Dodaj do ulubionych

Każdy się nadaje? Hmmmm

22.03.06, 12:48
Mam pytanie do kierowców doświadczonych, zarówno do tych ktorzy lubią jeździć
i za kierownicą czują sie jak ryba w wodzie jak i do tych którzy jeżdzą " z
przymusu". Czy sądzicie że kazdy może opanowac jazdę tak,aby nie być
zawalidrogą, jeździc dobrze i bezpiecznie? Ja mam prawo jazdy od jakis 7 lat
ale samochodem jeżdzę SPORADYCZNIE ostatnio to naprawdę bardzo rzadko, wołami
mnie trzeba za kierownicę ciągnąć. A wcale taką łamagą za kółkiem nie jestem
tylko że potwornie się denerwuję! Ze nie uda mi się zmienić pasa, że komuś
zajadę albo ktos mi, że ktos na mnie wjedzie itp itd. Dzięki mojemu pracodawcy
mam okazję skorzystać z jazd doszkalajacych aby później móc korzystać z
samochodu słuzbowego (ogólny na firmę). Jutro mam pierwsze 2 godziny i już się
denerwuję... tak irracjonalnie niestety. Powiedzćie - mozna opanować strach,
lęk przed jazdą? Na razie wolę być wożona... z drugiej strony jak patrzę na
moją koleżankę która ma prawko od roku, uważa sie za mistrza kierownicy a
jeździ mizernie to myślę sobie ze czemu mnie miałoby sie nie udać? Jakie są /
były wasze doświadczenia? Jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • mariusz-ef Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 22.03.06, 12:58
      dasz rade!
      lek/obawy/niepewnosc szybko minie

      pogratulowac kursu!
      - musisz sie na niego wybrac! oprocz tego ze nabedziesz wiele cennych
      doswiadczen, bedziesz bawil sie niesamowicie!
      • Gość: Galoty Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 07:02
        Przed jazdą kropnij sobie dwie pięćdziesiątki i pipij Red Bullem:-)
        Oczywiście żart.
        Nie mawyjścia trzeba duzo jeżdzić.
        Wyjedż autem na urlop , do dużego miasta i zwiedzaj poruszając się od muzeum
        do .... autem
      • mankut400 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 31.03.06, 21:06
        Nie, nie każdy.

        Ale tego niestety nie da się zmierzyć na żadnych badaniach. Trzeba samemu
        spróbować, podchodząc krytycznie do własnych nowonabytych umiejętności, mając
        oczy szeroko otwarte, obserwując wszystki i wszystkich, MYŚLĄC i WYCIĄGAJĄC
        WNIOSKI (również z błędów).
        Ale nie można się też przedwcześnie zrażać, z uśmiechem podejść do drobnych
        potknięć, nie przejmować się "trąbalskimi" (ciągle się zdarzają) no i zaczynać
        od płytkiej wody: jazdy w godzinach wczesnorannych, w soboty czy niedziele,
        lepiej też nie wypuszczać się od razu na wyjazd do Chorwacji bez zmiennika.
        Powodzenia!
        • rondo77 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 05.04.06, 19:35
          Też myślę,że nie każdy!Jestem najlepszym przykładem.
          Stosując,pod presją,zasadę,że ćwiczenie czyni mistrza
          dręczyłam się licznymi stłuczkami.Nikomu nie spadł włos z głowy
          ale parę błotników zaliczyłam.Na skutek tych kraks
          jeżdziłam tak spięta i zdenerwowana aż mnie mięśnie bolały.
          Dosyć prędko uznałam,że dobre anioły nie będą w nieskończoność
          chronić mnie i moje ofiary i kiedyś kogoś pokaleczę.
          Prawo jazdy odłożyłam i nie dałam się ani prośbą ani grożbą
          zapędzić za kierownicę.Tak trwa do dziś,choć żal...
          • stefan4 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 06.04.06, 16:16
            rondo77:
            > Dosyć prędko uznałam,że dobre anioły nie będą w nieskończoność chronić mnie i
            > moje ofiary i kiedyś kogoś pokaleczę. Prawo jazdy odłożyłam i nie dałam się
            > ani prośbą ani grożbą zapędzić za kierownicę. Tak trwa do dziś,choć żal...

            Gratuluję rozsądnej decyzji
            • Gość: Świniak Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:34
              Wpuścić chamstwo na salony..........
      • Gość: alabama Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.aster.pl 03.04.06, 18:31
        tez tak mysle. wykorzystaj te kursy jak sie tylko da (o wszystko pytaj,
        wybieraj trudne odcinki itp.) i wez tych jazd tyle ile bedzie mozna. brawo dla
        szefa, ktory ci takie jazdy umozliwil. zobaczysz oswoisz sie. trzymam kciuki.
      • zby21 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 05.04.06, 12:08
        Drogę trzeba traktowac jak chodnik i instynktownie ją wyczuwać. Ale niestety
        trzeba przejeździć około wg mnie 10 tyś km. aby nabrac pewnych nawyków no i nie
        można być "chamem", któremu wszystko wolno. Powoli tak jak w każdej dziedzinie
        nabiera się wprawy. Zbyszek
    • emes-nju Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 22.03.06, 12:59
      Prawo jazdy mam od 18 lat. Stale jezdze od jakichs 14-15. Ale jak zdarzy mi sie nie jezdzic przez jakis czas, czuje sie nieswojo. Po tygodniu jazdy mija :-)

      Spoko - kazdy moze nauczyc sie jezdzic tak, zeby nie stanowic zagrozenia i klopotu dla innych i siebie. Trzeba tylko jezdzic.
      • Gość: kolowr i dodałbym - myśleć często i rozsądnie ;) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.03.06, 09:59
        sama praktyka mistrza nie czyni, niestety.
    • wiemicho1 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 22.03.06, 13:20
      pucek77 napisała:
      Czy sądzicie że kazdy może opanowac jazdę tak,aby nie być
      > zawalidrogą, jeździc dobrze i bezpiecznie?

      Nie, nie każdy. Jednak odsetek ludzi ktorzy nie sa w stanie nabyć odpowiednich umiejetności jest naprawde mały.

      > ale samochodem jeżdzę SPORADYCZNIE ostatnio to naprawdę bardzo rzadko,

      Sadzę, że właśnie tutaj tkwi przyczyna Twoich problemów. Jezeli tylko strach przed jazdą nie jest paraliżujący i odbierający rozum to nalezy jeździć , jeździć ile tylko się da. Wraz z nabywaniem doświadczenia będzie wzrastać pewność zachowań na drodze. Odrobina emocji jest nawet niezbędna kierowcy dla zachowania odpowiedniego poziomu koncentracji.

      Powiedzćie - mozna opanować strach,
      > lęk przed jazdą?

      Można. Jeżeli trafisz na odpowiedniego instruktora podczas jazd doszkalających.
      Fachowiec dba nie tylko o technikę prowadzenia pojazdu.
      Za jakiś czas możesz dziwić się, ze takie obawy miałaś.
      Nie musisz być doskonała. Drobne błędy zdarzają się każdemu. Tylko, że nie każdy się do nich przyznaje.
      W droge i powodzenia.
      • jagrys_bdg Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 22.03.06, 23:31
        Ja prawko robiłem, kiedy taka była konieczność (awans). Wcześniej nigdy nie
        jeżdziłem. Po odebraniu kwitu- na drugi dzień jechałem z moim dotychczasowym
        szefem do centrali po aneks (jakieś 150 km od miejsca zamieszkania). Powrót po
        odebraniu auta służbowego, była moją pierwszą taką samodzielną trasą. 20 godzin
        jazdy, które obowiązywały na kursie- zrobiłem w 2 kolejne dni stażu. Teraz
        śmieję się z tego co wtedy przeżywałem. Miesięcznie robię 6-9 tys. km -
        bezwypadkowo od 5 lat.
        Moja rada - jeździć, jeździć i jeździć. Przy każdej okazji, każdy dystans, a po
        pewnym czasie nabierzesz wprawy i pewności siebie.

        P.S. W ten sam sposób "zmusiłem" moją młodszą siostrę do samodzielnej jazdy
        (przy każdej okazji wypiłem sobie piwko i musiała odwozić mnie do domu, a
        później samą siebie) :-D
    • dorianne.gray Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 23.03.06, 01:37
      Kiedy przestaniesz jeździć sporadycznie, a zasiądzesz za kółkiem na co dzień,
      strach minie. Pamiętam, że kiedy nie miałam własnego auta i korzystałam z
      rzadkich okazji, też byłam zdenerwowana - to mija :)
      Kwestia przyzwyczajenia :)
    • pucek77 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 23.03.06, 09:00
      Dziękuję Wam bardzo - podnieśliście mnie na duchu :) O 10.00 ruszam na pierwszą
      jazdę doszkalającą - na szczęście pogoda sprzyja :) Trzymajcie za mnie kciuki
      • pshem.co Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 30.03.06, 12:50
        Przede wszystkim spokój, nie można się denerwować... jazda autkiem to czynność
        taka sama jak korzystanie z kompa... trzeba wiedzieć co nacisnąć, na co zwrócić
        uwagę.
        Na początku wymaga bardzo dużego skupienia, po jakimś czasie, wraz z praktyką
        nabierzesz odruchów i wtedy jest już dużo łatwiej.
        Oczywiście trafiają się szaleńcy na drodze (niestety tylko zawodowcy
        przechodzą badania psychotechniczne) ale jak zachowasz spokój i opanowanie,
        oraz bedziesz skupiona na jeździe, to odkryjesz, że mobilność związana z
        prowadzeniem samochodu daje dużą frajdę.
        Życzę sukcesów i sensownego instruktora na doszkalaniu.

        Nawiasem mówiąc... dobre warunki w trakcie szkoleń, nie zawsze są atutem...
        Pierwsza zima w aucie bywa koszmarem. Ale zachowując ostrożność wszystko będzie
        ok. Każdy kiedyś ruszał pierwszy raz ;)

        pozdrawiam
    • x-man66 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 23.03.06, 10:22
      Spokojnie - to właśnie "nerwy" są przyczyną twoich obaw i lęków.
      Na drodze jesteś takim samym kierowcą, obowiązują Cię te same przepisy co innych
      kierowców (użytkowników drogi).
      Jazda w mieście charakteryzuje się większą dynamiką i zmiennością sytucji na
      które trzeba (czasem dość szybko) reagować. To przyjdzie z czasem.
      Naprawdę jest rewelacją, że nie zostajesz rzucona "na głębkoką wodę" lecz
      pojeździsz z instruktorem, który nie będzie Cię uczyć jeździć, lecz wskazywać na
      zagrożenia oraz korygować Twoje ewentualne błędy.
      Po zrobieniu paru kilometrów nabędziesz pewności siebie. I mam nadzieję,że jazda
      samochodem będzie sprawiać Ci przyjemność.
      A Twoje obawy są dobrą wróżbą. Jest powiedzenie "do odważnych świat należy" co
      jest prawdą, lecz należy dodać "ludzie, którzy się boją, żyją dłużej".
      A na drodze właśnie szczególnie należy unikać "mistrzów kierownicy" ze stażem
      pierwszych 2000-5000 km !
      Pozdrawiam.
      P.S. Napisz jak Ci poszło.
      • pucek77 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 23.03.06, 13:45
        Słuchajcie - przeżyłam :) I instruktor też ;) Jeździłyśmy 2 godziny i było
        całkiem całkiem - instuktorka bardzo rzeczowa. I wiecie co? nie taki diabeł
        straszny... Za tydzień powtórka z rozrywki :) Może jeszcze będą ze mnie ludzie
        (ach - nie zrobiłam nic głupiego, niebezpiecznego, nie zajechałam drogi itp -
        mam nadzieję ze z czasem będzie lepiej i to taki optymistyczny wstęp) Pozdrawiam :)
        • zzz12 jak to moj malz mawia 23.03.06, 21:57
          jazda samochodem to prosta sprawa. trzeba tylko caly czas wiedziec, co sie
          znajduje z przodu, z tylu ( patrzec w lusterko!), z prawej i z lewej. Zeby miec
          caly czas kontrole nad swoim otoczeniem, w razie nieprzewidzianego, gwaltownego
          manewru.A najlepiej- przewidywac, co sie moze wydarzyc .
          • x-man66 Re: jak to moj malz mawia 23.03.06, 23:30
            + zasada ograniczonego zaufania !!!!
            • kicia7 Pucek 23.03.06, 23:44
              Ja zrobiłam prawko, potem miałam 7 lat przerwy i po tych 7 latach siadłam za
              kierownicą. Z początku każdy wyjazd to był szczękościsk i ból brzucha. A już
              kompletny klops, jak miałam nawet 1-dniową przerwę. Do grobowej deski będę
              wdzięczna kierowcom, którzy mi w tamtych czasach ułatwiali manewry. Jeżeli masz
              taką możliwość, to jeździj codziennie, choćby to miało być kręcenie się
              osiedlowymi uliczkami z prędkością 20 km/h. Mnie bardzo dużo dały też wyjazdy
              za miasto na mało uczęszczane drogi - możesz się wtedy skupić na obsłudze
              samochodu. Ale IMHO podstawa to jeździć, jeździć, jeździć, nawet jeżeli masz
              obłęd w oczach i pianę na ustach.
              • pucek77 Re: Pucek 24.03.06, 08:54
                Dzięki! Bardzo mnie podbudowałaś - myślałam że jakaś "dziwna" jestem z tą paniką
                przed jazdą :) Wczoraj z mężem runda osiedlowa do sklepu i spowrotem była, jutro
                też jakaś "wyprawa" - wezmę z Ciebie przykład :)
                • Gość: kika Re: Pucek IP: *.chello.pl 01.04.06, 17:38
                  czesc, moja kolezanka niedawno zrobila prawo jazdy, kupila stary samochod i ....
                  wywiesila na tylnej szybie kartke: "Prosze o wyrozumialosc. Dopiero sie ucze :-)"
                  Wiesz jak mile sa reakcje kierowcow? Nikt na nia nie trabi, jedzie sobie
                  spokojnie, powoli, wszyscy ja przepuszczaja, zachowuja duzy dystans, a
                  wyprzedzajac usmiechaja sie pokazujac, ze super jej idzie... Jak sprawie sobie
                  samochod, to tez sobie taka kartke wywiesze ;))
                  • Gość: dora Re: Pucek IP: 213.76.141.* 19.09.06, 14:30
                    A ja znam wersję,żejak tylko przykleisz liścia , żej estespoczątkującym
                    kierowc,to inni cwaniacy to wykorzystują.Znani są specjaliści od
                    stłuczek,którzy z takich stłuczek żyją.Też kiedyś myślałam o czymś takim,
                    ponieważ ze mnie nigdy nie będzie dobry kierowca. Prawko mam od 9 lat i w ogóle
                    nie jeżdżę.
                    Pozdrawiam
        • x-man66 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 23.03.06, 23:40
          Gratuluję !!!
          I oby tych niebezpiecznych sytuacji było jak najmniej.
          Jeśli będziesz zdawać sobie sprawę z popełnianych błędów (kto ich nie popełnia
          ?), to naprawdę będzie połowa sukcesu !!!! I uodpornienie się na chamstwo
          drogowe - też przyjdzie z czasem.
          pzdr
        • Gość: Anka Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: 195.149.64.* 21.09.06, 13:21
          wszytsko sie da zrobic, zrobilam prawko 15 lat temu, NIGDY nie jezdzilam ale
          teraz musialam, w tydzien wzielam 15 jazd doszkalających, od 3 tygodni jezdze
          samochodem sluzbowym, bylam juz w kilku wiekszych miastach, zrobilam 4 tys km i
          czuje ze dam rade, narazie lekkie zarysowanie lakieru przy wyjedzie z parkingu
          ale jest niezle....
    • pucek77 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 24.03.06, 08:55
      Dziękuję wszystkim - zachęciliście mnie do jazdy :) Teraz jak mantrę powtarzam
      sobie "musisz jeździć musisz jeździć musisz jeździc" bo...innej metody przecież
      nie ma żeby przestać się bać ;) Pozdrawiam
    • Gość: Gość Nie przejmuj się!!!! IP: *.aster.pl 29.03.06, 17:47
      Zdecydowanie bardziej obawiam się kierowców którzy niczego się nie boją. Z
      czasem praktyki za kółkiem przestaniesz się stresować. Ale respekt zawsze jest
      potrzebny.
    • Gość: Malizna Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.06, 19:48
      Jeżeli się boisz to nie wsiadaj za kółko.
      Jak się boisz to znaczy, że czegoś nie potrafisz, a jak nie potrafisz, to się
      nie zabieraj za jazdę, bo jeszcze komuś krzywdę zrobisz.
      Postaraj się być wożona bo i tak mamy zbyt dużo wypadków.
      Poza tym zastanów się czy znasz prawo o ruchu drogowym, bo może to jest problem
      Twojego strachu.

      Do prowadzenia pojazdu trzeba mieć predyspozycję, to prawie tak jak z
      maszynopisaniem. Niewielu potrafi ale każdy korzysta z edytora tekstu.
      • Gość: niezyczliwy Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:42
        Gość portalu: Malizna napisał(a):

        > Jeżeli się boisz to nie wsiadaj za kółko.
        > Jak się boisz to znaczy, że czegoś nie potrafisz, a jak nie potrafisz, to się
        > nie zabieraj za jazdę, bo jeszcze komuś krzywdę zrobisz.
        > Postaraj się być wożona bo i tak mamy zbyt dużo wypadków.
        > Poza tym zastanów się czy znasz prawo o ruchu drogowym, bo może to jest problem
        >
        > Twojego strachu.
        >
        > Do prowadzenia pojazdu trzeba mieć predyspozycję, to prawie tak jak z
        > maszynopisaniem. Niewielu potrafi ale każdy korzysta z edytora tekstu.

        To że nie boisz sie wypowiadać nie znaczy że potrafisz to robić.
        Niektórzy lęk dławią brawurą lub/i głupotą.
        • Gość: Malizna Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.06, 22:14
          > Niektórzy lęk dławią brawurą lub/i głupotą.

          Wiele osób za takie czyny dostało Ordery Lenina a nawet niektórzy Gwiazdę
          Czerwoną. Piszę, zgodnie z Twoją myślą.

          > To że nie boisz sie wypowiadać nie znaczy że potrafisz to robić.
          A robić to lubię i potrafię. Debili za kólkiem nie trawię i spaliłem ostatnio
          klakson interweniując i próbując ostudzić ich głupotę.

          Pzdr. Mały
          • Gość: kam Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: 217.153.6.* 19.09.06, 14:15
            dzieki malizna ty potrafisz pocieszyć,dopóki nie przeczytałam twojej odpowiedzi
            było ok .po przeczytaniu tego co piszesz odeszła mi ochota na jazde.
      • klarencja Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 31.03.06, 12:36
        Gość portalu: Malizna napisał(a):

        > Jeżeli się boisz to nie wsiadaj za kółko.
        > Jak się boisz to znaczy, że czegoś nie potrafisz, a jak nie potrafisz, to się
        > nie zabieraj za jazdę, bo jeszcze komuś krzywdę zrobisz.
        > Postaraj się być wożona bo i tak mamy zbyt dużo wypadków.
        > Poza tym zastanów się czy znasz prawo o ruchu drogowym, bo może to jest
        problem
        >
        > Twojego strachu.
        >
        > Do prowadzenia pojazdu trzeba mieć predyspozycję, to prawie tak jak z
        > maszynopisaniem. Niewielu potrafi ale każdy korzysta z edytora tekstu.


        Cóż za kuriozalne przekonanie!!! Gdybyśmy przychodzili na świat z
        taką "wiedzą", to nigdy nie nauczylibyśmy się ani chodzić, ani mówić, ani nie
        zdobyli żadnych innych umiejętności...


        > jak nie potrafisz, to się
        > nie zabieraj za jazdę, bo jeszcze komuś krzywdę zrobisz.

        A możesz nam zdradzić jak Ty nauczyłaś się prowadzić auto...? Wsiadłaś pierwszy
        raz za kółko i ...już? To może Ty geniusz jesteś? Bo większość z nas,
        śmiertelników, aby się czegoś nauczyć musi się uczyć po prostu! Mało tego!
        Mistrza poznaje się po tym, że nigdy nie usłyszysz od niego, że już wszystko
        umie i w dodatku samo mu to przyszło... Mistrz nigdy nie powie nowicjuszowi,
        żeby się lepiej za to nie zabierał, bo się nie nadaje... Wręcz przeciwnie:
        bedzie służył wsparciem i zachęcał do pracy. Mistrz ma w sobie pokorę...
        Jeżeli się ktoś boi, to znaczy, że ma wyobrażnię! A jeśli będzie czekał aż się
        przestanie bać, to...nigdy niczego się nie nauczy!
        Bać się, a mimo to działać! Jedyna droga!
        A wypadki najczęściej powodują ci, którzy się nie boją i którym się wydaje, że
        są doskonali i nieomylni...



        • Gość: jurek Re: Każdy się nadaje?- tak !!! Hmmmm IP: *.zdzieszowice.sdi.tpnet.pl 19.09.06, 08:49
          pieknie tu powiedziane - działać działać - jeżdzić i jeździć mimo strachu!!! do
          twojej wypowiedzi dodałbym troszke ludzkiej prostej życzliwości( gdzie on
          jest ???)

          Nie od razu każdy był super kierowcą - chociażby ci za kierownicą TIRÓW -
          przypatrz się im - niby kierowcy z Jedynką-tak? a ile to wypadków śmiertelnych
          powodują, - to są kierowcy-? nie jednemu z nich można by powiedzieć ze prawko
          zdobyli za łapówkę, (oni umieją jeździć - tak to widać na autostradzie- łamane
          przepisy od a do z.

          ale do czego zmierzam- gdzie życzliwość kierowcy dla drugiego urzytkownika
          drogi - przecież drogi są publiczne,

          nikt na początku po odebraniu prawka nie był kierowcą!!! tylko początkującym
          kierowcą,

          na dodatek radzę ci naklej na tylnej szybie żielony liśc kupisz go na każdym
          CPN-ie, w razie czego - ci którzy go stosowali na początku swojej kariery za
          kierownicą pomogą ci - to prawdopodobnie życzliwi kierowcy( którzy tez kiedys
          sie bali za kierowncą)-pomogą ci sie włączyć do ruchu nie beda trąbić, ew
          pomoga zmienić pas ruchu.

          Może kiedyś cię spotkam na drodze (z zielonym liściem)- pomoge ci napewno- i
          nie bede trąbił. pozdrawiam. życzę szerokiej pustej drogi, bez dziur,
          ( wszystkim kierowcom też)
          • Gość: kam Re: Każdy się nadaje?- tak !!! Hmmmm IP: 217.153.6.* 19.09.06, 14:23
            jurek jesteś fajny gościu.ja również bym cię chciała spotkać na swojej
            drodze,bo takich wyrozumiałych kierowców jest bardzo mało,i to właśnie dzięki
            nim takim osobom jak ja (początkująca w jeździe)nie chce się wcale wyjeżdżać na
            miasto czy gdziekolwiek w trase,bo są okropni.pozdrawiam wszystkich świeżych
            kierowców papappaa
    • untochables Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 29.03.06, 20:35
      spokojnie a opanujesz wszystko
      staraj sie zaplanowac trase
      jeśli jedziesz w miejsce ci nie znane zobacz na mapie isobie wyobraź co może
      cie spotkać
      staraj sie nie być zawali drogą by "doświdczeni kierowcy" cie nie rozjechali
      myśl i przewiduj
      dużo spokoju
      co do doświadczonych prawdziwych kierowców - oni zawsze pomagają jak widzą że
      ktoś nie swojo sie czuje
      powodzenia
      • Gość: Malizna Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.06, 20:57
        Zaplanować to można sobie poranny prysznic, a nie jazdę samochodem. Wyjazd,
        owszem można sobie zaplanować ale to co się na drodze wydarzy to już przypadek.
        • untochables Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 30.03.06, 10:47
          jasne że masz racje chodziło mi o to że wiele osób bez doświadczenia częstp
          zastanawia sie przed samym skrzyżowaniem który pas zająć
          albo którym zjazdem zjechać
          o takie planowanie mi chodziło
        • klarencja Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 31.03.06, 13:01
          Gość portalu: Malizna napisał(a):

          > Zaplanować to można sobie poranny prysznic, a nie jazdę samochodem. Wyjazd,
          > owszem można sobie zaplanować ale to co się na drodze wydarzy to już przypadek

          I cóż z tego, że sobie zaplanujesz poranny prysznic kiedy wody w kranie
          braknie:)
          Proponuję nic nie planować! Planowanie nie ma sensu... Wsiadać w auto i nie
          zastanawiać się gdzie i jak mam dojechać... Tak lepiej, prawda...?
    • Gość: cezary Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:37
      Z jazdą samochodem jest tak jak z każdą inną rzeczą którą robimy lepiej lub
      gorzej.Nie każdy będzie dobrym aktorem,malarzem,menagerem.Do tych czyności
      możemy kończyć różne kursy a tak okaże się że jesteśmy mierni.Uważm że wielkim
      sukcesem jest to że możemy się przyznać iż dana czynność poprostu nam nie
      wychodzi.Ja jestem kierowcą zawodowym od kilkunastu lat wożąc VIP-ów i wiem jak
      niektórzy spostrzegają jazdę samchodem.
    • Gość: mimi Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.net-serwis.pl 29.03.06, 21:07
      Zrobiłam prawo jazdy w 8. miesiącu ciąży, potem przez 4 miesiące nie jeździłam
      a potem się zaparłam. Bałam się okropnie, tym bardzie, że w Warszawie jeździe
      się ciązko, sporo korków w mojej okolicy, kierowcy raczej agresywni. Jeździłam
      fatalnie, ale wierzyłam, że z czasem będzie coraz lepiej. Po prostu wprawa
      przychodzi z czasem i z czasem przechodzi strach przed jazdą. Już się nie boję,
      Myślę że każdy może, tylko jednym wystarczy 20 godzin za kierownica, a inni
      muszą przejeździc tych godzin 200 żeby się pewniej poczuc.
    • Gość: L. Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:20
      Mam prawo jazdy od 1963 r. (to chyba już 42 lata i trochę). Zacząłem
      uczestniczyc w ruchu drogowym z karta rowerową nieco wcześniej. Moja kariera
      jako kierującego to: rower, motorower, motocykl i samochód, a także ciągnik
      rolniczy. Oczywiście jeżdże cały czas i to dużo - miesiecznie po ok. 3 tys. km.
      Przez wiele lat byłem wykładowcą i instruktorem na kursach samochodowych. Myślę,
      że mogę się wypowiadać w poruszonej kwestii. Niestety - moje obserwacje
      wskazuja, że nie każdy może być kierowcą. Wiele osób nie posiada dobrej
      koordynacji wzrokowo-ruchowej, nie ma odpowiedniego refleksu, wiele osób nie
      posiada wyczucia przestrzeni oraz odległości w ruchu. Badania, które poprzedzają
      dopuszczenie do egzaminu na prawo jazdy, tak na prawdę niczego nie badają. Są
      osoby, których nigdy nie powinno się z tytułu ich konstrukcji psychofizycznej
      dopuścić do udziału w szkoleniu - nie mówiąc juz o wydaniu prawa jazdy.
      Całkowicie błędna jest teoria, że wytężona praca potrafi pokonać wszystko. Czy
      można każdego nauczyć grać na skrzypcach lub innym instrumencie - nie, i nik się
      temu nie dziwi. Ale jeśli mówię, że nie kazdy może być kierowcą - spadaja na
      mnie gromy. Zadfajmy sobie pytanie - jaka będzie szkoda, jeśli ktoś bedzie
      fałszował utwory muzyczne wielkich misztrzów - jedynie z estetyczna. A jaka
      bedzie szkoda jeśli ktoś fałszuje za kierownicą - co roku ginie na drogach małe
      miasteczko (ok. 5 - 6 tys. ludzi), a ok. kilkuset tys. odnosi obrażenia, o
      stratach materialnych nie wspominam. Warto zrozumieć, że nie przynosi nikomu
      ujmy niemożność kierowania samochodem - tak, jak nie przynosi ujmy
      nieumiejętność gry na skrzypcach, czy malowania obrazów.

      Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie są kierowcami i nigdy nie bedą - wcale
      nie musicie - są ludzie, którzy mogą nimi być i chętnie podejmą się Was wozić, a
      wy róbcie to, co umiecie i do czego macie predyspozycje. To się nazywa podział
      pracy - wszyscy nie muszą robić wszystkiego - czy sami pieczecie chleb?
      • Gość: ja Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.06, 22:00
      • Gość: Mick O'why Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.magma-net.pl 29.03.06, 22:07
        Moj instruktor też mi powtarzał że chyba się nie nadaję ....
        no coz zycie inaczej pokazuje....
        trzeba wziąc poprawke że początkujący kierowcy sa straszeni ilością kolizji
        skomplikowana organizacja ruchu drogowego... dziurawymi drogami i agresja
        innych kierowcow, roznych super kierowcow, ktorym wiecznie sie spieszy.
        taki stres nie sprzyja jakosci jazdy ...

        Irytuje mnie takie przekonanie ze samochodem powinii jezdzic tylko same asy
        najlepiej dostawcy i przedstawiciele handlowi...
        WG mnie powino byc tak jak w stanach - samochod to normalka, a usprawnieniu
        powinny ulec drogi, system organizacji ruchu z uwzglednieniem bezkolizyjnej
        sygnalizacji... no i powinno byc tez zdjęte odium z automatycznej skrzyni
        biegow...teraz naprawde produkuje sie dobre skrzynie i manualna przekładnia to
        zbytek szczęscia...szczegolnie w miescie...

        co sie tyczy 6 tysiecy zabitych na drogach to gros z tych ludzi co ginie to
        pijani kierowcy albo 'mistrzowie' drog...
        (tacy co zdaja za pierwszym razem egazmin na prawko a pan egzaminator kiwa z
        uznaniem glowa, ktorzy maja tak doskonala koordynacje wzrokowo ruchowa ze az
        wierza ze przy 180km/h ich ta koordynacja nie zawiedzie...)
        Ci o ktorych Pan pisze to sa przewaznie autorami stluczek (komus wjada , komus
        zajada itp...)

        • Gość: kuka Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 00:01
          a ja się zgadzam - mój mąż się nie nadaje i nawet ni chce zrobić prawka bo sobie
          zdaje z tego sprawę. Na szczęscie
        • Gość: Gość Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.aster.pl 30.03.06, 11:49
          Oczywiście że kierowcami nie muszą być "same asy". Jest mała grupa ludzi którzy
          mają predyspozycje do bycia świetnym kierowcą. Jest ogromna grupa ludzi którzy
          mogą być kierowcami (niektórzy lepszymi inni gorszymi). Jest jednak pewien
          procent - niewielki ułamek populacji którzy nie powinni być kierowcami bo nie
          mają całkowicie odpowiednich predyspozycji i nie nauczą się tego. Potwierdzają
          to ludzie którzy szkolą kierowców oraz egzaminatorzy.
      • Gość: CF Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: 87.192.85.* 30.03.06, 00:28
        Świetna wypowiedż pod którą sie calkowicie podpisuje.
      • Gość: niezyczliwy Na starośc człowiek staje siebełkotliwym filozofem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:48
        Gość portalu: L. napisał(a):

        > Mam prawo jazdy od 1963 r. (to chyba już 42 lata i trochę). Zacząłem
        > uczestniczyc w ruchu drogowym z karta rowerową nieco wcześniej.
        > Całkowicie błędna jest teoria, że wytężona praca potrafi pokonać wszystko. Czy
        > można każdego nauczyć grać na skrzypcach lub innym instrumencie - nie, i nik si
        > ę
        > temu nie dziwi. Ale jeśli mówię, że nie kazdy może być kierowcą - spadaja na
        > mnie gromy. Zadfajmy sobie pytanie - jaka będzie szkoda, jeśli ktoś bedzie
        > fałszował utwory muzyczne wielkich misztrzów - jedynie z estetyczna. A jaka
        > bedzie szkoda jeśli ktoś fałszuje za kierownicą - co roku ginie na drogach małe
        > miasteczko (ok. 5 - 6 tys. ludzi), a ok. kilkuset tys. odnosi obrażenia, o
        > stratach materialnych nie wspominam. Warto zrozumieć, że nie przynosi nikomu
        > ujmy niemożność kierowania samochodem - tak, jak nie przynosi ujmy
        > nieumiejętność gry na skrzypcach, czy malowania obrazów.
        >
        • tapatik Re: Na starośc człowiek staje siebełkotliwym filo 04.04.06, 17:46
          A potrafisz uzasadnić swoją wypowiedź? Mnie wypowiedź "L" się spodobała.
          Uważam, że ma dużo racji.
      • Gość: dot .... Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 10:21
        Osób, które nie powinny jeździć samochodem jest b. niewiele !!!
        A co do wytężonej pracy - nauka gry na skrzypcach jest o wiele bardziej
        skomplikownym przedsięwzięciem niż nauka jazdy samochodem !!!! Dlatego też jest
        zdecydowanie mniej ludzi grających na skrzypcach niż kierowców.
        A co Pan powie o kierowcach rajdowych, ginących podczas wyścigów ? Pauje do
        teorii o wytężonej pracy ?
    • Gość: essi Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 00:37
      Jak już to nie nadają się ci co nie myślą.
      Skoro myslisz jest ok zwłaszcza ze nie jest to paralizujące (chyba ze uciekłeś pieszo z ronda?)
      Lękiem sie nie przejmuj, tak jak Ci tu radzą - trzeba jezdzić. Sam tak miałem dopóki nie przejechałem 15-20 tys km.
      Pozostała mi tylko niechęc do parkowania w centrach miast (ciasno, mało miejsca i tłoczno a mam duża osobówke - ale myśle że to też nie tyle wina samochodu co tego że unikam takiego wciskania sie i pewnie dlatego niedostatecznei sie z tym oswoiłem). Na razie wolę przejechać 50-100m dalej poszukać ten metr miejsca więcej.
      • Gość: Emeryt Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 03:11
        Najwazniejsze to rozsadek za kierownica a tego nabiera sie po 50-ciu latach za
        kolkiem.A tak powaznie to po 10-ciu latach.To moja osobista opinia i wiem,ze
        mlodzi powiedza:stary nie zawracaj d...No coz,pogadamy po 50-ciu latach.
        • Gość: baba Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.pools.arcor-ip.net 31.03.06, 21:58
          Hmmm, po 50 latach to bym sie przebadala (okulista,psycholog,neurolog) i poszla
          na kurs odswiezajacy w szkole jazdy. Po 10 latach, kiedy wyprowadza sie
          samochod na niedzielne jazdy do kosciola, to tez zadna gwarancja. 100tys km
          daje rozsadne obycie z tematem.
    • Gość: lucek Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.os1.kn.pl 30.03.06, 07:28
      Żle pytanie formuujesz. Czy wszyscy mężczyźni nadają się na kierowców. Bo
      kobiety już dawno pokazałay że nie .
    • Gość: Kuba Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 08:15
      Po prostu staraj się ograniczyć nerwy,zacznij od jazdy na terenach mniej
      ruchliwych,dobrze że będziesz korzystać z auta służbowego bo to kiedyś zmusi
      Cię do wjazdu w centrum ruchliwego miasta a najważniejszy jest ten pierwszy
      raz.Potem już pójdzie samo.Też przez pewien czas obawiałem się dużego ruchu
      aż...Powodzenia
    • Gość: Anika Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 12:05
      Prawo jazdy mam od roku. Mój kurs przygotowawczy trwał prawie pół roku, tak
      bardzo bałam się chodzić na jazdy i jeździć po mieście... Zawsze się trzęsłam i
      denerwowałam...Egzamin zdałam za drugim razem, wsiadłam do swojego samochodu
      i...przez 2 tygodnie praktycznie z niego nie wysiadałam. Nie było ważne gdzie,
      ważne było, żeby jeździć. Uwielbiam jeździć, nie uważam się za zawalidrogę i
      musze przyznać, że przepisów ruchu drogowego i zachowania na rondzie
      (nienawidziłam tego na kursach) nauczyłam się dopiero jeżdżąc swoim samochodem,
      bez obcego faceta, który tylko krytykuje, zamiast tłumaczyć. Najdłuższa przerwa
      w użytkowaniu samochodu to 2 tygodnie, ale wcale nie wyszłam z wprawy. Jednak po
      części uważam, że z zamiłowaniem do jazdy i do samych samochodów trzeba się
      urodzić :)
      • Gość: o Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.68.75.72.debica75.tnp.pl 19.09.06, 17:30
    • klodia1 Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 30.03.06, 12:58
      Trzeba jezdzic i byc wytrwalym i rosadnym, a potem bedzie dobrze, brawa dla
      wytrwalych w relizacji swoich zamiarow!!!
    • Gość: Szynszyl Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.os1.kn.pl 30.03.06, 13:02
      Ja za kierownica czuje sie ryba w wodzie ale nie znaczy ze jestem mistrzem do
      tego mi sporo brakuje:)
      A oto moich kilka rad do tego jak sie poruszac.Przeczytaj i zobacz czy warto
      zastosowac.
      1.Nie badz "wiesniakiem" na drodze.Badz uprzejmy.Zachowuj sie wzgledem innych
      kierowcow tak jak bys chciał zeby oni sie zachowywali wzgledem Ciebie i nie
      wazne ze oni jezdza jak chca.Badz kulturalnym kierowca.
      2.Nie trab za byle co nie kazdy ma super refleks i czasem zdazaja sie pomyłki
      ale nie trab jak głupek tylko dlatego ze ktos popełnił bład ktory cie
      denerwuje.Tez nie jestes gwiazda drogi:)
      3.Nie wkurzaj sie za kierownica i nie krzycz i staraja sie nie bluzgac.Po co
      tracic nerwy.Pamietaj zeby byc wyrozumiałym ale nie do przesady.Jak ktos prawie
      wbije ci sie w błotnik to oczywiscie nacisnij na klakson ale jak ktos popełnił
      bład i widzisz ze sie do tego przyznaje to odpusc sobie..moze to taki sam
      kierowca jak Ty i po co go stresowac.
      4.Na burakow reaguj ostro bo jak ktos sie wbija na hama tam gdzie niema miejsa i
      to jeszcze bezczelnie sie lampi na ciebie.Otworz okno wyciagnij lewa dłon i
      wyprostuj srodkowy palec przy zgieciu reszty palcow.
      5.Nie jezdzij lewym pasem 60 Km/h jak wszyscy zasuwaja 90..wiem ze sa przepisy
      ale tak sie uarło ze lewym mkna ci ktorzy jada szybciej wiec po co byc zawalidroga
      6.Jak ktos trabi to nie stresuj sie..czasami niektorzy uzywaja klaksonu chyba
      jako przedłuzenie swojego ego..badz innej rzeczy...
      7.Wpuszczaj ludzi ktorzy chca zmienic pas bo nagle doszło do takiej sytuacji a
      za soba niemasz za duzo autek,badz własnie jest sznur lepiej autko wpuscic i w
      ten sposob odblokowac ruch na pasie obok niz zgrywac cwaniaka i jechac dalej.
      8.Uwazaj na cwaniaczkow ktorzy specjalnie jada innym pasem <pustym> zeby przy
      samych swiatłach sie wbic na ten pas na ktorym ty jestes.Ty stałes 20 min na
      takim pasi a oni mysla ze wjada ...olewaj ich...nawet jak podjezdzaja super
      blisko...
      9.Nie hamuj 300 metrow przed skrzyzowaniem z całych sił bo jest czerwone...zrob
      to przy mniejszej odległosci...
      10.Jak widzisz zielone to jedz a nie zwalniaj "bo moze zaraz bedzie czerwone"
      11.Jak stoisz w korku nie stawaj na srodku skrzyzwania bo moze ktos bedzie
      chciał wyjechac z uliczki...to samo z pasami dla pieszych
      12. uwazaj na pieszych to podstepne i zdradzieckie stworzenia!! Nie wiadomo co
      nagle im wpadnie do głowy..naprawde zwalniaj jak widzisz stado pieszych na
      pasach bo przewodnik stada moze nagle powziasc decyzje"przeprawiamy sie" a
      reszta ruszy za nim i wtedy bedzie stres....:)
      13. Jak sie nie spieszysz to przepusc te osobniki przez pasy..niech ida...Lepiej
      zeby zrobic to niz jak by ci mieli z głupim wyrazem twarzy wlezc pod auto jak ty
      jestes 15 metrow od skrzywania i jedziesz 70 km/h bo wtedy bedziesz musiał
      pokazac na co stac ciebie i ABS...:)
      14.Nie ufaj innym kierowcom....serio..czasem nie wiadomo co im odwala...
      15.Na autostradzie tez nie jezdzij 130 po lewym pasie....
      16.Jak wyprzedzasz na trasie autko miej wyobraznie...ocen odległosc auta z
      naprzeciwka i swoje przyspiesznie i zrob ten manewr odrazu a nie na raty...i
      wciskaj gaz do dechy jak wyprzedzasz jesli niemasz jeszcze doswiadczenia w
      ocenie odległosci.Pozniej jak juz ja zdobedziesz wtedy bedzisz mogł sie bawic a
      tak to najwazniejsze jest wyprzedzenia auta a nie te pare gramow beznzyny
      17.Pamietaj ze zaden ABS ASR ESP i inne bajery nie uratuja cie jak pedzisz jak
      wariat

      Powodzenia.!!!
      • klarencja Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 31.03.06, 12:54
        Ja za kierownica czuje sie ryba w wodzie ale nie znaczy ze jestem mistrzem do
        > tego mi sporo brakuje:)

        Jesteś mistrzem! Właśnie na tym mistrzostwo polega! Prawdziwy mistrz nie ma
        świadomości, że nim jest... I ciągle się uczy...

        A oto moich kilka rad do tego jak sie poruszac.Przeczytaj i zobacz czy warto
        > zastosowac.

        I znów mistrzostwo! Nie narzucasz swojej mądrości i pozostawiasz wybór...
        Warto Cię czytać i warto korzystać z takich doświadczeń!

        Pozdrawiam!
    • zewszad_i_znikad Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 30.03.06, 13:21
      Może doradzicie, co ja mam zrobić...
      Prawo jazdy zrobiłam 3,5 roku temu. Od tego czasu jeździłam bardzo niewiele.
      Ostatnio siedziałam za kierownicą ponad rok temu. Boję się prowadzić, nadal mam
      duże problemy. Na egzaminie wcale nie pojechałam bezbłędnie i boję się, że
      dostałam prawo jazdy nie za umiejętności, tylko z litości, bo egzaminator
      wiedział, że mój ojciec nie żyje. Póki co nigdy nie jechałam bez mamy. Chcę
      poćwiczyć, na szczęście moja mama jest naprawdę najlepszą kierowczynią jaką
      widziałam (oczywiście włącznie z kierowcami płci męskiej, faceci sie do niej
      nie umywają. Dziecinnie napiszę, że wjazd przodem potrafi zrobić lepiej od
      instruktorów). Co, jeżeli i tak nie dam rady? W moim przypadku "wożenie" nie
      wchodzi w grę. Nie mam męża i nie zamierzam się z nikim związywać, interesuję
      się innymi rzeczami. Przy tym mam potrzebę podróży. Uwielbiam skocznie
      narciarskie, zwiedzam je (byłam na 113) i fotografuję - byłoby bardzo dobrze,
      gdybym mogła dojeżdżać samochodem, bo pociągi i autobusy jednak kosztują.
      Czy jeżeli czuję, że dostałam prawo jazdy "nieuczciwie", powinnam je oddać i
      jeszcze raz się uczyć? Nie wiem, co robić, ja po prostu nie czuję, żebym
      _umiała_ prowadzić samochód.
      • Gość: na zimno Zawsze mozesz skontaktowac sie z kims IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.06, 13:27
        z Twojego lokalnego oddzialu Automobilklubu Polski

        www.ak-polski.org.pl

        Tam sa ludzie na poziomie, ktorzy Ci pomoga.

        • zewszad_i_znikad Re: Zawsze mozesz skontaktowac sie z kims 30.03.06, 13:35
          Tak, ale co tam robić? Uczyć się jeździć? Na razie muszę wreszcie zebrać się w
          sobie i spróbować się pouczyć z mamą.
          • Gość: Szynszyl Re: Zawsze mozesz skontaktowac sie z kims IP: *.os1.kn.pl 30.03.06, 13:46
            Kurde zrob jak ojciec ze mna...odebrałem z urzedu prawko dał mi kluczyki i zwiał
            mi....chcac nie chcac zaczełem jezdzic....Wkoncu TY jezdzisz a nie mama...Jesli
            masz problemy zacznij od jazdy noca..wtedy jest mały ruch i troszke sie
            przyzwyczaisz do prowadzenia auta w roznych sytuacjach a potem hop na głeboka
            wode....:)Ewntualnie mozesz zakupic kilka lekcji w szkole jazdy wtedy instruktor
            pomoze ci przełamac strach i napewno doradzi.Tylko znajdz szkołe na poziomie.
            • Gość: baba Re: Zawsze mozesz skontaktowac sie z kims IP: *.pools.arcor-ip.net 31.03.06, 22:06
              Szynszyl dobrze radzi. Przejmij odpowiedzialnosc. Zostaw mame, tate , babcie,
              braciszka. To ty masz prawo jazdy i masz prawo odpowiadac za bledy, sytuacje.
              Nie mozna obciazac innych. Doszkolic sie ok. Jazda noca - nie radzie. Ale
              wczesnie rano w soboty i niedziele sobie porajduj. No moze wez kolezanke, ktora
              sie na jazdach nie zna, zeby ci nie doradzala.
    • Gość: naimad Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.03.06, 14:13
      Zrobilem prawo jazdy rok temu,niedlugo potem wyjechalem do Anglii. Po prawie 10
      miesiacach niejezdzenia kupilem samochod w Anglii. Pierwszy tydzien to byl
      koszmar. Sam do siebie mowilem "jezdzimy po lewej, nie po prawej, na ronda
      wjezdzamy od lewej". Na poczatku szukalem skrzyni biegow pod lewa reka, zamiast
      wlaczyc migacze wlaczalem wycieraczki itp, prawie wszystko jest na odwrot, no i
      predkosc w milach.Teraz czuje sie troche pewniej, robie nadal bledy, ale jezdze
      bardzo ostroznie, co nie znaczy ze uwazam sie za zawali droge. Ogolnie rzecz
      ujmujac Anglicy sa bardzo uprzejmi na drodze, nauczylem sie tutaj tez byc
      uprzejmy, dac droge etc. Jedyna rzecz jaka mi tutaj przeszkadz to to, ze nie
      uzywaja oni kierunkowskazow, ogolnie trzeba sie domyslac co zamierzaja robic.
      No i oczywiscie jest sporo szalencow (nie chce aby brzmialo rasistowska ale
      przede wszystkim sa to murzyni w bmw z wielkimi glosnikami) i na tych trzeba
      uwazac.
      Skoro ja przestalem sie denerwowac jezdzac w Anglii i nie majac doswiadczenia w
      jezdzie w Polsce, z cala pewnoscia i ty dasz rade. Trzymam kciuki.
    • Gość: Iwa Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 14:49
      Sama miałam lęk przed jazdą samochodem. Prawo jazdy zdałam jak miałam 18
      lat.Jeździłam wtedy sporadycznie jako kierowca co innych woził na imprezy. Po
      10 latach kupiłam samochód i zaczęłam jeździć systematycznie. Na początku stres
      ogromny, serce mnie kuło. A teraz uwielbiam jeździć. Nie wyobrażam sobie nie
      mieć samochodu. Za kierownicą czyje sie dokonale. Więć musisz przełamać lęk i
      jeździć. Nie zapominając o tym, że człowiek uczy sie całe życie ( mistrzów jest
      mało) i uważać na innych kierowców.
    • simera Re: Każdy się nadaje? Hmmmm 30.03.06, 15:04
      praktyka czyni mistrza... choc wydaje mi sie ze sa takie osoby ktore w ogole
      jazdy nie czują...
    • Gość: MJ Re: Każdy się nadaje? Hmmmm IP: *.adsl.inetia.pl 30.03.06, 15:39
      Nie kazdy facet bedzie dobrym kierowca, nie kazda kobieta bedzie sie nadawala w
      ogole na kierowce a i tak prawko miec bedzie. Tak potocznie mowia instruktorzy
      nauki jazdy z ktorymi razem pracuje (tez jako instruktor). I jak tak patrze i
      obserwuje to rzeczywiscie tak jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka