Dodaj do ulubionych

Słowacka Policja =)

21.03.08, 15:03
Witajcie,

Jakie macie doświadczenia ze słowacką policją? Zmieniło się tam coś
ostatnio w porównaniu z tym, co działo się wcześniej? Mieliście
jakieś ciekawe przygody na Słowacji?

Wybieram się do Włoch i zastanawiam się, jak przygotować się na
zachowanie knedli. Jak ostatnio jechałem, to mnie 3 razy zatrzymali
na odcinku 100 km, który miałem do autostrady na Bratysławę.
Samochód w 100 proc. sprawny i specjalnie jechałem przepisowo nie
przekraczając dozwolonej prędkości nawet o km. Ale słyszałem od
znajomych, jak zabierali dokumenty i nie chcieli oddawać albo jak
czepiali się ilości plastrów w apteczce żeby tylko wyłudzić
pieniądze...

A tak przy okazji, to ostatnio jeden z ministrów komentując
kontrolowanie przez Niemców naszych apteczek powiedział, że jest
taki przepis, który mówi, że samochód z obcego kraju ma mieć
wyposażenie apteczki takie, jakie wymagane jest w kraju, w którym
jest zarejestrowany :) Najwyraźniej knedle tego nie uznają :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: rekrut1 Re: Słowacka Policja =) IP: *.chello.pl 22.03.08, 17:08
      skuro.wrzuta.pl/film/aqON0awSz0/czescy_policjanci
    • Gość: gniewko_syb_ryba Re: Słowacka Policja =) IP: *.autocom.pl 23.03.08, 23:31
      Ciekawe... Ja od 8 lat bywam na Słowacji kilka(naście) razy w ciągu roku i tylko
      kilka razy widziałem policyjny patrol... A ograniczeniami prędkości przejmowałem
      się tylko za pierwszym razem... ;)))
      • Gość: rekrut1 Re: Słowacka Policja =) IP: *.chello.pl 25.03.08, 18:13
        Masz rację, rzadko się ich widuje. Też bywam na Słowacji choćby ze
        względu na urozmaicony krajobraz i fajne zamki czy jaskinie. Miałem
        z nimi kontakt dwa razy ale bez specjalnych wrażeń organoleptycznych.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • zaq28 Re: Słowacka Policja =) 07.04.08, 14:47
          Właśnie odbyłem dwa przejazdy przez Terytorium Słowacji i miałem kontakt z Policją prawie na granicy. Poprosili mnie o dokumenty samochodu (BUS) zapytali dokąd jadę i życzyli przyjemnego wypoczynku. Natomiast znajomi, którzy jechali przez Republikę Czeską mieli kontrolę dokumentów, części "zamiennych" w postaci żarówek i tym podobnych rzeczy.
          • Gość: :))) Re: Słowacka Policja =) IP: *.com 15.04.08, 20:54
            Miałem kontakty ze Słowakami i z Czechami. Byli bardzo mili, pomocni i
            (uwaga!) znali angielski. Zapłaciłem tylko raz, w Pradze, kiedy
            nieświadomie wjechałem na torowisko tramwajowe i znalazłem się nagle
            na ...przystanku. Śmiesznie było i sympatycznie. Jakoś, prócz
            normalnego wyłudzania łapówek w Polsce, nie miałem kłopotów z policją
            w cywilizowanych regionach. W niecywilizowanych (Warszawa i ogólnie
            wschód) - jest już zdecydowanie gorzej. Ale tam się nie jeździ, jak
            nie ma przymusu.
    • Gość: Pawel Re: Słowacka Policja =) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.08, 15:14
      Witam,

      Od 24 do 27 kwietnia (2008 r. oczywiście) byłem z rodziną na
      Słowacji (8 osób; 2 samochody). To był mój 5 wyjazd do tego kraju, w
      tym trzecie samochodem. Zawsze na słowackich drogach przejeżdżałem
      ok. 500 km. Generalnie nie przejmowałem się jakoś szczególnie ani
      policją ani ograniczeniami (choć piratem nie jestem)... i nigdy nie
      zostałem zatrzymany przez policje, aż do...

      ... ostatniego powrotu ze Słowacji.

      Byliśmy już około 5 km od granicy w Korbielowie. W Oravskiej
      Polhorze. Obowiązuje tam na dłuuugim odcinku ograniczenie do 40 km
      na godzinę.

      Starałem się jechać 70-80 km/h. Szwagier jechał za mną. Jednak w
      pewnym momencie przybyło aut (przed nami jechały 2-3 samochody
      słowackie), ruch się zwolnił do 50-60 km na godzinę, gdy szwagra
      zaczął wyprzedzać nieoznakowany radiowóz; zamachał mu lizakiem...
      wyprzedził też mnie i kazał zjechać na pobocze... pozostałymi
      (słowackimi) samochodami się nie zainteresowali.

      Okazało się, że ich radar zrobił nam zdjęcia, bo przekroczyliśmy
      dozowloną prędkość (czuli 40 km/h).

      UWAGA: na moim zdjęciu było 51 km/h; na szwagra 56 km/h! A
      tolerancja wynosi 10 km/h.

      Zażyczyli sobie po 1000 SK mandat. Powiedzieli, że gdybyśmy jechali
      ponad 60 km/h, to na rok zabraliby nam prawo jazdy i wlepili po 7500
      SK mandatu!!!

      Nie mieliśmy koron (wszystkie wydaliśmy w pobliskim markecie), wieć
      po kilkuminutowych dyskusjach panowie policjancie przyjęli od nas
      łączny mandat w wysokości 50 PLN. Nie otrzymaliśmy jednak
      pokwitowania, bo nie mogą kwietować mandatów przyjętych w polskiej
      walucie :-)

      Szkoda że ten incydent miał miejsce. Policja to jednak policja. Nie
      powinni inaczej traktować Polaków i Słowaków. Nie powinni brać
      mandatów bez pokwitowania. No i jednak karanie za jazdę z prędkościa
      51 km/h to nadgorliwość.

      Mimo wszystko polecam Słowację!!!
      • Gość: na zimno Policja to nie moralicja za to na pewno znaja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.08, 16:36

        banknoty, a zwlaszcza te, na ktore nie wydaje sie pokwitowania.
        Za to w weekend mozna je wykorzystac po polskiej stronie.
        Po to oni tam zreszta stali.



        • Gość: asia Re: Policja to nie moralicja za to na pewno znaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 13:56
          ja miałam podobną przygodę ze słowacką policja ;/
          od 10 lat przejeżdżam przez Słowację i nigdy patrolu policyjnego na drodze nie
          widziałam, aż do tego roku...
          zatrzymali nas w okolicach Liptovskiego Hradoku (zatrzymali również 4 inne
          polskie samochody- żadnego słowackiego)...
          kontrolowali nam wszystko- od apteczki, żarówek,linki, trójkąta, kamizelek (po
          jednej na osobę), aż do legalizacji gaśnicy... jak okazało się że wszystko jest
          ok, policjant stwierdził że przekroczyliśmy prędkość o 11km/h!!! pozostałym
          polakom zrobił taką samą jazdę.... ograniczenie było do 40km/h, a my jechaliśmy
          51km/h.... dodam, że jechaliśmy w sznureczku samochodów za koparką...
          zapłaciliśmy 2000 koron- zatrzymywali tylko i wyłącznie polskie samochody. Czy
          to przypadkiem nie za duże świństwo? Przecież polacy napędzają ich całą
          turystykę... jak tak dalej będzie to trzeba będzie pomyśleć o przyjemniejszym
          kraju na wakacje...
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka