Dodaj do ulubionych

Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu

07.01.11, 09:17
Z mądrości policjanta:

katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8914011,Nie_badz__apaczem__na_drodze.html
"jedziesz 50 km/godz., to zachowaj od samochodu przed tobą 50 metrów odległości; jedziesz setką, to niech ta odległość wynosi 100 metrów. "

Jakie jest wyjaśnienie głoszenia tych bredni bez obrażania policjanta?
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 09:23
      klemens1 napisał:

      > "jedziesz 50 km/godz., to zachowaj od samochodu przed tobą 50 metrów odległości
      > ; jedziesz setką, to niech ta odległość wynosi 100 metrów. "
      >
      > Jakie jest wyjaśnienie głoszenia tych bredni bez obrażania policjanta?

      Nie rozumiem, gdzie widzisz brednie. Proszę o uświadomienie.

      Dawno, dawno temu czytałem, że odstęp winien wynosić tyle metrów, ile km/h jedziemy. To pisał bodajże ś.p. W. Rychter. Od tego czasu samochody się zmieniły i zaczęto głosić 1/2 tego odstępu. Niedawno ktoś na Forum pisał, że wystarczy odstęp wyrażony w metrach, będący 1/4 szybkości w km/h.
      • wolfgang87 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 09:29
        >Niedawno ktoś na Forum pisał, że wystarczy ods
        > tęp wyrażony w metrach, będący 1/4 szybkości w km/h.

        I został za to zbesztany.

        O ile samochody może i mamy coraz lepsze, o tyle sami nie jesteśmy coraz lepsi i niestety pewnej granicy się nie przekroczy. Ta granica na suchym asfalcie przy dobrej pogodzie dla skupionego jako tako na jeździe kierowcy to akurat jak znalazł 1/2 prędkości.

        O ile na trasie jest zazwyczaj miejsce na 100 metrów odstępu, o tyle w mieście trzymanie 50metrów naprawdę zasługuje na uśmiech ;) I to nawet przy złej pogodzie.

        Takie odstępy to ja trzymam gdy podejrzewam śnieg albo lód, wtedy takie odstępy to są jak znalazł. Zazwyczaj wystarczają ;)
        • staszek585 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 10:07
          Samochody podobno mamy coraz lepsze. Kuriozalne, ale równocześnie wprowadzane są coraz to nowe i ostrzejsze, ograniczenia prędkości. Magia wiary, że nowe ograniczenie zapewni bezpieczeństwo jest potężna. No i można nieźle zarobić, zresztą podpierając się troską o bezpieczeństwo ! Ale to tylko wtrącenie.
          Natomiast odstęp od poprzednika powinien być taki, aby móc uniknąć najechania, nawet w razie zaskakującego hamowania poprzednika.
          Komu przepisy gwarantują bezpieczeństwo, ma na to przepis:
          "Art. 19. ....
          2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
          .......
          3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu." Dalszy ciąg tego artykułu dodaje bardziej restrykcyjne wymagania w konkretnych sytuacjach.
          Oczywiście, każdy myślący kierowca sam wie, że wjechać w poprzednika nie wolno. Dawniej twierdzono (i słusznie), że taki wypadek to bardzo duży wstyd dla tego co najechał.
          Natomiast jaki odstęp ? To zależy od wielu czynników występujących na drodze w konkretnych warunkach. Automatyzmu nie ma.
          Należy wziąć pod uwagę pewniki, czyli:
          1.czas potrzebny na naszą reakcję. Twierdzą, że potrzeba co najmniej jedną sekundę. A w jednej sekundzie przejedziemy:
          50 km/h = 13,9 m/s,
          100 km/h = 27,8 m/s.
          Tego się oszukać nie da. Dodając margines bezpieczeństwa należałoby zwiększyć dystans co najmniej dwukrotnie. W jednakowych, dobrych warunkach, jadąc podobnym samochodem co poprzednik. Ale....
          2.Wystarczy, ze poprzednik nie ma świateł STOP, albo słabo działają i już nasza reakcja będzie znacznie późniejsza.
          3.Rodzaj pojazdów. Np. ciężarówka za osobowym powinna odstęp znacznie zwiększyć.
          4.Widoczność drogi.
          5.Rodzaj nawierzchni, a konkretnie przyczepność.
          6.Itd, itp.
          Do tego dołóżmy fakt, że mało kto potrafi na oko określić dokładnie odległość czyli odstęp.
          Dlatego sensowniejsza wydaje się "reguła dwóch sekund". Co najmniej tyle od poprzednika, o ile przepisy czy warunki nie wymagają więcej.
          Łatwo też to "zmierzyć". Wystarczy w chwili, gdy poprzednik mija np. drzewo, albo inny rzucający się w oczy punkt, zacząć liczyć: sto jeden, sto dwa. Jeżeli do tego punktu dojedziemy zanim skończymy liczenie to odstęp zwiększyć. I tyle.
          Generalnie: większy odstęp = większe bezpieczeństwo. Każdy sam podejmuje decyzję.
          Po najechaniu zostanie tylko: "a nie mówiłem!" Tylko, że to trochę za późno.
          • superjazda-blogspot Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 11:50
            staszek585 napisał:

            > Dlatego sensowniejsza wydaje się "reguła dwóch sekund". Co najmniej tyle od pop
            > rzednika, o ile przepisy czy warunki nie wymagają więcej.

            W 100% popieram. Taka jest też praktyka w większości krajów Europy Zachodniej. Często dodaje się do tego 1 sekundę przy prędkościach autostradowych albo kiedy jedziemy za pojazdem ograniczającym nam widoczność (co daje 3 sekundy), ewentualnie więcej na lodzie i śniegu.

            Tym, którzy uważają, że taki, lub większy odstęp jest z jakiegoś powodu błędny, proponuję po prostu spróbować tak przez chwilę pojeździć - korzyści będą natychmiast oczywiste. Ja, kiedy nie mam intencji kogoś wyprzedzić, często utrzymuję nawet i 5-sekundowy odstęp - daje to absolutną płynność i komfort jazdy, większe pole widzenia, mnóstwo czasu na reakcję, a dodatkowo ułatwia wyprzedzanie tym, którzy chcą jechać szybciej ode mnie. Ujemnych stron nie widzę, więc też jestem ciekaw argumentów przeciw utrzymywaniu takich odstępów.
            • kozak-na-koniu Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 12:05
              Ja takich argumentów nie posiadam - tylko na drodze, jak w życiu, od czasu do czasu trzeba po prostu pomyśleć...:)
              • superjazda-blogspot Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 12:10
                kozak-na-koniu napisał:

                > Ja takich argumentów nie posiadam - tylko na drodze, jak w życiu, od czasu do c
                > zasu trzeba po prostu pomyśleć...:)

                Czyli, bo nie bardzo rozumiem, co chcesz powiedzieć?
                • wolfgang87 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 13:25
                  Z ciekawości przeliczyłem ile to jest 2 sekundy i można powiedzieć, że to to samo co prędkość/2.

                  Zatem chwalimy i popieramy ;)

                  Też nie widzę argumentów przeciw.

                  Ale czasem trzeba np kogoś na czołówkę wystawić, więc odstęp się zacieśnia :)
                  A czasem jest to gęsty miejski ruch i wypada jechać trochę gęściej niż z 2 sekundami odstępu.
        • nazimno Obaj nie zrozumieliscie moich intencji. 10.01.11, 10:56

          O "V/4" = odstep w metrach
          pisalem w kontekscie idiotow, ktorzy jada 5 metrow za moim zderzakiem przy predkosci 100 km/h, gdyz przy odstepie 25 metrow (V/4) nie zdaza zareagowac, a co dopiero przy odstepie
          5 metrow.

          Napisalem, ze te "V/4" to gwarancja wjechanie w poprzednika, jesli wezmie sie pod uwage
          przecietne czasy reakcji rowne 0,9 sekundy. To podalem jako wartosc KRYTYCZNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          A, niestety, wiekszosci idiotow jezdzi wlasnie "na zderzaku".
          I o to szlo.
          Tylko jeden uczestnik forum zrozumial, o co biegalo.
          Reszta rzucila sie na mnie jak psy.
      • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 13:40
        > Dawno, dawno temu czytałem, że odstęp winien wynosić tyle metrów, ile km/h jedz
        > iemy.

        To teraz wiadomo dlaczego niekiedy na krótkim cyklu świateł przejeżdżają 3 samochody, a niekiedy 9. Ci pierwsi stosują się do metody którą opisałeś.
        • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:31
          Spod swiatel to co innego, no i oni poprostu za wolno ruszaja :P
          • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:48
            Gdyby szybko ruszali ale stosowali się do zasady "odstęp w m równy prędkości w km/h" to efekt byłby taki sam albo i gorszy.
            • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:58
              Myslisz,z e jak sie szybciej ruszy to mnie aut przejedzie ? :)
              • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:01
                Tak, bo żeby osiągnąć 10 km/h będzie czekał aż poprzednik oddali się na 10m.
                • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 20:25
                  No niezle to sobie wymysliles... A czemu nie poczeka za 20... ?
                  • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 10.01.11, 15:18
                    > No niezle to sobie wymysliles... A czemu nie poczeka za 20... ?

                    Nie wiem czy nie poczeka. Przedstawiłem co najlepszego może się dziać przy stosowaniu zasady "tyle odstępu w m, ile prędkość w km/h".
                    I nic tu nie wymyślałem.
                    • nazimno Odstepem krytycznym jest "V/4": 10.01.11, 15:44

                      forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120745406,Obaj_nie_zrozumieliscie_moich_intencji_.html
                      PS
                      Rozrzut czasow reakcji jest taki: 0,35...1,8 sekund

                      Jezeli przyjmiemy czas reakcji 0,9 s, to otrzymamy kryterium "V/4"
                      potrzebne TYLKO/JEDYNIE/WYLACZNIE na czas reakcji.

                      A gdzie reszta???

                      Idioci na autostradach podjezdzaja na 3-5 metrow za tylnym zderzakiem!!!
                      Rowniez w zimie w czasie goooooow...nianej przyczepnosci.
                      Tylko wychlostac durniow.


                      • klemens1 Re: Odstepem krytycznym jest "V/4": 10.01.11, 16:35
                        > Idioci na autostradach podjezdzaja na 3-5 metrow za tylnym zderzakiem!!!

                        Naciśnij bardzo lekko na hamulec - oddalą się szybko.

                        Co do odległości - nie jest to zależność liniowa, i o ile 50-50 to debilizm, to 200-200 też, ale argumentacja jest akurat przeciwna.
                        • nazimno Niestety, durnie tego nie kojarza... 10.01.11, 16:45
                          Cytat:
                          > Naciśnij bardzo lekko na hamulec - oddalą się szybko.

                          Z codziennych moich obserwacji wynika, ze durnie nie kojarza predkosci i odstepow.
                          Takie hamowanie ostrzegawcze tylko rozjusza durnia z zakutym lbem.
                          Tylko chlosta na gola d. moglaby cos dac.

                          Jesli lykam jakies 3 TIRy po prawej, to przeciez ja sie nie zdematerializuje.
                          Pomiedzy TIRami ( zawodowcy, a jakze!!!) tez nie ma odstepow , aby
                          uwolnic durniowi na zderzaku ten lewy pas.

                          Wiec, czemu duren naciska?
                          Bo jest tylko zwyklym durniem.
                          Beznadziejnym durniem.
                          • klemens1 Re: Niestety, durnie tego nie kojarza... 10.01.11, 18:03
                            > Takie hamowanie ostrzegawcze tylko rozjusza durnia z zakutym lbem.

                            Raz na rok albo rzadziej przerywam wyprzedzanie i wracam na prawy pas za TIRa którego już wyprzedziłem do połowy albo dalej. Gdy mistrz prostej dojeżdża do następnego pojazdu na lewym - wyraźnie trzyma odstęp. Ale może to ci inteligentniejsi (co nie znaczy że inteligentni, czego pewien funkcjonalny analfabeta nie rozumie).
                            • nazimno Na marginesie. 10.01.11, 18:19
                              Staram sie, jesli sytuacja pozwala, puszczac kazdego, komu sie spieszy bardziej ode mnie.
                              Niestety sa sytuacje, ktore z definicji uniemozliwiaja taki dobry uczynek.
                              Trzymanie nieprawidlowych odstepow to jest zaraza miedzynarodowa.
                              Swinska grypa to pikus przy niektorych nawykach kierowcow.
                              Ciekawe, skad bierze sie taka procentowo duza liczba przyglupow.

                              Szkolenie?
                              Inteligencja barana?
                              Zle nawyki?


    • oixio Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 12:00
      W tabeli przedstawiam odpowiednio odległości bezpieczne dla prędkości 50, 70, 90 km/h przy różnej przyczepności jezdni.

      Stan nawierzchni ...................sucho (op=9 m/s2) || mokro (op=4 m/s2) || gołoledź (op=1.5 m/s2)
      Prędkość w km/h ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, 50 * 70 * 90 || 50 * 70 * 90 || 50 * 70 * 90
      Odstęp w metrach większy niż (m),, 25 * 40 * 60 || 38 * 67 * 100 || 75 * 145 * 230
      Odstęp w sekundach większy niż (s) 2 * 2,7 * 3,3 || 4 * 5,4 * 6,7 || 10 * 13,5 * 17,2

      Licząc tylko czas reakcji układu hamulcowego pojazdu (0,5s) - tak będzie wyglądała droga zatrzymania i czas tego zatrzymania.
      Ta połowa prędkości i 2 s jest zgodne tylko w okolicach prędkości 50km/h na suchej nawierzchni betonowej.

      Więcej w temacie : Prędkość i możliwości zatrzymania
      • superjazda-blogspot Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 12:15
        oixio napisał:
        > Ta połowa prędkości i 2 s jest zgodne tylko w okolicach prędkości 50km/h na suc
        > hej nawierzchni betonowej.
        >

        Tak, to prawda, ale przy założeniu, że pojazd jadący przed nami zatrzyma się w miejscu do zera - czyli zderzy się czołowo albo uderzy w stałą przeszkodę. Więc jeśli mamy powody przypuszczać, że tak się wydarzy, faktycznie należy wyprzedzająco zwiększyć odstęp. W 99% sytuacji (czyli gdy pojazd przed nami tylko hamuje, a nie - ma wypadek) dobry margines bezpieczeństwa zapewnia odstęp 2-3-sekundowy. Ale tak jak pisałem - ja nie mam nic przeciwko większym odstępom, i tak jak napisałem - sam je często stosuję.

        A Ty, Oixio? Podałeś te dane, ale nie powiedziałeś, jak to w praktyce przekłada się na Twoją jazdę.
        • oixio Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 13:16
          superjazda-blogspot napisał:
          > A Ty, Oixio? Podałeś te dane, ale nie powiedziałeś, jak to w praktyce przekłada
          > się na Twoją jazdę.
          >
          Wszystko uzależniam od widoczności, stanu nawierzchni i prędkości.
          Obserwuję nie tylko poprzednika ale jak się da to i dalej.
          Oceniam zachowania poprzednika - czego się można po nim spodziewać ?
          Na ogół ten mój odstęp jest dwa razy większy niż wszystkich wokoło.

          Tak, że nie dziwię się gdy powstaje karambol.
          Aby uratować się przed karambolem to ten odstęp od poprzednika musi być większy niż droga zatrzymania.
          Nie przewidując karambolu jadę bliżej poprzednika...
    • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 14:06
      Wnioskujac z dyskusji o klaksonie, to zalecenie wydaje sie jak najbardziej sluszne.
      • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 15:38
        bimota napisał:

        > Wnioskujac z dyskusji o klaksonie, to zalecenie wydaje sie jak najbardziej sluszne.

        Klemens uwaza to za "brednie".
        • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 15:51
          hannni napisał:

          > Klemens uwaza to za "brednie".

          Bo brednią jest olbrzymi odstęp rzędu 50m przy 50km/h na czarnej i suchej nawierzchni.
          Tak samo, jak brednią będzie odstęp ledwie 200m przy 200km/h... przy tej prędkości wolę mieć 1,5km widoczności do przodu... i przynajmniej 400m odstępu od poprzedzającego.

          Czy Hania trzyma 30m odstępu od poprzedzającego w strefie zamieszkania? Niechże się Hania przyzna, że z Hani pirat ;)
          • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:05
            qdpek napisał:

            > Tak samo, jak brednią będzie odstęp ledwie 200m przy 200km/h... przy tej prędko
            > ści wolę mieć (...) przynajmniej 400m odstępu od poprzedzającego.

            Daj znac qdpku jak mama kupi ci samochod :)
            • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:19
              hannni napisał:

              > Daj znac qdpku jak mama kupi ci samochod :)

              Mam dwa, dziękuje.
              To jak?
              Piraci Hania, nie stosując się do zasady "odległość w metrach=prędkość w km/h?" w obszarach zabudowanych? Bo Hania właśnie się wszystkimi łapkami podpisała pod "mundruściami" zawartymi w linkowanym artykule.
              Od początku Haniu (tak jak i autorowi wątku) chodzi mi o kretynizm tez wypowiadanych przez imć Policmajstra.

              Niektórzy po prostu mało podatni są na ironię i rozsądne argumenty.

              Zachowywany odstęp powinien zależeć od rozwijanej na drodze prędkości, ale nie w sposób linearny (jak to proponuje pan Polucjant). Im szybciej, tym odstęp większy. Minimum, to ilość metrów przejeżdżanych w sekundę + droga hamowania z danej prędkości.
              Jeżeli Hania zgadza się z imć Polucjantem, to stwierdza jednocześnie, że powinna zachowywać przynajmniej 30m odstępu w strefie zamieszkania... pytałem jedynie o to, czy Hania zachowuje, czy też bawi się w pirata.
              • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:46
                qdpek napisał:

                > Mam dwa, dziękuje.

                Zabki? No to slicnie. Jeszcze troche potrwa zanim bedziesz mogla zrobic prawo jazdy.

                A poki co lepiej nie paplaj o jezdzie 200 km/h bo autostradzie bo tylko wychodzi z ciebie tylko to, czym jestes qdpko, mala dziewczynka nie majaca pojecia o otaczajacym ja swiecie.

                P.S. Nawet nie wiesz, jaki bylby ubaw, gdybys wpisala sie na jakims niemieckim forum z tymi swoimi skurczami :)

                • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 16:57
                  hannni napisał:

                  > qdpek napisał:
                  >
                  > > Mam dwa, dziękuje.
                  >
                  > Zabki? No to slicnie. Jeszcze troche potrwa zanim bedziesz mogla zrobic prawo j
                  > azdy.

                  Przestań proszę chędożyć.

                  > A poki co lepiej nie paplaj o jezdzie 200 km/h bo autostradzie bo tylko wychodz
                  > i z ciebie tylko to, czym jestes qdpko, mala dziewczynka nie majaca pojecia o o
                  > taczajacym ja swiecie.
                  >
                  > P.S. Nawet nie wiesz, jaki bylby ubaw, gdybys wpisala sie na jakims niemieckim
                  > forum z tymi swoimi skurczami :)

                  Tak się składa, że po autostradzie zdarzyło mi się jechać ponad 240km/h a prawo jazdy mam zapewne kilka lat dłużej niźli Ty.
                  W życiu nie spowodowałem "zdarzenia drogowego" z własnej winy.
                  Sam idź hanni na jakieś niemieckie forum. Ja jestem u siebie.
                  No i przestań mnie w końcu nazywać dupkiem lub głupkiem... k u r w a fiks, ja po prostu się z Tobą w wielu punktach nie zgadzam... czy to tak trudno zrozumieć i kulturalnie na ten temat podyskutować?

                  Tak BTW- Nie ustosunkowałeś/aś się nadal do mojego pierwszego pytania.
                  • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:02
                    > Tak BTW- Nie ustosunkowałeś/aś się nadal do mojego pierwszego pytania.

                    To jego odwieczna taktyka - jak nie wie co odpowiedzieć to rozpisuje się na inne tematy, ignoruje pytanie i ma nadzieję że nikt tego nie zauważy.
                    • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:13
                      klemens1 napisał:

                      > To jego odwieczna taktyka - jak nie wie co odpowiedzieć to rozpisuje się na inn
                      > e tematy, ignoruje pytanie i ma nadzieję że nikt tego nie zauważy.

                      Tyż racja.
                      A mi chodziło dokładnie o to, o co Tobie chodziło... o to, że regułę zaprezentowaną przez imć Polucjanta o kant zadu potłuc można.
                      Zapytałem więc Hanię/Hanniego, czy w strefie zamieszkania, zgodnie z jego/jej własną logiką, stosuje właściwe odstępy od pojazdu poprzedzającego (minimum 30 metrów)? (ponawiam tym samym oryginalne pytanie)
                      • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:16
                        Zwróć uwagę, że pomimo że się śmieję z tego pajaca i piszę wprost że zmienia temat i nie odpowiada na zadane pytanie - on nadal na to pytanie nie odpowiada. A jakie wytłumaczenie znalazł.
                      • hannni To wlasnie nazywam "zelazna konsekwencja" 07.01.11, 17:17
                        qqbek napisał:

                        > A mi chodziło dokładnie o to, o co Tobie chodziło... o to, że
                        > regułę zaprezentowaną przez imć Polucjanta o kant zadu potłuc można.

                        qqbek napisał:

                        > Wnioskujac z dyskusji o klaksonie, to zalecenie
                        > (reguła zaprezentowanaprzez imć Polucjanta) wydaje sie jak najbardziej sluszne.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120645569,Re_Jedziesz_50km_h_50_m_odstepu.html
                        • qqbek Re: To wlasnie nazywam "zelazna konsekwencja" 07.01.11, 17:20
                          hannni napisał:

                          > qqbek napisał:
                          >
                          > > A mi chodziło dokładnie o to, o co Tobie chodziło... o to, że
                          > > [b]regułę zaprezentowaną przez imć Polucjanta o kant zadu potłuc można.[/
                          > b]
                          >
                          > qqbek napisał:
                          >
                          > > Wnioskujac z dyskusji o klaksonie, to zalecenie
                          > > (reguła zaprezentowanaprzez imć Polucjanta) wydaje sie jak najbardziej
                          > sluszne.

                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120645569,Re_Jedziesz_50km_h_50_m_odstepu.html

                          A czy to ja, czy użytkownik "bimota" pisał? Ech... ręce opadają.
                          • klemens1 Re: To wlasnie nazywam "zelazna konsekwencja" 07.01.11, 17:28
                            > > forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120645569,Re_Jedziesz_50km_h_50_m_odstepu.html
                            >
                            > A czy to ja, czy użytkownik "bimota" pisał? Ech... ręce opadają.

                            Zadałeś mu pytanie w poście następnym po tym w którym odpowiedział na to co zacytował. On się w ogóle nie orientuje co się dzieje. A odpisać coś musi - efekty widać na każdym kroku. I jeszcze się obraża że nazywam go funkcjonalnym analfabetą.
                          • hannni Re: To wlasnie nazywam "zelazna konsekwencja" 07.01.11, 18:14
                            qqbek napisał:

                            > A czy to ja, czy użytkownik "bimota" pisał? Ech... ręce opadają.

                            Rzeczywiscie was pomylilem, sorry. Tyle tego.... ze rece opadaja.
                            • qqbek n/c eot 07.01.11, 18:18
                              • hannni :) 07.01.11, 18:22
                                Dobrze, ze przynajmniej moglyscie sie wszystkie trzy z koza i klemensem specjalnej opieki na mnie wyplakac.

                                Kolejna klasyka, prawie tak dobra jak klemens:
                                "brednią będzie odstęp ledwie 200m przy 200km/h... przy tej prędkości wolę mieć (...)przynajmniej 400m odstępu od poprzedzającego".
                      • hrabia-monter-christo Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 21:00
                        qqbek napisał:

                        > Zapytałem więc Hanię/Hanniego, czy w strefie zamieszkania, zgodnie z jego/jej w
                        > łasną logiką, stosuje właściwe odstępy od pojazdu poprzedzającego
                        > (minimum 30 metrów)?

                        a skad ci sie wzielo te 30 m ?
                        • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 21:09
                          hrabia-monter-christo napisała:

                          > qqbek napisał:
                          >
                          > > Zapytałem więc Hanię/Hanniego, czy w strefie zamieszkania, zgodnie
                          > z jego/jej w
                          > > łasną logiką, stosuje właściwe odstępy od pojazdu poprzedzającego
                          > > (minimum 30 metrów)?
                          >
                          > a skad ci sie wzielo te 30 m ?

                          Z pierwszego postu i sugestii imć Policmajstra, którą Hannni/Hania przyjął/przyjęła za prawdę objawioną.
                          Wystarczy przeczytać w całości post kolegi klemensa i wyciągnąć odpowiednie wnioski... skoro 50km/h to 50m odstępu a 100km/h to 100 metrów, tak więc minimum przy 30km/h to 30 metrów, a przy 200km/h nie ma co się martwić, bo 200 metrów wystarczy :)
                          Pozdrawiam i mam nadzieję, że już wiesz, skąd mi się to 30m wzięło (prześledź wątek wstecz, jeżeli masz jakieś wątpliwości:)
                          • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 22:48
                            qqbek napisał:

                            > Z pierwszego postu i sugestii imć Policmajstra, którą Hannni/Hania przyjął/przyjęła za prawdę
                            > objawioną.

                            Przyklad halucynacji qdpka/i.
                          • hrabia-monter-christo Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 03:18
                            qqbek napisał:

                            > ...tak więc minimum przy 30km/h to 30 metrów...
                            > Pozdrawiam i mam nadzieję, że już wiesz, skąd mi się to 30m wzięło (prześledź
                            > wątek wstecz, jeżeli masz jakieś wątpliwości:)

                            dalej nie wiem - w strefie zamieszkania dozwolona szybkosc to 20 km/h

                            • pocieszne Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 10.01.11, 02:41
                              > > qqbek napisał:

                              > > ...tak więc minimum przy 30km/h to 30 metrów...
                              > > Pozdrawiam i mam nadzieję, że już wiesz, skąd mi się to 30m wzięło (prześledź
                              > > wątek wstecz, jeżeli masz jakieś wątpliwości:)

                              > dalej nie wiem - w strefie zamieszkania dozwolona szybkosc to 20 km/h

                              pewnie stosuje 'lepszy' przelicznik - 1.5 :-)
                    • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:13
                      klemens1 napisał:

                      > To jego odwieczna taktyka

                      O biedaku, az mi cie zal. Co z calym watkiem na temat wyprzedzania z prawej strony na autostradzie, gdzie nie masz juz nic a nic do powiedzenia poza udowadnianiem, ze cos, co "nie jest trudne" moze byc "znacznie trudniejsze"?

                      Np. zjedzenie dwoch kawalkow torta niz jednego :)
                      • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:23
                        > O biedaku, az mi cie zal. Co z calym watkiem na temat wyprzedzania z prawej str
                        > ony na autostradzie, gdzie nie masz juz nic a nic do powiedzenia poza udowadnia
                        > niem, ze cos, co "nie jest trudne" moze byc "znacznie trudniejsze"?
                        >
                        > Np. zjedzenie dwoch kawalkow torta niz jednego :)

                        Przecież ci napisałem, sklerozo:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,510,119713957,120326108,Re_Ejjjj_.html

                        Gdybyś na bieżąco odpowiadał na wszystkie zarzuty, to cały temat byłby kontynuowany. A ponieważ kilka przypomnień nie pomogło twojej sklerozie, więc żebyś był w stanie się skoncentrować, wybrałem jeden temat. I to nie nt. tego co oznacza słowo "trudniejsze", sklerotyku. Swoim zwyczajem zacząłeś pisać nie na temat, więc doszedł dodatkowy wątek.

                        W swoim ostatnim poście sprzed 3 godzin zadałem ci pytanie i przypomniałem na co nie odpowiedziałeś - więc pytanie "co z wątkiem" kieruj do siebie.
                        • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 18:08
                          klemens1 napisał:

                          > Gdybyś na bieżąco odpowiadał na wszystkie zarzuty, to cały temat byłby kontynuo
                          > wany.

                          Mozesz przypomniec, kto pominal milczeniem cala dyskusje o wyprzedzaniu z prawej strony, (za ktorym przemawia glownie to, ze "jest rzadko stosowane" :)) kierujac cala dyskusje w kierunku problemu jakoby cos, co jest "trudniejsze" wcale nie musialo byc "trudne"?



                          • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 10.01.11, 15:20
                            Wyżej masz odpowiedź na wszystko, funkcjonalny.
                  • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:10
                    qdpka napisała:

                    > Tak się składa, że po autostradzie zdarzyło mi się jechać ponad 240km/h

                    Gdyby tak bylo, to nie pisalbys takich bredni.

                    > No i przestań mnie w końcu nazywać dupkiem lub głupkiem... k u r w a fiks,

                    No i zezlilo sie nam!
                    Jak sie wreszcie zaczniesz zachowywac jak dorosly czlowiek i tak tez zwracac do innych to zapewniam cie, ze nie bede widzial potrzeby poslugiwac sie takim samym jezykiem, jak ty wobec mnie.

                    > ja po prostu się z Tobą w wielu punktach nie zgadzam...

                    To jeszcze nie powod, zeby w szczeniacki sposob przekrecac moj nick a potem sie skarzyc, ze inni robia to samo.

                    > Tak BTW- Nie ustosunkowałeś/aś się nadal do mojego pierwszego pytania.

                    Nie mam zwyczaju ustosunkowywac sie do pytan ludzi zachowujacych sie po gowniarsku.
                    • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:17
                      hannni napisał:

                      > qdpka napisała:
                      >
                      > > Tak się składa, że po autostradzie zdarzyło mi się jechać ponad 240km/h
                      >
                      > Gdyby tak bylo, to nie pisalbys takich bredni.

                      Ech.
                      Bez komentarza.

                      > > No i przestań mnie w końcu nazywać dupkiem lub głupkiem... k u r w a fiks
                      > ,
                      >
                      > No i zezlilo sie nam!
                      > Jak sie wreszcie zaczniesz zachowywac jak dorosly czlowiek i tak tez zwracac
                      > do innych
                      to zapewniam cie, ze nie bede widzial potrzeby poslugiwac sie t
                      > akim samym jezykiem, jak ty wobec mnie.

                      Pokaż proszę miejsce, w którym określiłeś/aś się co do swojej płci.

                      > > ja po prostu się z Tobą w wielu punktach nie zgadzam...
                      >
                      > To jeszcze nie powod, zeby w szczeniacki sposob przekrecac moj nick a potem sie
                      > skarzyc, ze inni robia to samo.

                      Zmiana płci to nie to samo, co obrażanie... tym bardziej, że nie określasz się wyraźnie Haniu/Heniu co do płci. (j.w.)

                      > > Tak BTW- Nie ustosunkowałeś/aś się nadal do mojego pierwszego pytania.
                      >
                      > Nie mam zwyczaju ustosunkowywac sie do pytan ludzi zachowujacych sie po gowniar
                      > sku.

                      Prosiłem tylko o odpowiedź na proste pytanie. Skoro to zbyt skomplikowane jest - przepraszam. Jak dla mnie EOT w tym miejscu :)
                      • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 18:13
                        qqbek napisał:

                        > Pokaż proszę miejsce, w którym określiłeś/aś się co do swojej płci.

                        Jesli jestes az tak malo domyslny/a to napisze tylko - po tobie.

                        > Zmiana płci to nie to samo, co obrażanie...

                        Nie bardzo zatem rozumiem, dlaczego sie tak zloscisz qdpko?

                        > tym bardziej, że nie określasz się wyraźnie Haniu/Heniu co do płci. (j.w.)

                        Sa tacy, ktorzy nie maja z tym najmniejszego problemu.
                        Sa jednak tez qdpki i inne kozy z IQ taboreta. Ale to juz nie moj problem.

                        > Prosiłem tylko o odpowiedź na proste pytanie.

                        Dostaniesz i to z checia, gdy tylko przestaniesz zachowywac sie jak gowniara.
                        Nie bardzo tylko wiem, czy to w twoim przypadku mozliwe.
                        • qqbek Bez komentarza, EOT. 07.01.11, 18:21
                          • hannni Ile jeszcze planujesz tych eotow? 07.01.11, 18:23
                            Poki co nawalilas juz trzy. Jednak nie pomylilem sie z ta "konsekwencja".
                    • kozak-na-koniu Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:20
                      hannni napisał:

                      > Nie mam zwyczaju ustosunkowywac sie do pytan ludzi zachowujacych sie po gowniar
                      > sku.

                      W takim razie, ja się domagam żeby hannni wreszcie udzielił mi odpowiedzi na kilkadziesiąt konkretnych i rzeczowych pytań, jakie hannniemu przez ostatnich kilka lat zadałem w kilkudziesięciu rzeczowych dyskusjach na poważne tematy. Mam powtórzyć te pytania?
                      • klemens1 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:26
                        Pytania musisz mu powtarzać CAŁY CZAS. I to nie zawsze pomaga, bo po pewnym czasie ciągłego powtarzania tego samego pytania zdarza mu się że ma pretensje "a o co chodzi". To sklerotyk, i to z tego gatunku co nie potrafi sobie czegoś przypomnieć mimo że ma to kilka postów wcześniej.
                        • kozak-na-koniu Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:30
                          Ty chory jesteś??? Z hanią to ja lubię, ale tylko od czasu do czasu dla przyjemności, nie bawi mnie tworzenie tasiemcowych wątków, w których tak do końca, to już nikt nie wie o co chodzi... Już dawno zauważyłem, że to indywiduum nie może być partnerem w jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji.:)
                          • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:35
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Ty chory jesteś??? Z hanią to ja lubię, ale tylko od czasu do czasu dla przyjem
                            > ności, nie bawi mnie tworzenie tasiemcowych wątków, w których tak do końca, to
                            > już nikt nie wie o co chodzi... Już dawno zauważyłem, że to indywiduum nie może
                            > być partnerem w jakiejkolwiek rzeczowej dyskusji.:)

                            Ale mnie nadal śmieszy to, jak mnie obraża.
                            "Napisz jak mamusia samochód kupi" itd...
                            musi być gość ostro niezrównoważony (nie żebym swoje posty tutaj opisywał jako zupełnie wyważone i przytomne... ale jednak)... i to mnie bawi.
                            Bawi mnie to, jak hanni obchodzi każdy z niewygodnych dla niego/niej problemów i przechodzi do ataków personalnych. Bo w tym jest niezrównany (logika rzecz jasna i prawa dyskursu się jego/niej nie czepiają w tymże procesie).
                    • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 17:43
                      > Nie mam zwyczaju ustosunkowywac sie do pytan ludzi zachowujacych sie po gowniar
                      > sku.

                      Ale ja też się chętnie dowiem, czy jadąc 30km/h w strefie zamieszkania utrzymujesz odległość 30m od pojazdu przed Tobą :) To bardzo proste pytanie, wystarczy jak odpowiesz "tak" lub "nie" :)
                      • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 18:04
                        madzioreck napisała:

                        > Ale ja też się chętnie dowiem, czy jadąc 30km/h w strefie zamieszkania utrzymuj
                        > esz odległość 30m od pojazdu przed Tobą :) To bardzo proste pytanie, wystarczy
                        > jak odpowiesz "tak" lub "nie" :)

                        Mnie zas najpierw interesowaloby, skad takie pytanie akurat do mnie?
                        • qqbek Przeczytaj, zrozumiej, odpowiedz b /t 07.01.11, 18:20

                          • hannni a ty w koncu wyjdz 07.01.11, 18:24
                            bez czwartego eota, jesli jakos ci sie uda.
                            • qqbek Re: a ty w koncu wyjdz 07.01.11, 18:47
                              hannni napisał:

                              > bez czwartego eota, jesli jakos ci sie uda.

                              To odpowiedz w końcu:
                              "Czy jesteś piratem, czy też zachowujesz 30m odstępu w strefach zamieszkania?"
                              Czy tak trudno?
                              • hannni Re: a ty w koncu wyjdz 07.01.11, 19:21
                                qqbek napisał:

                                > "Czy jesteś piratem, czy też zachowujesz 30m odstępu w strefach zamieszkania?"

                                Nie bardzo rozumiem, jaki moze miec to wklad w wiedze o bezpieczenstwie ruchu ale skoro nalegasz: Staram sie przy 50-tce jechac nie blizej niz zalecane 25 m a przy 30-tce nie blizej niz 15 m. Czasami wychodzi mniej (gesty ruch, zmiana pasa, wlaczenie sie ruchu) ale generalnie staram sie trzymac tej zasady i jakos dobrze sie to poki co sprawdza.


                                • qqbek Chciałeś, masz... EOT Nr 4 07.01.11, 19:22
                                  • hannni Super! 07.01.11, 19:30
                                    • jureek Re: Super! 07.01.11, 19:55
                                      :))))))
                                      Tak jak przewidywałem, nawet po tym EOT Hanni musi i tak mieć ostatnie słowo.
                                      On tak tutaj wszystkich bierze na wytrzymałość, tylko Klemens ma jeszcze do niego cierpliwość.
                                      Jura
                                      • qqbek Re: Super! 07.01.11, 20:00
                                        jureek napisał:

                                        > :))))))
                                        > Tak jak przewidywałem, nawet po tym EOT Hanni musi i tak mieć ostatnie słowo.
                                        > On tak tutaj wszystkich bierze na wytrzymałość, tylko Klemens ma jeszcze do nie
                                        > go cierpliwość.
                                        > Jura

                                        Hannni po prostu nie wie, że pytanie zaczynające się od "czy" jest tzw. pytaniem rozstrzygnięcia. Hannni na studiach nie był/a, więc najwyraźniej obca mu/jej nauka zwana logiką, która nakazuje jednoznaczną odpowiedź na tak sformułowane pytanie.
                                        W związku z powyższym dalszą dyskusję uznałem za bezcelową, cieszę się jedynie z entuzjazmu Hanni/ego wynikającego z odpowiedzi (tzn. "super"). Ja na jego/jej miejscu tak bardzo bym się nie cieszył :)
                                      • hannni Re: Super! 07.01.11, 20:14
                                        jureek napisał:

                                        > Tak jak przewidywałem, nawet po tym EOT Hanni musi i tak mieć ostatnie słowo.

                                        I pewnie nawet nie zauwazyles, kto po tym "ostatnim slowie" jeszcze sie tu wpisal - jak przewidywalem.
                                        • jureek Re: Super! 07.01.11, 20:18
                                          hannni napisał:

                                          > I pewnie nawet nie zauwazyles, kto po tym "ostatnim slowie" jeszcze sie tu wpis
                                          > al - jak przewidywalem.

                                          Gdy pisałem mojego posta, Twój wpis był ostatni w tym wątku. Sprawdź czasy.
                                          A później też nie widzę, żeby kontynuował dyskusję z Tobą.
                                          Chyba nie zrozumiałeś jego EOT w ten sposób, że w ogóle odłączy się od internetu?
                                          Jura
                                          • hannni Re: Super! 07.01.11, 20:28
                                            Czyli jednak wreszcie temat w sam raz dla ciebie...

                                            jureek napisał:

                                            > Gdy pisałem mojego posta, Twój wpis był ostatni w tym wątku. Sprawdź czasy.

                                            Niech ci bedzie: moj post byl "ostatni", choc twoj byl pozniej. Zadowolony?

                                            > A później też nie widzę, żeby kontynuował dyskusję z Tobą.
                                            > Chyba nie zrozumiałeś jego EOT w ten sposób, że w ogóle odłączy się od internetu?

                                            Nie, zrozumialem tak, jak interpretuje slowo "transmission".
                                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 19:56

                                      Hallo !!!

                                      He he he , az mi sie smiac chce z was koledzy - takiego poziomu dyskusji to juz dawno nie
                                      czytalem !!!!
                                      Tylko czy to jest naprawde do smiechu ze dorosli i powazni ( przynajmniej takich udaja )
                                      wchodza na forum aby sie odstresowac i tylko wzajemnie obrazac i ponizac ??????

                                      Ludzie - zastanowcie sie nad tym co wy robicie - wy niszczycie to forum !!!!
                                      Obojetnie jaki sie weznie watek - po dwoch - trzech ( ale to juz zadkosc ) zaczynacie swoje
                                      "dyskusje" i niszcycie ten caly temat .
                                      Czasami oprucz "troli muszacych sie tu dowartosciowac " wchodza tu inni - ktorzy szukaja tu pomocy w rozwiazaniu ich problemow - he he a tu takie jaja sie odbywaja !!!!!

                                      Jak sie przeglada tu te nicki to praktycznie caly czas ci sami wchodza tu a nowi po jednorazowym zadaniu pytania znikaja - NIE DAJE WAM TO NIC DO MYSLENIA ?????
                                      • qqbek Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 20:03
                                        pacanek_ten_prawdziwy napisała:
                                        > Jak sie przeglada tu te nicki to praktycznie caly czas ci sami wchodza tu a now
                                        > i po jednorazowym zadaniu pytania znikaja - NIE DAJE WAM TO NIC DO MYSLENIA ???
                                        > ??

                                        Daje. Ale przynajmniej w tych miejscach, w których wydaje się mi, że jestem kompetentny, staram się pomóc.
                                        Inna sprawa, to to, że gdy widzę ewidentną bzdurę, to zwykłem bawić się w dyskusje :)
                                        Jedyne pocieszenie, że nie ja jeden :)
                                        • hannni szosty eot i konca dalej nie widac. 07.01.11, 20:10
                                          qqbek napisał:

                                          > wydaje się mi, że jestem kompetentny

                                          "Czy Hania trzyma 30m odstępu od poprzedzającego w strefie zamieszkania? Niechże się Hania przyzna, że z Hani pirat "

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120650144,Re_Jedziesz_50km_h_50_m_odstepu.html
                                          • jureek Re: przecież skończył z Toba dyskutować 07.01.11, 20:15
                                            Więc jaki szósty EOT?
                                            Nie masz w ustawieniach widoku drzewka, że tego nie zauważyłeś?
                                            Jura
                                            • hannni Ale przeciez nie skonczyl "transmitowac". 07.01.11, 20:24
                                              I to glownie o mnie.
                                              Czy nie wiesz tez, co wlasciwie znaczy eot?

                                              Znalazles wreszcze "temat" w sam raz na twoje mozliwosci, czy jak rozumiec ten nagly przyplyw aktywnosci akurat w takim kuble?
                                              • jureek Re: Ale przeciez nie skonczyl "transmitowac". 07.01.11, 20:35
                                                hannni napisał:

                                                > Znalazles wreszcze "temat" w sam raz na twoje mozliwosci, czy jak rozumiec ten
                                                > nagly przyplyw aktywnosci akurat w takim kuble?

                                                Nudzę się, muszę czekać, aż komputer coś zrobi.
                                                Ale kończę już, bo widzę, że znowu zaczyna gra pt. kto dłużej wytrzyma.
                                                Nastepnym razem, jak będę się nudził, zrobię sobie analizę statystyczną, kto miał ostatnie słowo w większości "dyskusji" z Hannim.
                                                Jura
                                                • hannni Re: Ale przeciez nie skonczyl "transmitowac". 07.01.11, 21:05
                                                  jureek napisał:

                                                  > Nastepnym razem, jak będę się nudził, zrobię sobie analizę statystyczną, kto mi
                                                  > ał ostatnie słowo w większości "dyskusji" z Hannim.

                                                  Zrob koniecznie! Wreszcie bedziesz mogl sie wykazac czyms naprawde na twoje mozliwosci.

                                                  Taka analiza bedzie miala poza tym dla ciebie duzo wieksza wymowe niz np. pytanie czy zakaz wyprzedzania z prawej strony na autostradzie jest sluszny, skoro przemawiaja za nim tak mocne argumenty jak to, ze "jest rzadko stosowane" i "znaczne pogorszenie widocznosci (na autostradzie) nie powoduje pogorszenia bezpieczenstwa".
                                            • qqbek Re: przecież skończył z Toba dyskutować 07.01.11, 20:26
                                              jureek napisał:

                                              > Więc jaki szósty EOT?
                                              > Nie masz w ustawieniach widoku drzewka, że tego nie zauważyłeś?
                                              > Jura

                                              Najwyraźniej nie ma... odpowiada "jak leci". Ja z nim/nią nie zamierzam już dyskutować... mogę co najwyżej posty innych komentować. Jak widzisz Jurku do niektórych po prostu nie dociera.

                                              Sam powiedz, czy na pytanie:
                                              "Czy w strefie zamieszkania utrzymujesz 30-metrowy odstęp od poprzedzającego pojazdu?"
                                              istnieją inne poprawne, z punktu widzenia logiki odpowiedzi, niż:
                                              "tak, utrzymuję" lub
                                              "nie, nie zachowuję"?

                                              Ile razy mogłem się prosić o odpowiedź?
                                              6 razy w jednym miocie to tylko maciora się prosi ;)
                                              • hannni Przedszkole... 07.01.11, 20:32
                                                qqbek napisał:

                                                > Ja z nim/nią nie zamierzam już dyskutować... mogę co najwyżej posty innych komentować.

                                                Przedszkole :))))

                                                > Sam powiedz, czy na pytanie:
                                                > "Czy w strefie zamieszkania utrzymujesz 30-metrowy odstęp od poprzedzającego po
                                                > jazdu?"
                                                > istnieją inne poprawne, z punktu widzenia logiki odpowiedzi, niż:
                                                > "tak, utrzymuję" lub
                                                > "nie, nie zachowuję"?

                                                I pewnie ciagle jeszcze nie skapowal, jak zakwalifikowac "z punktu widzenia logiki" odpowiedz:
                                                "Staram sie przy 50-tce jechac nie blizej niz zalecane 25 m a przy 30-tce nie blizej niz 15 m"

                                                Alez dzieciarnia....

                                                Napisz cos znowu, tylko nie zapomnij tlumacza, bo wiesz..." Ja z nim/nią nie zamierzam już dyskutować." :)

                                                • qqbek Re: Przedszkole... 07.01.11, 21:13
                                                  Przedszkole...
                                                  lepiej bym sam tego nie ujął, gratuluję konstruktywnej samokrytyki:)
                                                  • hannni ktory to juz eot? 07.01.11, 22:50
                                      • bimota Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 20:34
                                        By zniszczyc trzeba by chyba najpierw naprawic. :) Wszystkie fora takie sa... Ludzie tacty sa...
                                        • hannni Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 20:49
                                          bimota napisał:

                                          > Wszystkie fora takie sa... Ludzie tacty sa...

                                          Wcale nie musialo tak sie to skonczyc. Wystarczy jeden gowniarz z wstawka (ni w piec ni w dziewiec) jak ponizej i juz po forum:
                                          "Czy Hania trzyma 30m odstępu od poprzedzającego w strefie zamieszkania? Niechże się Hania przyzna, że z Hani pirat ;)"
                                          • bimota Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 21:13
                                            Ty ze wszystkimi sie klocisz...
                                            • kozak-na-koniu Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 22:37
                                              bimota napisał:

                                              > Ty ze wszystkimi sie klocisz...

                                              Gówniarze i psychopaci tak już mają...:D
                                            • hannni Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 22:49
                                              bimota napisał:

                                              > Ty ze wszystkimi sie klocisz...

                                              To, kto to rozpoczyna nie odgrywa zapewne roli?
                                              • bimota Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 13:03
                                                Nie w twoim przypadku.

                                                Ty tu sobie wyrobiles grupe "sympatykow", ktora z automatu cie atakuje, z kolei ona wyrobila w tobie odruch atakowania z automatu nawet tych, ktorzy cie nie atakuja.
                                          • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 22:37
                                            > Wcale nie musialo tak sie to skonczyc. Wystarczy jeden gowniarz z wstawka (ni w
                                            > piec ni w dziewiec) jak ponizej i juz po forum:

                                            Hanni, jest taka powiastka: jak Ci jedna osoba mówi, że masz ośle uszy, możesz to olać. Jak Ci druga osoba osoba mówi, że masz ośle uszy, to ostaecznie też możesz to olać. Ale jak to samo mówi trzecia osoba... nie ma rady, zakładaj siodło ;P
                                            • hannni Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 22:50
                                              madzioreck napisała:

                                              > Hanni, jest taka powiastka: jak Ci jedna osoba mówi, że masz ośle uszy, możesz
                                              > to olać. Jak Ci druga osoba osoba mówi, że masz ośle uszy, to ostaecznie też mo
                                              > żesz to olać. Ale jak to samo mówi trzecia osoba... nie ma rady, zakładaj siodł
                                              > o ;P

                                              G... pewnie tez uwazasz za smakolyk. Miliardy much nie moga sie przeciez mylic, nie?
                                              • kozak-na-koniu Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 07.01.11, 22:51
                                                Muchy nie mówią, haniu...:D
                                              • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 00:04
                                                Nie ma powodu, żebys był chamski. A widzę, że lubisz.
                                                • hannni Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 10:20
                                                  te twoja skarga jakos nie bardzo pasuje do twojej "powiastki" o "oslich uszach".


                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 12:45
                                                    Powiastka o oślich uszach ma pewne przesłanie, bynajmniej nie chamskie, cóż, tak myślałam, że nie zrozumiesz.
                                                  • bimota Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 13:07
                                                    Raczej chamskie, zrozumienie nie ma nic do tego...
                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 15:37
                                                    OK, jesli mówicie, ze powiastka jest chamska i tak ją odebraliście, to przepraszam i wyjaśniam: chodziło mi o to, że jeśli iles tam osób zwraca jednej osobie uwagę, że robi to czy tamto tak czy siak, to może coś w tym jest i warto byłoby się nad tym zastanowić. A nie o to, żeby zasugerować, że ktoś jest osłem, to miała byc przenośnia, może mi nie wyszło, jeszczeraz przepraszam.
                                                  • hannni Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 16:05
                                                    madzioreck napisała:

                                                    > chodziło mi o to, że jeśli iles tam osób zwraca jednej osobie uwagę, że robi to czy tamto tak
                                                    > czy siak, to może coś w tym jest i warto byłoby się nad tym zastanowić. A nie o to, żeby
                                                    > zasugerować, że ktoś jest osłem, to miała byc przenośnia,

                                                    A w mojej opowiastce rowniez chodzilo o to, ze sam fakt powszechnosci jakiegos zachowania nie jest bynajmniej gwarantem slusznosci tego zachowania. G... i muchy nie mialy sugerowac, ze masz z jednym czy drugim cos wspolnego tylko miala to byc przenosnia.
                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 16:27
                                                    > A w mojej opowiastce rowniez chodzilo o to, ze sam fakt powszechnosci jakiegos
                                                    hannni napisał:

                                                    sam fakt powszechnosci jakiegos
                                                    > zachowania nie jest bynajmniej gwarantem slusznosci tego zachowania.

                                                    Jak wyjaśniłam wyzej, chodziło mi o zastanowienie się, czy... a nhie przyjęcie za pewnik, ale jak już wspomniałam, przenośnia mi nie wyszła, bo:
                                                    a) została uznana za chamska, choć nie taki miałam zamiar, więc przeprosiłam
                                                    b) powinno w niej być "zastanowić się czy aby nie założyć siodła", ale to już bez znaczenia bo pkt a).

                                                    OT, powiastkę przeczytałam w takim ogólym kontekście, że nie przyszłoby mi do głowy, że moze zostać odebrana jako chamska. Następnym razem będę pisać wprost.
                                                  • kozak-na-koniu Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 16:31
                                                    Nie przejmuj się. Od zarania swej bytności na tym forum hania wymaga dużo od innych, natomiast własnego chamstwa, prostactwa i kompleksów nie dostrzega lub "taktownie pomija", traktując swe wypociny jak niepodlegające dyskusji prawdy objawione. Takie zboczenie...;)
                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 16:42
                                                    No staram sie nie przejmować, ale ja jednak wolałabym nie być odbierana jako osoba chamska, choć nie wykluczam, że coś może mi się wymsknąć i wolę przeprosić, jeśli ktoś czuje się urażony :) Zakładam również, że czyjeś chamstwo nie daje mi prawa do tego samego, choć pokusa bywa silna ;)
                                                  • bimota Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 08.01.11, 19:19
                                                    Pisz wprost albo przytaczaj powiastki ugruntowane w jezyku od wiekow, a nie wymyslone przez jakiegos domoroslego internaute, bedzie wieksza szansa, ze powiastka bedzie madra.
                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 09.01.11, 16:51
                                                    Kurde, już przeprosiłam, poza tym akurat tego nie przeczytałam w internecie, wtedy jeszcze internet nie był powszechny, i szczerze mówiąc nic aż tak strasznie durnego w tej powiastce nie widzę. Ale jak zwykle zamiast na przesłaniu skupiono sie na łapaniu za słówka. Przepraszam po raz trzeci.
                                                  • staszek585 Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 09.01.11, 17:01
                                                    madzioreck napisała:


                                                    "Przepraszam po raz trzeci."



                                                    A za co ? I kogo tym razem ?
                                                    PS:
                                                    Bardziej ciekawe byłoby, gdybyś podała, gdzie to "lobby" ?
                                                  • madzioreck Re: He he ale jaja tu na forum !!!! 09.01.11, 19:35
                                                    staszek585 napisał:

                                                    > A za co ? I kogo tym razem ?

                                                    Na wszelki wypadek ;)

                                                    > PS:
                                                    > Bardziej ciekawe byłoby, gdybyś podała, gdzie to "lobby" ?

                                                    Nie sądziłam, ze będziesz chciał akurat tam zajrzeć, ale proszę :)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
                        • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 22:27
                          !@#$%^, z ciekawości, czy to wystarczający powód? Ty naprawdę nie umiesz odpoweidzieć wprost na żadne pytanie?
                          • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 07.01.11, 22:51
                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,120633973,120658485,Re_a_ty_w_koncu_wyjdz.html
                            • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 00:05
                              Rozpędziłeś się, tym razem ja odpowiedziałam na Twoje pytanie, nie pamiętasz? Ja odpowiadam, jak mnie pytają.
                              • belly15 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 00:16
                                dokladne przepisy ruchu drogowego znajdziecie na www.infosamochody.pl/?pwid=e44c4cd76de04ce9bf280f34c43c5af4 POLECAM
                                • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 01:06
                                  ??
                              • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 10:23
                                madzioreck napisała:

                                > Ja odpowiadam, jak mnie pytają.

                                No wiec powyzej masz odpowiedz na twoje pytanie i teraz ja chetnie dowiedzialbym sie, dlaczego twoja ciekawosc skoncentrowala sie akurat na mojej osobie.
                                !@#$%^, Mam nadzieje, ze bedziesz w stanie odpowiedziec "wprost" na to "proste pytanie".
                                • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 15:42
                                  > No wiec powyzej masz odpowiedz na twoje pytanie i teraz ja chetnie dowiedzialby
                                  > m sie, dlaczego twoja ciekawosc skoncentrowala sie akurat na mojej osobi
                                  > e.
                                  > !@#$%^, Mam nadzieje, ze bedziesz w stanie odpowiedziec "wprost" na to "proste
                                  > pytanie".

                                  Po prostu byłam ciekawa, czy w ogóle uzyskam odpowiedź, bo zwykle akurat TY unikasz odpowiadania czy ustosunkowania się do jakiejś kwestii wprost, tylko się odgryzasz czy trzeba, czy nie. Podobnie robi inny uczestnik tego forum, chociaż nie w takiej formie, i kiedy zapytałam jego odpowiedział bez problemu, więc byłam ciekawa, czy i Ty odpowiesz.
                                  • hannni Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 16:12
                                    madzioreck napisała:

                                    > Po prostu byłam ciekawa, czy w ogóle uzyskam odpowiedź, bo zwykle [b]akurat TY[
                                    > /b] unikasz odpowiadania czy ustosunkowania się do jakiejś kwestii wprost,

                                    Jestem troche zaskoczony twoja wiedza na moj temat bo nie bardzo moge sobie przypomniec abym kiedykolwiek z toba dyskutowal. Niewyraznie przypominam sobie, ze kiedys (chyba) poparlem twoj punkt widzenia.

                                    > tylko się odgryzasz czy trzeba, czy nie. Podobnie robi inny uczestnik tego forum, c
                                    > hociaż nie w takiej formie, i kiedy zapytałam jego odpowiedział bez problemu, w
                                    > ięc byłam ciekawa, czy i Ty odpowiesz.

                                    Jak widzisz odpowiedzialem, choc nie zwyklem pisac o sobie bo to nie forum o mnie tylko o problemach bezpieczenstwa. To czy przedstawie sie jako pirat, sprawny i nieustraszony kierowca (ktory "jechal juz 240" i nawet zaczal pailc papierosy) czy jako przyslowiowy "kapelusznik" i zawalidroga jest przeciez bez najmniejszego znaczenia.
                                    • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 16:30
                                      hannni napisał:

                                      > Jestem troche zaskoczony twoja wiedza na moj temat bo nie bardzo moge sobie prz
                                      > ypomniec abym kiedykolwiek z toba dyskutowal.

                                      Czy to znaczy, że czytac Twoje posty mogę tylko w przypadku, gdy dyskutujesz ze mną? :)

                                      Niewyraznie przypominam sobie, ze
                                      > kiedys (chyba) poparlem twoj punkt widzenia.

                                      Nie twierdze, że nie, być może tak było, ale w tym konkretnym przypadku niewiele to wnosi, ponieważ chodzi mi o całokształt, zwykle wikłasz się w słowne przepychanki, choć czasem również dyskutujesz merytorycznie.

                                      > Jak widzisz odpowiedzialem, choc nie zwyklem pisac o sobie bo to nie forum o mn
                                      > ie tylko o problemach bezpieczenstwa. To czy przedstawie sie jako pirat, sprawn
                                      > y i nieustraszony kierowca (ktory "jechal juz 240" i nawet zaczal pailc papiero
                                      > sy) czy jako przyslowiowy "kapelusznik" i zawalidroga jest przeciez bez najmnie
                                      > jszego znaczenia.

                                      Oczywiście, że nie, tylko wiesz, to jest forum, piszą tu ludzie i czasem zbacza się z głównego tematu forum.
                                      • staszek585 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 18:11
                                        Nudne te Wasze wpisy. Nie macie nikogo bliżej, żeby się nawzajem poobrażać ? Poszukajcie, może się uda ?
                                        PS:
                                        Madziorku, opowiastka w oryginale była o koniu :-) Wtedy siodło lepiej pasowało, bo do osła kiepsko !
                                        • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 18:41
                                          Ale każe Ci ktoś czytać, czy jak?:)

                                          Staszku, opowiedziałam w formie zasłyszanej, ale dziękuję uprzejmie za pouczenie.
                                          • staszek585 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 09.01.11, 15:12
                                            madzioreck napisała:

                                            > Ale każe Ci ktoś czytać, czy jak?:)

                                            W zasadzie przymusu nie mam, ale .....
                                            Jak ktoś coś pisze dla ogółu, to pewnie i ogół czyta ? Czasem warto wiedzieć, ze coś raz wrzucone do internetu, zostaje tam na zawsze :-)
                                            Pozdrawiam.
                                        • kozak-na-koniu Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 19:10
                                          staszek585 napisał:

                                          > Nudne te Wasze wpisy. Nie macie nikogo bliżej, żeby się nawzajem poobrażać ? Po
                                          > szukajcie, może się uda ?

                                          Może i ktoś by się znalazł, ale hani to się należy jak psu micha. Bez tego czuła by się zaniedbana.

                                          > PS:
                                          > Madziorku, opowiastka w oryginale była o koniu :-) Wtedy siodło lepiej paso
                                          > wało, bo do osła kiepsko !

                                          Nie o koniu, tylko o wielbłądzie.
                                          • staszek585 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 09.01.11, 15:09
                                            Kozak napisał:
                                            "Nie o koniu, tylko o wielbłądzie."
                                            Kozaku, zostaję przy koniu. Na wielbłąda siodło ?
                                            Chyba inaczej się nazywa to co się na wielbłąda nakłada ?
                                            • qqbek Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 10.01.11, 15:52
                                              staszek585 napisał:

                                              > Kozak napisał:
                                              > "Nie o koniu, tylko o wielbłądzie."
                                              > Kozaku, zostaję przy koniu. Na wielbłąda siodło ?
                                              > Chyba inaczej się nazywa to co się na wielbłąda nakłada ?

                                              Koc?
                                              Jechałem kiedyś w Hurgadzie... tylko jakiś wełniany pled i na to koc :D
                                              Za to w przeciwieństwie do konia, wsiadanie ułatwione, bo bydle potrafi się położyć :)
                                        • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 08.01.11, 19:26
                                          > Nudne te Wasze wpisy. Nie macie nikogo bliżej, żeby się nawzajem poobrażać ?

                                          Stasiu ma, np, Bimote... :P

                                          A obrazaja sie ? MAdzia przeprosila, a Hania jej nie obrazil.
                                          • staszek585 Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 09.01.11, 15:07
                                            Bimoto, ja do Ciebie piszę z życzliwością :-) Ze zdziwieniem też, czasem.
                                            Nie mam zamiaru Cię obrażać. Czasem znajduję dobre strony w tym co piszesz :-)
                                            PS:
                                            Czekam na forum życzliwych. Jest gdzieś takie ?
                                            • madzioreck Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 09.01.11, 16:46
                                              > Czekam na forum życzliwych. Jest gdzieś takie ?

                                              Lobby Biuściastych :)

        • bimota Re: Jedziesz 50km/h - 50 m odstępu 13.01.11, 13:51
          > > Wnioskujac z dyskusji o klaksonie, to zalecenie wydaje sie jak najbardzie
          > j sluszne.
          >
          > Klemens uwaza to za "brednie".

          A ty jak uwazasz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka