Dodaj do ulubionych

Swiatla w samochodzie

21.07.05, 10:45
Od danwego czasu zauwazylem, ze auta jezdza caly czas na swiatlach. Mnie to w
kazdym razie bardzo cieszy.
Przy wyprzedzaniu widac nawet w ktora strone jedzie samochod. A to akurat mi
bardzo pomaga przy tym manewrie.
Pozdrawiam jezdzacych na swiatlach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 10:50
      Dzieki i wzajemnie gdyz mniemam, ze i ty jezdzisz na swiatlach przez caly rok,
      nieprawdaz?
      • peter.steele Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 11:25
        caly czas i to juz jest odruch wlaczania swiatel po odpaleniu samochodu.
      • vtec_z Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 11:25
        Gość portalu: Roberto napisał(a):

        > Dzieki i wzajemnie gdyz mniemam, ze i ty jezdzisz na swiatlach przez caly
        rok,
        > nieprawdaz?

        Roberto! Ty też włączasz światła? W rowerze? ;-)))
        • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:15
          Jak jezdze samochodem to zapalam zaraz po odpaleniu silnika a jak jezdze
          rowerem to jak tylko zaczyna sie zmierzchac.
          • vtec_z Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:26

            No to fajnie jest :-)
            Pozdrawiam
            ---------------------------------------
            First man then machine (Soichiro Honda)
          • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:42
            Znaczy się, że jak jedziesz rowerem, to nie chcesz być widziany? Super,
            pogratulować (braku) wyobraźni!

            vatseq
            • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:44
              A czy kiedykolwiek widziales rowerzyste w dzien? Jesli tak to jak go
              zauwazyles:
              - czy przez wyrazna sylwetke zwlaszcza jak jak jest odziany w jaskrawe kolory ?
              - czy tez przez wypatrywanie mikroskopijnych swiatelek ?

              Jesli odpowiesz twierdzaco na drugie to bedzie mi wiele wyjasniac dlaczego
              kierowcy wyprzedzaja rowerzystow na bibulke.
              • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 25.07.05, 08:31
                No i właśnie odpowiedziałeś wszystkim zwolennikom świateł w dzień!!! :-D Jeśli
                widzisz rowerzystę, którego sylwetka jest mikra w stosunku do sylwetki
                samochodu, to MUSISZ też dostrzec samochód BEZ ŚWIATEŁ!!!!! Światła mijania w
                dzień są więc zbędne!!!

                vatseq
                • emes-nju Re: Swiatla w samochodzie 09.08.05, 16:32
                  vatseq napisał:

                  > No i właśnie odpowiedziałeś wszystkim zwolennikom świateł w dzień!!! :-D
                  > Jeśli widzisz rowerzystę, którego sylwetka jest mikra w stosunku do sylwetki
                  > samochodu, to MUSISZ też dostrzec samochód BEZ ŚWIATEŁ!!!!!


                  Nie jest to takie jednoznaczne. Mozg czlowieka doskonale radzi sobie z obserwowaniem i analizowaniem obiektow ruszajacych sie powoli - jak rowerzysta. Samochody maja to do siebie, ze poruszaja szybko/bardzo szybko. Do tego czesto ruch ten obserwujemy wylacznie jako pozorne powiekszanie sie nieruchomego obiektu (jak cos jedzie naprzeciw nas). A nieruchome obiekty widzimy gorzej niz poruszajace sie. Pozostawiam to do zastanowienia.
                  • bolo737 Re: Swiatla w samochodzie 09.08.05, 18:19
                    >...Mozg czlowieka doskonale radzi sobie z obserwowaniem i analizowaniem
                    >obiektow ruszajacych sie powoli - jak rowerzysta. Samochody maja to do siebie,
                    >ze poruszaja szybko/bardzo szybko. Do tego czesto ruch ten obserwujemy
                    >wylacznie jako pozorne powiekszanie sie nieruchomego obiektu (jak
                    > cos jedzie naprzeciw nas). A nieruchome obiekty widzimy gorzej niz poruszajace
                    > sie. Pozostawiam to do zastanowienia.

                    zdecyduj się: czy "obiekty poruszające się powoli - jak rowerzysta" są lepiej
                    dostrzegalne (tzn. "mózg doskonale radzi sobie z ich obserwowaniem i
                    analizowaniem") czy też "nieruchome obiekty widzimy gorzej niż poruszające się".

                    dawno nie widziałem tu czegoś tak nie trzymającego się kupy.
                    i nad czym się tu zastanawiać - nad sensem tych wywodów ?
                    • emes-nju Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 11:49
                      No to jak lopata! Ale coz sie dziwic - wiekszosc Polakow to funkcjonalni analfabeci i nie rozumieja slowa pisanego :-( Tylko po co marnuja swoj i innych czas na forum?

                      Najlepiej widzimy obiekty ruchome. Ale predkosc nie moze byc zbyt wielka bo mozg czlowieka, w toku ewolucji, nie "nauczyl sie" analizowac obiektow bardzo szybkich. Obiekty nieruchome widzimy gorzej niz ruchome.

                      Proste?
                      • bolo737 Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 13:01
                        > Proste?
                        nie, ni w ząb. za to z aspiracjami do "uczoności" - niczym nie uzasadnionymi.

                        przypominam że usiłujesz podważyć prostą tezę (cyt): "Jeśli
                        widzisz rowerzystę, którego sylwetka jest mikra w stosunku do sylwetki
                        samochodu, to MUSISZ też dostrzec samochód BEZ ŚWIATEŁ!!!!!"

                        Aby "zrozumieć słowo pisane" musi być ono z sensem. To co wyprodukowałeś
                        jakiegokolwiek sensu nie ma. Przemyśl raz jeszcze, napisz zrozumiale (o ile ci
                        się uda - ale kombimuj he, he) - inaczej jak słusznie zauważyłes marnujesz swój
                        i innych czas.
                        • peter.steele Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 13:27
                          i pojezdzilem sobie troszke po Polsce i powiem jedno swiatla pomagaja bo
                          mialbym ok 3 czolowek bo nie bylo widac samochodu podczas manewru wyprzedzania.
                          Wniosek jest dla mnie jeden swiatla pomagaja
                          • kolowr lepiej tego nie pisz... 24.08.05, 23:41
                            bo cię okrzykną wariatem, piratem, łosiem drogowym zaraz, bo to niebezpieczne
                            przecież wyprzedzać, a po co wohgóle to robić???? ;)

                            ----------------------------------------------------------
                            zawsze w trasie (przynajmniej) WYREGULOWANE światła włącz!
                        • emes-nju Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 15:17
                          olo737 napisał:

                          > > Proste?
                          > nie, ni w ząb. za to z aspiracjami do "uczoności" - niczym nie uzasadnionymi.


                          Skad wiesz, ze nie uzasadnionymi? Zeby pisac takie "uczone" rzeczy moge byc naukowcem, czlowiekiem, ktory czyta nieco wiecej niz forum, albo zwyklym rob. niewykwal., ktory cos kiedys uslyszal i powtarza. Moglem tez wyssac to z palca, ale sprobuj podwazyc sens mojej wypowiedzi.
                          • bolo737 Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 15:50
                            > Skad wiesz, ze nie uzasadnionymi? Zeby pisac takie "uczone" rzeczy moge byc
                            >naukowcem, czlowiekiem, ktory czyta nieco wiecej niz forum, albo zwyklym rob.
                            >niewykwal., ktory cos kiedys uslyszal i powtarza. Moglem tez wyssac to z
                            >palca,
                            stawiam na to ostatnie...

                            > ale sprobuj podwazyc sens mojej wypowiedzi.
                            jednak lubisz marnować czas swój i innych...
                            • emes-nju Re: Swiatla w samochodzie 11.08.05, 09:31
                              Ty tez skoro odpowiadasz :-P

                              Odpowiadasz zupelnie POZA merytoryczna czescia duskusji, a ja nadal czekam na podwazenie tego, co napisalem. Uargumentowane!
          • ktbb Re: Swiatla w rowezre w dzień!!!! 22.08.05, 19:25
            A czemu w rowerze dopiero kiedy się zmierzcha? W dzień byłyby nawet bardziej
            potrzebne. Nie na darmo kazali tak jeździć motocyklistom. Chcesz być
            konsekwentny to włącz świtała w rowerze w dzień. Może Cię lepiej zobaczę, kiedy
            będę wyprzedzał i może zrobię to 100 metrów dalej. Tylko weź dobry akumulator.
      • jaro_ss Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 11:50
        Gratuluje dobrego samopoczucia...
    • paul_78 Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 11:25
      W ten sposób oślepiasz innych kierujących, którzy muszą zasłaniać oczy dłonią
      albo zamykać je i w ten sposób powodują wypadki! Poza tym samochód pali więcej
      benzyny, nie mówiąc już o tak nie.banalnym problemie jak szybsze zużycie
      żarówek, co wpływa też na zanieczyszczenie środowiska. Najgorsze jest jednak to
      oślepianie jadących z przeciwka, podobno mogą nawet od tego stracić wzrok.
      • vtec_z Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 11:45
        paul_78 napisał:

        > W ten sposób oślepiasz innych kierujących, którzy muszą zasłaniać oczy dłonią
        > albo zamykać je i w ten sposób powodują wypadki! Poza tym samochód pali więcej
        > benzyny, nie mówiąc już o tak nie.banalnym problemie jak szybsze zużycie
        > żarówek, co wpływa też na zanieczyszczenie środowiska. Najgorsze jest jednak
        to
        > oślepianie jadących z przeciwka, podobno mogą nawet od tego stracić wzrok.


        Poważnie?!
        ---------------------------------------
        First man then machine (Soichiro Honda)
      • Gość: ? Re: Swiatla w samochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:46
        Czy ty czasem nie masz zapalenia spojówek?
        • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:19
          Zapalenia spojówek? Niekoniecznie! To problem czułości oka. Sam widzę świetnie
          przy małym oświetleniu i w dzień praktycznie stale jeżdżę w słonecznych
          okularach - normalne światło dzienne, to zazwyczaj za dużo dla mnie.

          Przy okazji odgrzewanego znów tematu: właśnie wkręciłem kilka tysięcy kilometrów
          w trasach wakacyjnych, po różnych drogach, w różnych krajach. Nasuwały mi się
          takie refleksje, mając na uwadze toczące się tu debaty o jeździe na światłach w
          dzień:

          - widoczność pojazdów na drodze zadrzewionej: bzdurą jest stwierdzenie, że
          włączone światła zwiększają widoczność światła jadącego drogą ze szpalerem
          drzew. Oko ludzkie reaguje na pierwszą pochodną natężenia światła padającego na
          siatkówkę, więc auto przejeżdżające cyklicznie z cienia w światło i znów w cieć
          jest doskonale widoczne również bez świateł! Reklamowe zdjęcie OSRAMu jest
          statyczne, nie oddaje dynamiki oświetlenia poruszającego się pojazdu.
          Sprawdziłem wielokrotnie na zadrzewionych drogach Bułgarii i Serbii!

          - światła przy niskim oświetleniu słonecznym są zbędne - kwestia leży w
          czystości szyb Twojego auta. Jeśli lusterka zewnętrzne i szyby są brudne
          (szczególnie od wewnątrz), to w niskim świetle są prawie nieprzejrzyste! Po
          umyciu ich - problem znika!

          - w dzień samochody na światłach mijania potrafią oślepić!

          - w gorący dzień, gdy droga odbija światło w cienkiej warstwie nagrzanego
          powietrza nad powierzchnią asfaltu, oświetlenie jest bardzo MYLĄCE,

          - zapalone światła nadjeżdżajacych pojazdów mogą doprowadzić do pomyłki przy
          kalkulacji odległości i prędkości, zwłaszcza przy "błyszczącym" asfalcie.

          vatseq
          • Gość: ? Re: Swiatla w samochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:45
            Nie chcę dyskutować teraz o wyższości zapalania/niezapalania świateł, ale
            odnoszę sie do konkretnych "argumentów" Paula:
            1. W ten sposób oślepiasz innych kierujących, którzy muszą zasłaniać oczy dłonią
            albo zamykać je i w ten sposób powodują wypadki!
            2. Najgorsze jest jednak to oślepianie jadących z przeciwka, podobno mogą
            nawet od tego stracić wzrok.

            Też zasłaniasz (zamykasz) oczy jak widzisz nadjeżdżający z przeciwka samochód
            na światłach mijania? Nawet w dzień? To jak w takim wypadku ma wygladac jazda
            nocą? A ta uwaga o utracie wzroku to już wogóle jest kuriozalna. Gdyby tak
            było, to ślepota byłaby chorobą zawodową kierowców.
            • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:52
              Oczywiście stwierdzenia o zasłaniniu oczu lub ich zamykaniu są kuriozalne, ale
              oślepianie w dzień jest realne (przynajmniej dla niektórych) i dokuczliwe. W
              nocy stosuję technikę, której nauczył mnie kiedyś pewien zawodowy kierowca -
              odwracam wzrok w prawo, prowadząc go po krawędzi drogi. Widzę wtedy dokąd jadę i
              zmniejszam efekt oślepienia.

              Błędem niedoświadczonych kierowców jest wpatrywanie się w światła pojazdów
              nadjeżdżających z przeciwka.

              vatseq
            • paul_78 Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:55
              Gość portalu: ? napisał(a):


              > Też zasłaniasz (zamykasz) oczy jak widzisz nadjeżdżający z przeciwka samochód
              > na światłach mijania? Nawet w dzień?

              Niestety tak. Zwłaszcza w mieście, jak zewsząd otaczają mnie dzienni zapalacze
              świateł. Niczym wampir muszę odwracać wzrok i chronić oczy przed tym
              przeszywającym blaskiem.

              > To jak w takim wypadku ma wygladac jazda
              > nocą?

              No cóż, niektórzy forumowicze - jak np. nie.banalny - są bardzo radykalni i
              skłaniają się ku propozycji nie włączania świateł także w nocy. Jest tylko
              problem interpretacji, kiedy dzień przechodzi w noc.

              >A ta uwaga o utracie wzroku to już wogóle jest kuriozalna. Gdyby tak
              > było, to ślepota byłaby chorobą zawodową kierowców.

              Na pewno za pomocą google znajdziesz jakieś informacje na ten temat.

              Poza tym pomyśl, ile żarówek oszczędzisz. Acha - samochód na światłach pali
              więcej benzyny.
              • Gość: ? Re: Swiatla w samochodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:53
                > > Też zasłaniasz (zamykasz) oczy jak widzisz nadjeżdżający z przeciwka samo
                > chód
                > > na światłach mijania? Nawet w dzień?
                >
                > Niestety tak. Zwłaszcza w mieście, jak zewsząd otaczają mnie dzienni zapalacze
                > świateł
                To proszę podaj w jakim mieście mieszkasz i jakim autam jeżdzisz. Będę Cie
                unikał z korzyścią dla nas obu.
                > No cóż, niektórzy forumowicze - jak np. nie.banalny - są bardzo radykalni i
                > skłaniają się ku propozycji nie włączania świateł także w nocy
                No comment. Moje oczy nie są wrażliwe na podczerwień.
                > Na pewno za pomocą google znajdziesz jakieś informacje na ten temat.
                Zaletą internetu jest to, ze możesz znaleźc w nim dowolne informacje na dowolny
                temat. Takze dowody na to, że Elvis żyje albo, że Ziemia sie kręci:-P
                > Poza tym pomyśl, ile żarówek oszczędzisz.
                Przez 4 lata przepaliła mi sie jedna (i to nie ta, która najwięcej sie świeci).
                Więc nie za wiele oszczędzę.
                > Acha - samochód na światłach pali więcej benzyny.
                Nie ma to dla mnie większej różnicy. jak będę chciał oszczedzać, to zdejme
                troche nogę z gazu, wyłączę klimę, wentylator, ściszę radio. Albo wezmę
                samochód żony a mój zostawię w garażu

                • pocieszne Re: Swiatla w samochodzie 22.07.05, 02:50
                  kurna ,co za "nieoswiecony" narod :-))
                  nie widzicie ,ze paul_78 pisze z przekora o tych swiatlach !!!
          • bratmarzeny Re: Swiatla w samochodzie 22.08.05, 10:49
            vatseq napisał:


            > - widoczność pojazdów na drodze zadrzewionej: bzdurą jest stwierdzenie, że
            > włączone światła zwiększają widoczność światła jadącego drogą ze szpalerem
            > drzew.

            Bzdura jest to, co tu z siebie produkujesz. Samochod jadacy zacienionym
            odcinkiem drogi jest duzo gorzej widoczny od samochodu jadacego w sloncu. Jest
            tak z powodu silnego kontrastu. Oko dostosowane do swiatla dziennego bardzo zle
            rozroznia szczegoly w zaciemnionych miejscach. Wlaczone swiatla daja dobry punkt
            odniesienia; pozwalaja o wiele lepiej widziec samochod i informuja, ze porusza
            sie w twoim kierunku.

            > - światła przy niskim oświetleniu słonecznym są zbędne - kwestia leży w
            > czystości szyb t

            Kolejny bullshit! Czyste szyby nigdy oczywiscie nie szkodza ale tutaj mamy
            podobny problem jak w lesie; mocny kontrast. Oko dostosowane do silnego swiatla
            widzi o wiele mniej w ciemniejszych partiach krajobrazu (ponizej horyzontu, w
            cieniu).

            > - w dzień samochody na światłach mijania potrafią oślepić!

            I jeszcze jeden bullshit! Jesli swiatla mijania w dzien potrafia cie oslepic to
            powinienes czym predzej udac sie do okulisty. Mielismy juz tataj dyskusje na ten
            temat poparta znakomitym materialem naukowym podrzuconym przez bola.
            Wynika z nich jednoznacznie to co kazdy trzezwo myslacy czlowiek wie i tak bez
            badan naukowych; to samo zrodlo swiatla sztucznego (jesli w ogole oslepia)
            oslepia noca i o zmierzchu duzo mocniej niz w dzien.
            Jest tak dlatego, poniewaz oko w dzien widzi zupelnie inaczej - przystosowuuje
            sie do bardzo silnego swiatla dziennnego.
            Zrob eksperyment: poswiec sobie w srodku nocy po oczach latarka kieszonkowa i
            dla porownania w poludnie, w sloneczny dzien i bedziesz wiedzial o czym pisze.

            > - w gorący dzień, gdy droga odbija światło w cienkiej warstwie nagrzanego
            > powietrza nad powierzchnią asfaltu, oświetlenie jest bardzo MYLĄCE,

            Mnie wcale jakos nie MYLI choc nie twierdze, ze mam "swietny" wzrok.

            > - zapalone światła nadjeżdżajacych pojazdów mogą doprowadzić do pomyłki przy
            > kalkulacji odległości i prędkości, zwłaszcza przy "błyszczącym" asfalcie.

            Jesli takie sytuacje cie stresuja to zwolnij. Zobaczysz ze pomoze.
      • peter.steele Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:09
        Gdzie wyczytales?? W czasopismie "Pani Domu "????
      • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:16
        Oslepianie swiatlami mijania w sloneczny dzien...dobre. Czekamy na wiecej
        takich absurdalnych wypowiedzi.
        • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:20
          Chyba za mało jeździsz, albo masz brudne szyby! :-)

          vatseq
          • peter.steele Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:31
            A kolega codzinnie rano czysci szyby ??
            Jesli chgodzi o te wypowiedz jest to odstepstow od reguly. Bo w krajach
            skandynawskich jezdzi saie caly rok na swiatlach i jest mniej wypadkow.
            A moye pójśc do okulisty?? I dobrac jakies odpowiednie okulary niż posac takie
            banialuki wyczytane z Pani domu???
            • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:39
              peter.steele napisał:

              > A kolega codzinnie rano czysci szyby ??

              Z zewnątrz - praktycznie TAK!! W środku też są czyste! Jak kiedyś pojechałem
              autem służbowym na delegację i zobaczyłem skutki brudu od wewnątrz przy niskim
              słońcu, to się przeraziłem!

              > Jesli chgodzi o te wypowiedz jest to odstepstow od reguly. Bo w krajach
              > skandynawskich jezdzi saie caly rok na swiatlach

              Eeee?? W Finlandii też? Jakoś nie widziałem!

              i jest mniej wypadkow.

              To chyba nie jest powód mniejszej ilości wypadków. Trzeba wziąć pod uwagę inne
              czynniki: jakość nawierzchni, zdyscyplinowanie kierowców (mniejsza ilość dawców
              nerek), jakość oznakowania, ...

              > A moye pójśc do okulisty?? I dobrac jakies odpowiednie okulary

              Noszę okulary, ale okulary niwelują niedoskonały kształt soczewek oka, a nie
              czułość siatkówki!!! Poczytaj sobie coś o fizjologii wzroku. Jedz dużo czarnych
              jagód (sezon!), a wzrok Ci się poprawi i zrozumiesz o czym mówię.

              niż posac takie
              > banialuki wyczytane z Pani domu???

              Nie czytam ani Pani domu, ani Pana domu.

              vatseq
              • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:53
                vatseq napisał:

                >> Eeee?? W Finlandii też? Jakoś nie widziałem!
                >
                > i jest mniej wypadkow.
                >
                > To chyba nie jest powód mniejszej ilości wypadków. Trzeba wziąć pod uwagę inne
                > czynniki: jakość nawierzchni,

                Nawierzchnia na drogach asfaltowych jest bardzo dobra ale za to ilosc
                nawierzchni szutrowych jest oszalamiajaco duzo a szutr jest sliski wiec jazda
                po nim przypomina jazde w ulewnym deszczu a wiadomo, ze kazdy polski kierowca
                nie lubi jezdzic w deszczu i co gorsza NIE UMIE wiec gdyby pojechal do
                skandynawii to mialby dzwon za dzwonem. Zatem za mala ilosc kolizji i wypadkow
                drowych tak naprawde nie odpowiada stan infrastrukury lecz umiejetnosci
                kierowcow.

                >... zdyscyplinowanie kierowców (mniejsza ilość dawców
                > nerek),

                I tu takze sie mylisz bo ilosc motocyklistow jest oszalamiajaca zwlaszcza na
                kultowej drodze biegnacej przez cala Szecje z poludnia na polnoc.

                >...jakość oznakowania, ...

                polemizowalbym gdyz porownujac skandynawie z nadmiarem znakow drogowych (
                zwlaszcza informacyjnych ) do Ukrainy gdzie znaki drogowe praktycznie nie
                wystepuja to smiem twierdzic, ze wypadkowosc jest na zblizonym poziomie.


              • Gość: ość Re: Swiatla w samochodzie IP: *.infonet.ee / *.infonet.ee 22.08.05, 09:25
                > peter.steele napisał:
                >
                > > A kolega codzinnie rano czysci szyby ??
                >
                > Z zewnątrz - praktycznie TAK!! W środku też są czyste! Jak kiedyś pojechałem
                > autem służbowym na delegację i zobaczyłem skutki brudu od wewnątrz przy niskim
                > słońcu, to się przeraziłem!
                >
                > > Jesli chgodzi o te wypowiedz jest to odstepstow od reguly. Bo w krajach
                > > skandynawskich jezdzi saie caly rok na swiatlach
                >
                > Eeee?? W Finlandii też? Jakoś nie widziałem!

                Drogi Kolego, kolega w takim razie w Finlandii nie był.

                Proszę poczytać:

                www.mintc.fi/www/sivut/english/drive/basic.htm
        • bolo737 Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:31
          Gość portalu: Roberto napisał(a):
          > Oslepianie swiatlami mijania w sloneczny dzien...dobre. Czekamy na wiecej
          > takich absurdalnych wypowiedzi.

          Czekamy na więcej takich arbitralnych wypowiedzi.

          Kwestia nie jest tak absurdalna jak się zwolennikom świateł wydaje.
          Przytaczałem tu kiedyś link - wyniki badań robionych dla różnych intensywności
          świateł - z których wynikało, że próg oślepiania leży PONIŻEJ intensywnosci
          świateł mijania, nawet w słoneczny dzień. Dlatego specjalne światła do jazdy
          dziennej (mało znane w RP) mają mniejszą (niż mijania) intensywność.

          To że ciebie światła nie oślepiają nie oznacza że nie są uciążliwe (łagodnie
          mówiąc) dla innych. I proszę darować sobie teksty o zapaleniu spojówek itp.

          No ale czego się w zasadzie spodziewać po zwolennikach świateł - przecież gdyby
          przyznali że światła oslepiać mogą (a mogą, mogą) - jednocześnie przyznaliby że
          są zwykłymi KUTA**AMI nie liczącymi się z innymi użytkownikami dróg.
          • jaro_ss Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:48
            Bo się nie liczą.....
            • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 12:52
              ... czyli: mają ich w d..

              vatseq
              • vtec_z Trzech wspaniałych 21.07.05, 14:12
                bolo737 napisał:

                > No ale czego się w zasadzie spodziewać po zwolennikach świateł -
                > przecież gdyby przyznali że światła oslepiać mogą (a mogą, mogą) -
                > jednocześnie przyznaliby że są zwykłymi KUTA**AMI nie liczącymi
                > się z innymi użytkownikami dróg.

                jaro_ss napisał:

                > Bo się nie liczą.....

                vatseq napisał:

                > ... czyli: mają ich w d..

                Panowie, czy fakt, że najbardziej przeszkadzają mi (wręcz olśniewają i dostaję
                oczopląsu) światła w ruchu ulicznym, podczas deszczu, wczesnym wieczorem może
                być argumentem do domagania się nieużywania świateł w takich warunkach?
                ---------------------------------------
                First man then machine (Soichiro Honda)
                • Gość: Roberto Re: Trzech wspaniałych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:59
                  A wiesz, ze to jest niezla propozycja...wylaczajmy swiatla uliczne i
                  sygnalizacyjne podczas wszelkich opadow. Jestem ciekaw ilu wowczas kierowcow
                  poradzi sobie z dotarciem do domu?
                • bolo737 Re: Trzech wspaniałych 21.07.05, 15:47
                  vtec_z napisał:
                  > Panowie, czy fakt, że najbardziej przeszkadzają mi (wręcz olśniewają i
                  >dostaję oczopląsu) światła w ruchu ulicznym, podczas deszczu, wczesnym
                  >wieczorem może być argumentem do domagania się nieużywania świateł w takich
                  >warunkach?

                  ciekawe że zawsze pod koniec ze strony zwolennika świateł pada coś takiego jak
                  wyżej...
                  ciekawe ila razy trzeba jeszcze pisać że spór dotyczy palenia świateł za dnia
                  przy dobrej widoczności.
                  ciekawe czy trzeba udowadniać, że autorzy takich tekstów jak wyżej doskonale o
                  tym wiedzą...

                  pokaż kto z przeciwników palenia świateł neguje ich potrzebę w czasie deszczu.
                  życzę powodzenia wspaniały manipulatorze.
                  • vtec_z Re: Trzech wspaniałych 21.07.05, 16:27
                    bolo737 napisał:

                    > ciekawe że zawsze pod koniec ze strony zwolennika świateł
                    > pada coś takiego jak wyżej...

                    A czy ja już kończę? Nie zauważyłem?

                    > ciekawe ila razy trzeba jeszcze pisać że spór dotyczy palenia świateł za dnia
                    > przy dobrej widoczności.

                    Zasadniczo tak, ale wiąże się to ściśle z używaniem świateł w innych
                    okolicznościach - ot, chociażby dla porównań.
                    Piszesz, że w dzień nie pownno się używać świateł mijania bo oślepiają pewien
                    (chyba raczej znikomy) odsetek kierowców. Ja pytam czy tak samo o zmroku przy
                    deszczu i w gęstym, miejskim ruchu - wówczas takie światła dla mnie są
                    uciążliwe.

                    > ciekawe czy trzeba udowadniać, że autorzy takich tekstów jak wyżej doskonale
                    > o tym wiedzą...

                    Po co udowadniać? Spór generalnie dotyczy uzywania świateł w ciągu dnia (ile
                    razy jescze Ci to powtórzyc?).

                    > pokaż kto z przeciwników palenia świateł neguje ich potrzebę w czasie deszczu.

                    Ja nie twierdzę, że negują, to ja sam chcęzanegować - bo mi zwyczajnie
                    przeszkadzają - ale nie tylko w deszczu, ale dodatkowo w gęstym ruchu miejskim
                    i po zmierzchu (powtarzam, byś Ty nie manipulował).

                    > życzę powodzenia wspaniały manipulatorze.

                    Dziekuję za uznanie :-) i takoż życzę jako i dużo zdrowia
          • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 14:56
            Mnie swiatla mijania wlaczone w dzien nie oslepiaja a gdy mnie oslepialy to
            natychmiast bym o tym nie omieszkal poifnormowac. I nie nazywaj mnie kutasem bo
            nim nie jestem.
            • bolo737 Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 15:55
              > natychmiast bym o tym nie omieszkal poifnormowac. I nie nazywaj mnie kutasem
              >bo nim nie jestem.

              nie wiem czy jesteś - poczytaj co napisałem....wiesz co to jest tryb warunkowy ?

              byłbyś gdybyś - jako jak rozumiem zagorzaly zwolennik i używacz świateł za
              dnia - przyznał że mogą one kogoś oślepiać i pomimo to nadal używał.

              Ale nie przyznasz że mogą kogoś oślepiać, prawda... no przecie pisałem że nie
              przyznasz... więc o co chodzi ?
              (ja twierdzę że nie tylko "mogą" - twierdzę że oślepianie jest wyraźnie
              zauważalne...)
          • obi76 Re: Swiatla w samochodzie 24.07.05, 11:13
            bolo to Ty raczej sie do Skandynawii nie wybieraj bo tam to same ....... w takm
            badz razie jezdza. Szkoda mi Cie chlopie.
      • Gość: ;/ do paul_78 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 21:19
        co ty pie..sz??
      • drzordrz ale jaja.... :) 08.08.05, 17:40
        paul_78 napisał:

        > W ten sposób oślepiasz innych kierujących, którzy muszą zasłaniać oczy dłonią
        > albo zamykać je i w ten sposób powodują wypadki!

        :)))))))

        Czy ten facet jadac noca "zaslania oczy dlonia albo zamyka je" na widok kazdego
        samochodu jadacego z przeciwka?
        Dawno nie czytalem czegos bardziej odjazdowego he he he
        • ktbb Re: ale jaja.... :) 22.08.05, 19:33
          Przeczytaj jeszcze raz na luzie ten post paula i śmiej się tak jak inni.
          Nie dasz rady nic tak śmiesznego szybko wymyslić. Krytykujesz dobry dowcip
          który wpuścił w maliny tylu "światłowych wyjadaczy" z tego forum.
      • Gość: elvis Re: Swiatla w samochodzie IP: *.disney.com 09.08.05, 13:29
        Rotfl:)
        A czytaleś niżej komentarze do twojego postu?
        Mega Rotfl:)
      • Gość: elwin Re: Swiatla w samochodzie IP: 195.94.201.* 12.08.05, 10:04
        Najgorsze jest jednak to oślepianie jadących z przeciwka, podobno mogą nawet od
        tego stracić wzrok. hahahahahahaha :) bardzo dobre
      • kolowr hehe, rozumiem, że łądujesz wszytskim po oczach, 24.08.05, 23:43
        bo masz źle ustawione swiatła w swoim aucie i automatycznie przenosisz swoje
        odczucia na innych :)
        hehehehhe
    • b-beagle Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 15:06
      Zawsze włączam światła i uważam ,że to bardzo zwiększa bezpieczeństwo na drodze.
      Rocznie przejeżdżam około 30 tys km.
      • Gość: Roberto Re: Swiatla w samochodzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 15:08
        b-beagle napisała:

        > Rocznie przejeżdżam około 30 tys km.

        Samochodem? To niewiele bo ja na rowerze robie 10 000 km.
    • callafior Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 15:42
      3 x TAK! dla świateł przez cały rok!
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • b-beagle Re: Swiatla w samochodzie 21.07.05, 18:06
        Callafior jesteś wielki
      • maruda.r Re: Swiatla w samochodzie 21.08.05, 15:24
        callafior napisał:

        > 3 x TAK! dla świateł przez cały rok!

        *****************************

        Raczej 365 x TAK.


    • Gość: go Re: Swiatla w samochodzie IP: *.man.bydgoszcz.pl 21.07.05, 18:31
      czy was ktokolwiek i kiedykolwiek zmusza do używania światła w samochodzie,
      domu, rowerze czy hulajnodze o jakiejkolwiek porze dnia i nocy? Nie chcesz nie
      zapalaj, chcesz to zapalaj, ale skończcie dyskusję o światłach bo widze coraz
      więcej osób uzależnionych od dyskusji o światłach. Nie podejrzewam, że wypaliły
      sie wam pozostałe zdrowsze szare komórki.
    • peter.steele Re: Swiatla w samochodzie 10.08.05, 08:48
      i pojezdzilem sobie troszke po Polsce i powiem jedno swiatla pomagaja bo
      mialbym ok 3 czolowek bo nie bylo widac samochodu podczas manewru wyprzedzania.
      Wniosek jest dla mnie jeden swiatla pomagaja
      • vatseq Re: Swiatla w samochodzie 22.08.05, 08:31
        Ja też pojeździłem sobie (i jeżdżę cały czas) po Polsce i powiem: światła w
        normalny dzień nie są potrzebne! Czołówki nie miałbym ani razu - chyba lepiej
        oceniam sytuację na drodze, a sam jeżdżę samochodami w kolorach niezbyt dobrze
        widocznych: ciemnozielonym lub ciemnoczerwonym.

        vatseq
    • negevmc Re: Swiatla w samochodzie - Izrael 29.08.05, 16:26
      W Izraelu, kraju, w ktorym slonecznich dni w ciagu roku jest "nieco" wiecej niz
      w Polsce takze istnieje obowiazek jezdzenia na swiatlach w ciagu dnia w
      miesiacach zimowych. Rozpatrywane jest rozszerzenie tego obowiazku na caly rok.
      Ja swoje 80 tys km rocznie wszystkie robie ze swiatlami ;-)

      Pozdrawiam
    • bolo737 Re: oszołomkowi "go" dedykuję 19.03.06, 18:43
      a tego wątku nie przeoczyłeś ?
      • Gość: aaaaa chory bolo737 !!!!!!!1 IP: *.c29.msk.pl 20.03.06, 01:33
        bolo737 napisał:

        ty naprawde jestes chory - odgrzewac watki sprzed roku !!!
      • Gość: aaaaa chory bolo737 IP: *.c29.msk.pl 20.03.06, 01:33
        bolo737 napisał:

        ty naprawde jestes chory - odgrzewac watki sprzed roku !!!
        • bolo737 Re: aaaaa-cieniasek anonimek wyskakuje z kapelusza 20.03.06, 09:06
          zagadaj do oszołomka "go", pogadacie sobie o światełkach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka