wolfgang87
17.06.11, 10:38
Wyobraźmy sobie sytuację, że jest bardzo gęsty ruch. Ale taki raczej jadący. Zakres prędkości od 0 km/h do 30 km/h. Wiemy, że niedaleko jest mały wyjazd, gdzie kogoś czasem wpuszczą, dalej jest jakieś przejście dla pieszych, gdzie ktoś raz na 5 minut przechodzi, a dalej światła przytykające nieco ruch. Dość typowa sytuacja miejska, prawda? I teraz jaki styl jazdy będzie najlepszy dla ogółu?
1) Jechać twadro na zderzaku, tak aby zachować minimalne odstępy i nie powodować rozłażenia się korka. Prędkość zmienna.
2) Staram się utrzymać stałą prędkość na jak najdłuzszych odcinkach. Ceną jest czasem za duży odstęp.
Wada pierwszego to zmieniająca się prędkość co powoduje, że gdzieś kawałek za mną na pewno tworzą się jakieś zatory. Wiemy, że to działa jak harmonijka. Zaleta - korek zajmuje mało miejsca.
Drugi polega na tym, żeby utrzymać stałą prędkość, gdy widzę, że auto przede mną przyspiesza, ale za parę sekund i tak utknie. Wada tego, to pewna rozlazłość korka. Zaleta? Moje auto jest wtedy niejako buforem i jadący za mną mogą utrzymać stałą prędkość, co z drugiej strony może powodować mniejsze zatory za mną.
Niby tylko takie teoretyzowanie, ale sytuacja jest typowa i codzienna.