Reality show na drodze Nr 18

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.06, 21:56
Obrazek z drogi.

Data 13.04.2006
Godzina 20:30
Droga nr 18: jakieś 20 km za Olszyną w stronę Wrocławia.

Ograniczenie prędkości do 50 km/h, zakaz wyprzedzania.
Samochody osobowe jadą sobie całkiem spokojnie w kolumnie
jest ich dużo. Ruch z naprzeciwka mniej więcej taki sam.
W perspektywie kilku km będzie zwężenie regulowane światłami w obrębie
przebudowy mostu.

W pewnym momencie zaczyna nas wyprzedzać TIR, na naczepie
tablica rejestracyjna DSWRxxx. Gdy kierowca TIRa zauważył,
że nie wyrobi się z wyprzedzaniem, ( ruch z naprzeciwka ),
zaczyna gwałtownie hamować, zjeżdżając
na prawą stronę i wciskając sie pomiędzy samochody osobowe,
które zostają zmuszone do gwałtownego hamowania.

Od początku musiał widzieć ( siedzi wysoko ! ), że się
nie wyrobi. To było dla nas jasne. Poza tym zakaz wyprzedzania !!!

Osobowe zaczynają mu z tyłu migać światłami i ostrzegają go sygnałami
dżwiękowymi. Kierowca TIRa reaguje jakby był pod wpływem
jakichś środków psychotropowych. Zaczyna z zemsty jechać
bardzo wolno, a gdy ruch z naprzeciwka zanika - jedzie
wolno zygzakiem, aby osobowym "dać nauczkę" !!!

To nie jest żadna science-fiction, to jest reality-show !
Robi tak na długości paru kilometrów.
Przestaje, gdy zaczynaja jechać z naprzeciwka.

Po tym zdarzeniu postanowiłem zawsze mieć pod
ręką kamerę z możliwością rejestracji video i dżwięku,
a że przeważnie jadę w towarzystwie, może ono ( towarzystwo)
chwycić kamerę i rejestrować,
a ja zajmę się jazdą. Jeżdzimy dużo i zdarza się to nie pierwszy
raz. Podobne "nauczki" dane kierowcom osobowych
samochodów przez TIRy już obserwowałem.

Kiedy uzbiera mi się parę takich dokumentacji,
udostępnię je którejś telewizji, a może nawet policji.

Uważam, że potencjalnych zabójców należy eliminować
ze społeczności kierowców zawodowych.
Innym polecam zamiast kamery video użycie
kamery w komórce.

Niech do wariatów dotrze: dzisiaj każdy prawie
ma komórkę z kamerą. Niech zrobi z niej użytek,
polecam to pasażerom, bo kierowca powinien trzymać
kierownicę.

Sądzę, że niektórym stacjom TV taki materiał
sie przyda. A wariaci się trochę uspokoją
wiedząc, że nie będą anonimowi w swych wyczynach.


    • Gość: fragi Re: Reality show na drodze Nr 18 IP: *.zebyd.com.pl 22.04.06, 22:33
      Myślisz, że się uspokoją ? Dureń będzie dumny jak pokazą go w telewizji. Nagra
      sobie na wideo i będzie pokazywał kumplom przy piwie "zobacz jak im dałem
      popalić, niech wiedzą kto rządzi na drodze. A co ? Jeszcze po jednym !".
      Gdybyś nagrał jak po 300 m takiej jazdy łapie go policja i wypisuje kwitek na
      300 PLN i byłoby widać jego głupią gębę na całą Polskę to może by się uspokoił.
      • Gość: kierowcowa Re: Reality show na drodze Nr 18 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:34
        Będzie dumny do momentu wykopsania z pracy.
        Czy będąc pracodawcą powierzysz "sprzęt" i ładunek wart grube pieniądze
        niezrównoważonemu durniowi?
        A tu może nawet nie do telewizji trzeba pukać, a do właściciela taboru...
        • dziedzicznacytadelafinansjery Reaguj! 23.04.06, 09:58
          Oczywiście, ze jest najlepszym pomysłem udanie się do właściciela floty (o ile
          to nie jest jakiś "samopał" tego bandyty, na którym sam porwadzi "działalność
          gospodarczą". W utrzymanym w ostrym tonie liście poleconym (za potwierdzeniem
          odbioru najlepiej) powinny się znaleźć:
          -dokładny opis zdarzenia (z czzasem i miejscem akcji)
          -przypuszczenie iż kierowca mógł znajdować się pod wpływem środków
          psychotropowych, w przecwinym wypadku nie naruszyłby raząco przepisów
          dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego
          -stanowcze zażądanie wyciągnięcia konsekwencji służbowych (za narażanie życia
          innych uczestników ruchu oraz ładunku i powierzonego kierowcy mienia firmy)
          -informacja, ze list trafia "do wiadomości" policji, ITD (oczywiście te dwie
          rzeczy też zrób, głwónie po to, żeby trochę nastraszyć szefów firmy) oraz do
          wybranych mediów - Fakt, Super Express, Newsweek Polska (był tam niedawno cały
          reportaż o ćpunach i pijakach prowadzących tiry) i ewentualnie jakaś regionalna
          prasa). Oczywiście napisz, ze jesteś gotowy zeznawać jako świadek w ewentualnej
          sprawie wytoczonej przez policję.
          -zażądaj informacji o konsekwencjach wyciągniętych wobec gnoja i wyraź nadzieję,
          że szefostwo firmy nie jest zainteresowane wątpliwą reklamą, jaką będzie
          ewentualna masakra drogowa spowodowana przez ich pracownika.

          Wszystko oczywiście zależy od firmy, bo jak to jest jakieś g... typu
          szwagier+pieczątka, a filozofią firmy jest jazda na amfie, żeby nie stracić
          zamówień, to faktycznie tylko nagrywanie tego i pokazywanie policji i ITD (pod
          warunkiwem, ze będzie im się chciało 4 litery ruszyć). Natomiast w przypadku
          jaiejś "poważnej"firmy spedycyjnej takie coś może poskutkować, bo oni czasami
          wydają trochę ksy na marketing, PR i takie inne, więc takie sygnały publicznie
          wypuszczane raczej sprawiałyby, że ta kasa byłaby stracona.

          W każdym razie takim kierowcom życzymy bezkolizyjnych lądowań w rowie za każdym
          razem, kiedy jadą (jak) naćpani.
          • mejson.e Reaguj - to działa! 23.04.06, 17:27
            Samochody nie są anonimowe, więc ich kierowcy także nie.
            Odpowiednia reakacja może przynieść efekt i bez kamery.

            Był taki pozytywny przykład opisywany na forum Automobil:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14718&w=39759456
            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • negevmc Reaguj - to działa! - "jak jeżdżę" tel: ........ 23.04.06, 17:42
              mejson.e napisał:

              > Samochody nie są anonimowe, więc ich kierowcy także nie.

              U nas coraz więcej samochodów ma nalepkę z tyłu
              "Jak ja kieruję ? Zadzwoń: tu podany numer"
              albo
              "Jeśli ten pojazd popełnił wykroczenie zadzwoń: ...."

              Najczęściej są to samochody służbowe, autobusy, ciężarówki ale także
              coraz więcej prywatnych.
              Jak to działa ?
              Podaje się albo numer do firmy macierzystej gdzie odpowiedni użędnik zbiera
              zażalenia albo specjalny uniwersalny numer gdzie telefonistki odbierają
              skargi (lub pochwały) a następnie zamawiający usługę (tzn właściciel auta)
              może ich odsłuchać , dostać e-maile lub sms-y.
              Usługę taką zamawiają często rodzice dorastających dzieciaków.
              • Gość: na zimno Kto ma za duzo czasu ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.06, 12:24
                Uzeranie sie z wariatem, o - na to trzeba miec duzo czasu !

                Takimi przypadkami powinna sie zajac policja w nieoznakowanych samochodach.

                Osoba prywatna moze wrecz stac sie ofiara takiego msciwego psychpaty,
                jak opisany tutaj kierowca TIRa. Jezeli dzikus pozna dane personalne osoby go
                oskarzajacej, to z pewnoscia z tego skorzysta.

                To jest na pewno zadanie dla policji, ktora szybko i skutecznie
                powinna reagowac na podobne "wykroczenia", ktore sa rodzajem grozby.

                Ale dla policji wygodniej jest stac za krzaczkiem i lapac na laser
                lub radar. Pewna kasa, klient potulny i ulegly, a policja ma
                prace o charakterze rozrywki na sluzbie, no i jeszcze pewne zatrudnienie.
                Miejmy nadzieje, ze sie to zmieni.








                • negevmc Re: Kto ma za duzo czasu ? 24.04.06, 12:56
                  Gość portalu: na zimno napisał(a):

                  > Osoba prywatna moze wrecz stac sie ofiara takiego msciwego psychpaty,
                  > jak opisany tutaj kierowca TIRa. Jezeli dzikus pozna dane personalne osoby go
                  > oskarzajacej, to z pewnoscia z tego skorzysta.

                  Może te dane są utajnione - nie wiem nigdy nie zadzwoniłem ;-)

                  > Ale dla policji wygodniej jest stac za krzaczkiem i lapac na laser
                  > lub radar. Pewna kasa, klient potulny i ulegly, a policja ma
                  > prace o charakterze rozrywki na sluzbie, no i jeszcze pewne zatrudnienie.
                  > Miejmy nadzieje, ze sie to zmieni.

                  Widzę, że policja na całym świecie zachowuje się podobnie (jeśli wnioskować an
                  podstawie dwóch znanych mi, w końcu nie największych krajów).
                  To prawda, że "wkurzające" jest to, że idą na łatwiznę ale z drugiej strony
                  może działają metodycznie. Jeśli powodem wiekszości wypadków jest nadmierna
                  prędkość a nie jakieś wyjątkowe "psychopatyczne" zachowania to statystycznie
                  rzecz biorąc powinno się "bardziej" ścigać "ścigantów" niż "wściekłych"
                  TIRowców.

                  Poza tym opisane przeze mnie nalepki działają bardziej profilaktycznie. Zapewne
                  kierujący opatrzonymi nimi pojazdami starją się być bardziej uważni mając
                  świadomość "dodatkowych oczu" obserwujących ich zachowanie.
                  Do tej samej grupy środków profilaktycznych należą wyeksponowane a nie
                  działające kamery na skrzyżowaniach, atrapy policjantów z radarami, tablice
                  ostrzegające przed kontrolą radarową i komunikaty radiowe informujące gdzie one
                  są rozstawione.
                  • stefan4 Re: Kto ma za duzo czasu ? 24.04.06, 13:23
                    negevmc:
                    > Poza tym opisane przeze mnie nalepki działają bardziej profilaktycznie.

                    W Hameryce widziałem na tyłkach ciężarówek spore napisy
                    ,,Call [numer telefonu] and tell them how I am driving''.
                    O ile wiem, nie stoi za takimi napisami żaden nakaz a tylko właściciel firmy
                    woli, żeby rozwścieczony kierowca innego samochodu zadzwonił do niego niż na
                    policję.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • Gość: na zimno W Polsce nie wyjdzie. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.04.06, 14:51
                      Jezeli jacys durnie telefonuja, ze podlozyli bombe w szpitalu (ile tego bylo!),
                      to wyobrazcie sobie te setki glupich telefonow na temat
                      np. Bogu ducha winnego kierowcy, ktory nic nie zawinil.

                      A tacy tez sa na drogach !!!

                      Tylko nagranie video jest jednoznaczne, wszystko inne nie ma szans.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja