Dodaj do ulubionych

osiedlowe pierwszeństwo przejazdu

11.05.06, 14:49
Czy na waszych osiedlach też są "drogi z pierwszeństwem przejazdu", na mocy
niepisanej umowy społecznej. To znaczy nie oznakowane skrzyzowania,na
których "obowiązują" inne zasady niż wynikające z przepisów? Ostatnio
zostałem obtrąbiony na nieznanym mi osiedlu,bo zatrzymałem się by wpuścic
pojazd z prawej strony. Trabił ten co za mną i ten po prawej, choć miał
pierwszeństwo. Aż strach pomysleć, co by było, gdybym to ja miał miał
pierwszeństwo i doszłoby do stłuczki.
Obserwuj wątek
    • dziedzicznacytadelafinansjery Re: osiedlowe pierwszeństwo przejazdu 11.05.06, 15:50
      Tia. Jest wyjazd ze strefy zamieszkania prostopadły do ulicy głównej. I z prawej
      jest wlot (też prostopadle) uliczki odbarczającej. Ale obowiązuje jakieś
      niepisane prawo, że ten, który jedzie prosto ma pierwszeństwo, nawet mimo tego,
      że przed "skrzyżowaniem" jest dosyć mocno zwalniający próg.Dlatego, moim
      zdaniem, znaki powinno się w takim miejscu dostosowywać do zwyczaju - bo w
      przeciwnym razie dochodzić będzie do tak kretyńskich sytuacji, o jakich piszesz
      - wtedy raz ustąpisz temu z prawej - to Cię obtrąbią. Zrobisz to drugi raz - to
      samo, za trzecim i czwartym - też. W końcu machniesz ręką i będziesz jechał jak
      z pierwszeństwem - aż tu - zonk, bo ktoś z prawej jechał tu pierwszy raz i
      zrobił to samo, co Ty za pierwszym razem - pojechał zgodnie z obowiązującym
      pierwszeństwem.

      Klasyczny przykład to parkingi hipermarketów. Tam oznakowanie to zupełny obłęd i
      wolna amerykanka. Spotyka się następujące wzorce:
      1 (bardzo rzadki) Oznakowanie jak trzeba.
      2. Oznakowanie połowicznie - np. przy jednej uliczce są znaki, przy innej nie-
      i to oznacza teoretycznie inną organizację ruchu.
      3. Oznakowanie tylk dróg podporządkowanych - a więc jest uliczka głowna i
      dojazdy do niej. Dojazdy mają znaki "ustąp pierwszeństwa", ewentuanie tylko
      oznakowanie poziome - natomiast droga główna nie ma - i kierowca nie wie -
      stawać czy nie
      4. niektórzy oznaczają cały parking jako strefę "skrzyzowań równorzędnych" - a
      to oznacza, że jadąc uliczką góówną trzeba wpuszczać wszystkich z tych bocznych
      5. Najczęstsze chyba rozwiązanie - nie ma nic - i wtedyniby trzeba puścić tego z
      prawej, ale de facto pierwszeństwo mają ci na głównej alei.

      Przede wszystkim jednak zauważyć nalezy jedną cehcę wspólną dróg osiedlowych i
      hipermarketowych: jeżdżący po nich zachowują się tak, jakby normalne przepisy
      ruchu drogowego przestawały na takim obszarze obowiązywać.
      • Gość: na gorąco Re: osiedlowe pierwszeństwo przejazdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 09:20
        > 3. Oznakowanie tylk dróg podporządkowanych - a więc jest uliczka głowna i
        > dojazdy do niej. Dojazdy mają znaki "ustąp pierwszeństwa", ewentuanie tylko
        > oznakowanie poziome - natomiast droga główna nie ma - i kierowca nie wie -
        > stawać czy nie

        Wie. Jak jedziesz wolno, to widzisz trójkąt podporządkowania na drodze poprzecznej, czyli widzisz, ze masz pierwszeństwo. Tylko ze trzeba jechać wolno. Poza tym taki romb oznaczający pierwszeństwo jest znakiem informacyjnym, i moze wystąpić raz (nie jest odwołowany przez skrzyżowanie raczej).
    • Gość: piotr Re: osiedlowe pierwszeństwo przejazdu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 15:59
      Jest coś takiego w Warszawie - ul. Włodarzewska jest ulicą niby główną, sporo na
      niej skrzyżowań równorzędnych typu uliczki osiedlowe. Zwyczajowo traktowana jest
      jako uprzywilejowana, choć teoretycznie jadąc nią powinno się ustępować tym z
      bocznych uliczek.
      • szaser Re: osiedlowe pierwszeństwo przejazdu 12.05.06, 07:59
        Nie istnieje niby pierwszeństwo, jak nie ma żółtego rombu, to jest to ulica
        równorzędna i masz obowiązek ustępowania z prawej. Na ul. Wspólna Droga jest
        też tak samo, nie ma znaku, że ona posiada pierwszeństwo, ale jest najszersza i
        najbardziej uczęszczania. Babsko trąbiło za mną przy każdym zwolnieniu przed
        skrzyżowaniem z niedostateczna widocznością, aż zatrzymałem się i zapytałam o
        co chodzi?
        Ona nawet nie wiedziała, że nie ma pierwszeństwa, no to zapytałem, skąd wie, że
        posiada pierwszeństwo. Nastąpiła zamiana za kierownicą baby na jej męża i
        grzecznie pojechali za mną.
    • jane14 Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 10:24
      W przynajmniej niektórych z tych przykładów podawanych przez was myślę że może
      mieć zastosowanie fakt właczenia sie do ruchu, a wiec zwiazany z tym obowiązek
      ustąpienia pierwszeństwa.
      Trzeba pamietać że drogi osiedlowe to często strefy zamieszkania wyjeżdzając z
      nich włączamy się do ruchu. Podobnie traktowane sa parkingi i nie tylko w
      zrozumieniu miejsce postoju ale także droga dojazdowa (czyli te prostopadłe
      uliczki miedzy rzędami samochodów pod hipermarketami itd). Ten sam przepis
      dotyczy dojazdów do posesji (czy osiedle to posesja? chyba tak.) No i
      oczywiście trzeba pamiętać, że na takich drogach (osiedla, sklepy itd) znaki
      rozstawiają "administratorzy" bywa że nawet nie mają prawa jazdy.
      No ale generalnie trzeba pamiętać o jednym, nie egzekwować na siłe swoich praw
      nawet jak jesteśmy o nich świecie przekonani.
      Zawsze zastanawia mnie czemu ludzie na chodnikach nie wpadają na siebie, nie
      trąbia(krzyczą) itd skoro tam nie ma żadnych przepisów?
      • tiges_wiz Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 10:44
        jezeli jest droga osiedlowa, to tam powinien byc odpowiedni znak (droga
        wewnetrzna, strefa zamieszkana itp.). Nie ma? To jest to normalna droga i tyle.
        Mysle tez ze chodzi tu takze o zwolnienie ruchu. Zamiast garbow i innych
        niespodzianek, trzeba przyhamowac pred skrzyzowaniem i tyle. Mi to nie przeszkadza.
      • klemens1 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 12:33
        jane14 napisała:

        > Podobnie traktowane sa parkingi i nie tylko w
        > zrozumieniu miejsce postoju ale także droga dojazdowa (czyli te prostopadłe
        > uliczki miedzy rzędami samochodów pod hipermarketami itd).

        Przy Al. Jerozolimskich też są parkingi. Czy Al. Jerozolimskie są drogą
        dojazdować do parkingów, a w związku z tym drogą podporządkowaną?
        • jane14 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 12:50
          No tu cię musze zaskoczyć. Rozumując logicznie tak! Z tym że i tu wyjeżdzajac z
          miejsca postojowego ustepujesz tym co sa już na drodze dojazdowej. Bedąc na
          drodze dojazdowej ustepujesz tym co sa na drodze do której dojeżdzasz no chyba
          że znaki mówią inaczej no i pewnie na AL. Jerozolimskich są jakieś znaki, czyż
          nie?
          • klemens1 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 14:20
            jane14 napisała:

            > No tu cię musze zaskoczyć. Rozumując logicznie tak! Z tym że i tu wyjeżdzajac
            z miejsca postojowego ustepujesz tym co sa już na drodze dojazdowej. Bedąc na
            > drodze dojazdowej ustepujesz tym co sa na drodze do której dojeżdzasz no
            chyba
            > że znaki mówią inaczej

            Na Jerozolimskich oczywiście są znaki.
            Ale z tym wyjeżdżaniem z "drogi dojazdowej" do miejsc parkingowych to nie jest
            takie oczywiste. Skąd wiadomo czy jest to ślepa uliczka z parkingami dookoła,
            czy też gdzieś prowadzi i z drugiej strony łączy się z jakąś większą drogą?


            no i pewnie na AL. Jerozolimskich są jakieś znaki, czyż
            > nie?
            • jane14 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 14:39
              No oczywiście możemy mnożyć precedensy w nieskończoność. Moja odpowiedź
              dotyczyła konkretnie klasycznego parkingu pod hipermarketem. Zwróc uwagę że
              gdyby traktować te krzyzówki jako skrzyzowania 3/4 aut popełnia tam naruszenie
              zakazu parkowania. I tu już mamy absurd czyli ulubiony temat dyskusji.
              Poprostu chcąc uniknąć przykrych niespodzianek trzeba ustąpić pierwszeństwa
              jeżeli jest choć cień wątpliwości i ten cień może rzucać zarówno oznakowanie
              jak i zachowanie pozostałych użytkowników.
              • klemens1 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 16:28
                Jeśli chodzi o hipermarkety, to parkuje się tam nie na drodze, lecz na miejscu
                do tego przeznaczonym, więc problemu nie ma.
                Problem jest w tym, że droga parkingowa może łączyć się z drugiej strony z inną
                drogą i ktoś kto z niej wyjeżdża może twierdzić, że on tu nie parkował, tylko
                sobie przejeżdżał.
                W praktyce wyjazdy z parkingu traktowane są jako podporządkowane, jednak gdyby
                ktoś chciał sobie naprawić lewy bok na cudzy koszt, to udałoby mu się to w
                przeciągu kilku minut.
                • jane14 Re: Właczanie się do ruchu ? 12.05.06, 16:45
                  Jeśli chcesz to próbuj, życze powodzenia. Czytając takie Posty jak twój rozumie
                  czemu teraz do kazdej stłuczki trzeba wzywać Policję.
                  • klemens1 Re: Właczanie się do ruchu ? 15.05.06, 10:16
                    Cieszę się że rozumiesz.
                    Widząć samochód wyjeżdżający ze swojej prawej (brak znaków) nie sugeruj się tym
                    że przy jego drodze są jakieś parkingi.
    • callafior Re: osiedlowe pierwszeństwo przejazdu 13.05.06, 22:03
      Jednym słowem wielki bajzel, podobnie jest w hipermarketach. Jednak lepiej
      ustąpić nawet mając pierwszeństwo, ktoś kto wjedzie w "tyłek" będzie i tak winny.
    • Gość: gil pierwszeństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 23:56
      Organizator ruchu winien znać naturalne zachowania ludzi.
      Można zauważyć przekonanie o pierwszeństwie wg szerokości drogi, wg drogi
      idącej na wprost w stosunku do poprzecznej, wg ważności w sieci dróg(wyjazd z
      nieruchomości, ścieżka, droga gruntowa, twarde(gminne,
      powiatowe,wojewódzkie,krajowe)).
      Przepis o równorzędności i ustępowaniu pierwszeństwa z prawej jest "mało
      naturalny" i jeżeli organizator chce go stosować winien tą sytuację podwójnie
      oznaczyć (znak ostrzegawczy + "brakujący znak ustąp z prawej").
      W konwencji wiedeńskiej zapisano, że zasada pierwszeństwa z prawej nie dotyczy
      krzyżowań ścieżek, dróg gruntowych z innymi oraz nie dotyczy autostrad oraz
      dróg tylko dla pojazdów samochodowych.
      Przy ruchu lewostronnym mówi się o oznakowaniu każdego skrzyżowania(pionowe,
      poziome, sygnały).
      55% wypadków powstaje w wyniku wymuszenia pierwszeństwa lub przekroczenia
      prędkości.
      Tak więc jest o co zabiegać.
      pozdr
      • Gość: fragi Wniosek IP: *.zebyd.com.pl 14.05.06, 14:21
        Pierwszeństwo z prawej strony było dobre i spełniało swoje zadanie w czasach
        furmanek. Dziś konieczne jest wyraźne oznakowanie która droga jest z
        pierwszeństwem przejazdu, a która podporządkowana. I tak na ogół jest. Zasada
        jednak pozostała jako zasada którą należy stosować w przypadkach trudnych do
        zdefiniowania i okreslenia np. na parkingach gdzie nie ma wyznaczonych
        dokładnych pasów ruchu itp. Natomiast na bocznych, pomniejszych uliczkach często
        zarządcy dróg nie wywiązują się ze swego zadania. Mimo to większość ludzi i tak
        wie która droga ma pierwszeństwo. Problem stwarzają formaliści, którzy na siłę
        chcą coś komuś udowodnić. Ale to na szczęście margines. Żądajcie od zarządców
        dróg oznakowania.
        • Gość: AntyFanatyk Re: Wniosek IP: 57.66.193.* 15.05.06, 10:32
          Sęk w tym, że w tym kraju lepiej stworzyć takie zasady które znaków nie wymagają.
          Dlaczego?
          Bo tydzień temu stał sobie znak STOP a potem ktoś go sobie wziął i teraz jadący
          tą drogą po raz pierwszy myśli że ma pierwszeństwo a Ci co jadą
          "podpprządkowaną" przyzwyczaili się już do pierwszeństwa :(
          Nie rozumiem czemu wprowadza się jakoś tak samoistnie zasada, że ten co jedzie
          prosto lub szerszą drogą uważa, że ma pierwszeństwo.
          Nie jest to poparte żadnym przepisem a jednak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka