Dodaj do ulubionych

Europejskie super drogi (z deydkacją dla emesa).

22.04.13, 22:20
> Sama jazda po tych drogach (których połowa zgodnie z unijnymi normami powinna b
> yć zamknięta, a wszystkich dróg jest w Polsce prawie o połowę mniej niż średnia
> europejska) jest nad zwyczaj ryzykowna. Do kraksy dwóch samochodów wystarczy j
> eden błąd.


Już nie mogę słuchać tego emesowego pieprzenia o tym, jakie to super drogi są w tej jego mitycznej Europie, a jakie kiepskie są w Polsce.

Tak się składa, że w odróżnieniu od emesa, nie jezdże od czasu do czasu na łodki czy narty w pięciu popularnych kierunkach tylko od trzech lat służbowo przemierzam Europę za kierownicą dużych i małych pojazdów (wczesniej jeździłem tylko po UK - to też Europa).

Więc proszę emesa o ocenę, które z poniższych dróg powinne zostać zamknięte za niespełnianie europejskich standardów:
fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/578108_548225331865646_766751284_n.jpg
Droga klasy B w Anglii (czyli jak u nas wojewódzka), dwa dni po obfitych opadach śniegu.

fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/47042_535107786510734_1329065341_n.jpg
Szkocja, dojazd do dużej przemysłowej farmy oraz zakładu przemysłowego (cementowni). Tak, jadę 18-tonową ciężarówką i nie, nie jestem największy (aby uniknąć problemu z mijankami wyjazd odbywa się inną drogą na ktorej między dziurami są łachy asfaltu).

fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/734482_520289647992548_1901043751_n.jpg
Szkocja, droga klasy A, w okolicach znacznie bardziej zaludnionych niż takie np. okolice Wetliny, do tego w odróżnieniu od Bieszczadzkiej Obwodnicy, ta droga nie obsługuje jedynie ruchu lokalnego.

fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/65129_508242919197221_711137600_n.jpg
M8 w Glasgow, 7 rano. Godziny szczytu przypadają tu na ok. 8-9 rano. Chciałbym zobaczyć emesa uzyskującego na tej drodze prędkość średnią 50 km/h. A to już jest po wybudowaniu nowej autostrady M74, wczesniej przejazd autostradą M8 przez Glasgow na tym odcinku:

to lekko licząc godzina i pół, mój rekord to prawie trzy godziny, oraz 40 minut korka W NOCY (zamknięto jeden pas z dwóch). Przypominam, to jest w tej bezludnej Szkocji, co to emes nie raz mówił, że tam nie ma w ogóle ruchu, bo to kraj bezludny i nie ma komu i po co jeździć :)

fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/400131_508224072532439_909648880_n.jpg
Jedna z głównych dróg w Walii, kategoria A.

fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/382884_508223842532462_866183763_n.jpg
Jak wyżej, tu akurat jest zakaz wjazdu ciężarówek pow. 7,5 ton z oczywistych względów, muszą jechać dwugodzinnym objazdem.

Dość tej Wielkiej Brytanii? To może Francja dla odmiany?
Słynne wielopasmowe autostrady:
fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/318622_508223799199133_1285964479_n.jpg
Dwie alternatywne drogi europejskie, prowadzące do Bergen, ważnego osrodka przemysłowego i portowego w Norwegii:
fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/557172_508222609199252_168058862_n.jpg
fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/9439_508222439199269_317732708_n.jpg
(przypominam, tędy jeżdżą 25 metrowe, 80 tonowe tiry z dwoma naczepami!)

Za tym na ten przykład jechałem chyba ze trzy godziny, bo nie było jak wyprzedzić, kolumna go łykała po jednym co kilka kilometrów, bo ciągle albo za wąsko, albo zakręty...
fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/377814_508222269199286_1880299081_n.jpg
Bo na drogach o takiej szerokości to się ciężko wyprzedza takie tiry:
fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/165070_508221189199394_1955268097_n.jpg
fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/564701_508221259199387_1197844837_n.jpg
Świetnie oznakowane roboty drogowe.

Jak niemcy mówią "wąski pas ruchu" to nie żartują. Sprinter się nie mieści. Auta przechodzą na grubosć lakieru. Ale oczywiście w Niemczech się nie zdarzają takie miejsca w których najmniejszy bład oznacza wypadek, to polska specjalnosć, emes się zna i tak mówił, nie?

Irlandia: na trasie z przemysłowego miasteczka pod Dublinem do Belfastu:
fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/430963_508220529199460_1281054879_n.jpg
Szwajcaria, objazd zamkniętego tunelu: fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/190748_508219525866227_382620848_n.jpg (I Ty możesz poczuć się jak Jezus - szacun za objazd po jeziorze!).

To gdzieś w Szkocji: fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/430784_508207392534107_226251908_n.jpg
Emes psioczy na wysepki, co powiesz na taki mostek na drodze krajowej?

Anglia, najwyższy priorytet odśnieżania (A66), dwa dni po opadach śniegu.
fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/10388_508207279200785_257307671_n.jpg
Jak to tam było emesku, w Zachodniej Europie biznesmeny się poruszają płynnie po szerokich autostradach i nie marnują czasu na podróże?
fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/564659_508207192534127_903067446_n.jpg
Gdzieś w NIemczech, także głowna droga (Bo w NIemczech nie każdy ma autostradę zaczynającą się na jego wjeździe do garażu, baaa, całe miasta się znajdują z dala od autostrad, a to akurat bodaj było gdzieś po drodze do Austrii).
fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/735119_508204695867710_1627030033_n.jpg
Ciekawe, czy zgadniecie jaki to kraj?
<a href="
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 22.04.13, 22:32
      się rozpędziłem, że aż mi się nie zmieściło. Przynajmniej powklejam obrazki ładnie tym razem może.


      Gdzieś w NIemczech, także głowna droga (Bo w NIemczech nie każdy ma autostradę zaczynającą się na jego wjeździe do garażu, baaa, całe miasta się znajdują z dala od autostrad, a to akurat bodaj było gdzieś po drodze do Austrii).
      https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/735119_508204695867710_1627030033_n.jpg

      Ciekawe, czy zgadniecie jaki to kraj?
      https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/66783_508203945867785_579991389_n.jpg

      https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/398634_508204052534441_1453251482_n.jpg

      https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/531822_508204079201105_534004254_n.jpg

      Bo w Londynie panie tego to nie ma wysepek na głównych przelotowych drogach:
      https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/383600_508203112534535_1543477338_n.jpg

      To chyba Amsterdam albo jakaś inna Antwerpia:
      https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/564920_508202999201213_519715710_n.jpg

      Słynne świetne drogi bez kolein u naszych południowych sąsiadów:
      https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/735239_508202719201241_1452396389_n.jpg

      Bo nieoświetlone pojazdy to tylko w Polsce, panie tego:
      https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/406651_508201839201329_1346351281_n.jpg

      Słynne brytyjskie szerokie autostrady bez korków:
      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/14664_508190475869132_2119468874_n.jpg

      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/14664_508190475869132_2119468874_n.jpg
      Te wysepki, co to ich nie ma (mam lepsze, ale na dysku, nie chce mi się teraz wrzucać)

      Jest tam w tej Europie tak bezpiecznie, że nie ma w ogole wypadków:
      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/262654_508186479202865_364069110_n.jpg

      Nie ma takich sytuacji, że człowiek musi na głownej drodze sie wlec za jakimś traktorem:
      https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/602855_508186285869551_1295872930_n.jpg

      TIry tam nie rozjezdzają wiosek i miasteczek:
      https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/407774_507421669279346_591355647_n.jpg

      I tak dalej i tak dalej. Już mi się nie chce, emesku, masz mnie na fejsbuczku, idź sobie do galerii "widoki z biura" i pooglądaj focie. Tylko tam są też takie z bocznych dróg, a nie tylko z tych głównych, jak Ci tutaj wybrałem.

      Bo boczne wyglądają tak:


      A tak wyglądają główne, np, to A82, jedna z dwóch głównych dróg do takich miast jak Oban, Fort William i praktycznie całych Hebrydów Zewnętrznych.


      A tak wygląda jedna z głównych dróg do Konrwalii:


      Więc za przeproszeniem, przestań chędożyć emesie, bo w Polsce też bywam i wiem, że tka jak w każdym innym kraju mamy drogi złe i dobre. A postęp jaki w Polsce się odbył w ciągu tych 7 lat od kiedy się wyprowadziłem jest po prostu powalający.
      • agios_pneumatos Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 07:40
        W sumie to smutne, że takie wątki pojawiają się na forumie.
      • tbernard Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 12:26
        > Ciekawe, czy zgadniecie jaki to kraj?
        > https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/66783_508203945867785_579991389_n.jpg

        Rumunia?

        > A postęp jaki w Polsce się odbył w ciągu tych 7 lat od kiedy się wyprowadziłem jest po prostu powalający.

        Można się więc spodziewać zmasowanej emigracji Brytyjczyków szukających u nas lepszego bytu?
        • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:23
          > Rumunia?

          NIe, to akurat typowa dwupasmówka w Polsce, nie odbiegająca standardem od typowych dwupasmówek w reszcie Europy.
          • gzesiolek Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 02.05.13, 13:51
            Tomek, nic nie ujmujac Twojej tworczosci...
            To takie obrazki to ja moge z jednego wyjazdu do klienta w Polsce zrobic...
            Wiem, ze chciales pokazac, ze tam tez sa miejsca gdzie nie ma mitycznych super drog...
            Ale tu rozchodzi sie o co innego...
            W wiekszosci krajow na zachodzie, jak masz do przejechania 300km, to jesli nie wyjezdzasz/wjezdzasz do miasta w godzinach szczytu to masz pewnosc ze sie zmiescisz w 4h... w Polsce poza nielicznymi kierunkami masz pewnosc ze sie w tych 4h nie zmiescisz...

            Bo to ze znajdziesz przypadki nie zmienia faktu, ze statystycznie nadal jestesmy w ogonie Europy... Poza tym wiekszosc z tych co sie wypowiada jak u nas jest zle, przezywa czesto ten szok wyjazdu z RP i wjazdu do RFN, a pozniej powrotu... Nie powiesz mi, ze nie odczuwasz roznicy...
            • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 02.05.13, 21:24
              To ciekawe, co mówisz. A skąd ta pewnosć? Bo ja akurat pracuję w branży ekspresowego frachtu i u nas do szacowanego czasu przejazdu dodaje się zwykle 30-40% i dopiero taki czas podaje się klientowi jako czas realny (NIE: Gwarantowany). Oczywiście często zdarza sie, że auto dojeżdza grubo przed czasem, ale równie czesto sie zdarza, że spóźnia się znacznie.

              Natomiast róznicę to odczuwałem wjeżdżając do Polski w początkach mojej emigracji. Dziś przynajmmniej wjeżdzając z NIemec A4 czy A2 różnica jest w drugą stronę...

              Dziś wyjazd autem do Polski nie jest już dla mnie takim szokiem jakim był jeszcze te 5 lat temu. Owszem, wciąż jestem pod wrażeniem braku kultury i zerowego szacunku dla innych użytkowników ruchu, ale powoli zamiast normą staje się to mniejszoscią...

              Natomiast zawsze jestem w szoku - jak najbardziej - tego, ile sie w Polsce buduje, ile remontuje, jak niesamowicie podnosi sie standard dróg.
              • gzesiolek Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 06.05.13, 13:34
                Ok moze z "pewnoscia" przesadzilem, ale w wiekszosci Pastw UE na kontynencie, jadac z punktu A do punktu B te 300km mozesz nie przejezdzac przez zadna miejscowosc/wies/miasto... ot masz droge tranzytowa i pomykasz...
                W Polsce takie drogi mozna policzyc na palcach nieostroznego drwala...

                Z takiego Krakowa mam jeden super kierunek tzn. A4 na zachod... jeden dobry A4 do gierkowki i z przerwami Głuchów-Łódź-Stryków i później Dąbrówka-Toruń mozna dosc ladnie jechac do Trojmiasta... ale wystarczą te 2 odcinki by doliczyć 1-2h do czasu który by był gdyby był normalny tranzyt w tym rejonie... No i gierkowka tez zaden cud, ale choc dwupasmowa...

                Na wschod jest ok do Tarnowa (A4), ale poludnie i polnoc to makabra... tak samo wschod na Sandomierz... bez naginania przepisow srednia predkosc ponizej 60km/h

                Ja nie przecze ze sie w Polsce buduje... i nie przecze ze jestem przeszczesliwy ze moge do szwagra w Poznaniu pojechac na weekend, bo droga zajmuje mi 6h a nie 9-10h jak jeszcze 10lat temu... albo ze moge dojechac do Gdyni w 7h, gdy jeszcze pare lat temu 10h to byla norma przy dobrych wiatrach...

                No ale ilosc takich drog to wciaz ponizej sredniej europejskiej... wiecej szybkich drog tranzytowych jest nawet w Grecji, nie mowiac o podobnej wielkosciowo Hiszpanii...
                • agios_pneumatos Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 06.05.13, 15:21
                  gzesiolek napisał:

                  . wiecej szybk
                  > ich drog tranzytowych jest nawet w Grecji, nie mowiac o podobnej wielkosciowo H
                  > iszpanii...

                  Mój drogi.

                  Grecja ma nad nami przewagę 23 lat dokładnie (1981 vs 2004).
                  Poza tym z uwagi na położenie jedyna tranzytowa droga to Ethniki (do Pireusu). Tę buduje się od prawie 30 lat, a i tak nie jest ukończona.

                  Faktem jest, że jest dobrze rozwinięta infrastruktura w Macedonii. Ale i tak nie wyprzedza naszego Śląska.



        • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:50
          Pierwsi już się pojawiają. Ja osobiście znam dwóch którzy przeprowadzili się do Polski za pracą. jeden jest informatykiem, drugi kierowcą TIRa. (poza tym znam jeszcze dalszych dwóch, ktorzy się przeprowadzili do Polski za kobietami, ale oni też nie narzekają na nic za bardzo - z wyjątkiem biurokracji).

          Znam też Włocha który mieszka i pracuje w Pradze...
    • agios_pneumatos Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 07:48
      Wiem co jeszcze możesz zrobić. Nakręć filmik o oznakowaniu, wybierz jakieś 5 przykładów 'the best of' na poparcie tezy, że większość oznakowania w Europie jest do luftu i cześć. :)
      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:43
        Nawet emesowi przez tyle lat forumowej aktywności nie udało się wykazać, że "większość oznakowania w Polsce jest do luftu" natomiast pojedyncze przypadki oczywiście bez problemu znajdę... Mam gdzieś na przykład focię oznakowanego wiaduktu w dwóch systemach jednostki (metry oraz stopy i cale) gdzie wartości w tych dwóch jednostkach są rózne :)
    • edek40 Radio Erewan!!! 23.04.13, 09:56
      Nie wiem jak to robisz, ale ciagle zabierasz glos w metodzie tegoz radia :)
      • hannl Prosta recepta na sukces 23.04.13, 10:48
        "Żeby się rozwijać, często trzeba się szybko przemieszczać, a jak są gorsze drogi, to podejmuje się ryzyko"

        "Ktoś kto ma do wyboru jazdę zgodną z przepisami lub niezgodną, w Polsce zazwyczaj podejmie tę drugą decyzję"

        ---------------------------------------

        P.S. Ciekawy material dla tych wszystkich przekonanych, ze na Zachodzie autostrady podchodza pod kazdy garaz podczas gdy w Polsce nawet jablek sie nie da dowiesc na czas bo trwa to tak dlugo, ze sie po drodze psuja.
        • edek40 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 11:06
          > P.S. Ciekawy material

          Materialow nie ma zadnych. Od dawna prosze o rzetelne dane dotyczace stanu drog w innych krajach oraz nadzoru nad nimi. Abysmy mogli porownac z wynikami kontroli NIK.
          • hannl Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 11:11
            edek40 napisał:

            > Materialow nie ma zadnych.

            Jak to nie ma. Przeciez golym okiem widac, ze na tych wszystkich drogach mozna jechac ze 3 albo 4 razy szybciej niz w Polsce. A przynajmniej tak szybko, ze jablka im sie nie psuja po drodze.
            • edek40 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 11:14
              > Jak to nie ma.

              Nie ma.
              • hannl Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 11:18
                edek40 napisał:

                > Nie ma.

                Czyli patrzymy na jedno i to samo i jedni widza a edek nie widzi. Jest jakies okreslenie na taka chorobe.
                • edek40 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 15:10
                  > Czyli patrzymy na jedno i to samo i jedn
                  > i widza a edek nie widzi. Jest jakies okreslenie na taka chorobe.

                  Czyli upieramy sie przy Radiu Erewan?

                  Czyli w zasadzie tak samo...
                  • hannl Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 15:34
                    edek40 napisał:

                    > Czyli upieramy sie przy Radiu Erewan?

                    A dokladnie? Te zdjecia to falszerstwo i fotoszop czyli wrarza propaganda?
                    Tomek wszystko zmontowal zeby zawrocic w glowach polskiego ludu pracujacego miast i wsi.
                    • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 15:51
                      > A dokladnie? Te zdjecia to falszerstwo i fotoszop czyli wrarza propaganda?
                      > Tomek wszystko zmontowal zeby zawrocic w glowach polskiego ludu pracujacego mia
                      > st i wsi.

                      Nie, to nie tak. Po prostu jak Edek podaje przykład ze swojego życia, że stał w korku na wjeździe do Warszawy na przykład, to jest to argument słuszny, bo się zgadza z emesoedkową tezą.

                      Jak ja podaję przykłady z mojego życia, to są to argumenty niesłuszne i niczym nieuzasadnione, ponieważ edkoemesową wizję podważają.
                      • edek40 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 16:06
                        > Nie, to nie tak. Po prostu jak Edek podaje przykład ze swojego życia, że stał w
                        > korku na wjeździe do Warszawy na przykład, to jest to argument słuszny, bo się
                        > zgadza z emesoedkową tezą.

                        Gdyby to tylko o korki chodzilo.

                        Wskaz mi jakas szose o duzym natezeniu ruchu (tylko TIRow przejezdza tu okolo 6 000), na ktorym ktos odwazylby sie postawic rondo o srednicy wewnetrznej okolo 20 m. TU informacje o klasie drog, ktore "skomunikowalo" to rondo. To takie lokalne drozyny, zupelnie jak w Szkocji...
                        • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:04
                          A może być mniejsza średnica niż 20 metrów na drodze o znacznie większym natężęniu TIRów? Co powiesz na wjazd do terminalu promowego w Dover?
                          goo.gl/maps/pp0DY
                          Ale oczywiście to nie sama średnica ronda się liczy. Np. na takiej A66 koło Penrith rondo akurat POWIĘKSZYLI oraz wprowadzili na nim światła. (na googlu jeszcze ich nie ma):
                          goo.gl/maps/QvVu7
                          W rezultacie na rondzie które do niedawna przejeżdżało się płynnie, czasem zatrzymując na chwilkę pojawiły się kilkusetmetrowe korki. Czyli nie tylko rozmiar ronda ale "ulepszanie" przez znakologów powodujące pogarszanie nie jest polską specjalnoscią.

                          Możemy tak się dalej bawiić edku jak chcesz, jesli tylko bedę miał czas. Ty mi będziesz wrzucał smaczki które według Ciebie "tylko w Polsce" a ja Ci będę pokazywał, że nie tylko. Będzie to nawet zabawne, bo bardzo podoba mi się jak próbujecie tu wykręcić kota ogonem i wmówić mi, że to JA robię za radio erewań na podstawie małej liczby przykładów wyciągając ogólne wnioski :)
                          • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:09
                            Masz świadomość tego, że bierzesz udział w propagandzie mającej na celu zburzenie zdrowego światopoglądu obowiązującego na tym forumie?

                            forum.gazeta.pl/forum/w,510,144068525,144068988,To_nie_jest_zadna_odpowiedz_.html
                            • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:26
                              Musiałem się wylogować żeby zobaczyć o czym piszesz. Generalnie mam to gdzieś, nazimno jest na mojej bucliście nie bez powodu :)
                              • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:28
                                Chciałem tylko upewnić się, że masz świadomość procederu, w którym bierzesz udział. O jego powadze i ciężarze gatunkowym chyba nie muszę wspominać.
                                • 45rtg Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 21:17
                                  agios_pneumatos napisał:

                                  > Chciałem tylko upewnić się, że masz świadomość procederu, w którym bierzesz udz
                                  > iał. O jego powadze i ciężarze gatunkowym chyba nie muszę wspominać.

                                  Oj tam, są ludzie którzy potrzebują się upodlić do nieprzytomności etanolem, a są tacy którym wystarcza upodlenie się rozmową z takimi nie umiejącymi dyskutować lalkami jak edki i emesy. To już chyba lepiej że Tomek należy do tych drugich, nie? :-)
                                  • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 24.04.13, 07:15
                                    Ja na tym forum mam swoich, innych, faworytów. ;)
                                    • nazimno eeeee, nie kryguj sie, ze 45rtg to twoja nowa... 24.04.13, 08:54
                                      ..."adekwatnie okreslony"...
                                      • agios_pneumatos Re: eeeee, nie kryguj sie, ze 45rtg to twoja nowa 24.04.13, 10:51
                                        Zazdrosny jesteś? Pisałem ci już, że nie jesteś w moim typie, a poza tym gram w innej drużynie.
                                        • nazimno Facet, chory jestes. 24.04.13, 16:12
                                          .
                                          • agios_pneumatos Re: Facet, chory jestes. 24.04.13, 16:13
                                            Pierdolisz. Mam 36,6.
                                            • nazimno Nie chodzi o tkanke miesna. 25.04.13, 10:36

                                              PS
                                              Znowu nic nie kapujesz.
                    • edek40 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 15:59
                      > A dokladnie? Te zdjecia to falszerstwo i fotoszop czyli wrarza propaganda?

                      Nie. To sa wlasnie odpowiedzi w stylu tego radia. W tym radiu, na pytania, odpowiadano czesto uzywajac sformulowania "w zasadzie". I tak, w stylu Radia, mozna powiedziec: "Drogi w Polsce i w Szwajcarii sa w zasadzie takie same. W obu tych krajach wystepuja dziury i koleiny, a asfalt jest czarny. Czyli w zasadzie tak samo, ale w Polsce wiecej". Tak samo mozna powiedziec i o autostradach. "Siec drogowa Polski i Szwajcarii jest w zasadzie taka sama. I w jednym i drugim kraju sa autostrady, z tym, ze w Szwajcarii duzo wiecej".

                      W tej metodzie moge z cala stanowczoscia stwierdzic, ze nawierzchnia polskiej autostrady A2 jest o wiele lepsza niz wielu znanych mi w Niemczech (pisze to z cala stanowczoscia, bo jezdzilem tedy autem o kiepskim zawieszeniu). Radio Erewan zaryzykowaloby stwierdzenie, ze w zasadzie mamy lepsze autostrady niz Niemcy. Ja stwierdzam tylko, ze ta jedna z trzech wciaz ma lepsza nawierzchnie niz kilka znanych mi z wielu nie znanychw Niemczech...

                      Czyli to nie fotoszop czy mistyfikacja, a tylko w zasadzie Radio Erewan...
                      • hannl Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 16:11
                        edek40 napisał:

                        > > A dokladnie? Te zdjecia to falszerstwo i fotoszop czyli wrarza propaganda
                        > ?
                        >
                        > Nie. To sa wlasnie odpowiedzi w stylu tego radia.

                        "Radio Erewań (...)nazwa fikcyjnego źródła nierzetelnych informacji"

                        Co w informacjach podanych przez Tomka jest "nierzetelne"?
                        Dlaczego twoje informacje nie poparte z reguly nawet zadnym materialem mialyby byc rzetelne a informacje tomka poparte zdjeciami i filmami nierzetelne?

                        > I tak, w stylu Radia, mozna
                        > powiedziec: "Drogi w Polsce i w Szwajcarii sa w zasadzie takie same. W
                        > obu tych krajach wystepuja dziury i koleiny, a asfalt jest czarny. Czyli w z
                        > asadzie
                        tak samo, ale w Polsce wiecej".

                        I to mowi Tomek? Nie to - braku laku - wymysla Edek. Czyli sa produkujesz Radio Erewan.

                        > W tej metodzie moge z cala stanowczoscia stwierdzic,

                        Ta "metoda" jest tylko w twojej wyobrazni.

                        ze nawierzchnia polskiej a
                        > utostrady A2 jest o wiele lepsza niz wielu znanych mi w Niemczech (pisze to z c
                        > ala stanowczoscia, bo jezdzilem tedy autem o kiepskim zawieszeniu). Radio Erewa
                        > n zaryzykowaloby stwierdzenie,

                        Znow edkowa fikcja co Radio Erewan "zaryzykowaloby"
                        • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:06
                          > I to mowi Tomek? Nie to - braku laku - wymysla Edek. Czyli sa produkujesz Radi
                          > o Erewan.

                          Dokładnie. To jest typowa metoda dyskusji edkoemesów. Ponieważ ich absurdalne twierdzenia są nie do obrony, a z podanymi przeze mnie faktami dyskutować się nie da, wkładają mi w usta jakieś kretynizmy które potem bohatersko rozbijają w pył napawając się swoimi erystycznymi zdolnościami.

                          A potem mówią, że to ja reprezentuję Radio Erewań :)
          • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 16:03
            edek40 napisał:

            > > P.S. Ciekawy material
            >
            > Materialow nie ma zadnych. Od dawna prosze o rzetelne dane dotyczace stanu drog
            > w innych krajach oraz nadzoru nad nimi. Abysmy mogli porownac z wynikami kontr
            > oli NIK.

            Przyczynek:

            wyborcza.biz/biznes/1,100896,13663435,Ameryka_sie_sypie__Drogi__mosty__wiadukty__lotniska.html
            • hannl Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 16:12
              agios_pneumatos napisał:

              >
              > Przyczynek:
              >
              > wyborcza.biz/biznes/1,100896,13663435,Ameryka_sie_sypie__Drogi__mosty__wiadukty__lotniska.html

              Jak sie jeszcze nie dowiedziales to napisze ci wprost, ze uprawiasz "Radio Erewan"
              • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 16:36
                hannl napisał:

                > agios_pneumatos napisał:
                >
                > >
                > > Przyczynek:
                > >
                > > wyborcza.biz/biznes/1,100896,13663435,Ameryka_sie_sypie__Drogi__mosty__wiadukty__lotniska.html
                >
                > Jak sie jeszcze nie dowiedziales to napisze ci wprost, ze uprawiasz "Radio Erew
                > an"


                Było jeszcze coś o raporcie NIK i o Niemcach napisać.
                • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:11
                  A to czekaj, zaraz się dowiesz :)

                  Bo z Edkami i Emesami jest tak jak z ludźmi religijnymi. Im więcej dowodów im pokażesz na to, że nie mają racji, tym bardziej się ciesza, że w Twojej teorii jest więcej luk i będą Cię sprowadzać do dyskusjach o coraz mniejszych szczególikach.

                  Tak było jak pisałem, że mi po Poslce się wcale tak źle nie jeździ. Zarzucili mi, że to dlatego, że jezdżę tylko do Wrocławia a tam jest inaczej niż w całym kraju - było to oczywicie nieprawdą, ale specjalnie dla nich napisałem relację z podróży do Nowego Sącza. Wtedy się dowiedziałem że to co innego, bo Polska południowa to co innego, a Mazowsze to co innego. Podczas następnej wyprawy do Polski spędziłem tydzień w Warszawie, poruszając się po niej samochodem i wcale nie było tak źle. Dowiedziałem się znowu, że moje spostrzeżenia są nieważne, ponieważ byłem w Warszawie w złym czasie, a w ogóle Warszawa to co innego, a prowincja polski wschodniej to co innego. Moja obecna dziewczyna pochodzi z Mazur, wybieramy się z wizytą w jej strony, aż jestem ciekaw co będzie, jeśli napiszę że jazda po Mazurach nie jest w niczym gorsza od takiej na przykład jazdy po Anglielskim Lake District... :)

                  I tak samo jest z wszystkim. To jest dokładnie jak z religiantami albo np. z przeciwnikami ewolucji. Za każdym razem kiedy naukowcy odgrzebią jakieś kolejne homo cośtam zapełniające przerwę w łańcuchu ewolucji, edkopodobni z radością wykrzykują, że teraz takie przerwy są dwie - po obu stronach nowego odkrycia i że to tym bardziej dowodzi że mają rację :)
                  • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:16
                    tomek854 napisał:

                    Moja obecna dziewczyna pochodzi z Mazur, wy
                    > bieramy się z wizytą w jej strony, aż jestem ciekaw co będzie, jeśli napiszę że
                    > jazda po Mazurach nie jest w niczym gorsza od takiej na przykład jazdy po Angl
                    > ielskim Lake District... :)
                    >

                    Skąd dokładnie?
                    • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:24
                      Myślę, że podzieliłem się wystarczającą ilością informacji prywatnej jak na temat tej dyskusji :)
                      • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 23.04.13, 17:27
                        Spoko. Pytam dlatego, że wychowałem się na tamtych drogach i szalenie ciekawi mnie co powiedzą na ich temat eksperci forumowi.
                        • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 24.04.13, 01:13
                          Dzisiaj sobie pooglądałem okolice mojej lubej na googlu bo streetview dotarło juz nawet na mazury... Boczne drogi jak boczne drogi wszędzie - tylko dzięki tym pięknym drzewom rosnącym wzdłuż nich, ładniejsze :)
                          • agios_pneumatos Re: Prosta recepta na sukces 24.04.13, 07:16
                            Żebyś Ty wiedział ilu takich mazowieckich ekspertów zdrapuje się każdego lata z tych drzew.

                            Szybcy, ale bezpieczni co to znakom się nie kłaniają. Które to i tak są przecież stawiane na wyrost i w ogóle pod ciężarowkę na mokrym.
                            • tomek854 Re: Prosta recepta na sukces 24.04.13, 16:37
                              > Szybcy, ale bezpieczni co to znakom się nie kłaniają. Które to i tak są przecie
                              > ż stawiane na wyrost i w ogóle pod ciężarowkę na mokrym.

                              W Wielkiej Brytanii te słynne kamienne murki ciągnące się wzdłuż dróg także są co chwila porozwalane... Ale chyba jednak mniej niż są poobdzierane przydrożne drzewa w Polsce - Brytyjczycy chyba mają większy rozsądek niż Polacy.

                              (informacja dla emesa: nie, przytłaczającej większości lokalnych ścieżynek w UK nie da się ominąć pobliską autostradą).
    • emes-nju Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 11:21
      tomek854 napisał:

      > Już nie mogę słuchać tego emesowego pieprzenia o tym, jakie to super
      > drogi są w tej jego mitycznej Europie, a jakie kiepskie są w Polsce.

      Wszystko przez to, że słyszysz coś innego niż mówi rozmówca :P

      Bo emes pieprzy o SIECI drogowej, a nie o konkretnych drogach. Wiem, że na Zachodzie są drogi, a nawet całe szlaki, które wołają o pomstę do nieba. Wiem, że zdarzają się remonty, które są dolegliwe dla sporych regionów. Ale nie da się tak powiedzieć o całej sieci drogowej! A w Polsce i owszem. Wiem, że popowstawały nowe drogi i autostrady! Ale wskaż mi z łaski swojej choć jedną oś komunikacyjną, która spełnia europejskie standardy od granicy, do granicy - bo Polska, w odróżnieniu od Norwegii, Szkocji czy nawet całej Wielkiej Brytanii leży na skrzyżowaniu transeuropejskich szlaków komunikacyjnych.

      > Więc proszę emesa o ocenę, które z poniższych dróg powinne zostać zamknięte za
      > niespełnianie europejskich standardów:

      A ja zadam tylko pytanie czy znasz jeszcze jakiś inny kraj aspirujący do miana nowoczesnego, w którym zgodnie z europejskimi normami ze względów bezpieczeństwa (nie pisze o komforcie podróżnych!) należy zamknąć połowę dróg? Nie bez znaczenia jest tez to, że Polska ma o ok. 40% mniej gęsta sieć drogową niż średnia europejska. A warto tez wiedzieć, że coś kole 1/3 polskich dróg publicznych, to drogi gruntowe :P
      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:24
        > Wszystko przez to, że słyszysz coś innego niż mówi rozmówca :P

        To moze sam siebie czasem posłuchaj... Poszukałbym Ci cytatów z Ciebie które tak po kropelce napełniały tą czarkę, ale mi się teraz nie chce :)
      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:40
        > A ja zadam tylko pytanie czy znasz jeszcze jakiś inny kraj aspirujący do miana
        > nowoczesnego, w którym zgodnie z europejskimi normami ze względów bezpieczeństw
        > a (nie pisze o komforcie podróżnych!) należy zamknąć połowę dróg?

        Myślę, ze jeśli weźmiemy pod uwagę Twoje europejskie standardy (np, żeby droga była szeroka na tyle, żeby się dwa tiry mogły minąc bez składania lusterek i nie była za bardzo dziurawa) to w Szkocji trzeba by zamknąć grubo ponad połowę!
      • realgniot Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 29.04.13, 22:00
        Jeżeli Polska leży na skrzyżowaniu transeuropejskich szlaków komunikacyjnych, to nie należałoby na tym zarobić i chętnym oferować transport kolejowy.
        My nie mamy oleju w głowie i mamy drogie w utrzymaniu trzy na krzyż autostrady, na które nas nie stać, a tysiące tirów i wielkich ciężarówek w miastach i na każdej wsi, gdzie normy hałasu są przekroczone dziesięciokrotnie, rozjeżdżają pieszych na przejściach z ciągle dziurawymi choć nawet nowymi drogami.
    • samspade Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 11:37
      Ale czemu mają służyć takie posty? Po tej mitycznej Europie jeżdżę tylko podczas urlopów. I jakoś dziwnie się składa że jestem w stanie ułożyć trasę dojazdu tak że jadę prawie cały czas autostradami ekspresówkami. Ogólnie omijam miasta miasteczka wsie itp. Oczywiście nie wszędzie są autostrady, ale różnice w infrastrukturze są widoczne gołym okiem.
      W miastach miasteczkach również.
      Więc nie wiem czy chcesz nas przekonać jak to u nas jest super czy jak to w europie jest źle.
      • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 12:00
        samspade napisał:

        > Ale czemu mają służyć takie posty? Po tej mitycznej Europie jeżdżę tylko podczas urlopów.

        Moze maja sluzyc temu, zeby co niektorym uswiadomic, ze codzienne zycie w "mitycznej Europie" to nie urlop ale w przytlaczajacej wiekszosci codzienne turlanie sie do i z "roboty" zatloczonymi drogami, ktore ciagle nawet w Niemczech stanowia grubo ponad 90% ogolu drog i niczym nie roznia sie od analogicznych drog w Polsce.

        > I jakoś dziwnie się składa że jestem w stanie ułożyć trasę dojazdu tak że jadę prawie cały
        > czas autostradami ekspresówkami.

        I co? Kogo obchodza twoje preferencje podczas urlopu?

        Wielu ludzi zwlaszcza podczas urlopu celowo unika autostrad wybierajac krajobrazowo ciekawe odlegle okolice z lokalnymi drogami.

        To, co tworzy przytlaczajaca czesc ruchu wszedzie na swiecie to nie urlop a codzienny ruch roboczy.
        W mitycznych Niemczech z (ponoc) najlepszy siecia drog, przytlaczajaca wiekszosc takiego ruchu odbywa sie poza autostradami (stanowiacymi zaledwie 2% ogolu drog).

        Jak widac z przytoczonych linkow, warunki takich dojazdow nie roznia sie specjalnie od tego, co widzi sie codziennie w Polsce.
        • nazimno Zadanie: 23.04.13, 12:22
          Autostrad w (D) jest 12 800 km.
          Laczna siec drog wraz z drogami gminnymi to: 413 000 km.
          Gdy wylaczy sie drogi gminne, to lacznie siec drogowa ma 231 000 km,
          z czego 12 800 km to autostrady.

        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:24
          > Moze maja sluzyc temu, zeby co niektorym uswiadomic, ze codzienne zycie w "mity
          > cznej Europie" to nie urlop ale w przytlaczajacej wiekszosci codzienne turlanie
          > sie do i z "roboty" zatloczonymi drogami

          Czyli zupelnie jak na mojej dojazdowce. 30 km zderzak w zderzak. Czy kiedys pisalem cos o moich trudach, narzekajac ze nie ma tu autostrady? Jesli juz, to klalem, to na calkowity brak synchronizacji swiatel, czy nawet badan nad strumieniami ruchu w zaleznosci od godzin.

          Ale juz proba wyjazdu z miasta (aglomeracja ma pewnie ze 3 mln obywateli), to juz wyzwanie. Nie jeden raz czytalem wypowiedzi, ze ktos z Czestochowy do Janek dojechal w 2 godziny (200 km), a pozostale 20 km do Warszawy... tez w 2 godziny. O ile 2 godziny z Czestochowy do Janek to wynik delikatie mowiac piracki, to druga czesc, te 20 km, to norma. Inne wyjazdy sa tylko troszke mniej obciazone. Autostrade mamy od bardzo niedawna. I, choc skierowana jest na zachod, korzystaja z niej rowniez kierowcy jadacy na poludnie. Zaloze sie, ze dlatego, ze chca obejrzec autostrade i nadlozenie 30 km uznaja za warte atrakcji. Bo fakt oszczedzenia co najmniej godziny na bank nie ma znaczenia. Znaczy dla mnie ma...

          > Wielu ludzi zwlaszcza podczas urlopu celowo unika autostrad wybierajac krajobra
          > zowo ciekawe odlegle okolice z lokalnymi drogami.

          Wielu tez podrozuje samolotem. Troszke bryczka konna, byc moze nawet lektyka.

          Sa tez tacy, ktorzy jednak autostradami. Byc moze nawet wiekszosc...

          > Jak widac z przytoczonych linkow, warunki takich dojazdow nie roznia sie specja
          > lnie od tego, co widzi sie codziennie w Polsce.

          W zasadzie tak. Jak w Radiu Erewan...
          • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:32
            edek40 napisał:

            > Czyli zupelnie jak na mojej dojazdowce. 30 km zderzak w zderzak.

            Radio Erewan?

            > Czy kiedys pisalem cos o moich trudach, narzekajac ze nie ma tu autostrady?

            Bo jak wiadomow w Niemczech autostrada to do kazdej stodoly....
            A te 70%(?) ruchu poza autostradami to Radio Erewan.

            > > Jak widac z przytoczonych linkow, warunki takich dojazdow nie roznia sie
            > specja
            > > lnie od tego, co widzi sie codziennie w Polsce.
            >
            > W zasadzie tak. Jak w Radiu Erewan...

            Uwazasz, ze tomek zmontowal te zdjecia w Fotoszopie?
          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:47
            > Ale juz proba wyjazdu z miasta (aglomeracja ma pewnie ze 3 mln obywateli), to j
            > uz wyzwanie. Nie jeden raz czytalem wypowiedzi, ze ktos z Czestochowy do Janek
            > dojechal w 2 godziny (200 km), a pozostale 20 km do Warszawy... tez w 2 godziny
            > . O ile 2 godziny z Czestochowy do Janek to wynik delikatie mowiac piracki, to
            > druga czesc, te 20 km, to norma. Inne wyjazdy sa tylko troszke mniej obciazone.
            > Autostrade mamy od bardzo niedawna. I, choc skierowana jest na zachod, korzyst
            > aja z niej rowniez kierowcy jadacy na poludnie. Zaloze sie, ze dlatego, ze chca
            > obejrzec autostrade i nadlozenie 30 km uznaja za warte atrakcji. Bo fakt oszcz
            > edzenia co najmniej godziny na bank nie ma znaczenia. Znaczy dla mnie ma...

            Emesoedki podawać przykłady z zycia jako argument ogólny - dobrze
            Oryś podawać przykłady z życia jako argument ogólny - radio erewań i zero praktycznych informacji.

            Pisałem tu juz bodaj przed chwilką o 2,5 milionowej aglomeracji w ktorej do niedawna normą był czas przejazdu z jednego jej końca na drugi około 1,5 h... AUTOSTRADĄ? :)

            Edek podaje jeden przykład z Polski (z taką sugestią między wierszami, że takie rzeczy to tylko u nas), Oryś podaje drugi przykład z mitycznego zachodu pokazujący, że takie rzeczy są w Europie normą. I o to własnie chodzi w tym wątku. Wojujemy z emesoedkowym radiem Erewań i kreacją mitów.
            • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:09
              > Emesoedki podawać przykłady z zycia jako argument ogólny - dobrze
              > Oryś podawać przykłady z życia jako argument ogólny - radio erewań i zero prakt
              > ycznych informacji.

              Ja wierze w statystki gestosci drog oraz ilosci drog ekspresowych i autostrad. Jesli jest ich duzo, przeprawy drogami gorszej klasy sa o wiele krotsze. Ale w zasadzie tak samo...
              • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:21
                edek40 napisał:

                > Ja wierze w statystki gestosci drog oraz ilosci drog ekspresowych i autostrad.
                > Jesli jest ich duzo, przeprawy drogami gorszej klasy sa o wiele krotsze.

                I dlatego Hans Müller mieszkajacy w A i dojezdzajacy dzien w dzien zwykla droga lokalna (bo najblizsza autostrada lezy 50 km dalej i prowadzi w calkiem innym kierunku) do roboty do miejscowosci B ma "o wiele krotsza" "przeprawe" ta "droga gorszej klasy" bo edek "wierzy" "w statystki gestosci drog oraz ilosci drog ekspresowych i autostrad."

                To samo dotyczy przytlaczajacej wiekszosci ruchu odbywajacego sie dzien w dzien w niemczech poza autostradami.
                • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:24
                  > To samo dotyczy przytlaczajacej wiekszosci ruchu odbywajacego si
                  > e dzien w dzien w niemczech poza autostradami.

                  Zapomniales dodac, ze w zasadzie tak samo.

                  U nas bowiem drogi lokalne sa w wiekszosci rowniez drogami tranzytowymi. Jedynymi w zasiegu logicznego wyboru drogi. Ale w zasadzie tak samo...
                  • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:32
                    edek40 napisał:

                    > U nas bowiem drogi lokalne sa w wiekszosci rowniez drogami tranzytowymi. Jedyny
                    > mi w zasiegu logicznego wyboru drogi.

                    I jaki ma to wplyw na przytlaczajaca wiekszosc ruchu czyli ludzi dojezdzajacych 20-50 km dziennie do i z pracy?

                    Po kiego grzyba potrzebujac srednio 15 minut do godziny na dojazd skacza na glowke do wiaderka zeby zdazyc na serial w takim "tempie" jak jakis Niemiec na autostradzie?
                    • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 10:41
                      > I jaki ma to wplyw na przytlaczajaca wiekszosc ruchu czyli ludzi dojezdzajacych
                      > 20-50 km dziennie do i z pracy?

                      Zapytaj jakiegos speca ze Szwajcarii dlaczego tak gdzie tylko sie da, te rodzaje ruchu sie separuje.
                      • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 15:15
                        edek40 napisał:

                        > > I jaki ma to wplyw na przytlaczajaca wiekszosc ruchu czyli ludzi dojezdza
                        > jacych
                        > > 20-50 km dziennie do i z pracy?
                        >
                        > Zapytaj jakiegos speca ze Szwajcarii dlaczego tak gdzie tylko sie da, te rodzaje ruchu sie
                        > separuje.

                        I co niby z tego "separowania" ma wynikac w przypadku przytlaczajacej wiekszosci ruchu czyli ludzi djezdzajacych do pracy 20-50 km dziennie?

                        Sprobujesz sam odpowiedziec czy znow odeslesz mnie do jakiegos "speca"?
                        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 15:54
                          > I co niby z tego "separowania" ma wynikac w przypadku przytlaczajacej wiekszosc
                          > i ruchu czyli ludzi djezdzajacych do pracy 20-50 km dziennie?

                          To jest ten ruch w Szwajcarii rozdzielany czy nie? Bo juz sie pogubilem. Znaczy sie na autostrade tylem z bramy wyjezdzamy?
                          • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 17:31
                            edek40 napisał:

                            > To jest ten ruch w Szwajcarii rozdzielany czy nie? Bo juz sie pogubilem.

                            Pogubiles sie. Nie pierwszy raz z reszta.

                            Zaden dobry batka w mundurze milicjanta ruchu nie rozdziela.
                            Jesli ktos mowi ci cos innego to mu nie wierz.

                            Wiekszosc ruchu, ktory stanowi ruch roboczy odbywa sie tam:
                            a) poza autostradami
                            b) wlecze sie wzglednie stoi tak samo nie inaczej niz w Polsce
                            c) jedyna roznica jest to, ze w Polsce zabija sie 4 razy wiecej ludzi a na najlepszych i najbezpieczniejszych drogach, jakimi sa autostrady nawet 6 razy wiecej.
                      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:35
                        > Zapytaj jakiegos speca ze Szwajcarii dlaczego tak gdzie tylko sie da, te rodzaj
                        > e ruchu sie separuje.

                        O, a w Szwajcarii je się separuje? Mógłbyś mi to przybliżyć w jaki sposób się to odbywa? Bo podczas licznych wizyt w tym kraju nic takiego nie zauważyłem - jadę tamtędy, którędy mam najbliżej/najszybciej a nie jakimiś specjalnymi drogami obieranymi zaależnie od dystansu który zamierzam pokonać... A poruszałem się tam zarówno w relacjach lokalnych (z cła na rozładunek, z rozładunku do hotelu, z hotelu na załadunek) jak i tranzytem (choć tu może byłem traktowany jako przejazd lokalny, bo musiałem się i tak zatrzymywać na przejsciach granicznych)...
                        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 10:46
                          > O, a w Szwajcarii je się separuje?

                          Znaczy sie na autostrade tylem z posesji, a przez Zurich wala TIRy w ilosci tysiecy stuk na dobe.

                          Ja ciagle sie dowiaduje nowych rzeczy.
                          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 14:03
                            > Znaczy sie na autostrade tylem z posesji, a przez Zurich wala TIRy w ilosci tys
                            > iecy stuk na dobe.

                            Ciekawe, co mówisz. Ja nie widziałem wjazdów z posesji na autostradę. Za to widziałem liczne wjazdy na autostradę którymi wjeżdża ruch lokalny po to, aby zaraz z nich zjechać bo np. jedzie do sklepu 5 km dalej...

                            Przejeżdzałem też tranzytem przez Zurich, a w Bazylei dwupasmówka z całym ruchem TIRów idzie przez miasto.
                            • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 14:14
                              > Ciekawe, co mówisz. Ja nie widziałem wjazdów z posesji na autostradę. Za to wid
                              > ziałem liczne wjazdy na autostradę którymi wjeżdża ruch lokalny po to, aby zara
                              > z z nich zjechać bo np. jedzie do sklepu 5 km dalej...

                              Rozumiem, ze jada 50 km/h, zdarzaja sie rowerzysci i piesi itp.

                              > Przejeżdzałem też tranzytem przez Zurich, a w Bazylei dwupasmówka z całym ruche
                              > m TIRów idzie przez miasto.

                              Ale taka ze swiatlami w 100% asynchronizacji. Z przejsciami dla pieszych bez swiatel. Z przejazdami pod szkolami.

                              Bo wiesz, jak porownujemy to na calego. Probuje ciagle zrozumiec jak to jest, ze ich lokalne drogi tranzytowe sa tak bezpieczne, a nasze nie.
                              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 02:32
                                > Rozumiem, ze jada 50 km/h, zdarzaja sie rowerzysci i piesi itp.

                                Nie, na autostradach nie ma. W Polsce są?

                                > Ale taka ze swiatlami w 100% asynchronizacji. Z przejsciami dla pieszych bez sw
                                > iatel. Z przejazdami pod szkolami.

                                Taka to akurat nie w Bazylei, ale już ta z Dover (jedno z najbardziej obciążonych ciężarówkami miejsc w Europie) z niezsynchronizowanymi światłami i rondami o średnicy wewnętrznej poniżej 20 m co kilkaset metrow ma już wszystko o czym mówisz (nie wiem czy akurat szkoła tam jest, ale są inne budynki).
                                • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 11:18
                                  > Nie, na autostradach nie ma. W Polsce są?

                                  Nie. Ale sa na tych drogach, co to przepustowoscia i klasa im jakoby nie ustepuja. Z musu, bo nie ma alternatywy.

                                  > Taka to akurat nie w Bazylei, ale już ta z Dover

                                  Czy Dover da sie jakos ominac? Znaczy nie przez wioski, jak to ma miejsce w Polsce.
                                  • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 13:44
                                    > Nie. Ale sa na tych drogach, co to przepustowoscia i klasa im jakoby nie ustepu
                                    > ja. Z musu, bo nie ma alternatywy.

                                    Aha, to tak jak w Europie na zwykłych drogach które są istotne dla sieci drogowej a nie są autostradami.

                                    > Czy Dover da sie jakos ominac? Znaczy nie przez wioski, jak to ma miejsce w Pol
                                    > sce.

                                    Nie, jeśli zjechałeś z promu na najbardziej ruchliwym terminalu w Europie. Możesz pojechać przez miasto (dwupasmówka ronda, światła, przejścia dla pieszych) albo wjechać estakadą na klif (jednopasmówka, ronda, światła, przejścia dla pieszych).
                                    • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 15:10
                                      > Aha, to tak jak w Europie na zwykłych drogach które są istotne dla sieci drogow
                                      > ej a nie są autostradami.

                                      Ty probujesz mi wmowic, ze na zachodzie ruch tranzytowy i lokalny jest wymieszany. Jednak wg Twojej relacji ten ruch lokalny nie ma charakteru ruchu lokalnego. Jaki wiec wplyw na ruch dlugodystansowy ma fakt, ze ktos wlaczyl sie na autostrade na 5 km/h i jechal jak inni? A na lokalnej szosie tranzytowej w Polsce i ciagnik sie pojawi, i rowerzysta, i pieszy, i zwykla zawalidroga, nie potrafiaca sie zdecydowac gdzie chce jechac. I takie drogi w Polsce, o czym szybko zapomniales, stanowia trzon komunikacyjny. Nadal.

                                      > Nie, jeśli zjechałeś z promu na najbardziej ruchliwym terminalu w Europie.

                                      Tunelem nie mozna?
                                      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 17:57
                                        > Ty probujesz mi wmowic, ze na zachodzie ruch tranzytowy i lokalny jest wymiesza
                                        > ny.

                                        Bo jest. Jak wszędzie.

                                        Jednak wg Twojej relacji ten ruch lokalny nie ma charakteru ruchu lokalnego

                                        Oczywiscie, bo widzisz tylko tą relację, która potwierdza Twoje tezy. Przejrzyj sobie jeszcze raz focie a zobaczysz, że często bywa na odwrót.

                                        > Tunelem nie mozna?

                                        Prom się nie zmieści :)

                                        Ale mozna jak się zjedzie z promu w Ramsgate, tam jest taki tunel ktory omija miasto. Tylko że akurat Transeuropa Ferries splajtowało parę dni temu :)

                                        Co do Twojego pytania to wiem, że Ci chodzi o Eurotunel. Eurotunel jest droższy i często już jest na granicy przepustowości (czasem się dłuuugo czeka), więc jest owszem, drogą alternatywną, ale nie zastępującą promy.
                                        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 18:49
                                          > Bo jest. Jak wszędzie.

                                          To w koncu wala tymi autostradami rowerzysci, piesi, ciagniki i powolnicomajablisko czy nie?

                                          > Co do Twojego pytania to wiem, że Ci chodzi o Eurotunel. Eurotunel jest droższy
                                          > i często już jest na granicy przepustowości (czasem się dłuuugo czeka), więc j
                                          > est owszem, drogą alternatywną, ale nie zastępującą promy.

                                          Rozumiem. Same trudnosci. W Polsce jest tak samo. Na skrzyzowaniu jednopoziomowym dwoch miedzynarodowych jednojezdniowych szos lokalnych buduje sie minirondo. A potem placze sie, ze TIRy rozjezdzaja szosiny 50 kategorii odsniezania.
                                          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 21:34
                                            > To w koncu wala tymi autostradami rowerzysci, piesi, ciagniki i powolnicomajabl
                                            > isko czy nie?

                                            Edku, czy ty jesteś jakiś upośledzony? Bo mam wrażenie, że z bałwanem jakims dzisiaj rozmawiam. Może się w głowę uderzyłes? Byłeś już u lekarza?

                                            Ciągniki, piesi, powolnicomająblisko ciągną drogami ktore nie są autostradami. Na przykład jakimiś krajówkami w Polsce. Albo np. A75 (Szkocja-Irlandia Północna) czy np. A66 łącząca Wschód Anglii ze Szkocją). Albo np. tą drogą z fotek powyżej co taki wiatrak jest, którą się jedzie z Niemiec do Austrii w jakiejś tam relacji.

                                            Na autostrady ciągnikom ani pieszym nie wolno wjeżdżać. Nie wolno wjeżdzać ani na Niemieckie autostrady - których jest stosunkowo dużo - ani na Polskie autostrady - których jest stosunkowo niewiele - ani na Norweską autostradę - która jest jedna na cały kraj).

                                            NIe wiem, dlaczego masz taki problem ze zrozumieniem tego. Jak Cię boli to może spróbuj wziąć panadol albo coś.

                                            > Rozumiem. Same trudnosci. W Polsce jest tak samo. Na skrzyzowaniu jednopoziomow
                                            > ym dwoch miedzynarodowych jednojezdniowych szos lokalnych buduje sie minirondo.
                                            > A potem placze sie, ze TIRy rozjezdzaja szosiny 50 kategorii odsniezania.

                                            No popatrz. Czy takie jak tutaj, na drodze zastępującej brakujący kawałek A 4 między Antwerpią a Rotterdamem, Amsterdamem, Utrechtem?

                                            goo.gl/maps/gnjCx
                                            Czy może takie jak na dwóch drogach europejskich E41 i E54 między Stuttgartem a Zurichem?

                                            goo.gl/maps/J1e31
                                            Wybacz mi, drogi Edku, że tylko te dwa przykłady, ale akurat tylko te dwa pamiętam tak zwyczajnie z głowy...
                                            • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 14:15
                                              > Edku, czy ty jesteś jakiś upośledzony? Bo mam wrażenie, że z bałwanem jakims dz
                                              > isiaj rozmawiam.

                                              Nie ustajesz w wysilkach, aby zrobic ze mnie balwana. Wynika to z Twoich nieustajacych prob porownania niemal calej Polski do wycinkow Europy Zachodniej.

                                              U nas zdarza sie, ze szlak wiedzie porzadnymi drogami (przybywa ich, ale aut rowniez). Na zachodzie zdarza sie, ze wiedzie po "bezdrozach" w rozumieniu osiagniec cywilizacji motoryzacyjnej. Proba porownania to wlasnie robienie balwana.
                                              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 16:11
                                                Ależ ja nie muszę czynić żadnych wysiłków. Ty sam się podkładasz w kółko zadając te same idiotyczne pytania mające w zamierzeniu podstawić mnie pod ścianą i zmusić mnie do przyznania, że w Europie Zachodniej wszystko i wszędzie jest super i git, a Polska jest daleko za Somalią... Niestety fakty nie pozwalają mi na udzielenie Ci odpowiedzi która by Cię usatysfakcjonowała, więc probując wepchnąć mnie w kozi róg włazisz w coraz debilne pytania - np. czy traktory jeżdżą po autostradach...
                                                • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 16:14
                                                  > Ależ ja nie muszę czynić żadnych wysiłków. Ty sam się podkładasz w kółko zadają
                                                  > c te same idiotyczne pytania mające w zamierzeniu podstawić mnie pod ścianą i z
                                                  > musić mnie do przyznania, że w Europie Zachodniej wszystko i wszędzie jest supe
                                                  > r i git,

                                                  Wystarczy, ze przyznasz, ze jest sporo lepiej. To wystarczy.

                                                  Zamieszczanie wycinkow wiekszej calosci, gdzie jest tak samo, jak w Polsce do niczego nie prowadzi.
                                                • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 16:17
                                                  > Ależ ja nie muszę czynić żadnych wysiłków. Ty sam się podkładasz w kółko zadają
                                                  > c te same idiotyczne pytania mające w zamierzeniu podstawić mnie pod ścianą i z
                                                  > musić mnie do przyznania, że w Europie Zachodniej wszystko i wszędzie jest supe
                                                  > r i git,

                                                  Wystarczy, ze przyznasz, ze jest sporo lepiej. A miejsca, ktore moga przyprawiac o gesia skorke da sie w wielu wypadkach objechac. Jak chocby ten brakujacy kawalek autostrady. A moze, jak w Polsce, najblizsza jest 400 km i, niestety, prowadzi do zupelnie innego kraju, w ktorym autostrad juz nie ma, wiec objazd nie ma sensu...
                                                  • agios_pneumatos Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 17:19
                                                    Edek rzeźbisz w gó...e.

                                                    Pewnie wczuwszy się tego nie zauważasz, ale z boku wygląda to żałośnie.

                                                    Jak się tak podniecasz autostradami to wyprowadź się do Hiszpanii. Tam jest ich multum. Tylko nie wiedzieć czemu nie służą one gospodarce pogrążonej w kryzysie.

                                                    To przyczynek do szybkości jako warunku rozwoju gospodarki.

                                                    Ja już pominę szybkość machania łopatą (czyli 'wydajność') jako główny czynnik determinujący pensje.
                                                  • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 23:40
                                                    agios_pneumatos napisał:

                                                    > Edek rzeźbisz w gó...e.
                                                    >
                                                    > Pewnie wczuwszy się tego nie zauważasz, ale z boku wygląda to żałośnie.

                                                    No proszę, można napisać to samo co ja tylko krócej.

                                                    Mnie najbardziej śmieszy że emes psioczy jak to źle mu się biznes prowadzi przez to ile czasu traci przez brak autostrad, a spędza pół dnia tu marudząc na waaadzę :)
                                                  • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 27.04.13, 23:36
                                                    A to tylko po autostradach da się jeździć? To jakiś taki magiczny termin "są autostrady, znaczy cywilizacja, nie ma autostrad znaczy bród, smród i ubóstwo"? To kurde 2/3 Skandynawii, Szkocji, Irlandii jest daleko za nami...

                                                    Ty cały czas pieprzysz o tym w stylu że "u nas jest jednopasmówka a w Niemczech to by była autostrada" a ja Ci udowadniam, że nawet w przypadku Niemiec nie jest to oczywiste, a jest wiele krajów w których też jest to jednopasmówka, z rondami i przejazdami przez wioski. I ludzie żyją i nie marudzą. Bo tak już jest świat zbudowany, że nigdzie nie ma autostrad zewsząd wszędzie.

                                                    Ja nigdy nie mówiłem, że na Zachodzie nie jest lepiej pod wieloma względami. Natomiast na pewno nie jest aż o tyle lepiej jak sobie to z emesem wymyśliliście. Po za tym mam dość Waszego pieprzenia o tym, że po Polsce się jeździć nie da. Da się, zmiany w ciągu ostatnich 10 lat są wręcz niesamowite, główne trasy dziś nie ustępują trasom zachodnim o podobnym standardzie, a autostrad też przybywa. Do tego rośnie kultura drogowa (choć tu jest jeszcze wiele do zrobienia). Więc jest coraz lepiej, zamiast malkontencić to byście się wzięli za coś produktywnego. Na przykład gdybyście z emesem połowę z tego czasu co tu pieprzycie na forach spędzili np. na pisaniu mejli do znakologów i informowania ich o błędnych oznakowaniach? Moglibyście założyć grupę na facebooku, zrobiła by się z tego akcja medialna, sam bym o Was wtedy chętnie napisał. I może byłby z tego jakiś pożytek. Ale nie, wy sobie wolicie marudzić na forum, że waaaaaadza, że się nie daaaaa, że "znak pojęcie magiczne", że ten czy owy znakolog to partacz, że Polska daleko za murzynami, że do dupy i że generalnie ch...nia. Zrozumicie to wreszcie, już się Was słuchać nie da po prostu.

                                                    Przyjrzyj się temu forum kiedyś trzeźwym okiem, przecież tu już nikt normalny nie zagląda, bo tu dwie trzecie wątków to jest marudzenie na znakologow w wykonaniu Was albo Waszych satelitów. Get a life, a jak masz dużo czasu, to się zajmij walką z patologiami. I nie mów że się nie da, ten bigos co kręci chłopców fotoradarowców i wrzuca ich na youtube zrobił dla popularyzacji tematu sto razy tyle co Wy tutaj marudząc o niedobrych fotoradarach, wysepkach i waaadzy.

                                                    Masz dużo czasu - zajmij się czymś pozytecznym.

                                                    Tylko, że ja tu widzę jeden istotny problem:
                                                    żeby się zająć konkretnymi sprawami, to trzeba by było się odnościć do rzeczywistych wad naszych dróg. A Wy wolicie sobie pisać o swoim wydumanym świecie, bo przez te lata na tym forum tak już głęboko wleźliście w ten wydumany przez Was świat, że realny wam uciekł z oczu.
              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 17:23
                > Ja wierze w statystki gestosci drog oraz ilosci drog ekspresowych i autostrad.
                > Jesli jest ich duzo, przeprawy drogami gorszej klasy sa o wiele krotsze. Ale w
                > zasadzie tak samo...

                Wiara ma to do siebie, że często nijak się ma do faktów. Przykład (jeden z wielu): Okolice Londynu mają bardzo duże zagęszczenie autostrad - a to właśnie tam mnóstwo ruchu odbywa się drogami bocznymi o znacznie gorszym standardzie. Bo tak jest szybciej. Stary kawał brytyjskich truckerów mówi, że na M25 mają zastąpić budki z telefonami alarmowymi parkomatami :)

                Tak sie składa, że wyższe natężenie autostrad jest zwykle tam, gdzie jest więcej ruchu. Dlatego np. średnia prędkość w Szkockich Highlands na jednopasmowej drodze z Inverness do Ullapool może być znacznie wyższa niż na M1, która ma pięć pasów i kilka alternatyw dla jadących z Londynu na Północ - M40, A1(M) M11 i pomniejsze drogi nieautostradowe...

                Z mojego doświadczenia najniższe średnie prędkości (w dzień) są właśnie tam, gdzie jest najwięcej autostrad - okolice Antwerpii i Brukseli, Zagłębie Ruhry, Okolice Londynu, Paryża... Więc znowu pudło. Kombinuj dalej.
                • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 10:44
                  > Wiara ma to do siebie, że często nijak się ma do faktów. Przykład (jeden z wiel
                  > u): Okolice Londynu mają bardzo duże zagęszczenie autostrad - a to właśnie tam
                  > mnóstwo ruchu odbywa się drogami bocznymi o znacznie gorszym standardzie. Bo ta
                  > k jest szybciej. Stary kawał brytyjskich truckerów mówi, że na M25 mają zastąpi
                  > ć budki z telefonami alarmowymi parkomatami :)
                  >
                  > Tak sie składa, że wyższe natężenie autostrad jest zwykle tam, gdzie jest więce
                  > j ruchu. Dlatego np. średnia prędkość w Szkockich Highlands na jednopasmowej dr
                  > odze z Inverness do Ullapool może być znacznie wyższa niż na M1, która ma pięć
                  > pasów i kilka alternatyw dla jadących z Londynu na Północ - M40, A1(M) M11 i po
                  > mniejsze drogi nieautostradowe...
                  >
                  > Z mojego doświadczenia najniższe średnie prędkości (w dzień) są właśnie tam, gd
                  > zie jest najwięcej autostrad - okolice Antwerpii i Brukseli, Zagłębie Ruhry, Ok
                  > olice Londynu, Paryża... Więc znowu pudło. Kombinuj dalej.

                  Czyli teraz mam zaczac myslec (kombinowac), ze gdyby zlikwidowac wszystkie autostrady dookola Londynu, nikt by tego nie odczul, bo i tak wszyscy jezdza drogami lokalnymi, bo jest szybciej?

                  Pacz pan, jak swiatla jest nasza wladza, ktora przez tyle lat oszczedzala tego koszmaru warszawiakom. I jakze zla, bo w koncu jakas dociagnela...
                  • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:33
                    > Czyli teraz mam zaczac myslec (kombinowac), ze gdyby zlikwidowac wszystkie auto
                    > strady dookola Londynu, nikt by tego nie odczul, bo i tak wszyscy jezdza drogam
                    > i lokalnymi, bo jest szybciej?

                    Nie. To jest naprawdę męczące wciaż naprowadzać Cię na to, żebyś nie doszukiwał się rzeczy ktorych nie powiedziałem tylko odnosił się do podawanych przeze mnie faktów.

                    W tym konkretnym przypadku wystarczy, ze przyjmiesz do wiadomosci że wbrew temu, co mowisz, gęstsza sieć autostrad wcale nie oznacza automatycznie zwiększenie średniej prędkości.

                    > Pacz pan, jak swiatla jest nasza wladza, ktora przez tyle lat oszczedzala tego
                    > koszmaru warszawiakom. I jakze zla, bo w koncu jakas dociagnela...

                    No, ale jakbyś trzymał sie faktów, to byś nie mógł sobie pozwolić na swoje pseudodowcipne bon moty o waaaadzy.
                    • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:34
                      > W tym konkretnym przypadku wystarczy, ze przyjmiesz do wiadomosci że wbrew temu
                      > , co mowisz, gęstsza sieć autostrad wcale nie oznacza automatycznie zwiększenie
                      > średniej prędkości.

                      Czyli we wszystkich krajach srednia oscyluje w okolicach 50 km/h. A moze i mniej, bo autostrady to same korki.
                      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:39
                        > Czyli we wszystkich krajach srednia oscyluje w okolicach 50 km/h. A moze i mnie
                        > j, bo autostrady to same korki.

                        Skąd wziąłeś taki kretyński wniosek?
                        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 10:30
                          > Skąd wziąłeś taki kretyński wniosek?

                          M.in. z Twoich wypowiedzi. Wynika z nich jasno, ze nasze drogi niczym nie ustepuja zachodnim. Skoro wiec u nas srednia na wiekszosci drog oscyluje miedzy 50 a 60 km/h...
                          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 14:02
                            O, a gdzie ja tak napisałem?
        • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:39
          > Moze maja sluzyc temu, zeby co niektorym uswiadomic, ze codzienne zycie w "mity
          > cznej Europie" to nie urlop ale w przytlaczajacej wiekszosci codzienne turlanie
          > sie do i z "roboty" zatloczonymi drogami, ktore ciagle nawet w Niemczech stano
          > wia grubo ponad 90% ogolu drog i niczym nie roznia sie od analogicznych drog w
          > Polsce.

          Dokładnie tak.

          Tak wyglądają drogi główniejsze:

          A boczniejsze są i takie jak u nas, łata na łacie:
          • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:22
            > Tak wyglądają drogi główniejsze:

            Rozumiem, ze ta droga poprowadzono jakis tranzyt? Bo jesli tylko lokalny, to co tu pokazywac? W Polsce jest tak samo. Albo gorzej, jesli jest to jakas uczeszczana DK...
            • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:35
              edek40 napisał:

              > Rozumiem, ze ta droga poprowadzono jakis tranzyt?

              Czy jak wiesz, ze "poprowadzono jakis tranzyt" to siedzi ci sie stojac w korku inaczej niz gdy wiesz, ze "tranzytu" nie "poprowadzono"?

              Jak sie odczuwa ta roznice?
              • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 10:56
                > Czy jak wiesz, ze "poprowadzono jakis tranzyt" to siedzi ci sie stojac w
                > korku
                inaczej niz gdy wiesz, ze "tranzytu" nie "poprowadzono"?
                >
                > Jak sie odczuwa ta roznice?

                Wystarczy, abys tu pojezdzil. Bo roznica nie jest wtedy, gdy sie stoi, tylko wtedy, gdy przestaje sie stac. Roznica jest rowniez w ilosci takich naturalnych zakorkowan na 100 km przecietnej i jedynej szosy, majacej wziac na siebie caly ruch w promieniu setki kilometrow.
                • hannl Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 15:13
                  edek40 napisał:

                  > Bo roznica nie jest wtedy, gdy sie stoi, tylko wtedy, gdy przestaje sie stac.

                  Jaka?

                  > Roznica jest rowniez w ilosci takich naturalnych zakorkowan na 100 km przecietnej i jedynej
                  > szosy, majacej wziac na siebie caly ruch w promieniu setki kilometrow.

                  Jakies konkrety oprocz Radia Erewan?
                  Wynikaloby chyba, ze na "przecietnej" drodze w Polsce jest wieksze natezenie ruchu niz na drogach zachodnich. Jeszcze raz - jakies konkrety oprocz Radia Erewan?
            • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 17:14
              To jest dojazd do dużego obszaru przemysłowego, na którym znajduje się fabryka jakichś tam podzespołów samochodowych z której, o ile pamiętam, pobierałem jakieś tam ekspresowe przesyłki dla Bentleya.

              Poza tym jak już pisał hanni - jest jakaś róznica pomiędzy staniem w korku lokalnym a dalekobieżnym? :)
              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 17:18
                Aha, korzystając z doświadczenia (byłem tam kilka razy) jadę (wraz z lokalesami) drogą altenratywną na ktorej jest zakaz wjazdu TIRów, zeby nie stać w korku. Jak widzisz, tu się przynajmniej porusza. Na tej drugiej jest po prostu tak zasrane że masakra.

                Natomiast ta dziurawa droga z drugiego filmu to wyjazd z owej doliny w przeciwnym kierunku z którego przyejchałem - także omijam bocznymi drogami zakorkowane główne (o standardzie zdecydowanie poniżejautostradowym).
              • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 10:58
                > To jest dojazd do dużego obszaru przemysłowego, na którym znajduje się fabryka
                > jakichś tam podzespołów samochodowych z której, o ile pamiętam, pobierałem jaki
                > eś tam ekspresowe przesyłki dla Bentleya.

                Byles jednym z 6000 TIRow na dobe (4 minute - srednio), jak na DK17 w Polsce?
                • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:31
                  NIe byłem, bo
                  a) nie jechałem TIRem tylko sprinterem
                  b) korzystając z tego, że nie jechałem TIRem tylko Sprinterem wybrałem drogę alternatywną na której poruszałem się powoli w kolumnie samochodów osobowych zamiast stać w korku TIRów.
        • samspade Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 19:18
          To ułóż cwaniaku trasę przez Polskę autostradami ekspresówkami czy choćby od biedy dwujezdniówkami. W dowolnym celu. Urlop praca nieistotne.
          Choć z drugiej strony oświeciłeś mnie. Teraz już wiem że podczas mojej ostatniej podróży DK12 kierowca tira zza wschodniej granicy poganiał mnie ponieważ przez teren zabudowany wlokłem się 60 i zasłaniałem mu widok. A nie po to zrezygnował on z jazdy autostradą żeby ktoś zasłaniał mu widoki. Wiem już że kolejki do skrętu w lewo z Alei krakowskiej w Łopuszańską to turyści.
          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 01:11
            > To ułóż cwaniaku trasę przez Polskę autostradami ekspresówkami czy choćby od bi
            > edy dwujezdniówkami. W dowolnym celu. Urlop praca nieistotne.

            Takiej nie ułożę, bo w Polsce takich dróg jest mniej niż w wielu innych krajach.

            Nie ułożę też takiej trasy na bardzo wielu relacjach w Wielkiej Brytanii - jeśli mają być szybkie i nie naokoło to właściwie takiej nie ułożę znikąd na wschodzie na północ od Derby do gdziekolwiek w Szkocji, bo zawsze się nadziejemy albo na A65, albo na A66, albo na A68 albo na A1...

            > Choć z drugiej strony oświeciłeś mnie. Teraz już wiem że podczas mojej ostatnie
            > j podróży DK12 kierowca tira zza wschodniej granicy poganiał mnie ponieważ prze
            > z teren zabudowany wlokłem się 60 i zasłaniałem mu widok. A nie po to zrezygnow
            > ał on z jazdy autostradą żeby ktoś zasłaniał mu widoki. Wiem już że kolejki do
            > skrętu w lewo z Alei krakowskiej w Łopuszańską to turyści.

            Nic takiego nie powiedziałem. Musisz z edkami porozmawiać, to oni są specjalistami we wkładaniu mi w usta jakichś kretyńskich twierdzeń. Mam taką propozycję: powymyślajcie sobie co ja powiedziałem, a potem ze sobą nawzajem dyskutujcie o tym do upadłego :)
            • samspade Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 08:51
              Ale to było do Hanniego nie do Ciebie.
              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:30
                A to sorry. ale mozesz sie odnieść i tak :)
      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 15:36
        > Ale czemu mają służyć takie posty?

        Po to, żeby następnym razem emes czy inny miłośnik frazy "takie rzeczy tylko w Polsce" dwa razy sie zastanowił, zanim będzie próbował nas przekonać, że Polska jest jakimś dziwolągiem na skalę europejską bo ktoś postawil źle wysepkę, tiry jadą przez wioskę albo droga jest wąska i dziurawa.

        I jakoś dziwnie się składa że jestem w stanie ułożyć trasę dojazdu t
        > ak że jadę prawie cały czas autostradami ekspresówkami.

        Jak ja jadę sobie na urlop, to sobie też układam trasę tak, aby jechać tak jak lubię. Ale to nie są zdjęcia z urlopów, to są zdjęcia (w większości) z pracy paneuropejskiego kuriera od ekspresowych przesyłek. Emes mówił nie raz, że niska konkurencyjność jego firmy wynika z tego, że podczas gdy jego niemiecka/francuska/brytyjska konkurencja śmiga sobie w pełnym pędzie równymi jak stół autostradami, on biedaczek musi stać w korkach na dziurawych, wąskich duktach. Z tego co tu wkleiłem widać, że bzdury gada.

        Oczywiscie, ja też większość czasu spędzam na autostradach, ale ja pokojuję wielkie dystanse, zakładam, że znacznie większe niż Twoje wakacyjne wojaże - np. Aberdeen - Bergen przez Danię. Większość europejskich ludzi pracy porusza się - tak jak emes - na znacznie krótszych dystansach i tam procent pokonywany autostradą jest o wiele, wiele niższy.

        I tak jeszcze na marginesie: w mojej firmie jeszcze jakiś czas temu kursy do Polski miały inną stawkę - właśnie ze względu na niskie średnie prędkości tam osiągane. Od dwóch lat już latamy do Polski za standardową europejską stawkę, a wyższe stawki są tylko do takich miejsc jak Szkockie Highlands czy Norwegia.

        Oczywiście nie wszędzie są autostrady, ale różnice w infras
        > trukturze są widoczne gołym okiem.
        > W miastach miasteczkach również.

        A ja zjeździłem całą Europę wzdłuż i wszerz zawodowo, a nie tylko na wakację, i jakoś nie widze, żeby te różnice były aż tak monstrualne jak to forumowe marudy przedstawiają. Co więcej, wiele rzeczy jest u nas LEPSZYCH niż na zachodzie - bo np. Brytyjczycy swoje autostrady budowali w latach 60-70 a my niedawno, więc mamy znacznie wyższy ich standard. Podobnie jest z pomniejszymi drogami. U nas właśnie dlatego, że sieci dróg to jeszcze w XIX wieku nie mieliśmy, natomiast na brak przestrzeni nie narzekamy drogi są poprowadzone z głową. Te "średniowieczne dukty" o których z takim upodobaniem mówi emes to właśnie wyborne określenie wielu dróg klasy A w Wielkiej Brytanii, ktore pamiętają jeszcze parowe dyliżanse z początków XIX wieku...

        > Więc nie wiem czy chcesz nas przekonać jak to u nas jest super czy jak to w eur
        > opie jest źle.

        Ani to, ani to. Pokazuję, ze jeśli Europa jest punktem odniesienia jako "coś normalnego" to u nas też jest w miarę normalnie.
        • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 16:26
          > Po to, żeby następnym razem emes czy inny miłośnik frazy "takie rzeczy tylko w
          > Polsce" dwa razy sie zastanowił, zanim będzie próbował nas przekonać, że Polska
          > jest jakimś dziwolągiem na skalę europejską bo ktoś postawil źle wysepkę, tiry
          > jadą przez wioskę albo droga jest wąska i dziurawa.

          Wszystko jest kwestia skali. Gdy ktos Ci zaproponuje glodowke dla zdrowia, byc moze rozwazysz te propozycje. Gdy to samo zaproponujesz mieszkancowi Somalii...
          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 17:15
            Oczywiście. I ja własnie pokazuję, że wbrew Waszej propagandzie Polska w kwestii warunków drogowych wcale nie jest tym, czym Somalia w kwestii racjonalnego odżywiania.
            • edek40 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 10:52
              > Oczywiście. I ja własnie pokazuję, że wbrew Waszej propagandzie Polska w kwesti
              > i warunków drogowych wcale nie jest tym, czym Somalia w kwestii racjonalnego od
              > żywiania.

              Rozumiem, ze nie Somalia, a na przyklad Mongolia.
              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:30
                Jeśli swoje rozumienie opierasz o swoją wiarę, to pewnie jakoś tak Ci wychodzi... :)
        • samspade Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 19:00
          Nie odpowiadam za to co mówi Emes.
          A ile jest krajów przez które nie da się przejechać ani autostradami ani ekspresówkami czy też od biedy dwujezdniówkami? Niezależnie od tego czy jedziemy na urlop do pracy czy na niedzielny obiad do teściów?
          Co do infrastruktury to zauważam poprawę ale ciągle baaaardzo kuleje sprawa tzw. miękkich. Nawet przy przebudowywanych drogach wojewódzkich nie zawsze są śmieszki rowerowe czy chodniki. Nikt nie przekona mnie że "pałętający" się pieszy czy rowerzysta na drodze nie stwarza zagrożenia. Przeważnie sam dla siebie. Ale on jest na tej drodze nie dlatego że chce ale dlatego że musi. Kiedy dodamy do tego mistrzów kierownicy nieszczęście gotowe.
          • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 20:18
            > A ile jest krajów przez które nie da się przejechać ani autostradami ani ekspre
            > sówkami czy też od biedy dwujezdniówkami?

            Jestem przekonany, że nie istnieje kraj, ktory da się przejechać zewsząd wszędzie tylko autostradami, ekspresówkami i dwujezdniówkami.

            Po jednojezdniówkach jeździłem w Niemczech, w krajach Beneluxu, we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Irlandii, we Włoszech, w Szwajcarii, Austrii i - oczywiscie - krajach byłego bloku wschodniego. Nie dlatego, że lubiłem, tylko dlatego, że nie było autostrad ani dwujezdniówek akurat na takich relacjach którymi się poruszałem. I to mówię o jeździe tranzytowej - bo o dojazdach lokalnych oczywiscie nawet nie wspominam.

            > Co do infrastruktury to zauważam poprawę ale ciągle baaaardzo kuleje sprawa tzw
            > . miękkich. Nawet przy przebudowywanych drogach wojewódzkich nie zawsze są śmie
            > szki rowerowe czy chodniki. Nikt nie przekona mnie że "pałętający" się pieszy c
            > zy rowerzysta na drodze nie stwarza zagrożenia.

            To prawda, ale ścieżki rowerowe nie są wszechobecne i na Zachodzie (choć oczywiście w takiej Holandii np. jest z tym o wiele lepiej niż u nas czy w UK).

            Kiedy dodamy do
            > tego mistrzów kierownicy nieszczęście gotowe.

            No i tu dotykasz drugiego aspektu sprawy. Emes choć ostatnio wycofuje się z tego rakiem, to kiedyś pisał otwarcie, że on jako przedsiębiorca ma prawo oczekiwać zachodnich standardów prędkości i dlatego jak waaaadza mu nie zbuduje dróg po których można tyle jeździć, to on sobie sam by to wziął, tylko niedobra waaaaadza mu stawia niedobre wysepki...
            • samspade Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 09:12
              Problemem u nas jest to że nie da się przejechać Polski w żadnym kierunku normalną drogą. Jesteśmy zmuszeni do jazdy przez wsie miasteczka miasta.Widać to choćby w raporcie przytaczanym w innym wątku jak wygląda to jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa.
              Piszesz że na zachodzie ścieżki rowerowe nie są wszechobecna to u nas są bardzo rzadko spotykane .
              Nie możemy pomijać kierowców, nie możemy mówić że wypadki to tylko wina dróg. Przecież była by to bzdura.
              A jeżeli chodzi o oczekiwania innych co do tego gdzie i ile chcą jeździć, to wpisy takie traktuje jako element humorystyczny. A to dowiedziałem się raz że kiedy jestem wyprzedzany pod górkę przez cierpiącego na sraczkę wyprzedzackę to jest to moja wina bo blokuję go a on zapieprzając ile wlezie zmniejsza straty naszej gospodarki. Ato yanosik podał w swojej reklamie że kiedy będziemy zasuwać ile wlezie to Polska stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą.
              • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:29
                > Problemem u nas jest to że nie da się przejechać Polski w żadnym kierunku norma
                > lną drogą. Jesteśmy zmuszeni do jazdy przez wsie miasteczka miasta

                Moze Cię to zdzwi, ale w wielu krajach jeździ się przez wsie, miasteczka, miasta. Takiego Paryża na przykład nie da się ominąć całkowicie w wielu relacjach...

                > Piszesz że na zachodzie ścieżki rowerowe nie są wszechobecna to u nas są bardzo
                > rzadko spotykane .

                To też zależy od kraju - w takiej Wielkiej Brytanii na przykład mam wrażenie, że ściezki są jeszcze większą rzadkoscią niż u nas.

                > Nie możemy pomijać kierowców, nie możemy mówić że wypadki to tylko wina dróg. P
                > rzecież była by to bzdura.

                Tu pełna zgoda.

                > A jeżeli chodzi o oczekiwania innych co do tego gdzie i ile chcą jeździć, to wp
                > isy takie traktuje jako element humorystyczny. A to dowiedziałem się raz że kie
                > dy jestem wyprzedzany pod górkę przez cierpiącego na sraczkę wyprzedzackę to je
                > st to moja wina bo blokuję go a on zapieprzając ile wlezie zmniejsza straty nas
                > zej gospodarki. Ato yanosik podał w swojej reklamie że kiedy będziemy zasuwać i
                > le wlezie to Polska stanie się krainą mlekiem i miodem płynącą.

                Haha :) Faktycznie bardzo zabawne. Jak emes prawie:)
    • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 23.04.13, 20:19
      Coś dyskusja przycichła. Widać wielcy przedsiębiorcy dla których każda minuta, ktorą spędzają w korku jest bezcenna wyszli z pracy i nie mają czasu forumować :P :P :P

      Ale może jutro wreszcie doczekam się odpowiedzi na moje, tak ładnie dotychczas pomijane pytanie, ktore z dróg na powyższych fotografiach powinno się zamknąć ze względu na niespełnianie europejskich standardów :)
      • emes-nju Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 11:33
        tomek854 napisał:

        > Ale może jutro wreszcie doczekam się odpowiedzi na moje, tak ładnie dotychczas
        > pomijane pytanie, ktore z dróg na powyższych fotografiach powinno się zamknąć z
        > e względu na niespełnianie europejskich standardów :)

        Ja np. niczego nie pominąłem i wyraźnie (choć może za mało wyraźnie) napisałem, że doskonale zdaje sobie sprawę, że na mitycznym Zachodzie nie wszystko jest cacy.

        Problem jednak nadal nie tkwi w pojedynczych przykładach, które nam tak pięknie przedstawiłeś, a w skali. Powtórzę.

        - Polska ma o ok. 40% rzadsza sieć drogową (CAŁĄ) niż średnia europejska.
        - Ok. 1/3 tej sieci, to drogi gruntowe.
        - Ok. połowy polskich dróg powinna być zamknięta ze względów bezpieczeństwa, z powodu np. kolein (nie wierzę w to, że w tej liczbie są drogi gruntowe, bo naszym drogom gruntowym dość daleko do skandynawskich szutrówek - nasze drogi gruntowe, to właśnie dwie wyjeżdżone koleiny będące drogami publicznymi).

        Przy okazji Polska jest krajem, w którym, w odróżnieniu od Wysp na przykład, krzyżują się międzynarodowe korytarze transportowe.

        Bądź tak dobry i odpowiedz na to podając jakieś cyfry choć w zarysie zbliżające się do polskich "standardów".
        • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:24
          Służę.

          "W większości krajów europejskich gęstość dróg kołowych o ulepszonej nawierzchni wynosi ponad 10km/100km² (w Polsce – 56km), w Holandii sięga nawet 130km/100km²"

          Wygląda na to, że całkiem dobrze wypadamy, skoro w większości krajów jest znacznie mniej niż u nas. Oczywiscie są kraje, w których jest ponad dwa razy lepiej niż u nas i Ty się do tych chcesz porównywać, a nie do średniej... Ale widać ja mam jakieś inne źródła niż Ty...

          Spróbujmy inaczej: Bierzemy inne źródła i wychodzi, że we Francji, w której na 1000 mieszkańców przypada ok. 100 samochodów wiecej niż w Polsce, nieco pond 20% więcej. Sieć drogowa we Francji jest o 33% gęstsza niż w Polsce. Wciąż jakoś ta różnica nie wypada aż tak drastycznie, co? (A Francja też jest krajem tranzytowym, przypominam).
          • emes-nju Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:30
            Przekonałeś mnie.

            Rozumiem, że ta europejska żałosna sieć drogowa jest w podobnym stanie technicznym jak nasza? To znaczy, że połowa kwalifikuje się do zamknięcia?
            • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:40
              Nie wiem, bo wciąż nie powiedziałeś mi które z powyższych przykładów według Ciebie kwalifikują się do zamknięcia. Dlatego nie umiem się odnieść.
              • emes-nju Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 16:57
                tomek854 napisał:

                > Nie wiem, bo wciąż nie powiedziałeś mi które z powyższych przykładów
                > według Ciebie kwalifikują się do zamknięcia. Dlatego nie umiem się odnieść.

                I nie napiszę, bo to nie ma sensu. Nawet jeżeli napiszę, że wszystkie pokazane kawałki kwalifikują się do zamknięcia, to nadal będziemy baaaaardzo daleko do domniemanej konieczności zamknięcia połowy dróg w Polsce, co "sugeruje" w swoim raporcie NIK.

                Wyciąganie wniosków odnośnie całości z pokazanych przykładów... No wiesz... W opierając statystykę na takiej grupie badawczej trudno dojść do jakichś szerszych wniosków. Chyba, że zgodzisz się ze mną, że 80% Polaków ma raka jak pokażę Ci zdjęcia personelu i pacjentów jakiegoś oddziału szpitalnego zajmującego się leczeniem nowotworów :P
                • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 24.04.13, 21:45
                  > I nie napiszę, bo to nie ma sensu. Nawet jeżeli napiszę, że wszystkie pokazane
                  > kawałki kwalifikują się do zamknięcia, to nadal będziemy baaaaardzo daleko do d
                  > omniemanej konieczności zamknięcia połowy dróg w Polsce, co "sugeruje" w swoim
                  > raporcie NIK.

                  I tak wiemy, że nie zamkną. Natomiast jakbyś był łaskaw podzielić się kryteriami na podstawie których drogi kwalifikuje się do zamknięcia, to bym Ci mógł powiedzieć co o tym sądzę. Bo np. bardzo możliwe, że takie NIK na występach gościnnych w Szkocji też by zamknęło większość z dróg - bo dziurawe, za wąskie, zakręty i wyprofilowanie nie spełnia żadnych norm, nie jest zachowana skrajnia (np. całkowicie normalnym jest tu, że latarnie stoją niejako w jezdni) i tak dalej i tak dalej.

                  Chyba, że zgodzisz się ze mną, że 80% Polaków ma raka jak pokażę Ci
                  > zdjęcia personelu i pacjentów jakiegoś oddziału szpitalnego zajmującego się le
                  > czeniem nowotworów :P
                  >

                  Oczywiście, że się z Tobą niezgodzę. Tak jak się z Tobą nie zgadzam kiedy twierdzisz, że wysepki to zło ilustrując to kilkoma przykładami w których są postawione nie do końca z głową.
    • miecio1313 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 25.04.13, 14:47
      fajne zdjęcia tylko zwróć uwagę że na tych Twoich zdjęciach asfalt jest gładki, jeżdżą po nich 40-sto tonowe tiry a dziur nie ma, nie ma łaty na łacie, na zdjęciach jakoś farba z pasów nie znika. W Niemczech można prawie że jechać orientując się po liniach bocznych i słupkach metrażowych nawet zaraz po zimie. na pewno jakby poszukał to znalazłby drogi z łatami czy dziurami. Może są wąskie ale 90 procent dróg ma dobrą nawierzchnię a u nas proporcje odwrócone. ja też jeździłem trochę po Europie i w Stutgardzie spotkałem ulicę przy której nasze z dziurami to prawie autostrady, w Francji też trafiało się na kiepską nawierzchnię ale nie ma tam takiej ilości dziur i łat położonych byle jak. U nas mróz i śnieg a drogowcy kładą łatę przyklepują łopatą a po tygodniu czy dwóch znowu dziura. są tam drogi na których kilometrami jest łata na łacie czy dziura obok dziury. Korek na autostradzie- w godzinach szczytu nawet gdyby było i dziesięć pasów w jedna stronę też by korki były, wystarczy by jeden przyhamował i gotowe, dwudziesty czy trzydziesty staje. Powoli i u nas się poprawia, chyba bardziej na na gminnych czy powiatowych niż na głównych, sam znam takie przykłady, jeszcze parę lat temu istny slalom a teraz piękna gładka nawierzchnia
      • tomek854 Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 26.04.13, 02:53
        Ja nie przeczę, że mamy jeszcze wiele do nadrobienia. Natomiast wcale nie jest tak, jak to próbują nam tu wmówić emesowcy, że Polska jest w drogownictwie daleko za Somalią.

        A tymczasem też są na drogach łaty i miejscami pozacierane pasy:


        Szerokich i dziurawych też nie brakuje:


        Że o bocznych wołających o pomstę do nieba nie wspomnę:


        A weź pod uwagę, ze to są kraje w których jest znacznie łagodniejszy klimat niż u nas. W tym roku zima dała się we znaki i dziury są takie, że ja jedną ulicą już w ogóle do domu nie jeżdżę nadkładając drogi, bo mi szkoda auta. Chodzi mi dokładnie o to miejsce:
        goo.gl/maps/F8gHr
        Jak widać juz dobry rok temu było tu pełno byle jak połatanych dziur - a ta droga jest w opłakanym stanie już od kilku lat. Teraz dziury są takie duże, że kroplą która przelała czarę było to, że jadący przede mną piętrowy autobus tak się wychylał na nich, że wyrżnął dachem w widoczną na obrazku latarnię...

        A poza tym to co, na takich filmach na przykład rapida drogi są naprawdę takie gorsze?
        www.youtube.com/watch?
    • dyktator_bolandy Re: Europejskie super drogi (z deydkacją dla emes 09.05.13, 20:09
      prawda jest taka, że Polska jako nizinny kraj, ma wielką łatwość w budowie dróg, a buduje ich zdecydowanie za mało i za wolno, i tylko dzięki forsie z Unii cos tam się poprawilo. Polska jest licznym krajem z milionami samochodów, a kierowcy płaca 40 mld zł/rok w podatkach. Mimio tego, na drogi Polska przeznacza ( z budżetu krajowego) 2-4 mld!!! reszte przejadają rózne pasożytnicze grupy spoleczne i zawodowe. Jadąc przez Alpy z Austrii do Włoch mozna łapac się za głowę ,ze w tak trudnym terenie zbudowano znakomitą autostradę, z dzisiątkami tuneli i wysokich mostów. U nas w takich warunkach nie powstałoby nic! I to jest tragiczne, jakim jestesmy narodem, jak marnym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka