Dodaj do ulubionych

Jazda po Polsce-Wasze wrazenia

26.07.07, 19:52
Pytanie do tych, ktorzy duzo jedza po naszym pieknym kraju: po ktorym
regionie naszej ojczyzny jezdzi Wam sie najlepiej? Gdzie sa w maire sensowne
i jak na nasze warunki dobre drogi?

Ja sie nie wypowiadam, bo jezdze co najwyzej po aglomeracji Śląskiej i kilka
razy w roku LEgnica, Wawa, 3miasto, wiec nie mam za bardzo porownania.
Obserwuj wątek
    • simon921 Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia 27.07.07, 10:21
      To ja może napiszę z moich ostatnich wyjazdów wrażenia:
      1. DK5 (Poznań-Wrocław) mimo dużego ruchu jedzie się raczej płynnie , droga
      standardowa czyli po 1 pasie w każdą stronę (Leszno-Poznań z poboczami),
      pobudowali kilka obwodnic, więc poza nielicznymi wyjątkami średnia nawet niezła
      wychodzi (jak widać wystarczy zwykła droga i brak wiosek to i za tirem można
      90km/h jechać i jest fajnie).
      2. DK8 (odcinek Kępno-Wrocław) - kilkadziesiąt km dwupasmowej drogi (część
      szybkego ruchu) a potem ładna nowa droga (tylko odcinek Kępno-Syców stara
      Polska droga, czyli koleinay i dziury+wioski) I jeszcze przed Wrocławiem na
      dwupasmuwce wioski (powinno się odseparować ruch pieszy i aut, ewentualnie
      zlikwidować resztkę pasów bez świateł i podnieść tempo na min. 70km/h)
      3. A2 (Września-Nowy Tomyśl) jeździ się miło wiadomo, ale koło Poznania powinny
      być 3 pasy (b.duży ruch) i część kierowców jeżdżących 110-120km/h lewym pasem
      mogłaby się nauczyć zjeżdżanaia na prawy.
      4. A4 (Kraków - Wrocław) - na 3 pasmówkach niektórzy mogliby się nauczyć
      jeździć prawym pasem, a nie środkowym i te remonty między Krakowem a
      Katowicami, a opłaty normalne.
      5. DK11 (Poznań - Kępno) pierwsze kilka km od Poznania ok (teraz remont, ale 2
      pasmówka i będzie eSka docelowo),a potem tragedia, wąska droga, wielki ruch i
      wioski często, 0 obwodnic, wolę jeździć inną trasą ten odcinek

      cdn... trzeba trochę popracować;)

    • Gość: kaqkaba Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia IP: 194.150.166.* 27.07.07, 11:41
      Nie ważne gdzie ważne po czym.
      Nie lube jeździć po drogach krajowych gdzie nie ma min 2 pasów w każdą stronę.
      Wyjątkiem jest S1 na lotnisko w Pyżowicach. Tam jest OK.
      Nie lubię wyprzedzać na zatłoczonych jednopasmówkach, uważac na tych omnie
      wyprzedzają- czy zdążą, czy mają się gdzie schować, czy wjedzie metr przedmnie.
      Podobnie jak Ty iberio jeżdżę głównie po Śląsku i Zagłębiu a tam tranzyt
      międzymiejski odbywa się również po dwupasmówkach, DTŚ lub A4. I do takiego
      standardu się przyzwyczaiłem.
      • Gość: na zimno Jezdzilem juz wszedzie, ale najbardziej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.07, 15:02
        wyprowadzaja mnie wszyscy "NIEPRZEWIDYWALNI".

        Nigdy nie wiadomo, co taki(a) zrobi. Najgorsze jest to, ze rozpoznac mozna
        takie indywiduum po paru zagrywkach dopiero.

        Wtedy wypuszczam barana/owce do przodu, im dalej tym lepiej.

        pzdr
        • Gość: na zimno ... z rownowagi... mnie wyprowadzaja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.07, 15:03
          (mialo nie byc brzydkich slow no i nie ma)
          • kozak-na-koniu Re: ... z rownowagi... mnie wyprowadzaja 27.07.07, 23:33
            Mnie natomiast włosy stają dęba na głowie, szczególnie w nocy na widok pojazdów
            z przepalonymi wszystkimi żarówkami z lewej strony. Jakoś ostatnio coraz
            częściej takich widuję, nawet po kilku dziennie. Drogówki w tym dzikim kraju nie
            ma, czy ki diabeł, a może po prostu mam pecha i natykam się na ten statystycznie
            nieistotny ułamek procenta, dla którego szkoda benzyny do radiowozów?;-)
        • iberia.pl Re: Jezdzilem juz wszedzie, ale najbardziej??? 27.07.07, 16:53
          pytanie brzmialo:po ktorym regionie jezdzi sie najlepiej a nie jacy kierowcy
          cie najbardziej wkurzaja na drodze.....
          • kozak-na-koniu Re: Jezdzilem juz wszedzie, ale najbardziej??? 27.07.07, 23:35
            Znam taki region, ale znajduje się on na Saharze (to jest taka pustynia, gdzie
            do jazdy najlepiej nadają się wielbłądy).
            • iberia.pl Re: Jezdzilem juz wszedzie, ale najbardziej??? 28.07.07, 10:19
              pytanie dotyczylo regionu w POLSCE .....
    • rapid130 Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia 27.07.07, 20:48
      Po żadnym. :/

      Mogę wskazać najwyżej kilkanaście odcinków dróg, które potrafią sprawić
      przyjemność z jazdy. Sporo zależy od pory dnia i dnia tygodnia.

      Nie odkryję Ameryki jeśli stwierdzę, że z jakością dróg jest różnie, przeważnie
      cienko. :/ Ale ze wskazaniem, że następuje systematyczna poprawa w stosunku do
      przełomu wieków (bo w początkach lat 90. drogi mieliśmy w lepszej kondycji,
      przeciążone tiry nie zdążyły ich jeszcze skatować :/)

      Do oceny stanu dróg krajowych polecam prywatną stronkę:
      eirik.friko.pl/StanDK/StanKrajowekOK.GIF
      * * *
      Z intensywnością ruchu też różnie. Tu jest najlepsza ściąga (wyniki Generalnego
      Pomiaru Ruchu w PL w 2005 r.):
      www.siskom.waw.pl/nauka-gpr.htm#gpr2005
      Generalnie widzę wszędzie tzw. "sztuczny tłok".
      W ciągu dnia we wszystkich miastach >10 tys. mieszk. panuje spory ruch lokalny.
      Wystarczy jednak wyjechać z nich na kilkanaście kilometrów i autochtoni
      znikają, pozostaje 10-20 % tranzytowców, momentami robi się wręcz pustawo!

      Wyjątkiem od tej reguły są aglomeracje i najbardziej obciążone drogi krajowe.

      Staram się jak mogę planować długie wyjazdy po krajówkach jak wampir :P na samą
      pełnię nocy. Albo w niedzielę rano. Chociaż dziś już nie ma pór doby o niemal
      zerowym ruchu. Jeszcze 10-15 lat można było kulać się po drogach wojewódzkich o
      3-4 rano, mijając w ciągu godziny dosłownie "dwa samochody na krzyż".

      Co charakterystyczne dzisiaj, dysponując całkiem szybkimi samochodami, mamy
      średnie prędkości podróżne takie same lub niższe (!), niż te naście lat temu,
      gdy jeździliśmy 125p, a w najlepszym razie Polonezami. :P :O

      Jeżeli chcę gdzieś realnie zdążyć, w ciągu dnia pokonując kilkaset kilometrów,
      to ustalam sobie średnią prędkość obliczeniową na 55-60 km/h. Nocą 65-70 km/h.
      Najczęściej docieram ze średnią wyższą o kilka-kilkanaście km/h, co daje
      wystarczającą rezerwę czasową na spokojne wyszukanie adresu docelowego w obcym
      mieście, itp.

      * * *
      Oceniając kulturę, to chyba po aglomeracji śląskiej jeździ się najprzyjemniej.

      Pod warunkiem, że wie się dokąd jechać. Ale dobrze przygotowany itinerer lub
      nawigacja pozwalają nie ucierpieć z powodu przeciętnego oznakowania.

      W porównaniu do reszty kraju towarzystwo w Katowicach i okolicach jest
      najbardziej zdyscyplinowane i spokojnie jeżdżące (statystycznie). Baaardzo
      uprzejmie traktują gości, którym np. zdarza się wybrać zły pas. Na prośbę o
      wpuszczenie na sąsiedni najczęściej reaguje pierwszy stojący, który ma
      możliwość wpuszczenia.
      • Gość: swoboda_t Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:37
        A ja natomiast lubię jeździć praktycznie po całej Polsce - im dalej od domu tym
        lepiej, bo w ogóle lubię podróżować. Najlepiej jeździ się w woj. Śląskim, bo
        najmniej odstaje od cywilizowanych standardów. Ale ja najbardziej lubię niezbyt
        ruchliwe jednojezdniowe ekspresówki w malowniczych rejonach - niestety nie ma
        ich zbyt wiele. Nie odala ona od natury tak jak autostrada, ale pozwala na
        sprawne przemieszczanie się setką np. za tirem (lubię jeździć za niewlokącymi
        się tirami).

        ****

        Miło czytać takie słowa. To jakby potwierdza moje przypuszczenia, że albo inni
        przesadzają pisząc o powszechnym chamstwie i agresji, albo ja żyję w tak
        wyjątkowej okolicy :P Faktycznie, żadko spotykam się z chamstwem, dużo jest
        życzliwości, współpracy itp. Troszkę to pewnie wpływ uwarunkowań społecznych -
        mimo silnego spolszczenia Śląska odczuwalny jest wpływ pokrewieństwa z
        zachodnimi czy południowymi sąsiadami i przenoszenia na krajowy grunt dobrych
        wzorców. Same tylko wyjazdy do rodzin w Niemczech dając okazje do podpatrywania
        cywilizacji wpłynęły na kulturę jazdy. Ale to takie moje gdybanie. Na pewno
        kluczowy wpływ ma jakość infrastruktury. Przy wszystkich zaniedbaniach i
        błędach (w tym kiepskie oznakowanie) można jednak śmiało stwierdzić, że po GOP
        jeździ się dobrze. W porównaniu z Warszawą czy Wrockiem ledwie liznęliśmy
        korków. Charakter zabudowy - znacznie luźniejszej niż np. w stolicy -
        powoduje, że znaczna część ruchu odbywa się po drogach o charakterze
        ekspresowym, a nie w kotle budynków. To powoduje, że statystyczny kierowca ma
        tu znacznie mniej powodów do frustracji, jest bardziej skory kogoś wpuścić,
        rzadziej ma okazję spowodować kolizję, jak ma potrzebę przycisnąć, to nie musi
        w mieście itp. Podczas ostatnich wizyt w Warszawie łapałem się za głowę
        myśląc "ja pier.ę, jak Oni mogą tu jeździć" - kolizyjne lewoskręty na szerokich
        arteriach, "szybkie" drogi w samym środku zabudowań, sporo dorobkiewiczów z
        mentalnej wsi w szybkich furach na 150 rat, korki, korki, korki... Jestem
        pewien, że w miarę polepszania infrastruktury "cudownie" zmaleje w kraju
        liczba "wariatów" i "debili" - na przyzwoitych, pzyjaznych drogach będą mieli
        mniej okazji i powodów do robienia głupstw.
    • Gość: Poll Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 18:10
      Najlepsze wrazenia mam przemieszczając się po Polsce .... samolotem i to nie ze
      względu na nasze drogi ( bo te nie są takie złe jak je malują ) tylko kierowców .
      • iberia.pl Re: Jazda po Polsce-Wasze wrazenia 28.07.07, 22:42
        ciezko leciec z KTW do KRK albo WRO......
        • jureek Re: OT 28.07.07, 22:46
          iberia.pl napisała:

          > ciezko leciec z KTW do KRK albo WRO......

          A czemu tak szyfrujesz? :)
          Jura
          • Gość: Poll Re: OT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 23:41
            Bo chce błysnąć chociaż w tym . Do WAW można . Nie zrozumiła bowiem że ja wole
            LB do ChDG niż DK2 do POZ .
            • franki8 Re: OT 29.07.07, 01:12
              O rany... jak zawsze łatwo jest odejść od tematu...
              A ja mam obserwacje - o zgrozo - dość pozytywne. Jeżdżę dużo, nie tylko po
              Polsce, chociaż tutaj oczywiście najwięcej. Przez 26 lat trochę obserwacji się
              zebrało. Akurat tak się złożyło, że w czwartek i wczoraj pokonywałem moją
              "ulubioną" siódemkę raz z Warszawy do Gdańska i z powrotem i raz z Warszawy do
              Płocka i z powrotem (nie, nie jestem "junior sales representative" i nie
              poruszam się Focusem z kratką). Wrażenia niezłe - do Gdańska prowadził mój
              wspólnik, mogłem więc poobserwować z prawego fotela. Otóż generalne wrażenie
              jest takie, że nasi kochani kierowcy trochę się jednak uspokoili i zdecydowanie
              zwolnili. Coraz mniej jest szaleńców wyprzedzających na trzeciego lub wręcz
              czwartego - rzekłbym wręcz, że są to pojedyńcze przypadki. Widać więcej
              kierowców myślących, czekających z wyprzedzaniem na sytuację stuprocentowo
              bezpieczną. Może tak trafiłem, ale na własne oczy widziałem, że wszyscy
              respektują zakaz wyprzedzania! Wczoraj (sobota wieczorem) jechałem z Warszawy do
              Płocka i z powrotem w potężnej ulewie. Stan drogi jaki jest, wiemy wszyscy. I ku
              mojemu (pozytywnemu) zaskoczeniu sposób jazdy wszystkich napotkanych pojazdów
              odpowiadał i warunkom atmosferycznym, i kiepskiemu stanowi nawierzchni.
              Generalnie wniosek jest taki, że polscy kierowcy zrozumieli (a przynajmniej
              większość z nich) że ważne jest, aby DOJECHAĆ do celu. Może później niż
              pierwotnie zakładano, ale W JEDNYM KAWAŁKU. Bo przecież - umówmy się - o to
              właśnie chodzi.
              • micra droga nr 17 29.07.07, 08:53
                Polecam z uwagi na doświadczenia, nie polecam z uwagi na bezpieczeństwo przejazd
                Lublin-Warszawa w/w drogą, szczególnie w godzinach 5.00-8.00 w poniedziałki oraz
                16.00-20.00 w piątki (ale to już w mniejszym stopniu) i codziennie w godzinach
                wczesnorannych.

                Wszelkie możliwe najgorsze style są obecne, Policji o tej porze nie ma
                (szczególnie 5-ta rano) i droga, która kiedyś może będzie mieć standard drogi
                ekspresowej, w tej chwili jest dosyć niebezpieczna.
            • iberia.pl Re: OT do anonima POLL 29.07.07, 11:02
              Gość portalu: Poll napisał(a):

              > Bo chce błysnąć chociaż w tym .

              daruj sobie.....

              >Do WAW można .

              no z KTW mozna, ale juz z KTW do KRK byloby trudno, prawda?

              > Nie zrozumiła bowiem że ja wole LB do ChDG niż DK2 do POZ .

              jasnowidzem nikt tu nie jest, poza tym temat dot.Polski wiec z tym CDG to sie
              deczko pomyliles.
          • iberia.pl Re: OT 29.07.07, 11:02
            jureek napisał:


            > A czemu tak szyfrujesz? :)

            z przyzwyczajenia, ale juz wyjasniam nie zorientowanym:KTW-Katowice, KRK-
            Krakow, WRO-Wroclaw:-)
            • jureek Re: OT 29.07.07, 12:15
              iberia.pl napisała:

              > z przyzwyczajenia, ale juz wyjasniam nie zorientowanym:KTW-Katowice, KRK-
              > Krakow, WRO-Wroclaw:-)

              Dziekuje bardzo. Tak wlasnie sie domyslalem, ale co innego domyslac sie, a co
              innego miec pewnosc? A te skroty to skad bierzesz Z IATA?
              Jura
              • iberia.pl Re: OT 29.07.07, 16:41
                sa to skroty poszczegolnych portow lotniczych:-).
    • Gość: piotrek Podoba się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 14:22
      Podobają mi się tablice szlaków drogowych, oznakowania przed skrzyżowaniami
      OŚWIETLONE - jadąc na światłach mijania można zawczasu i spokojnie przewidywać
      dalsze ruchy.
      Podobają mi się znaki ostrzegawcze :zator drogowy z tabliczką informującą ile
      km do przyczyny zatoru pozostaje.

      Takie tabliczki zator winny być stawiane obowiązkowo co 1 km z podawaniem
      ilości km do miejsca odkorkowania.
      Wtedy można ocenić możliwość i czas ewentualnego przejazdu korka.
      pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka