Dodaj do ulubionych

Doskonale techniki jazdy

16.08.07, 12:13
MAm pytanie czy ktos z Was zna lub korzystal ze szkolen
Europejskiego Centrum Szkolenia Kierowcow ?
chodzi mi o to :
superkierowca.pl/category.php?c=O%20NAS&id=10
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Doskonalenie techniki jazdy 16.08.07, 12:16
      mialo byc a nie doskonale :-)
    • iberia.pl nikt nie korzystal? n/t 25.08.07, 12:25

    • wojtek33 Re: Doskonale techniki jazdy 26.08.07, 09:17
      "Wśród naszych ekspertów, instruktorów i trenerów są między innymi policjanci,
      dziennikarze motoryzacyjni, specjaliści ds. ruchu drogowego rekomendowani przez
      tygodnik Auto Świat"

      kapitalna rekomendacja...
    • iberia.pl Re: Doskonale techniki jazdy 29.08.07, 10:38
      skoro nikt nic nie wie to wychodzi na to, ze ja za kilka tygodni
      podziele sie z Wami moim wrazeniami ze szkolenia technik bezpiecznej
      jazdy.
    • iberia.pl refleksje po szkoleniu :-) 21.10.07, 15:15
      Wczoraj sie szkolilam z jazdy defensywnej.
      Szkolenie prowadzil p.Marek Tomaszewski.
      Najpierw wyklad o jezdzie defensywnej :co jak i po co, a nastepnie 2
      jazdy z instruktorem, ktory najpierw wychwytywal bledy, potem byl
      komentarz i kolejna jazda juz z biezacym korygowaniem oraz
      wdrazaniem wiedzy.
      Ja zaczynam od jutra, jestem ciekawa ile czasu mi zajmie aby
      wprowadzic w zycie te zasady, o ktorych byla mowa na szkoleniu.

      Moje wrazenia sa bardzo pozytywne,mam nadzieje, ze za czas jakis
      jazda defensywna bedzie elementem kazdego kursu na PJ w Polsce.
      Na razie licencje kupili Chorwaci i Wegrzy.

      Nie wiem czy wiecie, ale UK, Szwecja i Holandia to kraje gdzie
      poziom bezpieczenstwa jest najwyzszy,moze warto sie od nich uczyc?
      Dla zainteresowanych polecam linki :

      www.dsa.gov.uk/
      www.diapoland.pl/
      • 1realista Re: refleksje po szkoleniu :-) 21.10.07, 17:19
        no to teraz bedziemy mieli jednego pirata więcej bo dobry szybki pirat po szkoleniu ;-))).

        A jakie błedy wyłapał u Ciebie? Możesz sie pochwalić ?:-)))
        • iberia.pl Re: refleksje po szkoleniu :-) 21.10.07, 17:30
          1realista napisał:

          > no to teraz bedziemy mieli jednego pirata więcej bo dobry szybki
          pirat po szkoleniu ;-))).

          ??chyba nie masz pojecia co to bylo za szkolenie :-), jednego pirata
          mniej macie juz od jakiegos czasu :-P

          > A jakie błedy wyłapał u Ciebie? Możesz sie pochwalić ?:-)))

          nie ma sie czym chwalic, ale napisze:
          *nieprawidlowe operowanie kierownica:czyli brak zastosowania
          metody:"ciagnij-pchaj"
          *brak redukcji biegow
          *brak nawyku zaciagania recznego podczas czekania na zielone swiatlo-
          z tym tez nie do konca sie zgadzam bo jak jezdze u siebie to znam
          mniej wiecej czas synchronizacji swiatel wiec wiem kiedy ma to sens
          a kiedy nie bo zaraz bedzie zielone :-)
          *wylaczanie migaczy PO skonczonym manewrze a nie w trakcie lub zbyt
          szybko
          *brak obserwacji lusterek-ale z tym sie nie zgadzam bo akurat to
          staram sie robic, moze nie na tyle czesto tzn co ok.3-5 sekund ale
          na ogol wiem co sie dokola mnie dzieje.
          *zasada LKM : lusterko, kierunkowskaz , manewr-ja czesto L lacze z K
          i wykonuje je niemal rownoczesnie.
          + kilka innych bledow popelnionych na tej konkretnej trasie, ktora
          jechalam.
          • kruder76 Re: refleksje po szkoleniu :-) 22.10.07, 09:02
            Ile kosztuje taki kurs?
            • iberia.pl Re: refleksje po szkoleniu :-) 22.10.07, 09:08
              kruder76 napisał:

              > Ile kosztuje taki kurs?

              dokladnie nie wiem, bo to byla nagroda:-), ale z tego co mi sie
              obilo o uszy to ok.400zł.To bylo szkolenie jednodniowe.Drugi etap,
              ktory powinno sie przejsc po ok.3-4 miesiacach od pierwszego
              szkolenia to weryfikacja jazdy defensywnej ok.80zł/h jazdy z
              instruktorem i 6 godzinne szkolenie:teoria +autodrom koszt ok.450 zł.
      • patyska lomatko, Iberko... 22.10.07, 09:06
        i za takie oczywistosci zaplacilas?
        • iberia.pl do Patyśki 22.10.07, 09:18
          patyska napisała:

          > i za takie oczywistosci zaplacilas?

          po pierwsze nie placilam, tzn "tylko' za dojazd od Wawy i nocleg, w
          sumie wyszla rownowartosc ceny szkolenia.

          Po drugie nie napisalam tu wszystkiego-jesli dla ciebie to sa
          oczywistosci to gratuluje, ja PJ robilam 10 lat temu i wtedy o
          jezdzie defensywnej w Polsce nikt nie slyszal, z reszta i dzis nie
          jest to zbyt popularne...

          Rozumiem, ze Ty Patysko odkad tylko uczylas sie jezdzic ponizsze
          zasady stosujesz:

          *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako jedno z
          pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?

          *w ruchu miejskim np. na swiatlach zatrzymujesz sie za autem w
          takiej odleglosci by widziec jego kola i nie stajesz blizej, tak?

          *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?

          *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
          za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?

          Zatem jestem pod wrazeniem, bo ja o tych pie..ch nie mialam
          pojecia, czlowiek uczy sie cale zycie....
          • no-comments Re: do Iberii 22.10.07, 09:55
            Iberia, a zdradź czym instruktorzy tlumaczyli konieczność takich zachowań:

            > *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako jedno z
            pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?

            Chodzi o to, że jak ktoś nie zdązy wychamowac za Tobą i wjedzie Ci w kuper - to
            nie wtoczysz się wprost pod najdjeżdzający pociąg, tak??

            > *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?

            To mi się podoba, chociaż raczej tak nie robię, powód ten sam co wyżej??

            > *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
            > za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?

            Ręczny mogę zrozumieć, co do rączek na kierownicy też wiem teoretycznie, że tak
            powinnam tylko dlaczego? Szybsza możliwośc reakcji? Ale jakiej reakcji, jak
            przed Toba auto, za Tobą auto, z lewej, z prawej auta?

            > *w ruchu miejskim np. na swiatlach zatrzymujesz sie za autem w
            > takiej odleglosci by widziec jego kola i nie stajesz blizej, tak?

            To też mi się podoba, nie cierpię, gdy ktoś staje mi na światłach bagażnik w
            bagażnik, ale zaraz się odezwą "praktyczni", że to zbędna strata miejsca na
            drodze... A jakie uzasadnienie pomimo oczywistego, że jak komuś przed Tobą
            odjedzie auto do tyło to nie zdemoluje Ci przodu??
            • iberia.pl Re: do Iberii 22.10.07, 10:34
              no-comments napisała:

              > Iberia, a zdradź czym instruktorzy tlumaczyli konieczność takich
              zachowań:
              >
              > > *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako
              jedno z pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?
              >
              > Chodzi o to, że jak ktoś nie zdązy wychamowac za Tobą i wjedzie Ci
              w kuper - to nie wtoczysz się wprost pod najdjeżdzający pociąg, tak??

              dokladnie, w razie czego wepchnie Cie do rowu a nie pod pociag.

              > > *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?

              > To mi się podoba, chociaż raczej tak nie robię, powód ten sam co
              wyżej??

              dokladnie, popchnie Cie do przodu a nie na czolowke...

              > > *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w
              pozycji za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona
              jedynka, tak?
              >
              > Ręczny mogę zrozumieć, co do rączek na kierownicy też wiem
              teoretycznie, że tak powinnam tylko dlaczego? Szybsza możliwośc
              reakcji? Ale jakiej reakcji, jak przed Toba auto, za Tobą auto, z
              lewej, z prawej auta?

              nie szkodzi,ze dokola sa auta-choc nie zawsze tak jest, bo zdarza
              sie, ze obok pas jest pusty-rzadko bo rzadko ale jednak.Chodzi o
              mozliwosc szybkiej reakcji bo w sytuacji awaryjnej licza sie ulamki
              sekund.


              > > *w ruchu miejskim np. na swiatlach zatrzymujesz sie za autem w
              > > takiej odleglosci by widziec jego kola i nie stajesz blizej, tak?
              >
              > To też mi się podoba, nie cierpię, gdy ktoś staje mi na światłach
              bagażnik w bagażnik, ale zaraz się odezwą "praktyczni", że to zbędna
              strata miejsca na drodze... A jakie uzasadnienie pomimo oczywistego,
              że jak komuś przed Tobą odjedzie auto do tyło to nie zdemoluje Ci
              przodu??

              tez, choc bardziej chodzilo o to, ze jesli auto przed Toba bedzie
              mialo awarje to ominiesz je bez cofania :-).
              • Gość: :DDDDDDD Re: do Iberii IP: 213.134.181.* 26.10.07, 18:35
                > Chodzi o to, że jak ktoś nie zdązy wychamowac za Tobą i wjedzie Ci
                w kuper - to nie wtoczysz się wprost pod najdjeżdzający pociąg, tak??

                dokladnie, w razie czego wepchnie Cie do rowu a nie pod pociag.


                tiaa.., a jak wszyscy ruszą, to zapomni taki jeden stosujący te reguły, że se koła skecił i wjedzie do rowu zamiast do przodu buahahahahaha - to by było mistrzostwo:DDDDD
                • iberia.pl Re: do Iberii 26.10.07, 18:39
                  Gość portalu: :DDDDDDD napisał(a):

                  > > Chodzi o to, że jak ktoś nie zdązy wychamowac za Tobą i wjedzie
                  Ci w kuper - to nie wtoczysz się wprost pod najdjeżdzający pociąg,
                  tak??
                  >
                  > dokladnie, w razie czego wepchnie Cie do rowu a nie pod pociag.
                  >
                  >
                  > tiaa.., a jak wszyscy ruszą, to zapomni taki jeden stosujący te
                  reguły, że se koła skecił i wjedzie do rowu zamiast do przodu
                  buahahahahaha - to by było mistrzostwo:DDDDD


                  jesli masz taka skleroze to polecam buerlecitin....
                  • Gość: :DDDDDDDDDD Re: do Iberii IP: 213.134.181.* 26.10.07, 18:41
                    no cóż, wole używać wstecznego lusterka, w którym widzę czy ktoś mi właśnie z dużą prędkością w dupę nie wjeżdża:]
                    • iberia.pl Re: do :-D 26.10.07, 19:08
                      Gość portalu: :DDDDDDDDDD napisał(a):

                      > no cóż, wole używać wstecznego lusterka, w którym widzę czy ktoś
                      mi właśnie z dużą prędkością w dupę nie wjeżdża:]

                      tego nie neguja, ale czasami to nie wystarcza....
            • mobile5 Re: do Iberii 22.10.07, 15:46
              no-comments napisała:

              > Iberia, a zdradź czym instruktorzy tlumaczyli konieczność takich zachowań:
              >
              > > *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako jedno z
              > pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?
              >
              > Chodzi o to, że jak ktoś nie zdązy wychamowac za Tobą i wjedzie Ci w kuper - to
              > nie wtoczysz się wprost pod najdjeżdzający pociąg, tak??
              >
              > > *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?
              >
              > To mi się podoba, chociaż raczej tak nie robię, powód ten sam co wyżej??
              >
              > > *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
              > > za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?

              Ciekaw jestem ile wypadków było z tych powodów od czasu II wojny.
              • iberia.pl Re: do Iberii 22.10.07, 15:48
                mobile5 napisał:

                > Ciekaw jestem ile wypadków było z tych powodów od czasu II wojny.

                typowy tekst kogos kto pozjadal wszystkie rozumy.Napisz maila do
                p.Romana Zdziarskiego albo p.Marka Tomaszewskiego-moze ci udziela
                odpowiedzi na twoje pytanie.
                • mobile5 Re: do Iberii 22.10.07, 16:45
                  iberia.pl napisała:
                  > typowy tekst kogos kto pozjadal wszystkie rozumy.Napisz maila do
                  > p.Romana Zdziarskiego albo p.Marka Tomaszewskiego-moze ci udziela
                  > odpowiedzi na twoje pytanie.
                  Nie sądzę żeby przyznali się do kreowania popytu tiny.pl/166s
                  • iberia.pl Re: do mobile5 22.10.07, 22:16
                    po co zabierasz glos skoro tylko potrafisz obrazac?EOT.
                • crannmer Typowa odpowiedz 22.10.07, 22:04
                  iberia.pl napisała:

                  > typowy tekst kogos kto pozjadal wszystkie rozumy.Napisz maila do
                  > p.Romana Zdziarskiego albo p.Marka Tomaszewskiego-moze ci udziela
                  > odpowiedzi na twoje pytanie

                  Typowa odpowiedz neofity-wyznawcy. Watpliwosci sa grzechem i slaboscia. Tylko
                  literalne spelnienie Slow Guru jest gwarancja zbawienia.

                  MfG
                  C.
                  So you want to write a fugue?
                  • iberia.pl Re: Typowa odpowiedz 22.10.07, 22:19
                    crannmer napisał:

                    > Typowa odpowiedz neofity-wyznawcy.

                    nie badz smieszny, nikt mi mozgu nie wypral i ja nikogo namawiac do
                    jazdy defensywnej nie zamierzam....

                    >Watpliwosci sa grzechem i slaboscia. Tylko
                    > literalne spelnienie Slow Guru jest gwarancja zbawienia.


                    napisal ten, co to pozjadala wszystkie rozumy.
                    • crannmer Re: Typowa odpowiedz 22.10.07, 22:38
                      iberia.pl napisała:

                      > nie badz smieszny, nikt mi mozgu nie wypral

                      W zasadzie nie, ale takie teksty nie rokuja dobrze:

                      "albo co gorsza bedzie sie stosowal tylko czesciowo a nie daj
                      Bog cos po swojemu ulepszal to doopa zbita"

                      Szczegolnie w obliczu podanego konglomeratu i mieszanki rzeczy koniecznych,
                      rzeczy slusznych, rzeczy dyskusyjnych i rzeczy zupelnie pomijalnych.

                      MfG
                      C.
                      • iberia.pl Re: Typowa odpowiedz 22.10.07, 22:45
                        no widzisz zasada jest prosta:albo jezdzisz po swojemu jak do tej
                        pory:jesli obylo sie bez wypadku to jest szansa , ze i w przyszlosci
                        uda Ci sie zagrozen uniknac;albo stosujesz jazde defensywna tak jak
                        to zostalo opracowane przez Anglikow.

                        Tez mi sie pewne elementy JD wydaja na wyrost, ze sa niepotrzebne
                        itd, dlatego do tego trzeba sie przekonac.Czas pokaze jak bedzie w
                        moim przypadku.
                        Nie chce byc inaczej ale te metode opracowali fachowcy i poki co sie
                        sprawdza wiec czemu z tego nie skorzystac?

                        Robta co chceta albo jezdzta jak chceta byleby innym krzywdy nie
                        robic.
                        • tomek854 Re: Typowa odpowiedz 01.11.07, 14:23
                          Ci sami fachowcy w Wielkiej Brytanii wyliczyli także, że kierowca ciężarówki
                          powinien w ciągu 10 sekund poświęcać 6 sekund na patrzenie w przód, 2 na lewe
                          lusterko i 2 na prawe. Próbowałaś kiedyś jechać samochodem jeżeli obok Ciebie
                          siedzi fachowiec ze stoperem i mierzy Ci czas?

                          Ze o maglowanej tu już kwestii dojeżdzaniu do skrzyżowania na luzie (źle)
                          zamiast na ciągle wbitym wysokim biegu (dobrze według facowców) nie wspomnę.
              • crannmer Re: do Iberii 22.10.07, 22:07
                mobile5 napisał:

                > Ciekaw jestem ile wypadków było z tych powodów od czasu II wojny.

                Pewnie z piec do dwunastu w skali kontynentu :-)

                Ciekawym tez, ile wypadkow powodowali by ludzie wkurzeni literalnym stosowaniem
                tych zasad :-)

                MfG
                C.
                For a canon in inversion is a dangerous diversion
                • iberia.pl Re: do Iberii 22.10.07, 22:20
                  crannmer napisał:

                  > Ciekawym tez, ile wypadkow powodowali by ludzie wkurzeni
                  literalnym stosowaniem tych zasad :-)


                  proponuje zebys nie zabieral glosu skoro nie masz zielonego pojecia
                  o jezdzie defensywnej.Moze poczytaj troche na ten temat, dowiedz sie
                  a potem pisz swoje dyrdymaly panie alfo i omego.
                  • sum_tzw_olimpijczyk Re: do Iberii 22.10.07, 22:27
                    Heheheh, iberia się wkurzyła :D I się dowiedziałeś crannmer, że nie masz pojęcia
                    o jeździe defensywnej. Lepiej idź na nauki do Defensywnego Guru, po godzinie
                    kursu masz +10 many i +10 defensywy
                    • iberia.pl Re: do sumka 22.10.07, 22:36
                      sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                      > Heheheh, iberia się wkurzyła :D

                      znow guzik wiesz a piszesz swoje bzdetki....

                      >I się dowiedziałeś crannmer, że nie masz pojęcia o jeździe
                      defensywnej.

                      niestety z tego co napisal tak wlasnie wynika.
                      >Lepiej idź na nauki do Defensywnego Guru, po godzinie
                      > kursu masz +10 many i +10 defensywy


                      skoro was alfy i omegi :sumik i cranmer nie interesuje ten temat po
                      co sie wypowiadacie?

                      Jezdzijcie sobie jak chcecie-mam to w nosie, ale jakim prawem jeden
                      z drugim nie majac pojecia na temat tych akurat konkretnych
                      instruktorow wypowiadacie sie jak rasowe trolle, zeby tylko cos
                      napisac?Typowe polactow z was wylazi:kazdego zgnoic i skrytykowac bo
                      wy wiecie lepiej.To moze jeden z drugi zacznie szkolic innych skoro
                      tacy madrzy jestescie?
                      • mobile5 Re: do sumka 22.10.07, 22:49
                        iberia.pl napisała:
                        Typowe polactow z was wylazi:kazdego zgnoic i skrytykowac

                        Słuszne oburzenie. Nie krytykować tylko chwalić, albowiem słuszna jest linia naszej "partii".
                        • sum_tzw_olimpijczyk Re: do sumka 22.10.07, 22:52
                          I powiadam wam, na forum wejdziesz, a każde słowo Jej chwalić będziesz, albowiem
                          Ona monopol na prawdę posiadła, a Ty bić pokłony będziesz przez Jej wielkim
                          majestatem
                          :D
                          • mobile5 Re: do sumka 22.10.07, 23:25
                            Biada nam, jeżeli zaufamy własnemu rozumowi, jeżeli będziemy sami chcieli sądzić i sami zechcemy rządzić sobą! Co może spotkać ślepego, który sam sobą kieruje? Nic innego, tylko upadek w przepaść. Biada nam, jeżeli przywłaszczymy sobie światło, jeżeli je uważamy za swoją własność, jeżeli się z niego chlubimy i stąd podnosimy się w pychę. Biada nam.
                          • Gość: :DDDDDDDDDD Re: do sumka IP: 213.134.181.* 26.10.07, 18:37
                            hhehehehehehehhehehehehehehhheheheheheehe
                            uhuhuhu...
                        • iberia.pl Re: do sumka 23.10.07, 07:13
                          nie, mozna krytykowac JD pod warunkiem, ze sie bylo na szkoleniu a
                          nie uskuteczniac krytyke bezpodstawna...
                          • tomek854 Re: do sumka 01.11.07, 14:26
                            Czyli (teoretycznie zapytuję) nie można twierdzić że udanie się na szkolenie z
                            JD to wyrzucanie pieniędzy w błoto? Dopiero jak się pójdzie i wyrzuci te
                            pieniądze w błoto można tak twierdzić?

                            Czyli np. kupując samochód nie mam prawa stwierdzić "nie kupię Tavrjii, bo jest
                            do dupy" tylko muszę ją najpierw kupić a dopiero jak mi sie popsuje uzyskam
                            prawo do takiego twierdzenia?
                    • crannmer Re: do Iberii 22.10.07, 22:40
                      sum_tzw_olimpijczyk napisał:

                      > kursu masz +10 many i +10 defensywy

                      I 3k6 ataku z ukrycia :-)

                      MfG
                      C.
                      And the fun of it will get you
                      And the joy of it will fetch you
          • Gość: patyska Re: do Patyśki IP: 62.29.248.* 22.10.07, 10:01
            to, ze sa to oczywistosci, nie znaczy ze je stosuje, niestety ;)
            przyznam, ze szkoda by mi bylo czasu na cos takiego, ale na pewno
            pojde na kurs extreme, czyli na kurs, gdzie ucza rzeczy naprawde
            potrzebnych, np. jak wyjsc z poslizgu etc.
            • iberia.pl Re: do Patyśki 22.10.07, 10:36
              Gość portalu: patyska napisał(a):

              > to, ze sa to oczywistosci, nie znaczy ze je stosuje, niestety ;)
              > przyznam, ze szkoda by mi bylo czasu na cos takiego,

              na samo szkolenie czy stosowanie jazdy defensywnej.

              > ale na pewno pojde na kurs extreme, czyli na kurs, gdzie ucza
              rzeczy naprawde> potrzebnych, np. jak wyjsc z poslizgu etc.

              idz, i szybko sie przekonasz, ze podstawa jest tu jazda
              defensywna....o ile bedzie madry instruktor bo niestety nieukow tez
              nie brakuje...
              • Gość: patyska Re: do Patyśki IP: 62.29.248.* 22.10.07, 10:58
                na kurs. obawiam sie tez, ze jestem juz za stara, zeby zmieniac styl
                jazdy :(
                • iberia.pl Re: do Patyśki 22.10.07, 12:32
                  Gość portalu: patyska napisał(a):

                  > na kurs. obawiam sie tez, ze jestem juz za stara, zeby zmieniac
                  styl jazdy :(

                  nie tacy "starzy" kierowcy jak TY przekonuja sie do jazdy
                  defensywnej :-), czyli czesto zmiany swoich przyzwyczajen.
            • jureek Re: do Patyśki 22.10.07, 12:56
              Gość portalu: patyska napisał(a):

              > to, ze sa to oczywistosci, nie znaczy ze je stosuje, niestety ;)
              > przyznam, ze szkoda by mi bylo czasu na cos takiego, ale na pewno
              > pojde na kurs extreme, czyli na kurs, gdzie ucza rzeczy naprawde
              > potrzebnych, np. jak wyjsc z poslizgu etc.

              Moim skromnym zdanie, to czego uczono Iberię jest jednak bardziej potrzebne na
              co dzień.
              Jura
              • tomek854 Re: do Patyśki 22.10.07, 16:03
                > Moim skromnym zdanie, to czego uczono Iberię jest jednak bardziej potrzebne na
                > co dzień.

                To prawda, jeżeli chodzi o te skręcanie kół, bo z tymi rękami na kierownicy
                stojąc w korku to trochę tak jak z zakazem dojeżdżania na luzie. Może i to nawet
                zwiększa bezpieczeństwo w jakiś sposób (w jaki?) ale to dla mnie nie jest
                argument. Chodzenie w zbroi po ulicy też pewnie zwiększa bezpieczeństwo .

                Inna sprawa, że ja o tych skręcaniu kół przed przejazdem i tak dalej to wiem nie
                od dziś (sam na to wpadłem oglądając scenę w filmie spielberga "Duel" jak
                szalona ciężarówka usiłuje wepchnąć faceta pod pociąg) tylko jakoś cały czas nie
                udało mi sie wyrobić u siebie tego odruchu. Myślicie, że takie szkolenie wyrobi
                w iberii te odruchy? Ja, z całym dla niej szacunkiem, wątpię. Póki się
                przejmuje, to będzie o tym pamiętać. Ale potem mając w głowie znowu pracę,
                rodzinę, zmęczenie - zapomni.
                • sum_tzw_olimpijczyk Re: do Patyśki 22.10.07, 16:13
                  tomek854 napisał:


                  > Inna sprawa, że ja o tych skręcaniu kół przed przejazdem i tak dalej to wiem ni
                  > e
                  > od dziś (sam na to wpadłem oglądając scenę w filmie spielberga "Duel" jak
                  > szalona ciężarówka usiłuje wepchnąć faceta pod pociąg

                  Miałem to samo :D Poza tym film to The Duel i oprócz Znikającego Punktu to
                  najlepszy film drogi wg mnie
                  • mobile5 Re: do Patyśki 22.10.07, 16:19
                    Widziałem to w kinie w latach 70-tych, polski tytuł "Pojedynek na szosie". Wtedy robił duże wrażenie, ale czy aż takie żeby pamiętać o skręcaniu kół? Może w Stanach?
                    • sum_tzw_olimpijczyk Re: do Patyśki 22.10.07, 16:48
                      Gość nie skręcił i po prostu prawie wpadł pod pociąg. Ale w jego sytuacji
                      skręcanie niewiele by chyba dało, stał blisko i na zapiaszczonym asfalcie
                • iberia.pl Re: do Patyśki 22.10.07, 16:49
                  tomek854 napisał:

                  >Myślicie, że takie szkolenie wyrobi
                  > w iberii te odruchy? Ja, z całym dla niej szacunkiem, wątpię. Póki
                  się przejmuje, to będzie o tym pamiętać.


                  Po pierwsze do jazdy defensywnej trzeba sie przekonac, jak sie ktos
                  zrazi albo co gorsza bedzie sie stosowal tylko czesciowo a nie daj
                  Bog cos po swojemu ulepszal to doopa zbita-ale jak tam kto uwaza.

                  Po drugie-czas pokaze ile mi to szkolenie dalo,postaram sie
                  zalecenia instruktora wprowadzic w zycie,czy mi sie uda?zobaczymy.Na
                  pewno potrzeba do tego czasu, juz teraz wiem, ze pewne nawyki bedzie
                  trudno wykorzenic ale sprobuje.
                  Wiem, ze swiata nie zmienie, ale jesli mam mozliwosc bezpieczniej
                  jezdzic, stwarzac mniejsze czy wrecz minimalizowac zagrozenie na
                  drodze to czemu nie?

                  90% wypadkow, ktore maja miejsce bylo do unikniecia gdyby ich
                  uczestnicy stosowali wlasnie jazde defensywna...
                  Tomek jezdzisz po UK to sam dobrze wiesz jak to tam wyglada:-).
                  • emes-nju Re: do Patyśki 22.10.07, 17:13
                    Ja tez kiedys odbylem szkolenie :-)

                    Wyklady prowadzili rozni ludzie - m. in. psycholg specjalizujacy sie w zagadnieniach ruchu drogowego. (Jak sam twierdzil, nie bylo dla niego w Polsce innego zajecia niz doszkalanie kierowcow - waaadza nie widzi potrzeby uwzgleniania, w trakcie organizowania ruchu, psychicznych uwarunkowan kierowcow :-/ ) Psycholog ten wskazywal czeste odruchowe i nieuswiadamiane reakcje na zachowanie innych kierowcow, a takze na bledy organizatora ruchu (np. stepienie reakcji na zbyt czesty bodziec).

                    Co ciekawe nie uczono mnie defenzywnej jazdy inaczej niz poprzez wyklady - w ogole malo jezdzilismy. Jazdy byly raczej organizowane pod katem wyplenienia czysto technicznych nieprawidlowych odruchow.

                    Wbrew obiegowym opiniom od czasu kursu zaczalem jezdzic zdecydowanie skuteczniej, co wcale nie oznacza wleczenia sie i nie wyprzedzania. Defenzywna jazda jest bardzo skuteczna, pod warunkiem, jak napisalas, konsekwentnego stosowania tych technik. Goraco polecam wytrwanie :-) Warto.
                    • iberia.pl Re: do emes-nju 22.10.07, 17:19
                      dzieki za doping :-),I will do my best :-).
                  • tomek854 Re: do Patyśki 22.10.07, 21:22
                    Hm. Właśnie nie bardzo wiedziałem co to jest ta jazda defensywna i miałem
                    zapytać... Ale skoro to jest jeżdżenie jak ostatnie ciapy i ruszanie się jak
                    muchy w smole to może ja jednak zostanę na jeździe agresywnej?

                    Oni potrafią 20 mil za mną jechać i bać się wyprzedzić...
                    • iberia.pl Re: do Patyśki 22.10.07, 22:14
                      tomek854 napisał:

                      > Hm. Właśnie nie bardzo wiedziałem co to jest ta jazda defensywna i
                      miałem zapytać... Ale skoro to jest jeżdżenie jak ostatnie ciapy i
                      ruszanie się jak muchy w smole

                      no zapomniales dodac, ze to jazda...bezpieczna, a czy = ruszanie jak
                      muchy w smole?Chyba nie, bo jakos nikt na mnie zwlaszcza w Wawie nie
                      zatrabil....

                      >to może ja jednak zostanę na jeździe agresywnej?

                      Twoj wybor, ja Ciebie ani nikogo przekonywac nie bede....

                      > Oni potrafią 20 mil za mną jechać i bać się wyprzedzić...
                      :-)
                    • emes-nju Re: do Patyśki 23.10.07, 10:48
                      tomek854 napisał:

                      > Hm. Właśnie nie bardzo wiedziałem co to jest ta jazda defensywna i
                      > miałem zapytać... Ale skoro to jest jeżdżenie jak ostatnie ciapy i
                      > ruszanie się jak muchy w smole

                      Hm... Ja tak nie jezdze, a zdecydowanie uprawiam jazde defenzywna. W skrocie jazda defenzywna, to przyjecie do wiadomosci, ze wcale niekoniecznie trzeba byc pierwszym oraz jazda maksymalnie plynna z uwzglednieniem warunkow. O predkosci mowy nie ma - jak mozna szybko, to jedzie sie szybko, jak nie mozna, to jedzie sie odpowiednio szybko i tym rozni sie jedzacy defenzywnie od tego, ktory zawsze i wszedzie musi byc pierwszy. Po co np. z narazeniem zycia wyprzedzac kolumne jadacych 80-90 km/h jezeli czolo tej kolumny ginie za horyzontem? Ile sie wygra...? A ile mozna stracic...?
                      • tomek854 Re: do Patyśki 01.11.07, 14:20
                        > Hm... Ja tak nie jezdze, a zdecydowanie uprawiam jazde defenzywna. W skrocie ja
                        > zda defenzywna, to przyjecie do wiadomosci, ze wcale niekoniecznie trzeba byc p
                        > ierwszym oraz jazda maksymalnie plynna z uwzglednieniem warunkow. O predkosci m
                        > owy nie ma - jak mozna szybko, to jedzie sie szybko, jak nie mozna, to jedzie s
                        > ie odpowiednio szybko i tym rozni sie jedzacy defenzywnie od tego, ktory zawsze
                        > i wszedzie musi byc pierwszy.

                        E, to jak o to chodzi, to ja faktycznie jeżdżę defensywnie ;-)
                • patyska Re: do Patyśki 23.10.07, 09:30
                  dwa razy (co najmniej) dziennie przejezdzam przez przejazd kolejowy,
                  czesto stoje i czekam. oczywiscie ze skreconymi kolami ;) nie
                  zrobilo mi sie to po moim ulubionym filmie o ciezarowce ;) tylko po
                  jakiejs historyjce o tym, ze ktos kogos (jakis maz niewierna
                  zone? ;)) pozbawil zywota wpychajac pod pociag na przejezdzie.
                  ale po co za 15 trzecia raczki w stojacym samochodzie na kierownicy
                  trzymac to nie umiem sobie wyobrazic (i prosze mi tu bez tekstow o
                  braku wyobrazni! ;)) i tak trzymac nie bede. o!
    • Gość: felek Re: Doskonale techniki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 21:56
      www.technikajazdy.info/bezpieczenstwo/jazda-defensywna/
      najważniejsze w tym umiejętność trafnej oceny współuczestnika ruchu
      drogowego , czas i miejsce na ratunek.
      Tak jeżdżę bezwypadkowo już 35 lat - nie wiedziałem, że na to trzeba
      kupować licencję !?

      pozdr

      • iberia.pl Re: Doskonale techniki jazdy 22.10.07, 22:22
        jesli myslisz, ze to co podales w linku to cale kompendium jazdy
        defensywnej to jestes w bledzie :-))).Zyj sobie dalej w
        przeswiadczeniu, ze wiesz juz wszystko o bezpieczenstwie na
        drodze :-).
    • 1realista niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 16:59
      *nieprawidlowe operowanie kierownica:czyli brak zastosowania
      metody:"ciagnij-pchaj"

      troche wstyd ale wolę ciagnąć ;-))) bo szybsze reakcje. Pchać to mogę ale coś innego.

      *brak redukcji biegow

      bzdura bo akurat zalezy od charakterystyki silnika i warunkow drogowych

      *brak nawyku zaciagania recznego podczas czekania na zielone swiatlo-

      nigdy. ręczny zaciagam na postoju albo pomocniczo jesli niejestem w stanie wydostac sie bo auto sie stacza pomiędzy puszczneim hamulca a dodaniem gazu.

      *wylaczanie migaczy PO skonczonym manewrze a nie w trakcie lub zbyt
      szybko

      ciekawe jak te rady maja sie do tych nowoczesnych dzwigieniek z impulsowym wrzuceniem kierunku :-)))

      *brak obserwacji lusterek-ale z tym sie nie zgadzam

      ja tyż. Obserwacja zalezy od warunków drogowych i predkosci. Bywa że przez wiele minut nie poatrzę w lusterko bo nie ma potrzeby ( czasami nawet ponad 10 minut).

      *zasada LKM : lusterko, kierunkowskaz , manewr-ja czesto L lacze z K
      i wykonuje je niemal rownoczesnie.

      Kierunkowskaz, lusterko, manewr. Wczesniejsze właczenie kierunku daje mozliwosc reakcji temu drugiemu i jestem przez to bardziej przewidywalny.

      + kilka innych bledow popelnionych na tej konkretnej trasie, ktora
      jechalam.

      brak mini i brak uśmiechu? :-)))

      *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako jedno z
      pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?

      Ja tak. I jeszcze zblizajac sie do przejazdu wyłaczam radio aby było cicho oraz zatrzymuja sie aby sobie zerknąc czy winda nie jedzie. A jesli nie mam mozliwosci zmieścić sie za torami to nie wjeżdzam na tory. Jesli przejazd ma kilkanaściem i wiecej wtedywjeżdzam ale zostawiam sobie kilka m luzu.

      *w ruchu miejskim np. na swiatlach zatrzymujesz sie za autem w
      takiej odleglosci by widziec jego kola i nie stajesz blizej, tak?

      no oczywiscie ze blizej

      *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?

      z reguły tak. ale zazwyczaj stoję już bokiem ;-)))

      *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
      za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?

      Lewa tak. i luz.

      a jeszcze dodatkowo... zostawiam 2m luzu jesli stoimy pod gorkę ( osobówki) albo 4-5m luzu (jesli cos ciezszego). Na lusterka zerkam czesto jesli mamy do czynienia ze zmiana prędkosci.
      Dla mnie kluczowe jest sczytywanie drogi. To daje szanse na bezwypadkową i przewidywalna jazde sygnalizowaną.
      • iberia.pl Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 17:38
        1realista napisał:


        > bzdura bo akurat zalezy od charakterystyki silnika i warunkow
        drogowych

        nie do konca, zwlaszcza, ze ja do tej pory naprawde rzadko kiedy je
        redukowalam....

        > nigdy. ręczny zaciagam na postoju albo pomocniczo jesli niejestem
        w stanie wydostac sie bo auto sie stacza pomiędzy puszczneim hamulca
        a dodaniem gazu.

        Twoja sprawa, ale czesto gesto stluczki w jezdzie miejskiej wlasnie
        sa z tego powodu:brak zaciagnietego recznego podcz\as oczekiwania
        na zmiane swiatel-i zdarza sie to nie tylko poczatkujacym
        kierowcom :-)

        > ciekawe jak te rady maja sie do tych nowoczesnych dzwigieniek z
        impulsowym wrzuceniem kierunku :-)))

        nie wiem, nie znam sie, zarobiona jestem :-)


        > ja tyż.


        tnz ja uwazam, ze dosc czesto obserwuje lusterka,ale moze nie takc
        zesto jak tego wymaga JD.

        > Obserwacja zalezy od warunków drogowych i predkosci. Bywa że
        przez wiele minut nie poatrzę w lusterko bo nie ma potrzeby (
        czasami nawet ponad 10 minut).


        ??jezdzisz po pustkowiu?:-)


        > Kierunkowskaz, lusterko, manewr. Wczesniejsze właczenie kierunku
        daje mozliwosc reakcji temu drugiemu i jestem przez to bardziej
        przewidywalny.

        obawiam sie , ze nie masz racji.Poniewaz wlaczenie migacza wtedy gdy
        nie mozesz wykonac manewru moze skutkowac tym, ze wystraszysz
        tego,ktory jedzie tym pasem na ktory Ty chcesz wjechac...i w odruchu
        moze on wykonac manewr,ktory bedzie brzemienny wskutki dla np.innego
        uzytkownika drogi.


        > brak mini i brak uśmiechu? :-)))

        owszem mini nie bylo-po pierwsze aura za oknem jest niesprzyjajaca a
        po drugie nie mam w zwyczaju byc wyzywajaca...:-), a usmiech byl bo
        to szkolenie to byla nagroda a nie przykry obowiazek, z reszta pan
        Tomaszewski to bardzo sympatyczny czlowiek jest.Niemniej jednak
        stresa tez mialam :-).


        > Ja tak. I jeszcze zblizajac sie do przejazdu wyłaczam radio aby
        było cicho oraz zatrzymuja sie aby sobie zerknąc czy winda nie
        jedzie. A jesli nie mam mozliwosci zmieścić sie za torami to nie
        wjeżdzam na tory. Jesli przejazd ma kilkanaściem i wiecej
        wtedywjeżdzam ale zostawiam sobie kilka m luzu.

        :-)


        > no oczywiscie ze blizej

        gluptas :-P


        >> *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?
        >
        > z reguły tak. ale zazwyczaj stoję już bokiem ;-)))

        blad :-P

        > *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
        > za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?
        >
        > Lewa tak. i luz.

        tez tak do tej pory robilam z lewa :-)

        > a jeszcze dodatkowo... zostawiam 2m luzu jesli stoimy pod gorkę (
        osobówki) albo 4-5m luzu (jesli cos ciezszego). Na lusterka zerkam
        czesto jesli mamy do czynienia ze zmiana prędkosci.

        i bardzo dobrze :-)

        > Dla mnie kluczowe jest sczytywanie drogi. To daje szanse na
        bezwypadkową i przewidywalna jazde sygnalizowaną.

        zgoda.
        • 1realista Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 18:17
          >nie do konca, zwlaszcza, ze ja do tej pory naprawde rzadko kiedy je
          > redukowalam....

          Fakt, nieredukowanie to domena kobiet. Ja zapoznaje sie z silnikiem i jeżdze na obrotomierzu.

          > sa z tego powodu:brak zaciagnietego recznego podcz\as oczekiwania

          Ja z tych co świeca stopami po oczach ;-)))

          > ??jezdzisz po pustkowiu?:-)

          Nie ale czasami naprawdę nie ma potrzeby.

          >Poniewaz wlaczenie migacza wtedy gdy
          > nie mozesz wykonac manewru moze skutkowac tym, ze wystraszysz

          Naprawdę jestem przewidywalny.A manewry należy robić z zapasem.

          > > z reguły tak. ale zazwyczaj stoję już bokiem ;-)))
          > blad :-P

          no ale wtedy tak zatarasuję skrzyzowanie że MUSZE zjechać na moim cyklu swiateł ;-))) N oi ktoś jeszcz za mna sie zmieści.
          • iberia.pl Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 18:31
            1realista napisał:


            > Fakt, nieredukowanie to domena kobiet.

            hmmm nie wiedzialam .

            >Ja zapoznaje sie z silnikiem i jeżdze na obrotomierzu.

            nie jest mi to obce :-)


            > Ja z tych co świeca stopami po oczach ;-)))

            wstreciuch :-P
            • 1realista Re: niekrótki komentarz:-))) 27.10.07, 15:03
              > > Fakt, nieredukowanie to domena kobiet.
              > hmmm nie wiedzialam .

              Można to często zaobserwować. Tendencja do jazdy na niskich obrotach i wysokim biegu . Albo przy rozpoczęciu wyprzedzania zapiać wyższy bieg i brac sie za wyprzedzanie zamiast rozkrecic silnik i rura. Nie wiem z czego to wynika. Choć można ten odruch wyrzucic kobietom po pewnym treningu.

              • crannmer Re: niekrótki komentarz:-))) 27.10.07, 15:53
                1realista napisał:

                > Można to często zaobserwować. Tendencja do jazdy na niskich
                > obrotach i wysokim biegu

                Szkodliwosc i nagannosc takiego zachowania pozostaje dla mnie gleboko ukryta.

                MfG
                C.
                So you want to write a fugue?
                • 1realista Re: niekrótki komentarz:-))) 29.10.07, 19:47
                  Chodzi oczywiscie o niepotrzebne obciazanie silnika i ukladu napędowego przy zbyt niskich prędkosciach obrotowych oraz co wazniejsze bezpieczeństwo bo niepotrzebnie wydłuza sie czas wyprzedzania.

                  Kobiety maja do czynienia z urzedzeniami halasujaco-obrotowymi. Jednymi z pierwszych sa suszarka i robot kuchenny. Kobiety uzywaja ich tak ze właczaja od razu najwyższy bieg bo suszenie czy siekanie trwa nieco krocej. A zatem hałas znaczy ok. Potem kobieta idzie na kurs i dowiaduje sie że hałas znaczy xle bo moze oznaczac remont silnika. Jako ze mamy sporo benzynówek a sa one zle wytlumione i halasuja niemiłosiernie jak silnik przekracza 3,5 tys. obrotów kobiety sobie koduja ze dobra jazda to jak silnik jest cicho. Jak hałasuje tzn ze jest na jakimś tam czerwonym polu a to oznacza remont. Instruktor juz nie uczy ze sa rozne stopnie hałąsu bo sporo go kosztowało wytłumaczenie że silnik inaczej działa jak suszarka wiec nie bedzie dodatkowo mieszac. Jedzie kobieta na umiarkowanych obrotach 2.5-3tys. i bedzie wyprzedzac. czyli przyspieszy - dodaje gazu - silnik pracuje głosniej - znaczy jak bedziemy jeszcze przyspieszac moze byc awaria - znaczy trzeba zapiac wyższy bieg i dopiero wyprzedzać. No to zapina wyższy biegi mamy 2 tys obrotów. A ze mamy zazwyczaj słabe silniczki to autku ciezko sie zebrać. w dieslach nie ma problemu zaś w benzynach niepotrzebnie to wydłuza czas wyprzedzania. Czsami te dodatkowych kilka sekund powoduje ze zaczyna byc ciasno na drodze. I tyle.Wystarczy poswiecić kilka jazd aby kobietom wytłumaczyć że czasami jednak większy hałas to znaczy dobrze.
              • iberia.pl Re: niekrótki komentarz:-))) 27.10.07, 16:17
                1realista napisał:

                > > > Fakt, nieredukowanie to domena kobiet.
                > > hmmm nie wiedzialam .
                >
                > Można to często zaobserwować. Tendencja do jazdy na niskich
                obrotach i wysokim biegu .

                wychodzilam z zalozenia, ze po co mam wajcha machac skoro dojezdzam
                np. do swiatel to mge wyhamowac silnikiem-nie zmuszajac jadacego za
                mna do hamowania.

                >Albo przy rozpoczęciu wyprzedzania zapiać wyższy bieg i brac sie
                za wy przedzanie zamiast rozkrecic silnik i rura.

                tego akurat nie praktykowalam, zawsze jak wyprzedzam to z zyciem a
                nie z predkoscia wyprzedzanego albo 5km szybsza niz on :-)
      • wojtek33 Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 21:33
        1realista napisał:

        > *nieprawidlowe operowanie kierownica:czyli brak zastosowania
        > metody:"ciagnij-pchaj"

        cholera, nie wiem, muszę kogoś poprosić by powiedział, czy ciągnę prawidłowo ;-)

        > *brak redukcji biegow
        >
        > bzdura bo akurat zalezy od charakterystyki silnika i warunkow drogowych

        jak się dużo jeździ 70 konnym bziukiem to szybko się tego uczy ;-)


        > *brak nawyku zaciagania recznego podczas czekania na zielone swiatlo-
        >
        > nigdy. ręczny zaciagam na postoju

        w 75% zatrzymań zaciągam ręczny, nigdy nie trzymam na hamulcu

        > *wylaczanie migaczy PO skonczonym manewrze a nie w trakcie lub zbyt
        > szybko
        >
        > ciekawe jak te rady maja sie do tych nowoczesnych dzwigieniek z impulsowym wrz
        > uceniem kierunku :-)))

        zrzucam tylko gdy sam nie wyskoczy, a co do impulsowych, przynajmniej u VW,
        jeśli pociągniesz "głębiej" działają tak samo jak zwykłe

        >
        > *brak obserwacji lusterek-ale z tym sie nie zgadzam
        >
        > ja tyż. Obserwacja zalezy od warunków drogowych i predkosci. Bywa że przez wie
        > le minut nie poatrzę w lusterko bo nie ma potrzeby ( czasami nawet ponad 10 min

        e, ja co i rusz lukam gdzie bym nie jechał, jedyny negatyw tego jaki odczuwam,
        to pewna dezorientacja, gdy coś co przed momentem miałem w lusterku znika -
        zawsze wtedy szukam go w martwym polu, a on zwykle gdzieś wcześniej skręcił

        > *zasada LKM : lusterko, kierunkowskaz , manewr-ja czesto L lacze z K
        > i wykonuje je niemal rownoczesnie.
        >
        > Kierunkowskaz, lusterko, manewr. Wczesniejsze właczenie kierunku daje mozliwosc
        > reakcji temu drugiemu i jestem przez to bardziej przewidywalny.

        tez wcześnie włączam kierunek, jak się ktoś boi cudzych kierunkowskazów, to może
        nie powinien wyjeżdżać na drogę, a że się boją to wiem, bo bywałem otrąbiany
        mimo nie drgnięcia nawet kierownicą

        > *zatrzymujac sie przed przejazdem kolejowym z zaporami jako jedno z
        > pierwszych aut skrecasz kola nieco w prawo, tak?
        >
        > Ja tak. I jeszcze zblizajac sie do przejazdu wyłaczam radio aby było cicho ora
        > z zatrzymuja sie aby sobie zerknąc czy winda nie jedzie.

        przyznam, że radio zacząłem ściszać po tekstach na tym forum

        A jesli nie mam mozliw
        > osci zmieścić sie za torami to nie wjeżdzam na tory.

        takoż ja

        > *w ruchu miejskim np. na swiatlach zatrzymujesz sie za autem w
        > takiej odleglosci by widziec jego kola i nie stajesz blizej, tak?

        e, w mieście tak się nie da

        > *skrecajac w lewo masz kola zawsze prosto a nie skrecone, tak?
        >
        > z reguły tak. ale zazwyczaj stoję już bokiem ;-)))

        ano

        > *stojac na swiatlach obie rece masz ZAWSZE na kierownicy w pozycji
        > za 15 trzecia, i auto na luzie +reczny lub wrzucona jedynka, tak?
        >
        > Lewa tak. i luz.

        uhum
        • emes-nju Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 21:39
          wojtek33 napisał:

          > 1realista napisał:
          >
          > > *nieprawidlowe operowanie kierownica:czyli brak zastosowania
          > > metody:"ciagnij-pchaj"
          >
          > cholera, nie wiem, muszę kogoś poprosić by powiedział, czy ciągnę
          > prawidłowo ;-)

          Zglos sie do Zyty:
          pl.youtube.com/watch?v=rPCgaGKEWec
          • iberia.pl Re: niekrótki komentarz:-))) 25.10.07, 21:58
            emes-nju napisał:

            > Zglos sie do Zyty:

            emes ryknelam gromkim smiechem jeszcze przed obejrzeniem filmiku:-DDD
    • Gość: flo Re: Doskonale techniki jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 09:36
      Zadałem sobie trud,i przeczytałem wszystkie posty.Mam wrażenie ,ze
      ten człay kurs to jedno wielkie sr.w banie.To o czym piszesz co
      dotyczy kursu to moim zdaniem rzeczy podstawowe których powinni
      nauczyć cię na normalnym kursie.Dziwi mnie to ,że przeciętnie
      myślacy kierowca nie wie o tym wszystkim.
      • iberia.pl Re: Doskonalenie techniki jazdy 26.10.07, 09:44
        Gość portalu: flo napisał(a):

        > Zadałem sobie trud,i przeczytałem wszystkie posty.

        :-)

        >Mam wrażenie ,ze ten człay kurs to jedno wielkie sr.w banie.

        tu bym polemizowala...

        >To o czym piszesz co dotyczy kursu to moim zdaniem rzeczy
        podstawowe których powinni nauczyć cię na normalnym kursie.

        masz racje, tez uwazam, ze obecny program PJ nie uczy bezpiecznej
        jazdy a li tylko i wylaczanie operowania pedalami, kierownica i
        reszta przyrzadow w aucie...

        >Dziwi mnie to ,że przeciętnie myślacy kierowca nie wie o tym
        wszystkim.

        bo skad ma wiedziec?Skoro nikt go tego na kursie PJ nie uczyl....
      • emes-nju Re: Doskonale techniki jazdy 26.10.07, 16:10
        Gość portalu: flo napisał(a):

        > Zadałem sobie trud,i przeczytałem wszystkie posty.Mam wrażenie ,ze
        > ten człay kurs to jedno wielkie sr.w banie.To o czym piszesz co
        > dotyczy kursu to moim zdaniem rzeczy podstawowe których powinni
        > nauczyć cię na normalnym kursie.

        Baaaardzo sie mylisz!

        Jestem instruktorem zeglarstwa i wiem, ze z tego, co usiluje wlozyc do lbow kursantow jakies 90-95% wylata zanim sie dobrze zaczepi (mowa o wiedzy dodatkowej, wynikajacej z mojej praktyki - podstawowa jednak troche lepiej sie wchlania). Jak wielokrotnie powtorze, to zostaje troche wiecej, zeby do nastepnego sezonu odparowac.

        A najwiecej z praktycznych porad i uwag pozostaje w glowach tych, ktorzy maja juz jakas praktyke i dobrze widza problem, o ktorym mowie - dla kursanta poczatkowego etapu szkolenia moje uwagi, dopoki sami nie zobacza o co chodzi, sa naprawde niewiele warte. Sa wyjasnieniami zagadnien dla nich abstrakcyjnych.

        Dokladanie to samo dotyka kursantow i instruktorow na kursie PJ. Duzej czesci potrzebnej wiedzy nie da sie wtloczyc do glowy kogos, dla kogo podstawowym problemem jest gdzie jest trojka i kiedy ja wrzucic oraz jak tu ruszyc bez zgaszenia motoru :-)

        Na kazdy element nauki jest odpowiedni czas - na pierwszym kursie sie tego nie nauczy. Trzeba troche potrenowac, zeby zaczac wiedziec czego sie nie wie :-)
    • bamboo o co chodzi z ta metoda operowani "ciagnij-pchaj"? 27.10.07, 22:13
      • no-comments Re: o co chodzi z ta metoda operowani "ciagnij-pc 27.10.07, 23:00
        Skręcasz w lewo - lewą ręką ciągniesz kierownicę w dół, prawą pchasz.

        Skręt w prawo na odwrót - prawą ręką ciągniesz w dół, lewą pchasz...

        ... tak mnie raz ktoś próbował uczyć przynajmniej;)
        • bamboo Re: o co chodzi z ta metoda operowani "ciagnij-pc 27.10.07, 23:05
          dzieki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka