nazimno 06.02.13, 10:02 niezalezna.pl/38124-miliony-za-cienki-asfalt-juz-wiemy-co-ma-przykryc-grodzka PS no comments Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nazimno Re: ...no comments... 06.02.13, 10:09 Przypominam moj post: forum.gazeta.pl/forum/w,510,141766192,141772664,Te_fotografie_wykonalem_na_innej_autostradzie_.html A z tego dzisiejszego linku: niezalezna.pl/38124-miliony-za-cienki-asfalt-juz-wiemy-co-ma-przykryc-grodzka Cytuje fragment: Członek zarządu Mostostalu-Warszawa: Jak się te rozmowy zakończyły? Pracownik Mostostalu-Warszawa: Ustaliliśmy ostatecznie, że oni zlecą do Instytutu Badawczego Dróg i Mostów ponowne badanie szorstkości tych odcinków, żeby sprawdzić czy ten wynik ostatni jest najkorzystniejszy, a przy którym droga hamowania jest prawidłowa! Czyli pomimo to, że ten wskaźnik szorstkości nie jest taki, jak podany jest w specyfikacji, to daje to możliwość jak gdyby bezpiecznego korzystania z tej drogi. Bez potrzeby stawiania znaków ograniczających prędkość (...). No i to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: ...no comments... 06.02.13, 10:40 Już dawno pisałem że każdy kontrakt opiewający na ponad 1 mil.zł jest skażony korupcją, wychodzi to wcześniej lub później,czasem udaje się to zatuszować. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mnie chodzilo o cos innego: bezpieczenstwo. 06.02.13, 10:58 Chodzilo o to, ze takie drogi stwarzaja zagrozenie zycia i zdrowia. Korupcja niech sie zajma odpowiednie sluzby. Skutki tandety kosztuja czyjes zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: ...no comments... 06.02.13, 12:25 A jak pisałem, że nowo wyremontowane drogi sypią się szybciej niż postępuje proces modernizacji i stan dróg de facto, jeżeli się nie pogarsza, to na pewno nie poprawia, to czytałem, że kłamię... Dziś na przykład jechałem wyremontowaną półtora roku temu warszawską ulicą. Za parę miesięcy jej stan nie będzie się zasadniczo różnił od stanu sprzed remontu - przełomy, nawierzchnia pozarywana przy krawężniku; naprawa będzie, jak zawsze, polegała (już w kilku najbardziej zapadniętych miejscach na tym polega...) na nakładaniu łat robiących górki z dziur :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno I to jest problem. 06.02.13, 12:29 To wlasnie cuchnie z daleka. Etyka zawodowa to mrzonka w polskich warunkach. Sami siebie oszukuja i rzna glupa. Liczy sie tylko mamona na wylaczny uzytek. Wszystko inne zamknac mozna w cytacie: "a ....walcie sie wy wszyscy naiwni..." To wlasnie jest zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: I to jest problem. 06.02.13, 12:43 Chodzilo o to, ze takie drogi stwarzaja zagrozenie zycia i zdrowia. Korupcja niech sie zajma odpowiednie sluzby. Skutki tandety kosztuja czyjes zycie. A kogo to obchodzi? To co się mówi na temat bezpieczeństwa to jest na nasz użytek,liczy się tylko forsa! Kilka piosenek na ten temat powstało :D Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 To ograniczymy predkosc do 100 km/h... 06.02.13, 15:16 "Dyrektor GDDKiA: Dzisiaj mamy coś takiego, że mam badania kieleckie, które mówią tam o 220 tysiącach metrów kwadratowych, które są niewłaściwe i badania lubelskie które mówią o 40 tysiącach. (...) Komisja wpisuje, że przyjmuję warunki lubelskie jako ostateczne! Na 400 metrach proponujecie wymianę tej konstrukcji nawierzchni szorstkiej. Jeżeli jest OK - klasnę wam wszystko i już. Albo wprowadzić ograniczenia do 100 km, potrącić za te 40 tysięcy metrów. To wszystko, no!" No ale to przeciez nie na Gierkowce, wiec na Gierkowce ograniczenia do 100 km/h zadnej szkody nie robia. Znaczy nie ma w tym Ale robi na mnie naprawde wielkie wrazenie, jak gleboko bywaja przemyslane niektore ograniczenia, czego dowodza stenogramy. Odszczekuje zatem: drogi w Polsce spelniaja naostrzejsze kryteria (czego dowodem moze byc to, ze nierzadko kosztuja drozej niz w Niemczech), a ograniczenia nie maja absolutnie nic wspolnego z szykanowaniem kierowcow. Tu chodzi wlacznie o to, aby w razie wypadku na kosztownym, kuzwa, bublu, prokurator nie czepial sie urzedasow... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Kompromitacja, zalosna. 06.02.13, 15:24 Ja nawet w mocno pesymistycznych przypuszczeniach nie bylbym w stanie wytworzyc sobie takiej "wizji", jaka dostarcza wlasnie ta obecna rzeczywistosc, ponura jak mglista noc. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: ...no comments... 06.02.13, 15:57 I tak nic im nie zrobia, ew. jakies pionki beda mialy proces pokazowy... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Nie sadze. Nic nie bedzie. 09.02.13, 16:44 Powiedza, ze to bylo ryzyko biznesowe, trzeba bylo czytac umowe. Orzeczenia beda najwyzej w zawieszeniu. Tak czy inaczej, oni z gory wiedzieli, ze inni "moga im naskoczyc". Odpowiedz Link Zgłoś