Dodaj do ulubionych

Prędkość bezpieczna

23.08.13, 10:51
Niby każdy to rozumie, ale ścisłej definicji nie ma.
W moim zawodzie też jest takie pojęcie. Obrosło to w orzecznictwa sądów morskich. Wydano tomy z interpretacjami.
Są tylko pewne kryteria oceny.
Na przykład jazda nocą. Przewidywana droga hamowania powinna być krótsza niż zasięg świateł. Albo jazda podczas ograniczonej widzialności. Wtedy trzeba jeszcze uwzględnić drogę hamowania jadącego z przeciwka.
Obowiązuje zasada zwykłej ostrożności, a nie jakiejś nadzwyczajnej. Takie pojęcie jest w orzecznictwach dotyczących mojego zawodu. Przekładając to na ruch drogowy, nie można postawić zarzutu , że gdyby ktoś jechał 30 kim/h po dobrej drodze, to nie doszłoby do wypadku.
Prędkość bezpieczna wiąże się też z uwzględnieniem stanu dróg, opadów, stanu ogumienia, jego klasy i wielu innych czynników.
C
Obserwuj wątek
    • nazimno eeee taaammmmm.... 23.08.13, 11:09
      Na wodzie nie musisz sie przejmowac stanem gum, deszczem, stanem nawierzchni, ani
      najtrowerami.

      A 30 km/h, jakies chyba 16 wezlow, to pikus jest.

      • mariner4 Tylko na przykład te głupie 23.08.13, 11:16
        100 000 ton (albo i więcej) i parę innych spraw.
        M.
        • nazimno no i co ... 23.08.13, 11:22
          Sam piszesz, ze glupie.

          Przeciez masz komputer, droga hamowania uzalezniona jest od znanego oporu wody,
          zanurzenia (znanego) i masy calkowitej (energia kinetyczna), oporu aerodynamicznego
          (wiatr). Sadze, ze takie dane masz na ekranie, bez wyjmowania fajki z zebow.

          W zaden poslizg nie wpadniesz, "gololedz" Cie tylko przyhamuje ( kra ).

          I czego jeszcze narzekasz?
    • bimota Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 11:13
      KIERUJACY NIE MA OBOWIAZKU ZAPOBIEGAC WSZELKIM DZIWNYM SYTUACJA, MA JECHAC TAK, BY SAM NIE POWODOWAL ZAGROZENIA.
      • mariner4 Takich jest pełno na cmentarzach 23.08.13, 11:28
        M.
        • bimota Re: Takich jest pełno na cmentarzach 23.08.13, 11:33
          ICH ZYCIE, ICH SPRAWA...
          • mariner4 Nie tylko ich 23.08.13, 12:00
            Tych których trzepną chyba też.
            M.
            • bimota Re: Nie tylko ich 23.08.13, 12:04
              TRZEPNA TYCH, KTORZY SAMI STWORZYLI NIEBEZPEICZENSTWO...
              • pogromca_kretynow Re: ale z ciebie glab 27.08.13, 14:36
                bimota napisał:

                > TRZEPNA TYCH, KTORZY SAMI STWORZYLI NIEBEZPEICZENSTWO...

                Kapucyna se strzepnij, glabie
    • edek40 Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 11:30
      Na ile znam, a znam jako zeglarz, prawidla MPZZM, nie moge sobie przypomniec, aby na morzu (czy drogach srodladowych) wystepowaly rozwiazania dotyczace ruchu chocby zblizone do tych znanych na szosach czy ulicach. Poza rozgraniczeniem ruchu na rutach (ale bez kraweznikow, linii i dbalosci o nawierzchnbie) i na podejsciach, w zamierzchlej przeszlosci na nabieznikach podobienstw nie widze.

      Jednak nie. Wezmy wplyw zlego ustawienia nabieznika w czasach sprzed wynalezienia urzadzen weryfikujacych pozycje statku. Naturalne jest, ze idacy np. do portu statek, poglebionym podejsciem musi zachowac predkosc bezpieczna. Idzie wiec, niech tam, z minimalna dla danych warunkow predkoscia manewrowa (nawet ponizej predkosci zalecanej w locji, jesli takie zalecenie widnieje). Ograniczony jest zanurzeniem i szerokoscia kanalu. Plaw podejsciowych jeszcze nie ma, albo sa, ale kapitan uznaje, ze nabieznik na brzegu daje pewniejsza pozycje niz plawa, ktora da sie przestawic lub nawet zerwac. I tak idzie sobie i, caly czas w nabiezniku, zahacza o dno. Nawet przy tej minimalnej predosci dochodzi do zdarzenia, ktorego najmniejszymi konsekwencjami jest czasowe zablokowanie toru podejciowego, a moze byc to nawet powazna katastrofa ekologiczna z ofiarami w ludziach.

      Kto zostanie uznany winnym? Za kierownica na bank kierowca, bo w Polsce znakolog nie ma zadnych REALNYCH obowiazkow. Jak moze to wygladac w opisanej sytuacji?
      • mariner4 Mądrzytsz się, a pojęcia nie masz. 23.08.13, 16:45
        W locji nie ma zaleceń co do prędkości
        Piszesz o sprawach, o których masz blade pojęcie.
        Ja przywołałem ten przykład, aby uzasadnić, że pojęcie prędkości bezpiecznej jest uniwersalne.
        Zawsze trzeba mieć po prostu manewr zapasowy.
        Na jednym cmentarzu w USA, jedna alejka ma napis: Tu leżą ci, co mieli pierwszeństwo przejazdu.". Inaczej mówiąc idioci....
        M.
        • edek40 Re: Mądrzytsz się, a pojęcia nie masz. 23.08.13, 20:11
          > Piszesz o sprawach, o których masz blade pojęcie.

          Nigdy nie kierowalem duzym, wiec nie mam. Mgliscie pamietam czasy, gdy GPS byl na liscie COCOMu. Dokladnie pamietam zafalszowanie wskazan cywilnych odbiornikow. Pozycja uzyskana z namiarow radiowych nie byla az tak dokladna i wymagala czasu na wyznaczenie. W okreslonych warunkach pewna pozycja bywala luksusem. Czy duze jednostki nie korzystaja z nabieznikow?

          Wiem jednak, ze na podejsciu do portu, w rejonie poglebionego, nie mam co liczyc na pierwszenstwo dla zaglowki. Ide jednak o zaklad, ze kapitan duzego ograniczony i zanurzeniem i inercja ma manewr zapasowy, gdybym jednak probowal.
          • mariner4 Teoretyczna dokładność GPS 24.08.13, 08:23
            to około 1 metra. amerykanie celowo wprowadzali sygnał błędu do cywilnych zastosowań, bo bali się, że potencjalny przeciwnik może naprowadzać rakiety przy pomocy tego systemu.
            Teraz tego nie robią, więc nastąpiła eksplozja np nawigacji samochodowych. Dawna dokładność rzędu 100 - 300 m w nawigacji samochodowej jest nie do przyjęcia.
            Nabieżniki zawsze były i będą. Jest zasada, aby nie opierać się tylko na jednym źródle pozycji.
            W MPDM jest o statkach ograniczonych zanurzeniem. Nawet GPS się sprawdza innymi metodami.
            Gdybym miał do wyboru rozjechać żaglówkę, czy posadzić wielki zbiornikowiec na mieliźnie, to bez najmniejszego wahania rozjechałbym żaglówkę.
            Żeglarze-amatorzy mają tendencję do prymitywnego pojmowania prawa drogi.
            M.
            • edek40 Re: Teoretyczna dokładność GPS 24.08.13, 10:55
              > Gdybym miał do wyboru rozjechać żaglówkę, czy posadzić wielki zbiornikowiec na
              > mieliźnie, to bez najmniejszego wahania rozjechałbym żaglówkę.

              Rozumiem, ze jak dostrzege nieoswietlonego pieszego na szosie w ciemna noc mam walic w niego jak w beben, bo ryzyko, ktore ponosze probujac go ominac jest zbyt wielkie? To nawet by sie zgadzalo. Gdy ten pijak wskoczyl mi pod kola odbilem w lewo i tylko szczesciu zawdzieczam to, ze uniknalem czolowego.

              > Żeglarze-amatorzy mają tendencję do prymitywnego pojmowania prawa drogi.

              Tiaaaaa. Tylko oni. Reszta to bydlaki jezdzacy za szybko.
              • mariner4 Przesądy światło ćmiące. 24.08.13, 12:55
                Jeżeli nie rozróżniasz katastrofy ekologicznej po rozpruciu VLCC wypełnionego ropą np na Bałtyku, od utopienia jachtu, to nie powinieneś wypływać nigdzie.
                Żaglówka nie ma bezwzględnego pierwszeństwa nad statkiem o napędzie mechanicznym.
                Wykładałem MPDM w WSM. U mnie nie miałbyś szans na zdanie egzaminu z takim podejściem.
                Kiedyś w jachtklubie, do którego należałem i tam trzymałem swój jacht, miałem okazję słyszeć jak mój dobry zresztą kolega uczył MPDM młodych adeptów żeglarstwa. Powiedziałem mu, ze uczy samobójców.
                Jak sądzę po wymianie poglądów, to na medycynie pewnie też znasz się lepiej niż lekarze.
                M.
                • emes-nju Re: Przesądy światło ćmiące. 24.08.13, 13:08
                  mariner4 napisał:

                  > Żaglówka nie ma bezwzględnego pierwszeństwa nad statkiem
                  > o napędzie mechanicznym.

                  Czy ktoś coś takiego napisał?

                  > miałem okazję słyszeć jak mój dobry zresztą kolega uczył MPDM
                  > młodych adeptów żeglarstwa. Powiedziałem mu, ze uczy samobójców.

                  Tym niemniej ci samobójcy zwykle nie zapominają o oświetlaniu się i obserwacji. O ustępowaniu nawet nie mającym pierwszeństwa jednostkom nie wspomnę... A oficjalnie zupełnie niesamobójczy piesi i rowerzyści po uwierzeniu w "prędkość bezpieczną" i to, że kierowca za nich odpowiada, w większości wypadków nie zadają sobie trudu oświetlania się i obserwacji, o reakcji w postaci ustąpienia temu, który ma pierwszeństwo nie wspomnę. To już może lepsze są twoje "żeglarskie kursy samobójców"...?
                • edek40 Re: Przesądy światło ćmiące. 27.08.13, 13:28
                  > Jeżeli nie rozróżniasz katastrofy ekologicznej po rozpruciu VLCC wypełnionego r
                  > opą np na Bałtyku, od utopienia jachtu, to nie powinieneś wypływać nigdzie.

                  Czy Ty potrafisz dyskutowac bez osobistych wycieczek?

                  > Żaglówka nie ma bezwzględnego pierwszeństwa nad statkiem o napędzie mechaniczny
                  > m.

                  Mnie uczono (ja tak ucze oraz tak postepuje na drodze), ze o pierwszenstwie nie ma w ogole mowy. W "Pismie" napisano o nakazie ustapienia drogi. Nie o pierwszenstwie.

                  Wspomnialem o tym na forum. Uwazam, ze takie podejscie do zasad ustepowania drogi jest o niebo bezpieczniejsze niz mowienie o pierwszenstwie. Z mowienia o pierwszenstie i z jego bezwzglednego pojmowania wyniklo juz bardzo wiele tragedii.
                  • mariner4 W MPDM "powinien" 27.08.13, 17:24
                    to imperatyw.
                    M.
    • emes-nju Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 13:03
      mariner4 napisał:

      > Na przykład jazda nocą. Przewidywana droga hamowania powinna
      > być krótsza niż zasięg świateł.

      Czyli w nocy po jednojezdniówkach jeździsz max. 40 km/h, a jak coś jedzie z przeciwka, to hamujesz do zera.

      Nie? To co się mądrzysz? :P
      • jureek Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 13:20
        emes-nju napisał:

        > mariner4 napisał:
        >
        > > Na przykład jazda nocą. Przewidywana droga hamowania powinna
        > > być krótsza niż zasięg świateł.
        >
        > Czyli w nocy po jednojezdniówkach jeździsz max. 40 km/h, a jak coś jedzie z prz
        > eciwka, to hamujesz do zera.
        >
        > Nie? To co się mądrzysz? :P

        Tak krótki jest zasięg Twoich świateł?
        Jura
        • edek40 Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 13:23
          > Tak krótki jest zasięg Twoich świateł?

          Ja stawiam na zasieg oslepionych oczu.
        • emes-nju Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 13:26
          jureek napisał:

          > Tak krótki jest zasięg Twoich świateł?

          Mijania. Nie dopisałem.
      • klemens1 Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 14:42
        > Czyli w nocy po jednojezdniówkach jeździsz max. 40 km/h, a jak coś jedzie z prz
        > eciwka, to hamujesz do zera.
        >
        > Nie? To co się mądrzysz? :P

        Obawiam się, że to jedno z tych konkretnych pytań, które wystraszają mądrzących się.
        • edek40 Re: Prędkość bezpieczna 23.08.13, 14:50
          > Obawiam się, że to jedno z tych konkretnych pytań, które wystraszają mądrzących
          > się.

          Wyzej zadalem inne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka