Dodaj do ulubionych

Przejścia dla pieszych na dorgach dwujezdniowych

01.12.13, 14:52
Jest sporo przejśc dla pieszych na drogach dwu lub więcej jezdniowych , gdzie pasy ruchu dla przeciwnych kierunków sa oddzielone pasem zieleni. I przejścia o które mi chodzi mają namalowane pasy także w obszarze wyciętym z pasa zieleni, na którym wylano asfalt. Czy pieszy, które wejdzie na takie przejście ma także pierwszeństwo przed pojazdami jadącymi w przeciwnym kierunku w stosunku pasa, na którym pieszy rozpoczął przechodzenie przez jednie ? zakładamy że na "swoich" pasach pieszy miał wolne, natomiast na przeciwnych jadą samochody.
Piszę o tym dlatego, bo w PoRD przejścia na drogach 2 jezdniowych są traktowane jako 2 . osobne przejścia, więc pieszy ma obowiązek poczekać na środku. Zresztą są takie przejścia gdzie ustawiono na środu barierki aby piesi byli zmuszeni do 2 krotnego skręcania zanim dotrą na przeciwny pas. A niektórzy piesi myślą, że jak na tym środku sa tez anmalowane pasy to znaczy że jest to 1 jedno przejście i moga się ładować pod jadące samochody. Także na podstawie przepisu mówiącego o tym, że pieszy który wszedł na przejście - nawet łamiac przepisy (np. na czerwonym świetle) - ma pierwszeństwo przed pojazdami
Obserwuj wątek
    • oixio przestępstwo 01.12.13, 17:41
      Definicja przejścia jako części powierzchni jezdni nie uległa zmianie.
      Moim zdaniem malowanie przejść dla pieszych w azylach, pasach rozdzielających jezdnię, na poboczach, chodnikach ZAMIAST NA JEZDNI jest przestępstwem podlegającym pod art 173 Kodeksu Karnego.

      isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553

      Cytuję:
      "Art. 173.
      § 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagra-żającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach,
      podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
      § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie,
      podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
      § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca
      podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
      § 4. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca
      podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."

      Sprawca ma szansę to zagrożenie usunąć i uniknąć kary:
      "Art. 176. § 1. Nie podlega karze sprawca przestępstwa określonego w art. 174, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.
      § 2. Wobec sprawcy przestępstwa określonego w art. 173 § 1 lub 2 sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, jeżeli sprawca dobrowolnie uchylił niebezpieczeństwo grożące życiu lub zdrowiu wielu osób."

      Zamieszanie w ruchu jakie z takimi działaniami powstaje będzie się ciągnęło latami.
      Tak więc likwidując partactwo należy montować sygnalizację świetlną.
      Czerwony sygnał sygnalizatora jest widoczny dla wszystkich pojazdów na wszystkich pasach w przeciwieństwie do widoczności nogi pieszego na przejściu, czy też pieszego między pojazdami.
      Przy obecnym natężeniu ruchu daje to szansę pieszemu.

      Mam nadzieję, że nowa Pani Minister zajmie się tym poważnym problemem.
      • mantatom Re: przestępstwo 02.12.13, 08:03
        Ano właśnie. Uczulam Was na to, gdyz jest pelno chamów pakujacych sie na siłe na takie przejścia i jeszcze atakujacych kierowców slownie lub fizycznie. Nie rozumieja że nie tylko nie mają pierwszeństwa ale także narażają sie na śmierc lub kalectwo. Tu bardzo pomocne moga się okazac kamerki-rejestratory jazdy aby sie obronić przed ewentualnymi zarzutami prokuratora. Jesli widzimy takiego pieszego który pewnym krokiem ładuje się na przejście to IMO powinnismy zgodnie z przepisami zwolnic i ewentualnie zatrzymać sie no i ostrzec sygnałem dźwiekowym, a jak się już nie da wyhamować i go potrącimy to liczyć na pomoc w postaci nagrania. Z tym ze jeśli mamy kamerkę z GPS wyswietlającym prędkość na filmie to musimy pamietac, aby prędkość była przepisowa i zmniejszyła sie przed wjazdem na przejście
        • edek40 Re: przestępstwo 02.12.13, 10:39
          > Ano właśnie. Uczulam Was na to, gdyz jest pelno chamów pakujacych sie na siłe n
          > a takie przejścia i jeszcze atakujacych kierowców slownie lub fizycznie.

          A na zachodzie nie do pomyslenia. Tam, gdyby znakolog wymyslil przejscie na autostradzie, kierowcy zatrzymywaliby sie. Wiesz, kultura inna...
          • mantatom Re: przestępstwo 02.12.13, 11:27
            Na Zachodzie to przede wszystkim nie ma takiego partactwa jak u nas. I chamstwa też. Ludzie od najmłodszego są uczeni przepisów i ich poszanowania. A jak jest w Polsce każdy widzi. Chociażby w postaci rowerzystów jeżdżacych w nocy bez świateł albo szalejących w mieście - po chodnikach, wjeżdząjących znienacka na przejścia albo pedem na skrzyżowania ściezki rowerowej. Na jakims forum ktoś pisał, ze raz mu baba mało nie wjechała rowerem pod koła wymuszając pierwszeństwo, on się zatrzymał i ja skrzyczał a ona do niego "myślałam, że rower ma zawsze pierwszeństwo"
            Wiele ludzi w naszym kraju nie zdaje sobie sprawy z faktu że nieznajomosc przepisów nie zwalnia od odpowiedzialności za ich złamanie. Inaczej np. każdy złodziej by sie tłumaczył, że nie zna Kodeksu Karnego
            • edek40 Re: przestępstwo 02.12.13, 11:30
              > Na Zachodzie to przede wszystkim nie ma takiego partactwa jak u nas.

              Jest. Wszyscy bywali twierdza, ze dokladnie takie samo.
            • jureek Re: przestępstwo 02.12.13, 12:23
              mantatom napisał:

              > Na Zachodzie to przede wszystkim nie ma takiego partactwa jak u nas. I chamstwa
              > też. Ludzie od najmłodszego są uczeni przepisów i ich poszanowania. A jak jest
              > w Polsce każdy widzi. Chociażby w postaci rowerzystów jeżdżacych w nocy bez św
              > iateł albo szalejących w mieście - po chodnikach, wjeżdząjących znienacka na pr
              > zejścia albo pedem na skrzyżowania ściezki rowerowej.

              Jeżeli twierdzisz, że takich nieoświetlonych i szalejących rowerzystów na Zachodzie nie spotkasz, to chyba widziałeś ten Zachód tylko na pocztówkach.
              Powiedziałbym nawet, że nieoświetlonych rowerzystów więcej spotykam w Wiesbaden niż w Opolu.
              Jura
              • edek40 Re: przestępstwo 02.12.13, 12:27
                > Powiedziałbym nawet, że nieoświetlonych rowerzystów

                W miescie to pol biedy i chyba malo kto sie dziwi.

                Czy na szosach tez?
                • jureek Re: przestępstwo 02.12.13, 13:07
                  edek40 napisał:

                  > Czy na szosach tez?

                  Nie wiem.
                  Jura
              • samspade Re: przestępstwo 02.12.13, 13:26
                Nie wnikając w rowerzystów to jednak są pewne różnice pomiędzy "zachodem" a nami. Z moich obserwacji wynika że u nas jakby więcej niesterowanych przejść przez drogi z więcej niż jednym pasem jazdy w jednym kierunku. Ale moje obserwacje są wakacyjne więc mogę się mylić.
              • kozak-na-koniu Re: przestępstwo 02.12.13, 14:07
                jureek napisał:

                > Powiedziałbym nawet, że nieoświetlonych rowerzystów więcej spotykam w Wiesbaden
                > niż w Opolu.
                > Jura

                Masz rację jureczku - mamy w Polsce zupełnie tak samo, jak na Zachodzie, tylko tam nie ma malkontentów. :-D
                www.kurierlubelski.pl/artykul/1056244,radzyn-podlaski-czolowe-zderzenie-rowerzystow,id,t.html#komentarze
                • mantatom Wypadek koło Radzynia 02.12.13, 14:14
                  Ano właśnie. babcia jechała lewą stroną drogi, bez świateł i spowodowała wypadek. I oczywiście pewnie znajda się tacy, którzy stwierdza ze biedna kobiecina nie musi znac przepisów i płacić za jakieś głupie lampki na rower
                  Czy na wspomnianym Zachodzie ludzie też są tacy tolerancyjni dla łamiących przepisy? pytanie do doswiadczonych bywalców, no bo ja oczywiście nie wiem...
                  • samspade Re: Wypadek koło Radzynia 02.12.13, 14:51
                    mantatom napisał:

                    > Ano właśnie. babcia jechała lewą stroną drogi, bez świateł i spowodowała wypade
                    > k. I oczywiście pewnie znajda się tacy, którzy stwierdza ze biedna kobiecina ni
                    > e musi znac przepisów i płacić za jakieś głupie lampki na rower

                    Wątpię czy się tacy znajdą. Tak myślący a nie tylko piszący.

          • tomek854 Re: przestępstwo 03.12.13, 17:03
            > A na zachodzie nie do pomyslenia. Tam, gdyby znakolog wymyslil przejscie na aut
            > ostradzie, kierowcy zatrzymywaliby sie. Wiesz, kultura inna...

            Muszę powiedziec, że jako dość częsty bywalec tego miejsca: www.pathetic.org.uk/current/m876/photos/pages/DSC07669_JPG.shtml
            mogę mieć przyjemność poinformowania Cię, drogi Edku, że tak właśnie jest. Widziałem tu już kilka razy jak samochody zatrzymywały się, żeby przepuścić pieszych.


            ...i muszę powiedzieć, że sprawia mi to wyjątkowo perwersyjną przyjemnosć, niezależnie od tego jak bardzo nieistotna ta informacja jest dla naszej dyskusji :) :) :)
        • tbernard Re: przestępstwo 02.12.13, 12:55
          > Ano właśnie. Uczulam Was na to, gdyz jest pelno chamów pakujacych sie na siłe n
          > a takie przejścia i jeszcze atakujacych kierowców slownie lub fizycznie. Nie ro
          > zumieja że nie tylko nie mają pierwszeństwa ...

          Pieszy nie ma pierwszeństwa na przejściu dla pieszych?
          Możesz mi jakiś paragraf podać?
          • mantatom Re: przestępstwo 02.12.13, 13:45
            Co innego gdy pieszy już WSZEDŁ na przejście a co innego gdy ZAMIERZA wtargnać na przejście pod nadjeżdżajacy pojazd. Bo mu się wydaje ze ma pierwszeństwo, zamyslił się, rozmawia przez telefon albo zwyczajnie ma wszystkich dookoła w wielkim poważaniu
            Jeżeli wszedł na pierwsze przejście to NIE oznacza że może skorzystac z prawa pierwszeństwa na drugim na zasadzie bo juz wszedł. Na drodze 2 jezdniowej wg obowiązujących przepisów są 2 osobne przejścia i pieszy powinien zaczekać widząc jadące zbyt blisko pojazdy. Chocby ze względu na własne życie i zdrowie.
            Zdaję sobie sprawę że ten przepis o pierwszeństwie pieszego juz znajdującego się na przejściu wprowadzono aby chronic pieszych. W praktyce jednak prowadzi to do tego, że ludzie bezczelnie wchodzą lub wbiegaja na przejścia na czerwonym świetle. I nie sa to tylko ludzie młodzi i zdrowi ale i inwalidzi - sam widziałem raz jak dziadek inwalida wbiegł na przejście na czerwonym bo mu sie spieszyło do tramwaju - a poruszał się w tempie olimpijczyka odpychając się 2 kulami
            I jeszcze cytaty z PoRD:

            Art. 13.

            1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2. i 3., korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

            2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.

            3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2., jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.

            4. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest obowiązany korzystać z niego, z zastrzeżeniem ust. 2. i 3.

            5. Na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub po której kursują tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni, pieszy przechodząc przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.

            6. Przechodzenie przez torowisko wyodrębnione z jezdni jest dozwolone tylko w miejscu do tego przeznaczonym.

            7. Jeżeli wysepka dla pasażerów na przystanku komunikacji publicznej łączy się z przejściem dla pieszych, przechodzenie do i z przystanku jest dozwolone tylko po tym przejściu.

            8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.

            Art. 14.

            Zabrania się:

            - wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

            - wychodzenia spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi,

            - przechodzenia w miejscu o ograniczonej widoczności drogi,

            - zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko,

            - przebiegania przez jezdnię,

            - chodzenia po torowisku,

            - wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub opuszczanie ich rozpoczęto,

            - przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych lub chodnik od jezdni, bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.

            • jureek Re: przestępstwo 02.12.13, 13:55
              mantatom napisał:

              > I jeszcze cytaty z PoRD:
              (...)

              No i znowu potwierdza się moja wcześniejsza obserwacja, że obowiązki pieszych najlepiej znają kierowcy, a obowiązki kierowców najlepiej znają piesi.
              Jura

            • samspade Re: przestępstwo 02.12.13, 13:57
              mantatom napisał:

              > Co innego gdy pieszy już WSZEDŁ na przejście a co innego gdy ZAMIERZA wtargnać
              > na przejście pod nadjeżdżajacy pojazd.

              na szczęście tych targających się nie ma za dużo.

              > Jeżeli wszedł na pierwsze przejście to NIE oznacza że może skorzystac z prawa p
              > ierwszeństwa na drugim na zasadzie bo juz wszedł. Na drodze 2 jezdniowej wg obo
              > wiązujących przepisów są 2 osobne przejścia i pieszy powinien zaczekać widząc j
              > adące zbyt blisko pojazdy.

              Problem w tym że wielu kierowców doskonale wie co pieszy powinien ale sami zapominają o swoich powinnościach. Dla każdego normalnego kierowcy nie powinno być zaskoczeniem wejście pieszego na przejście z lewej strony. O ile oczywiście pieszy nie jest ukryty za krzakiem czy inną przeszkodą.

              > Zdaję sobie sprawę że ten przepis o pierwszeństwie pieszego juz znajdującego s
              > ię na przejściu wprowadzono aby chronic pieszych. W praktyce jednak prowadzi to
              > do tego, że ludzie bezczelnie wchodzą lub wbiegaja na przejścia na czerwonym ś
              > wietle.

              Ale oni nie wchodzą na przejście tylko przechodzą przez jezdnię na czerwonym świetle. Przynajmniej według statystyk i niektórych forumowiczów.
            • htoft Re: przestępstwo 03.12.13, 12:25
              Jak zwykle umknął mały, dla większości tutaj nieistotny przepis:

              Rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych:

              "§ 47. 1. Znak D-6 “przejście dla pieszych” oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. (...)

              4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających."
              • jureek Re: przestępstwo 03.12.13, 12:48
                htoft napisał:

                > Jak zwykle umknął mały, dla większości tutaj nieistotny przepis:

                No bo to jest przepis nakładający obowiązki dla kierowców, a najlepiej zna się przecież obowiązki nie swoje, tylko tych drugich.
                Jura
                • tbernard Re: przestępstwo 03.12.13, 13:28
                  > No bo to jest przepis nakładający obowiązki dla kierowców, a najlepiej zna się
                  > przecież obowiązki nie swoje, tylko tych drugich.
                  > Jura

                  Owszem w tym przypadku wpatrywanie się w obowiązki tych drugich, to jest naganne. Ale jest sporo sytuacji, gdzie przepisy właśnie tak regulują pierwszeństwo. Nie mówiąc wprost kto je ma, tylko kto je ma udzielić. Jak na przykład z pierwszeństwem pojazdu z prawej strony. Kierujący tym pojazdem z prawej wie o swoim pierwszeństwie tylko poprzez zaglądnięcie do paragrafów tego drugiego, po lewej, no i na to nakłada paragrafy o zaufaniu.
              • bimota Re: przestępstwo 03.12.13, 16:00
                PRZECIE CALY CZAS GADAMY, ZE WYSTARCZY ZWOLNIC O 10... :p
              • oixio Re: przestępstwo 03.12.13, 18:22
                Nic nie umknęło - zauważ - w rozporządzeniu o znakach mówi się o miejscu a w PoRD o przejściu.
                Rozumienie tych pojęć może być różne - i to właśnie może prowadzić do śmiertelnie niebezpiecznych nieporozumień.
                A takiego działania należy unikać w bezpiecznej organizacji ruchu.
                Cytaty:
                Z PoRD:
                "Art.2.
                11) przejście dla pieszych – powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
                Art. 26.
                1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. "

                Z rozporządzenia o znakach:
                "§ 47. 1. Znak D-6 „przejście dla pieszych” oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.

                4. Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyc prędkośc tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystow znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.

                § 88. 1. Znak P-10 „przejście dla pieszych” oznacza miejsce przejścia dla pieszych."

                Czyli pieszy będąc w miejscu tak fatalnie oznakowanym poza przejściem może oczekiwać na możliwość przejścia, nie może sobie uzurpować "pierwszeństwa".
                Po wejściu z miejsca na przejście kierujący mają obowiązek ustąpić mu pierwszeństwa.

                Kierujący, zbliżając się do miejsca mają obowiązek zmniejszenia prędkości aby nie narazić będącego tam pieszego na niebezpieczeństwo.
                Kierujący, zbliżając się do przejścia zachowa szczególną ostrożność i ustąpi pierwszeństwa pieszemu na przejściu.

                Podejrzewam, że pieszy wchodząc na wymalowaną zebrę na chodniku, poboczu, w azylu, pasie rozdzielającym jezdnię będzie uważał, że już uzyskał "pierwszeństwo", że w tym momencie wszystkie pojazdy na wszystkich pasach powstrzymają się od ruchu.
                A może to być fizycznie niemożliwe w niektórych sytuacjach.
                Stąd będą nieporozumienia i krew na przejściu.

                Samo uważanie, że przepis ogólny załatwi wszystkie problemy bezpieczeństwa pieszego jest kryminogenny. Stąd wprowadzanie ludzi w błąd przez nieodpowiedzialne malunki, uważam za przestępstwo przeciw bezpieczeństwu w komunikacji.
                • bimota Re: przestępstwo 03.12.13, 19:52
                  WYMYSLASZ...

                  "MIEJSCE" = PRZEJSCIE
                • tbernard Re: przestępstwo 03.12.13, 20:27
                  Ile to tfurczości człowiek potrafi wyprodukować aby samego siebie przekonać, że nieustępowanie pierwszeństwa pieszym na przejściu jest dobre i zgodne z prawem. Właśnie dla takich tfurczych interpretatorów powinni klarownie napisać paragrafy, że każde potrącenie na przejściu bez sygnalizacji to wymuszenie i wina kierOWCY.
                  • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 11:27
                    1. Po pierwsze naucz się poprawnej polszczyzny.
                    2. Po drugie chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi w temacie.
                    3. Po trzecie twoje propozycja to kompletna bzdura. Wiesz co by się działo? Kilka lat temu opisywano, jak lumpki wskakiwali pod koła samochodów tak aby co najwyżej zostali lekko potrąceni a jak kierowca sią zatrzymał to zjawiali się kumple "ofiary" z propozycją "Dasz pan parę zł to nikomu nie powiemy". I dlaczego na siłę chcesz robić z kierowców winnych? Nie dość że kierowcy płaca ciężkie pieniądze i za samochody i za ubezpieczenie i za naprawy i za paliwo i za mandaty (a w paliwie jest przecież podatek drogowy zasilający budżet - podobnie jak mandaty) to jeszcze mają być zawsze winni jak przysłowiowi dziennikarze i cykliści??? Bo im nagle pod koła wlezie jakiś pijaczek. Takie "mądrości" to chyba wymyślają ludzie którzy nie mają samochodów i zwyczajnie zazdroszczą innym, że są przedsiębiorczy i je posiadają. Typowe polskie piekiełko...
                    • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 11:51
                      mantatom napisał:

                      > 3. Po trzecie twoje propozycja to kompletna bzdura.

                      Ta rzekomo kompletna bzdura obowiązuje w większości krajów zachodniej Europy i jakoś nie widzę tam tego horroru, który opisujesz. Wręcz przeciwnie, dzięki jasności i jednoznaczności przepisów ginie dużo mniej pieszych, bo kierowcy nauczyli się, że znak przejścia dla pieszych to nie jest jakaś dekoracja, tylko ma on takie samo znaczenie jak odwrócony trójkąt oznaczający ustąpienie pierwszeństwa.
                      Jura
                      • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 11:57
                        I też na tym Zachodzie kierowca jest zawsze winny? Nawet jak mu ktoś nagle wbiegnie czy zatoczy się pod koła? I też są tam tacy kombinatorzy jak w PL?

                        • samspade Re: przestępstwo 04.12.13, 12:46
                          mantatom napisał:

                          > I też na tym Zachodzie kierowca jest zawsze winny? Nawet jak mu ktoś nagle wbie
                          > gnie czy zatoczy się pod koła?

                          Bo tylko takie przypadki występują w przyrodzie.

                          >I też są tam tacy kombinatorzy jak w PL?

                          Nigdzie nie ma takich kombinatorów.

                          • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 13:29
                            Nie robisz sobie jaj czasem?
                            Co do tego "bo tak jest na Zachodzie' - powoli mi się niedobrze robi jak tego slucham/czytam. Bezmyslnie kopiuje się rozwiązania z "Zachodu" do Polski zapominając o naszych realiach. Bezstresowe wychowanie dzieci, małżeństwa homo , wielkie hale biurowe "open space". Unia zakazuje nam sprzedaży tradycyjnych żarówek, za chwilę sprzedaży odkurzaczy o mocy > 2000 W. I palenia węglem w piecach.
                            PS nikt nie wspomina o takim "drobnym" fakcie, że "na Zachodzie" zarabia się kilka razy wiecej, a ceny są podobne lub nawet niższa, za to jakoś towarów wyższa"
                            • samspade Re: przestępstwo 04.12.13, 14:21
                              mantatom napisał:

                              > Nie robisz sobie jaj czasem?


                              > Co do tego "bo tak jest na Zachodzie' - powoli mi się niedobrze robi jak tego s
                              > lucham/czytam.

                              Nie słuchaj nie czytaj.

                              >Bezmyslnie kopiuje się rozwiązania z "Zachodu" do Polski zapominając o naszych realiach.

                              Nie przesadzaj. Sami wymyślamy rozwiązania nie spotykane nigdzie w cywilizowanym świecie( odblaski dla pieszych).

                              >Bezstresowe wychowanie dzieci,

                              Nie kopiuj więc tego.

                              > małżeństwa homo

                              Zrób im na złość i zostań hetero

                              > Unia zakazuje nam sprzedaży tradycyjnych żarówek

                              A niedawno kupiłem ekologiczną 60W z włóknem wolfranowym.

                              > PS nikt nie wspomina o takim "drobnym" fakcie, że "na Zachodzie" zarabia się ki
                              > lka razy wiecej, a ceny są podobne lub nawet niższa, za to jakoś towarów wyższa

                              Ale nie ma to związku z tym że kierowca nie może być zaskoczony jeżeli na przejście dla pieszych wejdzie pieszy z lewej strony kierowcy.
                              • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 14:55
                                > Zrób im na złość i zostań hetero

                                Jestem

                                > A niedawno kupiłem ekologiczną 60W z włóknem wolfranowym.

                                Ale te żarówki "ekologiczne" czy "warsztatowe" czyli omijające unijne bzdety są po pierwsze droższe niz były żarówki np. Philips z Piły, po drugie są importowane z Rosji lub Ukrainy - podjerzewam że ich jakośc nie jest taka sama jako polskich


                                > Ale nie ma to związku z tym że kierowca nie może być zaskoczony jeżeli na przejście dla pieszych wejdzie pieszy z lewej strony kierowcy.

                                Z tym że moze nie wyhamowac bo praw fizyki nie da sie oszukać
                                • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 15:08
                                  mantatom napisał:

                                  > Z tym że moze nie wyhamowac bo praw fizyki nie da sie oszukać

                                  Dlatego trzeba hamować wcześniej, jeśli sytuacja jest niejasna. Po to są stawiane znaki drogowe informujące o przejściu dla pieszych, żebyś nie był zaskoczony.
                                  Przy wjeżdżaniu na skrzyżowanie podporządkowanej z główną też tłumaczysz się, że nie mogłeś zahamować, bo takie są prawa fizyki?
                                  Jura
                                • samspade Re: przestępstwo 04.12.13, 15:25
                                  mantatom napisał:

                                  > Ale te żarówki "ekologiczne" czy "warsztatowe" czyli omijające unijne bzdety są
                                  > po pierwsze droższe niz były żarówki np. Philips z Piły, po drugie są importow
                                  > ane z Rosji lub Ukrainy - podjerzewam że ich jakośc nie jest taka sama jako pol
                                  > skich

                                  Widać nie opanowali tak dobrze berdzo skomplikowanej konstrukcji tych żarówek.

                                  > > Ale nie ma to związku z tym że kierowca nie może być zaskoczony jeżeli na
                                  > przejście dla pieszych wejdzie pieszy z lewej strony kierowcy.
                                  >
                                  > Z tym że moze nie wyhamowac bo praw fizyki nie da sie oszukać

                                  Pieszy przechodzi przez jedną jezdnię, przechodzi przez azyl wchodzi na druga jezdnię a miszcz jest zaskoczony. Bo fizyki nie da się oszukać.
                                  • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 15:49
                                    samspade napisał:

                                    > Pieszy przechodzi przez jedną jezdnię, przechodzi przez azyl wchodzi na druga j
                                    > ezdnię a miszcz jest zaskoczony.

                                    A Ty byś nie był zaskoczony? Przecież wiadomo, że większość pieszych wchodzi na azyl, żeby sobie trochę na nim postać i zawrócić :D
                                    Jura
                                  • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 17:18
                                    > Widać nie opanowali tak dobrze berdzo skomplikowanej konstrukcji tych żarówek.
                                    Z twoich postów wynika, że chyba mało wiesz o niektórych sprawach.
                                    > Pieszy przechodzi przez jedną jezdnię, przechodzi przez azyl wchodzi na druga j
                                    > ezdnię a miszcz jest zaskoczony. Bo fizyki nie da się oszukać.

                                    Daruj sobie tę ironie bo na mnie to nie działa. Popierasz łamanie prawa? Twoja sprawa , tylko zebys sie nie zdziwił jak zrobisz tak jak pieszy o którym piszesz wyżej
                                    PS dopóki jesteśmy w Polsce to obowiązuje nas polskie prawo, a opowiadanie jak to jest na Zachodzie to mozecie sobie na forach zamieszczać. W realu policjant czy sąd nie bedzie tego bral pod uwagę
                                    • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 17:42
                                      mantatom napisał:

                                      > PS dopóki jesteśmy w Polsce to obowiązuje nas polskie prawo, a opowiadanie jak
                                      > to jest na Zachodzie to mozecie sobie na forach zamieszczać. W realu policjant
                                      > czy sąd nie bedzie tego bral pod uwagę

                                      Napisałem, jak jest na Zachodzie, w odpowiedzi na Twoje stwierdzenie, że czyjaś propozycja jest kompletną. No więc chciałem Cię uświadomić, że rozwiązania, które Ty nazywasz kompletnymi bzdurami, doskonale funkcjonują w rzeczywistości.
                                      Poza tym czasy zamkniętych granic już się dawno skończyły, podróżujemy po świecie, więc warto wiedzieć, jakie przepisy obowiązują w krajach, do których jeździmy, żeby się potem nie tłumaczyć głupio policjantowi, że tego pieszego na przejściu się nie spodziewałeś.
                                      Jura
                                      Jura
                                    • samspade Re: przestępstwo 05.12.13, 12:04
                                      mantatom napisał:

                                      > Daruj sobie tę ironie bo na mnie to nie działa.

                                      Daruj sobie te brednie o zaskoczeniu pieszym z lewej strony.

                                      >Popierasz łamanie prawa?

                                      Nie.

                                      > Twoja sprawa , tylko zebys sie nie zdziwił jak zrobisz tak jak pieszy o którym piszes
                                      > z wyżej.

                                      Zrobię co? Przejdę przez jezdnię? Robię to prawie codziennie. NIc dziwnego w tym nie widzę.

                                      > PS dopóki jesteśmy w Polsce to obowiązuje nas polskie prawo, a opowiadanie jak
                                      > to jest na Zachodzie to mozecie sobie na forach zamieszczać. W realu policjant
                                      > czy sąd nie bedzie tego bral pod uwagę

                                      Zwróć uwagę że właśnie na forum piszemy jak jest w na Zachodzie. A sam w realu jeżdżę tak żeby policjant czy sąd nie musiał brać nic pod uwagę.
                                      • tbernard Re: przestępstwo 05.12.13, 12:35
                                        > Zwróć uwagę że właśnie na forum piszemy jak jest w na Zachodzie. A sam w realu
                                        > jeżdżę tak żeby policjant czy sąd nie musiał brać nic pod uwagę.

                                        Popieram taką postawę i też staram się tak jeździć. Ale trzeba zdawać sobie sprawę, że to tylko obniża ryzyko, lecz gwarancją nie jest, że do nieszczęścia nie dojdzie.
                            • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 14:26
                              mantatom napisał:

                              > PS nikt nie wspomina o takim "drobnym" fakcie, że "na Zachodzie" zarabia się ki
                              > lka razy wiecej, a ceny są podobne lub nawet niższa, za to jakoś towarów wyższa
                              > "

                              No teraz nieźle pojechałeś. Co mają zarobki i ceny wspólnego z pierwszeństwem na przejściach?
                              Jura
                              • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 14:45
                                Taki mały off topic
                                Chociaz z drugiej strony gdy ludzie lepiej zarabiają i mniej pracują i to w lepszej atmosferze to i inaczej zachowują się na drogach i w stosunku do bliźnich
                                • edek40 Re: przestępstwo 05.12.13, 12:24
                                  > Chociaz z drugiej strony gdy ludzie lepiej zarabiają i mniej pracują i to w lep
                                  > szej atmosferze to i inaczej zachowują się na drogach i w stosunku do bliźnich

                                  Cos w tym jest.
                                  • tbernard Re: przestępstwo 05.12.13, 12:30
                                    > > Chociaz z drugiej strony gdy ludzie lepiej zarabiają i mniej pracują i to
                                    > w lep
                                    > > szej atmosferze to i inaczej zachowują się na drogach i w stosunku do bli
                                    > źnich
                                    >
                                    > Cos w tym jest.

                                    Mniej więcej tyle w tym jest, że chamski agresywny i niebezpieczny styl jazdy to u nas domena posiadaczy aut droższych. Tac
                                    • edek40 Re: przestępstwo 05.12.13, 12:56
                                      > Mniej więcej tyle w tym jest, że chamski agresywny i niebezpieczny styl jazdy t
                                      > o u nas domena posiadaczy aut droższych.

                                      Uwazasz, ze obywatele sfrustrowani, przepracowani, zestresowani do tego jezdzacy po drogach z XIX w moga byc wzorem powsciagliwosci?
                                  • tbernard Re: przestępstwo 05.12.13, 12:32
                                    > > Chociaz z drugiej strony gdy ludzie lepiej zarabiają i mniej pracują i to
                                    > w lep
                                    > > szej atmosferze to i inaczej zachowują się na drogach i w stosunku do bli
                                    > źnich
                                    >
                                    > Cos w tym jest.

                                    Mniej więcej tyle w tym jest, że chamski, agresywny i niebezpieczny styl jazdy to u nas domena posiadaczy aut droższych.
                        • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 14:24
                          mantatom napisał:

                          > I też na tym Zachodzie kierowca jest zawsze winny? Nawet jak mu ktoś nagle wbie
                          > gnie czy zatoczy się pod koła? I też są tam tacy kombinatorzy jak w PL?

                          Jeżeli pieszy z prędkością sprinterską wbiegnie na przejście, to wtedy sąd uzna raczej winę pieszego, a nie kierowcy. Podobnie sąd postąpi w przypadku "wymuszenia" pierwszeństwa przez pojazd wyjeżdżający z drogi podporządkowanej na główną, jeśli pojazd jadący główną znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Jednak w sytuacji, gdy pieszy normalnym krokiem wejdzie na przejście, nawet bezpośrednio przed jadący samochód albo zza przeszkody, to jest to wina kierowcy. Przejście dla pieszych jest bowiem traktowane tak jak droga z pierwszeństwem przejazdu i pieszy może na nie wchodzić na takich samych prawach jak pojazd jadący główną może wjeżdżać na skrzyżowanie bez oglądania się na tych, którzy jadą podporządkowaną. To są proste i czytelne reguły, a nie takie dzielenie włosa na czworo, jak robi się to w tym wątku.
                          Jura
                          • bimota Re: przestępstwo 04.12.13, 16:09
                            NIE MA ZAKAZU WLAZENIA ZZA PRZESZKODY ??
                            • jureek Re: przestępstwo 04.12.13, 16:39
                              bimota napisał:

                              > NIE MA ZAKAZU WLAZENIA ZZA PRZESZKODY ??

                              Na przejściach dla pieszych? Nigdzie w niemieckim PoRD takiego zakazu nie znalazłem. Pamiętam za to jazdę z instruktorem przed egzaminem na niemieckie prawko i jak ten instruktor mnie opieprzył, gdy nie zahamowałem przed przejściem, które zasłaniał nieprawidłowo zaparkowany dostawczak. Wtedy dowiedziałem się, że w takiej sytuacji mam toczyć się przez przejście z prędkością pieszego, żeby nie zaskoczył mnie pieszy wchodzący na przejście zza takiej przeszkody.
                              Jura

                              • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 17:11
                                >Pamiętam za to jazdę z instruktorem przed egzaminem na niemieckie prawko
                                > i jak ten instruktor mnie opieprzył, gdy nie zahamowałem przed przejściem, któr
                                > e zasłaniał nieprawidłowo zaparkowany dostawczak. Wtedy dowiedziałem się, że w
                                > takiej sytuacji mam toczyć się przez przejście z prędkością pieszego, żeby nie
                                > zaskoczył mnie pieszy wchodzący na przejście zza takiej przeszkody.

                                Ja tez tak robię. Wole zwolnić i ewentualnie zahamowac aby nie miec potem problemów
                                • tbernard Re: przestępstwo 04.12.13, 18:01
                                  > Ja tez tak robię. Wole zwolnić i ewentualnie zahamowac aby nie miec potem problemów

                                  No to jest to zgodne z fizyką, czy nie, skoro jesteś w stanie to zrobić?
                              • bimota Re: przestępstwo 04.12.13, 20:01
                                ALE KONWENCJA MOWI:

                                iii) na innych przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia
                                odległości i szybkości zbliżających się pojazdów
                    • tbernard Re: przestępstwo 04.12.13, 18:14
                      > 1. Po pierwsze naucz się poprawnej polszczyzny.
                      Niech nauczyciel sam się jej nauczy. Przy okazji niech nauczy się wyłapywać kpiny, ironię itp. Nie chciałem pisać wprost, że poprzednik swoją twórczą interpretacją zwyczajnie pierdoły wyprodukował.

                      > 2. Po drugie chyba nie bardzo rozumiesz o co chodzi w temacie.
                      Chyba rozumiem. Jest to końcówka punktu 3:

                      > 3. Po trzecie twoje propozycja to kompletna bzdura. Wiesz co by się działo? Kil
                      > ka lat temu opisywano, jak lumpki wskakiwali pod koła samochodów tak aby co naj
                      > wyżej zostali lekko potrąceni a jak kierowca sią zatrzymał to zjawiali się kump
                      > le "ofiary" z propozycją "Dasz pan parę zł to nikomu nie powiemy". I dlaczego n
                      > a siłę chcesz robić z kierowców winnych? Nie dość że kierowcy płaca ciężkie pie
                      > niądze i za samochody i za ubezpieczenie i za naprawy i za paliwo i za mandaty
                      > (a w paliwie jest przecież podatek drogowy zasilający budżet - podobnie jak man
                      > daty) to jeszcze mają być zawsze winni jak przysłowiowi dziennikarze i cykliści
                      > ??? Bo im nagle pod koła wlezie jakiś pijaczek. Takie "mądrości" to chyba wymyś
                      > lają ludzie którzy nie mają samochodów i zwyczajnie zazdroszczą innym, że są pr
                      > zedsiębiorczy i je posiadają.


                      To jest kwintesencja esencji.
                      Rodactwo dorobiło się w końcu auta i nadal myśli, że to jakiś symbol luksusu jak za PRL-u i takie wypierdy produkuje.
                      • mantatom Re: przestępstwo 05.12.13, 08:04
                        Wiesz co Kolego? Nie chce mi się dalej dyskutować. Twoje słownictwo i styl przypomina ulicę, o logice sie nie wypowiem
                        Uzyskalem odpowiedź na swoje pytanie, mysle ze wiele osób - zarówno kierowców jak i pieszych - po przeczytaniu tego wątku zastanowi sie i może zmieni swoje zwyczaje na drogach i dzieki temu uniknie się wypadków, smierci, kalectwa czy innego nieszczęścia.
                        To tyle z mojej strony, EOT.
                        I szerokiej drogi!
                        • tbernard Re: przestępstwo 05.12.13, 10:21
                          > Wiesz co Kolego? Nie chce mi się dalej dyskutować. Twoje słownictwo i styl przy
                          > pomina ulicę, o logice sie nie wypowiem

                          Szczerze mówiąc, to właśnie o logice wolał bym.

                          > Uzyskalem odpowiedź na swoje pytanie, mysle ze wiele osób - zarówno kierowców j
                          > ak i pieszych - po przeczytaniu tego wątku zastanowi sie i może zmieni swoje zw
                          > yczaje na drogach i dzieki temu uniknie się wypadków, smierci, kalectwa czy inn
                          > ego nieszczęścia.

                          Też bym chciał aby zwyczaje swoje zmienili ci zachowujący się niebezpiecznie, zarówno kierowcy jak i piesi. Ale nie liczył bym na to, że wielu z nich przeczytało ten wątek. A nawet wśród tych co przeczytali są i tacy, co dzielą włos na czworo i kombinują, że znak "przejście dla pieszych" to nie przejście tylko miejsce i tym podobne dziwactwa, które nazwałem tfurczością aby oddać w ten sposób co o tym myślę. A z całych tamtych "przemyśleń" wynikało, że przejścia bez świateł nie mają sensu, bo przecież poza wyznaczonymi przejściami też pieszy ma prawo przechodzić, tylko ma ustąpić kierowcom.
                          • oixio Twór przejśćiopodobny 05.12.13, 11:50
                            tbernard napisał:
                            > kombinują, że znak "przejście dla pieszych" to nie przejście tyl
                            > ko miejsce

                            Czytaj przepisy rozporządzeń, ustaw a dowiesz się, że cytuję:
                            "§ 47. 1. Znak D-6 „przejście dla pieszych” oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. "

                            A miejsce to: chodnik dochodzący do przejścia, pobocze, pas rowerowy, parking, przejście (jako część jezdni), powierzchnia azylu, powierzchnia między jezdniami dróg dwujezdniowych, powierzchnia torowiska z wyznaczonym przejściem.
                            A przejście to wyznaczone miejsce na jezdni znakiem poziomym P-10 zwanym "zebrą".

                            Wobec powyższego i w konsekwencji wcześniej cytowanych przepisów:
                            MALUJĄC ZEBRĘ w innych miejscach niż JEZDNIA popełnia się przestępstwo (moim zdaniem).

                            Tworzy się twór przejściopodobny co w żaden sposób nie rozwiązuje sprawy bezpieczeństwa pieszego a raczej pogarsza.

                            Wyroby czekoladopodobne, szynkopodobne mnie nie interesują.
                            Nie każdy musi to zrozumieć.
                            Apeluję o dokładne stosowanie przepisów zawartych w ustawie i rozporządzeniach.
                            Bajkopisarzom proszę nie wierzyć.
              • mantatom Re: przestępstwo 04.12.13, 11:55
                Proponuję przeczytać
                strefapiesza.blox.pl/2012/05/Gdy-pieszy-chce-przejsc-przez-jezdnie.html
                Dla znajacych angielski
                ""(…)drivers shall approach the crossing only at a speed low enough not to endanger pedestrians using, or about to use, it; if necessary, they shall stop to allow such pedestrians to cross.""
                co zostało "przetłumaczone" na polski:
                ""(…) kierujący powinni zbliżać się do tego przejścia tylko z odpowiednio zmniejszoną szybkością, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pieszych, którzy znajdują się na przejściu lub wchodzą na nie; w razie potrzeby powinni zatrzymać się w celu przepuszczenia pieszych."
                Ale tak to jest jak w imię "oszczędności" ważne dokumenty, zwłaszcza prawne czy naukowo-techniczne daje się do tłumaczenia np. studentom albo humanistom nie mającym pojęcia co tłumaczą.
                Co innego jechać z prędkością dostatecznie niską, a co innego (obowiązkowo) zmniejszyć prędkość A na skutek nieprawidłowej interpretacji zapisów prawnych kierowca może zostac potem uznany winnym lub niewinnym.
                Zresztą różne zapisy w polskim Rozporządzeniu o znakach i sygnałach drogowych i
                Prawie o Ruchu Drogowym też o czymś świadczą. O bałaganie.
                Niektórzy zaś myślą, że kierowca powinien ZAWSZE zwalniać zbliżając się do przejścia dla pieszych. Nawet gdy nie ma w okolicy zadnych pieszych.
                I jeszcze stronka brytyjska:
                www.2pass.co.uk/crossing.htm#.Up8Htyd_hKF
                "Rules for Drivers
                Approaching a Zebra cosssing is made aware of the crossing because of its black and white poles with flashing yellow beacons and zig-zag road markings.
                crossing As you approach a zebra crossing look out for people waiting to cross and be ready to slow down or stop to let them cross"

                czyli zbliżając się do przejścia dla pieszych (zebry) kierowca powinien spojrzeć czy nie ma tam pieszych oczekujacych na przejście i byc gotowym na zmniejszenie prędkości lub zatrzymanie, aby ich przepuścić.Nie ma mowy o obowiązkowym zwalnianiu


                .
                • tbernard Re: przestępstwo 04.12.13, 18:43
                  Tu się zgadzam z tym co napisałeś.
                  Jeśli zbliżamy się do przejścia i pieszego nie widać w sensie, że jest tak klarowna widoczność i go po prostu nie ma, to zwalnianie dla samej politycznej poprawności ma mało sensu. Ale jeśli nie widać z powodu kiepskich warunków, to zakładanie, że go na pewno nie ma (no bo przecież nie widać) jest głupotą jeśli na podstawie tego idiotycznego założenia ktoś sobie radośnie zapie....
    • hasch1 Re: Przejścia dla pieszych na dorgach dwujezdniow 01.12.13, 18:46
      Tak kiedy pasy ruchu są rozdzielone, czymkolwiek, wysepka, pas zieleni, rozmalowana wysepka, takie przejście jest ponownym wejściem na drugie osobne przejście.
    • bimota Re: Przejścia dla pieszych na dorgach dwujezdniow 02.12.13, 11:33
      ALE...

      NIE MOZNA MIEC DO PIESZYCH PRETENSJI I NALEZY LICZYC SIE Z KONIECZNOSCIA ICH PRZEPUSZCZENIA, BO SA WPROWADZANI W BLAD, POZA TYM PRZEPISY MOWIA, ZE JEDNAK PIERWSZENSTWO MAJA, CHOC NIE WOLNO IM WEJSC...

      CO DO SYGNALIZACJI, TO MOZE BYC ONA TYLKO PO DRUGIEJ STRONIE DROGI, A NA WYSEPCE NIE. WTEDY PIESZEGO WCHODZACEGO NA PIERWSZE PRZEJSCIE ONA NIE OBOWIAZUJE, MOZE WCHODZIC "NA CZERWONYM" !
      • oixio Re: Przejścia dla pieszych na dorgach dwujezdniow 05.12.13, 11:53
        bimota napisał:
        > CO DO SYGNALIZACJI, TO MOZE BYC ONA TYLKO PO DRUGIEJ STRONIE DROGI, A NA WYSEPC
        > E NIE. WTEDY PIESZEGO WCHODZACEGO NA PIERWSZE PRZEJSCIE ONA NIE OBOWIAZUJE, MOZ
        > E WCHODZIC "NA CZERWONYM" !

        BZDURA !
        • bimota Re: Przejścia dla pieszych na dorgach dwujezdniow 05.12.13, 13:40
          "sygnał zielony - zezwolenie na wejście na przejście dla pieszych"

          LICZBA POJEDYNCZA, CZYLI DOTYCZY TYLKO 1 PRZEJSCIA... W DOMYSLE - TEGO, KTORE JEST NAJBLIZEJ.

          A JESLI NA WYSEPCE JEST SYGNAL CZERWONY, A DALEJ ZIELONY, TO MOGE WEJSC ? PRZECIE TWIERDZISZ, ZE ON TEZ DOTYCZY PIERWSZEGO PRZEJSCIA...

          BZDURY TO TY KLEPIESZ, ZE "MIEJSCE" NIE JEST PRZEJSCIEM...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka