saralee
16.11.07, 19:55
Witam,
Mam nastepujące pytanie: wjechałam na parking przy centrum
handlowym, w jedną z alejek. Nie jechałam wolno, 'czając się' jak
niektórzy. Na końcu alejki zauważyłam wolne miejsce i włączyłam
kierunkowskaz.
W chwili, gdy miałam wykonać skręt w lewo, spojrzałam jeszcze raz w
lusterko boczne - całe szczęście - wyminęły mnie z ryczacymi
klaksonami dwa samochody.
Mam pytanie - kto w przypadku stłuczki jest winowajcą? Wydaje mi
się, że ja miałam pierszeństwo? Aż mnie zatrzęsło, widząc
wymachujących pięściami w moim kierunku panów kierowców.