tomek854
14.10.06, 18:31
Pracuje jako kierowca w Szkocji.
Jezdzi tutaj od dzwona samochodow na polskich blachach. Oczywiscie nie sa
dostosowane do lewostronnego ruchu - kierownica po lewej, odwrotne
wycieraczki i... swiatla.
I teraz najlepsze - ostatnio, po paru nocnych zmianach, zaczalem sie
przygladac zaparkowanym samochodom.
NIe widzialem ZADNEGO, powtarzam, ANI JEDNEGO polskiego samochodu, ktory by
mial na reflektorach korekcyjne nalepki obcinajace wiazke swiatla, ktora w
Polsce oswietla nam pobocze, kiedy jedziemy na swiatlach mijania, a w UK
powoduje, ze kierowcy z naprzeciwka praktycznie nie robi roznicy, czy
jedziemy na swiatlach mijania, czy na dlugich.
Takie nalepeczki specjalne mozna kupic na wielu stacjach benzynowych, a mozna
samemu po prostu nalepic byle jaki fragment nalepki w odpowiednich
miejscach...
Nie wierze ze wszyscy zmieniamy reflektory na odwrotne po wjechaniu na wyspe -
jakos nawet bogaci NIemcy czy Francuzi stosuja te nalepeczki...
Latwo mozna tez zorientowac sie ktory samochod wlasnie wrocil z Europy -
Szkoci nie zdejmuja tych nalepeczek ze swoich sprzetow czasem przez dlugie
tygodnie (jak moj sasiad...)
Dlaczego my nie mozemy robic tego, co wszyscy?