Dodaj do ulubionych

Niefrasobliwość ukarana

27.11.06, 23:47
Dzisiejsza wieczorna mgła dała, mam nadzieję, do myślenia tym, którzy o
światłach w swoim samochodzie nie myślą, póki te świecą.
A jak świecą, to ich nie wzrusza.

Obserwując dzisiaj jazdę tych, którzy na co dzień oświetlają konary drzew,
nie mówiąc już o podsufitkach samochodów, miałem chwile mściwej satysfakcji.
Strumienie światła strzelające do góry tworzyły poświatę przed samochodami
rozświetlając wnętrza równomiernym blaskiem, natomiast spowijały tajemnicą, to
co przed samochodami było.

Jedna z takich zjaw jadąca przede mną wyjechała czterdziestką po stycznej
łagodnego zakrętu i zatrzymała się na gliniastym poboczu.

A do pracy jechałem w grzecznej kolumnie sunącej dostojnie 60-70 i nie
spotkałem codziennych spiętrzeń przy skrzyżowaniach - przepustowość była dużo
większa niż przy ładnej pogodzie, wystarczyło by wszyscy jechali z podobną
prędkością.

Dziwy, panie, dziwy wielkie...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 02:45
      mejson.e:
      > Jedna z takich zjaw jadąca przede mną wyjechała czterdziestką po stycznej
      > łagodnego zakrętu i zatrzymała się na gliniastym poboczu.

      Na mnie wczoraj jeden TIR próbował wymusić łamanie prawa i zdrowego rozsądku.
      Noc, mgła, objazd remontu siódemki wąskimi dróżkami, co chwila zakręt widoczny
      dopiero w ostatniej chwili, ograniczenie prędkości do 40, ja jadę 45 a ten
      wielki z tyłu wsiada mi na zderzak i nie zdejmuje łapy ze swojej syreny
      okretowej. Może mu się zacięła? Ponieważ nie zjechałem natychmiast do rowu,
      żeby jaśnie pana TIRa przepuścić, tylko nadal jechałem po swojemu, więc na
      chwilę odpuścił; ale na pierwszej prostej wyprzedził mnie i rozpłynął się we mgle.

      Myślę, że to był jeden z tych honorowych rycerzy broniących słabe sieroty i
      wdowy z narażeniem życia (mojego).

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • mejson.e Nie ten wątek, stefan... n/t 28.11.06, 08:55
        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • emes-nju Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 11:58
      Czy uwazasz, ze ktos, kto sie sam oslepil uzna swoja wine? Czy tez raczej bedzie opowiadac o mgle takiej, ze ptaki piechota chodzily?
      • mejson.e Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 12:25
        emes-nju napisał:

        "Czy uwazasz, ze ktos, kto sie sam oslepil uzna swoja wine? Czy tez raczej
        bedzie opowiadac o mgle takiej, ze ptaki piechota chodzily?"

        Pewnie nie, ale miły to przypadek, gdy wreszcie nie oślepia się innych, tylko
        samego siebie...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 12:38
          W niedziele wieczorem wracalem do Warszawy. Troche sie mglilo, ale daloby sie bez klopotow jechac gdyby nie jadace z przeciwka samochody oswietlajace korony okolicznych drzew. Przed nimi byla biala sciana z jaskrawo swiecacym centralnym punktem. Nic zza nich nie bylo widac!
          • tiges_wiz Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 12:50
            ja juz dawalem linka do akcji policyjnej gdzie okazalo sie ze prawidlowo
            ustawione swiatla mialo 5 samochodow na 100. Sporo kierowcow nie mialo pojecia
            ze moze regulowac swiatla.
            • emes-nju Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 13:08
              A ja odpisalem, ze na ostatnie (chyba) trzy razy kiedy mi swiatla ustawiano, trzy razy zrobione to zostalo zle :-/
    • foreks Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 13:09
      to ja sie przy okazji pochwale, jaki ostatnio namaszczony jestem.

      biegne sobie w Nd w pozny poranek, jakis 300m do domu jeszcze, znane od
      kilkunastu lat skrzyzowanie, zwalniam, bo dla mnie czerwone, akurat zaraz sie
      wbije na zielone dla pieszych. jestem przy krawezniku, patrze, a tu dzwon ode
      mnie jakies 5m, ale dzwon jakich malo w centrum miasta.
      w sensie jakas tempra jedzie sobie 3 pasmowa droga z 60-70km/h przez krzyzowke
      na zielonym, ruch znikomy, a spod ziemi /doslownie/ firmowa, biala corsa bokiem
      sie zjawia. chyba wjechal na czerwonym, ale tak podle, bo cala reszta na tym
      swoim czerwonym czekala juz od 20sek. spieszylo mu sie. tempra nawet nie
      hamowala, huk na cala dzielnice, ludzie w szoku. ja posrod nich. skrzyzowanie
      zamarlo, przechodnie palcami wskazuja miejsce zdarzenia. tempry w miedzyczasie
      nie ma juz. silnik na wierzchu, klapa odpadla, chlodnia na drugim planie sie po
      na torach tramwajowych pojawila, zderzak dobre 20m dalej. corsa jak oberwala z
      boku /na szczescie z tylu ten bok/, jakis 30m dalej baczka ukonczyla.
      podbiegam do ludzi srodku, bladzi jak sciana po swiezym wapnie. jest ok, biegne
      dalej, sam dalej w szoku. powinienem zostac, mialem wyrzuty.

      ale to nie koniec. dzis mgla jak cholera o 0500, biegne znowu przez to
      przeklete skrzyzowanie. patrze, ustawiaja sie na czerownym. nagle znajomy juz
      huk. piekna stalowoszara imprezka kombi wrx zaparkowala komus w pupunie. ale to
      jak, silnik i okolice prawie od spodu widzialem. ale go zdzielil :/

      o wnioski sie nie pokusze.
    • jane14 .... i bedzie jeszcze nie raz. 28.11.06, 20:51
      Otóz żle ustawione światła to nie tylko problem widoczności w takich warunkach.
      Także w normalnych warunkach żle ustawione światło (za wysoko) to także dość
      znaczne ryzyko. Oczywiście nie myśle tylko o oślepianiu wzajemnym ale
      przedewszystkim odpowiedniej oceny profilu zakretu, o dostrzeganiu na czas
      dziur w drodze (uskoków) pobocza, ludzi itd. Szccególnie gdy z naprzeciwka jeda
      inne auta.
      Kto nie wierzy niech poeksperymentuje. Czy aby napewno im dalej świecisz tym
      lepiej widzisz ?
      Ja np. mam światła ustawione nizej niż by wynikało z wymogów. W jeżdzie w tłoku
      (miasto czy zatłoczona trasa) to o wiele lepsze.
    • rapid130 Re: Niefrasobliwość ukarana 28.11.06, 21:15
      > Dzisiejsza wieczorna mgła dała, mam nadzieję, do myślenia tym, którzy o
      > światłach w swoim samochodzie nie myślą, póki te świecą.
      > A jak świecą, to ich nie wzrusza.

      emes-nju ma rację.
      Nieświadomi nie mieli świadomości, że sami sobie ten los zgotowali :)

      A ja po wczorajszej nocy z czułością wspominam światła o starodawnych układach
      optycznych. Te okrągłe lub prostokątne. Bez udziwnień stylistycznych.
      Tych pier.... gustownych lśniących wypełnień pomiędzy lustrami.

      Jak one elegancko działały we mgle!
      Zero światła rozproszonego.
      • mejson.e Sentymenty 28.11.06, 21:48
        rapid130 napisał:

        "A ja po wczorajszej nocy z czułością wspominam światła o starodawnych układach
        optycznych. Te okrągłe lub prostokątne. Bez udziwnień stylistycznych.
        Tych pier.... gustownych lśniących wypełnień pomiędzy lustrami.

        Jak one elegancko działały we mgle!
        Zero światła rozproszonego."

        I prawdziwa, nie plastikowa szybka przed żarówką.
        Duża powierzchnia - łada 2107 (z wycieraczkami i spryskiwaczem reflektorów),
        skoda favorit.

        To se ne wrati :(

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka