Dodaj do ulubionych

Pedalarz w akcji

14.06.13, 22:48

Na filmie pedalarz który najpierw blokuje ruch jazdą metr od krawężnika a potem włamuje się do samochodu (który go szczęśliwie wyprzedził) i próbuje wymierzyć samosąd (tak tu potępiany przez forumowych świętych):

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14102051,Probowala_zepchnac_rowerzyste_z_drogi__Policja__Beda.html#BoxSlotIIMT

A kiedy baba z jajami nie dała się pedalarzowi zastraszyć - robi z siebie ofiarę, potyka się o własne pedały na środku ulicy i na koniec biegnie z płaczem do psów oraz mediów.

Przewinienia pedalarza:

- jazda dobry metr od krawężnika,
- brak sygnalizacji manewrów,
- włamanie do samochodu.
- próba napaści na człowieka.

Nic dziwnego, że kobita się wariata przestraszyła i próbowała się bronić. Skutecznie, dzięki Bogu!
Obserwuj wątek
    • agios_pneumatos Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 07:11
      Człowieku, ty autentycznie chory jesteś...
      • klemens1 Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 09:58
        Dla mnie to co napisał to była ironia, ale to ty robisz tu za rozumiejącego co kto pisze.

        Zawsze - jakby co - możesz mu zarzucić nieznajomość treści. Np. napisał o rowerzyście i był to faktycznie rowerzysta - to chyba wystarczający powód żeby zarzucić analfabetyzm?
        • agios_pneumatos Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 10:58
          Do ironii trzeba mieć polot i trochę poczucia humoru.
          Ten człowiek pisze szczerze.
      • prawdziwy.tebe Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 21:05

        "Gó...jadów" nikt tu nie zaprasza. Do widzenia.
    • klemens1 Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 09:57
      Mnie spodobała się relacja z próby złożenia zeznań i rozpoczęcia sprawy na policji. Jak widać - i to nie tylko po miejscach kontroli prędkości - bezpieczeństwo drogowe spędza naszym dzielnym polucjantom sen z oczu.
      • prawdziwy.tebe Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 21:03
        Do napisania postu skłoniło mnie to, że nie do końca kulturalne zachowanie jednej pani spowodowało reakcję łańcuchową która zakończyła sie artykułem w gazecie. Ja bym takiej pokazał palcem co o niej myślę (tzn. popukał się nim w głowę) i pojechał w swoją stronę. Ale rowerzysta był twardy i gdyby z przeciwka był większy ruch, to by może nawet nagrodę dostał.

        A psy, no cóż... Naiwność tych wszystkich, którzy myśleli, że im chodzi o bezpieczeństwo bezwstydnie wyszła wtedy, jak się okazało, że pieszych da się doić za przechodzenie przez pustą drogę na czerwonym a na rowerzystów też można ustawiać suszarki. Kwik się wtedy podniusł starszny, na tą "niesprawiedliwość".
    • bimota Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 11:16
      NIE POZOSTAJE MI NIC INNEGO JAK W PELNI PODZIELIC OPINIE PNEUMOKA...
      • prawdziwy.tebe Re: Pedalarz w akcji 15.06.13, 21:04

        Tzn.? Bo wiesz, jak "gó...jadów" nie czytuję.
        • bimota Re: Pedalarz w akcji 16.06.13, 19:36
          "Człowieku, ty autentycznie chory jesteś..."
    • 0rwell Re: Pedalarz w akcji 16.06.13, 01:01
      Prawdopodobnie doszło do konfliktu przed początkiem filmu czego rowerzysta wolał nie upubliczniać i stąd zajechanie drogi. Ale jak chce jechać metr od krawężnika - niech jedzie. Jak będzie jechał pół metra od to być może że się o niego otrze i się to skończy utratą równowagi i lądowaniem pod kołami samochodu, którego owca jest chytra i zasadę "co najmniej metr odstępu" rozumie jako "co najwyżej metr". Przepis zobowiązujący do trzymania się prawej strony jest bardzo mądry, bo mówi "możliwie blisko". Podkreślam: możliwie. To kierowca decyduje, ile odstęp od krawędzi ma wynosić. Dopóki nie jedzie 2 pasami ruchu odstęp ten może być, ogólnie rzecz biorąc, dowolny. Trudno jechać na krawędzi asfaltu kiedy dla tresowanych pod akcyzę owiec jest to tylko zachęta do wyprzedzenia jednośladu niezgodnie z prawem, z narażeniem życia rowerzysty. Rowerzysta uznaje, że jechanie na krawędzi jest nie do przyjęcia ale nie mniej niż metr od niej jest możliwe. Dlatego jedzie możliwie blisko.
      • rapid130 Re: Pedalarz w akcji 16.06.13, 22:00
        Mnie zastanawia brak dźwięku. Język zapewne nie był parlamentarny.
    • oixio wnioski 16.06.13, 20:52
      "- Wypinam jedną nogę z pedału, "

      Nie wiem, czy to dobry typ roweru do ruchu miejskiego.
      Każde zatrzymanie się może wtedy być problemem.

      Przepisy mamy jednak ułomne, jeśli dopuszcza się do ruchu drogowego uczestników, którzy mają problem z zatrzymaniem.

      Dla mnie nauka, że na drodze mogę spotkać uczestnika, który się nie potrafi zatrzymać i stać.

      • eventhorizon Re: wnioski 16.06.13, 22:37
        No i jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają ci co się nie znają :)

        > "- Wypinam jedną nogę z pedału, "
        > Nie wiem, czy to dobry typ roweru do ruchu miejskiego.

        Tak, pedały zatrzaskowe doskonale sprawdzają się w ruchu miejskim.

        > Każde zatrzymanie się może wtedy być problemem.

        Tak, podobno niektórzy mają z tym problem przez pierwsze 1-2 dni po zamontowaniu zatrzasków.

        > Przepisy mamy jednak ułomne, jeśli dopuszcza się do ruchu drogowego uczestników
        > , którzy mają problem z zatrzymaniem.

        Rozwiązywanie tego problemu można zacząć np od kilkudziesięciu tonowych tirów bez hamulców, bo jakoś nie słyszałem, żeby rowerzyści "nie mogący się zatrzymać" powodowali wiele wypadków.

        > Dla mnie nauka, że na drodze mogę spotkać uczestnika, który się nie potrafi zat
        > rzymać i stać.

        Zgadza się.. może się przytrafić rowerzyści, skuterzyście, motocykliście, nawet pieszemu...
        A propos motocykli... gdyby kobieta zrobiła takie chamskie zajechanie drogi jak w 0:08 jakiemuś motocykliście, pewnie zostałaby bez lusterek.
        Wszystkich trzech :)
      • bimota Re: wnioski 17.06.13, 10:28
        I DOPUSZCZAJA ULOMKOW, KTORZY NAWET NOGI Z PEDALU NIE POTRAFIA WYPIAC...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka