Dodaj do ulubionych

Przede wszystkim spokoj......

IP: 141.39.41.* 26.08.02, 13:02
Najprostsza recepta dla kierowcy to przede wszystkim spokoj za kierownica.
Tej filozofii nie ucza nas nigdzie.

Wszystkie telewizyjne programy motoryzacyjne popularyzuja pisk opon
(np.ostatnio dym spod opon motocykli ), tempo, osiagi( 100 w 4 sekundy, albo
300 KM pod maska ). Nie chce wymieniac nazw programow i nazwisk redaktorow
motoryzacyjnych ( tez dziennikarze ? ), bo to grozi sadem i odszkodowaniami
za utrate czegos tam. Niech kazdy z Was sam to oceni. Prowadza oni szkodliwa
dzialalnosc i srodowisko powinno ich przynajmniej upomniec. Konca tego
zarazliwego SHOW nie widac. A co na to producenci i dealerzy ?
NIC, ZADNEJ REAKCJI. TYLKO KASA PRZED OCZAMI.

A FORUM-AUTO-MOTO - ilez tu dyskusji o przejezdzaniu na
czerwonym ,rozjezdzaniu pieszych na pasach, robieniu tras 400 km w dwie
godziny i innych IDIOTYZMACH.

A najprostszy instynkt samozachowawczy wstrzymujacy nas przed zranieniem
nas samych lub drugiego czlowieka wydaje sie NIE DZIALAC.

Czy jest tak wielu kierowcow z syndromem Jekyll/Hyde ?

Obserwuj wątek
    • lxlxl Re: tez sie dopisze :-) 26.08.02, 13:27
      Tzw. "piraci" swiadomie i ekstremalnie lamiacy przepisy to jedna sprawa. Nikt
      raczej nie ma watpliwosci (nawet oni sami) co do szkodliwosci tego co robia.

      Inne zjawisko jest chyba nie mniej szkodliwe i niebezpieczne i to przede
      wszystkim ze wzgledu na nieporownywalnnie wieksza masowosc w Polsce. Chodzi o
      kierowcow, ktorzy nie sa i nie uwazaja sie za piratow ale nagminnie lamia
      przepisy, bo sa zdania, ze "mozna", bo te przepisy wydaja im sie
      czesto "bezsensowne" (np. ograniczenia szybkosci) bo w danej sytuacji przeciez
      nikomu nie zagrazaja itd...

      To fakt, nie brak przeciez sytuacji i odcinkow drog, na ktorych przy optymalnej
      pogodzie, malym natezeniu ruchu ograniczenie do 40 czy nawet 70 lub 90km/h
      wydaje sie calkowicie bezsensowne i duzo wyzsze szybkosci lub wyprzedzanie na
      linii ciaglej nie stwarza nadmiernego ryzyka ale....
      ...te precedensy to jakby nie bylo lamanie przepisow, lamanie zasad, ktore
      zgodnie z zalozeniem powinny obowiazywac zawsze i wszystkich, jak w grze.

      Kierowcy chcacy trzymac sie przepisow widza tych lamiacych je. Mlodzi,
      niedoswiadczeni kierowcy, majacy szczegolnie uwazac i uczacy sie dopiero na
      drodze konfrontowani sa z takimi zachowaniami i.... ucza sie!

      I to chyba jest najtragiczniejszym skutkiem tego fenomenu; nie samo
      niebezpieczenstwo wynikajace z faktu lamania przepisu (czasami minimalne) ale
      podeptanie zasad klarownie porzadkujacych zachowanie na drogach. Zaczyna
      sie "wolna amerykanka". Jak wolno tobie to dlaczego nie wolno mi?
      I jak teraz ustalic jakiekolwiek gorna granice? Zasady przestaly obowiazywac.
      Granice przesuwaja sie coraz wyzej, tak jak w klasie, w ktorej jedno dziecko
      zacznie rozmawiac, kazde w koncu usiluje przekrzyczec inne - powstaje chaos.

      Ci sami "rozsadni" kierowcy, wyprzedzajacy w optymalnych warunkach samochody
      jadace przepisowe 70 lub 90 km/h dziwia sie nagle, ze oni sami zostaja podczas
      ulewnego deszczu, noca wyprzedzani i to sami jadac - ich zdaniem - na granicy
      ryzyka ale "przepisowo". I dziwia sie w ogole coraz czesciej, nie zdajac sobie
      kompletnie sprawy z tego, ze sami sa integralna czasteczka tego systemu.

      Taka jest moja opinia na ten temat :-)




    • qrakki999 Re: Przede wszystkim spokoj...... 26.08.02, 13:49
      A i ja cos skrobne:)
      Zgadza sie LUPO!
      Jakby mozna bylo scharakteryzowac przecietnego polskiego kierowce:
      nerwowy, sfrustrowany, niespokojny, kombinujacy, itp...itp cwaniaczek o bardzo
      malej wyobrazni i jeszcze mniejszych umiejetnosciach:(

      A co do ruszania z piskiem opon to w jednym punkcie sie z Panem nie zgodze!
      Jestem jak najbardziej za dynamicznym odjezdzaniem spod swiatel! Chyba kazdy
      straci spokoj jak jest 4 w kolejce na czerwonym i nie zdazy przejechac bo Panie
      i Panowie dopiero po zapaleniu sie zielonego wrzucaja bieg, a do ruszenia to
      jeszcze daleka droga!!! Czy nie uczono 90% kierowcow, iz do kazdego manewru
      trzeba sie przygotowac - do ruszania na zielonym tez - od tego qrna jest zolte
      swiatlo!!!
      I stracilem spokoj:))

      pozdrawiam,

      Q.
      • Gość: lupo Jedno nie wyklucza drugiego... IP: 141.39.41.* 26.08.02, 14:58
        qrakki999 napisał:

        > A i ja cos skrobne:)
        > Zgadza sie LUPO!
        > Jakby mozna bylo scharakteryzowac przecietnego polskiego kierowce:
        > nerwowy, sfrustrowany, niespokojny, kombinujacy, itp...itp cwaniaczek o
        bardzo
        > malej wyobrazni i jeszcze mniejszych umiejetnosciach:(
        >
        > A co do ruszania z piskiem opon to w jednym punkcie sie z Panem nie zgodze!
        > Jestem jak najbardziej za dynamicznym odjezdzaniem spod swiatel! Chyba kazdy
        > straci spokoj jak jest 4 w kolejce na czerwonym i nie zdazy przejechac bo
        Panie
        >
        > i Panowie dopiero po zapaleniu sie zielonego wrzucaja bieg, a do ruszenia to
        > jeszcze daleka droga!!! Czy nie uczono 90% kierowcow, iz do kazdego manewru
        > trzeba sie przygotowac - do ruszania na zielonym tez - od tego qrna jest
        zolte
        > swiatlo!!!
        > I stracilem spokoj:))
        >
        > pozdrawiam,
        >
        > Q.
        ------
        Nie zgadzac sie jest wrecz POZADANE . Stad bierze sie dyskusja.
        Co do swiatel - ruszajmy "z predkoscia swiatla". Nie mam nic
        przeciwko temu - nie pozabijajmy sie jednak przy tej okazji,
        bo ( wszystko na to wskazuje ) nie warto. Duzo zdrowia zycze !

        lupo

        P.S. Z tym piskiem opon tez troche nieekologiczne,
        malo mamy kurzu i chemii w plucach ?
        • qrakki999 Re: Moze zle sie wyrazilem? 26.08.02, 16:10
          Nie chodzi mi o 'odjazdy' na kazdy swiatlach i niepotrzebne 'grzanie' silnika!

          mialem na mysli rzecz, ktora wpoil mi moj instruktor na kursie! Abym bieg
          wrzucal zanim zapali sie zolte a juz napewno zielone swiatlo. Dynamicznie acz
          bezpiecznie (co nie jest = z piskiem opon) tak by jak najwiecej osob zdazylo
          przejechac na tym swietle!


          Nie mam zamiaru zabijac nikogo a i siebie tez wole uchowac:)
          Ale niestety musze powiedziec,iz Polacy (a przynajmniej Warszawiacy) potrafia
          wykorzystywac mozliwosci swoich aut tylko powyzej 60 km/h. Do przepisowych w
          miescie 50 - 60 jezdzimy i przyspieszamy jak slonie! Powyzej 60 zaczyna sie juz
          wyscig!
          Co do ekologii - to podobno silnik spalinowy emituje najmniej roznego rodzaju
          badziewia w okreslonych warunkach - i nie koniecznie jest to powolne
          przyspieszania, tudziez wrzucanie 4 przy 30 km/h. Silnik w takiej sytuacji
          potrzebuje wiecej paliwa aby utrzymac obroty a co za tym idzie równiez wiecej
          badziewia z siebie wydala.

          pozdrawiam,
          Q.
      • Gość: hip Re: Przede wszystkim spokoj...... IP: *.pgi.waw.pl 27.08.02, 10:50
        Ruszanie spod świateł z piskiem opon świadczy tylko i wyłącznie o braku
        umiejętności jazdy i opanowania pojazdu, a także właśnie o braku spokoju za
        kierownicą, o którym tu mowa. Albo raczej o typie kierowcy gdyż wystarczy
        przyjrzeć się bliżej tym właśnie osobnikom. I jeszcze jedno: na polskich
        drogach obowiązuje zasada wyprzedzania wszystkiego, wszędzie i za wszelką cenę
        bo ja musze wystartować szybciej niż inni. To rodzaj frustracji i
        zakompleksienia, nie mówiąc już o braku kultury. Jazda z piskiem opon i
        bezmyślnie oraz bezsensownie wciśniętym do oporu pedałem gazu często utrudnia
        jazdę innym. Warto spojrzeć także z tej strony. Kierowca dobrze wyszkolony
        potrafi jeździć dynamicznie bez pisku opon. Bardzo proszę nie mylić jazdy
        dynamicznej z jazdą szaleńca bo w ten sposób nakręcamy tę szpulę szaleństwa na
        polskich szosach.
    • Gość: Zet1 Re: Przede wszystkim spokoj...... IP: *.lanbanpol.com.pl / 192.168.1.* 26.08.02, 16:38
      Chyba mnoży mi się w oczach. czy moglibyście nie kopiować się na kilku
      dyskusjach jednoczesnie???

      Niezależnie od tego że macie rację.
      Samonakręcająca się spirala tych którzy jadą jeszcze szybciej, podstawowy brak
      umiejętności jazdy, między innymi ruszanie spod świateł, kiedy już zaświeci się
      pomarańczowe po zielonym, bo wcześniej nie było czasu na wrzucenie jedynki.
      Ale spokój przede wszystkim. Od kiedy jestem spokojny, wychodzę z domu pięć
      minut wcześniej, nie dziwię się ,że pas dla skręcających w prawo na
      Grzybowskiej jest zawsze zajętych przez tych co jadą prosto. Nie powoduje u
      mnie zadziwienia to co dzieje się na rondzie Babka (toż to już nie jest nawet
      wolna amerykanka). A że z Broniewskiego w lewo najczęściej skręcają ci z
      prawego pasa? A z Powst. Śląskich w Conrada, kiedy mam zielone, zawsze ktoś
      wymusi pierwszeństwo. Nie mówiąc o przepuszczaniu pieszych przez ostatni pojazd
      w kolumnie...
      Ale im więcej bicia piany przez kierowców na tym forum, tym mniejsze widzę
      szanse na poprawę. Każdy swoje napisze, a potem wyjedzie na ulice i robi jak
      inni...
      • qrakki999 Re: Przede wszystkim spokoj...... 26.08.02, 16:46
        Jasiu!!!
        chyba czegos nie rozumiesz!
        forum jest po to by na nim dyskutowac a nie po to by bylo!
        jak Ci nie odpowiada ta dyskusja bez wzgledu na jej wartosc to nie musisz nic
        pisac! Jezeli nic z tego nie zrozumiales to jest twoj a nie moj problem!

        A na koniec skad wiesz, ze to nikomu nic nie daje?
        Nie mierz swoja miara innych!

        pozdrawiam,
        Q
      • lxlxl Re: i to jest wlasnie to.... 27.08.02, 10:21
        Gość portalu: Zet1 napisał(a):

        > Ale spokój przede wszystkim. Od kiedy jestem spokojny, wychodzę z domu pięć
        > minut wcześniej.

        I to jest wlasnie to. Tylko 5 minut roznicy i zupelnie inny "feeling".
        Tyle czasu mozna (teoretycznie) zyskac na odcinku 25 kilometrow, jesli zamiast
        90 km/h "jedzie sie" 130 km/h - bo "mozna".

        W praktyce jest to pewnie 2-3 krotnie dluzszy odcinek, bo ktora droga w Polsce
        mozna przejechac 25 kilometrow non stop z szybkoscia 130km/h?

    • ilona.buttler Re: Przede wszystkim spokoj...... 27.08.02, 11:33
      Oczywiście miło by było, gdyby producenci samochodów, akcesoriów, dealerzy
      samochodów, czy dziennikarze motoryzacyjni z mniejszym zapałem promowali szybką
      jazdę, ale prawda jest taka, że sprzedają nam to, co wzbudza nasze
      zainteresowanie i co chcemy kupować. Gdyby ta strategia reklamy okazała się
      nieskuteczna, to pewnie by ją zmieniono. Na razie jednak cała nasza kultura
      oparta jest na gloryfikacji prędkości. Szybka jazda kojarzona jest z
      człowiekiem dynamicznym, przedsiębiorczym, odnoszącym sukcesy, przebojowym, a
      fakt posiadania dobrego, szybkiego samochodu wyznacza pozycję w społeczeństwie.
      A proszę sobie przypomnieć opinie o osobach, które prowadzą pojazd zgodnie z
      przepisami, albo w ogóle go nie mają. Przecież to po prostu „życiowi
      nieudacznicy”. Dzisiaj rano jadąc do pracy byłam świadkiem bardzo głośnego
      (pisk opon, silnik na wysokich obrotach) skrętu samochodu w ulicę. Praktycznie
      nikogo więcej nie było w pobliżu, nie było więc żadnego zagrożenia.
      Podejrzewam, że dla tego kierowcy (młody mężczyzna) była to okazja, aby
      zaznaczyć swoją obecność w życiu i znaleźć się w „świetle jupiterów”. Udało mu
      się, bo ileś osób spojrzało w jego stronę. I tacy też jesteśmy. Wygląda więc na
      to, że dopóki będziemy traktować jazdę samochodem jako sposób na podniesienie
      własnej samooceny, jako zabawkę, dzięki której przeżywamy dreszczyk emocji w
      tym nudnym życiu, a nie jako jeden z możliwych środków transportu, dopóty
      dziennikarze, producenci, dealerzy będą nami manipulować. Nie jest to z
      pewnością jedyna manipulacja, której się poddajemy, ale chyba nie jest to
      najlepsze pocieszenie.

      Pozdrowienia
      Ilona Buttler

      • Gość: lupo Re: Przede wszystkim spokoj...... IP: 141.39.41.* 27.08.02, 12:38
        Dziekuje Pani za wsparcie ideowe.

        Sadze , za Pani jak nikt inny znalazlaby sposob
        na dotarcie do srodowiska dziennikarskiego ( motoryzacja ),
        aby zmienilo ono front. Cos trzeba zaczac robic, aby problemy
        bezpieczenstwa staly sie priorytetem ich dzialan.

        Bardzo duzo dobrego robi "Radio Kierowcow" w pr I Polskiego Radia,
        ale duzo wiecej moglaby zrobic telewizja.

        Sadze, ze Pan Jerzy Iwaszkiwicz ( znany wszystkim spec ) moglby
        tu swoim autorytetem bardzo duzo pomoc.

        Pozdrowienia,
        lupo


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka