Dodaj do ulubionych

Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem

20.05.14, 13:33
Jeśli tak działa ta instytucja, to bezpieczniej na drogach już było: Maciej Mosiej: będzie nowa kampania o nadmiernej prędkości
Obserwuj wątek
    • edek40 Pitu, pitu, pitu... 20.05.14, 13:42
      A najlepsze jest to: "Polskie dochodzenia po wypadkach są dość słabe w porównaniu do tego, co robi się na Zachodzie. Nie uczestniczą w nich u nas zarządcy dróg, nie wyciąga się wniosków dotyczących infrastruktury. Jaki pogląd na tę sprawę ma KRBRD?
      Nie, nie analizowaliśmy tego problemu dogłębnie. Bo rzeczy, które należałoby robić w sprawie poprawy bezpieczeństwa jest mnóstwo. My mamy ograniczone zasoby. Stąd też ta próba podejścia na zasadzie pewnych priorytetów – nadmierna prędkość czy piesi."

      Swietna ta proba. Dalej tepe walenie glowa w mur, przerzucanie calej odpowiedzialnosci na uczestnikow ruchu bez zajakniecia nawet o zaniedbaniach na polu infrastruktury. O tych zaniedbaniach dyskutujemy przy okazji powtarzajacych sie potracen na jednym z przejsc w Gdansku. Priorytetem okazalo sie zainstalowanie kamery, aby w natloku spraw z tego miejsca szybciej ustalac winnego i... w gotowosci czekac na nastepny wypadek.
      • nazimno oooo cholera, w te sama tarcze walnelismy... 20.05.14, 13:44
        • edek40 Bo wielgachna w swojej glupocia jest. 20.05.14, 13:46

          • nazimno O tak. 20.05.14, 14:39
            Nie da sie tego ukryc.
      • klemens1 Re: Pitu, pitu, pitu... 20.05.14, 15:07
        Samo sedno - właśnie miałem tę wiekopomną wypowiedź zacytować.
        I teraz już wiadomo, dlaczego "nadmierna" rządzi.
    • nazimno A ja sie raczej wq.... 20.05.14, 13:43
      Cytuje fragment, na to pytanie:

      Polskie dochodzenia po wypadkach są dość słabe w porównaniu do tego, co robi się na Zachodzie. Nie uczestniczą w nich u nas zarządcy dróg, nie wyciąga się wniosków dotyczących infrastruktury. Jaki pogląd na tę sprawę ma KRBRD?


      Odpowiedz:

      Nie, nie analizowaliśmy tego problemu dogłębnie. Bo rzeczy, które należałoby robić w sprawie poprawy bezpieczeństwa jest mnóstwo. My mamy ograniczone zasoby. Stąd też ta próba podejścia na zasadzie pewnych priorytetów – nadmierna prędkość czy piesi

    • emes-nju No to będzie więcej FR i "czarnych punktów" :/ 20.05.14, 14:04

    • emes-nju Pierd... średniowiecze! 20.05.14, 15:37
      W dawnych czasach znano zjawisko, ale nie potrafiono lub nie CHCIANO go wyjaśnić (z jakichś względów - np. religijnych, czyli de facto ideologicznych).

      W Polskiej Szkole BRD jest podobnie. Znane są problemy, ale nie znane są przyczyny ich występowania. Wszyscy wiedza, że kierowcy jeżdżą za szybko, ale nikt nie chce zadać pytania DLACZEGO kierowcy jeżdżą za szybko. Wyjaśnienie przyczyn zjawisk, tak jak w średniowieczu, mogłoby dać niewygodne odpowiedzi. Całkiem niezgodne z jedynie słuszną ideą... I do tego jeszcze trzeba by zacząć łożyć w temat konkretną kasę. A nie na nim zarabiać.

      A więc jak zawsze pozostaje jedna, jedynie słuszna tępo kuta religia - PRĘDKOŚĆ, PIJACY, PIESI. Od lat to samo. Jakość debaty o BRD w Polsce zbliżona jest merytorycznie do debat o liczbę diabłów na główce od szpilki :/
      • emes-nju Przykładzik. 20.05.14, 16:05
        "Czarne punkty". Wiemy, że są miejsca, w których dochodzi do większej niż średnia liczby zdarzeń. I co? Stawiamy ZNAK. "Czarny punkt" i ograniczenie. Nikt nawet nie próbuje wyjaśnić DLACZEGO w jakimś miejscu wypadki są częściej niż gdzie indziej.

        Czym zatem taki "czarny punkt" różni się od NAWIEDZONEGO DOMU...? W sumie niczym. Wiemy, że w jakimś miejscu dochodzi do jakichś zdarzeń, ale nie potrafimy wyjaśnić dlaczego :/
        • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 10:19
          > "Czarne punkty". Wiemy, że są miejsca, w których dochodzi do większej niż średn
          > ia liczby zdarzeń. I co? Stawiamy ZNAK. "Czarny punkt" i ograniczenie. Nikt naw
          > et nie próbuje wyjaśnić DLACZEGO w jakimś miejscu wypadki są częściej niż gdzie
          > indziej.

          Jurek pyta sie o to mnie.
          • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 10:41
            edek40 napisał:

            > Jurek pyta sie o to mnie.

            No bo jeżeli twierdzisz, że to oznakowanie, czy wykonanie przejścia jest winne wypadkom, to można przypuszczasz, że wiesz, co konkretnie jest tam spieprzone. Potem okazuje się, że nie wiesz, tylko tak sobie piszesz (albo "ryzykujesz tezę", jak to uroczo określiłeś).

            P.S. Wiesz, że w chwalonych przez Ciebie Niemczech też są czarne punkty?
            • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 10:44
              > No bo jeżeli twierdzisz, że to oznakowanie,

              Nie wydaje mi sie, abym tak twierdzil. A jesli juz to raczej w formie domniemania. Przeciez mnie tam nie bylo.

              > P.S. Wiesz, że w chwalonych przez Ciebie Niemczech też są czarne punkty?

              Widzialem jeden. Napisali, ze autostrada bedzie w tym miejscu niebawem przebudowywana. Tablica nie byla jeszcze zardzewiala....
              • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 10:47
                edek40 napisał:

                > Widzialem jeden. Napisali, ze autostrada bedzie w tym miejscu niebawem przebudo
                > wywana. Tablica nie byla jeszcze zardzewiala....

                No to mało widziałeś.
                • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:05
                  > No to mało widziałeś.

                  Nie neguje.

                  Rozumiem, ze zardzewialych i splowialych, opatrzonych mozliwie durnym ograniczeniem i czasem fotoradarem, polozonych na glownych slakach tranzytowych mamy w kokarde i tylko przez nie uwage zauwazylem tylko jeden.
                  • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:14
                    edek40 napisał:

                    > Rozumiem, ze zardzewialych i splowialych, opatrzonych mozliwie durnym ogranicze
                    > niem i czasem fotoradarem, polozonych na glownych slakach tranzytowych mamy w k
                    > okarde i tylko przez nie uwage zauwazylem tylko jeden.

                    Nie przez nieuwagę, tylko po prostu mało jeździłeś.
                    Zardzewiałe i spłowiałe nie są, bo są chyba z lepszego materiału wykonane - stoją po 20 lat i jakoś nie płowieją. Zdarzają się na głównych szlakach tranzytowych, na autostradach a także drogach lokalnych. Opatrzone są przeważnie ograniczeniami prędkości, nie uważam się za aż takiego mądrego, żeby ocenić, czy ograniczenia te są durne, czy nie.
                    • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:19
                      > Zardzewiałe i spłowiałe nie są, bo są chyba z lepszego materiału wykonane - sto
                      > ją po 20 lat i jakoś nie płowieją. Zdarzają się na głównych szlakach tranzytowy
                      > ch, na autostradach a także drogach lokalnych. Opatrzone są przeważnie ogranicz
                      > eniami prędkości, nie uważam się za aż takiego mądrego, żeby ocenić, czy ograni
                      > czenia te są durne, czy nie.

                      I na bank, jak w Polsce, nikt nie przeprowadza zadnych badan. Dzieki temu stawia sie czarne punkty na zakrecie z predkoscia 90 km/h z uwagi na to, ze doszlo do kilku tragedii przy predkosci 150 km/h. Zupelnie jak w tunelu Wislostrady, gdzie wprawdzie nie postawiono czarnego punktu, ale ograniczono predkosc z 70 do 50 km/h. Poniewaz w ciagu roku doszlo do dwoch wypadkow smiertelnych motocyklistow. Przy predkosciach w poblizu 200 km/h...
                      • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:40
                        edek40 napisał:

                        > I na bank, jak w Polsce, nikt nie przeprowadza zadnych badan.

                        Nie wiem, czy przeprowadza się tam badania, czy nie. Widzę natomiast, że droga, jaka była 20 lat temu, taka jest i teraz, i że cały czas stoi tam ograniczenie prędkości i znak "uwaga, zwiększone natężenie wypadków", czyli odpowiednik naszego czarnego punktu.
                        • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:48
                          > Nie wiem, czy przeprowadza się tam badania, czy nie. Widzę natomiast, że droga,
                          > jaka była 20 lat temu, taka jest i teraz, i że cały czas stoi tam ograniczenie
                          > prędkości i znak "uwaga, zwiększone natężenie wypadków", czyli odpowiednik nas
                          > zego czarnego punktu.

                          I jest to lagodny (zapewne zbyt lagodny dla kilku debili) zakret dwujezdniowki z ograniczeniem do 70 km/h?
                          • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:09
                            edek40 napisał:

                            > I jest to lagodny (zapewne zbyt lagodny dla kilku debili) zakret dwujezd
                            > niowki z ograniczeniem do 70 km/h?

                            I tak teraz będziesz mnie wciągał w szczegóły, a umyka Ci istota sprawy - czyli, że dokładnie tak jak u nas, niczego nie zrobiono z samą drogą, a ograniczono się tylko do postawienia znaku.
                            • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:12
                              > I tak teraz będziesz mnie wciągał w szczegóły, a umyka Ci istota sprawy - czyli
                              > , że dokładnie tak jak u nas, niczego nie zrobiono z samą drogą, a ograniczono
                              > się tylko do postawienia znaku.

                              Tak, samo bo postawiono jakis tam znak? Nie jest tak samo. Skoro bowiem skupiamy sie nie na zasadnosci, a na samym znaku, moge z duza doza prawdopodobienstwa stwierdzic, ze nie jest tak samo. Znak w Niemczech bowiem wyprodukowano w Niemczech, a ten w Polsce, jest polski...
                              • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:29
                                edek40 napisał:

                                > Tak, samo bo postawiono jakis tam znak? Nie jest tak samo. Skoro bowiem skup
                                > iamy sie nie na zasadnosci, a na samym znaku
                                , moge z duza doza prawdopodobi
                                > enstwa stwierdzic, ze nie jest tak samo. Znak w Niemczech bowiem wyprodukowano
                                > w Niemczech, a ten w Polsce, jest polski...

                                Skupiamy się na tym, że miejsca, gdzie występuje większe natężenie wypadków, naprawia się znakiem i tylko znakiem, a nie na tym, gdzie wyprodukowano znak.

                                • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:40
                                  > Skupiamy się na tym, że miejsca, gdzie występuje większe natężenie wypadków, na
                                  > prawia się znakiem i tylko znakiem

                                  Ale Ciebie interesuje wylacznie znak jako taki.

                                  Mnie co na nim napisano i jaki to ma zwiazek z wypadkami. Jako przyklad niech bedzie ten tunel Wislostrady.
                                  • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:49
                                    edek40 napisał:

                                    > Ale Ciebie interesuje wylacznie znak jako taki.

                                    A co Ciebie interesowało, gdy kpiłeś z czarnych punktów? Nie chodziło Ci o to, że zamiast zająć się przyczyną stawia się znak (Emes dodałby "pojęcie magiczne")?
                                    • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 13:57
                                      > A co Ciebie interesowało, gdy kpiłeś z czarnych punktów? Nie chodziło Ci o to,
                                      > że zamiast zająć się przyczyną stawia się znak

                                      Przyczyna moze byc nienaprawialna lub trudnonaprawialna wada drogi. Trudno.

                                      Jesli zas przyczyna jest inna, jak na przyklad rozwijanie nadmiernych predkosci, to stawianie ograniczen ponizej dotychczasowego limitu sprzyja wylacznie dalszemu psuciu prawa.

                                      Albo ograniczania predkosci do 100 km/h na S8 z uwagi nie na profil drogi, a wlasciwie zakretu, tylko tego, ze szerokosc jezdni (z pasami awaryjnymi) jest o kilka centymetrow mniejsza niz opisuja najswietsze przepisy.
                                      • jureek Re: Przykładzik. 21.05.14, 14:03
                                        edek40 napisał:

                                        > > A co Ciebie interesowało, gdy kpiłeś z czarnych punktów? Nie chodziło Ci
                                        > o to,
                                        > > że zamiast zająć się przyczyną stawia się znak
                                        >
                                        > Przyczyna moze byc nienaprawialna lub trudnonaprawialna wada drogi. Trudno.

                                        Zapomniałeś dodać, że tylko w Niemczech może być taka przyczyna. Bo jeśli w Polsce w jakimś miejscu częściej dochodzi do wypadków niż gdzie indziej, to jest to dla Ciebie już wystarczająca przesłanka, żeby postawić tezę, że waaadza coś musiała spieprzyć. Nie ma wtedy żadnego "trudno".
                                        • edek40 Re: Przykładzik. 21.05.14, 14:15
                                          > Zapomniałeś dodać, że tylko w Niemczech może być taka przyczyna. Bo jeśli w Pol
                                          > sce w jakimś miejscu częściej dochodzi do wypadków niż gdzie indziej, to jest t
                                          > o dla Ciebie już wystarczająca przesłanka, żeby postawić tezę, że waaadza coś m
                                          > usiała spieprzyć.

                                          Nie przypominam sobie zadnego czarnego punktu bez ograniczenia predkosci ponizej limitu reszty drogi. Nie przypominam sobie zadnego, ktorego rejon bez wstrzasow pokonalem zgodnie z limitem. Z wyjatkiem miejsc, ktore opatrzono fotoradrem. Tam przyspieszalem do nominalnej za nim i czasem nie osiagalem jej w miejscu "szczegolnie niebezpiecznym".

                                          Jedyny czarny punkt w Niemczech na autostradzie pod Hanoverem nie ograniczal predkosci. Jak sadze mial za zadanie wylacznie zdyscyplinowanie kierowcow szczegolnie w tym akurat miejscu.
            • emes-nju Re: Przykładzik. 21.05.14, 11:13
              jureek napisał:

              > No bo jeżeli twierdzisz, że to oznakowanie, czy
              > wykonanie przejścia jest winne wypadkom, to
              > można przypuszczasz, że wiesz, co konkretnie
              > jest tam spieprzone.

              Edek zapewne nie wie. I jakoś mnie to nie martwi.

              Martwi mnie to, że nie wie tego też DEZorganizator ruchu. Bo po pierwsze nie musi, po drugie nie musi, po trzecie... Stawia więc ZNAK (pojęcie magiczne) i uważa, że problem jest załatwiony.

              Ludzie giną, znaki rdzewieją i nic poza tym się nie zmienia.
      • nazimno Nic dodac nic "podzielic". 20.05.14, 16:25
        Tak ten caly "zespol swiadomosciowy" funkcjonuje.
        Trafiles.
      • edek40 To chyba zbyt trafne porownanie 22.05.14, 12:09
        Dla niektorych swietoszkow.
    • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 20.05.14, 16:26
      Po przeczytaniu wywiadu stwierdzam, że nie jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jeżeli tacy "specjaliści" (chyba tylko od wyrzucania z siebie nic nie mówiących, okrągłych zdań) mają zajmować się bezpieczeństwem na drogach, to czarno to widzę.
      • hasch1 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 20.05.14, 17:08
        > Po przeczytaniu wywiadu stwierdzam, że nie jest to właściwy człowiek na właściw
        > ym miejscu. Jeżeli tacy "specjaliści" (chyba tylko od wyrzucania z siebie nic n
        > ie mówiących, okrągłych zdań) mają zajmować się bezpieczeństwem na drogach, to
        > czarno to widzę.

        Jurku, cieszę się z Twojej oceny, owego pana.
        To jest predstawiciel owej "waaadzy", o którą tak często spieraliśmy się na tym forum.
        Ów, przedstawia, tu, esencję owej. Z tym właśnie się nie zgadzamy.

        A czy jestem zdziwiony tym wywiadem ? NIE !!! Ten sposób sprawowania władzy, iście feudalny, pmiętam od kiedy dawno temu zadałem sobie pytanie CZEMU ?, a odpowiedź do dziś brzmi tak samo, BO TAK.
        • mcbet Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 08:55
          Jak to jest przedstawiciel władzy, to należy go wymienić...
          • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:22
            > Jak to jest przedstawiciel władzy, to należy go wymienić...

            Na innego "aparatczyka"?
            • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:37
              edek40 napisał:

              > > Jak to jest przedstawiciel władzy, to należy go wymienić...
              >
              > Na innego "aparatczyka"?

              Niedasie, niedasie, niedasie, niedasie, niedasie ...
              • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:41
                > Niedasie, niedasie, niedasie, niedasie, niedasie ...

                W koncu moze dasie. Jednak zastanawiam sie ilu ludzi nie dozyje i czyje niedouczone i idace na latwizne sumienia to obciaza.
                • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:41
                  edek40 napisał:

                  > W koncu moze dasie. Jednak zastanawiam sie ilu ludzi nie dozyje i czyje niedouc
                  > zone i idace na latwizne sumienia to obciaza.

                  Nie zamierzam zajmować się cudzymi sumieniami. Mam wystarczająco problemów ze swoim własnym.
      • emes-nju Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 09:51
        jureek napisał:

        > Jeżeli tacy "specjaliści" (...) mają zajmować się bezpieczeństwem
        > na drogach, to czarno to widzę.

        Jurku! To nie jest JEŻELI! To się dzieje "od zawsze".

        Co jakiś czas ktoś powie/napisze coś sensownego na temat PRZYCZYN negatywnych zjawisk na polskich drogach, a potem wszystko wraca do starej narracji z Zawsze Winnym Kierowcą, bez nawet cienia zastanowienia się dlaczego jest on winien i dlaczego w miejscu X ("czarny punkt") jest "winien" znacznie częściej niż gdzie indziej :/
        • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:05
          emes-nju napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Jeżeli tacy "specjaliści" (...) mają zajmować się bezpieczeństwem
          > > na drogach, to czarno to widzę.
          >
          > Jurku! To nie jest JEŻELI! To się dzieje "od zawsze".

          Uważasz, że nie ma znaczenia, KTO zajmuje się bezpieczeństwem na drogach? Czy jest to osoba kompetentna, czy też potrafi tylko prawić okrągłe zdania o wskaźnikach, udoskonalaniu, dalszych działaniach itp?
          • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:26
            > Uważasz, że nie ma znaczenia, KTO zajmuje się bezpieczeństwem na drogach?

            Po pierwsze, czego dowody widac ciagle, nikt sie nie zajmuje. Drogi i znaki stawia sie na mapie i to wystarcza. Potem mape gdzies wcina, ale znaki nadal sie radosnie stawia na nowej, wiec czasem pojawiaja sie sprzecznosci. To czy znak w ogole jeszcze istnieje nie jest wieksza troska nikogo.

            A potem ktos z troska zauwaza, ze Polska ciagle jest na szczycie smiertenosci. Stawia teze, ze to predkosc jest winna. Udowadnia ja stawiajac fotoradary na ograniczeniach postawionych wedlug powyzej opisanego schematu, a na koniec stwierdza, ze nie stac go na nic innego niz tylko na iluzoryczne zapobieganie skutkom, miast zabrac sie za przyczyny. Bo przyczyna moze sie okazac poprzednie zdanie...
            • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:43
              edek40 napisał:

              > > Uważasz, że nie ma znaczenia, KTO zajmuje się bezpieczeństwem na drogach?
              >
              > Po pierwsze, czego dowody widac ciagle, nikt sie nie zajmuje (...)

              Nie będę cytował całej tyrady, bo niczego nowego w niej nie ma, no i nie jest to odpowiedź na pytanie, czy odpowiednia i kompetentna osoba na stanowisku szefa BBRD mogłaby coś zmienić.
              • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:44
                > Nie będę cytował całej tyrady, bo niczego nowego w niej nie ma, no i nie jest t
                > o odpowiedź na pytanie, czy odpowiednia i kompetentna osoba na stanowisku szefa
                > BBRD mogłaby coś zmienić.

                To truizm. Po co wiec o tym pisac?
                • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:01
                  edek40 napisał:

                  > To truizm. Po co wiec o tym pisac?

                  Odpowiedź Emesa pokazuje, że pytanie wcale takie trywialne nie było.
                  • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:09
                    > Odpowiedź Emesa pokazuje, że pytanie wcale takie trywialne nie było.

                    Ta o malpie?

                    Zdecydowanie tak! Dzialania drogowe musza miec jakies podstawy polityczne. Poza medialnym otwieraniem kolejnych autostrad zadnych innych podstaw nie ma. Ruch drogowy/transport do wylacznie dojna krowa. BRD jest temu wiec podporzadkowane.
                    • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:42
                      edek40 napisał:

                      > Zdecydowanie tak! Dzialania drogowe musza miec jakies podstawy polityczne. Poza
                      > medialnym otwieraniem kolejnych autostrad zadnych innych podstaw nie ma. Ruch
                      > drogowy/transport do wylacznie dojna krowa. BRD jest temu wiec podporzadkowane.

                      Niedawno pisałeś, że nie warto pisać truizmów. A co widzimy powyżej?
                      • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:49
                        > Niedawno pisałeś, że nie warto pisać truizmów. A co widzimy powyżej?

                        Wywolany do tablicy...
          • emes-nju Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:51
            jureek napisał:

            > Uważasz, że nie ma znaczenia, KTO zajmuje się
            > bezpieczeństwem na drogach?

            Tak właśnie uważam. Bo BRD w Polsce jest traktowane bardziej ideologicznie niż naukowo - w wywiadzie jest wyraźnie napisane, że nikt nie prowadzi badań, a jeżeli już, to na ścisłe zamówienie tych, którzy do BRD podchodzą bardziej ideowo niż naukowo. I koło niemocy się zamyka.

            Dopóki komunikacja jako całość nie zacznie być w Polsce traktowana jako konieczność, a nie ludzka fanaberia, na którą nigdy nie ma dość środków, dopóty na najwyższych sosnach w naszym komunikacyjnym lesie można sadzać małpy :/
            • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:00
              emes-nju napisał:

              > > Uważasz, że nie ma znaczenia, KTO zajmuje się
              > > bezpieczeństwem na drogach?
              >
              > Tak właśnie uważam. Bo BRD w Polsce jest traktowane bardziej ideologicznie n
              > iż naukowo
              - w wywiadzie jest wyraźnie napisane, że nikt nie prowadzi badań
              > , a jeżeli już, to na ścisłe zamówienie tych, którzy do BRD podchodzą bardziej
              > ideowo niż naukowo.

              Czyli jeśli osoba na szczycie będzie podchodzić naukowo i tak właśnie naukowo zamawiać badania, to też nic się nie zmieni?
              Natomiast co do ideologicznego podejścia, to wcale nie tylko władza ma na nie monopol. Mało to naczytałem się np. czysto ideologicznej "wolnościowej" argumentacji przeciwników ograniczeń prędkości.
              • emes-nju Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:20
                jureek napisał:

                > Czyli jeśli osoba na szczycie będzie podchodzić naukowo

                Osoba na szczycie ma mieć odpowiednio wykształconych ludzi do kontaktów z nauką.

                Ale największym problemem jest to, że naukowcy sami z siebie nie wezmą się za badania, bo nie mają na to pieniędzy. Pieniądze mogły pochodzić z grantów (czy jakichś innych źródeł), ale przecież kto by tam dawał kasę na badania nad tak mało istotnym problemem jak ruch drogowy. W końcu, jak pokazuje Jedynie Słuszna Idea wystarczy postawić więcej ograniczeń i FR. I nikt nikomu nie powie, że drogi nie można traktować w kategorii odcinków obowiązywania kolejnych ograniczeń, a należałoby raczej jako szlak komunikacyjny, w którym jedno rozwiązanie (np. ograniczenie prędkości) MOŻE wpływać na inne...
                • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:45
                  emes-nju napisał:

                  > jureek napisał:
                  >
                  > > Czyli jeśli osoba na szczycie będzie podchodzić naukowo
                  >
                  > Osoba na szczycie ma mieć odpowiednio wykształconych ludzi do kontaktów z nauką

                  Jeżeli będzie podchodzić ideologicznie, to i tak to nic nie da.

                  > Ale największym problemem jest to, że naukowcy sami z siebie nie wezmą się za b
                  > adania, bo nie mają na to pieniędzy. Pieniądze mogły pochodzić z grantów (czy j
                  > akichś innych źródeł), ale przecież kto by tam dawał kasę na badania nad tak ma
                  > ło istotnym problemem jak ruch drogowy. W końcu, jak pokazuje Jedynie Słuszna I
                  > dea wystarczy postawić więcej ograniczeń i FR. I nikt nikomu nie powie, że drog
                  > i nie można traktować w kategorii odcinków obowiązywania kolejnych ograniczeń,
                  > a należałoby raczej jako szlak komunikacyjny, w którym jedno rozwiązanie (np. o
                  > graniczenie prędkości) MOŻE wpływać na inne...

                  Ale truizmy :D

                  >
      • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:20
        > Po przeczytaniu wywiadu stwierdzam, że nie jest to właściwy człowiek na właściw
        > ym miejscu. Jeżeli tacy "specjaliści" (chyba tylko od wyrzucania z siebie nic n
        > ie mówiących, okrągłych zdań) mają zajmować się bezpieczeństwem na drogach, to
        > czarno to widzę.

        Ale dopiero teraz do Ciebie to dociera?

        No coz, lepiej pozno niz wcale...
        • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:36
          edek40 napisał:

          > Ale dopiero teraz do Ciebie to dociera?

          Nie znałem wcześniej wypowiedzi tego człowieka, więc jak mogłem ocenić, czy nadaje się do tej funkcji, czy nie? A Ty znałeś go już wcześniej?

          > No coz, lepiej pozno niz wcale...

          Daruj sobie ten paternalistyczny ton.
          • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:45
            > Nie znałem wcześniej wypowiedzi tego człowieka

            Rozumiem, ze dopiero to otwiera Ci oczy?

            No coz...
            • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 10:52
              edek40 napisał:

              > > Nie znałem wcześniej wypowiedzi tego człowieka
              >
              > Rozumiem, ze dopiero to otwiera Ci oczy?

              Na kompetencje tego człowieka? Tak. Ten wywiad otworzył mi oczy, bo wcześniej go nie znałem.
              A Ty znałeś go już wcześniej? Pytałem już wyżej, ale jakoś nie chcesz odpowiedzieć.
              • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:11
                > Na kompetencje tego człowieka?

                To tylko on stoi na froncie walki? Ja myslalem ze cale rzesze nierobow, a on jest tylko taka wisienka na torcie.
                • jureek Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:37
                  edek40 napisał:

                  > > Na kompetencje tego człowieka?
                  >
                  > To tylko on stoi na froncie walki?

                  Jakiej walki? Jakie fronty? Oceniłem osobę szefa jako niekompetentną, co Ty skomentowałeś, że "lepiej późno, niż wcale", tak jakby to było oczywiste, że powinienem był go znać już od dawna. Natomiast na pytanie, czy Ty znałeś go już wcześniej, uparcie nie odpowiadasz.
                  • edek40 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:56
                    > Jakiej walki? Jakie fronty? Oceniłem osobę szefa jako niekompetentną, co Ty sko
                    > mentowałeś, że "lepiej późno, niż wcale",

                    Lepiej pono niz wcale, ze w ogole cokolwiek tego typu zauwazyles. Czekamy na kolejne "otwarcia oczu".

                    > tak jakby to było oczywiste, że powin
                    > ienem był go znać już od dawna. Natomiast na pytanie, czy Ty znałeś go już wcze
                    > śniej, uparcie nie odpowiadasz.

                    Ten pan tylko zwerbalizowal to, co widac dookola.
          • klemens1 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:46
            jureek napisał:

            > edek40 napisał:
            >
            > > Ale dopiero teraz do Ciebie to dociera?
            >
            > Nie znałem wcześniej wypowiedzi tego człowieka, więc jak mogłem ocenić, czy nad
            > aje się do tej funkcji, czy nie? A Ty znałeś go już wcześniej?

            Ja też nie znałem tego człowieka, a i tak wiedziałem co powie. Czyżbym był jasnowidzem?
    • qqbek Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 16:28
      Potwierdzają to najlepsi na świecie biegli, zatrudniani przez prokuraturę.

      (I nie, zapewne powodem tak zaskakującej ekspertyzy nie jest fakt, że oskarżonym w sprawie jest policjant. Co, że zbiegł z miejsca wypadku, co z tego że próbował zacierać ślady a potem mataczyć w śledztwie. Swój to swój... a k_rwa k_rwie łba nie urwie)

      Dla niewtajemniczonych:
      Po zmroku, teren zabudowany, na niedostatecznie oświetlonym przejściu (ale oświetlenie tam jest - brakowało jednej a nie całego szeregu latarni) ginie 19-latka. Pół województwa szuka sprawcy. W końcu, po 4 czy 5 dniach znajdują - pana policjanta z Łęcznej.

      Teraz pewnie będzie uniewinnienie, umorzenie i odszkodowanie za wylanie ze służby i niesłuszne aresztowanie (bo zaraz wyjdzie, po opinii biegłego psychiatry, że spierdzielił z miejsca zdarzenia, oddał samochód do naprawy i poinstruował rodzinę co mówić, działając w szoku i też mu winy za to nie można przypisać).

      Czy tylko mi nóż w kieszeni się właśnie otwiera?
      • samspade Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 16:45
        Nie tylko Tobie. Skad biora sie biegli? Spod budki z piwem?
      • jureek Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 16:55
        qqbek napisał:

        > Potwierdzają to najlepsi na świecie biegli, zatrudniani przez p
        > rokuraturę.

        System feudalny
        • qqbek Optymista. 20.05.14, 18:03
          jureek napisał:

          > System feudalny

          Optymista z Ciebie.
          Regułą systemu feudalnego z jego "wasal mojego wasala nie jest moim wasalem" nie ma zastosowania do tej sytuacji.
          To już dzicz. Gdzie "my" (nie ważne, czy w randze biegłego prokuratury, samego prokuratora czy też posterunkowego służby kandydackiej w prewencji [ten policjant to krawężnik najniższego stopnia]) przeciwstawia się motłochowi ("onym").
          Dziewczyna miała 19 lat, zaczęła dopiero studia (na których szło jej dobrze).
          Ale była "ona".
          Jechał "my", rozjechał, nawet nie próbował pomóc, odjechał, prawie mu się udało zatuszować ślady (sumienie ruszyło pracownika warsztatu, który nie uwierzył w potrącenie sarny).

          Niewinny!
          Alleluja!
          • samspade Re: Optymista. 20.05.14, 18:14
            Nie wiem czy tu są my i oni. Może to "biegli"?
            Jak w przypadku potracenia(śmiertelnego) na przejsciu 88 latki o kulach. W bialy dzien. Tam tez wtargnela na przejscie pod prawidlowo jadaca lawete(65 km/h).
            Bo przypadek pani atakujacej samochod wyjezdzajacy z parkingu bo smiala miec parasolke otwarta przy padajacym deszczu bylby potwierdzeniem tezy. Za kierownica siedzial posel.
            • qqbek Będzie jak w dowcipie. 21.05.14, 12:32
              samspade napisał:

              > Nie wiem czy tu są my i oni. Może to "biegli"?
              > Jak w przypadku potracenia(śmiertelnego) na przejsciu 88 latki o kulach. W bial
              > y dzien. Tam tez wtargnela na przejscie pod prawidlowo jadaca lawete(65 km/h).
              > Bo przypadek pani atakujacej samochod wyjezdzajacy z parkingu bo smiala miec pa
              > rasolke otwarta przy padajacym deszczu bylby potwierdzeniem tezy. Za kierownica
              > siedzial posel.

              Stłukła szybę i reflektor, pogniotła maskę - uszkodzenie mienia.
              Odleciała po potrąceniu metr w górę i 5m w kierunku rowu - ucieczka z miejsca wypadku.
              • samspade Re: Będzie jak w dowcipie. 21.05.14, 12:54
                Poseł chyba wybaczył atakującej. Nawet jak media doniosły odwiedził ją w szpitalu z kwiatami.
      • misiek4111 Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 21:05
        Czy biegli w PL objęci są jakimś immunitetem i nie ponoszą odpowiedzialności za napisanie nawet najbardziej stronniczej opinii?
        • qqbek Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 21:15
          misiek4111 napisał:

          > Czy biegli w PL objęci są jakimś immunitetem i nie ponoszą odpowiedzialności za
          > napisanie nawet najbardziej stronniczej opinii?

          W tym wypadku przegięli pałę po całości (przeczytaj artykuł podlinkowany przeze mnie - "fakt, że nie hamował nie ma znaczenia, bo do wypadku i tak by doszło" i inne wierutne bzdury). Ale wygląda na to, że za bardzo się postarali, bo cała sprawa będzie prawdopodobnie przedmiotem jutrzejszego wydania "Uwagi" na TVN... a to może z kolei spowodować kontrolę z MS w Prokuraturze. Tak więc przeginać pałę też trzeba umieć i choć raz jest nadzieja, że ktoś z tej pierdzielonej sitwy za to beknie przykładnie.
          • misiek4111 Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 21:50
            Kontrola w prokuraturze byłaby jak najbardziej uzasadniona. Gdyby podobną opinię wydał biegły powołany przez adwokata sprawcy, to OK, ale branie jej na poważnie przez prokuratora, mającego przecież działać w interesie publicznym, to już kuriosum. I do tego jeszcze ten eksperyment, mający sprawdzać ewidentne bzdury, oczywiście za pieniądze podatników.
            Nie jest to pierwszy przykład głębokiej patologii instytucji prokuratury.
            • qqbek Re: Nadmierna prędkość nie zabija!!! 20.05.14, 23:34
              misiek4111 napisał:

              > Kontrola w prokuraturze byłaby jak najbardziej uzasadniona. Gdyby podobną opini
              > ę wydał biegły powołany przez adwokata sprawcy, to OK, ale branie jej na poważn
              > ie przez prokuratora, mającego przecież działać w interesie publicznym, to już
              > kuriosum.

              Przepraszam - jakiego sprawcy?
              Sprawczyni zginęła, sprawa do umorzenia.

              > I do tego jeszcze ten eksperyment, mający sprawdzać ewidentne bzdury,
              > oczywiście za pieniądze podatników.
              > Nie jest to pierwszy przykład głębokiej patologii instytucji prokuratury.

              Widzisz. Najśmieszniejsze jest to, że sam już biegłym byłem w kilku sprawach i zawsze miałem lepsze mniemanie o prokuraturze jako instytucji (żeby było śmieszniej, chodzi o jedną i tę samą prokuraturę, choć o inny jej Wydział).
    • divak2 Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 11:45
      tu mamy przeciwwagę dla tego wywiadu:

      www.brd24.pl/rozmowy/lars-ekman-szwecji-kazdym-wypadku-robimy-audyt/
      najbardziej mi się podoba fragment:

      Jakie konkretnie środki zaradcze proponowane są po dochodzeniach w sprawie wypadków. Może Pan podać jakieś przykłady?
      Mamy wiele przykładów, gdzie prowadzenie pogłębionych dochodzeń w sprawie wypadków doprowadziło do konkretnych zmian. Najbardziej oczywistym jest instalacja barier drogowych rozdzielających przeciwne pasy ruchu na drogach 2+1. Innym przykładem jest wymiana terminali zderzeniowych na bardziej bezpieczne.

      zamiast betonowych bloków przy zjazdach z autostrady?

      Niektóre zmiany są mniejsze i dotyczą lokalnej sytuacji. Przykładem lokalnego rozwiązania, które stało się potem ogólnym było usunięcie szerokich materiałów odblaskowych, które – jak odkryliśmy – zasłaniały widok niektórym użytkownikom ruchu. Nie zalecaliśmy więcej stosowania tego typu materiałów na drogach.

      tia, a u nas instalują błyskacze na wysepkach

      Dzięki dochodzeniom znaleźliśmy też rzeczy, które można było poprawić w samochodach. Obecnie obowiązkowe dodatkowe lusterko, które pozwala lepiej dostrzec pieszych, jest wynikiem właśnie naszych pogłębionych dochodzeń oraz tych prowadzonych przez firmy produkujące samochody.

      Takie dochodzenia w Polsce jeszcze nie funkcjonują. Czy powinniśmy je wprowadzić i na co powinniśmy zwrócić uwagę?
      Jeśli chodzi o zalecenia dotyczące wprowadzenia pogłębionych dochodzeń w sprawie wypadków, najważniejszą częścią jest to, by położyć potem nacisk na zaproponowane środki zaradcze.

      Zaradcze? U nas postawią 40 i "noga z gazu, panie kierowco" nic nie robiąc np w sprawie poprawy widoczności?
      • emes-nju Re: Wywiad z szefem KRBRD - osłabłem 21.05.14, 12:53
        Tja... W Szwecji materiały odblaskowe zasłaniały kierowcom widoczność. W Polsce za to najlepiej BRD służy bombardowanie kierowców informacjami, a w nocy świecenie po oczach.
      • edek40 Aaaa. To sie wycofuje. 21.05.14, 12:56
        Takie dochodzenia w Polsce jeszcze nie funkcjonują. Czy powinniśmy je wprowadzić i na co powinniśmy zwrócić uwagę?
        Jeśli chodzi o zalecenia dotyczące wprowadzenia pogłębionych dochodzeń w sprawie wypadków, najważniejszą częścią jest to, by położyć potem nacisk na zaproponowane środki zaradcze.

        To u nas tez proponuja srodki zaradcze. Oczywiscie na miare naszej skromnosci finansowej. Stawiaja wiec znak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka