Dodaj do ulubionych

który kierunkowskaz?

IP: *.aster.pl 24.04.06, 08:03
wyjazd z malego placyku przy Al.Jerolozolimskich nakazuje mi jazdę w prawo,
więc powinnam wlączyć prawy kierunkowskaz, ale samochody jadące tymi Alejami z
lewej strony nie widzą, że ja próbuję właczyć się do ruchu,bo nie widzą tego
prawego kierunkowskazu, więc może powinnam użyć lewego?
Obserwuj wątek
    • Gość: marcinc3 Re: który kierunkowskaz? IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.04.06, 08:09
      lewy wlaczasz sie do ruchu
      • zbig72 Re: który kierunkowskaz? 24.04.06, 09:22
        czyli lewym kierunkowskazem sygnalizujemy zamiar skrętu w prawo? jestes pewien?
        a gdyby tam nie było nakazu jazdy w prawo tylko możnaby i w lewo i w prawo to
        jaki kierunek należałoby właczyć?

        prawy kierunek zawsze będzie niewidoczny dla tych których mamy z lewej ale
        przecież nie jest on informacją tylko dla nich ale także np. dla tych, których
        mamy za sobą - stoisz za gościem który ma wrzucony lewy kierunek po czym skręca
        w prawo - niezłe...
        • marcinc3 Re: który kierunkowskaz? 24.04.06, 09:25
          w tej sytuacji ten co stoi za toba wie ze jest nakaz jazdy w prawo a gdy
          wlaczysz lewy to pomoze ci sie wlaczyc do ruchu
          • zbig72 Re: który kierunkowskaz? 24.04.06, 10:01
            tylko że jadąc ulicą główną widzisz tylko, że ktoś stoi z prawej strony na
            podporządkowanej i ma włączony lewy migacz - przecież nie widzisz że ulica na
            której ten człowiek stoi ma nakaz jazdy w prawo...

            ja widząc kogos takiego pomyślałbym ze człowiek ma zamiar skręcać w lewo -
            kierunkowskazy są po to żeby prawidłowo sygnalizować zamiar a nie żeby prosić,
            upominac, dziękowac itp. - tak czy siak trzeba spokojnie poczekać na odpowiedni
            moment do właczenia się do ruchu bo trudno wymagać żeby dla jednego
            włączajacego się wstrzymywać ruch na ulicy głównej
            • Gość: marcinc Re: który kierunkowskaz? IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.04.06, 10:49
              porawo a zycie to co innego . a co ci za roznica jak jedziesz glowna i widzisz
              ze ma wlaczony lewy jaka ci roznica czy on sie wlaczy czy skreci w lewo ,
              jezeli masz ochote i mozliwosc to zmniejszysz predkosc i wpuscisz go lub dasz
              mu skrecic
          • w_r_e_d_n_y Re: który kierunkowskaz? 25.04.06, 05:03
            marcinc3 napisał:

            > w tej sytuacji ten co stoi za toba wie ze jest nakaz jazdy w prawo a gdy
            > wlaczysz lewy to pomoze ci sie wlaczyc do ruchu

            jasna cholera ,popiles czy juz cie calkiem pokrecilo
            jedziesz w prawo a migasz w lewo ?
            to nie wiesz co sygnalizuje sie kierunkowskazem ?
            takim idiotom powinni zaraz odebrac prawo jazdy i jeszcze dopie....c 2 lata za
            glupote
            • Gość: marcinc3 naucz sie precie czytac ze zrozumieniem IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.04.06, 16:15
              a wtedy sie odzywaj ,i nie wyrywaj zdan z kontekstu
              • w_r_e_d_n_y Re: naucz sie precie czytac ze zrozumieniem 30.04.06, 19:37
                Gość portalu: marcinc3 napisał(a):

                > a wtedy sie odzywaj....

                glupota boli ???

                >,.....i nie wyrywaj zdan z kontekstu

                nie pindol misiu ,ty aby wiesz co to kontekst ?
                bo akurat zacytowalem caly twoj post !!!
                przeczytaj sobie :
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40732154&a=40735495
      • w_r_e_d_n_y Re: który kierunkowskaz? 25.04.06, 05:24
        Gość portalu: marcinc3 napisał(a):

        > lewy wlaczasz sie do ruchu

        oczywiscie ,po takim tumanie nie mozna bylo sie spodziewac innej odpowiedzi
        zreszta zgodnie z tym co mam w sygnaturce prawidlowa odpowiedz nie wchodzila w
        rachube

        trzymasz rowny poziom ( wg. ciebie powinno byc chyba - pion? )
    • Gość: lolek Re: który kierunkowskaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 09:26
      Jeśli ustępujesz im pierwszeństwa to prawy kierunkowskaz.
      Jeśli prosisz ich o pomoc i miejsce to lewy kierunkowskaz.
      pozdr
      • Gość: JA Re: który kierunkowskaz? IP: 194.150.166.* 24.04.06, 09:31
        Tak na pewno pisze w Prawie o ruchu drogowym. Skręcach w prawo = prawy
        kierunkowskaz i już. Kierunkowskaz ma pokazywać co zamieżasz zrobić a nie być
        elementem komunikacji.
        • Gość: lolek Re: który kierunkowskaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 20:41
          Przepisy na drodze to nie wszystko !
          • tiges_wiz Re: który kierunkowskaz? 24.04.06, 23:00
            a jednak wszystko i tyle wystarczy, bo gdzie zaczynamy ignorowac przepisy, to
            zaczyna sie anarchia. I tylko w naszy,m kraju jest tyle tworczosci wlasnej
            kierowcow, ze nawet do kierunkowzkazow nie wolno juz miec zaufania.
            - notoryczne wlaczanie awaryjnych przez pojazd holowany
            - problemy z sygnalizacja zmiany kierynku jazdy na skrzyzowaniach z lamanym
            pierszenstwem
            - wystarczy ze podporzadkowana laczy sie z glowna pod mniejszym katem i jedni
            wlaczaja prawy a inni lewy kierunek
            - zla sygnalizacja skretu na rondzie
            - sygnalizacja skretu a nie zamiaru skretu
            - brak sygnalizacji zmiana pasa
    • jane14 Re: który kierunkowskaz? 24.04.06, 23:09
      Jeżeli skręcasz w prawo to tylko prawy kierunkowskaz i nie ma o czym
      dyskutować. Wyjątkiem może być sytuacja gdy skrecając w prawo chcesz np zając
      od razu lewy pas (bo np bedziesz za chwilę skręcać w lewo czy zawracać). Lewy
      kierunkowskaz ani prawy nie służą do próśb, gróźb czy innej konwersacji. Jeżeli
      masz problem z włączeniem się do ruchu poprostu uchyl okno i wystaw rękę, to
      działa. A to ,że kierujący nadjeżdzajacy z lewej nie widzą kierunkowskazu to
      nie istotne, bo on im nie jest potrzebny. Widzac ciebie wyjeżdzającą z parkingu
      domyślaja sie że nie zamierzasz tam postać i popatrzeć na auta tylko właczyc
      się do ruchu. Na tyle domyślni powinni być kierowcy także na
      Al.Jerolozolimskich .
    • Gość: tom Re: który kierunkowskaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:11
      co nie słabo kiepsko słabo? skręt w prawo + lewy kierunek. Normalnie Etiopia...
      • dziedzicznacytadelafinansjery Re: który kierunkowskaz? 25.04.06, 18:16
        Gość portalu: tom napisał(a):

        > co nie słabo kiepsko słabo? skręt w prawo + lewy kierunek. Normalnie Etiopia...

        No wiesz, że się dziewczyna pyta, to chwała jej. Ale już skandalem jest, że na
        takich "specjalistów" tu trafia. I tu się owa Etiopia zaczyna
    • gastmared Re: który kierunkowskaz? 25.04.06, 16:07
      Kasiu, jedziesz w prawo - prawy kierunkowskaz.
      Podjeżdżasz bardzo blisko do krawędzi jezdni, nawet lekko wysuwając przód.
      W ten sposób pokazujesz, że jesteś gotowa do skrętu i szybkiego włączenia się
      do ruchu. Patrzysz na kierowcę nadjeżdżającego z lewej strony - nie na jego
      przystojnego kolegę.
      Często jeżdżę do Bawarii. Tam wystarczy, że jeżeli podjeżdżasz do jezdni z np.
      bramy, to natychmiast Niemiec się zatrzymuje. Wie, że jeżeli nie widać
      kierunkowskazu, to chcesz skręcić w prawo. Mało tego, jeżeli zapalam lewy
      kierunkowskaz, to nawet drugi kierowca jadąca w tym samym kierunku na drugim
      równoległym pasie zatrzymuje się natychmiast. Ale to nie wszystko, bo gdy
      wyjeżdżam na jezdnię i stoję w poprzek z włączonym lewym kirunkowskazem, to
      kierowca jadący na pasie z przeciwka, zatrzymuje się aby mnie wpuścić.
      Wszyskim dziękuję ręką.
      Ale to w Niemczech. Wszystko to jest wykonalne, bo po mieście Niemcy jeżdżą
      wolno. Z kazdego miasteczka po 10 min. wolnej jazdy, wyjedziesz na drogę
      szybkiego ruchu lub bezpośrednio na autostradę.
      Po każdym powrocie, staram się stosować te uprzejmości w Polsce. Ale do czasu,
      bo jak wpadnę na hrabinę, która stoi 2 m od krawędzi jezdni i patrzy się
      wszedzie tylko nie na mój nadjeżdżający samochód, ja się zatrzymam, a ona nic,
      to jestem wyleczony. Reaguję, tylko na kierowców, którzy ustawieniem samochodu
      pokazują gotowość do szybkiego włączenia się do ruchu.
      Jeszcze jeden powód dlaczego Niemcy jeżdżą powoli / oprócz zagrożenia mandatem
      za przekroczenie szybkości/, nie wjeżdżają na zółtym świetle na
      skrzyżowanie /mandat/.
      Światła żółte zapalają się tylko na krótką chwilę. W związku z tym kierowca
      jest zmuszony do wolniejszej jazdy, tak aby zatrzymał się przed skrzyżowaniem,
      kiedy zapali się żółte swiatło.
      Wprowadzenie tego przepisu i jego egzekwowanie załatwia szybkość jazdy w
      mieście. Tylko trzeba pamiętać, że Niemiec 10 min............. , a my?
      Jeszcze jedno: wszystko można zrobić, byleby odpowiednio wcześniej włączyć
      kierunkowskaz. Ja jeżdżę bardzo szybko, więc niekiedy i 200m wcześniej włączam,
      ale dzięki temu wszyscy wiedzą co chcę zrobić.

      Pozdrawiam,
      ZZ
      • Gość: na zimno A ja sobie mysle, za Kasia, choc juz jest po IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.04.06, 18:43
        Swietach Wielkanocnych, robi sobie z Szanownych Panow po prostu "pisanki".

        Ale daliscie sie wpuscic w maliny, aby pomoc biednej Kasi, ktora tu
        pozdrawiam za pomysl. Glupszego pytania nie mozna bylo wymyslic.

        Czyzby Kasia byla genialna kobieta ?

        Nawet Mr. Wredny dal sie wciagnac.

        • w_r_e_d_n_y Re: A ja sobie mysle, za Kasia, choc juz jest po 26.04.06, 01:03
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > Czyzby Kasia byla genialna kobieta ?
          > Nawet Mr. Wredny dal sie wciagnac.

          jakbys nie zauwazyl ,to nie odpowiadalem "genialnej kobiecie"(?) tylko debilowi
          ktory kaze migac w lewo jak jedzie w prawo
          • Gość: na zimno Masz racje, ale dales sie wciagnac IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.04.06, 09:48
            Debilom nie ma co tlumaczyc, i tak niczego zrozumiec nie potrafia.
            Szkoda naszych nerwow i czasu na debili.
    • Gość: na zimno Re:do Kasi który kierunkowskaz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.04.06, 10:06
      Droga Kasiu,

      Jezeli Twoje pytanie bylo przemyslana prowokacja,
      to osiagnelas swoj cel. Panowie dali sie nabrac.

      Jezeli Twoje pytanie bylo spowodowane prawdziwa
      watpliwoscia mlodego kierowcy, to zastanawiam
      sie, jak w ogole udalo Ci sie zdac egzaminy
      wymagane dla uzyskania prawa jazdy.

      Moze opowiesz nam szczerze i bez cenzury
      jak przekonalas pana egzaminatora co do
      swojego wyobrazenia o kierunkowskazach,
      o ktorych tak ladnie piszesz.

      Pozdrawiam Cie serdecznie,
      bo jestes wyjatkowym przypadkiem,
      "Krolowa Paradoksu".

      • Gość: winnie Re:do Kasi który kierunkowskaz? IP: 213.17.201.* 27.04.06, 13:50
        Wiesz, generalnie wierzę, że to nie byłą prowokacja, bo od jakiegoś czasu widzę
        pełno pacanów źle używających migaczy. Nawet powiedziałabym, że jakaś nowa moda
        nastała. Pal licho jak tak miga przy ulicy, gdzie musi pojechać w prawo, bo na
        środku jest wysepka. Chociaż i tak zawsze się zastanawiam co koleś
        (kolesiowa:))) ma zamiar zrobić, rzucić się pod prąd? Najlepsze są pacany co
        migają tak przy ulicy, na której mogą pojechać i w lewo i w prawo. Ciekawe
        kiedy jeden z drugim kretynem wpadną na to, że jadący główną nie zgadną gdzie
        on w końcu naprawdę chcę jechać.

        Wyżej ktoś pisał o wpuszczaniu ludzi włączających się do ruchu. Ja nie mogę,
        jak mnie to wk... Zawsze staram się być uprzejma, wyznaję zasadę, że jak kogoś
        wpuszczę, to może ten ktoś później wpuści kogoś innego, tamten kolejnego i
        będzie się przyjemniej jeździło. Ale jak stoję jak idiotka, mrugam tymi długimi
        a panienka z naprzeciwka (albo koleś) w tym czasie konwersuje z pasażerem, albo
        szuka płyty do zmiany, albo zwyczajnie gapi się w bok, to dostaję takiego
        wk.urwu, że mi się odechciewa. Ale co poradzić, uprzejmość mi mama zakorzeniła
        i ustępuję nadal:)))

        Pzdr
        winnie
        • Gość: na zimno Re:do Kasi który kierunkowskaz? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.04.06, 16:41
          Skad sie bierze tyle "inteligentow" kierujacych pojazdami ?
          Produkuja ich szkoly jazdy, niestety.
          ( Albo kupuja sobie uprawnienia).

          Jak to zatem logicznie wytlumaczyc ?






          • winnix Re:do Kasi który kierunkowskaz? 28.04.06, 11:01
            > Skad sie bierze tyle "inteligentow" kierujacych pojazdami ?

            Pojęcia nie mam. Wydaje mi się, że to jest trochę tak: spotykają się ciocie i wujkowie na działce/imieninach/świętach itp. Zawsze przy takiej okazji prędzej czy później wychodzi temat polityki i motoryzacji. No i wujek Edek mówi do wujka Zdzizia "No mówię ci jakie chamstwo na tych drogach, codziennie wyjeżdżam z tej małej uliczki i sterczę tam jak taki osioł, no żaden cham mnie wpuścić nie chce!" Wtedy wujek Edek mówi "A bo nie widzą twojego kierunkowskazu jak tak stoisz, mówię ci, ostatnio spróbowałem, włączyłem lewy, żeby sieroty widziały i od razu się znalazł taki co mnie wpuścił". No to wujek Zdzisiu robi test i faktycznie, znajduje się kierowca, który staje jak wryty i oczom nie wierzy, a wujek włącza się do ruchu:) Potem przychodzi do pracy i na kawie opowiada "Tyle czasu stałem jak ten osioł, ale dzisiaj włączyłem lewy kierunek i od razu..."
            I tak wieść gminna się roznosi, a my się zastanawiamy kto w ogóle pierwszy na to wpadł, żeby chcąc jechać w prawo włączać lewy migacz:)))
            • Gość: na zimno No to juz wiem, wszystkiemu jest winny wujek Edek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.04.06, 11:14
              Tysiace roztropnych wujkow Edkow potrafia zmienic niejeden kodeks,
              nie tylko drogowy. Inni wujkowie zajma sie pewnie tzw. etyka,
              jeszcze inni polityka, jeszcze inni naszym zdrowiem, jeszcze inni
              naszymi duszami.

              To wszystko przez tych wujkow Edkow.
              A my biedni co ? Nic nie mamy do gadania ?
              Wyglada na to, niestety.

              ( "Tuman - to brzmi dumnie", taka skromna parafraza )
              Eh, gdzie my zyjemy ?!
    • kolowr kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę trza 07.05.06, 10:34
      Jak sama nazwa wskazuje - kierunkowskaz ma zasygnalizować ZAMIAR skrętu/zmiany
      pasa, zatem PRZED rozpoczęciem manewru należy go używac (chyba się domyślacie
      dlaczego).

      teraz:
      - wyjazd na ulicę - jeśłi jest w miarę prostopadły, bez względu czy nakaz w
      prawo, czy też można w obie strony, należy dać sygnał prawym kierunkiem, bo
      służy on tym za nami, że skręcić chcemy w prawo, a ci na głównej nie widząc
      lewego kierunku wiedzą (a raczej domniemają), ze chcesz skrecać w prawo.

      - jeśli wyjazd jest w postaci pasa rozbiegowego, lub płynnie schodzi się z ulicą
      główną, to wówczas należy włączyć lewy kierunkowskaz, gdyż generalnie to jest
      jakby zmiana pasa ruchu, wciśnięcie się na pas, i wtedy mamy niejako z tyłu auta
      na głównej i pokazujemy im, ze chcemy się włączyć na ich pas.

      LOGIKA ludzie, logika!
      • Gość: tom Re: kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:12
        następny...

        to, który kierunek masz wrzucić, nie zależy od tego, czy ulica z której wyjeżdzasz jest "w miarę" prostopadła, czy nie.

        Zdaje mi sie, ze po prostu skręcając w prawo wrzucasz prawy kierunkowskaz, tak?
        • Gość: Ol Re: kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę tr IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:34
          przy pasie rozbiegowym sprawa jest oczywista-włączamy lewy kierunkowskaz, bo
          zmieniamy pas.
          Natomiast mam szczere watpliwości jadąc drogą która włącza się do głównej pod
          bardzo małym kątem (prawie jak pas rozbiegowy), ale łączy się z nią bez owego
          pasa rozbiegowego.
          Taka sytuacja jest np. w Bielsku na Hulance. Dojeżdżając do ronda z zamiarem
          skrętu w prawo defacto nie włączam się w ruch okrężny, tylko omijam go
          jedokierunkową jezdnią(ok.50-100m), która łączy dwa najbliższe siebie zjazdy
          pod kątem, ale przy wyjeżdzie z niej wpada do głównego zjazdu bez pasa
          rozbiegowego. Dodam, że jest to pod tak małym kątem, ze cały manewr można
          pokonać z prędkością 60km/h, oczywiście wtedy gdy przy wyjeździe mamy wolną
          drogę.
          Najlogiczniej byłoby tam zasygnalizować zamiar włączenia się do ruchu czyli
          lewym kierunkowskazem, ale pewnie przepisy mówią co innego, nie? Jak uważacie.
          • Gość: Ol Re: kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę tr IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:40
            tu jest owe rondo.
            Mowa była o przejeździe u dołu ekranu lub po przeciwnej stronie ronda.
            www.strykowski.net/fotografie_bielsko_biala/Hulanka_-_skrzyzowanie_-_Bielsko_-_zdjecia_761.jpg
            • Gość: grzesko Re: kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę tr IP: *.miechow.com / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:44
              a czy dobrze widze ze przy zjazdach z tych drozek stoja znaki (widze u gory
              cos) ustap pierwszenstwa i nakaz jazdy na wprost?? jak jest nakaz to bez
              kierunku, a moze jest nakaz jazdy w prawo za znakiem? wtedy prawy kierunek,
              lewego nigdy w tym przypadku bo nie zmieniasz pasa ruchu.
      • Gość: kaqkab Re: kwestia jak wygląda ten wyjazd - na logikę tr IP: 194.150.166.* 08.05.06, 12:20
        kolowr napisał:
        >
        > - jeśli wyjazd jest w postaci pasa rozbiegowego, lub płynnie schodzi się z ulic
        > ą
        > główną, to wówczas należy włączyć lewy kierunkowskaz, gdyż generalnie to jest
        > jakby zmiana pasa ruchu, wciśnięcie się na pas, i wtedy mamy niejako z tyłu aut
        > a
        > na głównej i pokazujemy im, ze chcemy się włączyć na ich pas.
        >
        A ja znam takie cuś. Sytuacja jak opisałeś: wlot dwupasmowej jednokierunkowej
        drogi podporządkowanej na główną. I na obydwu pasach są narysowane strzałki na
        jednym pasie w lewo na drugim w prawo. I zdarzają się orły, jadące w prawo
        (czyli prosto w wylot), używający lewego kierunku.

        Więc IMO Twoja teoria trochę się sypie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka