Dodaj do ulubionych

Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego

07.06.06, 08:02
bo nie rozumiem dzisiejszej porannej sytuacji....
Dojazd do skrzyzowania swietlengo, przede mna jedzie rudy matiz na
myslowickich numerach, za kierownica baba (na oko 35lat),ktora wlecze sie
cale 40km/h mimo, ze ma zielone swiatlo i przed nia nic nie jedzie.Gdyby
tylko troche dodala gazu to obie spokojnie przejechalybysmy na tym zielonym,
ale po co? Ok, moze jeszcze spi....albo jej sie nie spieszy do
pracy...itd.Czerwone swiatlo - baba staje centralnie na srodku (jest jeden
szeroki pas , z ktorego skreca sie w lewo, w prawo badz jedzie prosto)czym
oczywiscie uniemozliwila mi skret w prawo na zielonej strzalce, a ze byl
wyoski kraweznik wiec tak sobie z boczku stalam z wlaczonym migaczem.Po czym
zapala sie zielone swiatlo a lala migacz i skreca w prawo...rece mi
opadly.....
W zwiazku z tym, ze obie skrecilysmy w ulice jednokierunkowa i na szczescie
szeroka i pusta po prostu ja wyprzedzilam-byla dosc zdziwiona zapewne gdzie
mi sie spieszy, ale wyszlam z zalozenia ze takiego bezmyslnego i
nieprzewidywalnego kierowce lepiej miec za soba niz przed soba...

Po prostu taka BEZMYSLNOSC mnie rozwala.....kto jej dal prawo jazdy???Zawsze
wydawalo mi sie, ze nalezy tak jezdzic aby nikomu zycia nie utrudniac i nie
stanowic dla innych zagrozenia.....ale pewnie sie myle...

Aha potem jeszcze pan ph pepsi w oplu kombo zmienil pas nie patrzac w prawe
lusterko....czym zmusil mnie do gwaltowngo hamowania, potem co prawda
przeprosil ale lepiej zeby jezdzil tak aby innych nie przepraszac.

Poza tym zauwazylam, ze dosc czestym zachowaniem jest to, ze w przypadku
takiego skrzyzowania gdzie jest jeden szeroki pas i z niego mozna wykonac
manewr skretu w lewo, prawo badz jechac na wprost ludzie staja bezmyslnie
wlasnie jak owa kierowczyni z matiza, czyli nawet jadac na wprost lepiej
jest stanac do lewej krawedzi, zeby Ci co maja zielona strzalke w prawo mogli
z niej skorzystac-dla mnie rzecz oczywista.
Obserwuj wątek
    • jane14 Wiecej luzu ! 07.06.06, 09:04
      Nie odnoszę się do twoich znajomych z dzisiejszej porannej przejazdzki bo choć
      nagannie ale zachowali się dość typowo. Natomiast proponuje wiecej luzu i
      wyrozumiałości a dlaczego?
      Wbrew obiegowej opini o potrzebie koncetracji i intensywnym myśleniu w czasie
      prowadzenia samochodu ja osobiście zauważam u siebie coś wprost przeciwnego.
      Luz i pełny relaks! Czas reakcji w takim nastroju jest w moim odczuciu o wiele
      krotszy. A i nastrój po wyjsciu z auta zupełnie inny...

      PS 40/h to dośc typowa predkość po mieście a zielone światło to nie powód do
      dodawania gazu.
      • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 09:32
        Nie zgadzam się - luz i pełny relaks to można sobie zafundować z piwkiem na
        kanapie podczas zbliżających sie mistrzostw ale nie na drodze :)

        Uwielbiam jazdę samochodem ale nie podchodzę do niej tak beztrosko - zawsze
        jadę maksymalnie skoncentrowany i staram się przede wszystkim aby moje
        poczynania za kółkiem nie zagrażały ale też i nie przeszkadzały innym oraz były
        przewidywalne - i tego samego co od siebie wymagam od innych...

        W opisanej sytuacji baba w matizie zaprezentowała nam właśnie luz i pełny
        relaks, który najczęściej niestety oznacza - jadę jak chcę, innych mam w
        dupie...
        • iberia30 zbig-masz racje, typowy egoizm 07.06.06, 09:35
          pod tytulem:" uwaga wszyscy bo JA jade i reszta mnie nie interesuje".
          • falsifier Re: zbig-masz racje, typowy egoizm 13.06.06, 10:32
            "typowy egoizm"

            Taa... Za to to, co ty wypisujesz, świadczy o twoim altruizmie?

            > "uwaga wszyscy bo JA jade i reszta mnie nie interesuje"

            To też pewnie do ciebie nie pasuje? Spójrz czasem na siebie z boku,
            jeśli oczywiście potrafisz i stać cię na to...
            • iberia30 Re: zbig-masz racje, typowy egoizm 13.06.06, 18:03
              falsifier napisał:

              > "typowy egoizm"
              >
              > Taa... Za to to, co ty wypisujesz, świadczy o twoim altruizmie?

              nie, ja tylko opisalam sytuacje jaka miala miejsce i chyba mam do tego prawo,
              m.in po to jest forum, tak czy nie???

              >
              > > "uwaga wszyscy bo JA jade i reszta mnie nie interesuje"
              >
              > To też pewnie do ciebie nie pasuje? Spójrz czasem na siebie z boku,
              > jeśli oczywiście potrafisz i stać cię na to...

              nie to do mnie nie pasuje, bo jak juz pisalam ponizej staram sie tak jezdzic
              aby nikomu NIE UTRUDNIAC jazdy i tego samego oczekuje od innych, czy to takie
              dziwne????
      • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 09:34
        nie wiem il km robisz rocznie, rozumiem luz ale sorry nie mam litosci dla braku
        myslenia za kierownica.Takie przypadki codziennie mam na swojej drodze do
        pracy -raptem cale 15 km w 1 st.

        O ile mnie pamiec nie myli to jest zapis mowiacy o tym aby nie jedzic zbyt
        wolno bo wtedy utrudnia sie ruch, nie widze powodu dla ktorego przy dobrych
        warunkach atmosferyczno-drogowych majac pusta droge i zielone swiatlo nalezy
        sie wlec 40km/h widzac ze za mna jedzie inne auto?W miescie panuje ograniczenie
        50km/h.
        • jane14 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 09:58
          Ograniczenie nie oznacza nakazu a szczególna ostrożnośc na skrzyżowaniu nie
          równa się "dodawać gaz". Ale to dla mnie oczywiste dla ciebie oczywiście nie,
          wieć zostawmy ten temat.
          Natomiast co do tzw. luzu. Oczywiście to nie to samo co beztroska. Ale mysle że
          Matizowi właśnie tego luzu brakło. Może roztrzygała dylemat czy prosto do pracy
          czy jeszcze gdzieś trzeba wstąpic. Albo na wprost niebezpieczne rondo to
          rozważniej tu w prawo i potem w lewo. Albo czy aby z poprzecznej nie nadjedzie
          TIR albo przegubowiec i jak stanę przy lewej to mnie zawadzi itd.
          Niezdecydowanie i nerwowe zachowania najcześciej wynikają z nadmiaru myślenia
          niz z rutynowego działania. Dlatego obserwuje się go u kierowców poczatkujacych
          czy też stosunkowo rzadko jeżdzących.
          Np. myślisz o tym by spojrzeć w lusterko przy zmianie pasa czy robisz to
          instynktownie? Albo obserwacja pokonywanego skrzyżowania, po 100m od
          skrzyżowania jak mnie zapytasz czy coś tam jechało to odpowiem "A było jakieś
          skrzyżowanie ?" ale to nie znaczy że jakby jechało to bym nie zauważył.
          Taki luz mam na myśli !
          Zresztą nie dotyczy to tylko drogi. Nie czujesz np. że wszystko jest łatwiejsze
          i radzisz sobie ze wszystkim "z marszu" gdy masz dobry humor a atmosfera dokoła
          miła i sympatyczna ?
          • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:07
            jane14 napisała:

            > Ograniczenie nie oznacza nakazu a szczególna ostrożnośc na skrzyżowaniu nie
            > równa się "dodawać gaz". Ale to dla mnie oczywiste dla ciebie oczywiście nie,
            > wieć zostawmy ten temat.

            nie rozumiem, dlaczego za wszlkea cene tlumaczysz czyjes bezmyslne zachowanie?
            Jeszcze troche a pomysle, ze faktycznie wolno = bezpieczne.Akurat to
            skrzyzowanie jest proste jak konstrukcja cepa, nie ma tam niczego
            niebezpiecznego, tym bardziej ze lala i tak skrecala w prawo, a jak nie czuje
            sie bezpiecznie to niech sobie zielonego listka przyklei a nie utrudnia ruch
            innym uzytkownikom.

            > Natomiast co do tzw. luzu. Oczywiście to nie to samo co beztroska. Ale mysle
            że Matizowi właśnie tego luzu brakło. Może roztrzygała dylemat czy prosto do
            pracy czy jeszcze gdzieś trzeba wstąpic. Albo na wprost niebezpieczne rondo to
            > rozważniej tu w prawo i potem w lewo. Albo czy aby z poprzecznej nie
            nadjedzie TIR albo przegubowiec i jak stanę przy lewej to mnie zawadzi itd.

            skoro nie ma podzielnosci uwagi to albo niech jezdzi i koncentruje sie na
            jezdzie albo niech stanie na poboczu czy parkingu i pomysli, a najlepiej niech
            zadzwoni do przyjaciela po porade.

            > Niezdecydowanie i nerwowe zachowania najcześciej wynikają z nadmiaru myślenia
            > niz z rutynowego działania. Dlatego obserwuje się go u kierowców
            poczatkujacych czy też stosunkowo rzadko jeżdzących.
            > Np. myślisz o tym by spojrzeć w lusterko przy zmianie pasa czy robisz to
            > instynktownie? Albo obserwacja pokonywanego skrzyżowania, po 100m od
            > skrzyżowania jak mnie zapytasz czy coś tam jechało to odpowiem "A było jakieś
            > skrzyżowanie ?" ale to nie znaczy że jakby jechało to bym nie zauważył.
            > Taki luz mam na myśli !

            luz czy odruch kierowcy?pewne rzeczy za kierownica wykonuje machinalnie, z
            przyzwyczajenia np. zerkam w lusterka nawet jak jade jednym pasem i nie mam
            zamiaru wykonywac zadnego manewru pod tytulem skret czy zmiana pasa, gdy jadacy
            przede mna gwaltownie zahamaje i mnie zmusza do tego samego zerkam w lusterko
            czy ten za mna zareagowal itd.

            > Zresztą nie dotyczy to tylko drogi. Nie czujesz np. że wszystko jest
            łatwiejsze i radzisz sobie ze wszystkim "z marszu" gdy masz dobry humor a
            atmosfera dokoła miła i sympatyczna ?

            tak, jest milo i przyjemnie dopoki na mojej drodze nie pojawia sie taka sierota
            jak owa baba z matiza tudziez pan z kombo.
            • jane14 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:12
              iberia30 napisała:

              > tak, jest milo i przyjemnie dopoki na mojej drodze nie pojawia sie taka
              sierota jak owa baba z matiza tudziez pan z kombo.

              To z tego wynika, że bardzo rzadko jest miło i przyjemnie. Żałuj !
              • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:26
                jane14 napisała:

                >> To z tego wynika, że bardzo rzadko jest miło i przyjemnie. Żałuj !

                no niestety i nie jest to moja wina.....
        • pietnacha40 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:00
          Nie cierpię takich sytuacji, a mam do czynienia z takimi na codzień. I popieram
          jane14 - więcej luzu. Nie na drodze, nie w czasie jazdy, tylko dla swoich
          nerwów. Jak sobie nie odpuszczę takich sytuacji, to strasznie się nakręcam i
          kończę jazdę wkurzona na maxa i zestresowana. A nic mi to nie daje - pani nadal
          wali 40, inny geniusz nie włączy kierunkowskazu i blokuje cały pas samochodów
          na zielonym, nie patrzą w lusterka, itd. Ja się staram odpuścić trochę pary, bo
          mi zaczęło być szkoda zdrowia i urody.
        • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:27
          iberia30:
          > O ile mnie pamiec nie myli to jest zapis mowiacy o tym aby nie jedzic zbyt
          > wolno

          Bardzo Cię proszę, wyszukaj tego zapisu, bo inaczej będę myślał, ze pamięć myli
          Cię dramatycznie.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:33
            nic z tego Stefan-nie bede Ci odbierac tej przyjemnosci szukania przepisow po
            KD :-)
            • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 11:40
              iberia30:
              > nic z tego Stefan-nie bede Ci odbierac tej przyjemnosci szukania przepisow po
              > KD :-)

              ... aż ręka w ładownicy długo i głęboko
              szukała, nie znalazła. I żołnierz pobladnął...

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 12:24
                zerknij na art. 19 ust. 2 pkt 1 wiadomej ustawy :)

                a co do przekraczania ograniczeń prędkości to Sąd Najwyższy niejednokrotnie
                wypowiadał się w tej sprawie baraaaardzo ciekawie - wielu miłośnikom sztywnego
                trzymania się ograniczeń włos by się na głowie zjeżył gdyby
          • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 12:24
            zerknij na art. 19 ust. 2 pkt 1 wiadomej ustawy :)

            a co do przekraczania ograniczeń prędkości to Sąd Najwyższy niejednokrotnie
            wypowiadał się w tej sprawie baraaaardzo ciekawie - wielu miłośnikom sztywnego
            trzymania się ograniczeń włos by się na głowie zjeżył gdyby przeczytali...
            • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 13:56
              zbig72:
              > zerknij na art. 19 ust. 2 pkt 1 wiadomej ustawy :)

              Zbigu, zachowujesz się nieelegancko, bo wyłączasz z przyjacielskiej pogwarki
              Iberię, która po kodeksach szukać nie zwykła. Pozwól, że naprawię Twoją gafę i
              zacytuję Twój art.19 ust.2 pkt.1:

              ,,jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;''

              Jak widzisz, jest to część szerszego kontekstu trzeba czytać go w kontekście, z
              samego tego punktu nawet nie wiadomo, czy jest nakazane tak jechać, czy
              zabronione. A kontekst zaczyna się od ust.1 tego artykułu:

              ,,Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie
              nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w
              szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku
              pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.''

              Prędkość zapewniająca panowanie nad pojazdem jest na pierwszym miejscu, potem
              warunki ruchu. Dopiero dalej w osobnym ustępie nieutrudnianie innym.

              zbig72:
              > a co do przekraczania ograniczeń prędkości to Sąd Najwyższy niejednokrotnie
              > wypowiadał się w tej sprawie baraaaardzo ciekawie - wielu miłośnikom sztywnego
              > trzymania się ograniczeń włos by się na głowie zjeżył gdyby przeczytali...

              No to teraz wyłączasz z pogwarki mnie. Włos mi się nie zjeży, bo nie jestem
              prawnikiem i nie studiuję orzeczeń Sądu Najwyższego; jak również dlatego, że już
              jestem za stary na posiadanie włosów.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:06
                no więc jeśli warunki były ok, stan techniczny był ok i cała reszta była ok a
                matiz nadal mimo to jechał 40 km/h to utrudniał ruch...

                jeśli byłoby tak jak piszesz, to kiedy w ogóle miałby zastosowanie przepis
                o "prędkości nieutrudniającej" - jeśli nie miałby być przepisem martwym (a
                przeceiż zakładamy racjonalność ustawodawcy) to właśnie do takich sytuacji jak
                opisana :)

                a co do SN to jestem ciekawy co sądzisz o sytuacji - człowiek jedzie w nocy 70
                km/h na ograniczeniu do 50 km/h - zabija pieszego - sprawa ciągnie się az do
                SN - co robi SN???
                • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:25
                  zbig72 napisał:
                  > a co do SN to jestem ciekawy co sądzisz o sytuacji - człowiek jedzie w nocy
                  70 km/h na ograniczeniu do 50 km/h - zabija pieszego - sprawa ciągnie się az
                  do SN - co robi SN???

                  pozwol, ze sie wtrace:zabil pieszego na pasach?Czy moze pieszy szedl poboczem?
                  czy przechodzil jezdnie w niedzwolonym miejscu?
                  Niestetyc zesto piesi sa bez wyobrazni wydaje im sie, ze samochod zatrzyma sie
                  w miejscu, albo nie biora pod uwage, ze po zmroku sa mlowidoczni dla kierowów.
                • jane14 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:35
                  A skad ty wiesz że w tym pargrafie jest mowa o predkościach niższych niż
                  dozwolone? Mnie na przykład bardziej utrudniaja ruch jeżdzacy za szybko.
                  No a co z pojazdami które z racji konstrukcji nie rozwijaja predkości
                  maxymalnie dozwolonych. Np. Stefan zadeklarowany rowerzysta, zapewne czasami
                  tnie wiecej niz 40/h ale raczej nie jest to regułą, a motorowerki niektóre
                  konstrukcyjnie nie rozwijaja predkości wyższych? Czy to oznacza ze są
                  nielegalnie dopuszczone do ruchu ? Jesli tak to masz rację ta sprawa wymaga
                  wypowiedzi SN, może NSA, a może Trybunału Konstytucyjnego. Dla bardzo
                  zacietrzewionych pozostaje Strasburg. Życze powodzenia i dobrego adwokata !
                  • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:36
                    akurat ratio legis tego przepisu było wyeliminowanie przypadków złośliwej,
                    NIEUZASADNIONEJ, uporczywej bardzo wolnej jazdy blokującej innych uczestników
                    ruchu - jeździe zbyt szybkiej poświęcone są inne artykuły PoRD...

                    podkresliłem nieuzasadnionej, bo w przypadku rowerzysty, motoroweru czy
                    samochodu konstrukcyjnie nie przystosowanego do rozwijania wysokich prędkości
                    mamy do czynienia z uzasadnioną (różnymi względami) wolną jazdą

                    w przypadku sprawnego matiza przy normalnych warunkach drogowych nie ma
                    uazadnienia dla stylu jazdy, o którym pisała autorka wątku...
          • o-l-o Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 13:11
            Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
            zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
            wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
            porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
            spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
            działanie rozumie się również zaniechanie.

            Wolna jazda, oczywiście nie 40 km/h w mieście, może być uznana przez policję
            drogową za utrudnianie ruchu drogowego.
            • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 13:46
              o-l-o:
              > Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
              > zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność
              [...]

              Art.1., ust.1, pkt. 1:
              "szczególna ostrożność" - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i
              dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających
              się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;

              Nie ma nic o tym że dla realizacji szczególnej ostrożności z art.3.1 należy
              nacisnąć pedał gazu mocniej niż komuś w duszy śpiewa. Tak więc Iberia słusznie
              zrobiła, że zwolniła, dostosowując się do smrodobryczki jadącej przed nią z
              prędkością 40km/h. Tamta smrodobryczka słusznie robiła, że jechała z
              prędkością, przy której czuła się bezpieczna. W całej tej historii
              napiętnowania wymaga tylko fakt, że nie migała przed skrętem. Ale to z całkiem
              innego artykułu.

              Art.4:
              Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni
              uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego
              [...]

              Czyli ta smrodobryczka miała prawo liczyć na to, że różnica prędkości między nią
              a Iberią nie przekracza 10km/h (powolny bieg), więc niczego ważnego jej nie utrudni.

              o-l-o:
              > Wolna jazda, oczywiście nie 40 km/h w mieście, może być uznana przez policję
              > drogową za utrudnianie ruchu drogowego.

              No właśnie. W MIEŚCIE 40km/h to nie jest jazda tak wolna, że utrudnia ruch drogowy.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 13:51
                stefan4 napisał:


                > No właśnie. W MIEŚCIE 40km/h to nie jest jazda tak wolna, że utrudnia ruch
                drogowy.
                >
                > - Stefan

                no w tym wypadku akurat utrudnila i to ewidentnie.....
              • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:01
                Art. 19
                ...2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

                jesli na danym odcinku drogi dozwolone było 50 km/h a warunki pozwalały na
                jazdę z taką prędkością (pierwszy post nie wspomina o gołoledzi czy wichurze)
                to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h utrudniała jazdę innym kierującym,
                którzy mieli prawo legalnie poruszać się 50 km/h

                i skończ może wreszcie z tą wymuszoną egzaltacją "smorodobryczki",
                "blachosmrody" itp. - nie podobają ci się samochody (wyobraź sobie że taka
                nazwa funkcjonuje w języku polskim) kup sobie rower albo pisz po ludzku ale nie
                wygłupiaj się na siłę (masz jakiś antysamochodowy kompleks czy co?)
                • Gość: kaqkaba Re: Wiecej luzu ! IP: 194.150.166.* 07.06.06, 15:01
                  > to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h utrudniała jazdę innym kierującym,
                  To znajdz policjanta który wlepi mandat eLce za utrudnianie ruchu. Oni jeżdzą
                  wolno, wolno zbierają się ze świateł i skrzyżowań. I wogóle są zawalidrogi.
                  • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:10
                    Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

                    > > to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h utrudniała jazdę innym kieru
                    > jącym, To znajdz policjanta który wlepi mandat eLce za utrudnianie ruchu. Oni
                    jeżdzą wolno, wolno zbierają się ze świateł i skrzyżowań. I wogóle są
                    zawalidrogi.


                    ale chyba jest roznica miedzy kursantem a kierowca?
                    • kaqkaba Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:42
                      iberia30 napisała:

                      > ale chyba jest roznica miedzy kursantem a kierowca?

                      W tym wypadku niewielka. Obaj maja obowiązek stosowania się do przepisów ruchu
                      drogowego.
                      • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:51
                        "Samochód, który jedzie zdecydowanie wolniej niż wszystkie pozostałe, stanowi
                        nie mniejsze zagrożenie bezpieczeństwa na drodze niż pojazd rozwijający
                        prędkość nadmierną", gdyż jazda bardzo powolna, w sytuacji gdy inni poruszają
                        się szybko, stwarza nie tylko przeszkodę utrudniającą ruch, ale także powoduje
                        niebezpieczeństwo wskutek zmuszania innych do wykonania manewru wyprzedzania w
                        trudnych niekiedy warunkach. Ma to głównie miejsce w czasie intensywnego ruchu,
                        kiedy za pojazdem jadącym wolno tworzy się ciąg pojazdów oczekujących na
                        wyprzedzenie; o błąd w takich warunkach nie jest trudno (T. Rychter, Kierowca
                        doskonały. Rady dla wszystkich, Warszawa 1992, s. 70).

                        Kierowca jadący wolniej powinien podjąć niezbędne środki w celu ułatwienia
                        innym pojazdom wyprzedzenia go, np. zjeżdżając do prawej krawędzi jezdni.
                        Ponadto trafnie podkreśla się, że jazda stale zbyt wolna jest jazdą w dalszych
                        skutkach również niebezpieczną, gdyż: "Kierowca jeżdżący zbyt wolno jest ze
                        swojej przesadnej ostrożności zadowolony, a nawet dumny. W ten sposób popada w
                        samouspokojenie. Ale kiedy znajdzie się w sytuacji trudnej, wokół jadących z
                        normalną szybkością samochodów, przemykających się przechodniów, sunących z
                        boku tramwajów, a jeszcze zobaczy policjanta na skrzyżowaniu, to wtedy, przy
                        słabych umiejętnościach, traci głowę, a do akcji włącza się panika; uciec za
                        wszelką cenę, wyplątać się z tłoku" (S. Zasada, Szybkość bezpieczna..., s. 17-
                        18).
                        • jureek Re: Wiecej luzu ! 09.06.06, 09:44
                          zbig72 napisał:

                          > "Samochód, który jedzie zdecydowanie wolniej niż wszystkie pozostałe, ....

                          40kmh to nie jest _zdecydowanie_ wolniej niż dozwolone 50kmh.
                          Jura

                      • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:55
                        kaqkaba napisał:

                        > iberia30 napisała:
                        >
                        > > ale chyba jest roznica miedzy kursantem a kierowca?
                        >
                        > W tym wypadku niewielka. Obaj maja obowiązek stosowania się do przepisów ruchu
                        > drogowego.

                        o ile pamietam po miescie obowiazuje ograniczenie do 50km/h a nie do 40!
                        • kaqkaba Re: Wiecej luzu ! 08.06.06, 09:58
                          iberia30 napisała:

                          > o ile pamietam po miescie obowiazuje ograniczenie do 50km/h a nie do 40!

                          No obowiązje i jest to górne ograniczenie, a nie prędkość maksymalna. Taka
                          prędkość nie utrudnia ruchu. Utrudnia ruch takie zachowanie jak napisałaś: złe
                          ustawienie się do skrętu. Ale może nieprzesadzajmy, że wszystko co robiła ta
                          Pani było niezgodne z prawem i chamskie.
                          • iberia30 Re: Wiecej luzu ! 08.06.06, 10:07
                            kaqkaba napisał:

                            >Ale może nieprzesadzajmy, że wszystko co robiła ta
                            > Pani było niezgodne z prawem i chamskie.

                            bylo bezmyslne i egoistyczne w mysl zasady:"uwaga bo JA jade".
                • jureek Re: Wiecej luzu ! 09.06.06, 09:49
                  zbig72 napisał:

                  > Art. 19
                  > ...2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                  > 1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
                  >
                  > jesli na danym odcinku drogi dozwolone było 50 km/h a warunki pozwalały na
                  > jazdę z taką prędkością (pierwszy post nie wspomina o gołoledzi czy wichurze)
                  > to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h utrudniała jazdę innym kierującym,
                  >
                  > którzy mieli prawo legalnie poruszać się 50 km/h

                  Muszę doprecyzować. Ona nie utrudniała im jazdy w ogóle, ona utrudniała im jazdę
                  z prędkością 50 km/h.

                  > i skończ może wreszcie z tą wymuszoną egzaltacją "smorodobryczki",
                  > "blachosmrody" itp. - nie podobają ci się samochody (wyobraź sobie że taka
                  > nazwa funkcjonuje w języku polskim) kup sobie rower albo pisz po ludzku ale nie
                  >
                  > wygłupiaj się na siłę (masz jakiś antysamochodowy kompleks czy co?)

                  Jeżeli uważasz, że nie wolno używać takich słów, jakich używa Stefan, to zgłoś
                  jego posty do moderatora, ale wątpię, żeby admini uznali Twoje obiekcje.
                  Poza tym, trzeba mieć o sobie bardzo dobre mniemanie, żeby uważać się za
                  uprawnionego do dyktowania innym, jak mają pisać i jakich słów używać.
                  Jura
              • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:01
                Art. 19
                ...2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

                jesli na danym odcinku drogi dozwolone było 50 km/h a warunki pozwalały na
                jazdę z taką prędkością (pierwszy post nie wspomina o gołoledzi czy wichurze)
                to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h utrudniała jazdę innym kierującym,
                którzy mieli prawo legalnie poruszać się 50 km/h

                i skończ może wreszcie z tą wymuszoną egzaltacją "smorodobryczki",
                "blachosmrody" itp. - nie podobają ci się samochody (wyobraź sobie że taka
                nazwa funkcjonuje w języku polskim) kup sobie rower albo pisz po ludzku ale nie
                wygłupiaj się na siłę (masz jakiś antysamochodowy kompleks czy co?)
                • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 14:47
                  zbig72:
                  > jesli na danym odcinku drogi dozwolone było 50 km/h a warunki pozwalały na
                  > jazdę z taką prędkością to baba w matizie jadąc z prędkością 40 km/h
                  [...]

                  Warunki nie pozwalały, bo baba nie miała pewności, że przy większej prędkości
                  zapanuje nad pojazdem. Jej subiektywne poczucie wzgl. własnych umiejętności
                  jest jednym z warunków na drodze, który inni muszą brać pod uwagę.

                  zbig72:
                  > utrudniała jazdę innym kierującym, którzy mieli prawo legalnie poruszać się 50
                  > km/h

                  Nie mieli zagwarantowanego legalnego ,,prawa'' do prędkości 50km/h tylko zakaz
                  przekraczania 50km/h.

                  zbig72:
                  > nie podobają ci się samochody

                  No właśnie, dlaczego one wszystkie muszą być takie brzydkie... Ale niestety
                  musimy je tolerować, bo tak mamy zorganizowany transport, że na razie na to nie
                  poradzimy.

                  zbig72:
                  > (wyobraź sobie że taka nazwa funkcjonuje w języku polskim)

                  Chcesz, żeby wszyscy używali tych samych nazw? Żeby Zjednoczony Naród cały
                  grzmiał jednym głosem i mówił to samo? Hmmm...

                  zbig72:
                  > kup sobie rower

                  Ależ ja nie muszę kupować, bo jeżdżę głównie na rowerze! Do fetora wsiadam
                  tylko wtedy, gdy koniecznie muszę.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • zbig72 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 15:46
                    znowu sprowadzasz wszystko do absurdu - czyli wg. ciebie jeśli nie jestem
                    przekonany że zapanuję nad pojazdem to mogę jechać 5 km/h (nawet jeśli
                    OBIEKTYWNIE warunki drogowe sa normalne) - bo wg. mnie wtedy należy zastanowić
                    się:
                    a) czy warto było dawać łapówkę za otrzymanie prawa jazdy
                    b) czy warto było kupowac samochód
                    c) czy nie lepiej skorzystać z publicznego transportu
                    d) czy nie jesteśmy jedną z tych osób które po prostu nie mają talentu do
                    kierowania samochodami

                    w takim razie czemu służy przepis art. 19 ust. 2? kazdy zatrzymany za ślimaczą
                    jazdę może się tłumaczyć że moje "subiektywne poczucie" itd...

                    sorry ale "subiektywne poczucie" nie ma tu nic do tego - nie możesz wjeść do
                    sklepu i ukraść czegoś a potem tłumaczyć że inni powinni brać pod uwagę
                    twoje "subiektywne poczucie uczciwości" - tak samo baba z matiza nie moze w ten
                    sposób tłumaczyć swojej ślimaczej jazdy...

                    decydując się na wyjazd na ulicę publiczną chowamy subiektywizm do kieszeni i
                    jedziemy przede wszyskim tak zeby nie utrudniac zycia innym i nie powodować
                    swoim postępowaniem zagrożenia czy niepewności wśród innych użytkowników ruchu -
                    • stefan4 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 18:12
                      zbig72:
                      > znowu sprowadzasz wszystko do absurdu - czyli wg. ciebie jeśli nie jestem
                      > przekonany że zapanuję nad pojazdem to mogę jechać 5 km/h

                      No przecież to Ty sprowadzasz do absurdu mówiąc o 5km/h. Ja mówiłem o 40km/h a
                      nie o 5. Kiedy jadę rowerem 20km/h, to bardzo uważam, żeby nie przeszkadzać tym
                      bidakom zapuszkowanym w blachę za mną. Ale kiedy jadę 40, to nie mam powodu się
                      o nich troszczyć, bo im nie przeszkadzam
      • emes-nju Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:38
        jane14 napisała:

        > Wbrew obiegowej opini o potrzebie koncetracji i intensywnym myśleniu w czasie
        > prowadzenia samochodu ja osobiście zauważam u siebie coś wprost przeciwnego.
        > Luz i pełny relaks! Czas reakcji w takim nastroju jest w moim odczuciu o
        > wiele krotszy.


        Absolutnie nigdy! Najgrozniejsze sytuacje na drodze w jakich mialem watpliwa przyjemnosc sie znalesc, odbywaly sie wlasnie wtedy, gdy bylem za bardzo wyluzowany i zrealaksowany! I nie dlatego, ze z pelnym luzem pakowalem sie na sasiedni pas "zapomniawszy", w swym zrealaksowaniu, o spojrzeniu w lusterko. Klopoty powstawaly wtedy, gdy to ktos pode mnie wjezdzal. Bylem tak wyluzowany, ze zanim sie pozbieralem tracilem duzo cennego czasu, co skutkowalo panicznymi zachowaniami.

        Im dluzej jezdze, tym bardziej skoncentrowany jestem. Nie znaczy to, ze zestresowany. Spokoj staram sie zachowac w kazdej sytuacji.

        Byc moze uzyles okreslenia luz do opisania spokojnej osoby. Bo prawda jest, ze ktos zestresowany czy tylko zdenerwowany prowadzi gorzej niz spokojny. Ale ktos wyluzowany jest najgorszym z kierowcow!


        > A i nastrój po wyjsciu z auta zupełnie inny...


        Mimo koncentracji, wysiadam z auta w dobrym nastroju. Chyba, ze zdarzy sie cos, co mi ten nastroj popsuje... Zdarza sie :-)
        • jane14 Re: Wiecej luzu ! 07.06.06, 10:58
          Tak zapewne występuje miedzy nami róznica w nazywaniu pewnych "stanów
          świadomości".
          W kazdym bądź razie mottem kazdego kierowcy powinno być, jak w
          piosence "...ważne sa te chwile których jeszce nie znamy ..."
          Rozpamietywanie tego co już za nami niepotrzebnie odciaga uwagę od tego co
          przed nami a przytym wywołuje tylko stres bo poradzić na to już się nic nie
          poradzi.
          Czesto jadac jako pasazer spotykam takich kierowców którzy przez pól miasta
          jeszcze rozpamiętują jak któs im coś tam zrobił na drodze. Nie dosć że to nudne
          to jeszcze zapewne bez wpływu na jego koncentracje nie jest.
          • emes-nju Smy siem dogadalismy :-) 07.06.06, 11:29
            I o to wlasnie chodzi. W stresujacej sytuacji na drodze zwykle glosno uzywam slow powszechnie uznanych za obelzywe, ale tak, zeby adresat ich nie slyszal - po co mi eskalacja. Jak mam pasazerow stres rozladowuje uspokajajac ich. Dzieki temu blyskawicznie sie wyladowuje i dalej jade z usmiecham na ustach. Staram sie tez usmiechem (nie smiechem czy naigrywaniem sie) rozladowywac ewentualne konflikty personalne na drodze. Zwykle rozwsciecza to druga strone (ja nigdy nie inicjuje utarczek slownych!), ale na to nic nie poradze.
    • emes-nju Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 07.06.06, 09:58
      O co Ci chodzi?! Przeciez ta pani jechala powoli, ale bezpiecznie :-P Firmy ubezpieczeniowe promuja wlasnie takie kobiety nizszymi skladkami.
    • klemens1 Niechby ktoś z nas tak napisał o babach ... 07.06.06, 10:44
      To od razu byś go zakrzyczała "faceci też jeżdżą beznadziejnie" itd.itp.

      Gdy widzę kierowcę który jeździ w podobny sposób jak opisałaś, to zgadnij kto
      to jest w 90% przypadków?
      • iberia30 Re: Niechby ktoś z nas tak napisał o babach ... 07.06.06, 10:47
        celowo uzylam slowo : "baba" na okreslenie kierowczyni matiza a nie kobieta, bo
        wg mnie kobieta zachowuje sie nieco inaczej za kolkiem.
        Nie dziwi mnie fakt, ze panowie widzac osobniczke za kolkiem od razu z gory sa
        uprzedzeni, no niestety sa baby i cwoki jezdzace albo turlajace sie po naszych
        drogach.
        A moj watek bylby tak samo napisany gdyby tym nieszczesnym matizem jechal chlop.
        • jane14 Albo o murzynach... 07.06.06, 11:03
          No właśnie... a jak murzyn prowadzi pewnie czy niezdecydowanie. Jakoś tak nie
          mam doświadczeń z murzynem za kierownica ?
        • klemens1 Re: Niechby ktoś z nas tak napisał o babach ... 07.06.06, 11:37
          > Nie dziwi mnie fakt, ze panowie widzac osobniczke za kolkiem od razu z gory
          > sa uprzedzeni

          Ja nie jestem z góry uprzedzony - wg mnie kobiety jeżdżą coraz lepiej i
          niekiedy lepiej od nas.
          Ale jak widzę że ktoś jedzie dziwnie (w stylu podobnym do tego co opisałaś), to
          później okazuje się że to baba. Czasami jakiś staruszek, a czasami młodzian,
          ale z rysami twarzy wskazującymi na zamotanie ogólne.
      • stefan4 Re: Niechby ktoś z nas tak napisał o babach ... 07.06.06, 13:59
        klemens1:
        > Gdy widzę kierowcę który jeździ w podobny sposób jak opisałaś, to zgadnij kto
        > to jest w 90% przypadków?

        No, chyba nie masz na myśli, że zawsze ja?!

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • klemens1 Re: Niechby ktoś z nas tak napisał o babach ... 09.06.06, 09:57
          stefan4 napisał:

          > klemens1:
          > > Gdy widzę kierowcę który jeździ w podobny sposób jak opisałaś, to zgadnij
          > kto
          > > to jest w 90% przypadków?
          >
          > No, chyba nie masz na myśli, że zawsze ja?!

          Przestrzeganie przepisów a pierdołowatość to dwie rózne kwestie.
    • kaqkaba Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 07.06.06, 11:03
      Brak myślenia o płynności ruchu drogowego nie dociera do wielu kierowców. Podam
      inny przykład.

      Wyjazd z drogi podporządkowanej na główną. Dwa samochody na szerokim wylocie tej
      drogi. Jeden skręca w lewo drugi w prawo. Ten po lewej oczywiśćie ustawi się
      tak, że kierowca po prawej nie ma szans sprawdzenia czy nic nie nadjeżdza z
      prawej, i albo wysuwa się do przodu na metr albo stoi na skrzyżowaniu jak kołek.
      A wystarczy tak mało. Ustawić się do skrętu w lewo nieco bardziej cofniętym. I
      pomyśleć, że nie jest się samym na drodze.
      • iberia30 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 07.06.06, 11:09
        i o to chodzi, zeby pamietac, ze na drodze nie jest sie samemu.
      • jane14 Kali ukraść krowe ... 07.06.06, 11:32
        W 90 przypadkach na 100 ten skrecający w lewo ma gorsze warunki widoczności, bo
        musi obserwować drogę w prawo i w lewo przy czym w prawo na dużo wiekszy
        dystans do obserwacji. Jesli jeszcze chcesz wymagać od niego by zatrzymał się
        wcześniej i jeszce bardziej utrudnił sobie manewr to raczej ja bym predzej
        posądził Ciebie o egoizm niż jego o bezmyślność
        > A wystarczy tak mało... pomyśleć, że nie jest się samym na drodze.
        TAK !!! Tego sobie i wszystkim skręcającym zarówno w lewo i prawo życzę
        • kaqkaba Re: Kali ukraść krowe ... 07.06.06, 14:04
          Nie zawsze. Tylko wic polega na tym, że nie pomyśli tylko ustawi się równo z
          drogą. Albo co gorsza wyunie do przodu na drogę a tak z pół metra, i noga na
          przegle i się tak podsuwa do przodu.

          Z drugiej strony winni temu są rownież parkujący (a tu przykładów bezmyślności
          nie trzeba długo szukać) zaparkują zasłaniając widok równo na krzyżowaniu lub 5
          metrów od niego i zmuszają do wysuwania maski pojazdu na drogę.

          Acha i jeżeli chodzi o egoizm. Ku..ca mnie bieże jak stoję próbując skręcić w
          prawo, poprawnie stojąc przy prawej krawędzi jezdni (tak że jest miejsce dla
          skręcających w lewo) po mojej lewej pojawia się ktoś kto dokumentnie mi widok
          zastawi. W ten sposób jak skręcających w lewo jest wielu ruch spory to mogę
          sobie tam stać bo on musi się wysunąć.

          Jestem w stanie zrozumieć jeeli jest to podyktowane warunkami na drodze ale
          bezmyślności nie wybaczę.

          • jane14 Re: Kali ukraść krowe ... 07.06.06, 14:23
            I tu potrzeba trochę wiecej luzu. Przecież on znakomicie zastawia też ciebie.
            Gdy ruszysz równo z nim bezpiecznie właczysz się do ruchu. Nikogo nie zbawi te
            kilkanaście sekund czy nawet minuta. Tylko nie pisz ze pól godziny, bo tyle to
            ja nie pamiętam zeby w życiu stał, przynajmniej na "pierwszej pozycji" do
            właczenia. Trochę cierpliwości i ... czasem warto popatrzeć na droge oczami
            tego obok. Jemu też się spieszy nie stanoł tam by komuś dokuczyć tylko by
            właczyć się jak najszybciej do ruchu.
            • Gość: kaqkaba Re: Kali ukraść krowe ... IP: 194.150.166.* 07.06.06, 14:56
              > Jemu też się spieszy nie stanoł tam by komuś dokuczyć tylko
              > by właczyć się jak najszybciej do ruchu.
              No jasne że tak. A ja jestem przy prawej krawędzi żeby mu to umożliwić. Skoro ja
              jestem dla niego miły i uczynny to czemu on nie jest dla mnie.
              > czasem warto popatrzeć na droge oczami tego obok.
              No ja jestem obok.
              > Gdy ruszysz równo z nim bezpiecznie właczysz się do ruchu.
              To to ja wole oceniać samodzielnie. No chyba że zastawia mnie autobus.

              Ale dobra rozumiem sens Twojej wypowiedzi. Powinno się utawić tk aby bez szkody
              dla siebie umożliwić innym ocenę sytuacji na drodze.
      • klemens1 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 07.06.06, 11:39
        > Wyjazd z drogi podporządkowanej na główną. Dwa samochody na szerokim wylocie
        > tej drogi. Jeden skręca w lewo drugi w prawo. Ten po lewej oczywiśćie ustawi
        > się tak, że kierowca po prawej nie ma szans sprawdzenia czy nic nie nadjeżdza
        > z prawej.

        A najfajniej jest jak zrobi to jakiś Żuk, który zasłania wszystko dokumentnie a
        na dodatek nie ma dobrego startu, więc trzeba czekać pół godziny aż uda mu się
        wyjechać. Kiedyś miałem taką sytuację, ale na szczęście na podporządkowanej z
        naprzeciwka jakiś samochód ruszył na wprost więc wiedziałem że z lewej nic nie
        jedzie.
        • zbig72 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 08.06.06, 17:31
          to bywa mylące - on przecina skrzyżowanie więc jedzie 1-2 sekundy i zaraz znika
          z toru jazdy jadących "główną", ty włączając się do ruchu musisz się jeszcze
          rozpędzić do ich prędkości zanim wjadą ci w zderzak, a to trwa przynajmniej 8-
          10 sekund

          dlatego ja nie ufam takim co przeskakują i nie przyjmuję od razu że i ja zdążę
          się włączyć - skąd wiem? - często skręcając w lewo przemykam tuż przed jadacymi
          prosto - nie na tyle szybko żeby nie powodować dla nich niedezpieczeństwa ale
          jakby ktos uznał mój manewr za to że może się włączyć do ruchu to nie
          zazdroszczę

          lepiej zawsze upewnić się samemu niż polegać na zachowaniu innych :)
          • mejson.e Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 08.06.06, 19:21
            zbig72 napisał:

            "to bywa mylące - on przecina skrzyżowanie więc jedzie 1-2 sekundy i zaraz znika
            z toru jazdy jadących "główną", ty włączając się do ruchu musisz się jeszcze
            rozpędzić do ich prędkości zanim wjadą ci w zderzak, a to trwa przynajmniej
            8-10 sekund "

            Bardzo słuszna uwaga - w ten sposób można przyblokować mającego pierwszeństwo i
            zmusić go do gwałtownego hamowania.

            Oprócz zdenerwowania go mamy jeszcze podstawy do złapania mandatu za
            nieustąpienie pierwszeństwa.

            "lepiej zawsze upewnić się samemu niż polegać na zachowaniu innych :)"

            Też racja - radzę uważać np. przy słuchaniu rad pasażera - "wolne, jedź".

            W "Motorze" był kiedyś opisywany przypadek ukarania kierowcy za spowodowanie
            śmierci żony, która z prawego fotela powiedziała, że droga wolna a skończyło się
            na zderzeniu bocznym.

            Ty kierujesz - TY odpowiadasz za wszystko.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • jane14 Gra zespołowa ... 09.06.06, 09:40
              "...Ty kierujesz - TY odpowiadasz za wszystko."
              Z tym oczywiście nie ma co dyskutować ale sytuacja w kontekscie której
              wyciagacie ten wniosek może wygladac bardzo róznie. Załóżmy ze nie widzimy
              lewej. czy zawsze oznacza to ze trzeba czekać aż ją zobaczymy ?
              Obserwacja jadącego z naprzeciwka może pomóc o ile nie przyjmiemy sztywnych
              zasad typu "on jedzie ja mogę też" Jeżeli on wjeżdza w "tempie" nie zwalniając
              to oczywiście nie ma się co pakować. Natomiast jesli rusza po przepuszceniu aut
              to zależy co mamy pod maską, ale raczej bezpiecznie zdążymy się właczyć do
              ruchu. Oczywiscie tych jeżeli jest mnóstwo. Bo istotne co to za droga, jakiej
              predkości ze strony innych mozemy się spodziewać, czy mamy z górki czy pod. Czy
              sasiad z lewej też rusza czy nie itd.
              Nie namawiam nikogo do podejmowania jakiejkolwiek decyzji jeśli nie ma pewności
              że jest słuszna i bezpieczna !.
              Generalnie zmierzam do tego, że odpowiedzialne decyzje można podejmować bez
              bezpośredniej obserwacji o ile nie ma takiej mozliwości. I tu zapewne w
              kontekscie całej tej dyskusji jest "pies pogrzebany" (nie pytajcie jaka rasa!).
              Jedni podejmuja taką czy inna decyzję łatwiej, inni trudniej. Wcale nieznaczy
              to, że ci pierwsi jeżdzą pewnie i dynamicznie a ci ostatni nie powinni
              wyjeżdzać na drogi. Choć czasem ten za nimi moze mieć takie zdanie.
          • klemens1 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 09.06.06, 10:01
            zbig72 napisał:

            > to bywa mylące - on przecina skrzyżowanie więc jedzie 1-2 sekundy i zaraz
            > znika z toru jazdy jadących "główną", ty włączając się do ruchu musisz się
            > jeszcze
            > rozpędzić do ich prędkości zanim wjadą ci w zderzak, a to trwa przynajmniej 8-
            > 10 sekund

            Nie zawsze - zauważ że nie widzę tylko tych co jadą z mojej lewej (jadę na
            wprost). Do tego z naprzeciwka jadący z lewej ma bliżej, poza tym pas którym by
            jechał ten z lewej osiągamy z tym z naprzeciwka równocześnie - zanim ten z
            naprzeciwka wjedzie na niego, to ja już będę zjeżdżał.
    • Gość: kiełbasa Re:do Iberii IP: *.spray.net.pl 08.06.06, 18:40

      1. zawsze wkurza u innych to, co wkurza nas najbardziej u siebie(ha, ha)
      2. pewnie od niedawna masz prawo jazdy( widać u Ciebie "pewną" nadwrażliwość na
      błędy(jeżeli tak to można nazwać) innych a wręcz hipernadwrażliwośc, która
      charakteryzuje tych co to ledwo co zaczęli jeżdzić i wszyyystko ich drażni:-)))
      3. przypomnij sobie pierwszą jazdę bez L ki (no ale ty pewnie jeżdziłaś
      świeetnie)

      • iberia30 Re:do kielbasy 08.06.06, 22:57
        Gość portalu: kiełbasa napisał(a):

        >
        > 1. zawsze wkurza u innych to, co wkurza nas najbardziej u siebie(ha, ha)

        nie mierz innych swoja miara

        > 2. pewnie od niedawna masz prawo jazdy( widać u Ciebie "pewną" nadwrażliwość
        na > błędy(jeżeli tak to można nazwać) innych a wręcz hipernadwrażliwośc,
        która > charakteryzuje tych co to ledwo co zaczęli jeżdzić i wszyyystko ich
        drażni:-)))

        no "masz racje" prawo jazdy mam od 9 lat, jezdze od 7,5 roku, w ciagu ostatnich
        5 lat zrobilam ok.80 tys km,to rzeczywisicie jestem niedzielnym kierowca....

        > 3. przypomnij sobie pierwszą jazdę bez L ki (no ale ty pewnie jeżdziłaś
        > świeetnie)

        moje poczatki byly jakie byly, a jak pani z matizka byla poczatkujac to niech
        sobie zielony klonowy listek przylepi.
        • stefan4 Re:do kielbasy 09.06.06, 01:11
          iberia30:
          > prawo jazdy mam od 9 lat, jezdze od 7,5 roku, w ciagu ostatnich 5 lat zrobilam
          > ok.80 tys km

          Ale reakcje masz tak świeże i młodzieńcze, jakbyś wczoraj pierwszy raz wyjechała
          na miasto i jakby pierwszy raz ktoś nie dał Ci się zgrabnie wyprzedzić. Czy z
          tak wielkim doświadczeniem szoferskim zamierzasz bulgotać jak pies rasy bulgot
          ZA KAŻDYM RAZEM, gdy ktoś wjedzie Ci w drogę? I czy planujesz dostać zawału w
          ciągu najbliższych 5 lat?

          Tak, wiem, to nie moja sprawa, po moich drogach nie jeździsz, więc sobie bulgocz
          i bzdycz ile chcesz.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • iberia30 Re:do kielbasy 09.06.06, 10:13
            stefan4 napisał:


            > Ale reakcje masz tak świeże i młodzieńcze, jakbyś wczoraj pierwszy raz
            wyjechała na miasto i jakby pierwszy raz ktoś nie dał Ci się zgrabnie
            wyprzedzić. Czy z tak wielkim doświadczeniem szoferskim zamierzasz bulgotać
            jak pies rasy bulgot ZA KAŻDYM RAZEM, gdy ktoś wjedzie Ci w drogę?


            a czy za kazdym razem na te okolicznosc zakladam watek????wiec moze zastanow
            sie jakie brednie wypisujesz.Czep sie tramwaja stefciu.

            >I czy planujesz dostać zawału w ciągu najbliższych 5 lat?

            bardzo na temat.
            >
            > Tak, wiem, to nie moja sprawa, po moich drogach nie jeździsz, więc sobie
            bulgoc z i bzdycz ile chcesz.


            masz racje, jezdze sama wiec moge sobie klac pod nosem ile dusza zapragnie, a
            ty sobie jedz i przyklaskuj kazdej ofermie drogowej :-DDD
        • supersonic.caterpillar Re:do kielbasy 13.06.06, 16:32
          > no "masz racje" prawo jazdy mam od 9 lat, jezdze od 7,5 roku,
          > w ciagu ostatnich 5 lat zrobilam ok.80 tys km,to rzeczywisicie
          > jestem niedzielnym kierowca....

          I co, pewnie uważasz się za wielce doświadczoną? Bo przejechałaś
          80 tysięcy w 5 lat? Jeśli mierzysz doświadczenie i umiejętności
          kierowców przejeżdżanym dystansem, to sama jesteś zaledwie
          przeciętnym kierowcą, bo przeciętnie kierowca w Polsce przejeżdza
          właśnie tyle co ty...

          A co do twojego podejścia do pani z matizka, to można je opisać tak:
          "uwaga wszyscy bo JA jade i reszta mnie nie interesuje" - poznajesz?
          • iberia30 Re:do kielbasy 13.06.06, 18:01
            supersonic.caterpillar napisał:

            > I co, pewnie uważasz się za wielce doświadczoną? Bo przejechałaś
            > 80 tysięcy w 5 lat?

            NIGDZIE NIC TAKIEGO NIE NAPISALAM....
            Proponuje, zebys poszukal w archiwum watek, w ktorym ktos zapytal jakim kazdy z
            nas jest kierowca i moja odpowiedz........Zebys nie muszal szukac to specjalnie
            dla ciebie napisze to raz jeszcze:
            Nie mnie oceniac jakim jestem kierowca, mysle ze calkiem dobrze radze sobie za
            kolkiem ale o tym czy bylam dobrym kierowca bede mogla powiedziec na lozu
            smierci jak na swoim koncie nie bede miala kolizji, wypadku ani nikomu krzywdy
            nie zrobie.
            Wiec nie wmawiaj mi , ze uznaje sie za lafe i omege na drodze bo piszesz bzdury.


            >Jeśli mierzysz doświadczenie i umiejętności
            > kierowców przejeżdżanym dystansem, to sama jesteś zaledwie
            > przeciętnym kierowcą, bo przeciętnie kierowca w Polsce przejeżdza
            > właśnie tyle co ty...

            naprawde?o jak dobrze, ze mnie uswiadomiles w tej materii.


            >
            > A co do twojego podejścia do pani z matizka, to można je opisać tak:
            > "uwaga wszyscy bo JA jade i reszta mnie nie interesuje" - poznajesz?

            jasne, obracanie kota ogonem wychodzi ci perfekcyjnie, staram sie tak jezdzic
            aby NIE UTRUDNIAC innym jazdy i tego samego oczekuje od innych rowniez od owej
            pani z matizka.

            Jeszcze jakies inteligentne inaczej stwierdzenia masz dla mnie?
            • supersonic.caterpillar Re:do kielbasy 13.06.06, 22:14
              > Jeszcze jakies inteligentne inaczej stwierdzenia masz dla mnie?

              Mam, też twoje: "i o to chodzi, zeby pamietac, ze na drodze nie jest sie
              samemu". To też rozumiesz tylko w jeden sposób? Więcej nie będzie,
              opinię sobie wyrobiłem...
              • iberia30 Re:do kielbasy 14.06.06, 08:24
                supersonic.caterpillar napisał:

                > Mam, też twoje: "i o to chodzi, zeby pamietac, ze na drodze nie jest sie
                > samemu". To też rozumiesz tylko w jeden sposób?

                Czy mam ci duzymi literami napisac?Wlasnie, pamietam, ze na drodze nie jestem
                sama i dlatego staram sie tak jezdzic aby nie stwarzac zagrozenia dla innych
                ani nie utrudniac nikomu jazdy, dotarlo??

                > Więcej nie będzie, opinię sobie wyrobiłem...

                Brawo, czy ty wogole jezdzisz samochodem?BO jakos w to watpie, a nawet jesli
                faktycznie jestes kierowca to rozumiem, ze jezdzisz idealnie, przestrzegasz co
                do km wszystkich ograniczen i tolerujesz zawalidrogi-mozna i tak.
    • mejson.e Ślepe psy ogrodnika 08.06.06, 19:26
      Rozumiem zdenerwowanie i podziwiam za spokój - takie przypadki burzą skutecznie
      płynność jazdy i poddają w wątpliwość przekonanie o zdolności przewidywania
      manewrów innych.

      Sam też nie robię w takich przypadkach awantury, ale zdenerwować się mam prawo.

      Opisywałem też przykład innej bezmyślności w wątku "Miotełka".

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=43225476&a=43250314
      Szanujmy czas innych!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: 600W RMS Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego IP: *.crowley.pl 13.06.06, 10:44
      w miescie powinno byc ograniczenie do 40km/h, mi to wystarczy, po co rozwijac predkosci rzedu 80-100km/h skoro i tak wszyscy sie spotykaja na najblizszych swiatlach??
      ja odkiedy zalozylem sobie system car audio to traktuje kazda przejazdzke samochodem jako przyjemnosci , komfortowe przemieszczanie sie i sluchanie muzy, a nie jakies pędzenie na zbity pysk.
      • iberia30 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 13.06.06, 14:03
        Gość portalu: 600W RMS napisał(a):

        > w miescie powinno byc ograniczenie do 40km/h,

        jasne, najlepiej do 20km/h

        > mi to wystarczy,

        a mnie nie, poza tym pamietaj, ze wolno nie zawsze = bezpiecznie.

        > po co rozwijac predkosci rzedu 80-100km/h skoro i tak wszyscy sie
        spotykaja na najblizszych swiatlach??
        > ja odkiedy zalozylem sobie system car audio to traktuje kazda przejazdzke
        samochodem jako przyjemnosci , komfortowe przemieszczanie sie i sluchanie muzy,
        a nie jakies pędzenie na zbity pysk.

        nie przeinaczaj, nigdzie nie pedzilam, ale zawalidrogi nie toleruje a ty jak
        widze jestes kolejnym dumnym bladym niedzielnym kierowca:"uwaga bo JA jade na
        spacer".


        • Gość: mundry Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego IP: *.chello.pl 13.06.06, 18:09
          Wolno nie znaczy bezpiecznie! 40km/h po mieście stanowi większe zagrożenie, niż
          100km/h! Brawo Iberia! Samoobrona czeka!
          • iberia30 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 13.06.06, 18:53
            Gość portalu: mundry napisał(a):

            > Wolno nie znaczy bezpiecznie!


            tak, z tym sie zgadzam, ty tez?

            > 40km/h po mieście stanowi większe zagrożenie, niż
            > 100km/h!
            NIGDZIE NIC takiego nie napisalam, wiec badz laskaw nie przeinaczac moich slow
            i naucz sie czytac ze zrozumieniem.



            • stefan4 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 13.06.06, 19:52
              iberia30:
              > NIGDZIE NIC takiego nie napisalam, wiec badz laskaw nie przeinaczac moich slow
              > i naucz sie czytac ze zrozumieniem.

              Ale kobiety nie da się zrozumieć. Zresztą zależy której.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • iberia30 Re: Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego 13.06.06, 20:05
                stefan4 napisał:
                >
                > Ale kobiety nie da się zrozumieć. Zresztą zależy której.
                >
                > - Stefan

                to tlumaczy wiele.
          • jane14 Głos w obronie Leppera ... 14.06.06, 09:16
            Nie jestem sympatykiem Samoobrony, ale chyba wsród wielu kontrowersyjnych
            planów naprawczych III RP nie było postulatu zwiekszenia do 100/h predkości
            dopuszczalnej w mieście. Jak już to Młodzież Wszech Polska a i to tylko przy
            przejezdzaniu przez parade wolności.
            • roman_wawa Re: Głos w obronie Leppera ... 15.06.06, 17:49
              iberia30 znowu pokazujesz że jestes najmądrzejsza na świecie
              • iberia30 nie karmie trolla, n/t 15.06.06, 18:32
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka