Dodaj do ulubionych

Zabójcze drzewa

08.01.11, 14:22
Nersus, juz chyba wiadomo dlaczego usuwja twe wpisy. Gazeta jest "ekologiczna":

moto.pl/MotoPL/1,90109,6937240,Drzewa_przy_drodze__Wycinac__czy_nie_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f296285c2938494&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=20&width=120
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 14:23
      usuwam bo to klasyczny flood.
      pierwsze zostawilem i wystarczy. powiedzial co mysli i nie trzeba 2x dziennie zakladac nowych watkow.
      • dogberry Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 17:02
        Trudno się dyskutuje z ideologami. Czym zawinili pasażerowie autobusu pod Kartuzami ? Powiedzcie ich bliskim że "szaleli" bo pojechali autobusem w którym pękła opona. Dlaczego inspektorzy BHP wymagają barierek na rusztowaniach ? Po cholerę te barierki ? Wystarczy chodzić ostrożnie i się nie spadnie ! Brak barierki nie jest przyczyną upadku tylko jej ostatnim elementem ale gdyby murarz nie szalał toby nie spadł. Ot takie to myślenie.
        • kozak-na-koniu Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 17:09
          dogberry napisał:

          > Ot takie to myślenie.

          Otóż to. Zapewne dlatego oficjalną przyczyną tak dużej liczby wypadków w Polsce jest tradycyjne "niedostosowanie prędkości".:D
      • bimota Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 19:08
        Ale on zaklada NOWE CZY DOPISUJE DO STARYCH ?
    • superjazda-blogspot Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 18:14
      Moim zdaniem prawda leży pośrodku. Z jednej strony, przy drogach, które służą do przemieszczania się na większe odległości, i na których z definicji pożądana jest wyższa prędkość, i przy takich, gdzie jest duży ruch - drzew blisko jezdni być nie powinno. Również w miejscach trudnych, gdzie jest ryzyko, że sporo kierowców będzie popełniało błędy. Jest takie pojęcie w projektowaniu dróg: "forgiving road" (wybaczająca droga) - czyli taka szkoła budowania dróg, zgodnie z którą na drodze jest miejsce na naprawienie błędu kierowcy.

      Z drugiej strony, to nie drzewo uderza w pojazd, tylko pojazd w drzewo. Zawsze jest to odpowiedzialność kierowcy. Gdyby polscy kierowcy nagle nauczyli się jeździć, to drzewa równie nagle przestałyby być problemem. Jeśli ktoś jeździ po drogach gęsto obsadzonych drzewami tak samo, jak po drogach bez drzew, to prędzej czy później za to zapłaci.
      • bimota Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 19:12
        ALe sie nie naucza, a drzewa sciac mozna...
      • oixio Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 19:33
        superjazda-blogspot napisał:
        > Moim zdaniem prawda leży pośrodku. Z jednej strony, przy drogach, które służą d
        > o przemieszczania się na większe odległości, i na których z definicji pożądana
        > jest wyższa prędkość, i przy takich, gdzie jest duży ruch - drzew blisko jezdni
        > być nie powinno. Również w miejscach trudnych, gdzie jest ryzyko, że sporo kie
        > rowców będzie popełniało błędy. Jest takie pojęcie w projektowaniu dróg: "forgi
        > ving road" (wybaczająca droga) - czyli taka szkoła budowania dróg, zgodnie z kt
        > órą na drodze jest miejsce na naprawienie błędu kierowcy.
        >

        Prawda.
        Brakuje mi tej wiedzy u projektantów dróg - to co obserwuję to budowa dróg krajowych o coraz węższych pasach ruchu (nawet linii krawędziowej 20 cm nie da się wymalować !!!) bez pobocza ale za to z głębokimi niezabezpieczonymi rowami i betonowymi mostkami.
        Żadnego wybaczania - to zagłada narodu.
        Nie potrafią budować a chcą udawać, że dbają o bezpieczeństwo poprzez niszczenie przyrody?
        Na takie działania się nie zgadzam.
      • dogberry Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 20:58
        superjazda-blogspot napisał:

        >Jeśli ktoś jeździ po drogach gęsto obsadzonych drzewami tak samo, jak po drogach bez >drzew, to prędzej czy później za to zapłaci.

        Czyli to ludzie mają się dostosować do zastanej rzeczywistości. W takim razie nic nie róbmy ! Po diabła ludzie naszymi brudnymi, spóźniającymi się i rozklekotanymi pociągami chcą jeździć tak jak zachodnimi ekspresami ? Są rozklekotane - trzeba się dostosować i już. Widzisz że jest tylko jeden wagon i setki ludzi, taki jest więc stój na korytarzu. Ot takie myślenie.
        • superjazda-blogspot Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 12:28
          dogberry napisał:
          > Czyli to ludzie mają się dostosować do zastanej rzeczywistości. W takim razie n
          > ic nie róbmy !

          No oczywiście, że muszą się dostosowywać. Przecież robisz to ustawicznie - jeśli jest ostry zakręt, wzniesienie zasłaniające widoczność, śliska jezdnia, duży ruch -dostosowujesz do tego swoją jazdę, prawda? Oczywiście, że na drogach byłoby bezpieczniej, gdyby wszystkie miały parametry autostrad, ale tak nie jest i nie będzie. Więc trzeba dostosować swoją jazdę do tego, z czym masz do czynienia. Ja tego nie proponuję jako recepty politycznej (że nic nie zmieniajmy na drogach i tylko dostosujmy jazdę), tylko jako receptę dla kierowcy prowadzącego samochód tu i teraz, na konkretnej drodze.

          Ale z drugiej strony przecież powiedziałem, w pierwszym akapicie mojego posta, że również i podejście do zarządzania siecią drogową powinno się zmienić - dlaczego to ignorujesz?

          Jeszcze raz: zarządcy dróg mają wiele do zrobienia, ale dopóki tego nie zrobią, to jest to odpowiedzialność kierowcy, żeby jechać tak, żeby nie miał wypadku. Chyba, że wolisz swoje własne bezpieczeństwo oddać w cudze ręce i ignorując sytuację na drodze jechać zawsze tak, jak gdyby była autostradą. Wielu tak robi, i stąd wypadki.
      • tymon99 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 08:27
        superjazda-blogspot napisał:

        > Moim zdaniem prawda leży pośrodku. Z jednej strony, przy drogach, które służą d
        > o przemieszczania się na większe odległości, i na których z definicji pożądana
        > jest wyższa prędkość, i przy takich, gdzie jest duży ruch - drzew blisko jezdni
        > być nie powinno.

        i tam ich nie ma - przy autostradach, drogach ekspresowych, ogólnie przy żadnej drodze budowanej w ostatnim półwieczu.

        > Jeśli ktoś jeździ po drogach gęsto obsadzonych drzewami tak samo, jak po drogach bez
        > drzew, to prędzej czy później za to zapłaci.

        jeśli komuś z prawem jazdy brak drzew starcza za pretekst do ryzykownych zachowań na drodze, to znaczy, że system kwalifikowania kandydatów na kierowców jest nieszczelny.
        • superjazda-blogspot Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 09:39
          tymon99 napisał:
          > > Jeśli ktoś jeździ po drogach gęsto obsadzonych drzewami tak samo, jak po
          > drogach bez
          > > drzew, to prędzej czy później za to zapłaci.
          >
          > jeśli komuś z prawem jazdy brak drzew starcza za pretekst do ryzykownych zachow
          > ań na drodze, to znaczy, że system kwalifikowania kandydatów na kierowców jest
          > nieszczelny.

          Cały czas zadziwia mnie, jakie interpretacje ludzie potrafią wywieść z dowolnej wypowiedzi. Każdy najwyraźniej widzi tylko to, co chce zobaczyć. Choćbym powiedział, że wczoraj kupiłem sobie nowy podkoszulek, to zaraz znalazłby się taki, który by zagrzmiał "a tak, zamiast kamizelki odblaskowej podkoszulek sobie kupuje! I znowu będziemy mieć 5000 trupów na drogach".

          Rozmawiajmy jak ludzie, zamiast stosować metodę wmawiania sobie wzajemnie bzdurnych rzeczy, których nikt nie powiedział.
    • edek40 Re: Zabójcze drzewa 08.01.11, 23:31
      Jechal pijany, ile fabryka dala. Owinol sie na drzewie - scieto drzewo. Gdy w tym miejscu wyleci nastepny taki gagatek, to wytnie sie kolejne drzewo, postawi sie czarny punkt, ograniczy predkosc i postawi fotoradar...
      • edek40 errata 08.01.11, 23:31
        Owinol pisze sie owinal :(
      • bimota Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 12:11
        A potrafisz sie ustosunkowac do konkretnych argumentow, czy tylko w kolko bajdurzyc to samo ?
        • edek40 Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 16:12
          > A potrafisz sie ustosunkowac do konkretnych argumentow, czy tylko w kolko bajdu
          > rzyc to samo ?

          Konkretnych? Co Ci dokladnie zaszkodzily drzewa? Sa o wiele mniej niebezpieczne niz wylewanie betonu w osi jezdni. O ile bowiem z drzewem do spotkania moze dojsc wylacznie po opuszczeniu drogi, co samo w sobie ZAWSZE pociaga za soba wielkie wyzyko, o czym warto wiedziec, to z wysepka spotkac sie mozna jadac po prostu prosto. Dalej - jesli tak strasznie niebezpieczne sa te drzewa, to nalezy rowniez sciaz slupy, wiadukty, balustrady, kapliczki i blisko stojace domy. Powiedzmy do 200 m od szosy...
          • bimota Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 18:00
            To, ze ludzie sie na nich zabijaja. Skoro nawet tego nie rozumiesz...

            Dalej znow to samo...
            • edek40 Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 20:03
              > To, ze ludzie sie na nich zabijaja. Skoro nawet tego nie rozumiesz...

              Przytocz dane statystyczne i zestaw je z innymi przyczynami smierci na drogach. Moze mnie przekonasz.
              • wolfgang87 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 08:15
                moto.pl/MotoPL/1,90109,6937240,Drzewa_przy_drodze__Wycinac__czy_nie_.html
                "Tylko w zeszłym roku z powodu zderzenia auta z drzewem zginęło ponad 800 osób."

                Jakoś nie chce mi się wierzyć, ale może i to prawda.
                • edek40 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 13:05
                  > Jakoś nie chce mi się wierzyć, ale może i to prawda.

                  Przeczytalem. Jest to troche ponad 700 osob. W istocie duzo. Nalezy jednak zauwazyc, ze sporo ponad 100 osob zginelo po uderzeniu w znak/drogowskaz. Co wiecej, nie napisano w jakich odleglosciach od drogi dochodzilo do najechania na drzewo. Wiem, na Mazurach ta odleglosc wynosi czesto 0 m, a tu tnie sie najwiecej, choc na szosach mazurskich z reguly nie nalezy przekraczac predkosci "smiertelnych". Jesli zas ktos wylata z jezdni i zabija sie o drzewo odlegle o 50 m, to... Sorry. Zderzenia czolowe i boczne to blisko 1600 ofiar i jakos nikt nie wnioskuje o wyciecie aut z przeciwka...
                  • bimota Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 14:27
                    Na pewno conajmniej polowa przypadkow to odleglosc ponad 50 m... ;)
                    • edek40 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 14:35
                      > Na pewno conajmniej polowa przypadkow to odleglosc ponad 50 m... ;)

                      Nie przypominam sobie zadnej "szybkiej" krajowki, na ktorej drzewa roslyby w skrajni. Oczywiscie nie znam wszystkich krajowek w Polsce. Jednak z reguly te drzewa to rosna za rowami. Dziki temu, ze obecne modernizacje sprowadzaja sie czesto do poglebiania tych rowow oraz zabezpieczania skarp betonem, problem drzew na krajowkach niedlugo odejdzie w zapomnienie - auta beda roszmarowyac sie na tym betonie, co jest sluszne: drzewo w okolicach drogi nie moze zabijac; budowla w drodze, albo poboczu zas jest bezpieczna...
                      • bimota Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 16:47
                        I te rowy maja 50m. ? I godne uwagi sa tylko krajowki ?
                        • edek40 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 16:49
                          > I te rowy maja 50m. ?

                          Te nowe rozy uniemozliwia dolecenie nawet do drzewa oddalonego o 3 m.
                          • bimota Re: Zabójcze drzewa 13.01.11, 13:15
                            No ale gadalismy o drzewach, ktore rzekomo nalezy wycinac w promieniu 50 m... To ja juz nie wiem czego ty chcesz...
                • a_weasley Re: Zabójcze drzewa 18.01.11, 10:22
                  wolfgang87 napisał:

                  rel="nofollow">moto.pl/MotoPL/1,90109,6937240,Drzewa_przy_drodze__Wycinac__czy_nie_.html
                  > "Tylko w zeszłym roku z powodu zderzenia auta z drzewem zginęło ponad 800 osób.
                  > "
                  > Jakoś nie chce mi się wierzyć, ale może i to prawda.

                  Że więcej niż 10% wszystkich ofiar wypadków drogowych (liczonych z pieszymi włącznie) ginie wskutek uderzenia pojazdu w drzewo? Nonsens.
              • bimota Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 12:44
                No tak... nawet nie raczyl zajrzec i sie wymadrza...
            • tymon99 Re: Zabójcze drzewa 15.01.11, 00:42
              ludzie zabijają się również na różne inne sposoby.
              i srają psami na chodnikach - to dla ciebie argument za a) likwidacją chodników, czy b) uśpieniem wszystkich psów?
              • bimota Re: Zabójcze drzewa 16.01.11, 19:33
                A co da likwidacja chodnikow ?

                To tez na temat... ?
                • tymon99 Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 08:19
                  likwidacja chodników sprawi, że psy nie będą na nich sr.... tak samo jak likwidacja drzew sprawi, że ludzie nie będą się na nich zabijać.
                  • bimota Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 12:06
                    To beda srac na ziemie, a jak nie bedzie drzewa to moze sie nie rozwali tylko wyladuje gdzies w polu.

                    Na pyt. moge odpowiedziec: psy zjesc, wlascicieli wlanac w leb...
                    • tymon99 Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 13:21
                      i jeszcze komuś w polu szkód narobi? no pięknie..
    • tomek854 Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 04:30
      Bimota sobie wreszcie kolegę na poziomie znalazł :-)
      • bimota Re: Zabójcze drzewa 09.01.11, 12:11
        I dziekuje losowi, ze nie zostales nia ty...
        • tomek854 Re: Zabójcze drzewa 10.01.11, 05:00
          NIe wiem, o jaką "nią" Ci chodzi, ale ja dziękuję losowi, że na mnie nie padło ;-)
    • mejson.e Zawiewanie bezdrzewne 09.01.11, 20:50
      Drzewa obchodzone z daleka nie ugryzą, krzywdy nie zrobią.
      A potrafią dać cień, chronić przed wiatrem czy nawiewaniem śniegu z pól.

      Tego dnia, gdy kręciłem ten film, nie spadło dużo świeżego śniegu.
      To że znalazło się go tyle na drodze, spowodowane było otwartą przestrzenią, na której przy drodze rzadko można było spotkać drzewa czy krzaki.

      No ale przecież po utknięciu w zaspie samochód nikogo nie zabije...
      • bimota Re: Zawiewanie bezdrzewne 10.01.11, 12:46
        Jakim cudem autostrady sobie radza bez drzew ??

        Mozna posadzic krzaki..., ile mozna w kolko to samo powtarzac...

        > No ale przecież po utknięciu w zaspie samochód nikogo nie zabije...

        wlasnie...
        • wolfgang87 Re: Zawiewanie bezdrzewne 17.01.11, 14:58
          To niech sadzą krzaki!

          Doskonale rozumiesz, ze w tym kraju ludzie umieja tylko niszczyc zielen w miastach/przy drogach. A straszliwie malo sie tej zieleni odbudowuje. I teraz mamy smutne drogi, po ktorych zadna radocha jezdzic.

          I tak mamy bardzo brzydki kraj (wystarczy wyjechac na tydzien i wrocic - szok negatywny murowany), wiec po co go jeszcze bardziej niszczyc?

          A jestem czlowiekiem malej wiary i w sadzenie krzakow nie wierze.
    • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 13.01.11, 03:01


      Problem drzew przy drogach wraca co jakis czas i nosi znamiona swietej wojny.

      Zeby daleko nie szukac, to jeszcze dwa przyklady:

      jezdzic na swiatlach czy nie (jedni sporo jezdza i wiedza, ze to sie przydaje - m.in. w upalne, sloneczne dni w zalesionych terenach, inni placza nad mililitrami spalonego mazutu)

      zapinac pasy czy nie (ten nie ruszy bez pasow, inny bedzie sie zaklinal, ze szwagier opowiadal jak to wujek kumpla gdyby zapial pasy, to usmazylby sie/utopil w plonacym/tonacym aucie)

      Chcialbym tylko tak wspomniec, ze mozna np. poburzyc budynki w miastach, bo ludzie wypadaja z okien i moga sie zabic. Zlikwidowac wiadukty na austostradach, bo filary tylko czekaja na upolowanie niewinnych ludzi. Nie wspomne juz o potencjalnie zabojczych autostradowych rozjazdach, itd.
      Jeden znajony, po kolizji z tramwajem utrzymywal z uporem maniaka, ze ow tramwaj gonil go przez caly dzien po Warszawie.

      Sa tez tacy, ktorzy np. predzej zabroniliby ustawowo obecnosci mgly, na podrzednych lotniskach niz samemu dostosowali sie do pogody. Ale to juz przypadki kliniczne.

      Problemem nie sa drzewa, a brak drog, barierek, ekranow. Nawet na ziemiach nieco lepiej rozwinietych niz Polska, nikt nie pomyslal o np. zasypaniu przepasci, czy usunieciu gory. I lokalne drogi potrafia sie wic miedzy drzewami, skalami, dolinkami. Nierzadko na droge wystaja tez domy. Polski problem polega na tym, ze nie istnieja drogi szybkiego ruchu i rodacy nadrabiaja na wygladajacych cokolwiek 'lokalnie' krajowkach.

      Zamiast dyskutowac, rzadzacy powinni budowac drogi alternatywne, a lokalne waskie sciezki zostawic traktorom i rowerzystom.

      Inna sprawa, ze na dobrze utrzymanej i oznakowanej trasie np. we Francji, Niemczech, UK, USA jesli jedziemy z przepisowa predkoscia, nie mamy prawa wyleciec z drogi prosto w drzewo.

      Na koniec wspomne, ze nie jestem w tej sprawie teoretykiem, ktoremu brak empatii. Zaliczylem w swojej karierze keirowcy jedno drzewo. Ale po otrzasnieciu sie raczej nie probowalem obwiniac placzacej wierzby - stala wciaz nieruchoma, jakby udawala ze nic nie zaszlo. Doskonale wiedzialem czemu samochod nie pozostal na drodze. Wine poniosla moja jazd oraz stan drogi (jezioro udajace kaluze), ze wskazaniem, niestety, na to pierwsze.
      • edek40 Re: Zabójcze drzewa 13.01.11, 07:17
        > Problemem nie sa drzewa, a brak drog, barierek, ekranow. Nawet na ziemiach niec
        > o lepiej rozwinietych niz Polska, nikt nie pomyslal o np. zasypaniu przepasci,
        > czy usunieciu gory. I lokalne drogi potrafia sie wic miedzy drzewami, skalami,
        > dolinkami. Nierzadko na droge wystaja tez domy. Polski problem polega na tym, z
        > e nie istnieja drogi szybkiego ruchu i rodacy nadrabiaja na wygladajacych cokol
        > wiek 'lokalnie' krajowkach.

        Dodac nalezy, ze te lokalne szosy tranzytowe "organizowane" sa w taki sposob, ze bezpieczne sa wylacznie dla tych, ktorzy dostosowali. Reszta co najwyzej moze liczyc na posmiertna fotke z fotoradaru.
        • dogberry Re: Zabójcze drzewa 13.01.11, 13:03
          Dyskusja na takie tematy z fundamentalistami mija się z celem. Gdy ktoś zaproponuje wycięcie niektórych, co bardziej niebezpiecznych drzew zaraz suponują że chce się wycinać wszystkie drzewa 200 m od drogi.
          • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 14.01.11, 12:18
            Problem tu w wyznaczeniu granicy, co jest niebezpieczne a co nie. Drzewo jak drzewo, jedno do drugiego podobne. I nawet niewielkie jest przeszkoda nie do pokonania samochodem :)

            Wiadomo, ze nikt rozsadny nie bedzie wariowal przy projekcie wyciecia pojedynczego drzewa rosnacego zaraz przy poboczu.

            Jednak czesto mamy do z drogami, przy ktorych drzewa sa posadzone czterokrotnie gesciej niz latarnie w miescie. I tu sie zaczyna klopot.
      • bimota Re: Zabójcze drzewa 13.01.11, 13:22
        I znow bajdurzenia zamiast konkretow...
        • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 14.01.11, 12:28
          Konkrety sa nastepujace:
          - drzewa same na droge nie wchodza (tak, sa wyjatki, uprzedzam glupawe uwagi)
          - zamiast latac smola dziury, wycinac drzewa nalezy zbudowac droge do jazdy, pozostawiajac te stara ruchowi lokalnemu

          Rozumiem, ze wycinka drzew to Twoj sposob na rozwiazanie problemu. A potem co? Burzenie domkow czy starych kapliczek w wioskach?

          Ten problem jest starszy od ciebie i ode mnie rowniez. Wszystkie kraje, ktore rozwijaly sie w normalnym tempie maja ten problem rozwiazany. W sposob, ktory przytoczylem. Zadnej Ameryki nie odkrywam.

          Wymyslanie wiec nowych genialnych rozwiazan w tej materii uwazam za zbedne.
          • bimota Re: Zabójcze drzewa 14.01.11, 15:39
            Na te wszystkie "konkrety" juz padly 500 razy odpowiedzi...

            > - drzewa same na droge nie wchodza (tak, sa wyjatki, uprzedzam glupawe uwagi)

            Na drzewach auta sie rozwalaja. To konkret. JAkie glupawe ? MAsz statystyki mowiace, ze tylko debile wala w drzewa ?

            > - zamiast latac smola dziury, wycinac drzewa nalezy zbudowac droge do jazdy, po
            > zostawiajac te stara ruchowi lokalnemu
            >
            > Rozumiem, ze wycinka drzew to Twoj sposob na rozwiazanie problemu. A potem co?
            > Burzenie domkow czy starych kapliczek w wioskach?

            Zamiast pieprzyc glupoty wez sie do roboty. Drzewa i tak sie scina. Jak ci przeszkadzaja domki to je burz, tu gadamy o drzewach...

            To nie tylko problem scinania. To tez problem nie sadzenia...
            • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 03:15
              > Na drzewach auta sie rozwalaja. To konkret. JAkie glupawe ? MAsz statystyki mow
              > iace, ze tylko debile wala w drzewa ?

              Auta rozwalaja sie o inne auta, o skaly, spadaja z wiaduktow, mostow. Ktorys raz na tych forach wmawiasz mi, ze cos rzekomo napisalem. Nigdzie nie napisalem, ze tylko debile wjezdzaja w drzewa. Nie zrozumiales zdania i od razu piana leci.

              > Zamiast pieprzyc glupoty wez sie do roboty. Drzewa i tak sie scina. Jak ci prze
              > szkadzaja domki to je burz, tu gadamy o drzewach...
              Nie pieprze glupot. Po prostu mam prawo jazdy, prowadze pojazdy. Kiedys przesiadziesz sie z Need for Speed na samochod i zrozumiesz co pisza doswiadczeni forumowicze :)
              Jaka nadprogramowa robote mi proponujesz?
              Mnie nie przeszkadzaja domki, drzewa, ani nic co nie rosnie NA drogach.

              > To nie tylko problem scinania. To tez problem nie sadzenia...
              Nie slyszalem, aby w dzisiejszych czasach sadzono drzewa przy trasach szybkiego ruchu. Ale jest taki proceder ma miejsce, to jest faktycznie idiotyczny. Co innego wycinac cos, co wyroslo dawno temu, a co innego sadzic.
              • bimota Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 12:11
                Piana leci bo ile mozna powtqarzac to samo ...

                Skoro nie widzisz roznicy miedzy wycieciem niepotrzebnych drzew, a pozbyciem sie aut, skal, domow, wiaduktow i ch. wie czego jeszcze to nie mamy o czym gadac...

                > Mnie nie przeszkadzaja domki

                To po grzyba o tym gadasz...
                • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 13:48
                  > Skoro nie widzisz roznicy miedzy wycieciem niepotrzebnych drzew, a pozbyciem si
                  > e aut, skal, domow, wiaduktow i ch. wie czego jeszcze to nie mamy o czym gadac.
                  Zaprezentowalem moja opinie. Forum jest od tego. Zaloz swoje prwatne, na ktorym bedziesz mogl najezdzac z morda na ludzi o odmiennym zdaniu, lub nawet ich z tegoz forum wywalac.

                  To jest forum o bezpieczenstwie na drodze. Powinni na nim pisac albo uczwstnicy ruchu drogowego, albo eksperci. jak skonczysz 16 lat to za zgoda rodzicow (o ile mnie pamiec n/t przepisow nie myli) bedziesz mogl przystapic do egzaminu. Po paru latach nabierzesz doswiadczenia. Bedziesz kompetentnym partnerem w dyskusji. Teraz, faktycznie nie mamy o czym gadac, bo poziom twojej agresji w stosunku do ludzi o innych pogladach kwalifikuje Cie do dyskusji z kolegami z piaskownicy.

                  > > Mnie nie przeszkadzaja domki
                  >
                  > To po grzyba o tym gadasz...
                  Czy Ty potrafisz zacytowac z sensem wypowiedz rozmowcy, a nie cztery slowa wyrwane z kontekstu? Masz niesamowita zdolnosc przekrecania wypowiedzi innych czy wkladania w ich usta czegos, czego nigdy nie powiedzieli.
                  • bimota Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 14:19
                    No jesli wysadzenie gory skalistej i wiaduktu jest dla ciebie tym samym co sciecie kilku drzew, a "kompetentna" wypowiedz to zgodna z twoja opinia, to chodzbym doswiadczal 200 lat i zdal 2000 egzaminow - twego poziomu nigdy nie osiagne, ekspercie.

                    Masz niesamowita zdolnosc przekrecania wypowiedzi innych czy w
                    > kladania w ich usta czegos, czego nigdy nie powiedzieli.

                    A to widocznie mam jakiegos wirusa, bo kopiowalem uzywajac narzedzia systemowego... ;)
                    • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 17.01.11, 14:35
                      > No jesli wysadzenie gory skalistej i wiaduktu jest dla ciebie tym samym co scie
                      > cie kilku drzew,
                      Nigdy nie twierdzilem, ze to to samo. Zasygnalizowalem jedynie, ze wycinanie drzew nie rozwiaze problemu, bo musielibysmy rowniez zajac sie wyzej cytowanymi. Problem rozwiazuje wytyczenie nowych tras i autostrad.

                      >a "kompetentna" wypowiedz to zgodna z twoja opinia, to chodzby
                      > m doswiadczal 200 lat i zdal 2000 egzaminow - twego poziomu nigdy nie osiagne,
                      > ekspercie.
                      Daleko mi do eksperta w tej materii, ale mam prawo jazdy i aktywnie korzystam z uprawnien jakie mi daje.

                      Jak pisalem wczesniej. Zaliczylem w zyciu jedno drzewo. I przy calym szoku towarzyszacym temu zdarzeniu nie probowalem obwiniac drzewa, tylko swoja chlopieca brawure, oraz ew. drogowcow za stan drogi (kaluza glebokosci 30cm).

                      Rozumiem, ze Ty, gdybys (czego Ci nie zycze) przywalil kiedys w drzewo, zamierzasz polemizowac z pjego prawe do stania tam gdzie stoi. Zacznij juz zbierac na pokrycie kosztow sadowych :)


                      > A to widocznie mam jakiegos wirusa, bo kopiowalem uzywajac narzedzia systemoweg
                      > o... ;)
                      Dobra wiadomosc: To nie wirus. Funkcja systemowa dziala jak nalezy.
                      Zla wiadomosc: Za malo tekstu Ci sie zaznaczylo. Masz niedowlad nadgarstka. Zamknij redtube i usiadz do ksiazek, bo koniec semestru blisko.
                      • bimota Re: Zabójcze drzewa 18.01.11, 11:33
                        Zasygnalizowalem jedynie, ze wycinanie dr
                        > zew nie rozwiaze problemu, bo musielibysmy rowniez zajac sie wyzej cytowanymi.

                        CZyli wg ciebie drzewa rosna tylko przy domach, wiaduktach, skalach, nigdy same... Typowe dla ciebie... Oczywisty fakt, ze nawet jak za drzewem stoi dom to nie znaczy, ze auto rozwalajace sie na drzewie rozwalilo by sie o dom, rownierz przekracza twa wyobraznie.

                        Nie obchodzi mnie w co przywaliles i kogo za to obwiniales, kogo ja bym obwinial tez nie ma tu znaczenia.

                        > Zla wiadomosc: Za malo tekstu Ci sie zaznaczylo

                        Za malo, powiadasz... CZyli jak ostoja logicznego myslenia napisze, ze "domy mu nie przeszkadzaja" to wcale nie musi oznaczac, ze mu nie przeszkadzaja... eh... czlowiek uczy sie cale zycie... A jak "za malo" sie skopiuje to to oznacza, ze sie skopiowalo nie to co ten geniusz napisal...
                        • derwisz911 Re: Zabójcze drzewa 18.01.11, 13:23
                          > CZyli wg ciebie drzewa rosna tylko przy domach, wiaduktach, skalach, nigdy same
                          > ... Typowe dla ciebie... Oczywisty fakt, ze nawet jak za drzewem stoi dom to ni
                          > e znaczy, ze auto rozwalajace sie na drzewie rozwalilo by sie o dom, rownierz p
                          > rzekracza twa wyobraznie.
                          Raczej Twoja wyobraznia jest mocno ograniczona. NIGDZIE nie napisalem ze kazde drzewo stoi obok skaly, domu, czy czegokolwiek. Ty udajesz, czy naprawde nie rozumiesz tego co pisza inni?

                          > Za malo, powiadasz... CZyli jak ostoja logicznego myslenia napisze, ze "domy mu
                          > nie przeszkadzaja" to wcale nie musi oznaczac, ze mu nie przeszkadzaja... eh..
                          > . czlowiek uczy sie cale zycie... A jak "za malo" sie skopiuje to to oznacza, z
                          > e sie skopiowalo nie to co ten geniusz napisal...
                          Zaznaczyles, Idioto, pol mojego zdania, przez co zmieniles jego sens po przeklejeniu. Nie rozumiesz tak prostych rzeczy?
                          • bimota Re: Zabójcze drzewa 18.01.11, 22:19
                            Ty udajesz, czy naprawde nie
                            > rozumiesz tego co pisza inni?


                            To moze w koncu wyjasniesz, medrcu, o co ci chodzilo... Umieram z ciekawosci...

                            > Zaznaczyles, Idioto, pol mojego zdania, przez co zmieniles jego sens po przekle
                            > jeniu. Nie rozumiesz tak prostych rzeczy?

                            No niestety nie rozumiem jak mozna przez skopiowanie czegos zmienic tego sens...
    • a_weasley Drzewo nigdy nie atakuje samochodu pierwsze 18.01.11, 10:23
      Uderza tylko w obronie własnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka