Dodaj do ulubionych

Policja prowokuje wykroczenia drogowe?

    • Gość: Staszek Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.08, 19:10
      Masz jeszcze kilka dni na przyjęcie mandatu i radzę to zrobić. Nie przekonasz
      sądu, a policjanci będą łgali w żywe oczy (o ile w ogóle rozprawa się odbędzie).
      Dowalą Ci jeszcze koszty sądowe, nie warto.
      Been there, done that.
    • aanidaa Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 04.02.08, 19:32
      polecam dobrowolne poddanie się karze
      a do ich zachowania - zbierali na kolację, albo im się nudziło
    • Gość: olka Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 20:18
      Przeczytalam z uwaga wszystkie wypowiedzi i niestety w sadzie nie
      wygrywa sie. Wjechalam na rondo z predkoscia 30 km a w tym czasie
      zblizal sie radiowoz policyjny z ta sama predkoscia i mial do mojego
      wjazdu jescze dwa zjazdy przed soba, zatrzymali mnie na zupelnie
      innej ulicy po przejechaniu okolo 1 km i probowali wmowic mi ze
      zajechalam im droge, policjant rozmawiajacy ze mna najpierw kpil
      ironicznie ze mnie a potem chodzil do kumpla do radiowozu
      trzykrotnie, ciekawe po co az tyle razy, zanim odchodzil ode mnie to
      drwil i czekal na cos. Poprosilam o skierowanie sprawy do sadu, tam
      nzwana zostalam piratka drogowa i sedzina za to ze nie dalam sie
      naciagnac na lapowke zasadzila mi grzywne. Znam takich przypadkow
      duzo wiecej i niestety-policjanci sa zawsze gora a klamia
      okrutnie.Moj syn mial identyczne zdarzenie jak Ty i tez niestety
      musi placic.
    • Gość: alojzik Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: 195.205.202.* 04.02.08, 20:59
      CBA też prowokowało do popełnienia p-twa / nie wykroczenia/ i to
      podobno jest zgodne z prawem /jest to zbyt ryzykowne stwierdzenie i
      do czsu/. Przed sądem szanowny kierowco masz marne szanse
      dowiedzenia swej racji.
      • Gość: prewencja O policji - nie drogowej IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 21:32
        Siedziałem kiedyś na oparciu ławki (siedzisko było zdemolowane, właściwie brak
        desek), miałem 18-19 lat, obok stał mój młodszy brat. Poszedłem odpocząć po
        zakuwaniu do matury :-) Podjechał radiowóz i pajacjanty postanowiły ukarać mnie
        mandatem za niszczenie mienia miasta(?!). Wykłócałem się o pouczenie, ale Oni
        się uparli. Po obejrzeniu dowodu, stwierdzili, iż za samo nazwisko należy się 50
        zł. Po pytaniu "Skąd Panowie jesteście" padła odpowiedź "Z kątowni
        [skątowni]"... Brak słów. Mandatu nie przyjąłem. Po dwóch tygodniach zjawił się
        u mnie dzielnicowy z wezwaniem do Sądu Grodzkiego. Po opisaniu sytuacji i
        oględzinach "miejsca zbrodni" otrzymałem pouczenie. Miałem trochę szczęścia, ale
        do dziś jak opowiadam o tym zdarzeniu, to każdy się dziwi. Dodam, iż nie
        należałem do "drinkowej" młodzieży :-)
    • Gość: Rafii Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.acn.waw.pl 04.02.08, 22:08
      Mimo przewagi policji w sądzie ja bym nie odpuścił. Jeżeli ich jazda faktycznie
      była dziwna to jak najbardziej trzeba o tym opowiedzieć. W końcu i tak sąd nie
      może cię skazać na karę większą i niż oryginalnie nałożyli na Ciebie policjanci.
      Moja żona miała dużo gorszy przypadek na trasie zatrzymał ją policjant po
      cywilnemu w swoim własnym samochodzie po służbie i stwierdził, że jedzie jak
      pirat drogowy i on zawiadomił już kolegów w następnym mieście aby ją zatrzymali.
      Ew. może z tego zrezygnować za 200,- PLN - oczywiście zajechał jej drogę o mało
      co nie powodując wypadku ... Jak to kobieta tak się przestraszyła, że dała te
      200 i nie spisała rej. - legitymację pokazał ale mogła być fałszywa tyle, że
      jakoś mi jednak to pachnie starymi metodami ..
    • Gość: _pepi Policja ma norme! IP: 194.106.192.* 04.02.08, 22:41
      Niedzielny poranek, ja z zona i Synem na pokladzie, wokol pusto... Wybor:
      przejechac 2 km, by zawrocic a nastepnie wjechac na poraking, czy przejechac
      podwojna ciagla i zgrabnym kilkusekundowym manewrem nie powodujac jakiegokolwiek
      zagrozenia, skrecic w lewo? Decyduje sie na skret... 50 m. dalej stoi obok
      radiowozu pan wladza w pelnym ryntsztunku i czeka... Pytanie: czy slusznie
      wydaje mi sie, ze glownym celem dzialania policji jest PREWENCJA? Powinien stac
      w widocznym miejscu i wtedy nadkladajac drogi, nie popełniłbym wykroczenia.
      Oczywiscie, nie mam zadnych watpliwosci, ze nalozono na mnie slusznie mandat.
      Uwazam jednak (i dalem temu wyraz w rozmowie z panem wladza w sposob za ktory
      moglby chyba na upartego pociagnac do odpowiedzialnosci za obraze
      funkcjonariusza panstwowego), ze takie zachowanie czystym sk****. Ale - jak sam
      zauwazyl przedstawiciel organow - dostaje od swoich przelozonych jeszcze glupsze
      zadania. Statystyki musza piac sie w gore, a panowie w czapkach z daszkiem musza
      wyrabiac normy, dotyczace liczby wlepionych mandatow. KASZANKA
      • Gość: łupić i grabić Re: Policja ma norme! IP: 212.76.37.* 04.02.08, 23:07
        Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie.
        Jesteś w Polsce nie zapominaj tego.

        • Gość: mike Re: Policja ma norme! IP: 84.38.160.* 04.02.08, 23:20
          I własnie to mnie denerwuje są równi i równiejsi (niektórym w stopniu szeregowym
          wydaje sie ze jest niewiadomo kim, a na drodze chce wszystkich pozabijac, ale
          nie o drodze tu bedzie). Siedze sobie kiedys na ławeczce, pod własnym blokiem,
          cisza, spokoj zmęczony po cięzkim dniu pracy, popijam z zapakowanego papierem
          sok. Nic nie sugeruje co ja pije, podchodzi dwóch strażników wiejskich, jeden
          kopie w ławke, tak ze prawie z niej spadam. Wydzierają sie na mnie, ustawa o
          trzezwosci. Jakie było ich zdziwienie ze w łapie mam sok, a tym większe jak
          zobaczyli legitymacje. Przeprosili i hasło ze sąsiedzi zadzwonili. Zwykłe
          przekroczenie uprawnien słuzbowych. A praca w WKW to najpiekniejsza rzecz - zeby
          skracac takie zachowania. Pzdr
      • Gość: xsl Re: Policja ma norme! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:21
        weź się nie ośmieszaj...
        uwielbiam takich gości. przejechałem na podwójnej ciągłej ale zrobilem to
        bezpiecznie a policja powinna stać tak bym ich widział to wtedy będę
        przestrzegał przepisów.
        żenada
        • Gość: pmr Zacznijcie jeździć zgodnie z przepisami IP: *.aster.pl 05.02.08, 13:44
          Zgadzam się z przedmówcą. Byłem zatrzymany przez policje chyba 6 razy, a dwa
          razy dostałem mandat.

          Nie podam konkretnej kolejności, ale te co pamiętam opiszę.

          1) Przyciemnione boczne szyby z przodu. Trasa Toruńska, mieli fajne urządzenie
          które mierzyło przepuszczalność światła. Mandatu nie dostałem, ale dowód
          rejestracyjny mi zabrano. Zerwałem folię i było ok.

          2) Zrobiłem dziwny manewr zawracania w nocy, nie pytajcie jak. Było późno, ja
          byłem poddenerwowany bo tylko oni byli po mojej prawej stronie. Mandat 50 PLN.

          3) Zatrzymanie kontrolne po 11 września 2001.

          4) Skręt w lewo gdy był nakaz jazdy na wprost. Nie zauważyłem strzałki. Ostro
          było bo zacząłem się rzucać i kłócić - stałem wcześniej godzine w korku i
          już byłem spóźniony do klienta. Ostatecznie 50 PLN mandatu.

          5) Przejechałem na czerwonym myśląc że zdążę na pomarańczowym. 400 PLN i punkty
          karne.

          Jakie przez ostatnie lata jazdy wyciągnąłem wnioski?

          1. Z domu trzeba wychodzić wcześniej, nawet 30 minut, żeby się nie spieszyć.
          Całkiem inaczej prowadzi się więdząc, że ma się jeszcze duży zapas czasu - nie
          ma tyle agresji.

          2. Z powodu nr. 1 zauważyłem, że inni użytkownicy dróg też stali się jacyś
          spokojniejsi.

          3. Jak ktoś mi siedzi na zderzaku to po prostu zjeżdżam. Niech sobie jedzie.

          4. Wracając jeszcze do nr. 1 - zapas czasu powoduje, że jeżdżę wolniej. Często
          widzę jak mijają mnie inne auta, a potem spotykamy się, jak nie na pierwszym, to
          na drugim czerwonym.

          Policjanci to tylko ludzie, czasami są w porządku, a czasami nie. Prawie wszyscy
          których spotkałem byli raczej ok. Lubią być ostrzy na początku, ale gdy zauważą
          że ktoś ma do nich szacunek to raczej nie ma problemu.

          Polecam przestrzegać prawo i uczyć się na własnych błędach.



    • Gość: aku ku Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 00:33
      a tak z innej beczki- czy mozna dostac mandat za np. jedzenie w czasie jazdy
      albo palenie papierosa? chodzi o podciąganie tego pod przepis o telefonach
      komorkowych, że niby telefon to przykład jest, a zasadą ma być że ręce nie są
      niczym zajęte. Po kilkuminutowej kłótni, padł argument o stwarzaniu zagrożenia
      na drodze, bo niby jedzenie bardziej pochłania uwagę niż to, co się dzieje na
      ulicy.
      Zdarzyło się komuś coś takiego? Co o tym sądzicie?
      • Gość: :)))) Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.com 05.02.08, 01:58
        Gość portalu: aku ku napisał(a):

        > a tak z innej beczki- czy mozna dostac mandat za np. jedzenie w
        czasie jazdy (...)bo niby jedzenie bardziej pochłania uwagę niż to,
        co się dzieje na
        > ulicy.
        > Zdarzyło się komuś coś takiego? Co o tym sądzicie?

        Z doświadczenia napiszę, że najgorsze są widelczyki do ostryg i nie
        polecam gorących zup (wyboje), natomiast krem szparagowy jak
        najbardziej. Drugie danie i deser podajemy na tylnej kanapie. Z tym,
        że uwaga na Crème brûlée, bywa niebezpieczny na autostradach!
    • naprawdetrzezwy Dlaczego nie dzwoniłeś na policję? 05.02.08, 08:20
      I dlaczego jechałeś coraz szybciej?
    • Gość: fdg i znow winna jest policja? IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 08:55
    • Gość: ogrodnik przecież sędziowie z grodzkich to ich koleżanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:37
      i koledzy, z którymi codziennie spotykaą się w "pracy"! nadto będzie
      zeznawało 2 funkcjonariuszy, którzy ustawowo powinni mówić prawdę
      przeciwko obwinionemu, który utawowo może kłamać. jeżeli jechałeś z
      rodziną, to ich zeznania z samej ustawy są też mniej wiarygodne. a
      kto widział w sądzie grodzkim salę rozpraw przystosowaną do
      odtwarzania nagrań?!
      jest zasada: nie kop się z koniem!

      jeżeli nie jesteś policjantem, to powinieneś być od nich mądrzejszy
      i albo nie dać pochwycić, albo w rozmowie tak ich skołować, by
      maksymalnie ograniczyć niemiłe konsekwencje. jeżdżę 37 lat i
      twierdzę, że to możliwe!
      konfrontacja skazana jest na porażkę!
    • Gość: janus-z333 Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:42
      Jestem zawodowym kierowca,na takie sztuczki policji reaguje nastepujaco.Gdy
      widze na ogonie samochod,nie wiedzac kto to,probuje zwolnic do takiej
      szybkosci,by delikwent szybciej stracil nerwy i mnie wyprzedzil.Jesli dojdzie i
      w takim przypadku do kontroli,nic poza dokumentami i sprawdzeniem
      pojazdu,wydarzyc sie nie moze.Kierowcy daja sie podpuszczac policji,a naszym
      dzielnym funkcjonariuszom w to graj.
      Jezeli twierdzisz ze jestes opanowanym kierowca,nie powinienes sie dawac zlapac,
      jak byle wrobel na plewy.Pozdrawiam.
    • Gość: xxx Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 11:02
      tak to robia psy jechane,
      trasa gdanska dwupasmowka - koniakowa skoda octawia,
      w wawce - mondeo stalowe - przedostatni model, slynna vectra gti
      srebrna ze zdjec w prasie, butelkowe mondeo ze 2-3 medele temu na
      gdanskiej jw...
      za kazdym raze psy jechane wjezdzaja ludziom na zderzak i na chama
      jada w niebezpieczny sposob...
      dzwonic na 997 i zglaszac pirata drogowego natychmiast!
      • Gość: konrad Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 23:20
        pewnie duzy procent wykroczen drogowych jest spowodowanych prowokacja przez
        innych kierowców umyslna lub tak wygladajaca, jesli policja sprawdza czy
        kierowcy sa podatni na takie prowokacje to chyba dobrze co nie....? Jesli juz
        Cie to tak mocno denerwuje zglos pirata na Policje (dog eat dog)
    • Gość: nexen nie ty jeden... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 12:27
      Ostatnio "testowali" na mnie taktykę z długimi. Ograniczenie do 70, a nawet
      fotoradar. Za mną bardzo żwawo (sam jechałem równo 70) dochodzi mię "coś" na
      włączonych długich. Świeci po oczach że hej. Dojechali do mnie i koniec pędzenia
      - długie pozostają włączone... I tak sobie jadę idealnie oświetlony... Z
      "baranem na długich" na ogonie kilka km równo 70... W końcu nie wytrzymałem -
      zjechałem, na co - jak sie okazało radiowóz - zareagował wciśnięciem gazu do
      dechy. Nieco dalej znaleźli klienta.
      Warto zdać sobie sprawę z tego że w naszym pięknym kraju nie ma znaczenia skąd
      podchodzą dowody przestępstwa i jak zostały zdobyte. Niestety Polska to nie USA,
      ani amerykański film o prawnikach.
    • Gość: dlugi to nie tylko polska specjalność, niestety IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.08, 14:03
      nawet w takich zdawałoby się prworządnych krajach jak Niemcy, czy
      Austria, podobne przypadki nie należą do rzadkości.
      1.Austria
      jadę spokojnie drogą krajową (Landstrasse), znakomicie zresztą
      utrzymaną, gdzie obowiązuje ograniczenie do 100 km/godz.
      Podziwiam krajobrazy i nagle słyszę jak z rykiem nadjeżdża z tyłu
      motocyklista.Przez chwilę wisi mi na ogonie, po czym wyprzedza i
      prowokuje do szybszej jazdy. Olewam go,jadę swoje 90 kilka na
      godzinę. I po paruset metrach widzę dwa radiowóz i motor policyjny,
      kilku funkcjonariuszy i przenośny radar.
      Motocyklista z prędkością znaczenie przekraczającą 100, mija ich
      staniowisko,po czym łukiem wraca i jedzie w drugą stronę.Oczywiście
      była to "zgrana" paczka funkcjonariuszy policji austryjackiej
      polująca na "frajera".
      2.Niemcy
      często wracałem pózną porą z firmy i po przejechaniu pustego już
      skrzyżowania widzę w lusterku wstecznym jak z oszałamiającą
      prędkością zbliża się samochód, po czym siada mi na ogonie tak,że
      nie widzę nawet marki i tablicy rejestracyjnej.
      Mam taki zwyczaj,że dla takich "kolesi" nie tylko nie przyspieszam,
      ale wręcz zawalniam, co zrobiłem ograniczając prędkoścć do 40
      km/godz.Jechali za mną jeszcze jakieś 400 metrów, po czym
      wyprzedzili,oczywiście policja!
      Innym razem taka sama sytuacja i powtórka. Tym razem policjanci nie
      dali za wygraną, właczyli światło na dachu z napisami policja,
      proszę się zatrzymać.Ponieważ nie było miejsca dla takiego manewru,
      znacznie zwolniłem i po przejechaniu skrzyżowania zajechali mi
      drogę. Wylegitymowali i ponieważ nie mieli do czego się przyczepić,
      zaproponowali sprawdzenie trzezwości.
      Najwięcej jednak czasu, zajęło im badanie czy mam nie sfałszowane
      niemieckie prawo jazdy i czy nie jestem karany.
      Kiedy indziej, jadąc autostradą z dwoma pasami jazdy w jedną
      stronę, podjechał mi na tył nieoznakowany samochód przystrojony jak
      dla dzieci, ponieważ byłem na lewym pasie zjechałem na prawy.I
      wtedy tamten prowokacyjnie zwolnił lekko tylko mnie wyprzedzająć.
      Było ograniczenie do 80 tamten jechał 70.
      Gdy lekko z nim się zrównałem zobaczyłem jakby wyraz triumfu
      tamtego i było dla mnie jasne, że to policjant po cywilnemu.Nie
      wyprzedziłem go z prawej strony, zwolniłem.

      Policja holenderska,też nie jest lepsza.
      Uważam, że funkcjonariusze policji drogowej mają w sobie zakodowane
      złośliwe zachowania mające wręcz prowokować do określonych
      zachowań.
      • jureek Re: to nie tylko polska specjalność, niestety 05.02.08, 14:47
        Jakiś chyba nienormalny jestem, bo od kilkunastu lat robię około 25 tys. km
        rocznie po niemieckich drogach i ani razu nie miałem nieprzyjemnych sytuacji z
        policją. Za to policjanci bardzo grzeczni byli, gdy w korku na czteropasmowej
        autostradzie przez głupotę wyczerpałem akumulator i gdy korek ruszył zostałem
        sterczeć na skrajnym lewym pasie. Zatrzymali wtedy ruch za mną i własnoręcznie
        dwóch policjantów przepychało mój samochód na prawy pas awaryjny, a potem nie
        musiałem nawet czekać na pomoc drogową, bo mieli kabelki i pozwolili mi pożyczyć
        sobie prąduna rozruch z ich radiowozu. Podziękowałem, oni życzyli mi szerokiej
        drogi i pojechałem sobie.
        Jura
        • Gość: dlugi Re: to nie tylko polska specjalność, niestety IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.08, 15:10
          nie jesteś nienormalny, tylko nie miałeś takich sytuacji.
          Nie każdego człowieka okradają czy mordują a fakt, że Ciebie to nie
          spotkało, nie znaczy przecież, że przestępstwa tego rodzaju nie
          istnieją, nieprawdaż?
          Czy policjanci niemieccy są grzeczni, czy nie, to też zależy na
          kogo się trafi.Rewirowy przydzielony do "obsługi" naszej firmy też
          był b. miły, a policjant, któremu składałem skargę na napaść (psa
          mordercy)już nie był taki.

          P.S.
          Mnie też nie kontrolowano w Niemczech przez jakieś 8 lat, a potem
          jednego tylko roku zaliczyłem 3 dmuchania w alkomat.
        • Gość: wiesmak Re: to nie tylko polska specjalność, niestety IP: *.ericsson.net 07.02.08, 10:29
          jureek napisał:

          > Jakiś chyba nienormalny jestem, bo od kilkunastu lat robię około 25 tys. km
          ...


          A nie zapomniales moze dodac, ze twoj samochod ma na dachu takie niebieskie
          swiatelko? ;-))

    • Gość: :-) Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.nask.waw.pl 05.02.08, 14:07
      w Czechach to normalna praktyka drogówki. Na autostradzie podjeżdża do Ciebie z
      tyłu cywilny wóz (przeważnie Oktavia) z cywilnym kierowcą (tam część jeździ po
      cywilu), siada Ci na zderzaku i prowokuje Cię do szybszej jazdy. Jeśli mu sie
      uda to Cię zatrzyma ... a jak nie przekraczasz 130 to po paru km czepia sie
      następnego :-))
    • alex-alexander Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 05.02.08, 15:57
      Ne daj sie. Koszta sadowe sa male. Wyrok sadowy poslij prasie.
    • Gość: Adam Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.brnt.cable.ntl.com 05.02.08, 22:42
      Kiedyś jechałem o 1:00 w nocy ulicą na której było ograniczenie do 30kmh przede
      mną jechał radiowóz 30kmh, ulica długa, prosta i pusta w końcu zatrzymali się
      przed przejściem dla pieszych i przy podwójnej ciągłej i jeden z nich dawał mi
      znaki bym ich wyminął ale nie dałem się sprowokować i po 5 minutach policjanci
      zjechali na bok. gdy wymijałem ich widziałem kamerę za przednią szybą.
      • jureek Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 06.02.08, 01:14
        To jak? Bez wyraźnej potrzeby przez 5 minut stali i blokowali ruch? Trzeba było
        zadzwonić po policję.
        A Ty stałeś za nimi też przez 5 minut stałeś? Byłeś po kielichu, że bałeś się
        ich wyminąć? Bez jaj, jeśli samochód przede mną np. się zepsuje to nie wolno go
        ominąć, bo jest ciągła? Nie dajmy się zwariować.
        Jura
      • Gość: doc_holiday Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.aster.pl 21.03.08, 22:31
        No to i tak miałeś farta, że się do Ciebie nie przyczepili. Skoro
        dał Ci znak, żebyś wyprzedził, a Ty nic, to mogliby uznać, że nie
        zastosowałeś się do poleceń policjanta kierującego ruchem :)))
    • Gość: Sebek Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.Kuso.osi.pl 06.02.08, 21:44
      Popieram...akurat w tym przypadku. Czasami z nimi trzeba ostro !
      Zycze powodzenia przed sadem.
      • Gość: wiesmak Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.ericsson.net 07.02.08, 10:46
        W Krakowie jest skrzyzowanie w ksztalcie litery T z droga dojazdowa do Ikei,
        (zapomnialem nazwy ulicy, ale jest to przedluzenie Opolskiej).
        Sa tam swiatla, ktore przy niewielkim ruchu przelaczaja sie bardzo szybko. A
        przynajmniej tak bylo pare lat temu. Zima wracalem z kobieta od znajomych, okolo
        23. Na drodze nie bylo ruchu, ale zlapal lekki mroz - to byl o ile pamietam
        luty, w dzien cieplo, troche ubitego sniegu sie roztopilo, a wieczorem zamarzlo,
        znacznie utrudniajac jazde. W zwiazku z tym jechalem wolno, ponizej 50, zreszta
        nigdzie mi sie nie spieszylo.
        W odleglosci kilkudziesieciu metrow do skrzyzowania wyprzedzil mnie samochod,
        prawie zajezdzajac mi droge zjechal na skrajny prawy pas ktory prowadzi do Ikei
        i zjechal na prawo. Gdy juz prawie wjedzalem na skrzyzowanie swiatlo bardzo
        szybko przelaczylo sie na czerwone. Jak pisalem, bylo slisko, wiec nie hamowalem
        gwaltownie, tylko przejechalem przez skrzyzowanie. Fakt, juz na czerwonym. Po
        okolo 100 metrach samochod ktory zjechal do Ikei pojawil sie znow przede mna a z
        okienka zamachal do mnie pan waadza.
        Spotkanie bylo mocno nieprzyjemne, waaadza zaczela groznie, od propozycji
        zabrania prawa jazdy, mandatu 2k zl itd. poprosilem wiec o rozmowe w sadzie.
        Wtedy waadza zainteresowala sie z kim jade, odpowiedzialem, ze z dziewczyna,
        odpowiedzia byly jakies teksty mamrotane pod nosem o dziwkach czy lekkich
        panienkach, wtedy juz nie wytrzymalem poprosilem o nazwisko i numer sluzbowy.
        Pan waaadza uznal chyba ze troche przesadzil i zaproponowal mandacik 400 zl.
        Skonczylo sie na 200.
        Po rozmowie ze znajomymi dowiedzialem sie, ze to miejsce jest ulubionym punktem
        wieczornych lapanek drogowki.
        Ciekawi mnie czy komus jeszcze zdazyly sie tam niemile przygody z tym "zbrojnym
        ramieniem waadzy"
    • arkadiuszta Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 07.02.08, 14:46
      No pewnie, że prowokuje siedząc na ogonie a poza tym tymi
      nieoznakowanymi jeżdżą jak chcą, ale mamy ich listę w całym kraju na
      stronie
      www.nieoznakowane.info
    • Gość: freeman Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.gdynia.mm.pl 08.02.08, 12:58
      Niestety POLSKA od lat jest krajem POLICYJNYM, i trzeba jak najszybciej
      ograniczyc działanośc i władzę Policji!

      Policja nigdy nie powinna się zajmować sprawami prawa cywilnego, od tego są
      sady, a tylko prawem kryminalnym.

      Policjant nie powinien mieć prawa do zatrzymania samochodu z powodu tak zwanej
      kontroli drogowej.

      Policjant musi wyjaśnić dlaczego zatrzymał samochód, a nie używać tak zwanej
      rutynowej kontroli drogowej.
      Policjant po sprawdzeniu dokumentów wyjaśniał, że był ciekawy, kto za nim jedzie.

      Policjant przed poproszeniem o dokumenty wpierw musi powiedzieć dlaczego
      samochód został zatrzymany.

      W przypadku sprawdzania pasów bezpieczeństwa, lub szukania pijanych kierowców.

      W USA policja może tylko zablokowac drogę i sprawdzać wszystkich kierowców, a
      nie tylko Meksykanów czy Afro-Amerykanów, ponieważ rasizm jest zabroniony.






    • marcus1946 Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 08.02.08, 22:04
      co możesz innego spodziewac sie po niektorych dupkach w
      mundurach.Maja wyznaczony limit i musza natrzaskac tych mandatow bo
      ich z tego rozliczają bo jak mało mandatów to nie ma najblizszej
      premi.Czyli chodzi o kase dla miasta i premie dla tych nygusow.Jak
      widac nie maja prostych kregosłupow i dalej leci tak jak bylo
      dawniej,ze kazdy glina na swoim stopniu musi się wykazać.Od prostego
      krawężnika do komendanta .ja to przerabiałem to wiem jak naprawde to
      wygląda.Możesz wygrac w sądzie jak trafisz na normalny skld chyba że
      ci dowala grzywne w postepowaniu niejawnym bo to dla nich szybko i
      bez problemów z przesluchaniami i świadkami.życze Ci
      powodzenia.napisz czym to sie skończyło.
    • nowak11 Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 09.02.08, 20:59
      Fakt, mnie też to kiedyś spotkało. Oczywiście zapłaciłem, ale potem mój adwokat
      powiedział mi, że w zasadzie mogłem powalczyć w sądzie. Następnym razem na pewno
      nie poddam się tak łatwo tych cieniasom.
    • lunaglass Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 17.02.08, 19:35
      No to się dałeś sprowokować. Ja się nie daję prowokować, mnie to nie bawi. A z
      kolei kiedy wiem, że za mną jedzie "niebieskie" albo "niebieskie" po cywilu
      (często lookam w lusterko, żeby zobaczyć czy auto za mną nie ma kamerki) to
      zaczynam się wlec :) Szybko się im nudzi taka jazda.
    • Gość: peter Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.eranet.pl 18.02.08, 15:52
      I czego ty od nas oczekujesz głuptasku. BARDZO CI TAK DOBRZE
      ŁACHUDRO. Po to jest Policja aby reagowała. I niby co to ma do
      rzeczy którędy i o której godzinie jechałeś. To jest Warszawa , a
      nie twoja wieś rodzinna i tu sie przestrzega przepisów. Porządki
      najlepiej zacząć od siebie i nie oglądac się na innych. Jak jesteś
      taki ormowiec to zapisuj tablice pojazdów które łamią przepisy i
      ślij na policję. Do tego nie logicznie myślisz - wykroczenie nagrane
      na videorejestrator a ten uważa ,że wygra w Sądzie. No i co tu
      takiej ofermie napisać ?
      • emes-nju Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 18.02.08, 16:32
        Gość portalu: peter napisał(a):

        > (...) BARDZO CI TAK DOBRZE ŁACHUDRO. (...) Porządki
        > najlepiej zacząć od siebie i nie oglądac się na innych.

        Zacznij zatem od siebie i badz uprzejmy swoim "warszawskim" chamstwem nie psuc opinni KULTURALNYM Warszawiakom. Lachudro ;-P
      • meki4 Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? 20.02.08, 10:41
        Mojemu znajomemu policjant nakazał cofnąć pojazd 10m do tyłu - spod znaku zakazu
        zatrzymywania. On cofając nie zapiął pasów i za to policjant myknął mu 1 pkt i
        100 zł.
      • Gość: Taki tam Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 02:49
        Zauważcie proszę, że to samo nagranie jest także podstawą do
        ukarania Policmajstrów (jeśli nie jechali na niebieskich i syrenie)
        Policja złamała te same przepisy !!!.

        PS. Zawsze się opłaca "iść do sądu".
        W sądzie nie dostaniesz punktów karnych - Po prostu polskie prawo
        tego nie przewiduje :) ( KPK i KPW itd..)
      • Gość: mściciel Re: Policja prowokuje wykroczenia drogowe? IP: *.chello.pl 09.03.08, 00:04
        Uwielbiam, naprawdę uwielbiam jak zatrzymują mnie do kontroli,
        zwłaszcza wtedy, gdy odjeżdżając obsypuję żwirem spod buksujących
        kół ich wykrzywione w służalczych minach ryje. Pozdrowienia dla
        wszystkich jeszcze niepomszczonych :-)
    • callisto1 Wydaje mi się,że istotna tu jest jedna kwestia: 23.02.08, 17:28
      Czy policjanci nie naruszają prawa nie zatrzymując "łamiącego "
      prawo natychmiast? Rozumię,że istnieją pewne zasady "gry
      operacyjnej" ale czy wolno im dopuszczać do popełnienia kolejnego
      przestępstwa.Czy nie mają obowiązku interweniować natychmiast? A
      jeżeli ktos zginąłby w wyniku takiego zaniechania? Np.bandzior
      napada i bije swoją ofiarę a policja obserwuje to z ukrycia i nie
      interweniuje czekając aż bandyta "zapełni sobie konto" bo wtedy
      będzie go można wsadzić na dłużej do kryminału. Ok. Ale jeśli ofiara
      ginie od któregoś ciosu,to kto jest winny śmierci? Czy tylko bandyta
      czy także policjanci? Że to inna sytuacja? A wcale nie! Zachodziło
      podejrzenie,że ów śledzony jest pod wpływem alkoholu.Zawsze takie
      podejrzenie zachodzi,gdyż zawsze dmucha się w alkotest. A jeśli ktoś
      poniesie śmierć w wyniku jazdy kierowcy-pijaka? Kto wtedy będzie
      odpowiedzialny? Czy tylko pijak? Wydaje mi się,że policjanci powinni
      interweniować natychmiast!
      • Gość: placacy Re: Wydaje mi się,że istotna tu jest jedna kwest IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.08, 09:06
        Przejedz sie przez Czechy jak cie sprowokuja to bedziesz jezdzil tylko koleja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka