Gość: Piotr
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.01.07, 19:08
Drodzy. Nie wiem jak was, ale mnie od zawsze denerwowało zajmowanie przez
kierowców miejsc dla osób niepełnosprawnych. Oczywiście przez "zdrowych"
kierowców. Od kilkunastu lat jeżdżę samochodem i nigdy (słownie nigdy) nie
zajmowałem takiego miejsca. Pech chciał, że od kilku miesięcy sam jestem osobą
niepełnosprawną i wiem, jak trudno jest czasami znaleźć wolne miejsce na
parkingu. Koperty zajmują zazwyczaj drogie auta, których kierowcy nijak nie
mają problemów z poruszaniem się. A ja je niestety mam i przejście
kilkudziesięciu miesięcy bywa problemem. I tu dochodzę sedna sprawy. 8
stycznia 2007 roku wieczorem w Warszawie miałem okazję zaparkować na miejscu
dla inwalidy, było jeszcze jedno wolne miejsce i na zwykłym parkingu - 10
metrów dalej było dużo wolnych miejsc. Zwykły kierowca mógłby tam zaparkować,
ale nie kierowca firmy Decar, Podjechał na kopertę, zaparkował bo mu było
kilka metrów bliżej do wejścia do sklepu Media Markt - sklepu nie dla idiotów,
(więc zastanawiające, co on tam szukał). W tej samej chwili wysiadałem z
samochodu, więc zwróciłem kierowcy uwagę, pytając dlaczego zaparkował na
miejscu dla inwalidy. Normalny człowiek pewnie by coś powiedział, rzekł, że
nie zauważył lub cokolwiek. Ale nie ten pan - pracownik firmy Decar (tak było
opisane jego auto i jego fotka figuruje na stronie firmy). Z pobłażliwością
spjrzał na mnie, odwrócił się i jakby nigdy nic poszedł sobie do sklepu. W tym
czasie podjechał samochód inwalidy i odjechał, bo nie mógł zaparkować na swoim
miejscu. Napisałem o tym wszystkim do Decara,. I co? I nic. Zupełnie mnie
olali, co oznacza, że tolerują łamanie prawa i uważają takie zachowanie za coś
normalnego. Ja zaś, jak pewnie wielu z Was nie może sie na coś takiego
zgodzić. W Stanach zajęcie miejsca dla inwalidy przez osobę nieupoważnioną to
poważne przestępstwo i duże kary. NIe wierzycie - pojedźcie tam i sprawdzcie.
Kierowcy mogą kilkanaście minut szukać wolnego miejsca a nie staną na miejscu
dla inwalidy. I inna kultura i inne przestrzeganie prawa. MAM Z ZWIĄZKU Z TYM
WIELKĄ PROŚBĘ. gdybyście zauważyli auta opisane nazwą firmy Decar, które łamią
w różny sposób prawo,dajcie na tym forum znać. I uwierzcie mi, że nic nie ma
do nich, nigdy nie chciałem kupować Dacii ani innego auta od nich, ale do
szału doprowadził mnie jeden idota - kretyn, który bezczelnie łamie prawo i ma
to głęboko w poważaniu. Z góry dziękuję.