Dodaj do ulubionych

Pytanie o "atrapy"

31.01.11, 14:39
Czy nie jest przypadkiem atrapa znak informujacy o kontroli predkosci fotoradarem bez towarzyszacej mu skrzyneczki (ktore jak juz wiemy atrapa nie jest :-P )?

Znam kilka miejsc, w ktorych znak zasadzono, a skrzyneczki nie.
Obserwuj wątek
    • jorn Re: Pytanie o "atrapy" 31.01.11, 16:21
      Trochę off-topic napiszę, że nie bardzo rozumiem tę krucjatę przeciwko atrapom. Wolałbym, żeby ustawodawca, znakolodzy i inni odpowiedzialni za jakość dróg i wszystkiego, co się z nimi wiąże skupili się na poprawie jakości znakologii, tzn. żeby nie było terenów zabudowanych drzewami, żeby znaki skutkujące zmniejszeniem limitu prędkości były z daleka widoczne lub poprzedzone ostrzeżeniem, że się do takiego miejsca zbliżamy i żeby ograniczenia nie były "na wyrost". No i żeby fotoradary nie były jedynym orężem w walce o bezpieczeństwo na drogach. Wtedy może sobie pełna, czy pusta skrzynka stać co 50m i nie będzie mi to przeszkadzało.

      Pozdrawiam
      • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 31.01.11, 16:55
        I jeszcze życzyłbym sobie, żeby mandaty nie przychodziły dopiero po miesiącach. Ustawodawca powinien dać co najwyżej tydzień na opracowanie zdjęć, a jak operator fotoradaru się w tym czasie nie wyrobi, to trudno, przepadły dochody z mandatu.
        Jura
        • wolfgang87 Re: Pytanie o "atrapy" 31.01.11, 16:58
          I jeszcze, żeby można było wybrać rejon sądu (policjanci nawet też i niezłosliwie mogą się pomylić), gdyż obecnie nie wyobrażam sobie kłócić się z policjantem np. z Zielonej Góry.
          • kozak-na-koniu Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 09:56
            Karanie osób z drugiego końca Polski jest najlepsze, gdyż mało komu będzie się chciało tracić czas i pieniądze, by gonić kilkaset kilometrów po to, by się handryczyć. 99% osób woli dla świętego spokoju zapłacić mandat nawet, jeśli jest niczym nieuzasadniony...:(
            • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 10:13
              Myślisz, że przy obróbce zdjęć specjalnie wybiera się takich z drugiego końca Polski a odpuszcza swoim?
              Myślisz, ze komuś chce się bawić w jakieś manipulacje i wystawianie mandatów niewinnym, jeżeli jest wystarczająco dużo jeleni naprawdę przekraczających dozwoloną prędkość?
              Jura
              • kozak-na-koniu Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 10:26
                jureek napisał:

                > Myślisz, że przy obróbce zdjęć specjalnie wybiera się takich z drugiego końca P
                > olski a odpuszcza swoim?

                Ja tak nie myślę, to jest twoje prywatne zdanie.

                > Myślisz, ze komuś chce się bawić w jakieś manipulacje i wystawianie mandatów ni
                > ewinnym, jeżeli jest wystarczająco dużo jeleni naprawdę przekraczających
                > dozwoloną prędkość?

                To także jest twoje prywatne i niczym niepoparte zdanie.
                • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 10:29
                  kozak-na-koniu napisał:

                  > To także jest twoje prywatne i niczym niepoparte zdanie.

                  Ja pytałem, a nie wyrażałem swoje zdanie. Rozumiem, że Twoja odpowiedź na oba pytania brzmi "nie". OK, przyjmuję do wiadomości.
                  Jura
              • emes-nju Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 10:33
                jureek napisał:

                > Myślisz, że przy obróbce zdjęć specjalnie wybiera się takich z drugiego końca
                > Polski a odpuszcza swoim?

                Za "dobor" odpowiada statystyka. Poza tym "obcemu" latwiej zalapac sie na zdjecie niz lokalesowi.

                Ale nie o tym, nie o tym. Mysle, ze Kozak pisal rowniez o procederze, na jaki ja sie zalapalem (po moich uzasadnionych protestach, ze nie mnie zmierzyli i mam na to swiadkow, "propozycja" mandatu nie zostala cofnieta - zmniejszono tylko wysokosc tak, zebym, po przeanalizowaniu za i przeciw, mandat przyjal). Troche podobnie zalapal sie tez Mejson (do ewidnetnego, choc niekoniecznie "wartego" ukarania przekroczenia linii ciaglej, dodano wyprzedzanie na skrzyzowaniu za kwote, o ktora nie warto sie bylo klocic w daleko od miejsca zamieszkania usytuowanym sadzie).
      • emes-nju Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:05
        jorn napisał:

        > Trochę off-topic napiszę, że nie bardzo rozumiem tę krucjatę przeciwko
        > atrapom.

        Ja rozumiem. Ktos juz zauwazyl, ze robienie kierowcow w ch... nie jest najlepsza metoda na budowanie zaufania. Oczywiscie zauwazyl wybiorczo, bo atrapy sa faktycznie tylko "wtorne" w stosunku do wszelkich przejawow znakologii znanych z naszych duktow.
    • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 10:56
      Onegdaj na tym forum zostalem uswiadomiony, ze watpliwe "metody" scigania piratow drogowych to pikus w porownaniu z dzialaniami samych piratow. Jak widzisz jest spoleczne zrozumienie do bezprawnego dzialania jesli tylko ma to sluzyc slusznemu celowi - czyli ukaraniu pirata drogowego.
      • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:10
        edek40 napisał:

        > Onegdaj na tym forum zostalem uswiadomiony, ze watpliwe "metody" scigania pirat
        > ow drogowych

        Tabliczka o fotoradarze tam, gdzie fotoradaru nie ma, ma służyć ściganiu pirata? Ściganiu służy chyba odwrotna sytuacja, czyli fotoradar bez tabliczki informującej, nie?
        Sama tabliczka bez fotoradaru służy raczej temu, czego sam się wielokrotnie domagałeś - czyli temu, żeby poprzez nieukrywanie fotoradarów skłonić raczej ludzi do zdjecia nogi z gazu niż od razu walić mandatami.
        Poza tym, wcale nie twierdzę, że każda metoda w walce z piratami jest dobra. Była kiedyś dyskusja o nadawaniu zmyłkowych informacji przez CB-radio. O ile nie widzę niczego nagannego w puszczeniu w eter fałszywej informacji, że gdzieś "suszą", to zdecydowanie potępiam podpuszczanie piratów do ostrej jazdy fałszywymi informacjami, że droga jest "czysta".
        Jura

        P.S. Tak na wszelki wypadek chciałbym tylko upewnić się, że zgadzasz się co do ogólnej zasady, że piratów należy zwalczać, tak?
        • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:15
          > P.S. Tak na wszelki wypadek chciałbym tylko upewnić się, że zgadzasz się co do
          > ogólnej zasady, że piratów należy zwalczać, tak?

          Nalezy "tylko" zachowywac przy tym godna postawe, licujaca z powaga panstwa, ktorego reprezentantem sa sluzby. To znaczy nie posuwac sie do jakichkolwiek podchodow, zmylek, maskowania itp. Panstwo z zalozenia ma duzo wieksze mozliwosci "ataku" niz obywatel "obrony". Nie ma wiec najmniejszego usprawiedliwienia do gierek kto kogo przechytrzy ze strony organow panstwa. Ponad wszelka watpliwosc fotoradr, prawidlowo ustawiony i oznakowany bedzie lapal. A jesli przestanie, znaczy ze cel zostal osiagniety, choc lza sie w oku kreci nad "dochodami"...
          • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:26
            No cóż, niemieckie państwo widocznie nie dba o swoją godność, bo maskuje fotoradary.
            Właściwie to w ogóle nie znam państwa zachowującego godną postawę. Wszędzie są tajne służby, stosuje się zakupy kontrolowane, podsłuchy, tajne inwigilacje itp.
            Piszesz, że jeżeli prawidłowo ustawiony i oznakowany fotoradar przestanie łapać, to będzie to znaczyć, że cel zostanie osiągnięty. To zależy, jak zdefiniuje się cel. Jeżeli celem jest to, żeby kierowcy nie przekraczali prędkości tylko tam, gdzie ustawiony jest fotoradar, to tak - cel ten zostanie osiągnięty. Ale chyba nie o to chodzi, żeby przestrzegać prędkości tylko tam, gdzie stoją fotoradary.
            Jura
            • emes-nju Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:31
              jureek napisał:

              > No cóż, niemieckie państwo widocznie nie dba o swoją godność, bo maskuje
              > fotoradary.

              Znaczy to, ze panstwo niemieckie wieksza wage przyklada do dochodow generowanych w miejscu ustawienia zamaskowanego fotoradaru niz do poprawiania przy jego pomocy bezpieczenstwa w tym miejscu.
              • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:36
                emes-nju napisał:

                > Znaczy to, ze panstwo niemieckie wieksza wage przyklada do dochodow generowanyc
                > h w miejscu ustawienia zamaskowanego fotoradaru niz do poprawiania przy jego po
                > mocy bezpieczenstwa w tym miejscu.

                Nie. Niemieckie państwo przykłada wadę do tego, żeby przestrzegać limitów prędkości wszędzie tam, gdzie są ograniczenia, a nie tylko tam, gdzie są widoczne fotoradary.
                Jura
                • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:39
                  Poprawka

                  jureek napisał:

                  > Niemieckie państwo przykłada wadę do tego

                  Miało być: Niemieckie państwo przykłada wagę do tego...
            • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:41
              > No cóż, niemieckie państwo widocznie nie dba o swoją godność, bo maskuje fotora
              > dary.

              Wiem rowniez, ze w Nieczech sa takie dziury w autostradach, ze az w radiu o tym mowia. Sypie sie zachodni sasiad... Na ich usprawiedliwienie moge tylko napisac, ze fotoradary nie sa tam stawiane zamiast drog, choc to lichutkie usprawiedlwienie.

              > m, gdzie ustawiony jest fotoradar, to tak - cel ten zostanie osiągnięty. Ale ch
              > yba nie o to chodzi, żeby przestrzegać prędkości tylko tam, gdzie stoją
              > fotoradary.

              Wnioskujac z dzialan wladz wlasnie o to chodzi.
              • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 11:55
                edek40 napisał:

                > > m, gdzie ustawiony jest fotoradar, to tak - cel ten zostanie osiągnięty.
                > Ale ch
                > > yba nie o to chodzi, żeby przestrzegać prędkości tylko tam, gdzie
                > stoją
                > > fotoradary.
                >
                > Wnioskujac z dzialan wladz wlasnie o to chodzi.

                Zgadzam się. Nakaz oznaczania radarów, zakaz stawiania atrap wskazuje na to, że władzy rzeczywiście chodzi o to, żeby kierowcy tylko na radary reagowali, a nie na znaki.
                Jura
                • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 12:13
                  > Zgadzam się. Nakaz oznaczania radarów, zakaz stawiania atrap wskazuje na to, że
                  > władzy rzeczywiście chodzi o to, żeby kierowcy tylko na radary reagowali, a ni
                  > e na znaki.

                  I tu jestes w mylnym bledzie. Caly problem zasadza sie nie w samych fotoradrach tylko w zaniechaniach jakichkolwiek innych dzialan poza fotoradarowaniem i suszeniem tam gdzie zawsze. Nawet wideorejestratory z reguly wybieraja miejsca lowne, zapominajac o miejscach naprawde wymagajacych scigania nawet niewielkich wykroczen.
                  • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 12:22
                    edek40 napisał:

                    > I tu jestes w mylnym bledzie. Caly problem zasadza sie nie w samych fotoradrach
                    > tylko w zaniechaniach jakichkolwiek innych dzialan poza fotoradarowaniem i sus
                    > zeniem tam gdzie zawsze. Nawet wideorejestratory z reguly wybieraja miejsca low
                    > ne, zapominajac o miejscach naprawde wymagajacych scigania nawet niewielkich wy
                    > kroczen.

                    Jesteś w mylnym błędzie. Żeby osiągnąć przestrzeganie znaków, a nie tylko reagowanie na fotoradary, nalezy ścigać wszędzie - ani nie tylko w miejscach najbardziej łownych, ani nie tylko w miejscach najbardziej niebezpiecznych. Na pewno nie przyczyni się do tego zakaz ukrywania fotoradarów uchwalony niedawno przez sejm.
                    Jura
                    • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 12:48
                      > Jesteś w mylnym błędzie. Żeby osiągnąć przestrzeganie znaków, a nie tylko reago
                      > wanie na fotoradary, nalezy ścigać wszędzie

                      O tym pisze od zawsze.

                      > Na pewno nie przyczyni się do tego zakaz ukrywania fotoradarów uchwalony niedawno przez sejm.

                      Ukrywanie fotoradaru ma wylacznie role zastraszania w zastraszajaco dlugim czasie. A dzialac trzeba szyko i tu niezastapiona jest policja, ktora, gdyby byla obecna na drogach, juz sama swoja obecnoscia w roznych dziwnych miejscach dzialalaby prewencyjnie. Na razie wszelkie dzialania koncentruja sie na rentownosci.
                    • emes-nju Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 12:53
                      jureek napisał:

                      > Żeby osiągnąć przestrzeganie znaków, a nie tylko reagowanie na fotoradary, nalezy
                      > ścigać wszędzie

                      Ale NAJPIERW nalezy przy pomocy magicznych sztuczek sprawic, zeby znaki przestaly byc postrzegane jako tylko watpliwej urody ozdoba krajobrazu.
                      • jureek Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 12:59
                        emes-nju napisał:

                        > Ale NAJPIERW nalezy przy pomocy magicznych sztuczek sprawic, zeby znaki przesta
                        > ly byc postrzegane jako tylko watpliwej urody ozdoba krajobrazu.

                        No więc właśnie ściganie wszędzie jest jedną z tych magicznych sztuczek. Inną taką sztuczka jest weryfikacja prawidłowości postawienia znaków. Trzeba robić i jedno, i drugie.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 13:01
                          Sciganie za znaki nieprzystajce do rzeczywistosci, to totalitaryzm. Ze latwymi do przewidzenia skutkami.
                        • edek40 Re: Pytanie o "atrapy" 01.02.11, 13:04
                          > No więc właśnie ściganie wszędzie jest jedną z tych magicznych sztuczek. Inną t
                          > aką sztuczka jest weryfikacja prawidłowości postawienia znaków. Trzeba robić i
                          > jedno, i drugie.

                          Tez jestem za tym, aby prawnie scigac znakologow-partaczy. Z paragrafow o zagrozeniu zycia i mienia (znaki zle ustawione i wprowadzajace w blad, lub siejace zamet) lub o marnotrastwie/kradziezy mienia publicznego i prywatnego (gdy nadmierne restrykcje bezzasadnie spowalniaja ruch oraz generuja korki, ktorych geneza lezy w zlym oznakowaniu).

                          Jakiez to proste. Zaraz zaczeliby myslec przy ustawianiu znakow. Zamiast nagrody za postawienie dowolnego znaku gdziekolwiek - prokurator!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka