Dodaj do ulubionych

POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!!

28.02.05, 11:06
CZY KTOS MI MOZE POMÓC,BO NIE WIEM CO ZROBIC. jECHALAM SAMOCHODEM I NA
JAKIEJS WIOSCE BABA Z DZIECMI SZLA ULICA I PRZY WYPRZEDZANIU SAMOCHODU
ZACZEPILAM JA LUSTERKIEM,I SZYBKA MI SIE STLUKLA. POLICJI NIE
BYLO,ZATRZYMALAM SIE,I PODWIOZLAM GDZIE CHCIALA,BO TYLKO JA BOLALA TA REKA.
aLE WYMIENILISMY SIE TELEFONAMI,BO CHCIALAM WIEDZIEC JAK SIE CZUJE. a ONA
TERAZ MA TYLKO SINIAKA (TO BYLO TYDZIEN TEMU) I POZWALA MNIE DO SADU. dZIS MI
TO OZNAJMILA. cZY MAM JAKIES SZANSE? jAK SIE WYBRONIC I CO MÓWIC? mOZE KTOS Z
WAS MIAL COS PODOBNEGO? wKONCU NIC SIE JEJ NIE STALO,WIEC NIE WIEM PO CO SIE
SRA!
Obserwuj wątek
    • callafior Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 28.02.05, 18:38
      Zrobiłaś błąd nie wzywając policji. Nie wypełniłaś obowiązku kierowcy podczas
      spowodowania wypadku (tak to się kwalifikuje). W KAŻDYM przypadku, kiedy
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • callafior Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 28.02.05, 18:44
        kliknęło się przypadkiem... :)
        W KAŻDYM przypadku, kiedy dojdzie do zdarzenia, gdzie osoby biorące w nim udział
        odnoszą obrażenia bądź śmierć ISTNIEJE OBOWIĄZEK pozostania na miejscu wypadku i
        wezwania policji. Sąd może zakwalifikować czyn jako spowodowanie wypadku
        drogowego (kierowca ma obowiązek omijania pieszego z odległością min 1 m) i
        ucieczki z miejsca zdarzenia. To już jest przestępstwo drogowe. Zazwyczaj na
        wsiach nie ma świadków albo jest zmowa milczenia. I nic nie udowodnisz. Za taki
        czyn grozi nawet wyrok, najczęściej w zawieszeniu albo po prostu spora grzywna
        (tu raczej ta opcja, bo obrażenia były niewielkie). Mogą być z tego poważne
        kłopoty. Bądź świadoma, że spowodowałaś wypadek drogowy i nie zastosowałaś się
        do przepisów drogowych.
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
        • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 28.02.05, 19:47
          O kurde. Nawet nie wiedzialam,ze to taki mam obowiazek wezwac policje. Ale nic
          sie nie da zrobic, zeby z tego sie jakos wiwinac? Nie moge powiedziec,ze
          trabilam,lub ze to ona nie chciala wezwac policji??? Albo,ze wtargnela na
          jezdnie? Niczym sie nie wywine? Boze,ale glupia jestem!!! Ale ona naprawde mi
          wtargnela,tam nie bylo chodnika i szla ulica, bo bylo duzo sniegu...
          • jaro_ss Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 01.03.05, 09:08
            Na to jest ubezpieczenie, pokrywa ono koszty leczenia i straty moralne. Radzę
            się skontaktować z ubezpieczycielem.

            Powództwo cywilne to nie sprawa karna, więc odpada sprawa o "ucieczkę z
            miejsca"...

            Zresztą możesz utrzymywać, że podwiozłaś i strony orzekły, że nie ma poważnego
            uszczerbku na zdrowiu....

            Jeśli podjemiesz kroki ze swojego ubezpieczenia (OC+NW), powinno się na tym
            skończyć. Sąd powinien uznać zadośćuczynienie za wystarczające....

            Bez paniki... Można jeszcze wziąć poradę u adwokata...
            Ciekawe czy ma wyniki obdukcji i jakie.....
            • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 01.03.05, 18:19
              Uff.troche mnie pocieszyles. Nie mam tego nw niestety. Obdukcje ona ma, lekarz
              napisal, ze to jest stluczenie,ma siniaka, naprawde nic powaznego,bo inaczej
              bym jej cos zaplacila. Zreszta zooferowalam pomoc,ze jakby co to bede ja do
              szpiutala wozila. Ale widac ona w domu sie poradzila kogos i ja podminowali na
              mnie,a ja durna dalam jej telefon i teraz mnie neka. Jak spytalam ile by
              chciala to ona,ze nie wie i ze chce odszkodowania od krusu. Tylko,ze krus jej
              za takie obicie nie da,a ja ostane punkty. A nie wiesz jaka grzywna za to
              grozi? I ile punktów?
              • aswywiadu007 do Ciebie i jaross 01.03.05, 19:17
                1. w PL nie płaci się za straty moralne (to nie juesej)
                2. NW tu nie ma nic do rzeczy (to jest ubezpiecznie
                dla kierowcy i pasażerów auta)

                a co do meritum sprawy: policja jak Cię ukarze, to ich sprawa.
                chociaż teraz może i sąd grodzki się wtrącić. ale ewentualne
                wypłaty finasowe pokrywa ubezpieczyciel z Twojego OC (o ile
                nie jechałaś pijana, itp.)
          • callafior Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 01.03.05, 21:10
            Wywiniesz się jedynie drogim adwokatem (choć i to wątpliwe) albo "kopertą"
            (bardzo ryzykowne). ZAWSZE gdy w wypadku uczestnicy odnoszą obrażenia NALEŻY
            OBOWIĄZKOWO wezwać policję. Jeżeli oddalisz się z miejsca zdarzenia nawet
            zabierając pieszego swoim samochodem do domu, do szpitala, czy gdziekolwiek i
            nie zawiadamiasz policji potraktują to jako ucieczkę z miejsca wypadku
            drogowego. Tłumaczeniem typu "ja trąbiłam" czy "pieszy wtargnął" nic nie
            zdziałasz. Jeżeli potrącisz kogoś i wezwiesz policję, to jeszcze możesz coś
            kombinować - można mówić, że pieszy wtargnął to jest argument, ale z tym
            trąbieniem to po prostu wyśmieją. Masz na prawdę fatalną sprawę na karku.
            Zapewne stracisz prawko i sporą karę zapłacisz, nie mówiąc o tym że będziesz
            notowana za przestępstwo drogowe (zamknąć to raczej nie zamkną, o ile jesteś
            niekarana).
            ---------
            Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
            • roman.gawron Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 02.03.05, 22:06
              callafior napisał:

              > ZAWSZE gdy w wypadku uczestnicy odnoszą obrażenia NALEŻY OBOWIĄZKOWO wezwać
              > policję.

              Z opisanych okoliczności nie wynika, aby tamta kobieta była ranna, a więc z tym
              obowiązkiem wezwania policji dyskutowałbym.

              > Zapewne stracisz prawko i sporą karę zapłacisz, nie mówiąc o tym że będziesz
              > notowana za przestępstwo drogowe (zamknąć to raczej nie zamkną, o ile jesteś
              > niekarana).

              Mowa jest o sprawie z powództwa cywilnego raczej.
              • callafior Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 02.03.05, 22:34
                Obrażeniem w rozumieniu prawa jest nawet otarcie skóry, a nie tylko połamany
                kręgosłup.
                ---------
                Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
            • jaro_ss Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 03.03.05, 08:49
              daj spokój, miałem kiedyś coś podobnego, nawet o wiele bardziej poważnego...
              ale sprawę karną umorzyli, a dokładniej została zawieszona warunkowo na rok...
              i na ty się skończyło, tak że nawet rozprawy nie było.... A z powództwa
              cywilnego - trzeba sprawę załatwić z OC, ono pokrywa koszty leczenia, te będą
              minimalne, choć na parę groszy można liczyć. Powództwo cywilne jest praktycznie
              nieopłacalne dla tego kto skarży, bo najprawdopodobniej sprawa będzie
              oddalona... (od tego jest OC).

              Nie jestem za tym, ale niedawno opowiadano mi jak przy pewnej sprawie z
              powództwa cywilnego skarżąca aż się popłakała po oddaleniu...
              Prościej jej było sprawę załatwić z własnego AC...
              A tak doszły jeszcze koszty sądowe....

              A potem narzekają, że sądy są zatkane i niewydolne, jak ludzie takimi głupotami
              im czas zabierają...
    • Gość: janek Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 18:43
      przeciez ona równie dobrze moze oskarżyć cię o molestowanie seksualne!!
      Jakie ma dowody, że ją potrąciłaś?? Przeciez to, że ma teój nr telefonu, nie
      swiadczy o przestępstwie! Mogłas dać jej nr telefonu, bo chciałaś jej przesłać
      babkę świąteczną, bo to biedna kobieta była.
      • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 02.03.05, 21:49
        W sumie nie udowodni mi nic,moglabym isc w zaparte,ze cos jej sie
        popierdzielilo itd...,nie bylam ani pijana ani notowana nie jestem. Szybke w
        audi tez juz wymienilam i siedzi na swojm miejscu. Boje sie tego jak
        cholera,czuje ze sie nie wywine i bekne jak nic. dzieki za rade,zazwyczaj
        siedze na forum o kobietach,ale musialam tu do was wpasc i sie dowiedziec co
        nieco. dzieki za pomoc,pa pa.
        • Gość: rozyczka trzeba bylo odbic w prawo i jeb..ąć jej skutecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 00:09
          Wykazałaś się brakiem rozsądku i reakcji. Gdybyś jej przywaliła - tak od serca,
          i dodała gazu miałabyś problem z głowy. A tak starałaś się i po kiego.
          Następnym razem wal centralnie, a jka się jeszcze rusza to na wstecznym go ..
          Ja zawsze tak robię i dobrze na tej sprawdzonej metodzie wychodzę.
          • jaro_ss Re: trzeba bylo odbic w prawo i jeb..ąć jej skute 04.03.05, 07:01
            Wbrew pozorom i zdrowemu rozsądkowi - gość ma rację :o(((
            Był taki przypadek z profesorem we Wroclawiu i jednym łysolem, co go na
            adwokata stać...

            Samochód naprawiony (pewnie w dziupli), świadków brak :o(((

            Ale chyba nie o to chodzi....
            • Gość: różyczka Jak to nie o to?. Chodzi przecież o to by było o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 01:19
              czym na imieninach cioci pogadać nie?.
    • Gość: bor Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! IP: 217.153.114.* 04.03.05, 15:37
      Czy oni wszyscy szli jeden za drugim?
      • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 06.03.05, 01:53
        szli w sumie w kupie razem,dwójkami. Co do tego zeby walic centralnie,to
        faktycznie nie o to chodzi,ale czasmi to jest jakies wyjscie z
        sytuacji...niestety. A tak to sie bije z myslami i spac nie moge!!! Cholercia!!!
        Mam kogos co poswiadczy,ze ona przechodzila na druga strone ulicy i wtedy ja
        potracilam,ale nie wiuem czy to dobry pomysl,bo wydaje mi sie,ze w sadzie to
        mja takich przekretów na codzien i araz mnie zwietrza. Co wy na to?
        • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 06.03.05, 01:56
          ale rozyczka troche mnie pocieszyl(a),ze w sumie moglam zrobic gorzej i az sie
          usmiechnelam z tego "po kiego". Sie normalnie lzej robi na serduchu...
          • Gość: Klakson Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! IP: 195.205.167.* 06.03.05, 12:43
            Ruch pieszych

            Art. 11. 1. 31) Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla
            pieszych, a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo
            nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem
            zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca
            nadjeżdżającemu pojazdowi.
            • karat2 Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! 06.03.05, 13:59
              bbuuuu:(((((niestety to prawda.......jednak bekne za to.
              • Gość: gosc Re: POMOCY!!!KTO SIE NA TYM ZNA!!! IP: *.versanet.de 07.03.05, 06:47
                sznura i na gura 15latek conajmniej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka