Dodaj do ulubionych

wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli

    • Gość: Bozka Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 21:49
      Ja jeżdżę w klapkach od czasu, gdy zobaczylam na swoich nowych, przepięknych,
      jasnych bucikach czarne otarcia na prawej pięcie.To chyba od przywalania gazu.
      Zmieniłam buty na inne, ale takie, które łatwo włożyć i zdjąć.Początkowo
      niezbyt czułam sie w tych klapkach, ale nabrałam wprawy i spoko. Tylko wiosną
      było trochę chłodno.
    • Gość: novy Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:05
      Podkradłem żonie jej stare szpilki i w drodze do pracy ubieram. Z racji mojego
      bardzi niskiego wzrostu (161cm) jest mi lepiej prowadzić w szpilkach. Boże,
      żeby to się tylko nie wydało wśród moich znajomych...Moja żona nawet się nie
      domyśla ale synek kiedyś wyczaił mój patent na bezpieczną i wygodną jazdę.
      Musiałem godzinę tłumaczyć żeby wybrnąć z sytuacji. Kiedy powiedział o tym
      żonie obróciłem wszystko w żart więc na moje szczęście nie uwierzyła. Uff...
    • Gość: woolfik Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:15
      Nie-pani odpowiada:

      A ja całe poprzednie lato przejeździłem (o ile nie było potrzeby założenia pełnego obuwia) w japonkach (ale takich z mocniejsza podeszwa i szerokim, skorzanym "paskiem") i nie mialem zadnych kolizjogennych sytuacji ;) W ogole super!

      Natomiast tragedia dla facetow jest eleganckie obuwie na skorzano-drewniano-jakiejstam podeszwie - zdarzylo mi sie prowadzic w takich butach Lanosa - zero wyczucia! Traumatyczne przezycie wiaze sie z szerokimi sandalami, w ktorych wybralem sie raz na nauke jazdy (bylo to 3 lata temu), co w malym punciaku wiazalo sie z uruchamianiem 2 pedalow naraz ;)
    • inguszetia_2006 Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 01.06.07, 08:39
      Witam,
      Prowadzę zawsze w płaskich, miękkich mokasynach lub balerinach. Muszę mieć
      gumową, miękką podeszwę, bo inaczej nie mam czucia w nodze;)Zanim kupię but do
      samochodu łapię wszystkie w sklepie i wyginam im podeszwy. Zabawnie to wygląda,
      ale dla mnie to sprawa podstawowa;) Takie buciki wożę w samochodzie i zakładam
      do jazdy. W szpilkach nie prowadziłam, w klapkach kiedyś tak i nigdy więcej...
      Było to na egzaminie w lato i facet chciał mnie cofnąć z placu za taki obuw. I
      bardzo dobrze, że tego nie zrobił, bo na skrzyżowaniu zjechał mi z nogi klapek
      i dostałam nauczkę na całe życie. Klapek utknął między pedałami, zablokował je,
      a bosa nóżka nie mogła się go dogrzebać;) Nauczka świetna! Pamiętam do dziś. A
      za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie wiem jak duży...
      Pzdr. Inguszon
      • ewosia Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 01.06.07, 16:53
        inguszetia_2006 napisała:
        A
        > za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie wiem jak duży...

        jasne, a za jazdę w kolczykach też grozi mandat, ale malutki. A od schabu to
        włosy wypadają...
        • inguszetia_2006 Do Ewosi... 01.06.07, 23:36
          Być może, Ewosiu, nosisz takie kolczyki,że przysłaniają ci kierownicę...
          A schab kupujesz w nieodpowiednich miejscach i jest w nim za dużo hormonów,
          dlatego włosy Ci wypadają po skosztowaniu... Być może... Tymczasem wszyscy,
          którzy jadą do Niemiec muszą wiedzieć,że tam się buli "malutkie" 30 Euro za
          jazdę w klapeczkach:P
          Nie pozdrawiam ignorantów,
          Inguszetia
          • ewosia Re: Do Ewosi... 02.06.07, 14:23

            Nie noszę kolczyków. Kawał o schabie jest jeszcze z wczesnych lat 80-tych,
            widocznie urodziłaś się później i go nie znasz (ignorancja?).
            Aż zadzwoniłam do mojego szefa Niemca do Bochum, czy zna taki przepis - nie
            zna. Pierwsze słyszał. W zeszłym roku w wakacje zatrzymała mnie niemiecka
            policja - byłam w klapkach na niewysokim obcasie, nic nie mówili. Nie
            sprawdzali także, jakie mam gacie, stanik, ani czy mam za ciasne/ za luźne
            spodnie. Świateł źle ustawionych się czepiali i mieli rację.
            A co słyszałaś o Zimbabwe? że tam za klapki co robią? Przypalają pięty
            rozżarzonym pogrzebaczem?
            Z Twojego pierwszego posta nie wynikało, że w Niemczech jest mandat za
            jeżdżenie w klapkach, napisałaś, „A za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie
            wiem jak duży...’’ To ja się pytam, jaki przepis PoRD to reguluje - bo to jest
            podstawa nakładania mandatów. Tak się składa, że PoRD czytałam i nie ma tam nic
            o klapkach, stringach, skarpetach nieuciskowych, kolczykach etc, toteż
            pisanie :’A za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie wiem jak duży....’ jest
            właśnie ignorancją. A drugich wyzywasz. Mamusia nie nauczyła, żeby nie używać
            słów, których nie znaczenia nie rozumiesz, bo się będą z ciebie naśmiewać?
            Nie jestem fanem wysokich szpilek, nie jeżdżę w butach z czubami. Niewygodnie
            jest. W czasie jedynej kolizji, jaka mi się przytrafiła i nie zahamowałam tak
            szybko, żeby uratować blachy moje i wymuszającej pani, miałam na sobie
            megabezpieczne płaskie buty. I co teraz, Nieignorantko?
            • Gość: Jacek Re: Do Ewosi... IP: *.sgh.waw.pl 08.06.07, 18:23
              No to masz chyba zle informacje. Moj kolega rok temu byl w Niemczech i zaplacil mandat za to, ze nie mial odpowiednich butow tzn. takich, ktore utrzymuja dobrze piete. Klapki chyba sie nie nadaja tutaj. Mandat wyniosl chyba 30Euro.
              Jeszcze pare lat temu slyszalem o tym przepisie. Przyklad mojego kolegi to potwierdza. Moze byla jakas zmiana i teraz tego nie ma ale znajac Niemcow i ich procedury to jest to niemal niemozliwe.

              Kobiety zawsze narzekaja, ze mezczyzni jezdza niebezpiecznie. Ale jak widze kobiete, ktora wysiada z samochodu w szpilkach 10cm a'la Doda to az mnie krew zalewa. Do tego jeszcze ta pozycja za kierownica. Co najmniej 1/3 kobiet jezdzi z nosem przy szybie. Rece maksymalnie podkurczone. Przeciez to kpina. Taki ktos nie ma nawet zielonego pojecia o bezpieczenstwie. I moze jechac nawet wolno ale jesli ma tak swietne buty i nos na kierownicy to w przypadku jakiejs niebezpiecznej sytuacji pewnie sie to wypadkiem zakonczy .....


              Troche wiecej rozumu!!!!
            • a_weasley Re: Do Ewosi... 10.06.07, 16:36
              ewosia napisała:

              > apisałaś, „A za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie
              > wiem jak duży...’’ To ja się pytam, jaki przepis PoRD to reguluje -
              > bo to jest
              > podstawa nakładania mandatów. Tak się składa, że PoRD czytałam i nie ma tam nic
              >
              > o klapkach, stringach, skarpetach nieuciskowych, kolczykach etc, toteż
              > pisanie :’A za jazdę w klapkach grozi mandat, tylko nie wiem jak duży....
              > ’ jest
              > właśnie ignorancją.

              Podobnie jak niezdolność do wyciągnięcia wniosków z art. 3 ust. 1 zd. pierwsze PoRD:
              Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani
              zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
              wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
              porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
              spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę.

              W PoRD nie ma też przepisu, który by expressis verbis zakazywał mycia za
              kierownicą zębów albo czytania gazety podczas jazdy. Mało, nie ma przepisu,
              który nakazywałby trzymanie kierownicy (w pojeździe wielośladowym, bo
              motocyklista musi trzymać oburąćz, a rowerzysta przynajmniej jedną ręką). A
              jednak jeśli nie zareagujesz na czas, bo oddawałaś się którejś z wymienionych
              czynności, i skutkiem tego dojdzie do wypadku, będziesz odpowiadać.
    • camel_3d odpowiedz od pana... czasem boso:) 01.06.07, 09:40
      najczesciej w normalnych, ale latem (mimo, ze podobno nie do konca zgodnie z
      przepisami)..boso.
    • johana19 Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 01.06.07, 10:12
      Obecnie zależy gdzie jadę ale zazwyczaj w sandałach lub klapkach. Na długie
      trasy zakładam wygodne letnie mokasyny na płaskiej podeszwie. W szpilkach nie
      prowadzę bo mi najzwyczajniej w świecie niewygodnie i nie lubię. Ale jak mam
      potrzebę ich założenia to po prostu wsiadając do samochodu zmieniam buty na
      tez "z trasy" (zawsze w aucie leżą) i wysiadając zakładam szpilki lub inne
      obuwie na wysokim obcasie.

      Asia mama LENY (27-01-2005)
      Pierwszy rok życia
      A Lena ma już...
      • Gość: aga Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.subscribers.sferia.net 01.06.07, 10:59
        wożę pod siedzeniem mokasyny, zmiana trwa kilka sekund, a czuję się i jeżdże
        bezpiecznie. szpilki się niszczą od prowadzenia, a klapki mogą się zsunąć.
        • Gość: na zimno No tak, wszystko jasne: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.06.07, 12:30
          "szpilki sie niszcza od prowadzenia".

          ORANYBOSKIE, to jest powod!

          PS.
          Zaczynam rozumiec kobieca logike za kolkiem.


          • iberia.pl Re: No tak, wszystko jasne: 02.06.07, 11:41
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            > "szpilki sie niszcza od prowadzenia".
            >
            > ORANYBOSKIE, to jest powod!
            >
            > PS.
            > Zaczynam rozumiec kobieca logike za kolkiem.
            >


            BABSKA moj drogi, BABSKA, nie myl bab z kobietami!
    • Gość: ala.b Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 11:55
      Prowadziłam już w każdym możliwym obuwiu oraz boso. Zdecydowanie najgorzej
      jechało się boso właśnie - mam dość krótkie stopy i musiałam je bardzo wyginać
      do góry. Najwygodniej jest mi w koturnach:) Najwyższe obcasy, w jakich zdarzyło
      się jechać - 10 cm, ale nie szpilki. W szpilkach też sie da, ale nie polecam -
      wbijają się w dywanik:)
      Zupełnie osobna kwestią jest niszczenie obuwia podczas prowadzenia - czasem
      rzeczywiście lepiej zmienić.
      Aha - prowadzę - praktycznie codziennie - od 11 lat. Nigdy - odpukać - nawet
      stłuczki.
      • Gość: moka2 Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.acn.waw.pl 01.06.07, 12:30
        przewaznie w zakrytych i na plaskim, takich ktore trzymaja sie piety ;)
        ostatnio nauczylam sie w japonkach ale nie jest najlepiej bo tyl buta staje
        sztorcem do nogi i musze sie silowac aby cofnac stope. obcasy odpadaja
        kompletnie - noga wygina sie jakos nienaturalnie.
        boso - mam wrazenie musze uzyc duuzo wiecej sily aby wcisnac sprzeglo. dziwne
        uczucie - staram sie jak najrzadziej
        • tiges_wiz Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 01.06.07, 12:32
          dziwne uczucie, to jest pierwszy taz nacisnac hamulec lewa stopa ...
          • eklon Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 01.06.07, 13:27
            raz zdarzyło mi się prowadzić samochód z nogą w gipsie... porażka
    • Gość: Zielonokirudzielec Absolutnie w każdym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.07, 19:45
      Nie ma takich butów, w których nie mogłabym prowadzić samochodu, lata praktyki
      ;) Tylko na boso nie potrafię. A co do upału nawiew na nogi i nie ma problemu.
      • stormy1 Re: Absolutnie w każdym 01.06.07, 21:55
        ja mam lekkie sandalki takie kiedys na plaze ktore byly. chcialabym jezdzic
        boso, ale w dalsyzm ciagu nie moge bo moja druga polowa jezdzi w butach i nie
        byloby to chyba zbyt higieniczne:Dno i co z moim pedicurem wtedy?
      • Gość: l Re: Absolutnie w każdym IP: *.chello.pl 02.06.07, 09:33
        do czasu ......
        • Gość: Zielonokirudzielec Re: Absolutnie w każdym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 16:12
          Do jakiego czasu? Prowadzę już ponad 10 lat i żadnego "czasu" nie było, jeżdzę
          bezwypadkowo :)
    • agulha Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 02.06.07, 00:28
      W tym samym, w którym chodzę, czyli w sandałach. Sandały na płaskim obcasie, z
      elastyczną podeszwą, zapinane na rzepy. Boso, w klapkach ani na wysokim
      (naprawdę wysokim) obcasie nie poważyłabym się prowadzić. Stopę mam małą, 23 cm.
    • Gość: anetta58 Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.olsztyn.mm.pl 02.06.07, 17:34
      dla mnie to bez roznicy jakie mama na nogach to w takich prowadze.
    • asiouek Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 02.06.07, 21:18
      jeżdżę ostatnio w czym popadnie
      czarne szpile
      japonki

      nie sprawia mi to problemu:)
      • Gość: landrover Nikt nie musi byc Toba. ( na szczescie) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.07, 21:47
        Stad tez nie ma dylematu. Jest tylko pretensjonalne pytanko.
    • filoruska Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 03.06.07, 00:24
      Jeździć da się we wszystkich rodzajach butów, jak i na boso.
      Jest też różnica między stabilnym 5 centymetrowym słupkiem, a 10 centymetrową
      cieniutką szpilką. Taka szpilka nie daje podparcia pod piętę, tak samo jak nie
      da go płaski klapek. Za to słupek może być doskonałym podparciem. Jeśli kobieta
      kilkanaście/kilkadziesiąt lat chodzi wyłącznie na obcasach, to naprawdę trudno
      jest prowadzić samochód na płaskim, bo stawy i mięśnie tak się przystosowują,
      że zmiana kąta prowadzi do osłabienia czucia przy naciskaniu pedałów. Część
      takich kobiet po latach ma taki sam problem z chodzeniem na płaskiej podeszwie,
      jak panowie przy chodzeniu na wysokim obcasie.
      Sama prowadzę we wszystkim poza klapkami. I generalnie wolę mieć niewielki
      obcas (nie wysoką szpilę). Jeśli musze jechać na płaskim, to odruchowo unoszę
      piętę na tę wysokość, na jakiej byłaby w bucie na obcasie i w efekcie stopa
      wisi w powietrzu zupełnie bez podparcia, co przestaje być bezpieczne.
      • Gość: Pani Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 12:48
        Ja najbardziej lubię prowadzić boso, jest to najwygodniejszy sposób prowadzenia
        latem, mój mąż bardzo się dziwi że tak może być wygodnie prowadzić bo on
        najbardziej lubi obuwie z grubą ciężką podeszwą /nawet adidasy są dla niego za
        lekkie i za miękkie/. Jednak jadąc ze mną nie jest w stanie poznać czy prowadzę
        boso czy w butach. W klapkach jest mi okrutnie nie wygodnie prowadzic a w
        obcaszach nie chodzę bo jestem za wysoka :)
        Oczywiście jak jadę boso to zdjęte obuwie nie leży u mnie pod fotelem.
    • daggy4 Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 04.06.07, 08:44
      sportowym
      klapakch
      na obcasie
      boso
    • bamboo Re: wątek dla pań - boso albo w ostrogach,czyli 15.06.07, 12:41
      w sandałach scholla, mają juz z 7 lat, ale są tak wygodne... w ostrogach nawet
      chodzic nie potrafie, nie mowiac o prowadzeniu auta. raz na wesele jak jechalam,
      to wtedy "adidasy" do auta, a do kosciola na obcasie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka