoja tam, gdzie przekroczenie predkosci, nawet niezbyt nagminne, moze narobic duzo szkod oraz niech nie leca sobie z obywatelami w (tiiiiiiiiit), bo to jest po prostu niegodne wladzy.
          • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 11:06
            edek40 napisał:

            > Skrzynka na fotoradar udaje fotoradar.

            Chyba tylko dla kogoś, kto nie odróżnia skrzynki od fotoradaru.
            Na tej samej zasadzie obudowa komputera udaje komputer.

            > Podobnie jak zuzyta gasnica, nadajaca si
            > e wszak do napelnienia, udaje gasnice.

            Zużyta gaśnica nie udaje gaśnicy, ona jest gasnicą, tyle że zuzytą.
            Jura
            • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 11:20
              > Chyba tylko dla kogoś, kto nie odróżnia skrzynki od fotoradaru.
              > Na tej samej zasadzie obudowa komputera udaje komputer

              Obudowa komputera, postawiona przy szosie i oznakowana znakiem zgodnym z KD "uwaga komputer" udaje komputer, a nie obudowe. Jadac bowiem szosa, widzac znak, nie masz mozliwosci stwierdzenia czy jest to kompletne urzadzenie czy tylko jego obudowa. Szara skrzynka na fotoradar z zamontowanym urzadzeniem i bez niego wyglada z "roboczej" odleglosci tak samo. To czy urzadzenie jest w srodku widac z bliska, gdy mozna w szybce dostrzec obiektyw. Skoro jednak stoi znak, informujacy o kontroli predkosci, to znaczy, ze jest to oszustwo, ktore mialo zniknac. Tak juz jest, ze tak obudowa komputera, jak i obudowa fotoradaru nie jest urzadzeniem, ktore z daleka przypomina.

              > Zużyta gaśnica nie udaje gaśnicy, ona jest gasnicą, tyle że zuzytą.

              Pusta szara skrzynka rowniez nie jest fotoradrem, tylko udaje go.
            • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 11:28
              Pusta skrzynka nie udaje radaru? Alez udaje!

              Chyba, ze wysiadziesz, przypatrzysz sie i wtedy bedziesz wiedzial, ze jednak jest pusta.

              Pusty wybebeszony komputer z daleka tez udaje komputer. Ale jak z bliska nacisniesz Power to juz bedziesz wiedzial, ze to fake.

              Radary sa zawsze "z daleka", wiec jesli są puste, to "udają".
    • wolfgang87 Fragment ustawy 05.01.11, 11:55
      Fragment Art. 129h. Wydaje mi się, że właśnie o ten fragment chodzi.

      Paragraf 5. Minister właściwy do spraw transportu, mając na względzie przyczyny i lokalizację wypadków drogowych, przeciwdziałanie tym wypadkom oraz wdrażanie kierujących pojazdami do przestrzegania przepisów ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia:

      1.warunki lokalizacji w pasie drogowym dróg publicznych stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz obudów na te urządzenia, z uwzględnieniem zasady, że instalowana i używana jest obudowa wraz z urządzeniem rejestrującym;

      2.sposób oznakowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących oraz obudów na te urządzenia, z uwzględnieniem oddziaływania prewencyjnego poprzez zapewnienie odpowiedniej widoczności;

      3.sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące, z uwzględnieniem progów prędkości dostosowanych do obowiązującego na drodze ograniczenia prędkości, oraz przetwarzania przez te urządzenia zarejestrowanych danych, a także biorąc pod uwagę możliwość błędu kierowcy do 10 km/h włącznie w utrzymaniu dopuszczalnej prędkości;
      • edek40 Re: Fragment ustawy 05.01.11, 12:00
        > z uwzględnieniem zasady, że instalowana i używana jest obudowa wraz z urządzeniem rejestrującym;

        Chyba konkretniej juz nie mozna napisac i bardziej czarno na bialym nie widac, jak robia nas w (tiiiiiiiit).
        • wolfgang87 Re: Fragment ustawy 05.01.11, 12:05
          Poza tym jasno i wyraznie bylo powiedziane przez posłów, jakie sa ich intencje. Wlasnie takie.

          Wiec wszelkie obchodzenie przez państwo tego przepisu to czysta falandyzacja i robienie obywateli w ch...

          Niewazne, ze to kielbasa wyborcza. Dali, to bierzemy. Chcemy tej kielbasy!
          • edek40 Re: Fragment ustawy 05.01.11, 12:11
            > Niewazne, ze to kielbasa wyborcza. Dali, to bierzemy. Chcemy tej kielbasy!

            Jesli o mnie chodzi mniej mi chodzi o kielbase, a bardziej o przejrzyste zasady oraz powazne traktowanie obywateli.
            • wolfgang87 Re: Fragment ustawy 05.01.11, 12:15
              A mi się zaczyna to podobać, kiedy policja jasno i wprost daje przykład, żeby... omijać prawo.

              Ciekawe, kiedy wyjdzie owe wzmiankowane w ustawie rozporządzenie :)
      • smcalfa Re: Fragment ustawy 09.01.11, 11:59
        Mój komentarz do bezsensowego gadania:
        dysonans.blox.pl/2011/01/Atrapa-fotoradaru.html
    • smcalfa Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 12:02
      Nie tylko atrapom NIE, ale i fotoradorom zza krzaków:
      dysonans.blox.pl/2011/01/Zdjecie-z-fotoradaru.html
      • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 13:12
        smcalfa napisał:

        > Nie tylko atrapom NIE, ale i fotoradorom zza krzaków:
        > dysonans.blox.pl/2011/01/Zdjecie-z-fotoradaru.html

        Cytat z tego blogu:
        "W końcu nie chodzi o to, żeby kierowcy zwalniali
        Tylko jak zwykle (gdy nie wiadomo o co chodzi) chodzi o kasę."

        A teraz proszę o odpowiedź, czy stawianie atrapy (prawdziwej atrapy a nie skrzynki na fotoradar) służy zbieraniu kasy, czy temu, żeby kierowcy zwolnili?
        Jura
        • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 13:29
          > A teraz proszę o odpowiedź, czy stawianie atrapy (prawdziwej atrapy a nie skrzy
          > nki na fotoradar) służy zbieraniu kasy, czy temu, żeby kierowcy zwolnili?

          A ja prosze o odpowiedz czy ustawienie skrzynki wbrew prawu sluzy czemukolwiek, poza poglebianiu erozji prawa? Wolfgang zacytowal odnosne przepisy wyzej.
          • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:06
            edek40 napisał:

            > A ja prosze o odpowiedz czy ustawienie skrzynki wbrew prawu sluzy czemuk
            > olwiek, poza poglebianiu erozji prawa? Wolfgang zacytowal odnosne przepisy wyze
            > j.

            Skoro zamiast odpowiadania na pytania wolisz stawiać nowe pytania, to i ja mogę się tak pobawić:
            A wyszło już to rozporządzenie wykonawcze, o którym mowa w art. 129h?
            A jeśli minister tego rozporządzenia nie wydał, to obowiązuje chyba dotychczasowe, prawda?
            Jura



            • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:08
              > A wyszło już to rozporządzenie wykonawcze, o którym mowa w art. 129h?

              Tego nie wiem. W TV zas slyszalem, ze policja juz wie, jak ma postepowac z atrapami. A ta metoda stoi w sprzecznosci do ustawy. Z reszta czy rozporzadzenie moze podwazac tresc ustawy?
              • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:14
                No niestety. Rozporzadzenie musi byc zgodne z ustawą. Ale pewnie go nie ma. Pytanie, co w związku z tym ? Pan Grabarczyk wlasnym tylkiem obecnie jest zajety, wiec na pewno nie w glowie mu jakies tam rozporzadzenia.
                • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:17
                  > No niestety. Rozporzadzenie musi byc zgodne z ustawą. Ale pewnie go nie ma. Pyt
                  > anie, co w związku z tym ? Pan Grabarczyk wlasnym tylkiem obecnie jest zajety,
                  > wiec na pewno nie w glowie mu jakies tam rozporzadzenia.

                  To w sumie kardynalne pytanie. Dotychczas wydawalo mi sie, ze VAT podniesiono do 23%. Co bedzie, jesli okaze sie, ze w ustawie tak wlasnie napisano, a w przepisach wykonawczych nakazano podwojne naliczanie tego podatku?
              • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:18
                edek40 napisał:

                > > A wyszło już to rozporządzenie wykonawcze, o którym mowa w art. 129h?
                >
                > Tego nie wiem.

                Och jak fajnie, że zacząłeś odpowiadać na pytania. To moze wrócimy do pierwszego?
                Czy atrapy (prawdziwe atrapy, a nie skrzynki na fotoradary) służą zbieraniu kasy, czy temu, żeby kierowcy zwolnili?
                Jura
                • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:25
                  Jurek, są 2 kwestie.

                  1. Radary
                  2. Ograniczenia predkosci

                  Jesli oddzielimy je od siebie, to stracimy wątek.

                  Radar koło szkoły, przedszkola strzegący na osiedlowej uliczce 30tki w dni szkolne - jest dobry.
                  Radar strzegący terenu zabudowanego w polu - jest zły.

                  Slowo "radar" mozna zamienic na "jakiekolwiek suszenie".

                  Chodzi o to, ze pousuwanie debilnych ograniczen to jest koszmarna praca. Vide ograniczenie do 50 na Wislostradzie. Wszyscy sie zgodzili, ze jest debilne, a do tej pory chyba obowiazuje? (nie jezdzilem dawno, to nie jestem pewien). I nie przeszkadzalo policji tam suszyc. To jest zwykle sku....nstwo.

                  Np w Suwalkach dorobili pod miastem kawalek chodnika. I juz teren zabudowany sie rozszerzyl. Nie wiadomo po jakiego grzyba. Jest chodnik, jest bezpieczniej, wiec... ograniczamy predkosc??? I wez teraz to odkrec!



                  Widzial ktos Polsce suszarke na osiedlowej uliczce w strefi 30 kolo szkoly? He?
                  • emes-nju Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:01
                    wolfgang87 napisał:

                    > Np w Suwalkach dorobili pod miastem kawalek chodnika. I juz teren zabudowany
                    > sie rozszerzyl. Nie wiadomo po jakiego grzyba. Jest chodnik, jest bezpieczniej,
                    > wiec... ograniczamy predkosc??? I wez teraz to odkrec!

                    Tak samo w Magnuszewie. W zasieg terenu zabudowanego, calkiem niezgodnie z przepisami, za to przy okazji modernizacji drogi, zaliczono stacje benzynowa poza miastem. Co ciekawe zanim przeprowadzono modernizacjie polegajaca na rozszerzeniu drogi i wyznaczeniu pasow do skretu w lewo, mozna bylo smigac 90-tka. Teraz, po radykalnym poprawieniu bezpieczenstwa, 50-tka. Zasieg terenu zabudowanego zwiekszyl sie o jakis kilometr (o jakies 15-20%) w wiekszosci szczerego pola.

                    I wez to teraz odkrec! To nie zaniedbanie z lat minionych, a cos nowego. "Zgodnego" i "zatwierdzonego"...
                    • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:13
                      emes-nju napisał:

                      > Tak samo w Magnuszewie. W zasieg terenu zabudowanego, calkiem niezgodnie z prze
                      > pisami, za to przy okazji modernizacji drogi, zaliczono stacje benzynowa poza m
                      > iastem. Co ciekawe zanim przeprowadzono modernizacjie polegajaca na rozszerzeni
                      > u drogi i wyznaczeniu pasow do skretu w lewo, mozna bylo smigac 90-tka. Teraz,
                      > po radykalnym poprawieniu bezpieczenstwa, 50-tka. Zasieg terenu zabudowanego zw
                      > iekszyl sie o jakis kilometr (o jakies 15-20%) w wiekszosci szczerego pola.
                      >
                      > I wez to teraz odkrec! To nie zaniedbanie z lat minionych, a cos nowego. "Zgodn
                      > ego" i "zatwierdzonego"...

                      Jak nie chcesz koło tych stacji benzynowych jeździć w nocy legalnie sześćdziesiątką, to zawsze możesz skarżyć "nieprzepisowość" takiego rozwiązania.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:16
                        Nowe znaki pojawily sie poltora roku temu wiec proby ich podwazenia, to kopania sie z koniem. Byc moze sie wygra, ale jakim kosztem...
                        • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:24
                          emes-nju napisał:

                          > Nowe znaki pojawily sie poltora roku temu wiec proby ich podwazenia, to kopania
                          > sie z koniem. Byc moze sie wygra, ale jakim kosztem...

                          Przecież napisałem jakim kosztem. Takim, że znak obszaru zabudowanego zostanie przesunięty, a koło stacji benzynowych stanie normalna pięćdziesiątka i nie będziesz mógł tam w nocy jechać legalnie sześćdziesiątką.
                          Jura
                          • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:26
                            > Przecież napisałem jakim kosztem. Takim, że znak obszaru zabudowanego zostanie
                            > przesunięty, a koło stacji benzynowych stanie normalna pięćdziesiątka

                            Kwestia tego czy stacja jest calodobowa czy nie nie ma wplywu na postawienie znaku?
                            • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:27
                              Kwestia tego, że to nie jest teren zabudowany też nie ma znaczenia...
                              • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:31
                                > Kwestia tego, że to nie jest teren zabudowany też nie ma znaczenia...

                                To nie ma nigdy wiekszego znaczenia. Obszar zabudowany w Polsce zadziwiajaco czesto pokrywa sie z zasiegiem administracyjnym. A ten, slusznie, ustanawiany jest na wyrost.
                                • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:36
                                  I pomyśleć, że pare lat temu ktoś bardzo mądrze pomyślał o tym, co napisałeś i teraz można oznaczyć teren zabudowany niezależnie od oznaczenia nazwy miejscowości (czyli zasięgu administracyjnego miejscowości).

                                  Mądry to człowiek był.
                                  • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:38
                                    > Mądry to człowiek był.

                                    Nie przewidzial jak glupi beda ci, ktorzy jego pomysl beda realizowac...
                                • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:38
                                  edek40 napisał:

                                  > To nie ma nigdy wiekszego znaczenia. Obszar zabudowany w Polsce zadziwiajaco cz
                                  > esto pokrywa sie z zasiegiem administracyjnym. A ten, slusznie, ustanawiany jes
                                  > t na wyrost.

                                  Często? Co to znaczy często? W moim powiecie nie znam ani jednej takiej wsi, gdzie obszar zabudowany pokrywałby się z zasięgiem administracyjnym.
                                  Jura
                                  • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:40
                                    > Często? Co to znaczy często? W moim powiecie nie znam ani jednej takiej wsi, gd
                                    > zie obszar zabudowany pokrywałby się z zasięgiem administracyjnym.

                                    Zapraszam w inne rejony. Niektorzy znakolodzy sa nawet tak oszczedni, ze wykorzystuja jeden slupek, aby powiesic zielona i biala tablice...
                                    • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:44
                                      edek40 napisał:

                                      > Zapraszam w inne rejony. Niektorzy znakolodzy sa nawet tak oszczedni, ze wykorz
                                      > ystuja jeden slupek, aby powiesic zielona i biala tablice...

                                      Takie rzeczy się zdarzają, bo taka bywa rzeczywistość (szczególnie na terenach gęsto zaludnionych), że na jednej czy kilku drogach wjazdowych obszar zabudowany (naprawdę zabudowany) pokrywa się z granicą administracyjną.
                                      Mają wtedy specjalnie stawiać dwa słupki, żeby Edka zadowolić?
                                      Jura
                                      • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:49
                                        > Takie rzeczy się zdarzają, bo taka bywa rzeczywistość (szczególnie na terenach
                                        > gęsto zaludnionych), że na jednej czy kilku drogach wjazdowych obszar zabudowan
                                        > y (naprawdę zabudowany) pokrywa się z granicą administracyjną.
                                        > Mają wtedy specjalnie stawiać dwa słupki, żeby Edka zadowolić?

                                        Wiesz co. Czasem mam nieodparte wrazenie, ze czytasz nieuwaznie. Jesli o mnie chodzi moga uzywac jednego lub dwoch slupkow. Wystarczy, ze bedzie to wynikalo wylacznie ze stanu faktycznego, a nie z oszczednosci znakologa. Znaczy sie, jesli Magnuszew zaczyna sie tu i teraz, to nalezy sie zielona tablica, a tam gdzie zaczyna sie obszar zabudowany (co reguluja odpowiednie przepisy) tam stawia sie biala tablice. Stacja benzynowa, przystanek, skrzyzowanie itp. nie sa obszarem zabudowanym. W Magnuszewie sa, wg doniesien emesa. I nie tylko tu.
                                • samspade Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 16:36
                                  Czy mógłbyś sprecyzować co rozumiesz pod pojęciem zasięg administracyjny? Jeżeli przez to sformułowanie rozumiesz granice miejscowości to obszar zabudowany prawie nigdy nie pokrywa się z granicami miejscowości.
                          • emes-nju Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:48
                            jureek napisał:

                            > emes-nju napisał:
                            >
                            > > Nowe znaki pojawily sie poltora roku temu wiec proby ich podwazenia, to
                            > > kopania sie z koniem. Byc moze sie wygra, ale jakim kosztem...
                            >
                            > Przecież napisałem jakim kosztem. Takim, że znak obszaru zabudowanego zostanie
                            > przesunięty, a koło stacji benzynowych stanie normalna pięćdziesiątka

                            Acha. Przyjales zalozenie, ze kolo stacji benzynowej w szczerym polu i na prostej drodze musi byc 50-tka. Przyjalem do wiadomosci.
                            • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 16:15
                              emes-nju napisał:

                              > Acha. Przyjales zalozenie, ze kolo stacji benzynowej w szczerym polu i na prost
                              > ej drodze musi byc 50-tka. Przyjalem do wiadomosci.

                              Nie przyjąłem założenia, że na każdej stacji benzynowej w szczerym polu i prostej drodze musi być pięćdziesiątka, natomiast dopuszczam taką możliwość, że na niektórych ta pięćdziesiątka być powinna.
                              Nie mam narzędzi ani przygotowania fachowego do oceny zasadności jakichś ograniczeń, jeżeli widzę jakieś ograniczenia, które wydają mi się nieuzasadnione, to dzwonię i pytam.
                              Jura



                      • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:20
                        Ja ten teren w Suwałkach też mam zaskarżyć?
                        I taką 50tkę na odcinku 100m w lesie, której od lat nikt nie przestrzega też mam zaskarżyć?
                        I jeszcze inną 50tkę w lesie zabudowanym domami w odległości 100 metrów od szosy tez mam zaskarzyć?
                        I jeszcze...
                        I...

                        Wiesz co moglbym zrobic? Zgłosić to gdzieś. Na tyle mam siły i determinacji. Ale co to da. Ktoś postawił ten znak wg jakiegoś widzimisię i ja mam apelować do tego kogoś, żeby zdjął to badziewie? To po cholere stawiał.
                • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:26
                  > Czy atrapy (prawdziwe atrapy, a nie skrzynki na fotoradary) służą zbieraniu kas
                  > y, czy temu, żeby kierowcy zwolnili?

                  Moze jednak zacznijmy od fundamentu. Na nim bowiem opiera sie moja odpowiedz. Kierowcy zostali poinformowani o nielegalnosci pustych obudow fotoradarow. Teraz okazuje sie, ze beda one legalne, co jak widac stoi w jawnej sprzecznosci tak z doniesieniami medialnymi, jak i litera ustawy. Skoro wiec kierowcy maja 100% prawo do tego, aby czuc sie zmanipulowanymi lub wrecz oszukanymi, jaki to moze miec wplyw na pojmowanie prawa drogowego (i nie tylko) w Polsce?

                  Czy fakt, ze kierowcy beda zwalniali na widok skrzynki jest az tak istotny, ze warto poswiecic resztki autorytetu wladzy dla tego celu?
                • emes-nju Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 14:30
                  jureek napisał:

                  > Czy atrapy (prawdziwe atrapy, a nie skrzynki na fotoradary) służą zbieraniu
                  > kasy, czy temu, żeby kierowcy zwolnili?

                  Atrapy sluza oszukiwaniu kierowcow dokladnie tak samo jak niegdysiejsze, a kompletnie juz obsmiane "makietki" radiowozow.

                  Skutek tego bedzie taki, ze na widok atrapy i prawdziwego radaru (atrap jest pewnie kilkadziesiat razy wiecej niz urzadzen dzialajacych, a sa identycznie oznaczone) kierowcy nie beda zwalniac. Bo statystyczna szansa na mandat wciaz jest niewielka. (Zreszta wystarczy CB albo tylko obserwacja jadacych TIRow czy innych aut z tym urzadzeniem, zeby dokladnie wiedziec co i gdzie).

                  Atrapy nie sluza wiec zarabianiu pieniedzy, ale nie sluza tez JUZ prewencji (jeszcze pare lat temu odbywalo sie gremialne hamowanie na widok skrzynki - teraz zwalaniaja juz tylko malo jezdzacy). A w skutek tego i IDENTYCZNIE oznakowane radary przestaja temu sluzyc...
              • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:07
                edek40 napisał:

                > Tego nie wiem. W TV zas slyszalem, ze policja juz wie, jak ma postepowac z atra
                > pami. A ta metoda stoi w sprzecznosci do ustawy. Z reszta czy rozporzadzenie mo
                > ze podwazac tresc ustawy?

                Rozporządzenie wydane po wejściu w życie ustawy nie może podważać jej treści.
                Rozporządzenie wydane przedtem może być z nią sprzeczne.
                Od razu pisałem, że ta ustawa pisana jest populistyczna, pisana na kolanie bez przemyślenia konsekwencji, jakie z niej wynikają.
                To, że ustawodawca nie narzucił ministrowi terminu wydania nowego rozporządzenia, potwierdza tylko tamtą moją ocenę.
                Jura
                • emes-nju Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:15
                  jureek napisał:

                  > Od razu pisałem, że ta ustawa pisana jest populistyczna

                  Jezeli chcieli sie nam, kierowcom przypodobac, to niestety SPUDLOWALI ;-)

                  > pisana na kolanie bez przemyślenia konsekwencji

                  Tak jak cala praktyka dbania o nasze bezpieczenstwo na drodze. W cywilizowanym swiecie juz wiedza, ze drogi nie znakuje sie ad hoc, patrzac na sprawe punktowo, a jako calosc szlaku na wiekszym odcinku, bo regulacja w jednym miejscu wplywa na znacznie wiekszy obszar niz zasieg jej obowiazywania.
                • edek40 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:16
                  > Od razu pisałem, że ta ustawa pisana jest populistyczna, pisana na kolanie bez
                  > przemyślenia konsekwencji, jakie z niej wynikają.

                  I co dokladnie z tego wynika? To, ze wbrew zle napisanemu prawu nalezy pozostawic te skrzynki? Dlatego, ze prawo jest zle napisane? Idzmy dalej tym tokiem rozumowania i zaraz dojdziemy, ze zlodziej powie, ze prawo mu zabrania kradziezy, a on tylko pozyczyl ten samochod na dwa lata i dbal o niego, wiec skoro tylko pozyczyl, to nie nalezy mu sie kara. A moze, nawet spartolone, prawo powinno byc jednak prawem?
                • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:21
                  jureek napisał:

                  > Rozporządzenie wydane po wejściu w życie ustawy nie może podważać jej treści.
                  > Rozporządzenie wydane przedtem może być z nią sprzeczne.

                  Jureczku... Rozporządzenie jest aktem wykonawczym, wobec którego ustawa jest aktem nadrzędnym. Bez tak zwanej delegacji prawnej nadanej przez ustawę rozporządzenie powstać nie może - ani przed, ani po wejściu w życie ustawy. Nie pierdziel.:D
                  • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:29
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Jureczku... Rozporządzenie jest aktem wykonawczym, wobec którego ustawa
                    > jest aktem nadrzędnym. Bez tak zwanej delegacji prawnej nadanej p
                    > rzez ustawę rozporządzenie powstać nie może - ani przed, ani po wejściu w życie
                    > ustawy. Nie pierdziel.:D

                    Rozporządzenie wykonawcze do innej ustawy nie może być sprzeczne z ustawą wydaną później?
                    No sorry, to wydający rozporządzenia mają być jasnowidzami i przewidywać, jakie jeszcze ustawy powstaną za lat pięć?
                    Jura

                    • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:36
                      Juruś, poczytaj sobie:

                      www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0908.htm
                      Za realizację w praktyce nie odpowiadam...:D
                      • jureek Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:41
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Juruś, poczytaj sobie:

                        Dziękuję.
                        Jura

                        P.S. Czy chcesz, żebym zwracał się do Ciebie "Kozaczku na koniczku"?
                        • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 15:55
                          Proszę bardzo. Zwracaj się do mnie jak chcesz, ja nie taki obraźliwy. I tak nie prześcigniesz hannnnnnnnnnnnnnnnnnni...:P
                          PS Żebyś dobrze zrozumiał: rozporządzenie (akt wykonawczy) obowiązuje na mocy podstawy prawnej określonej przez akt nadrzędny (ustawę); jeśli delegacja (podstawa) prawna określona przez akt nadrzędny lub jeden z aktów nadrzędnych się zmieniła (uległa nowelizacji), musi również zmienić się akt wykonawczy - rozporządzenie. Inaczej bowiem, akt wykonawczy (rozporządzenie) traci moc prawną - czyli przestaje obowiązywać. Jasne?:P
                          • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 16:03
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Inaczej bowiem, akt wykonawczy (rozporządzenie) traci moc prawną - czyli
                            > przestaje obowiązywać. Jasne?:P

                            Oczywiście, przestaje obowiązywać w zakresie objętym nowelizacją aktu nadrzędnego. Czyli, musi być wydane rozporządzenie znowelizowane, uwzględniające zmiany określone w akcie nadrzędnym lub jednym z aktów nadrzędnych.
                            • wolfgang87 Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 16:20
                              Nie mamy rozporządzenia,a mamy ustawę. Dopisano do niej artykuł 129h.
                              Czyli co?
                              Od dzisiaj radary są nielegalne?
                              Czy też radary bez obudowy są nielegalne?
                              Czy też obudowy są nielegalne?
                              • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 05.01.11, 16:32
                                Gdzie nowelizacja ustawy z tym nowym artykułem została opublikowana? Który numer i pozycja Dziennika Ustaw? Bo jeśli nie została opublikowana - to nie ma o czym mówić...
                                • kozak-na-koniu Re: Atrapom mówimy nie! 07.01.11, 17:34
                                  No proszę...

                                  moto.wp.pl/kat,23681,title,Bezkarni-piraci-drogowi,wid,13011826,wiadomosc.html?ticaid=1b8f2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka