Dodaj do ulubionych

Rower auto pierwszeństwo

03.05.20, 22:34
Skrzyżowanie z sygnalizacja świetlna. Kierowca rusza na zielonej strzałce, bądź na zielonym świetle(to chyba nie będzie miało znaczenia) i chce skręcić w prawo przecinając ścieżkę rowerową, na której też jest zielone. Kierowca auta zatrzymuje się przed ścieżka i przejściem dla pieszych, zgodnie z przepisami przepuszcza jednego rowerzystę, drugi zbliża się do przejścia z prędkością około 20/25 km/h, kierowca stwierdza, że zdąży przed rowerzysta i rusza. Niestety nie do końca zdążył, ponieważ rowerzysta musi gwałtownie hamować, żeby nie przywalić w bok samochodu, przelatuje przez kierownicę i upada. Nie dochodzi do kontaktu fizycznego między rowerem, a autem, ani rowerzysta, a autem. Jeszcze jedna rzecz, kierowca skręca w prawo, ale rowerzysta pojawia się z jego lewej strony, więc widoczność jest bardzo dobra, inaczej by było gdyby rowerzysta nadjezdzal z prawej strony.
Co myślicie o tej sytuacji? Kogo wina?
Obserwuj wątek
    • oixio Re: Rower auto pierwszeństwo 04.05.20, 10:51
      DEFINICJA USTĘPOWANIA PIERWSZEŃSTWA:
      "23) ustąpienie pierwszeństwa kierującemu:
      to powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić tego kierującego:
      - do zmiany kierunku,
      - lub do zmiany pasa ruchu,
      - albo do istotnej zmiany prędkości;"

      Czyli auto nie ustąpiło pierwszeństwa rowerowi, gdyż zmusiło go do istotnej zmiany prędkości.
      Więcej : o ustępowaniu pierwszeństwa.

    • tbernard Re: Rower auto pierwszeństwo 09.07.20, 10:09
      whoknows9 napisała:

      > Skrzyżowanie z sygnalizacja świetlna. Kierowca rusza na zielonej strzałce, bądź
      > na zielonym świetle(to chyba nie będzie miało znaczenia) i chce skręcić w praw
      > o przecinając ścieżkę rowerową, na której też jest zielone.

      Przy strzałce warunkowej i przecięciu toru przejazdu dla rowerów po skręcie, to na tym przejeździe i przejściu jest czerwone na ogół. Więc chyba mówimy o zwykłym zielonym niekierunkowym. Wtedy należy ustąpić zarówno pieszym i rowerzystom przecinającym jednię na którą skręcający wjeżdża.

      Kierowca auta zatrz
      > ymuje się przed ścieżka i przejściem dla pieszych, zgodnie z przepisami przepus
      > zcza jednego rowerzystę, drugi zbliża się do przejścia z prędkością około 20/25
      > km/h, kierowca stwierdza, że zdąży przed rowerzysta i rusza. Niestety nie do k
      > ońca zdążył, ponieważ rowerzysta musi gwałtownie hamować, żeby nie przywalić w
      > bok samochodu, przelatuje przez kierownicę i upada. Nie dochodzi do kontaktu fi
      > zycznego między rowerem, a autem, ani rowerzysta, a autem. Jeszcze jedna rzecz,
      > kierowca skręca w prawo, ale rowerzysta pojawia się z jego lewej strony, więc
      > widoczność jest bardzo dobra, inaczej by było gdyby rowerzysta nadjezdzal z pra
      > wej strony.
      > Co myślicie o tej sytuacji? Kogo wina?

      Moim zdaniem wina skręcającego. Można by się przyczepić do obowiązku zachowania szczególnej ostrożności do którego wszyscy muszą się zastosować w takich okolicznościach, w tym ów rowerzysta. Ale jego mogła po prostu zaskoczyć nagła decyzja kierowcy, który sprawiał wrażenie, że przepisowo przepuszcza (bo innego rowerzystę przepuścił). Sam czasem na rolkach jeżdżę i zdecydowanie bardziej wolę jak w takich sytuacjach kierowca w sposób czytelny wymusza, a nie cierpię takich, po których nie wiadomo czego się spodziewać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka