iberia30
07.06.06, 08:02
bo nie rozumiem dzisiejszej porannej sytuacji....
Dojazd do skrzyzowania swietlengo, przede mna jedzie rudy matiz na
myslowickich numerach, za kierownica baba (na oko 35lat),ktora wlecze sie
cale 40km/h mimo, ze ma zielone swiatlo i przed nia nic nie jedzie.Gdyby
tylko troche dodala gazu to obie spokojnie przejechalybysmy na tym zielonym,
ale po co? Ok, moze jeszcze spi....albo jej sie nie spieszy do
pracy...itd.Czerwone swiatlo - baba staje centralnie na srodku (jest jeden
szeroki pas , z ktorego skreca sie w lewo, w prawo badz jedzie prosto)czym
oczywiscie uniemozliwila mi skret w prawo na zielonej strzalce, a ze byl
wyoski kraweznik wiec tak sobie z boczku stalam z wlaczonym migaczem.Po czym
zapala sie zielone swiatlo a lala migacz i skreca w prawo...rece mi
opadly.....
W zwiazku z tym, ze obie skrecilysmy w ulice jednokierunkowa i na szczescie
szeroka i pusta po prostu ja wyprzedzilam-byla dosc zdziwiona zapewne gdzie
mi sie spieszy, ale wyszlam z zalozenia ze takiego bezmyslnego i
nieprzewidywalnego kierowce lepiej miec za soba niz przed soba...
Po prostu taka BEZMYSLNOSC mnie rozwala.....kto jej dal prawo jazdy???Zawsze
wydawalo mi sie, ze nalezy tak jezdzic aby nikomu zycia nie utrudniac i nie
stanowic dla innych zagrozenia.....ale pewnie sie myle...
Aha potem jeszcze pan ph pepsi w oplu kombo zmienil pas nie patrzac w prawe
lusterko....czym zmusil mnie do gwaltowngo hamowania, potem co prawda
przeprosil ale lepiej zeby jezdzil tak aby innych nie przepraszac.
Poza tym zauwazylam, ze dosc czestym zachowaniem jest to, ze w przypadku
takiego skrzyzowania gdzie jest jeden szeroki pas i z niego mozna wykonac
manewr skretu w lewo, prawo badz jechac na wprost ludzie staja bezmyslnie
wlasnie jak owa kierowczyni z matiza, czyli nawet jadac na wprost lepiej
jest stanac do lewej krawedzi, zeby Ci co maja zielona strzalke w prawo mogli
z niej skorzystac-dla mnie rzecz oczywista.