Potrącenie przez samochód

IP: *.wro.vectranet.pl 14.04.07, 14:55
Jakiś czas temu,wychodząc z tramwaju,oczywiście na przystanku,bo w tej
sytuacji nie byłoby innej możliwości...zostałam potrącona przez
samochów...przyjechała karetka + policja.Moje obrażenia nie są
wielkie...tzn.stłuczenia,wybity bark,stłuczenie stawu łokciowego +
wstrząsienie mózgu,jednak nie było to na tyle groźne,abym wymagała leczenia
szpitalnego.Czy w takiej sytuacji kierowca,który mnie potrącił poniesie
jakieś konsekwencje ? Nie mam pojęcia czy był pijany,bo karetka szybo
przyjechała i od razu zabrała mnie do szpitala...Proszę o pomoc
    • tramwajarz74 Re: Potrącenie przez samochód 14.04.07, 15:31
      Cześć Brenda!Ten kierowca napewno bedzie wzywany na Waliców do W.R.D.na rutynowe
      przesluchanie-oczywiście jeśli już nie został aresztowany.Wymiar kary zależy tez
      od kwalifikacji wypadku,jeśli twój pobyt w szpitalu będzie dłuższy niż7 dni to
      wtedy kolizja z udziałem pieszego/człowieka podchodzi pod wypadek i kierujacemu
      grozi wyższa kara niż np.mandat i punkty.Myśle że dostaniesz z policji
      zaproszenie na przesłuchanie.Wtedy tez po zakończeniu dochodzenia przez policje
      lub sąd możesz się starać o odszkodowanie od kierowcy ale to tylko w procesie
      cywilnym.Ważne żeby kierowca miał orzeczoną winę,bo z tego co piszesz tak lekko
      to cię nie potrącił.Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia!
    • Gość: Kodem_PL Re: Potrącenie przez samochód IP: *.hor.brad.ac.uk 14.04.07, 16:29
      Wjechal na przystanek i Cie trafil?!
      • iberia.pl Re: Potrącenie przez samochód 14.04.07, 18:19
        Gość portalu: Kodem_PL napisał(a):

        > Wjechal na przystanek i Cie trafil?!

        nie badz taki madry inaczej.
        Klasyczna sytuacja gdy pasazerowie z powodu braku wysepki wysiadaja wprost na
        jezdnie.A ow kierowca zapewne zbagatelizowal stosowny znak poziomy nakazujacy
        mu zatrzymanie sie przed ostatnim wagonem tramwaju.Swego czasu zanim
        przesiadlam sie do auta codziennie akurat korzystalam z tej formy komunikacji
        miejskiej i dokladnie znam te sytuacje, potem nauczona zanim wysiadlam z
        tramwaju to wysuwalam glowe na zwiady czy aby sie panowie kierowcy
        zatrzymali...iles razy uratowalo mnie od potracenia czy wrecz od zabicia jak
        koles jeden z drugim z impetem przemknal majac w doopie znaki czy chociazby
        obserwacje otoczenia.
        • Gość: Kodem_PL Re: Potrącenie przez samochód IP: *.hor.brad.ac.uk 14.04.07, 19:01
          Sorry Iberia, powaznie pytalem. W Gdansku nigdy nie widzialem takiego
          przystanku... W stolicy widac nie zwrocilem uwagi... To z deka jeb...te.
          • Gość: Y_Sam Re: Potrącenie przez samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 19:56
            A po czym wnioskujesz że Brenda jest z Gdańska czy z Wawy? A może akurat z Wrocławia? Tam też są tramwaje, a co gorsza są też i kierowcy mający w d...e przepisy i czyjeś bezpieczeństwo. Za taki myk delikwentowi powinni zabrać prawko na minimum rok i dowalić taką grzywnę, która zmusiłaby go do głębszej refleksji jak kiedyś kolejny raz wróci za kółko.
            • Gość: Kodem_PL Re: Potrącenie przez samochód IP: *.hor.brad.ac.uk 14.04.07, 20:12
              Nie wiem skad jest Brenda. W sumie to nie wiem co mnie naszlo z wawa, po prostu
              nie wiedzialem nawet o istnieniu czegos tak kretynskiego jak przystanki
              zmuszajace ludzi do wychodzenia z tramwaju na ulice. Zrozumiano? Moze ten
              delikwent rowniez nie wiedzial...
              • Gość: Y_Sam Re: Potrącenie przez samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 20:35
                > nie wiedzialem nawet o istnieniu czegos tak kretynskiego jak przystanki
                > zmuszajace ludzi do wychodzenia z tramwaju na ulice. Zrozumiano? Moze ten
                > delikwent rowniez nie wiedzial...

                Ach nie wiedział? No biedny miś!
                Ale po pierwsze - niewiedza nie jest w żadnym przypadku okolicznością łagodzącą, a po drugie każdy kierowca _musi_ o tym wiedzieć, nawet taki, który prawko robił w Koziej Wólce gdzie najgroźniejszym pojazdem na drodze jest ciągnik sołtysa. Bo na szkoleniach tłucze się kursantom o tym do łba na równi z np. niewymijaniem samochodu stojącego przed przejściem i przepuszczającego pieszych (co pewnie też może ci się wydać kretyńskie).
                • Gość: Kodem_PL Re: Potrącenie przez samochód IP: *.hor.brad.ac.uk 14.04.07, 22:13
                  Ad. 'po pierwsze', to wiem, ze nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego
                  przestrzegania. to podstawowa zasada obecna juz w kodeksie H.

                  Dlaczego niewyprzedzanie pojazdu przepuszczajacego pieszych na przejsciu ma mi
                  sie wydac kretynskie? Wydaje mi sie oczywiste.
            • Gość: Brenda Re: Potrącenie przez samochód IP: *.wro.vectranet.pl 16.04.07, 17:39
              Rzeczywiście jestem z Wrocławia
          • iberia.pl Re: Potrącenie przez samochód 14.04.07, 20:32
            qrcze w Katowicach takich jes conajmniej kilka...tez uwazam, ze to
            kretyznizm...Zeby bylo ciekawiej na tej samej ulicy (!go maja-warszawska)
            przystankow tramwajowych jest kilka na 2 na pewno jest wysepka, na jednej sa
            barierki a przy nastepnej juz nie.
            No ale jak urzedasy siedza za biurkiem zamiast raz na tydzien ruszyc doope w
            teren i zobaczyc jak wyglada oznakowanie wszelakie na miescie to wlasnie tak
            jest.
            Wlasciwie to nie wiem czy nie daloby sie zaskarzyc np. zarzadu drog miejskich
            czy innej instytucji odpowiedzialnej za wysepki czy oznakowanie przystankow itd.
          • edgar22 Takie przystanki w Gdańsku 14.04.07, 21:27
            Kodem_PL napisał(a):
            > W Gdansku nigdy nie widzialem takiego przystanku...

            Chyba na Stogach jest taki na zakręcie. Ludzie wysiadają tam wprost na ulicę.
            Ale dawno tam nie byłem i mogę się mylić.
            • Gość: Kodem_PL Re: Takie przystanki w Gdańsku IP: *.hor.brad.ac.uk 14.04.07, 22:11
              Faktycznie moze byc jeden na stogach... ale na tamto getto nie zapuszczam sie
              zbyt czesto;-)
          • Gość: Brenda Re: Potrącenie przez samochód IP: *.wro.vectranet.pl 16.04.07, 17:38
            Wychodziłam z tramwaju,prosto na jezdnie
    • iberia.pl Re: Potrącenie przez samochód 14.04.07, 18:21
      Gość portalu: Brenda napisał(a):

      > Moje obrażenia nie są wielkie...tzn.stłuczenia,wybity bark,stłuczenie stawu
      łokciowego + wstrząsienie mózgu,jednak nie było to na tyle groźne,abym
      wymagała leczenia szpitalnego.


      ??? to sa niegrozne obrazenia...?To nie chce myslec, jakie to sa te grozne....

      >Czy w takiej sytuacji kierowca,który mnie potrącił poniesie
      > jakieś konsekwencje ?

      bez dwoch zdan, byla policja, jest protokol i sprawa sie toczy.
      • Gość: fragi Re: Potrącenie przez samochód IP: *.zebyd.com.pl 14.04.07, 19:41
        Słodki smak zemsty ?
        • iberia.pl Re: Potrącenie przez samochód 14.04.07, 20:28
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > Słodki smak zemsty ?

          ??? ale o co chodzi?
    • tramwajarz74 Re: Potrącenie przez samochód 15.04.07, 02:10
      Dopiero teraz poczytałem inne posty i nie jestem pewie czy ty jesteś z W-wy.Ale
      to nie zmienia stanu rzeczy ze kierowca ponosi wine za to zdarzenie.Mysle ze
      mimo wszystko powinnaś zarządać odszkodowania od tego klienta.W W-wie jest kilka
      takich przystanków gdzie wysiada sie wprost na
      ulice/jezdnię.Najniebezpieczniejszy uważam ten na trasie WZ za tunelem przed
      mostem.Byłem świadkiem kilkunastu potrąceń i tragiczniejszych wypadków w tym
      miejscu.Nie lepiej jest na Obozowej.
      • iberia.pl Re: Potrącenie przez samochód 15.04.07, 08:46
        wg mnie Brenda jest z Wroclawia...
      • Gość: driver Re: Potrącenie przez samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 22:01
        Aby zazadac odszkodowania od kierowcy, Brenda musiałaby podać sprawę do sądu
        cywilnego, wybulić niemało za adwokata i sądzić się z gościem przez dłuższy
        czas. Czy mu coś zrobią- hmm to zależy od tego jak naprawdę wyglądał ten
        wypadek, czy kierowca był trzeźwy itp. Mnie kiedyś jadącemu prawym pasem na
        Krakowskim Przedmieściu prawym pasem, znianacka wykoczyła baba na jezdnię,
        trzepnąłem ją bo nie miałem wyjścia ( na szczęście prędkość była niewielka),
        miała jakieś drobne potłuczenia i nic mi nie zrobili. Spowiadałem się na
        Waliców i potem przysłali mi jakieś pismo,że umorzyli i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja