tiges_wiz
18.08.06, 09:11
kilka mlodych spokojnych ludzi jechala sobie (wedlug niektorych komentujacych
scigali sie z innym samochodem) spokojnie okolo 140 km/h (wedlug swiadkow) na
ograniczeniu do 40 km/h ustawionym pewnie przez bolszewickiego urzednika i
nagle znienacka wyjechal im wcale niewidoczny malutki czerwony (kolor
makujacy) kombajn rolniczy (znaczy chlopaki wyjechali zza zakretu, a tam byla
niespodzianka). Fakt ze rolnik nie zdjal zagarniacza pewnie nic by nie zmienil
(chlopaki wycelowali idealnie w srodek), nie zmienia tego, ze powinien go zdjac.
motoryzacja.interia.pl/news?inf=782099