Dodaj do ulubionych

światła żółte świecą zbyt krótko !

17.03.08, 11:28
co wy na to? mi się wydaje ze tak !

moze czas oczekiwania na zielone będzie trochę duzej trwało ale
będzie bezpieczniej ?
Obserwuj wątek
    • naprawdetrzezwy Czas czekania na zielone? 17.03.08, 13:08
      Do tej pory spotykam światła w sekwencji:

      Czerwone - zielone - pomarańczowe - czerwone - zielone itd.
      • misiania Re: Czas czekania na zielone? 17.03.08, 13:45
        myślę, że iberianowi chodziło o to, że ci, którzy mają zielone a po
        zielonych żółte - dzięki wydłużeniu żółtych będą mieli więcej czasu
        na zjechanie ze skrzyżowania. a czekać dłużej będą inni, którzy w
        tym czasie stoją na czerwonych i z powodu owych wydłużonych żółtych
        będą swoje czerwone mieli dłużej. matko, jakie to proste jak sobie
        to człowiek wyobrazi, a jakie poplątane się robi przy zapisywaniu.
        • misiania Re: Czas czekania na zielone? 17.03.08, 13:47
          a co do pomysłu - wydłużone żółte mogą być pokusą na traktowanie ich
          jako "późnych zielonych" i wjeżdżanie na skrzyżowanie w ich trakcie.
          • Gość: JK Re: Czas czekania na zielone? IP: *.aster.pl 17.03.08, 21:47
            misiania napisała:
            > a co do pomysłu - wydłużone żółte mogą być pokusą na traktowanie
            ich jako "późnych zielonych" i wjeżdżanie na skrzyżowanie w ich
            trakcie.

            Nie MOGĄ być, tylko SĄ pokusą. W Warszawie jest to niestety
            nagminne. Już nic nie mówiąc o tym, że coraz więcej buractwa widząc
            z daleka żółte, zamiast się spokojnie zatrzymać, dodaje gazu i
            wjeżdża na skrzyżowanie już na czerwonym. To jest dopiero dzicz:(
            • emes-nju Re: Czas czekania na zielone? 18.03.08, 20:28
              Gość portalu: JK napisał(a):

              > Nie MOGĄ być, tylko SĄ pokusą. W Warszawie jest to niestety
              > nagminne. Już nic nie mówiąc o tym, że coraz więcej buractwa widząc
              > z daleka żółte, zamiast się spokojnie zatrzymać, dodaje gazu i
              > wjeżdża na skrzyżowanie już na czerwonym. To jest dopiero dzicz:(

              Czesc to dzicz. Bez watpienia.

              Ale mniejsza czesc! Wiekszosc przejezdza na "ciemno zoltym" dlatego, ze zolte faktycznie swieci sie bardzo krotko - podobno ok. 3 sek. Jezeli uwzgledni sie czas reakcji od czlowieka po mechanizmy, to na hamowanie zostaje malo czasu. Szczegolnie na drogach z limitem wyzszym niz 50 km/h.
        • iberian1 Re: Czas czekania na zielone? 17.03.08, 20:43
          misiania , dzięki pozdrawiam !

          co do tego "naprawdę trzezwego" to on nie wygląda na niego !
          filozof szuka dziury w całym

        • naprawdetrzezwy Może. Nie napisał tego, o co mu chodzi. 19.03.08, 11:46
          Ciekawe czy dlatego, że żółte miał za krótko?


          A co do sprawy - wprowadziłbym pancerne zapory podnoszące się przy czerwonym.
          W Warszawie.
    • kozak-na-koniu Re: światła żółte świecą zbyt krótko ! 17.03.08, 13:34
      A gdzieżeś to wyczytał? Może tu:
      tech.wp.pl/kat,1009785,title,Monitoring-na-skrzyzowaniach-powoduje-wypadki,wid,9762893,wiadomosc.html?rfbawp=1205757017.818&ticaid=158be
      • emes-nju Re: światła żółte świecą zbyt krótko ! 18.03.08, 20:34
        To temat na oddzielny ---> WATEK <-
        • kozak-na-koniu Re: światła żółte świecą zbyt krótko ! 21.03.08, 08:23
          Możliwe ale ja byłem pierwszy...:-P
          • emes-nju Re: światła żółte świecą zbyt krótko ! 21.03.08, 09:59
            Dlatego umiescilem informacje o tym. Ty znalazles, ja "rozkolportowalem" :-D
    • Gość: tomek ja w austrii widziałem IP: *.chello.pl 17.03.08, 22:16
      tak, widziałem w austrii, u sąsiadów naszych niegdysiejszych ;)

      ze u nich zanim skończy się zielone, to owo zielone zaczyna migać, a potem dopiero robi się żółte! tak to rozwiązali.
      • iberian1 Re: ja w austrii widziałem 18.03.08, 13:16
        tomku i to jest chyba dobre rozwiązanie
        pozdrawiam
        • Gość: rekrut1 Re: ja w austrii widziałem IP: *.chello.pl 18.03.08, 20:09
          Jak napisał JK "Nie MOGĄ być, tylko SĄ pokusą. W Warszawie jest to
          niestety nagminne. Już nic nie mówiąc o tym, że coraz więcej
          buractwa widząc z daleka żółte, zamiast się spokojnie zatrzymać,
          dodaje gazu i wjeżdża na skrzyżowanie już na czerwonym. To jest
          dopiero dzicz:("
          Żadne rozwiązanie nie będzie skuteczne w/w opisanej sytuacji!
          Dodajmy do tego nagminne wjeżdżanie na skrzyżowanie w sytuacji gdy
          niema żadnych szans na jego opuszczenie i mamy prawie pełny obraz.
          Moim zdaniem pomóc mogły by tylko mandaty wysyłane wraz ze
          zdjęciami z kamer. Jestem przeciwnikiem karania wysokimi mandatami.
          Mandat ma być środkiem wychowawczym a nie ma rujnować budżetu
          rodziny ale przejeżdżanie już na czerwonym(co jest zabójcze)często
          nie daje możliwości skrętu w lewo(większość skrzyżowań jest bez
          lewoskrętu)a "oczekiwanie" na zmianę świateł na środku skrzyżowania
          powoduje niepotrzebne korki, stratę czasu, paliwa, niepotrzebną
          emisję spalin itd. Są takie skrzyżowania gdzie korki są non stop
          tylko z tej przyczyny. Nie zmienia to faktu że rozwiązanie z
          migającym światłem jest dobre. Widziałem też jednocześnie(w końcowym
          etapie)palące się światło zielone i żółte.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • watashi79 Re: ja w austrii widziałem 18.03.08, 23:30
            Gość portalu: rekrut1 napisał(a):

            > Nie zmienia to faktu że rozwiązanie z migającym światłem jest
            > dobre. Widziałem też jednocześnie(w końcowym
            > etapie)palące się światło zielone i żółte.

            wydaje mi się, że problem z pomarańczowym polega na tym, że nie wiadomo ile
            czasu będzie (jeszcze) świecić.

            może więc odliczanie do końca fazy zielonej, bez pomarańczowego w ogóle? wtedy
            kierowca miałby jasną sytuację i świadomość, że np. ma dokładnie sekundę do
            czerwonego (no prawie, z dokładnością do sekundy). bez "ciemnozielonych" i
            "ciemnożółtych". jednosegmentowy wyświetlacz może wskazywać jedną cyfrę --
            odliczanie od 9 sekund do 0 byłoby wystarczające nawet dla szachistów.
            • Gość: c# Bułgaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 07:26
              Takie rozwiązanie (zielone i czerwone cyferki zliczające czas pozostały do
              zmiany świateł) funkcjonuje doskonale od kilku lat w Bułgarii - widziałem w
              Sofii i w Burgas. Co więcej, te cyferki są umieszczone również przy światłach
              dla pieszych.

              Jest to doskonałe i bardzo skuteczne, poza tym z tego co wiem, policja tam tępi
              wjeżdżających na "dojrzewającym żółtym".

              W Polsce jeszcze nikt nie wpadł na ten genialny pomysł...
              • emes-nju Re: Bułgaria 21.03.08, 10:05
                Gość portalu: c# napisał(a):

                > W Polsce jeszcze nikt nie wpadł na ten genialny pomysł...

                Bo w Polsce trzeba latac dziure budzetowa.

                Poza tym polska dusza romantyczna woli wierzyc w bajki o "dostosowaniu", "zastosowaniu sie" i czestej, zeby tego dokonac, koniecznosci posiadania zdolnosci jasnowidzenia. Ja na przyklad NIGDY nie wiem w ktorym dokladnie momencie zapali sie trwajace az 3 sek zolte. Nie jestem jasnowidzem, ale mandat za brak takiej zdolnosci zaplacic moge. Najlepiej jak dojdzie do kraksy, bo wtedy sankcja wyzsza :-P
              • watashi79 Re: Bułgaria 21.03.08, 11:48
                Gość portalu: c# napisał(a):

                > Takie rozwiązanie (zielone i czerwone cyferki zliczające
                > czas pozostały do zmiany świateł) funkcjonuje doskonale
                > od kilku lat w Bułgarii - widziałem w Sofii i w Burgas.

                A jak to w takim razie wygląda? Są światła + cyfry, czy też kolorowe cyfry
                zamiast świateł? W ogóle zrezygnowali z pomarańczowego?
                • Gość: c# Re: Bułgaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 12:20
                  To są normalne światła z diod LED (takie u nas się też spotyka), obok których są
                  dodatkowe, prostokątne dwucyfrowe wyświetlacze, też z diod LED. Tak że jadąc
                  widzisz czerwone kółko (zwykłe światło), a obok niego, tej samej wielkości
                  dwucyfrowy wyświetlacz liczący np. od 45 do zera. Z żółtego dla samochodów nie
                  zrezygnowali, nie ma przy nim tylko licznika. Dla pieszych oczywiście żadnego
                  żółtego nie ma.
                  Nie robiłem zdjęć, a szkoda.

                  Jeździłem jako pasażer po Sofii i zauważyłem, że kierowca, gdy widział zielone
                  "5-4-3..." nie dodawał gazu, ale zwalniał. Podobnie dojeżdżając do czerwonego
                  "5-4-3..." lekko przyhamowywał silnikiem zamiast deptać na hamulec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka