sselrats 13.04.11, 18:25 Czy to jest czo innego niz piwo? "opijają się piwskiem" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerry224 Baikerzy !!! 13.04.11, 18:29 Nie zdarzyło się żeby motocyklista przeszkodził w poprawnej jeździe samochodem, a samochodziarze bez przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Baikerzy !!! 13.04.11, 19:17 problemem jest wcale nie mala grupa scigaczy - kompletnych glupkow i samobojcow ktora psuje opinie motorom - i tej mniejszosci na porzadnym sprzecie jezdzacych z pelna kultura a juz dobija postawa scigaczy po lasach i Parkach Narodowych - codziennie ich slysze jak rozjezdzaja piekny las po tym wszystkim nie dziwie sie ze opinia ludzi jest dla motorow miazdzaca - chociaz kierowcy sa statystycznie jeszcze gorsi Odpowiedz Link Zgłoś
dzon_dzon Jeżdżę szlifierką 13.04.11, 20:47 A mi się nie podoba, że "środowisko motocyklistów" umywa od wszystkiego ręce i zrzuca to na właścicieli motocykli sportowych. Mam ścigacza bo podoba mi się odgłos silnika, osiągi, wygląd, ale to nie oznacza, że jestem jakimś piratem drogowym. Przecież nie chodzi to o tylko moje życie ale przede wszystkim innych użytkowników drogi - ja to rozumiem dlatego uważam. Jak jadę dozwoloną prędkością to ustawia się za mną kolejka kierowców w puszkach, którzy mnie wymijają hehe. Pewnie to śmiesznie wygląda ;) Staram się przestrzegać przepisów, ale dajcie mi kogoś kto nigdy ich nie złamał to będzie mógł pierwszy rzucić we mnie kamień. Jak jest możliwość, droga za miastem, mały ruch, sucha nawierzchnia i znana trasa to odkręcam, ale też wszystko z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowasciema Re: wcale nie mała, ale duuużo mniejsza 13.04.11, 20:50 niż grupa tych normalnie jeżdżących. jeśli w ciągu dnia miniesz 20-30 motocyklistów,z pewnością zapamiętasz tych 2-3 na szlifierkach którzy zachowują się jak debile. potem, w towarzystwie/domu/na forum powiesz/napiszesz: "dzisiaj jeden debil na motorze jechał na jednym kole w centrum, a jak wracałem z pracy jakiś inny debil minął nas jadąc chyba z "czysta". ci motocykliści to debile" (domyślnie wszyscy). niestety, nie zwróciłeś uwagi na tych 20 pozostałych którzy przemieszczali się normalnie i przykuli twojej uwagi. tak to działa. a artykuł mocno powierzchowny, takie różne "opowieści dziwnej treści" i banialuki zasłyszane z piątej ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 18:53 zdarzyło, kiedy to szpaner idiota wyprzedzał na linii ciągłej, zajeżdżał prawidlowo jadącym samochodom drogę, albo wymuszał pierwszeństwo na skrzyżowaniu, czyli zachowywał się tak, jakby zamiast mózgu miał pod czaszką zasmrodzoną spalinami galaretę. Odpowiedz Link Zgłoś
super-optymista Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 18:59 prawdą jest, że najczęściej dawcami organów są "nowi" motocykliści, którzy jeszcze nie do końca poznali możliwości swoich maszyn, a to, że często nie mają prawka wbrew pozorom nie jest żadnym mitem... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 20:17 pierwszą prawdą jest, że - tak mówi statystyka - pierwszą przyczyną śmierci motocyklistów jest nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego innym pojazdem. potem.. potem długo, długo nic, a później nieprawidłowa technika jazdy w zakręcie. i o ile poznanie możliwości i właściwości swojej maszyny, czy - ogólniej - doświadczenie na to drugie może pomóc, to na samochód jadący z przeciwka, który skręca w lewo nie pomoże nic. pomóc mógłby jego kierowca, ale on właśnie gada przez komórkę i nie widzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
cefek sygnaturka 13.04.11, 20:21 I do You do He, She, It - DOES so...? She DOESN'T (=DOES NOT) look back. Odpowiedz Link Zgłoś
cefek Re: sygnaturka 13.04.11, 20:23 chociaż oczywiście wina po stronie tekściarza... Odpowiedz Link Zgłoś
tijeras66 Re: sygnaturka 13.04.11, 20:33 dosc czesto sie tak mowi w utw. literackich. Popatrz w teksty Stinga albo Fun Lovin' Criminals. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: sygnaturka 13.04.11, 21:38 następny, cholera! zda taki jakiś żenująco łatwy egzamin, a potem pcha mi ten żałosny papierek pod nos.. może byś sobie chociaż źródło wygooglał?? Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 20:27 "pierwszą przyczyną śmierci motocyklistów jest nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego innym pojazdem." a ile z tych nieustąpień pierwszeństwa to wypadki typu: kierowca widiz male swiatelko 150 metrow dalej wlacza sie do ruchu i nagle wypadek bo okazalo sie ze motocyklista zamiast 50 jechal 200 Odpowiedz Link Zgłoś
tijeras66 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 20:36 dokladnie, czasem to nawet nie widzi tego malego swiatelka, bo ono jest za horyzontem/zakretem. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowasciema odp: zdecydowana mniejszość. tak, tak... 13.04.11, 20:57 ...jak zaczniesz jeździć na motocyklu to zrozumiesz. nie każdy wymuszony "lewoskręt" kończy się wypadkiem o którym piszą w gazetach. na szczęście, bo od początku sezonu nie żyłoby już z 500 motocyklistów. wymuszenie na Lewusie" to można by rzec w pewnym uproszczeniu - codzienność motocyklistów. pojeździsz 1-2 sezony to się przyzwyczaisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.04.11, 21:41 masz ustępować pierwszeństwa. i tyle. pieszego na pasach też przejedziesz, bo jest brzydki? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 14.04.11, 09:53 > masz ustępować pierwszeństwa. i tyle. Jeżeli motocyklista nie da szans żeby go zauważono w porę, to nie da się mu ustąpić pierwszeństwa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 14.04.11, 11:05 głosny wydech, włączone światło, kamizelka odblaskowa, co jeszcze można zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 14.04.11, 17:38 Jechać z taką prędkością żeby od wyjazdu z zakrętu do skrzyżowania minęło więcej niż trzy sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 14.04.11, 20:47 jakoś nie potrafię sobie przypomnieć takiego miejsca, gdzie dorosłego mężczyznę na dorosłym motocyklu widać dopiero trzy sekundy przed wjazdem na skrzyżowanie. nawet jeśli jeździłby znacznie szybciej niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 15.04.11, 22:05 tymon99 napisał: > jakoś nie potrafię sobie przypomnieć takiego miejsca, gdzie dorosłego mężczyznę > na dorosłym motocyklu widać dopiero trzy sekundy przed wjazdem na skrzyżowanie > . nawet jeśli jeździłby znacznie szybciej niż ja. Czyli nie potrafisz przypomnieć sobie skrzyżowania które znajduje się bliżej niż 125m od zakrętu. Bo taką odległość się przejeżdża w ciągu 3 sekund jadąc 150 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 16.04.11, 17:52 zakręt tak łagodny, że wychodzi się z niego 150 km/h, raczej nie przeszkodzi ci dostrzec motocyklisty dużo, dużo wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 16.04.11, 20:17 > zakręt tak łagodny, że wychodzi się z niego 150 km/h, raczej nie przeszkodzi ci > dostrzec motocyklisty dużo, dużo wcześniej. Zakręt tak ostry że da się na nim jechać najwyżej 110 km/h, ale przy wyjściu można do 150 bez problemu przyspieszyć przeszkodzi mi w dostrzeżeniu motocyklisty wystarczająco wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 17.04.11, 08:05 klemens1 napisał: > przeszkodzi mi w dostrzeżeniu motocyklisty wystarczająco wcześnie. a w jakiż to mianowicie sposób? jest on, ten zakręt, otunelowany? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 18.04.11, 09:09 > > przeszkodzi mi w dostrzeżeniu motocyklisty wystarczająco wcześnie. > > a w jakiż to mianowicie sposób? jest on, ten zakręt, otunelowany? Otunelowanie nie wpływa na ten fakt, ponieważ to czy widać go z góry czy nie ma najmniejszego znaczenia. Zakręty mają jednak to do siebie że często nie widać co jest za nim. Jeżeli motocyklista wyjedzie zza zakrętu i będzie go widać, to od tej chwili do chwili przejeżdżania przez skrzyżowanie może upłynąć zbyt mało czasu żeby go w porę zauważyć. Wynika to nie tylko z tego że samochód potrzebuje czasu na przejechanie skrzyżowania ale też z tego że trzeba też niekiedy spojrzeć w drugą stronę (w swojej naiwności zapewne zapytasz dlaczego niby). Masz jeszcze jakieś pytania na które bez problemu może odpowiedzieć średnio rozgarnięty pierwszoklasista? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 12.05.11, 00:12 jeśli nie jest otunelowany, to w jaki sposób zasłania? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 12.05.11, 09:43 Już ci na to odpowiedziałem w poprzednim poście i to w wersji dla opornych. Jeżeli czegoś z tej odpowiedzi nie rozumiesz, to zacytuj ten niezrozumiały dla ciebie fragment. Jeżeli natomiast rozumiesz poszczególne fragmenty a nie rozumiesz całości, to masz poważny problem z którego nawet nie mam ochoty się wyśmiewać. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.05.11, 16:37 nie, nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie. co konkretnie zasłoni motocyklistę? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.05.11, 17:22 > nie, nie ma tam odpowiedzi na moje pytanie. co konkretnie zasłoni motocyklistę? Np. dom stojący po wewnętrznej stronie zakrętu. Albo samochód który jedzie w kierunku zakrętu. Albo przydrożne drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.05.11, 16:27 tymon99 napisał: > głosny wydech, włączone światło, kamizelka odblaskowa, co jeszcze można zrobić? > No popatrz. A ja jeżdżę po Europie, głównie po UK (Szkocja mekką motocyklistów z całej Europy podobno jest, i faktycznie widać ich tu o wiele więcej niżby można się spodziewać sądząc po pogodzie), rzadko zdarza się kretyn jadący na długich, pierdzące tłumiki to raczej domena Harleyowców niż ścigantów, jedynie kamizelki noszą blisko wszyscy. I problemów z ich dostrzeżeniem nie mam. Pomimo, że z trzech wymienionych metod stosują tylko jedną. I pomimo, że zakrety, nawet łagodne, są tu "otunelowane" żywopłotami albo murkami. Dlaczego? Ano bo oni wpadli na to, z czym Ty masz problemy i poruszają się z prędkościami porównywalnymi do moich (co nie znaczy, że zawsze przepisowo - a i ja przecież święty nie jestem). Proste, a działa. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj zdarzyło się dzieciaku, niejednokrotnie 13.05.11, 16:30 a co możesz wiedzieć o mojej prędkości? ps. niczego o długich światłach nie pisałem. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasgld Oj 90% motocyklistów łamie przepisy 13.04.11, 19:40 i przeszkadza w jeździe bo jak nazwać taką sytuację jak stoisz w korku przed światłami korek ma może 300m a ten omija stojące samochody zjeżdżając na przeciwny pas a do skrzyżowania jest praktycznie cały czas podwójna ciągła. Łatwo takiego motocyklistę można potrącić, zawadzić przykleja się do samochodów i omija lub wyprzedza nawet jak z przeciwka jadą samochody. Według przepisów powinien ustawić się za ostatnim w kolejce uczestnikiem ruchu i posuwać się do przodu zgodnie z kolejką. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwymedalikarz i 95% kierowców samochodów... 13.04.11, 20:00 wyprzedzam takiego moim małym motorkiem (125 ccm) gdy jedzie 40-tką i w tym momencie nagle noga robi mu się cięższa i przyspiesza. Kiedyś w centrum miasta zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, kretyn w konserwie na lewym pasie nie... Zahaczył dziewczynę na przejściu skosił 2 znaki drogowe a zatrzymał się dopiero na kolejnej konserwie. Biegły stwierdził, że w momencie rozpoczęcia przez niego hamowania (już na pasach) miał prędkość 100-120 km/h (na tym odcinku było ograniczenie do 40 km/h). Tydzień po zakupie pierwszego moto zaliczyłem dzwon - wymijałem korek na ulicy do skrętu w lewo miałem około 150 metrów, dojechałbym gdyby gość, który nagle postanowił zawrócić z tej kolejki w swojej ślicznej beemce (złożonej pewnie z dwóch przywiezionych z Niemiec) włączył kierunkowskaz i spojrzał w lusterko. Po przyjeździe policja stwierdziła u tego miłującego przepisy kretyna, brak prawka i oc. Zwrot kilkuset złotych za wymianę widelca dostałem po wejściu na drogę sądową dopiero... Kiedyś zrobiłem test w centrum miasta - jeździłem tylko z dozwoloną prędkością, gdzie 50 tam 50 gdzie 30 tam 30, wiesz jak reagowali kierowcy tak miłujący przepisy? Szlag ich trafiał a klaksony dzwoniły mi w uszach jeszcze długo po powrocie do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Oj 90% motocyklistów łamie przepisy 13.04.11, 20:09 jeżeli - jak napisałeś - stoisz, w czym można ci przeszkodzić???? Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Oj 90% motocyklistów łamie przepisy 13.04.11, 20:32 lukasgld przeszkadza w jeździe bo jak nazwać taką sytuację jak stoisz w korku przed św > iatłami korek ma może 300m a ten omija stojące samochody zjeżdżając na przeciwn > y pas a do skrzyżowania jest praktycznie cały czas podwójna ciągła. Łatwo takie > go motocyklistę można potrącić moze po prostu nie umiesz jezdzic? jakos nigdy nie potracilem motocyklisty dlatego ze wystawal 10 cm od ciaglej "przykleja się do samochodów" jak to? na klej? Według przepisów powinien ustawić się za ostatnim w kolejce uczestnikiem ruchu i posuwać się do przodu zgodnie z kolejką. wedlug przepisow to nigdy nie powinno byc wypadkow panie swiety Odpowiedz Link Zgłoś
izomorfia3 Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:29 "Motocykliści są nieobliczalni" hmm dziwne ...jeżdżąc po naszym kraju mam wrażenie ,że nie tyle co motocykliści ,a właśnie kierowcy są nieobliczalni na drodze ! Nie jedno ryzyko życia za mną. Zwłaszcza Ci młodzi i świeżo po egzaminie ... Odpowiedz Link Zgłoś
hippolitkwas Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 19:11 Zgoda Sądzę,że to więcej. Nie szanujemy i nie lubimy siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_beton Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:30 dostaje orgazmu, księżulo, o ja nie mogę :) tak jak ten inny ksiądz motocyklista, co go za pedofilię wsadzili? Odpowiedz Link Zgłoś
april011 Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:31 Najfajniejsze sa te cale najklejki o motocyklach, że sa wszedzie - chodzi mi o taki wynalazek: Motocykle są wszędzie - riposta Mogliby sobie na kaskach ponaklejać :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 20:11 słabiutka ta riposta. nie ma i być zresztą nie może żadnego argumentu przeciw patrzeniu w lusterka. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:32 Cóż... Sam Dyk mało się nie zabił bo zapie...ł jak głupi. Potwierdzone bezpośrednią relacją. Odpowiedz Link Zgłoś
lorien1b Re: Rycerze i szlifierze 17.04.11, 22:50 jestem ciekawa kto ci zdał taka relacje? bo ja wiem że ks. Wiesław jechał przepisowo 50 km/h a nie jak twierdzisz "zapie...ł" więc dam ci dobrą radę - nie wypowiadaj sie na temat, o którym nie masz zielonego pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
arkadiush "dawcy narządów" 13.04.11, 18:32 Prosiłbym o nienazywanie w ten sposób motocyklistów. Bardzo niewielu poszkodowanych kierowców jednośladów po wypadkach może być dawcami. Ich narządy wewnętrzne zazwyczaj są w tak koszmarnym stanie że ostatnią rzeczą jaką można by zrobić jest ich przeszczepienie potrzebującemu. Często wręcz trudno znaleźć cokolwiek co nie uległo uszkodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: "dawcy narządów" 13.04.11, 18:39 Czyli jak, bezmózgimi kotletami? Te naklejki, o których pisał poprzednik świadczą o tym, że samodzielnie myśleć nie potrafią, więc proszą o to kierowców :D Odpowiedz Link Zgłoś
essene Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:39 "Pierwszy motocykl jechał wolno, drugi za nim szybciej, i tych, którzy nie ustępowali, uderzał pięścią w dach. Jeśli nie skutkowało, trzeci motocyklista miał ostrogi na butach i jechał po lakierze upartych delikwentów" Zaraz. Czegoś tu nie rozumiem. Albo autor artykułu to wydumał (i powinien mieć za to wytoczoną przez "cytowanego" policjanta sprawę) albo coś się tu komuś dokumentnie p.....ło - policjant mówi z aprobatą o niszczeniu cudzej własności? Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:40 Przecież to policjant, a oni mogą więcej Odpowiedz Link Zgłoś
piotrns Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 19:02 Tak, to dziwne. Jakim sposobem ten drugi nie wyprzedził pierwszego? Odpowiedz Link Zgłoś
gronostaj8 w Polsce to by nigdy nie przeszło :) 13.04.11, 19:17 ten z ostrogami długo by nie pożył. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiojezyna.pl_popstar Re: w Polsce to by nigdy nie przeszło :) 13.04.11, 19:45 > ten z ostrogami długo by nie pożył. przy drugim zarysowanym samochodzie ktos by mu wbil te ostrogi w pusty leb a gadka o paryzu to jakies brednie kogos kto widzial to miasto chyba na zdjeciu co tam sie dzieje na drodze to jedna wielka masakra i jakiegos szczegolnego ustepowania motorom nie zauwazylem oraz sadze ze raczej skutery sa w uzyciu a jednak to troche mniejsze na sam koniec , dla pouczajacych mam gazrurke pod siedzeniem jakby mi jakis pedzel podjechal pukal w szybe i sie cos sadzil to sadze ze by szybko spadla ze swojego motorka Odpowiedz Link Zgłoś
forumowasciema Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 13.04.11, 21:06 w dupsko jak żeś ją pomylił ze stołkiem w garażu i teraz śni ci się po nocach. napinacz internetowy, dziecko neostrady :] Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiojezyna.pl_popstar Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 14.04.11, 00:46 twoja stara jest dziecko neostrady nie mam nic do motocklistow ale tez nie rozumiem jakiejs pojebanej nalepki motory sa wszedzie niech jedzie debil zgodnie z przepisami to go zauwaze jak zapierdziela 200 no to musi wziasc pod uwage ze kierowca samochodu czy tramwaju go nie zauwazy i zaryje swoim pustym lbem w moje drzwi, ja przezyje mam kurtyny , debil nie koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 15.04.11, 20:52 nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz. po pierwsze: gdyby ważący ćwierć tony motocykl, z jeźdźcem ważącym w ubraniu i kasku kolejne 100kg, jadący 200km/h walnął w twoje drzwi, żadna kurtyna by ci nie pomogła. po drugie: cóż to za dziwna wada wzroku, że jadących szybciej niż dozwolone nie widzisz? po trzecie: masz ustąpić pierwszeństwa przejazdu, to ustępuj. bez zastrzegania, że ustępujesz tylko jadącym przepisowo kobietom głosującym na pis. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiojezyna.pl_popstar Re: jasne, jasne :) gazrurka to ci wlazła 18.04.11, 21:33 > nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz. dzieki ze mi to uswiadomiles > walnął w twoje drzwi, żadna kurtyna by ci n > ie pomogła. a samochod ma poltorej tony, nadal twierdze ze wyszedlbym lepiej na tym niz ten ktory uderza na motorku > po drugie: cóż to za dziwna wada wzroku, że jadących szybciej niż dozwolone nie > widzisz? 100 km/h to 27 metrow na sekunde nie wiem jak ty ale nie jezdze wpatrujac sie w lusterko wsteczne a gdybym to nawet robil co 10 sek to i tak nie zobaczę nadjeżdżającego motorka > po trzecie: masz ustąpić pierwszeństwa przejazdu, to ustępuj. bez zastrzegania, > że ustępujesz tylko jadącym przepisowo kobietom głosującym na pis. nie wiem zbytnio o co ci tu chodzi , to chyba normalne nie jezdze jak szaleniec Odpowiedz Link Zgłoś
forumowasciema Re: to bzdury. banialuki. kultura jazdy... 13.04.11, 21:04 ...na południu europy wynika z całkiem czegoś innego. ponieważ pokaźna część społeczeństwa jeździ na jednośladach, więc wśród kierowców samochodów jest kilkadziesiąt procent takich kierowców - teraz jest w aucie, a za godzinę/dwie/wieczorem/rano będzie jechał na motocyklu/motorku/skuterku/rowerze. stąd zrozumienie i kultura. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpits Ksiądz Dyk powinien gdzie indziej mieć orgazmy 13.04.11, 18:42 W łóżku z kobietą, a nie na drodze ani na wykładzie. Fuj, tak z motorem kopulować. Odpowiedz Link Zgłoś
lorien1b Re: Ksiądz Dyk powinien gdzie indziej mieć orgazm 17.04.11, 22:56 jakbyś nie zauważył z tym "orgazmem" to była tylko metafora co było jasno zaznaczone, więc czytaj dokładnie a nie wysuwasz jakieś błedne wnoisku o "kopulacji z motorem". Naprawde bujna wyobraźnia, aż zazdroszcze :/ Odpowiedz Link Zgłoś
klara551 Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:45 Mam jedno zasadnicze pytanie,czy motocyklistów nie obowiązuje kodeks drogowy? Szaleńcza jazda to jedno,a potem motocykle poustawiane pod wejściami do bloków, na chodnikach,bo zasady parkowania też są im obce. Na szczęście wypadki motocyklowe dotyczą tylko motocyklistów. I jak zwykle winni są pozostali użytkownicy dróg,bo nie cieszy ich wariacka jazda bo nie zjeżdżają w popłochu z drogi ,bo pędzi szaleniec na motocyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Dawcy narzadow to bardzo trafne 13.04.11, 18:47 zawsze cos nieuszkodzonego sie znajdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Nieważne czy na dwu, czy też na jednośladzie 13.04.11, 18:50 ale jest się albo kierowcą, albo chuliganem drogowym. Niestety, ale biorąc pod uwagę ilu jeździ samochodami a iliu motocyklami, to jednak wśród motocyklistów chuliganów jest więcej i żadne tłumaczenia iż adrenalina i.t.p. pierdoły nie pomogą im w tlumaczeniu swojej głupoty. Inną oprócz rozwijania nadmiernej prędkości, irytującą cechą motocyklistów jest bardzo głośna jazda, która nie wiem o czym ma świadczyć, bo od dawna znane jest powiedzenie że im więcej imbecyli, tym więcej decybeli. Tylko kto imbecylom wydał prawa jazdy? Czyzby podobny im imbecyl? Odpowiedz Link Zgłoś
igraszkabis Re: Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:55 Piszą o wariatach na szlifierkach, a pokazują starszych gości na chopperach... ech Odpowiedz Link Zgłoś
mozart Dawcy narzadow? 13.04.11, 18:56 Pod warunkiem, ze cos wogole zostanie. Oni sa dobrzy, ale jako dodatek na pizze... Odpowiedz Link Zgłoś
bill.cosby Rycerze i szlifierze 13.04.11, 18:59 Księdzu najwyraźniej wszystko się z seksem kojarzy. Skutki celibatu :) Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Za komentarz wystarczy cytat: 13.04.11, 19:01 "Wiesiu, tylko nie jeździj zbyt szybko". Odpowiedziałem: "Księże biskupie, to tak, jakby pilot miał nisko latać". Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Do latania nisko trzeba miec cojones ze stali 13.04.11, 20:18 Do latania bardzo nisko trzeba miec akurat cojones ze stali. Odpowiedz Link Zgłoś
harbour5 Rycerze , szlifierze i idioci 13.04.11, 19:04 Idiotów na motocyklach jest tyle samo (a może mniej) ile idiotów w samochodach.Co do kultury motocyklistów (nie mówię o debilach na hulajnodze jak mówią kierowcy "dużych") to faktycznie pozdrowienia są powszechne. Ze wzgl. na "kieszeń" pomykam sobie odpoczywając od kółka Yamahą YBR 125 i zawsze serce wzbiera radością jak motocyklista na Harley-u podnosi łapę w gescie pozdrowienia. Bo ważna jest jazda, a że stac mnie było tylko na 125 to kwestia "kieszeni", a nie kultury. Pozdrawiam wszystkich na "hulajnogach" i muszę powiedzieć, że "duzi" na radyjku zawsze się ostrzegają, że "leci hulajnoga". Bez złośliwości. Tylko w trosce, żeby temu chrabąszczowi nic się nie stało. Bo jak mi się wyłoży przed maską i mam zatrzymać nagle 40 ton to kłopot murowany. Więcej problemów jest z osobówkami wskakującymi z "trzeciego" pasa przed nos i gwałtownie hamujących. A naprawdę droga hamowania 40 ton jest o wiele dłuższa niż autka ważącego ledwo ponad tonę. Odpowiedz Link Zgłoś
cefek Re: Rycerze , szlifierze i idioci 13.04.11, 20:50 Ooo, kolego, o tym nigdy nie pomyślałem. Szacun - też bywam na radyjku, ale w małym mobilku. Raz czy dwa zdarzyło mi się wpaść w lukę między dwoma dużymi, ale bez hamowania. Nie miałem jednak świadomości ryzyka związanego z Twoją większą masą. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
seboc Rycerze i szlifierze 13.04.11, 19:09 Większość motocyklistów nie pojmuje dwóch faktów: 1. Jaki się zachowuje motocykl + kierowca podczas zderzenia, że stanowią znacznie lżejszy układ. 2. W wielu sytuacjach samochodowy przeciwnik nie ma szans dojrzeć motocyklisty, bo ten porusza się wolniej lub włącza się do ruchu. Z powodu swojej głupoty we wrześniu zginął mój chrześniak, lekcje fizyki go nie interesowały. S. Odpowiedz Link Zgłoś
septyczny wymuszenie wczoraj 13.04.11, 19:09 Sam nie jeżdżę na motorze ale jeździ mój brat. To on mnie uczula, żeby patrzeć w lusterka, w samochodzie mam naklejkę na desce "Motocykle są wszędzie"... Staram się uważać na motocyklistów, bo jest we mnie taka myśl, że to może być brat... Chyba mnie rozumiecie. I wczoraj taka sytuacja. Skręcałem samochodem w lewo. Motocyklistę za sobą słyszałem już od jakiegoś czasu, w lusterku zobaczyłem jak włączyłem migacz... Zjeżdżam do osi jezdni, do skrętu mam jeszcze z 50 m. Po prawej stronie gostek ma lekko licząc 1,5 metra miejsca. I co robi? W momencie jak zaczynam skręt przelatuje z lewej... Nawet nie jechał szybko. Zastanawiam się co nim kierowało... Pusta droga, gdybym skręcił sekundę, dwie wcześniej to bym go trącił... Odpowiedz Link Zgłoś
minipolak Dawcami organow sa ci 13.04.11, 19:11 co jezdza na hulajnogach. Tych co jezdza motocyklami zazwyczaj zbiera sie po wypadku szpachelka i trudno o jakies organy. Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Po co są motocykle? 13.04.11, 19:18 To podstawowe pytanie. Wiadomo, że np. w południowych krajach skuter to sposób na korki. A u nas motocykl przez kilka miesięcy w roku jest raczej mało praktyczny jako środek transportu. Do jazdy w miejskich korkach nie potrzeba silnika 90KM. PO CO WIĘC LUDZIOM MOTOCYKLE??? Może np. po to żeby "poczuć wiatr we włosach", "adrenalinę" i takie tam? W tym nie ma nic złego, ja np. lubię wiatr we włosach i dlatego kupiłem sobie ...wentylator. ;-))) A motocykliści adrenalinę ćwiczą na drogach publicznych. I TU JEST KŁOPOT. Tak jak wytrych niejako z definicji służy do włamań, tak motocykle są kupowane do SZYBKIEJ jazdy. DO ŁAMANIA PRZEPISÓW. Czy samochodziarze nie przekraczają przepisów? TAK, tylko: 1. Czy łamanie prawa przez innych nas usprawiedliwia? 2. Czy (wyłączywszy "kierowców bombowców") samochody są dedykowane do szybkiej jazdy? Czy celem człowieka za kółkiem jest szybka jazda, czy może tylko niedozwolonym środkiem do innego celu? Wypadki. Kiedyś ktoś się powoływał na artykuł, opisujący typowe ofiary wypadków. Że głównie piesi potrąceni przez "normalnych" kierowców. A KTO MIAŁBY BYĆ? KIEROWCA CZOŁGU? Przecież najwięcej jest normalnych kierowców, stąd mniej ofiar motocykli, a więcej ofiar samochodów. Podobnie mało mamy ofiar potrącenia przez Rolls Royce'y. Statystyki nie kłamią, to ludzie kłamią manipulując danymi statystycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz nie kłam 13.04.11, 19:24 "Kiedyś jechałem między autami w korku i nagle kierowca otworzył mi drzwi. " chlopie, jaki kierowca chce mieć wyrwane drzwi?? Kolejna bajka dawców narządów.... Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl To całkiem prawdopodobne 13.04.11, 19:30 Mój znajomy, który jest - nazwijmy rzecz po imieniu - bucem właśnie wczoraj mi opowiadał, jak to chciał motocykliście tak zrobić. Kierowcy to duża grupa, na pewno znajdziesz w niej chamów, kretynów i buców. PS. Znajomych się nie wybiera... Odpowiedz Link Zgłoś
ggrdl Re: chciał ale czy zrobił? 14.04.11, 09:22 Robił inne głupie rzeczy. Naprawdę nie warto doszukiwać się logiki w tego typu działaniach. Wiele kolizji wynika z faktu, że kierowca myśli "nie puszczę chama". I to niezależnie od tego kto naprawdę ma rację/pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: nie kłam 14.04.11, 17:45 polsz napisał: > "Kiedyś jechałem między autami w korku i nagle kierowca otworzył mi drzwi. " > chlopie, jaki kierowca chce mieć wyrwane drzwi?? Kolejna bajka dawców narządów. Niekiedy się to zdarza, zwłaszcza jak się stoi w czasie upału w korku - nie wszyscy mają klimatyzację, a otworzenie drzwi a otworzenie okien daje jednak różnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
koles_ziom Re: nie kłam 11.05.11, 23:09 Art.45.1. ppkt.3 Kodeksu Drogowego mówi tak: "Zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia" Proponuję zapoznać się i stosować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
budrysat Dawcy narządów? 13.04.11, 19:24 To co z nich zostaje nadaje się co najwyżej na mielone. Żadnego pożytku z tych drogowych bandytów nie ma. Nawet na częsci zamienne dla ich ofiar na drogach. A tak przy okazji łamanie prawa drogowego (w tym przekraczanie dozwolonej prędkości) podobno jest grzechem - to uwaga do księdza. Odpowiedz Link Zgłoś
chromeck Re: Dawcy narządów? 13.04.11, 19:32 z tą mielonką to masz rację. ale czyich ofiar!? motocyklista to zwykle zabije tylko siebie za to dwuślady dość często wysyłają innych na tamten świata ale nie siebie ... Odpowiedz Link Zgłoś
gregman77 Re: Dawcy narządów? 13.04.11, 20:10 w momencie jak ci się wbije w bok auta szlifierz-który myślał że zdąży na skrzyżowaniu przed wjazdem tych, co dostali zielone, to osoba siedząca w środku po stronie uderzenia ma niewielkie szanse Odpowiedz Link Zgłoś
aldona_malinowska Ja dawca, ty hiena, on hiena, my dawcy, wy hieny 13.04.11, 19:24 oni hieny... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasgld Są różni motocykliści 13.04.11, 19:33 jak i różni kierowcy ja osobiście jako że jeżdżę głównie samochodem jestem czasami świadkiem uprzejmości kierowców samochodów względem siebie sam jestem uprzejmy na drodze, nie zawsze ale powiedzmy w 80% przypadków. Co do motocyklistów nie lubię jak się pchają na trzeciego, albo omijają przepisy. A wypadki z udziałem motocyklistów są głównie przez ich nadmierną prędkość. Odpowiedz Link Zgłoś